Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość sprzęt i soft 8 lutego 2019, 12:54

autor: Aquma

Recenzje Radeona 7. Jak radzi sobie nowe GPU od AMD?

W sieci pojawiły się recenzje nowej karty grafiki AMD – stworzonego w litografii 7nm Radeona VII. Czy mamy do czynienia z wydajnym układem? Przygotowaliśmy dla Was zestawienie testów opracowanych przez zagranicznych i rodzimych ekspertów.

Radeon VII debiutuje na rynku. - Recenzje Radeona 7. Jak radzi sobie nowe GPU od AMD? - wiadomość - 2019-02-10
Radeon VII debiutuje na rynku.

Wczoraj swoją premierę miał najnowszy układ graficzny firmy AMD – wykonany w litografii 7nm Radeon VII, który ma rywalizować z Turingami z wyższej półki od Nvidii. W sieci pojawiło się już sporo recenzji tej karty grafiki. Testy rzucają światło na wydajność GPU Czerwonych, choć warto odnotować, że w Polsce zakup tego produktu może okazać się wyjątkowo problematyczny w związku z rażąco małą liczbą kart na rynku (przykładowo, próba znalezienia go w wyszukiwarce Ceneo nie przynosi żadnych rezultatów).

Specyfikacja Radeona VII w porównaniu do innych GPU.
Specyfikacja Radeona VII w porównaniu do innych GPU.

Radeon VII okiem zagranicznych ekspertów

TechSpot

Koniec końców, Radeon VII wygląda na nic innego, jak tylko przystanek na drodze do mocno opóźnionej już architektury Navi. To tak, jakby AMD podniosło nagle rękę w połowie drogi i powiedziało "wciąż jesteśmy tutaj, nie zapominajcie o nas". Jedyną nadzieją dla Radeona VII jest to, że koszty produkcji spadną w ciągu najbliższych miesięcy i można by pokusić się o obniżenie ceny do okolicy 600 dolarów. Być może oczekujemy zbyt wiele, ale nawet na tym poziomie cenowym jest to produkt tylko nieco lepszy od Vega 64 i RTX 2080 - czytamy w recenzji.

Radeon VII – opłacalność w dolarach na klatkę animacji (rozdzielczość 1440p). Źródło: TechSpot.
Radeon VII – opłacalność w dolarach na klatkę animacji (rozdzielczość 1440p). Źródło: TechSpot.
Radeon VII kontra RTX 2080 w rozdzielczości 1440p. Źródło: TechSpot.
Radeon VII kontra RTX 2080 w rozdzielczości 1440p. Źródło: TechSpot.

Tom’s Hardware

Cieszymy się, że AMD wprowadziło na rynek wysokiej klasy kartę graficzną do gier, która może konkurować z GeForce RTX 2080. Jej 16 GB pamięci HBM2 daje duże korzyści zarówno w grach, jak i w przypadku tworzenia treści, a zestaw zwierający trzy gry oferuje jeszcze więcej w ramach wynoszącej 700 dolarów ceny Radeona VII. Chcielibyśmy jednak by ta cena była niższa, szczególnie biorąc pod uwagę wydajność porównywalną z układami GeForce w dzisiejszych grach i brak obsługi ray tracingu w czasie rzeczywistym w przyszłych tytułach - czytamy w recenzji.

Radeon VII w Rise of the Tomb Raider – 1440p, DX12. Źródło: Tom’s Hardware.
Radeon VII w Rise of the Tomb Raider – 1440p, DX12. Źródło: Tom’s Hardware.
Radeon VII w Rise of the Tomb Raider – 4K, DX12. Źródło: Tom’s Hardware.
Radeon VII w Rise of the Tomb Raider – 4K, DX12. Źródło: Tom’s Hardware.

Guru 3D

Oczekiwania wobec VEGA 20, czyli tego, co obecnie nazywa się Radeon VII, były wysokie. To imponujące, móc zobaczyć, jaką dodatkową wydajność przynosi litografia 7nm. Ta karta radzi sobie dobrze w wyższych rozdzielczościach, ale w przypadku niektórych tytułów zostaje nieco z tyłu, plasując się pomiędzy RTX 2070 i RTX 2080. Czy to wystarczy dla tych, którzy wydadzą na ten produkt 699 dolarów? Osobiście nie sądzę, choć naprawdę lubię tę kartę. Ale czuję, że jest to tak naprawdę produkt z przedziału cenowego 499 dol. Dobrą informacją dla AMD jest fakt, że nie wszyscy się ze mną zgodzą i jestem pewien, że firma sprzeda dużo tych maluchów - czytamy w recenzji.

Radeon VII w Deus Ex: Mankind Divided – 1440p. Źródło: Guru 3D.
Radeon VII w Deus Ex: Mankind Divided – 1440p. Źródło: Guru 3D.
Radeon VII w Deus Ex: Mankind Divided – 4K. Źródło: Guru 3D.
Radeon VII w Deus Ex: Mankind Divided – 4K. Źródło: Guru 3D.

Radeon VII – polskie recenzje

PurePC

Mniejsza ilość jednostek wykonawczych, zdecydowanie wyższe taktowania i dwukrotnie szybsze pamięci HBM2, zaowocowały przeciętnie 20-25% wzrostem wydajności w stosunku do Radeona RX Vega 64. Wartość całkiem przyzwoita, aczkolwiek w ogólnym rozrachunku poniżej poziomu pozwalającego określić Radeona VII mianem pogromcy Turingów, chociaż to jeszcze będzie zależało od faktycznej wyceny urządzenia. (…) Pod względem wydajności AMD Radeon VII próbuje nawiązać rywalizację z GeForce RTX 2080, czasami faktycznie doganiając adwersarza (Battlefield V, Wolfenstein II), ale często pozycjonuje się znacznie bliżej GeForce RTX 2070 (Assassin’s Creed: Odyssey), niejednokrotnie wypadając również nieco słabiej (Hitman 2) bądź pomiędzy GeForce RTX 2080 i 2070 (Kingdom Come: Deliverance, Shadow of the Tomb Raider, Wiedźmin 3: Dziki Gon). Podnoszenie rozdzielczości z oczywistych względów sprzyja AMD Radeon VII, który konsekwentnie zmniejsza dystans do Turingów, niemniej dysproporcje są widoczne nawet w najwyższych ustawieniach 4K – czytamy.

Radeon VII w Wiedźminie 3: Dzikim Gonie – 1440p. Źródło: PurePC.
Radeon VII w Wiedźminie 3: Dzikim Gonie – 1440p. Źródło: PurePC.
Radeon VII w Wiedźminie 3: Dzikim Gonie – 4K. Źródło: PurePC.
Radeon VII w Wiedźminie 3: Dzikim Gonie – 4K. Źródło: PurePC.

Benchmark.pl

Radeon VII ma swoje niewątpliwe zalety, ale przy tym co zaprezentowała konkurencja, nie wystarczy, że będzie tylko pod paroma względami innowacyjny i porównywalny wydajnościowo. On powinien wpaść z impetem do kowbojskiego baru i koncertowo skopać parę tyłków, a tymczasem tylko nasmarował się olejkiem i pręży muskulaturę przed lustrem na siłowni. Generalnie jednak bardzo dobrze, że firma AMD zaprezentowała Radeona VII, bo konkurencja na rynku musi być.

Radeon VII ma zadebiutować na rynku w takiej samej cenie jak tanie, niereferencyjne modele RTX 2080. Te z kolei można kupić w polskich sklepach w cenie 3100-3200 zł. Czekamy na ceny w polskich sklepach, wtedy dopiero będzie można ostatecznie powiedzieć jak atrakcyjny jest Radeon VII, który - nie ukrywajmy - jest ciekawą propozycją od AMD, zwłaszcza dla osób, które będą kupować kartę nie tylko z myślą o grach – czytamy w recenzji.

Radeon VII w Wolfenstein II: The New Collossus – 1440p. Źródło: Benchmark.pl
Radeon VII w Wolfenstein II: The New Collossus – 1440p. Źródło: Benchmark.pl
Radeon VII w Wolfenstein II: The New Collossus – 4K. Źródło: Benchmark.pl
Radeon VII w Wolfenstein II: The New Collossus – 4K. Źródło: Benchmark.pl

Warto kupić Radeona VII?

Niestety, nowy układ graficzny AMD jest produktem trudnym do polecenia. Wielu ekspertów chwali innowacje technologiczne wprowadzone przez czerwonych i wyraźnie darzy omawiane GPU sympatią, ale większość z nich wskazuje równocześnie, że jest to produkt zbyt drogi, by można było go nazwać opłacalnym. Testy pokazują, że w rozdzielczości 1440p Radeon VII jest wolniejszy o około 4-8% od konkurencyjnego GeForce’a RTX 2080 – karty, której niereferencyjne modele można obecnie kupić w podobnej cenie (na polskim rynku powinna ona wynieść około 3100-3200 zł). W 4K różnica pomiędzy tymi układami jest mniejsza, ale powiedzmy sobie szczerze – to nie jest sprzęt, który wystarczy do komfortowej gry w takiej rozdzielczości (w każdym razie nie przy detalach podkręconych na „maksa”).

Problem polega na tym, że urządzenie Nvidii oferuje równocześnie wsparcie dla ray tracingu w czasie rzeczywistym i DLSS, podczas gdy realnymi przewagami nowego Radeona są Free Sync 2 HDR oraz 16 GB pamięci HBM2. Pierwszy z atutów nie jest pozbawiony znaczenia (gier współpracujących z tą technologią przybywa z dnia na dzień), choć niestety zwróci uwagę jedynie tych osób, które zdecydują się na zakup odpowiedniego monitora. Jeśli zaś chodzi o drugi plus Radeona VII, to prawda jest taka, że na dodatkowej pamięci skorzystają bardziej twórcy treści (np. ludzie zajmujący się obróbką filmów) niż gracze. Wspomniane, mocno reklamowane przez Nvidię funkcje RTX-ów wciąż są bardziej teorią niż praktyką – mimo upływu kolejnych miesięcy, wspierających je gier jest nadal jak na lekarstwo – jednak, w przeciwieństwie do Free Sync 2 HDR, efekty ich działania można zobaczyć na dowolnym ekranie. Skoro, płacąc takie same pieniądze, możemy mieć kartę wspierającą ray tracing i DLSS, a do tego najczęściej nieco szybszą… to czemu mielibyśmy sięgać po produkt czerwonych?

Inna sprawa, że sięgnięcie po Radeona VII i tak jest obecnie wyjątkowo trudne – co jest osobnym problemem. Niedostateczna podaż może doprowadzić do sytuacji, w której układ AMD nie tylko nie stanieje, ale wręcz stanie się jeszcze droższy – co może ostatecznie pogrzebać jego szanse na rywalizację z Turingami.