ocena redakcji
6.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Recenzja gry Expeditions: Conquistador - turowej strategii z elementami RPG

Expeditions: Conquistador to jedna z gier ufundowanych w 2012 roku na Kickstarterze. Choć twórcy spełnili - na papierze - wszystkie obietnice to niski budżet podcina skrzydła obiecującej strategii.

30 maja 2013 6.0/10
• strony :12
PLUSY:
  • wciąga na kilka pierwszych godzin;
  • taktyczny wymiar walk;
  • niejednoznaczne wybory moralne;
  • dość oryginalna fabuła;
  • ładna oprawa muzyczna;
MINUSY:
  • mały budżet widoczny gołym okiem;
  • powtarzalność i nuda w dalszej części zabawy;
  • bardzo ograniczony rozwój postaci;
  • niesatysfakcjonująca rozgrywka;
  • niewielka ilość zawartości.

Ufundowany na Kickstarterze Expeditions: Conquistador miał połączyć elementy strategii turowej z filozofią klasycznych gier RPG, dodając do tego zupełnie nie fantastyczną, ale jak najbardziej historyczną otoczkę. Ambicje twórców z niezależnego studia Logic Artists były więc bardzo duże, jednak prędzej czy później musiały zderzyć się z brutalną rzeczywistością. W stworzonej przez nich grze można doszukać się paru ciekawych rozwiązań, ale ona sama nie radzi sobie z podstawowym zadaniem, jakim jest sprawianie frajdy graczom. Nie do końca przemyślane rozwiązania mechaniczne, a przy tym brak doświadczenia oraz środków finansowych złożyły się na produkcję, którą bez większego wahania można zakwalifikować do grupy „średniaków z ambicjami”.

Bitwy są taktyczne, ale później ograniczają się do powtarzania tych samych schematów. - 2013-05-28
Bitwy są taktyczne, ale później ograniczają się do powtarzania tych samych schematów.

Pójdź, wierny mieczu, towarzyszu mych wszelkich dokonań!

W grze wcielamy się w żądnego przygód konkwistadora, który z drużyną podobnych zapaleńców wyrusza do Nowego Świata, by tam zdobyć chwałę i bogactwo. Każdy z członków załogi posiada przy tym typowe dla siebie cechy i przywary, a niektórzy muszą mierzyć się z trudną przeszłością lub niełatwymi wyborami moralnymi – w odpowiednio dobranej kompanii mogą wręcz rozgorzeć zażarte spory lub pełne pasji romanse. Warstwa erpegowa gry polega więc przede wszystkim na kształtowaniu relacji z podkomendnymi, którzy w skrajnych przypadkach potrafią się zbuntować, a przy tym mają własne cele czy ambicje. Nierzadko podsuwają nam też pewne rozwiązania strategiczne bądź ideologiczne, jak zatrucie Indian lub handel z nimi. Do niektórych postaci łatwo się przywiązać, ponieważ posiadają złożone osobowości. Trzeba też dbać o ich zadowolenie, bowiem każda podjęta przez nas decyzja ma wpływ na morale członków drużyny. Przykładowo, jeśli pozwolimy Aztekom na odprawianie pogańskich rytuałów, to spotka się to ze zdecydowanym sprzeciwem naszych co bardziej religijnych podkomendnych. Co za tym idzie, musimy działać w taki sposób, aby nie narobić sobie wrogów we własnym zespole. To całkiem ciekawy element zabawy, dodający głębi rozgrywce – tym bardziej że niektóre dialogi zostały napisane z niezłym wyczuciem pióra.

Możliwości rozwoju są dość ograniczone. - 2013-05-28
Możliwości rozwoju są dość ograniczone.

Rozmowy z członkami drużyny to tylko skromny wycinek rozgrywki. W trakcie przygody zwiedzamy spory fragment Hispanioli (jak kiedyś nazywano wyspę Haiti) oraz Ameryki Środkowej, nawiązując przy tym liczne stosunki z miejscową ludnością i europejskimi konkwistadorami. Jako że akcję gry umiejscowiono w początkowym okresie hiszpańskiej konkwisty (początek XVI wieku), eksploracja terenu wiąże się z wieloma odkryciami geograficznymi i cywilizacyjnymi. W ogólnym kształcie przypomina to nieco warstwę strategiczną serii Mount & Blade – podróżujemy po mapie świata, odwiedzając ważne lokacje i wykonując różne zadania. Musimy przy tym zadbać o właściwe wyżywienie dla naszych podkomendnych, ich kondycję zdrowotną i ogólne samopoczucie – czemu służą niezbyt interaktywne polowania oraz zbieranie ziół leczniczych. Kiedy skończą nam się punkty ruchu, rozbijamy obóz i wystawiamy straże strzegące naszego ładunku, w tym samym czasie montując pułapki lub rysując mapy. Niestety, wszystko to dzieje się w sposób zautomatyzowany – brak przy tym jakichkolwiek minigierek. A szkoda.

W takcie zabawy możemy dorobić się własnego zamku. - 2013-05-28
W takcie zabawy możemy dorobić się własnego zamku.

Zupełnie osobną częścią gry są bitwy – kiedy dochodzi do starcia, zostajemy przeniesieni na specjalną planszę, gdzie w trybie turowym mierzymy się z przeciwnikami. Walka ma bardzo taktyczny charakter – każdy z bohaterów posiada ograniczoną ilość punktów ruchu i akcji, a szanse powodzenia określane są przez odpowiednie statystyki oraz modyfikatory terenu (jak poziom zaciemnienia, dym, odległość itd.). Postacie dysponują przy tym maksymalnie pięcioma specjalnymi umiejętnościami i mogą rozwijać się w jednej z dziesięciu klas (po pięć dla konkwistadorów i Indian). Podział bohaterów europejskiego pochodzenia jest przy tym dość typowy: wojownicy specjalizują się w walce wręcz, podczas gdy łowcy preferują dystansową, a medycy zajmują się leczeniem. Nieco inaczej wygląda sprawa ze zwiadowcami stawiającymi na skrytobójstwo oraz bystrookimi taktykami wspierającymi drużynę przy pomocy specjalnych komend. Indiańskie odpowiedniki tych profesji są trochę bardziej zróżnicowane, jednak w zasadzie funkcjonują podobnie.

Wojownicy wspierani przez medyków są praktycznie nie do pokonania. - 2013-05-28
Wojownicy wspierani przez medyków są praktycznie nie do pokonania.
Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Wasteland 2 - najlepszy Fallout, na jakiego stać Kickstartera

Recenzja gry Wasteland 2 - najlepszy Fallout, na jakiego stać Kickstartera

Twórcy Wasteland 2 obiecywali na Kickstarterze powrót postapokaliptycznych erpegów w wielkim stylu. Czy gra rzeczywiście jest następcą Fallouta?  recenzja gry

Dragon Age: Początek - recenzja gry

Dragon Age: Początek - recenzja gry

Doczekaliśmy się! Dragon Age: Początek po trwającej kilka dobrych lat produkcji trafił w końcu na sklepowe półki. Czy BioWare po raz kolejny udowodniło swoje mistrzostwo w dziedzinie tworzenia gier cRPG?  recenzja gry

Recenzja gry Divinity: Original Sin - klasyczny, turowy RPG warty grzechu

Recenzja gry Divinity: Original Sin - klasyczny, turowy RPG warty grzechu

Jeszcze do niedawna wydawało się, że gatunek klasycznych gier RPG już na dobre zniknął ze sceny. Dzięki Kickstarterowi i Divinity: Grzech Pierworodny od studia Larian jego wielki renesans właśnie się rozpoczął.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270659Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270658Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270657Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270656Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270655Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270654Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270653Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270652Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270651Expeditions: Conquistador - screen - 2013-10-03 - 270650

komentarze czytelników


Anako  2013-05-30 - 16:33

Trudno niestety oczekiwać, aby gry kickstarterowe niedużych studiów mogły konkurować z produkcjami dużych firm, mających wsparcie finansowe z zewnątrz. Nawet jeśli uda się uzbierać kasę, to i tak zawsze będzie jej za mało, aby stworzyć coś, co wykroczy poza miano i gabaryty typowej indie gierki...

eiri  2013-05-30 - 17:42

Moim zdaniem nie chodzi tutaj o to czy gra była finansowana na kickstarterze lub gdzie indziej, a raczej o to że robiło ją niedoświadczone studio. Przy następnych grach pewnie będzie lepiej ;). Poczekałbym też na kilka łatek przez zakupem Konkwiskadora.

Pan Dzikus  2013-05-30 - 21:31

Od dawna marzy mi się rozbudowany, sandboxowy action RPG w prekolumbijskiej Mezoameryce. Bohaterem mógłby być jakiś generał czy następca tronu, który za udaną kampanię wojenną w wyniku spisku przeciwników politycznych zostaje nagrodzony zaszczytem ofiarowania swego serca bogowi. Ponieważ nasz protagonista nie był religijny, to uciekł. Celem gry byłaby zemsta na spiskowcach i odzyskanie pozycji.

HUtH  2013-05-31 - 00:14

Mam nadzieję, że gra będzie rozwijana, bo bardzo mało jest takich taktycznych gier w historycznym settingu(nie licząc już tych z nowoczesną bronią palną).

SpecShadow  2013-05-31 - 00:48

Ludzie jak dotąd są zachwyceni, nie licząc nudziarzy narzekających na datę premiery. Poza tym - rewelacja, nawet można pograć jak w Aguirre... 6? Nie szkodzi, odkujecie się przy kolejnym trv RPGu od Bethesdy/Bioware, 9 się będzie należała :]

9.0

Akachi  2013-06-02 - 04:46

Nudzi? Nudzi?! Chcę więcej takich nudnych gier, z hirołsowym syndromem jeszcze jednej tury :D To na pewno nie jest gra na raz, nie da się wtedy poznać wszystkiego. Drużyna złozona z zatwardziałych rasistów nie pomoże w uwolnieniu niewolników, a taka z otwartymi umysłami skrzywi się na myśl o spaleniu wioski ( co z kolei jest w pełni akceptowalne przez pierwszą). Jeśli nie dbasz o swoich podwładnych w pewnym momencie stwierdzą "a wuj Ci w rzyć" i popedza w siną dal. Od wyborów zalezy sporo: jesli pospieszymy się w jednym zadaniu nasz questowy npc ( i lubiany przez innych członek druzyny) zginie od razu, ale jeśli zagadamy do porywaczy może zdąży się uwolnić (i przy okazji zostać ranny, ale lepsze to niż ucięcie głowy z opcji pierwszej). A to tylko jeden z przykładów, gra potrafi naprawdę zaskoczyć. Są pewne niedociągnięcia, pewnie. Autorom na kickstarterze udało się niestety zebrać tylko miniumum potrzebne na ukończenie. Szkoda, bo byłoby różnorodniej: Stretch goal 1 - $80,000 Choose passive abilities for your followers every time you level up! Stretch goal 2 - $90,000 Greater visual variation in the character models Stretch goal 3 - $100,000 Character ability tre ...

8.0

bullgod  2013-06-02 - 09:31

Największe zastrzeżenie mam do sposobu przedstawienia mapy 3d- wygląda to faktycznie jak jakiś mod do HOMM - mogli pokusić się o nieco więcej orginalności-ja bym nawet przełknął wędrowanie po dwuwymiarowej mapie, szczególnie gdyby bardziej nawiązywało klimatem do tematyki - a tutaj umowność skali jest czasem zbyt duża jak dla mnie - no i te skrzynki z surowcami, które pasują do tej gry jak pięść do nosa. Ale poza tym fajna, interaktywna historia. Walki turowe proste, ale nawet fajne. AI jest całkiem, całkiem, choć trochę zbyt agresywne - nawet jak się przeciwnik powinien bronić, to biegnie i atakuje, co można zbyt łatwo wykorzystać. Gra trochę wyląda, jakby była robiona na urządzenia mobilne- na IPhony, czy coś. Taki urok silnika Unity chyba. W każdym razie 6 to trochę zbyt surowa ocena. Szczególnie, że ta gra naprawdę stawia na opowiadanie historii i wybory, co czyni ją w moim odczuciu lepszym RPG od wielu, wielu innych. Taki Wiedźmin na przykład, to moim zdaniem żaden RPG - dobra przygodowa gra akcji,owszem, ale RPG do dupy. W ten sposób, to można by każdego scrolling shootera nazywać grą RPG, bo rozwija się postać przez znajdywanie broni. Howgh :)

bullgod  2013-06-02 - 09:41

jeszcze jedno - brak minigierek przy obozowych zadaniach, co - jak pisze recenzent- jest ze szkodą dla gry - biorąc pod uwagę, że ustala się takie zadania w grze co chwila, a codzienne rozbijanie obozu w grze liczy się w setkach, to gdybym miał za każdym razem grać w jakąś durną minigierkę, to bym dostał pierdolca prędzej niż malajska dziwka syfilis. Czytając recenzję mam trochę wrażenie, że autor wyrobił sobie jakiś obraz tej gry przed testem, a potem porównywał ją ze swoim wyobrażeniem, wystawiając ocenę na podstawie różnic, co chyba nie jest najlepsze.

MiszczCzarny  2013-06-02 - 22:13

@ bullgod Byłem tą grą mocno podjarany - bardzo podobała mi się w fazie beta i od pełnej wersji oczekiwałem nieco więcej (Gambri może to potwierdzić, bo się przy nim zachwycałem). Niestety ostatecznie okazało się, że w finalnej grze zawarto niewiele więcej elementów czy zawartości, a potencjał niektórych fragmentów rozgrywki został odczuwalnie zmarnowany. Miałem więc pewne oczekiwania, ale wynikały one z poziomu bety, a nie jakichś moich urojeń ;).

bullgod  2013-06-03 - 11:51

@MiszczCzarny Właściwie o tym mówię - miałeś jakieś oczekiwania, których gra nie spełniła, co niekoniecznie znaczy, że jako gra ona się nie sprawdza i takie miałem wrażenie, że ocenę wystawiłeś za swoje lekkie rozczarowanie, a nie za obiektywną jakość. Ja w każdym razie mam nadzieję, że odniosą na tym tytule sukces na tyle, żeby zrobić coś więcej, bo pomysły mają niezłe, takich gier (w sumie niemalże tekstowych RPG z turową walką) prawie nie ma i dobrze byłoby ich wspierać. I tutaj mam lekki żal, bo ocena 6 raczej zniechęca niezdecydowanych - ja sam po zobaczeniu recenzji nieco zwątpiłem, tym bardziej, że przez odsunięcie w czasie premiery i znikniecie na dłuższy czas ich strony zaczynałem podejrzewać, że to kolejny przekręt na kasę w Kickstarterze był, a nie pełnoprawny projekt. I tu zostałem raczej na plus zaskoczony ;)

Gambrinus84  2013-06-03 - 14:37

Czarny -> Potwierdzam. ;)

MiszczCzarny  2013-06-03 - 22:12

@bullgod "Obiektywna jakość"? Gra to nie olej silnikowy, żeby jej jakość dało się zmierzyć obiektywnie :). Oceniłem grę jako całokształt - czyli biorąc pod uwagę zarówno jej potencjał, jak i finalny kształt. Można ją było zrobić dużo lepiej, ale jako taka nie jest zła - stąd 6/10. Pamiętaj, że to nie jest wcale niska ocena, tylko nota powyżej przeciętnej (operujemy wszak dziesięciostopniową skalą). W podziałce szkolnej byłoby to więc pewnie 3+, czyli "poprawnie, ale bez szału". Właśnie tak oceniam tę grę. :)

bullgod  2013-06-04 - 14:15

@MiszczCzarny Sprawa obiektywnej oceny to nawet ciekawy temat na dyskusję, choć pewnie niekoniecznie tutaj. W gruncie rzeczy myślę, że gdybyś postawił ocenę 7, to bym się nie obruszał, ale z drugiej strony może nie ma co kruszyć kopii o jeden punkt, choć z mojej perspektywy robi on sporą różnicę między "warto" a "nie warto" (sięgnąć po grę). 7 to "warto spróbować, choć nie ma rewelacji" a 6 to "trochę bardziej wciągające od Excela". Może źle na to patrzę, ale dla mnie oceny poniżej 5 mogłyby być równie dobrze ujemne i opisywać różne stopnie spieprzenia gry i 6, to dla mnie "mierna". Nie wiem, co ja się tak przyczepiłem, ale chyba po latach rozczarowań grami RPG akcji, które mnie nudzą i frustrują, cieszę się z każdej takiej inicjatywy, a poza tym w ten tytuł gram od kilku dni i nadal mnie bawi - nadal nie widzę zbytniej powtarzalności i chyba nawet każde pole walki jest inne - widzę też sporo miejsca na ulepszenia rozgrywki, ale gra ma potencjał. No i pierwszy raz mogłem się niejako "na gorąco" ustosunkować do oceny, bo jakoś wcześniej nie zwracałem na to szczególnej uwagi.

Nolifer  2013-06-13 - 01:33

Nie zagram , bo to raczej nie moje klimaty , tylko na przyszłość mam nadzieję , że inne gry ufundowane na kickstarterze będą prezentować lepszy poziom .