ocena redakcji
4.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Monochromatyczne faux pas – recenzja gry Bloodforge

Bloodforge ma wszystko, co teoretycznie powinien mieć interesujący slasher. Ciekawy koncept, niezłą grafikę, hektolitry wylewającej się z ekranu krwi, broni do wyboru, do koloru. Coś jednak nie zagrało.

30 kwietnia 2012 4.0/10
• strony :12

Główny bohater nie rozstaje się z przerażającą maską.

1
2
3
4
5
6
PLUSY:
  • interesujący koncept świata i ładne modele postaci.
MINUSY:
  • bezładna sieczka z fatalną sztuczną inteligencją i pijanym kamerzystą;
  • mało zróżnicowane lokacje.

Za oknem temperatura rośnie, a tymczasem po dwóch niezmiernie udanych środach na Xbox Live Arcade kolejna przynosi spore rozczarowanie. Bloodforge, brutalny slasher, którego kwintesencją jest rywalizacja ze znajomymi z listy w widowiskowym zabijaniu mobków, okazuje się nieudaną próbą uczynienia z prostej nawalanki wyrobu artystycznopodobnego.

Głównym bohaterem tytułu jest Crom. Wiele osób z pewnością kojarzy to imię z serii o Conanie, gdzie barbarzyńca powoływał się na nie równie często jak Asterix na Teutatesa. Crom Climaxu i Crom Roberta E. Howarda to raczej nie ten sam osobnik, niemniej faktem jest, że autorzy inspirację do stworzenia Bloodforge’a czerpali z celtyckich wierzeń. W które nawet dość mocno się zagłębili, bowiem od wszelkich dziwacznych imion bogów i bogiń w grze aż się roi. To fajny, oryginalny zabieg. W końcu ktoś przedstawił nieco inny panteon niż już niemal zupełnie odarte z tajemniczości mity skandynawskie czy greckie. Problem w tym, że fabuła nie ma za grosz oryginalności. Crom mści się na bogach za śmierć ukochanej, którą zresztą sam zabił, biorąc ją za wroga. Halo, halo? Wam też nasuwa się skojarzenie z Kratosem i God of War?

Poza interesującym konceptem świata i próbą stworzenia wrażenia, że Bloodforge to coś więcej niż tylko sama sieczka, niewiele tu oryginalności. Przez cały czas rozgrywki towarzyszyło mi wrażenie, że to, co dzieje się na ekranie telewizora, już gdzieś widziałem. Czasem było to tylko delikatne ukłucie deja vu, być może zupełnie niesłuszne, ale w głowie non stop telepały mi się takie tytuły jak Too Human (to chyba to ciągłe obcowanie z bogami) czy Mark of Kri (tu znowu ptak, z którego zwiadu korzystał główny bohater – w Bloodforge’u pod postacią kruka występuje pewne wiedźma przewodniczka). Choć to niemożliwe, by ktoś od kogoś zrzynał, owa wiedźma pojawia się i znika w sposób identyczny jak pewien stwór z Alan Wake’s American Nightmare, a na dodatek wygląd pierwszego ogromnego bossa, z którym walczy Crom, sugeruje, że typek urwał się z Resident Evil 4. A to nie koniec tego typu natręctw, jednak nie będę już Was nimi zanudzał.

Mechanika rozgrywki polega na mashowaniu przycisków pada. Co prawda w każdej chwili można podejrzeć, jaka kombinacja wyprowadza różne ataki, ale tak naprawdę nie ma to większego znaczenia. Wystarczy zapamiętać, że X to cios lekki, Y mocniejszy, i jazda. Sens nawalania w guziki jest znacznie mniejszy niż w Ninja Gaiden 3 (ha! miało już nie być porównań), bo tam było to przynajmniej dużo bardziej widowiskowe, a i widz ciekaw był rozgrywanej na jego oczach historii.

Crom używa różnorodnych typów broni, ale to mizerne pocieszenie. Miecz, wielki młot czy nakładki na ręce w postaci pazurów nie wymuszają specjalnie zmiany taktyki walki. Co prawda animacje poszczególnych ataków wydłużają się lub skracają, ale w ogarniającym pole bitwy chaosie kłębowiska kilkunastu ludków nie ma to większego znaczenia, bo taktyka zawsze sprowadza się do klasycznego uderz i uciekaj. Crom może wykonywać uniki, więc to drugie nie jest problemem.

Tekst przygotowany na podstawie wersji X360.
inne
Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Shinji Mikami, twórca klasycznej serii Resident Evil wraca z nową marką. The Evil Within pełnymi garściami czerpie z czwartej części „rezydentnego zła”, jednak robi to tak, jakby czas stanął w miejscu i nie zmienił się sposób projektowania gier.   recenzja gry

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Po kilku latach przerwy uniwersum pełne ksenomorfów ponownie wraca na dyski graczy. Obcy: Izolacja znacznie bardziej przypomina to, za co fani pokochali pierwsze filmy, ale jednocześnie jest pełen skaz i niedociągnięć.  recenzja gry

Grand Theft Auto: San Andreas - recenzja gry

Grand Theft Auto: San Andreas - recenzja gry

Świetny klimat, doskonała muza, olbrzymie miasta, dowolność poczynań - czegóż chcieć więcej? Najwspanialsza odsłona Grand Theft Auto przybyła, by skraść nasze serca oraz... mnóstwo wolnego czasu.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233368Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233367Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233366Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233365Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233364Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233363Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233362Bloodforge - screen - 2012-03-06 - 233361Bloodforge - screen - 2011-10-24 - 223047Bloodforge - screen - 2011-10-24 - 223046

komentarze czytelników


Hosti  2012-04-30 - 12:10

Dell w swoim filmiku określił ją jako "niezobowiązującą rozwałkę" , miałem wrażenie, że to nawet niezła gra, ale tutaj w recenzji została zjechana na czym świat stoi... Heh...

dmcNero92  2012-04-30 - 15:13

Dwa minusy ciul ocena zaraz 4.0 :D dziwna trochę metryka:D

koobon  2012-04-30 - 15:18

Bo Del to się zna jak kura na pieprzu.

A.l.e.X  2012-04-30 - 16:32

Ciekawe jak ta ocena ma się do zachwalania tej gry przez Marcina -> jest THE BEST kupujcie, niezły kubek wody wylaliście mu na głowę - zimnej do tego :] Z drugiej strony gra jest na tyle fajna że przy ten cenie nie kupić jej to grzech. Pozdrawiam.

jaro1986  2012-04-30 - 17:48

Ja właśnie nie rozumiałem tych zachwytów (no może nie zachwytów, ale co najmniej dobrej opinii) Dela na temat tej gry. Mnie znudziło kilka pierwszych potyczek z gramy, nawet nie obejrzałem do końca filmiku.

Vroo  2012-04-30 - 21:21

Widzę, że ludzi wciąż szokuje, że różne osoby mogą mieć różne opinie na jeden temat.

djsoundtronic  2012-04-30 - 21:37

Grałem w demo i nie polecam. Gra jest po prostu słaba i wręcz obrzydliwa/niesmaczna. Przeciwnicy to worki z krwią - autorzy przesadzili z ilością krwi. Szkoda kasy

kamilaskamilas  2012-05-01 - 11:03

Dziwi mnie taka tendencja w recenzjach slasherów - z jednej strony narzekają, że walka jest zbyt łatwa, bo sprowadza się do nawalania w dwa przyciski. A z drugiej strony narzekają, że skuteczność pozostałych broni i ataków jest tak mała, że nie warto ich używać. A czy nikomu nie przychodzi do głowy, że dzięki temu każdy sam może wybrać dla siebie stopień trudności walki? Łatwe mashowanie albo trudniejsze, mniej skuteczne ataki? Takie zarzuty ciągle się powtarzają w recenzjach i nie bardzo je rozumiem. Jakby wywalili możliwość ,,mashowania" i zostawili tylko te trudniejsze, to recenzent byłby pewnie zadowolony, tyle że nikt mu nie każe tego używać.

b4r4n  2012-05-01 - 23:35

@kamilaskamilas Stary twoja filozofia poziomu trudności to jak jedzenie zupy widelcem i udawanie, że osiąga się wyższy poziom wtajemniczenia. Jak już nie chciało im się kombinować z rozbudowaną mechaniką swobodnej walki mogli chociaż zastosować stara jak świat mechanikę papier, kamień, nożyce.

victripius  2012-05-02 - 07:48

Niestety gry z cyfrowej dystrybucji maja to do siebie, ze albo sa hitami, albo po prostu totalnymi niewypalami. Jak jest w przypadku tej produkcji, ocencie sami. Dla mnie ocena zasluzona.

kamilaskamilas  2012-05-02 - 15:40

b4r4n To tak jak narzekanie w wielu grach, że za wcześnie zdobywają zbyt dobrą broń i zbroję, podczas gdy dookoła jest masa słabszych. A przecież jeśli komuś jest za łatwo w tej wypasionej zbroi, to niech sobie założy słabszą, kto mu zabrania? Tak samo tutaj, są ataki trudniejsze i łatwiejsze, więc jak jest zbyt łatwo, to nie używaj tych łatwiejszych. Dla mnie to proste jak budowa cepa.

Franusss  2012-05-04 - 09:11

Gdyby poprawić troszkę system walki oraz kamerę to gra na prawdę była by SUPER ! A tak wychodzi średniak z dolnej półki - a szkoda bo gra ma potencjał !

Nolifer  2012-05-13 - 16:43

Już na filmiku mi się nie podobało , a recenzja pokazuje to samo .