ocena redakcji
3.5
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Kiepski koniec Pottera – recenzja gry Harry Potter i Insygnia Śmierci

Sprawdzamy, ile magii jest w najnowszych przygodach Harry'ego Pottera – ostatecznej rozprawie z Sami Wiecie Kim.

26 lipca 2011 3.5/10
• strony :12

Mężczyznę ponoć poznaje się nie po tym, jak zaczyna, a po tym, jak kończy. Niestety, seria Harry Potter w wersji elektronicznej kończy się (miejmy nadzieję) katastrofalnie, jednym z najgorszych tytułów, jakie miałem okazję testować w ciągu kilku ostatnich lat. Nie jest to ani wina dorastającego czarodzieja, ani pisarki, J.K. Rowling, bo choć nie mam już nastu lat, doceniam to, co Potter wniósł do literatury dziecięcej i młodzieżowej. Na tyle, że nie wstydzę się przyznać, iż wszystkie książki z tego cyklu przeczytałem i mi się podobały. Gry, to zupełnie inna para kaloszy. Po ukończeniu pozycji Harry Potter i Insygnia Śmierci - część 2 zachodzę w głowę, jakim cudem dział kontroli jakości Electronic Arts mógł dopuścić do sprzedaży tak niedopracowany tytuł. Najwyraźniej ścisła współpraca z filmowcami i chęć zdążenia z wydaniem gry na premierę ich dzieła okazały się równoznaczne z niewystarczającą ilością czasu na przygotowanie produktu, którego celem jest coś więcej niż wyciągnięcie pieniędzy z portfeli fanów.

Gra na podstawie ostatniego tomu powieści została (podobnie jak film) podzielona na dwie części. W pierwszej obserwujemy przygotowania do ostatecznej konfrontacji z Voldemortem. W drugiej akcja zdecydowanie nabiera tempa i po krótkiej wizycie w banku Gringotta trafiamy w pobliże Hogwartu, a następnie już do samego zamku. Łącznie „zabawy” starcza na jakieś trzy i pół, cztery godziny, w zależności od tego, czy mamy ochotę szukać porozrzucanych tu i ówdzie znajdziek odblokowujących etapy w trybie survival, dodatkowe postacie i utwory muzyczne. Warto to robić jedynie dla tych ostatnich, bo zarejestrowana na potrzeby gry ścieżka dźwiękowa to prawdziwy klimatyczny majstersztyk. Szczerze mówiąc, lepiej przeznaczyć pieniądze na kupno płyty z soundtrackiem do filmu (jeszcze lepszym) niż inwestować w grę tylko po to, by posłuchać kilku kompozycji.

Poza Harrym Potterem wcielamy się także w inne postacie, m.in. w profesor McGonnagal.

Mechanika rozgrywki nie zmieniła się od czasu poprzedniej części. Nadal mamy do czynienia z grą czerpiącą z dziedzictwa Gears of War, czyli strzelaninę TPP z osłonami, za którymi można się ukryć. Tyle że zamiast karabinów do walki wykorzystujemy czarodziejską różdżkę, potrafiącą miotać w przeciwników kilka zaklęć różnego rodzaju. Od dość słabych typu Drętwota do potężnych czarów zdolnych powalić nawet trzech wrogów naraz. Pod koniec Harry zyskuje umiejętność teleportacji za najbliższą barykadę, ale na dobrą sprawę przez resztę rozgrywki i tak jest ona nieprzydatna, bo poziom trudności nie został zbyt wysoko ustawiony. Co prawda po ukończeniu zmagań odblokowuje się bardziej wymagający tryb, ale jakoś trudno mi sobie wyobrazić, by ktoś chciał po raz drugi marnować czas na przechodzenie kampanii.

Kicamy więc od osłony do osłony, które ustawiono tak, że już bardziej sztucznie chyba się nie dało. To zresztą grzech większości tego typu gier, kiedy autorzy miast tak przygotować lokację, by wyglądała ona jak najbardziej naturalnie i wiarygodnie, ustawiają w korytarzu sztuczne twory i na tym ich kreatywność się kończy. Wystarczy wyobrazić sobie wielką salę taneczną i poustawiane na niej zapory przeciwczołgowe. Tor przeszkód dla tańczących par przygotowany tylko po to, by przeciwnik nie odstrzelił głównemu bohaterowi tyłka tuż przy ziemi w ciągu pierwszych pięciu sekund gry. Harry Potter i Insygnia Śmierci - część 2 obficie korzysta z tych wzorców, które – jak już ustaliliśmy – mają tyle wspólnego z ciekawie zaprojektowanymi lokacjami co chomik z pięściarzem.

Przez te nieszczęsne cztery godziny schemat jest identyczny. Korytarz, walka, korytarz walka. Czasem dla odmiany ma miejsce walka w korytarzu. Wyjątkiem są fragmenty, w których uciekamy przed niebezpieczeństwem i naszym zadaniem jest ostrzeliwanie się do tyłu. Raz przed nisko latającymi przedmiotami, innym razem przed drugim łobuzem z różdżką w dłoni. Od czasu do czasu trafia się twardszy przeciwnik. Na przykład Fenrir. Umiejętność gościa polega na tym, że po każdym zaatakowaniu go teleportuje się on w inne miejsce. Zawsze to samo. I z powrotem. To wyjątkowe starcie z bossem trwa coś około pięciu minut, w trakcie których nasza głowa zachowuje się jak na meczu tenisowym. Zresztą prawie identycznie wygląda pierwszy pojedynek z Voldemortem, który przynajmniej jest o tyle lepszym czarodziejem, że zamiast do dwóch, potrafi liczyć do czterech i konsekwentnie teleportuje się w te same cztery punkty. Oczywiście trochę przejaskrawiam, ale tak nędznie przygotowane starcia z bossami to naprawdę ewenement.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Grand Theft Auto IV - recenzja gry

Tej gry po prostu nie trzeba przedstawiać. Konsolowy hit nareszcie trafia na komputery stacjonarne, niosąc ze sobą zarówno mnóstwo frajdy, jak i sporo uchybień.  recenzja gry

Recenzja gry Grand Theft Auto V - nowe konsole mają już GTA V, PC wciąż czeka

Recenzja gry Grand Theft Auto V - nowe konsole mają już GTA V, PC wciąż czeka

Piąta gra z serii Grand Theft Auto wreszcie doczekała się odświeżonej wersji na konsolach ósmej generacji. Jak poradził sobie Rockstar z konwersją swojego wielkiego hitu?  recenzja gry

Recenzja gry Grand Theft Auto V – 10 gwiazdek dla GTA V!

Recenzja gry Grand Theft Auto V – 10 gwiazdek dla GTA V!

Po kilkudziesięciu godzinach GTA V nie przestaje bawić i zadziwiać. Historia gangsterów Michaela, Franklina i Trevora to spore osiągnięcie studia Rockstar, które po raz kolejny pokazało, że gra w zupełnie innej lidze niż większość deweloperów.  recenzja gry

gra Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2

Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2

Harry Potter and the Deathly Hallows Part 2

akcji

ocena vs oczekiwania

Według naszych czytelników gra Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 w wersji PC jest rozczarowaniem – oczekiwania przed premierą były wyższe niż aktualna średnia ocena użytkowników.

6.6

ocena czytelników

2239 ocen czytelników

8.7

oczekiwania przed premierą

403 głosów czytelników

Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-07-01 - 213578Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-07-01 - 213577Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-07-01 - 213576Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-06-22 - 212703Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-06-22 - 212702Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-06-22 - 212701Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-06-22 - 212700Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-06-22 - 212699Harry Potter i Insygnia Śmierci – część 2 - screen - 2011-06-22 - 212698

komentarze czytelników (73)


Face SHit  2011-07-26 - 22:51

I jasne wszystko ...

fazikjunior  2011-07-26 - 22:52

Producent gry nie "posmarowal", stad taka slaba ocena...

Face SHit  2011-07-26 - 22:54

------------>>>>

serek25  2011-07-27 - 01:08

Miazga! ...

Marcines18  2011-07-27 - 02:27

aż tak słabo? słyszałem że jest lepsza od 1 części..

marcinos709  2011-07-27 - 07:17

Gra dostałą 3,5 czyli tyle ile pierwsza część ostatniej części(hę?). Ja grałem tylko w demo, ale już na podstawie tego można stwierdzić, że ta gra nic ciekawego nie wnosi. Walki są nieciekawe, fabuła to to samo co film, grafika taka sobie,i do tego tylko 3,5 godziny gry... Ta gra nie zasługuje nawet na 4, to totalna porażka, cieszę się, że została rozsądnie oceniona przez GOL.pl Szkoda zmarnowania potencjału gier o Harrym, można było zrobić naprawdę ciekawe tytuły na podstawie filmów i książek, np. rozbudowaną grę fabularną. Bo po co było wydawać tyle części, z których każda ma taką samą historię jak film. Kompletnie bez sensu..

Korzan  2011-07-27 - 10:45

Bardzo dobrze, że recenzent nie bał się wystawić niskiej oceny, mimo że wiedział, że zostanie zaatakowany przez rzesze potteromaniaków ;)

Emisariusz  2011-07-27 - 11:35

Pozapisuje sobie nicki fanow HP zeby przypadkiem w dyskusje potem z nimi nie wchodzic :D ...

Eklips  2011-07-27 - 12:35

Pierdolić takie syfy dałbym 2+/10

Tassadar97  2011-07-27 - 15:09

Powiem tak. Ksiażka jest super, film (2 część bo pierwszą przerobili na jakiś melodramat) może być. Jednakże żadna gra HP nie dostała u mnie wyżej niż 5. Insygnia śmierci cz. 2 oceniam na 3.

janosik6  2011-07-27 - 16:55

[61] ...

emil kuroń  2011-07-27 - 17:05

Pobrałem, zainstalowałem, zagrałem 20 minut i wywaliłem z dysku. ...

Harry M  2011-07-27 - 22:54

Akurat dzisiaj byłem na filmie i nawet dobry

Nolifer  2011-07-29 - 10:25

Ano po to drogi autorze ładunki były podsadzone pod most po to , że gdy jeden z gangów , które pomagali Voldermortowi , mieli zostać po prostu zabici , gdy będą wbiegać na niego :)

arch anioł  2011-07-30 - 16:43

-,- podajcie mi jedną grę gdzie fabuła jest na podstawie książki!!! CHYBA nie ma takiej gry bo gdyby gry były na podstawie książki (Boże dopomóż bo tego nie widzę, a ja podobno jestem kreatywny) to... to powiem tak gdyby ta gra miała być na podstawie książki to byśmy se zbytnio nie pograli (2 godziny maks.), a co do podzielenia filmu i gry na 2 części to nie chodziło o dodatkowe pieniądze i jakby się komuś chciało mógłby poszukać głęboko (mnie zajęło to 2 tygodnie) i by wiedział że to był pomysł pani J. K. Rowling (powinna być królową) i tego reżysera bo by musieli uciąć połowę książki... a grę kupiła mi mamusia bo groziłem jej że nie będę chodził do szkoły (wiem jestem potworem) żałuję że nie kupiłem jej w dniu premiery ale i tak to jest jedna z lepszych gier jakie grałem (a przynajmniej lepszych gier w jakie grałem na ps3 bo mam ich puki co 6)

aaaMEN  2011-07-30 - 16:54

http://www.metacritic.com/game/pc/harry-potter-and-the-deathly-hallows-part-2

XerxesPL  2011-08-02 - 17:39

"pełna cięć fabuła, zupełnie niezrozumiała dla osób, które nie przeczytały książki lub nie obejrzały filmu" przecież ktoś taki i tak nie zagra w to, tak jak i ja nie zagram też.

raziel88ck  2011-08-04 - 13:59

Książek nie czytałem, filmy oglądałem poza najnowszym i w kilka gier także zagrałem, ale bądźmy szczerzy. Gdyby nie to, że uniwersum o Harrym Potterze dosyć mocno mi się spodobało, to gier bym palcem nie tknął! ...

HermionaGranger  2013-03-05 - 09:49

Ta recenzja to w ogóle chyba jakiś żart. Znalazł się jakiś antyfan gier, książek i filmów i teraz odradza. Ale naprawdę ja grałam i materiał jest zaje. Na serio polecam.

raziel88ck  2013-03-05 - 10:47

Hermiona Granger - Książka świetna, film niezły, gra tragiczna.