Recenzja gry 29 czerwca 2011, 11:49

autor: Krzysztof Gonciarz

Shadows of the Damned - recenzja gry

Połączenie Resident Evil, Devil May Cry i No More Heroes to solidna strzelanka podszyta Tarantinowską otoczką – warto zagrać?

Recenzja powstała na bazie wersji PS3.

Kiedy w połowie ubiegłego roku Internet obiegły plotki, że Goichi Suda i Shinji Mikami pracują nad wspólną grą, w projekt zaangażowany jest też Akira Yamaoka, a wydawcą ma być Electronic Arts – nie mogłem uwierzyć w nasze szczęście. To niesamowite combo na zeszłorocznym Tokyo Game Show zaprezentowane zostało światu jako Shadows of the DAMNED, strzelanka bazująca tyleż na Resident Evil (gameplayowo) co i na Devil May Cry (merytorycznie). Od tego czasu wokół projektu zapadła krępująca cisza przerywana średnio ekscytującymi donosami. Dość cicha premiera dopełniła wizerunek SOTD jako gry słabo wypromowanej. Czy słusznie?

Sprawczej siły marketingu i reklamy tu nie uświadczymy – nikt nam nie wmawia, że gra tworzy historię i zostawia poprzednie dzieła swych twórców daleko w tyle. Produkt mówi we własnym imieniu i – o dziwota – mówi o sobie raczej skromnie.

Przeciwnicy w grze są bardzo charakterystyczni – mają swój niepowtarzalny styl.

Shadows of the DAMNED to gra akcji, w której sterowanie z Resident Evil 5 (wzbogacone o możliwość jednoczesnego chodzenia i strzelania) spotyka grindhouse’ową, Tarantinowską estetykę, szczyptę gamingowej postmoderny rodem z No More Heroes i cały tomik sprośnych, fallicznych żartów. Zwłaszcza dowcipy o penisach zwracają na siebie uwagę, stając się zabawną odpowiedzią na Duke Nukem Forever – gdybym nie wiedział, że to zbieg okoliczności, gotów byłbym uznać SOTD za bardzo szybko skrojoną parodię.

Wcielamy się w łowcę demonów – Garcię Hotspura – którego narzeczona zostaje porwana przez władcę świata potępionych, Fleminga. Sam Fleming daje Garcii frajerską ofertę – przyznaj, że jesteśmy lepsi od ciebie, a zwrócimy ci dziewczynę i między nami spoko. Ale Hotspur to wytatuowany kawał meksykańskiego drania, więc woli przedzierać się przez zastępy demonów w poszukiwaniu swojej Pauli. I o tym jest ta gra – żadnych zwrotów akcji, żadnego poszerzenia uniwersum. W zasadzie coś jak historia Mario i Peach, tylko że z żartami o penisach.

W tej przygodzie, bardziej komediowej niż strasznej, bohatera wspomaga gadająca czaszka o imieniu Johnson (jeśli ktoś nie rozumie tu żartu – naszym odpowiednikiem byłoby imię Wacek). Nie dość, że jest ona godnym partnerem w wymianie suchych jednolinijkowców (dodajmy, że są one suche celowo), to ma niebagatelne znaczenie dla rozgrywki. Johnson zmienia się bowiem we wszystkie rodzaje broni używane przez Garcię – trochę jak kombinezon z Vanquisha. W arsenale giwer, albo raczej metamorfoz Johnsona, znajdziemy pistolet, karabin i shotgun – do tego dochodzi jeszcze używanie czaszki jako pałki (badum-psz!), czyli atak w zwarciu. Każdą z pukawek rozwijamy w toku rozgrywki dwukrotnie, dzięki czemu zwiększają one swoją siłę rażenia, a także wzbogacone zostają o nowe specjalne cechy (np. pistolet pozwala umieszczać w otoczeniu kule energetyczne, które później można detonować).

Jako że jest to strzelanina, powinno się strzelać miło – i pod tym względem gra nie zawodzi. Każda z broni wygląda niedorzecznie, a przy tym potężnie i używa się jej z satysfakcją. Przeciwnicy z kolei pod wieloma względami przypominają Nekromorfy z Dead Space’a: w szczególności podobnie reagują na odstrzeliwanie kończyn. Autorzy chyba specjalnie rzucają przeciwko nam głównie liczne zastępy łatwo padających potworów, żebyśmy mieli na kim się wyżyć. W ogóle przeciwnicy – ci słabi i ci najmocniejsi – są w tej grze bardzo plastyczni. Dopracowani zarówno pod względem designu, jak i zachowania. Pełnią ważną rolę w kształtowaniu tożsamości gry.

Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii
Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii

Recenzja gry

Trylogia przygód Ezio Auditore da Firenze to według wielu graczy najlepszy okres w dziejach serii Assassin's Creed. W związku z tym Ubisoft postanowił przygotować kompilację, której zadaniem jest wypełnienie luki wydawniczej w swoim jesiennym katalogu.

Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy
Recenzja gry Dishonored 2 - świetny sequel, który mógłby być jeszcze lepszy

Recenzja gry

Dishonored 2 to sequel bezpieczny. Bazujący na sprawdzonej formule, nie wprowadzający rewolucji w mechanice rozgrywki, ale też oferujący drobne nowości. Szkoda tylko niewykorzystanego potencjału w kwestii fabuły.

Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley
Recenzja gry Watch Dogs 2 – nieślubne dziecko seriali Mr. Robot i Silicon Valley

Recenzja gry

Z deszczowego Chicago przenosimy się do skąpanego w słońcu San Francisco. Zamiast mściciela Lisa, dostajemy haktywistę Retr0. Czy zmiana atmosfery gry wyszła serii Watch Dogs na lepsze?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
29.06.2011 12:03
Emisariusz
20
Generał

"po takim zespole spodziewaliśmy się więcej;"

oceniacie gre czy to czego sie spodziewaliscie ?

kolejny "muzyka zdecydowanie poniżej oczekiwań;"

no nie lord nie spodziewalem sie takich 'minusow' od Ciebie :P

29.06.2011 12:07
odpowiedz
Kot_Rysiek
38
Garrus Vakarian

dla mnie gra jest beznadziejna, nuda

29.06.2011 13:09
odpowiedz
Karule
21
Generał

Ocena 7.5/10, zaraz znajdzie się grupa ludzi, którzy zaczną wyzywać grę od crapów.

29.06.2011 13:20
odpowiedz
Mepha
71
Mhroczny Pogromca

Mi akurat gra się nie podoba, ale nie grałem w nią to nie daję oceny.

29.06.2011 14:58
odpowiedz
haycik
7
Legionista

@Mepha Skoro nie grałeś to skąd wiesz, że ci się nie podoba? -.-'
Poza tym stwierdzenie 'podoba mi się/nie podoba mi się' to też forma oceny.

29.06.2011 15:06
odpowiedz
Moro96
35
Pretorianin

Niedowiary,minusem tej gry jest muzyka poniżej oczekiwań?
Gdy to ujrzałem byłem bardzo zdziwiony,ponieważ serwis który według mnie pisze dobre
recenzje gram pl ,w swojej recenzji autor o muzyce napisał:

To co wyczarował Akira Yamaoka, a co sączy się z głośników jest wprost niesamowite. Mistrz growych kompozycji wdzięcznie żongluje muzycznymi stylami, by sycić nasze uszy przerażającym jazgotem piekielnych odgłosów, po chwili dać odpocząć przy spokojnym stonowanym plumkaniu, a w czasie ładowania etapu zaserwować nam wpadający w ucho lekki i zwiewny motyw. Ja specem od muzyki nie jestem, więc nie będę silił się nawet na jakieś muzyczne analogie. Niech jednak za rekomendację posłuży to, że byłem muzyką zafascynowany do tego stopnia, że czasami przestawałem grać, by dłużej jej posłuchać.

Cenie także serwis gry-online.pl ale takich różnic zdań nie widziałem.

29.06.2011 16:22
odpowiedz
stefm007
49
Konsul

Gra jest niezła ale przez ten swój specyficzny klimat nie przypadnie każdemu do gustu. Dla mnie jak na razie (bo jeszcze nie skończyłem) 6/10
BTW. GOL recenzuje multiplatformowy tytuł na PS3??? o_O Dawno tego nie było...

29.06.2011 21:12
odpowiedz
A.l.e.X
94
Alekde

grę warto kupić i mieć przynajmniej dlatego niepowtarzalnego klimatu z jajem, mimo że sama rozgrywka pozostawia moim zdaniem dużo do życzenia (oj dużo) to artystyczne wykonanie gry pierwsza liga.

29.06.2011 21:40
odpowiedz
azrom9
17
Chorąży

Czy komuś się podoba muzyka czy nie to tylko i wyłącznie kwestia gustu , więc dawanie tego w minusach jest troszeczkę dziwne , ale rozumiem autora , to jego indywidualne spostrzeżenie i odczucia więc nie ma co robić z tego afery ;p

29.06.2011 22:13
odpowiedz
victripius
82
Joker

Nie grałem, ale na pewno to zrobię. Jak dla mnie gra nie prezentuje się tak słabo, a te minigierki tylko urozmaicają zabawę, jeśli oczywiście nie są nużące. Do oceny się nie przyczepię, bo muszę samemu zagrać.

29.06.2011 22:25
odpowiedz
Lothers
109
Generał

Na filmikach wygląda jak syf warty 3/10.

29.06.2011 22:51
odpowiedz
Lordareon
68
harry potter

azrom9: zawsze mnie zastanawia, dlaczego recki gier sa ok, ale mowienie o muzyce to juz 'rzecz gustu' ;)

30.06.2011 09:48
odpowiedz
RedCrow
52
Generał

@UP
Bo ludzie często powtarzają oklepane frazesy, nawet nie zastanawiając się nad ich sensem i znaczeniem ;].

PS. Przecież muzykę też się recenzuje ;P.

30.06.2011 14:44
odpowiedz
QVTJ
2
Junior

Szczerze? Spodziewałem się, że będzie dużo... gorzej :) Czemu? Po prostu te wszystkie zapowiedzi po połączeniu dały by grę jakąś cudownie dziwną. Horror akcji z groteskowym humorem. Aż dziw, że coś z tego wyszło :)

30.06.2011 15:48
odpowiedz
pixario
67
Troll Hammer

CO to za minusy wtf ???

01.07.2011 12:00
odpowiedz
StaryGracz73
12
Centurion

Dla mnie gra jest świetna. Wspaniały klimat te przerysowane żarty, cały świat demonów itd.. Jeden wielki kawał ;)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze