ocena redakcji
7.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Król Artur - recenzja gry

Solidna, choć nie pozbawiona błędów i niedociągnięć gra strategiczna, dzięki której poczujesz się jak prawdziwy władca Brytanii. Taki właśnie jest Król Artur.

14 grudnia 2009 7.0/10
• strony :123

Są tacy, którzy twierdzą, że gdyby nie legenda o królu Arturze klasyczna literatura fantasy nigdy by się nie narodziła. A przynajmniej wyglądałaby zupełnie inaczej. I tak, jak od wielu lat mit o zatopionym w kamieniu mieczu, dzielnych rycerzach Okrągłego Stołu i czarodzieju Merlinie rozpala wyobraźnię literatów, tak czerpie z niego również elektroniczna rozrywka. Tym razem arturiańskie legendy postanowiła wskrzesić mało znana firma Neocore Games, która na swoim koncie ma już dość podobną grę toczącą się w czasach wypraw krzyżowych. Zerknijmy więc, czym na tle konkurencji wyróżnia się zapowiadany jako hybryda RTS-a, strategii turowej i RPG Król Artur.

Wcielamy się oczywiście w postać tytułowego władcy, który wiedziony chęcią zjednoczenia Brytanii musi stopniowo zdobywać władzę i wpływy, werbując herosów zdolnych nie tylko pokierować armią na polu bitwy, ale także skutecznie zarządzających podbitymi prowincjami. Artur ma także za zadanie zręcznie lawirować w meandrach polityki, wspierając w lokalnych konfliktach skłóconych ze sobą władców.

W ujęciu makro gra toczy się w systemie turowym, w którym każda z tur to jedna z pór roku. Gracz widzi przed sobą sporej wielkości mapę Anglii podzielonej na prowincje, po której poruszają się figurki reprezentujące bohaterów i zarazem dowódców armii. Działania wojenne mogą być toczone od wiosny do jesieni, zima to tradycyjnie pora odpoczynku i lizania ran tudzież licznych przygód, których mogą podjąć się poszczególni generałowie.

Zielone pola Albionu.

Na mapie oprócz wędrujących jednostek nie brak też innych obiektów. Każdy z nich w jakiś sposób wpływa na przebywającą na jego terenie armię – od podwyższania jej morale po efekty wspomagające oddział w kolejnej potyczce. Nie brakuje obozowisk, w których możemy werbować nowe oddziały oraz miejsc związanych z jakimś konkretnym zadaniem. Z tego poziomu zarządzamy także poszczególnymi podbitymi prowincjami i miastami, dowiadujemy się, jaki z każdej z nich otrzymujemy dochód w postaci złota oraz jedzenia koniecznego do wyżywienia zaciągniętych wojsk i jeżeli chcemy, przydzielamy każdej z prowincji bohatera, stającego się od tej pory jej zarządcą. Od naszego sposobu rozgrywki i rozwiązywania zleconych zadań zależy to, w jaki sposób będziemy postrzegani jako władca, a co za tym idzie – na przykład, jakie jednostki tzw. specjalnego przeznaczenia będziemy w stanie przyłączyć do swojej armii w ramach trwającej kampanii. W zależności od podejmowanych decyzji możemy być władcą dobrym i sprawiedliwym, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy stali się żądnym krwi i przepełnionym nienawiścią do świata tyranem. Jednocześnie rozwój gracza odbywa się także w sferze religijnej, co jest bardzo ciekawym i oryginalnym elementem rozgrywki. Jak mianowicie wiemy, epoka wczesnego średniowiecza (nawet, jak się okazuje, tego fantastycznego) na Wyspach Brytyjskich charakteryzowała się nieustannym ścieraniem się ze sobą miejscowej kultury i napływającego coraz szerszą falą chrześcijaństwa. Tylko od nas zależy, po której ze stron się opowiemy, choć oczywiście możemy też starać się pozostać w miarę neutralnym. Wszystkie podjęte przez nas decyzje są graficznie reprezentowane na czymś w rodzaju wykresu funkcji, gdzie na skrajnych pozycjach znajdują się praworządność, tyrania, stara wiara i chrześcijaństwo. Co więcej, to przedstawienie preferencji nie ogranicza się tylko do nas, ale również do każdego z pozostających u na na służbie bohaterów. A przecież nasi podkomendni mogą mieć na przykład zupełnie inne zdanie na temat pewnych kwestii.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Recenzja gry Twierdza: Krzyżowiec II – seria Stronghold znów w dobrej formie

Brytyjskie studio Firefly obiecywało, że Twierdza: Krzyżowiec II nakarmi apetyty fanów na godnego następcę pierwszej części. Trzeba przyznać, że obietnica wreszcie została dotrzymana.  recenzja gry

Recenzja gry Endless Legend - fantastyczna uczta dla strategów

Recenzja gry Endless Legend - fantastyczna uczta dla strategów

Deweloperzy z francuskiego studia Amplitude, za sprawą Endless Legend znów wnoszą powiew świeżości do nieco skostniałego gatunku turowych strategii fantasy.   recenzja gry

Sid Meier's Civilization V - recenzja gry

Sid Meier's Civilization V - recenzja gry

Mimo blisko dwudziestu lat na karku królowa strategii potwierdza, że znajduje się w wyśmienitej formie. Ryzyko kolejnego wybuchu epidemii Jeszcze Jednej Tury bardzo prawdopodobne.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Król Artur - screen - 2009-10-22 - 168173Król Artur - screen - 2009-10-22 - 168172Król Artur - screen - 2009-10-22 - 168171Król Artur - screen - 2009-10-22 - 168170Król Artur - screen - 2009-10-22 - 168169Król Artur - screen - 2009-10-22 - 168168Król Artur - screen - 2009-10-22 - 168167Król Artur - screen - 2008-12-18 - 129138Król Artur - screen - 2008-12-18 - 129137Król Artur - screen - 2008-12-18 - 129136

komentarze czytelników (24)


stan23  2009-12-14 - 16:49

Jak tylko zobaczylem "Recenzja Król Artur" od razu wiedzialem, ze bedize nie wiecej niz 80%. Jakos tak sie dziwnie sklada, ze gry slabo rozreklamowane lub takie o ktorych w wiekszosci przypadkow nikt nie wie, ze sie pojawily dostaja noty co najwyzej takie jak wlasnie ta ;)

rlistek  2009-12-14 - 17:12

@[5]stan23 Dokładnie. A takie zwyczajne średniaki jak MW2, po które, gdyby nie cały ten hype i marketing, sięgnęło by przynajmniej 15 000 razy mniej osób, dostają 90% za nazwę i logo. Smutne :(.

V4n-d-all  2009-12-14 - 18:45

Mmm spodziewałem się czegoś w stylu Dark Omena, i 73 to trochę biednie. Chyba jednak tego nie kupie...

KMGF  2009-12-14 - 19:26

rlistek sto procent się z tobą zgadzam MW2 dostało takie oceny tylko za ogromne nagłośnienie i bazowało tez na popularności bardzo dobrego CoD IV któremu nie można odmówić tego iż jest grą bardzo dobrą. Ale marketing swoje zrobił bo MW2 tytuł strzelanki już w Spiku zdobył i pewnie gdzie indziej pozdobywa niejedne nagrody. Zdecydowanie lepszy i wnoszący coś do gatunku jest Borderlands.

rdzawy  2009-12-14 - 20:27

zgadzam się z wami. pełan błędów i kłopotów z instalką (przynajmniej zaraz po premierze) Empire total war dostaje 9/10 z hakiem. To znaczy że Empire miało mniej błędów po premierze niż Król Artur? Prosiłbym osoby które już to kupiły o jakieś własne oceny gry. Też sie zastanawiam nad kupnem i nie wiem co o tym sądzić

wert  2009-12-14 - 20:59

Po przeczytaniu recencji to wydaje się gra dość ciekawa, choć z zastrzerzeniami - faktycznie przydało by się demo - po recenzji to tak niby fajne ale coś nie tak. Na ocene to oczywiście nie ma co patrzyć, choć po przeczytaniu wydaje się że siedemdziesiąt pare może być odpowiednie - no może osiemdziesiąt procent :) ...

Coen55  2009-12-14 - 21:24

Zgadzam się całkowicie kiedy w gry online jakaś słabo rozreklamowana gra dostała 90 procent? Recenzenci powinni być bezstronni i nie sugerować się reklamą czy marką.

xittam  2009-12-15 - 06:05

mnie sie podoba w tej grze to ze nie trzeba rozgrywac bitew w trybie rzeczywistym tylko mozna oprzec sie na symulacji. jest bardzo przyzwoita i nie bardzo jest sie czego uczepic, chyba ze tylko tego ze nie ukazala sie przed seria spod znaku TOTAL WAR.

Ferrou  2009-12-15 - 07:40

Powiem tak: CA, czyli twórcy min. "Empire Tota War", powinni się uczyć od Neocore Games jak powinno się robić tego typu gry, bo trzeba powiedzieć, że "Król Artur" pod względem optymalizacji, pracy silnika zostawia "Empire..." daleko w tyle. Gra nie ma żadnych bugów, zwieszeń, nie wysypuje się do Windy. A przy tym wygląda bardzo ładnie i tak samo działa. Słowem - od strony technicznej nie ma za bardzo o co się przyczepić. Sprawa z łucznikami - faktycznie są bardzo śmiercionośni. W menu jest opcja co by można obniżyć ich siejące zniszczenie zdolności. Jednak w żadnym razie ta formacja, w ostrzale wroga, nie prezentuje szybkości i skuteczności działania karabinu maszynowego. Autor tej recenzji chciał chyba być fajny, dlatego sięgnął do takiego obrazowego i nieco przerysowanego porównania. Poza tym jedni łucznicy mają mieć wpływ i mają stać się wykładnią całego zbalansowania/niezbalansowania jednostek w tej grze? Faktycznie, bardzo obiektywny pogląd. Szkoda, że zabrakło innych przykładów, dających solidniejszą podstawę pod teorię autora recenzji, bo argument typu "bo mnie to wkurzyło"/"bo sobie nie radziłem" czy coś w tym stylu, obrazuje jedynie pewną frustracje i żal. Poza tym w dzis ...

ZgReDeK  2009-12-15 - 07:52

Coen55 [ Level: 1 - Junior ] ...

Grucha  2009-12-15 - 08:36

"abyśmy stali się rządnym krwi i przepełnionym nienawiścią do świata tyranem." ...

DEFEDos  2009-12-15 - 11:43

>>>>mm spodziewałem się czegoś w stylu Dark Omen... ...

Radanos  2009-12-16 - 18:49

Pani Jeziora? Inspirowali się Wiedźminem? A co do powyższych komentarzy, Król Artur był reklamowany, i to w miare często :)

moonman  2009-12-18 - 22:28

Radanos: widać, że nie czytałeś Wiedźmina - to Sapkowski czerpał z legend arturiańskich

MTS91_:)  2009-12-19 - 23:24

Całkiem niezła recenzja. Gra warta zagrania.

SSman92  2009-12-28 - 02:30

Gra wygląda jak klon Total Wara

Negocjator  2009-12-28 - 10:03

Czytałem sprzeczne opinie na temat optymalizacji. Ktoś może powiedzieć, jak jest z tym "chrupaniem" podczas walk?

Ferdek1910  2009-12-28 - 10:17

SSman92 bo można powiedzieć że to jest klon total wara. Zresztą zawsze gry z serii TW wyznaczały poziom a inni tylko go kopiowali.

los_hobbitos  2009-12-28 - 10:23

Właśnie zasysam demo, oby wypadło dobrze :)

wata_PL  2009-12-28 - 10:46

Grałem w demo i daje mu 8/10 naprawdę dobra strategia jak dla mnie lepsza od TW bo są postacie fantastyczne a nie przepadam za napoleonem i tym okresem:)