Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Steel Division: Normandy 44 Recenzja gry

Recenzja gry 24 maja 2017, 18:00

autor: T_bone

Poszukiwacz gier z potencjałem na Steamie. Generał Patton gamingu, który nawet kawę pije w turach.

Recenzja gry Steel Division: Normandy 44 – II wojna światowa z polskim akcentem

W Steel Division: Normandy 44 czuć pasję do tematyki i rozgrywek sieciowych – niestety, zabrakło pary, żeby w pełni usatysfakcjonować osoby grające solo.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. podział bitew na fazy;
  2. mechanika linii frontu;
  3. ciekawe i zróżnicowane dywizje;
  4. morale jednostek i wpływ dowódców;
  5. wciągający multiplayer;
  6. elementy historyczne dobrze przemieszane z mechaniką gry;
  7. wsparcie dla modów.
MINUSY:
  1. kampania dla jednego gracza pozostawia z niedosytem;
  2. system lobby wygryza niezły matchmaking w rozgrywkach sieciowych.

O tym, że robienie klasycznych RTS-ów nie jest dziś zbyt dobrym pomysłem, przekonało się studio Eugen Systems w 2015 roku za sprawą Act of Aggression. Gra mająca być powrotem do złotych czasów budowania baz i zbierania surowców okazała się przeciętna i zaliczyła klapę. Francuskie studio przekonało się wówczas, że odwoływanie się do nostalgii za latami 90. to kiepski pomysł i lepiej postawić na nieco bardziej innowacyjne podejście.

Steel Division: Normandy 44 to właśnie taki kierunek: taktyczna gra czasu rzeczywistego bazująca na największym sukcesie Eugen – serii Wargame, której sprzedaż w 2014 roku przekroczyła milion egzemplarzy. Twórcy Steel Division wzięli to, co sprawdzone, lecz bez odcinania kuponów – dodali zupełnie nowe elementy, które sprawiły, że gra ma własny charakter.

Recenzja gry Steel Division: Normandy 44 – II wojna światowa z polskim akcentem - ilustracja #2
Atak 21. Dywizji Pancernej.

Dywizje – zbierz je wszystkie!

Lądowanie w Normandii uchodzi za oklepany temat, jednak Steel Division oferuje bardziej szczegółowe spojrzenie na to wydarzenie od większości popularnych gier, głównie dzięki tytułowym dywizjom oraz szczegółowemu odwzorowaniu terenu działań.

Gra pozwala stworzyć grupę bojową do bitew w sieci, wchodzącą w skład jednej z 18 dostępnych dywizji. Wybieramy więc sobie piechotę i pojazdy w takiej kombinacji, aby uzyskać jak najefektywniejszą formację bojową, dopasowaną do naszego stylu gry. Jeśli ktoś preferuje potężne czołgi, to jego wybór padnie zapewne na niemiecką dywizję Panzer Lehr, wyposażoną w sporą liczbę maszyn zwanych tygrysami. Z kolei fani serialu Kompania braci mogą zdecydować się na „krzyczące orły”, czyli 101. Dywizję Powietrzno-Desantową. Polscy gracze pewnie od razu spróbują powalczyć 1. Dywizją Pancerną gen. Stanisława Maczka.

Recenzja gry Steel Division: Normandy 44 – II wojna światowa z polskim akcentem - ilustracja #3
Polscy pancerniacy.

Tworzenie własnej talii jednostek i poznawanie historycznego sprzętu to dla każdego miłośnika historii II wojny światowej duża frajda. Przy kompletowaniu swojej grupy pierwszy raz stykamy się z informacją, że każda bitwa podzielona jest na fazy A, B oraz C i że nie wszystkie jednostki można zawezwać od razu. Obok mechaniki linii frontu to jedna z ciekawszych nowinek, jakie serwuje Eugen. Oto, jak się ona prezentuje w praktyce:

Każda faza symuluje eskalację bitwy. Na początku do akcji możemy rzucić głównie dużo jednostek zwiadowczych, trochę piechoty i nieliczne pojazdy pancerne. Po kilku minutach przechodzimy do fazy B, w której dostajemy już solidne lotnictwo, czołgi i artylerię. Najmocniejsze zabawki pojawiają się w fazie C. Trzeba jednak pamiętać, że poszczególne dywizje różnią się przychodem punktowym, pozwalającym na zakup jednostek, w poszczególnych fazach – np. Panzer Lehr dostaje w fazie A tylko 75 punktów na minutę, a polska 1. Pancerna aż 90, co ma wpływ na początkową taktykę w starciu tak odmiennych formacji.

Podział na fazy może nie rozwiązuje całkowicie problemu posłania dużej grupy tanich oddziałów w jedno miejsce (w skrócie – spam z serii Wargame). Zmniejsza natomiast skalę oraz skuteczność takich zagrywek i na pewno tworzy trochę miejsca na mniej oczywiste jednostki – takie, których normalnie nikt nie brałby do bitwy, mając od razu do dyspozycji mocne czołgi.

Recenzja gry Steel Division: Normandy 44 – II wojna światowa z polskim akcentem - ilustracja #4
Typowy widok dla aliantów.

Mój mały czołg na linii frontu

Dominujący tryb rozgrywki w Steel Division to podbój, usuwający w cień tryb destrukcji (wygrywa ten, kto zabije więcej drogich jednostek). Nie jest to jednak podbój znany z Wargame, gdzie gracz zajmował wyznaczone przez twórców sektory, by zdobywać punkty. Teraz główną gwiazdą jest linia frontu, którą trzeba przesuwać w stronę nieprzyjaciela. Ta mechanika wyjątkowo przypadła mi do gustu – gracze nareszcie mają wolną rękę w decydowaniu, które miejsca mapy są faktycznie istotne, a widok udanego przełamania jest naprawdę satysfakcjonujący. Na szczęście niektóre oddziały, jak np. zwiadowcy, nie przesuwają linii frontu, dzięki czemu małe wypady czy zasadzki za linią wroga dalej są możliwe.

Zdecydowanie najmniej przyjemna wydaje się sytuacja, gdy przeciwnik okupuje kilka domów, dających mu decydujący 1% kontroli mapy po tym, jak nam udało się odnieść lokalne sukcesy. Problem ten wynika jednak głownie z tego, ze czasami (nie) układa się współpraca z kolegami z drużyny w większych bitwach – ot, uroki rozgrywki sieciowej. Z drugiej strony, jeśli gramy drużynowo, możemy realizować naprawdę odważne plany. Najlepsze momenty w grze to te, w których wspólnie okrąża się przeciwnika, eliminuje jego oddziały dowódcze, tworzy kocioł, a następnie bierze rozbite oddziały do niewoli.

Recenzja gry Steel Division: Normandy 44 – II wojna światowa z polskim akcentem - ilustracja #5
Kojarzycie to miasteczko z Call of Duty?

Morale odgrywa znaczącą rolę w trakcie walk żołnierze, którzy zostali przygnieceni ogniem przeciwnika i nie posiadają w pobliżu jednostki dowódczej, mogą skapitulować. W efekcie użycie artylerii wraz z eliminowaniem oficerów bywa skuteczniejsze niż wybijanie przeciwnika do nogi. System morale jest przewidywalny, wręcz prosty (mając w pamięci klasykę pokroju Close Combat). Trzeba jednak pamiętać, że Steel Division w wielu kwestiach nie stawia na realizm – balans rozgrywki sieciowej i odpowiednie tempo starć są na pierwszym planie.

Wspomniani dowódcy okazują się niezwykle istotni – nie dość, że powstrzymują okoliczne oddziały przed wywieszaniem białej flagi, to i sprawiają, że pobliscy kompani dostają bonus do doświadczenia. Jest to arcyważne, bowiem czołg z trzema gwiazdkami doświadczenia rzadko pudłuje w przeciwieństwie do swojego mniej zaprawionego w walce odpowiednika. Gra premiuje więc formowanie odpowiednio dobranych, doświadczonych grup bojowych, znajdujących się pod wpływem oficerów.

Recenzja gry Total War: Warhammer II – Nowy Świat, stary Warhammer
Recenzja gry Total War: Warhammer II – Nowy Świat, stary Warhammer

Recenzja gry

Wojna totalna wróciła do uniwersum Warhammera. Druga odsłona serii Total War w klimatach mrocznego fantasy nie wprowadza rewolucji w sprawdzonej formule, ale za to usprawnia wiele elementów z „jedynki”. Witajcie w Nowym Świecie.

Recenzja dodatku War of the Chosen do gry XCOM 2 – 100 zmian w cenie pełniaka
Recenzja dodatku War of the Chosen do gry XCOM 2 – 100 zmian w cenie pełniaka

Recenzja gry

XCOM 2 nigdy nie był tak dobry, jak z rozszerzeniem War of the Chosen. Dodatek wprowadza całą masę zmian, które robią niezłą grę jeszcze lepszą. Szkoda tylko, że trzeba za niego tyle zapłacić. Z drugiej strony – warto.

Recenzja gry Sudden Strike 4 – powrót na front w starym stylu
Recenzja gry Sudden Strike 4 – powrót na front w starym stylu

Recenzja gry

Chwytaj karabin i do szeregu! Powrócił generał RTS-ów! Całe koszary tylko o tym gadają! I co najważniejsze, seria Sudden Strike w niezłym stylu wraca do gry.

Komentarze Czytelników (73)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
25.05.2017 11:12
11
odpowiedz
Zmroku
10
Maciej Rakieta

A ja to nawet przez Ciebie dzisiaj kupiłem.

Pożyczy ktoś na obiad?

25.05.2017 11:15
11
odpowiedz
kwiść
91
Generał

Poniżej 9,5, to nie gram.

25.05.2017 11:14
10
odpowiedz
hedasw
104
Generał

Wreszcie pojawiła się recenzja, na którą czekałem. Kawka zrobiona, więc zabieram się do lektury.

EDIT:
Jestem w połowie tekstu, ale już mogę powiedzieć, że autor dowiózł.

post wyedytowany przez hedasw 2017-05-25 11:15:28
25.05.2017 09:52
9
odpowiedz
1 odpowiedź
Elessar90
34
GRYOnline.pl

T_bone, nareszcie wracasz do pisania! <3

25.05.2017 11:05
9
odpowiedz
1 odpowiedź
kalevatar
4
Junior

Ale notka o autorze w punkt ;)

25.05.2017 11:15
9
odpowiedz
Gambrinus84
79
GOL

Mój ulubiony autor na GOL-u.

25.05.2017 11:25
3
odpowiedz
WildCamel
46
gry-online.pl

Fajna gra. Będzie na Switchu?

post wyedytowany przez WildCamel 2017-05-25 22:47:17
25.05.2017 11:44
odpowiedz
taranssj4
73
Wyznawca Słońca

Oo, wreszcie, czekałem na tego nowego Far Cry'a!! Ciekawe nowe realia.
Oj, a nie, sorry, w zły artykuł kliknąłem.

25.05.2017 12:03
1
odpowiedz
<Rydygier>
22
Memento mori

Brak solowych ambicji

Mhm. Dobrze wiedzieć. Zatem z mojej strony brak ambicji nabywczych. Może to i lepiej. Normandia '44 delikatnie pisząc "już była" wystarczająco wiele razy. Jeśli w dodatku realizm jest drugorzędny tutaj, to doprawdy.

25.05.2017 12:07
odpowiedz
Yoghurt
57
Legend

Ej, ja nie mam plakietki redakcyjnej, a komentuję.

25.05.2017 12:16
5
odpowiedz
Dzwiedziiu
27
pracownik GOL

To nie F2P? Hype zmalau D:

25.05.2017 12:29
5
odpowiedz
Suomi
16
Look at you hacker

Autor recenzji zdecydowanie powinien streamować swoje ponad 80 godzin spędzonych w grze - podłapałabym kilka sztuczek, które zapewniły mu tak spektakularne wyniki!

25.05.2017 12:30
odpowiedz
Meehovv
34
Cyfrowy Oprawca

Tu ludzie z plakietkami, przejmujemy tę recenzję!

25.05.2017 13:20
odpowiedz
4 odpowiedzi
voitek123
76
Pretorianin

To jakiś redakcyjny dzień szydery z Tibołna? :)

25.05.2017 13:29
odpowiedz
3 odpowiedzi
PanWaras
18
Generał

Żeby liczba kliknięć recenzji tej długo wyczekiwanej produkcji się zgadzała, redakcja postanowiła pomóc.

25.05.2017 13:38
odpowiedz
1 odpowiedź
Runnersan
165
Senator
8.0

Zaraz nikogo gra nie obchodzi. Mam wrażenie, że nawet gdzieś w becie graliśmy.

25.05.2017 14:58
odpowiedz
Garbol
89
Generał
8.0

Jakbym miał się doczegoś naprawdę dopieprzyć w tej grze to chyba tylko do kodu sieciowego.

Bo jak ktoś laguje i gramy w solw-motion to potrafi czasem ciśnienie skoczyć.

25.05.2017 17:42
1
odpowiedz
Łosiu
191
Redakcja GRY-OnLine
9.0

No dobra, czas ocenić:

Na plus:
- Duże mapy, wielki świat...
- Tygrysy, pantery... potwory.
- Wybory moralne. Możesz być złym lub tym co ocali świat.
- Ładna grafika pod warunkiem, że masz dobry (czyt. drogi) komputer i specjalny monitor co polepsza grafikę.

Na minus:

- Droga. Wiele osób przez to teraz nie pogra.

Ogółem:

Fajna gra, dobrze się bawię.

25.05.2017 20:11
3
odpowiedz
1 odpowiedź
voitek123
76
Pretorianin
8.5

Jestem jedną z osób, które napaliły się na tę grę zaraz po jej zapowiedzi. Dokonałem tez ostatecznego poświęcenia. By dostać klucz do zamkniętych testów musiałem zaśpiewać Marsyliankę.

https://www.reddit.com/r/Steel_Division/comments/5yfhn7/what_have_i_done_to_myself/?st=j34qebyg&sh=bb7b8910

https://www.facebook.com/eugensystems/posts/1909563259255238

post wyedytowany przez voitek123 2017-05-25 20:12:33
25.05.2017 22:03
odpowiedz
eJay
164
Quaritch

Mam jakąś tam plakietkę, ale nie grałem. Recenzja fajna!

25.05.2017 22:06
odpowiedz
3 odpowiedzi
Verminus
167
Senator

Jedna z lepszych recenzji jakie czytałam w życiu. Chciałbym uścisnąć rękę autorowi, pozdrowić redaktora naczelnego, jego zastępcę oraz ich konkubiny.

25.05.2017 22:12
odpowiedz
1 odpowiedź
Rumcykcyk
38
Pan Kopiuj Wklej

Droga redakcjo zrobicie spolszczenie do tej gry? Gupio tak grać Polakami w angielskim stylu :(

25.05.2017 23:45
odpowiedz
1 odpowiedź
Obiektywny Krytyk
4
Legionista

Gra ma w tytule Normandy. Czyżby to oznaczało, że jej akcja toczy się na statku komandora Sheparda? Ha ha ha ha ha ha! Dobry żart! Co nie?

26.05.2017 07:56
odpowiedz
Adexx
65
Generał

Co najśmieszniejsze gra w języku Angielskim, jak grasz Polskimi jednostkami to mówią po Polsku :P Tak trudno było im spolszczyć samą grę ?

26.05.2017 10:20
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Dogon
126
Generał

Czyli gra jak zwykle musi być poprawiona.... a już prawie zakupiłem to .
Nie ma już gier w stylu Combat Mission ( BB lub AK) , bo one tworzyły klimat oraz starczały na długie rozgrywki z innymi graczami ...ehh miłe wspomnienia ...
W każdym razie fajna recka i zdołała mnie jednak powstrzymać od zakupu na dzień dzisiejszy , choć często oglądam rozgrywki innych graczy na YT ;)
Pozdrawiam !

26.05.2017 12:47
odpowiedz
fatefaye
7
Legionista
10

Dobra gra, jesli ktos lubi WARGAME serie i kilimaty wojenne to jak najbardziej dla niego. Nie jest to tepa strategia typu zbuduj fabryke i wyprodukuj w 10 min 500 jednostek.

26.05.2017 23:11
odpowiedz
Adexx
65
Generał
10

Dokładnie nie rozumiem waszych a jednak. Gra mi przypomina R.U.S.E i wargame świetnie mi się gra polakami. Ogrywam na ten moment wszystkie poziomy trudności botów potem wskakuje na Multi

27.05.2017 15:16
odpowiedz
MrGoladkin
15
Martyr of the REVOLUTION

Czyli co? Szczelanie, zabijanie, wybuchy i ogólnie masakra, tak? O to autorowi chodzi? Tyle zrozumiałem z recenzji.

post wyedytowany przez MrGoladkin 2017-05-27 15:17:27
28.05.2017 18:51
odpowiedz
3 odpowiedzi
yadin
93
Senator

A co tu za wysyp wpisów redaktorów GOL-owców?

29.05.2017 20:49
odpowiedz
Yari
133
Juventino

Zbrodnia! Wydać w tak krótkim czasie dwie perełki jak steel division i endless space 2. Niech wszyscy twórcy tych śmiesznych gier AAA uczą się, jak powinno robić się gry. Dobrze, że w czasach gdy liczy się tylko $ , oprawa i niestety wzrost popularności gier, które prowadzą Cię za rękę i jakieś takie ogłupienie wśród graczy, są studia które robią genialne gry zmuszające do myślenia i kombinowania. Brawo.

29.05.2017 23:29
odpowiedz
lipt0n
52
Atlas zbuntowany

Co z tego, że gra jest super skoro próg wejścia jest wysoki i brakuje MM. Obecnie noobki i casuale mają do wyboru wpieprz w customach/quick matchach albo refund. Ta sama historia od 3 wargmejów i panowie z Eugen niczego się nie nauczyli. A w kaszanie zwanej CoH2 udało się chociaż dobrze ten MM zrobić.
W te kwestii mocno jestem zawiedziony, sami twórcy SD zapowiadali, że nad tym popracują.

post wyedytowany przez lipt0n 2017-05-29 23:31:42
30.05.2017 09:12
odpowiedz
1 odpowiedź
Marder
171
Generał

lipt0n ---- Bez przesady. Sam model penetracji czołgów w CM a tutaj to jest inna bajka, że o morale, zmęczeniu piechoty i opóźnieniu wykonywania rozkazów nie wspomnę. Losowa mapa to było właśnie świetne w bitwach PBEM bo nie mogłeś się nauczyć mapy na pamięć. Każda potyczka była inny. Zresztą jeśli komuś to nie pasowało to miał edytor i setki scenariuszy zrobione przez graczy.

31.05.2017 04:36
odpowiedz
Planetar
40
Pretorianin

Mam nadzieję że nie robią gry pod multi, a rozwiną kampanie, misje, operacje i epizody dla graczów solo. I bez ograniczeń czasu - to tylko wnerwia.

02.06.2017 10:36
odpowiedz
Marder
171
Generał

lipt0n ---- CM:BO miało wszystkie elementy o których napisałem. Nie wiem też jaki miałeś problem ze scenariuszami. Jeśli jakiś był to tylko kwestia tego jak był wykonany czy zbalansowany a sam edytor był prosty jak budowa cepa.

13.06.2017 14:46
odpowiedz
Nolifer
98
The Highest

Coś czuję, że z T_bonem nie byłoby końca tematów o drugiej wojnie światowej. :D

04.08.2017 00:21
odpowiedz
nelson7
54
Pretorianin
4.5

Kupiłem,przegrałem około 20 godzin,czyli niewiele,ale wystarczająco aby wyrobić sobie jakiś pogląd na temat tej gry i powiem tak,gra jest ciekawa,niezła,dość ładna graficznie,(gram na najwyższych w 1080x1920),ale niestety chociażby taki zacny tytuł jak Theatre of War jest dużo lepszy i o niebo bardziej grywalny,już nie wspominając o serii Close Combat,której nawet do pięt nie dorównuje i nie mam tu na myśli grafiki,tylko grywalność,także szału nie ma.
Gra jest dobra,ale nie oszukujmy się,nie warta 120zł.
Co najwyżej 20-30 zet.

post wyedytowany przez nelson7 2017-08-04 00:27:11
Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze