Rise of the Tomb Raider Recenzja gry

Recenzja gry 9 listopada 2015, 09:01

autor: g40

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider - pojedynek z Uncharted 4 będzie trudny

Lara Croft powraca. Po świetnym restarcie marki deweloperzy z Crystal Dynamics przygotowali przygodę na Syberii, gdzie młoda bohaterka poszukując źródeł nieśmiertelności musi stawić czoła zagrożeniu ze strony zakonu Trójcy.

Recenzja powstała na bazie wersji XONE.

Pierwsze wrażenia z Rise of the Tomb Raider w 10 punktach - warto czekać?

Pierwsze wrażenia z Rise of the Tomb Raider w 10 punktach - warto czekać? [8:28]

Rise of the Tomb Raider to sequel bardzo udanego powrotu serii Tomb Raider z 2013 roku. Co przyniesie kontynuacja na X360 i XONE? Zbieramy 10 punktów, które zwróciły naszą uwagę po kilku pierwszych godzinach z grą.

PLUSY:
  1. sprawdzona formuła pierwszej części;
  2. fabuła nawiązująca do przeszłości rodziny Croftów;
  3. miejscami zachwycająca oprawa graficzna;
  4. mnóstwo zabawy dla osób lubiących eksplorację.
MINUSY:
  1. sporo drobnych bugów;
  2. bardzo nierówne tempo rozgrywki;
  3. gdzieś zapodziały się emocje obecne w poprzedniej części;
  4. polska wersja językowa.

Recenzując dwa i pół roku temu pierwszą po restarcie marki część Tomb Raidera, wpadłem w niekłamany zachwyt. Studio Crystal Dynamics, podążając śladem konkurencji, wypracowało znakomitą, nowoczesną formułę rozgrywki. Niespecjalnie oryginalną, ale taką, w której idealnie zazębiały się wszystkie elementy – walka o przeżycie w nieprzyjaznym środowisku, tajemnica, kapitalne postacie i przede wszystkim emocje. Szybkie tempo akcji, trafione pomysły i udany projekt lokacji nie pozwalały odłożyć pada aż do końca przygody. Przygotowując sequel, twórcy mieli więc twardy orzech do zgryzienia. Jak przeskoczyć tak wysoko zawieszoną poprzeczkę? Zdawałem sobie sprawę, że łatwo nie będzie, wobec czego starałem się nie mieć wygórowanych oczekiwań względem Rise of the Tomb Raider. Po kilkunastu godzinach potrzebnych do ukończenia zabawy mam już jednak wyrobiony pogląd na temat gry, która... no cóż... jest bardzo dobra, ale poprzedniej odsłony cyklu przebić jej się nie udało.

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider - pojedynek z Uncharted 4 będzie trudny - ilustracja #2
Lara w trakcie gry uczy się języków obcych co pozwala jej na odczytywanie treści monolitów.

Fabuła „dwójki” zabiera nas na Syberię. Lara poszukuje zaginionego miasta i grobowca niejakiego Proroka, ponoć nieśmiertelnego, który zaszył się wraz ze swoimi wyznawcami w syberyjskiej głuszy po tym, jak ścigany przez zakon Trójcy musiał uciekać z terenów dzisiejszej Syrii. Sama opowieść nie byłaby może tak ciekawa, gdyby nie nawiązania do przeszłości rodziny Croftów, a konkretnie ojca Lary, którego przed śmiercią bez reszty pochłonęła sprawa poszukiwań źródła nieśmiertelności. Co, jak się po czasie okazuje, miało niebagatelny wpływ na życie zarówno naszej bohaterki, jak i Ann, partnerki ojca dziewczyny.

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider - pojedynek z Uncharted 4 będzie trudny - ilustracja #3
Poza Syberią na chwilę zawitamy także w ogarniętej wojną domową Syrii.

Historia przedstawiona w grze może się podobać, ale od razu pragnę zaznaczyć, że nie jest specjalnie oryginalna. W trakcie przygody nie brakuje zwrotów akcji, zdrady, nowych i starych znajomości. Twórcy nie mogli się oprzeć, by nie zaprezentować postaci psychopaty Konstantina, który w pewnym momencie skojarzył mi się z Vaasem czy Pagan Minem z serii Far Cry. Scena, w której facet dosłownie wciska jednemu ze swoich strażników gałki oczne do środka głowy, to iście diabelski sposób powiedzenia graczowi „dzień dobry”.

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider - pojedynek z Uncharted 4 będzie trudny - ilustracja #4
Dotrzeć do grobowców nie jest tak łatwo jak się na pierwszy rzut oka wydaje.

Przez prawie cały czas brakowało mi właściwie jednego: emocji. Lara poniewierana w każdej scence przerywnikowej poprzedniego Tomb Raidera, a mimo to podnosząca się i walcząca o przetrwanie na nieprzyjaznej wyspie Yamatai miała w sobie cechy nadludzkiego herosa, dowodzącego, że „co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”. Przez większą część RotTR brakowało mi tego typu zagrywek. Naprawdę komuś przeszkadzało, że młoda dziewczyna posyła na tamten świat dziesiątki najemnych zbirów? To przecież gra stricte zręcznościowa. Była w tym adrenalina, tym bardziej że projekty większości lokacji sprzyjały kombinowaniu, nie pozwalając zarazem na zbytni spadek tempa akcji. W „dwójce” jatki nie brakuje – wokół latają granaty i koktajle Mołotowa, terkoczą karabiny maszynowe, a w głowy żołnierzy zakonu Trójcy godzą strzały z łuku lub nieodzowny czekan Lary, ale ani razu przez całą grę nie poczułem się jak przed ponad dwoma laty, kiedy ciekawość kolejnych wydarzeń nie pozwalała mi odejść od konsoli. Może przez fakt, że w zasadzie wszystko sprowadza się tu tak naprawdę do powtórki z rozrywki i zdecydowanie zbyt mało elementów zostało poddanych porządnemu liftingowi? A może po prostu twórcom zabrakło tym razem tego błysku geniuszu obecnego w „jedynce”? Poprzednia część była tak dużym pozytywnym zaskoczeniem, że po dwóch i pół roku powtórka z praktycznie tego samego nie ma już takiej siły przebicia.

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider na PS4 - 20 lat i 11 gier później Lara wciąż zachwyca
Recenzja gry Rise of the Tomb Raider na PS4 - 20 lat i 11 gier później Lara wciąż zachwyca

Recenzja gry

Rise of the Tomb Raider trafiało do kolejnych grup graczy na raty. Teraz do edycji xboksowej i pecetowej dołącza rocznicowa wersja przeznaczona dla posiadaczy PlayStation 4, której przyglądamy się w niniejszej recenzji.

Recenzja gry Rise of the Tomb Raider na PC - świetna konwersja!
Recenzja gry Rise of the Tomb Raider na PC - świetna konwersja!

Recenzja gry

Kontynuacja przygód Lary Croft na Xboksie One wypadła znakomicie i udowodniła, że konsola Microsoftu ma w sobie dość mocy, by olśnić oprawą graficzną. Wersja pecetowa pokazuje jeszcze więcej, choć sama rozgrywka nie zmieniła się przecież ani na jotę.

Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii
Recenzja gry Assassin's Creed: The Ezio Collection - mało zmian w znanej trylogii

Recenzja gry

Trylogia przygód Ezio Auditore da Firenze to według wielu graczy najlepszy okres w dziejach serii Assassin's Creed. W związku z tym Ubisoft postanowił przygotować kompilację, której zadaniem jest wypełnienie luki wydawniczej w swoim jesiennym katalogu.

Komentarze Czytelników (80)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
09.11.2015 18:53
odpowiedz
Irek22
74
Legend

Deell [46]
Jeśli nie grał, to na jakiej zasadzie twierdzi, że "prawdopodobnie nie wyjdzie zwycięsko"?

Nie wiem, jak będzie na PS4, ale coś mi mówi, ba, jestem wręcz przekonany, że na XBO już, a na PC za kilka miesięcy Rise of the Tomb Raider zdecydowanie wyjdzie zwycięsko ze starcia z Uncharted 4.

09.11.2015 18:55
odpowiedz
Sethlan
62
Oorah!

Irek22 ---> Bo reboot miał tak naprawdę ze starymi TR niewiele wspólnego. To klon Uncharted. <- tyle, że pełen nudnych i idiotycznych postaci, pozbawiony ciekawej historii i wciągającego klimatu, a do tego pełen błędów logicznych, które zauważa się praktycznie natychmiast.

09.11.2015 18:57
odpowiedz
Mwa Haha Ha ha
17
Generał

Ale nie wyjdzie zwyciesko na platformie ktora sie naprawde liczy, czyli PS4 ;)

09.11.2015 19:32
odpowiedz
Hydro2
100
Senator

Jakim prawem oceniacie grę nie widząc jej? Zaraz ktoś syknie, że AI widać na filmikach z YT. G...o widać, bo gameplaye są z easy. Na hardzie imo jest lepsze AI niż Crysis 1 ;) Kolejna rzecz to historia: jak możecie ją oceniać, skoro nie graliście ? Masakra :/

09.11.2015 19:39
odpowiedz
Dziś nie, boli mnie głowa
7
Legionista
7.0

Polska wersja językowa nie prezentuje się najlepiej. Często pojawiają się takie mankamenty jak; mówienie Lary do drugiej osoby liczby mnogiej kiedy jest z kimś jednym, albo - tu przytoczę przykład - " Słychać odgłosy pisania na maszynie i szelest kartki" kiedy tak naprawdę korzysta z laptopa. Takich błędów jest i na pewno będzie więcej. ;)

09.11.2015 19:45
odpowiedz
Andre25
78
Konsul

Jak zwykle redakcja musiała się przyczepić do Polskiej wersji ( hehe byłem tego pewien ) która jest oceniana na innych serwisach na wielki PLUS. A ja jeszcze nigdy żadnej grze z Polskim dubbingiem nie odmówiłem i nigdy nie przyczepiłem, ba gry z Polski dubbingiem kupuję zawsze w ciemno.

09.11.2015 19:48
odpowiedz
truskolodz
137
WRWG
9.0

Klon Uncharted? To chyba lekka przesada. Uncharted jest bardziej liniowy, a obie gry sie roznia. Gdzie w Uncharted Crafting I quasi otwarty swiat? Bardzo lubie Uncharted, ale to troche inne gry. TR byl udany, ciesze sie, ze ten rowniez jest spoko.

09.11.2015 20:36
odpowiedz
Hydro2
100
Senator

TR był pierwszy, więc nie wiem kto od kogo zerżnął :>

09.11.2015 20:38
odpowiedz
U.V. Impaler
146
Hurt me plenty

truskolodz ---> To, że TR posiadał crafting i otwarty świat, nie oznacza, że ogólna koncepcja tej gry nie została zapożyczona z Uncharted. C'mon, przecież to widać gołym okiem.

09.11.2015 20:43
odpowiedz
Persecuted
55
Generał

Twórcy Uncharted wzorowali się na Tomb Raiderze, a teraz twórcy Tomb Raidera wzorują się na Uncharted ;d. Podobnie było z Assassin's Creed i Batmanem, takie czasy :).

09.11.2015 20:46
odpowiedz
Darth Father
96
Dungeon Master

takie czasy ze kazdy tylko zzyna od drugiego a i tak kazda nowa gierka AAA nie schodzi srednia ponizej 8.5...

09.11.2015 20:48
odpowiedz
boojan27
77
The Hound

Haha, Hydro2 i legolasek już dają swój fanatyczny koncert. To była kwestia czasu... ;)

09.11.2015 20:49
odpowiedz
planeswalker
18
Generał

Twórcy Uncharted bardziej wzorowali się na Indianie Jonesie, zresztą pierwsze Tomb Raidery również.

09.11.2015 20:59
odpowiedz
Hydro2
100
Senator

boojan27 - prawda w oczy kole i teraz musiałeś (jak zwykle) dodać swe nędzne 3 grosze ;)

09.11.2015 22:29
odpowiedz
PePe PL
81
Pretorianin

Bojan +1

09.11.2015 22:54
-1
odpowiedz
ElTopoO
19
Chorąży
4.0

Nigdy nie lubilem TOMBA zadna czesc nieprypadla mi do gustu nie moj klimat Ale mi porownanie jakis zjebany tomb rider nigdy nie dorowna unchartetowi

10.11.2015 07:47
odpowiedz
lajosz
62
Pretorianin

Moim zdaniem, obydwa ostatnie Tomb Raider-y, to tylko zwykła, w dodatku durna i infantylna strzelanina.
W jednym i w drugim przypadku, klimat po prostu nie istnieje.
Zwyczajnie brak tej tajemnicy, a QTE potrafią zabić dosłownie każdy przejaw integracji ze światem gry, jeśli takowy jakimś cudem udało się przez chwilę wytworzyć.
Gdzie te czasy, gdzie w gry się grało, a nie je oglądało jak film ?
Przecież gra ze swej definicji ma być czynnym uczestnictwem, a nie biernym przyjmowaniem treści.

Jeśli zaś o tłumaczenia chodzi, to doprawdy nie wiem co kieruje ludźmi za to odpowiedzialnymi, że sympatyczna skądinąd Karolina Gorczyca, właściwie nie dubbing-uje niczego, a ..... czyta jakieś romansidło i tak jest z większością polskich dubbingów, czyli są uładzone do nieprzytomności, a wystarczyło zastosować prosty zabieg, czyli zatrudnić jednego z lektorów filmowych (Tomasza Knapika, Janusza Szydłowskiego, Stanisława Olejniczaka, Jarosława Łukomskiego, Piotra Borowca) i tylko ten jeden zabieg poprawiłby klimat KAŻDEJ GRY o 50%.
Przykładem niech będzie gra Stalker i Mirosław Utta jako lektor.
Już sama gra, bez żadnych lektorów wytwarzała klimat, a z w/w lektorem, to dopiero klimacik.

Reasumując:
Rise of the Tomb Raider, to (niestety) kolejna odsłona tego samego, czyli ..... niczego co mogłoby zatrzymać przy monitorze.

Oczywiście powyższe, to tylko moja subiektywna opinia i nikt nie musi się z nią zgadzać.

10.11.2015 10:20
odpowiedz
jakubcjusz
72
Centurion

@lajosz - Lektor faktycznie budował świetny klimat w STALKERze, ale ładowanie go do każdej gry to już by była masakra. Oby taka forma nigdy się nie ziściła... Już wystarczy, że TV katuje nas lektorami w każdym filmie... Albo dubbing, albo napisy (przy czym w grach akcji wolę dubbing, bo po prostu często nie ma czasu na czytanie tekstu na dole ekranu).

10.11.2015 17:59
odpowiedz
kozi3000
74
Generał

Dobra gra

13.11.2015 23:29
odpowiedz
wafeg414
20
Centurion

Zabije tych moich kurierów.. Gra podobno jest świetna i naprawdę nie mogłem się doczekać, aby w nią dzisiaj zagrać, ale co z tego skoro kurier sobie przyjedzie z przesyłką dopiero w poniedziałek, eh... Ale z tego co piszą recenzenci, gracze i moi znajomi - opłaca się czekać :)

17.11.2015 00:35
odpowiedz
Hydro2
100
Senator

lajosz - ze wszystkim się nie zgadzam poza przedostatnim i ostatnim (przed reasumując) zdaniem. Lektor w grach super buduje klimat.
jakubcjusz - wymień choć jedną zaletę dubbingu nad lektorem. Jedna, nie 10. Tylko błagam, nie wymieniaj mi, że lepiej słychać muzykę bo j...ę. Właśnie przez takich ludzi jak Ty mamy taki a nie inny poziom polonizacji gier. Dla mnie lektor to jedyna słuszna forma lokalizacji dowolnej rzeczy a zwłaszcza gier ;)

20.11.2015 13:16
odpowiedz
sickrabbit
14
Red Devil

Ja tam wolę Larę. U4 mnie nie interere. PS4 kupie pod koniec jej zywota jak wyjda juz wszystkie exy i wtedy je ogram, po czym sprzedam konsolę bo by leżała nieużywana. Z ps3 było to samo, pół roku miałem a i tak ze 2 mies leżała i się kurzyła.

23.11.2015 00:02
odpowiedz
Nolifer
87
The Highest

Jedynka była chyba zbyt genialna, żeby dwójka mogła ją prześcignąć. Co prawda, dostajemy to samo, ale drugi raz to samo, nie robi już takiego wrażenia jak za 1 razem.

23.11.2015 11:41
odpowiedz
Hydro2
100
Senator

68 - nazywajmy rzeczy po imieniu - jak przerobią ;)

27.01.2016 10:37
odpowiedz
1 odpowiedź
aduk123
4
Chorąży

Czemu recenzja wersji XONE jest na głównej w czasie premiery wersji PC? To już wszyscy widzieli, zróbcie recenzje PC:)

27.01.2016 12:05
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
100
Senator

Portu?

27.01.2016 14:16
odpowiedz
Kserkses
96
Generał

Co to za maniana jest odwalana? Jak jest premiera wersji PC to takową wypada zrobić! A nie zapchaj dziura, niech idioci się cieszą. Wystarczyło napisać kilka zdań jak konwersja wypadła, sterowanie, grafika, i czy faktycznie wymagania są adekwatne do produktu, a na końcu dać linka do recenzji z xa. Nie no za coś takiego to bym łby ukręcił

31.01.2016 08:20
-1
odpowiedz
Charon Styks
16
Legionista
6.0

Dawno ale to bardzo dawno nie miałem odczynienia z grą w której by zaimplementowano taka ilość najbardziej debilnych i irracjonalnych pomysłów. Parada absurdów zaczyna się od samego początku i wręcz przytłacza wywołując u mnie salwy szyderczego śmiechu. Absolutnie na każdym kroku w każdym aspekcie i elemencie tego produktu, człowiek posiadający coś więcej w czaszce niż kura dozna stanów zaskoczenia graniczącego ze zbaranieniem. Podczas łapania oddechu w czasie pokładania się ze śmiechu można jedynie wykrztusić - Niewierze !!
Zaczyna się klasycznie niczym u Hitchcock"a. Ale jeżeli myślicie że chodzi tu o fajerwerki graficzne i nagły zwrot akcji to się mylicie. Lady lara okazuje okazem podłości i zdradliwą suką.

spoiler start


Podczas wspinaczki Lara jako prowadząca dochodzi do miejsca gdzie tylko ona może przeskoczyć z powodzeniem "łapiąc ścianę czekanem" Jona zostaje po drugiej stronie na pionowej lodowej ścianie wpięty czekanami i rakami. Niesie wieli plecak i nie możliwym jest by dokonał tej sztuki co Lara. Dodatkowo są spięci liną Jona asekuruje Larę ryzykując że po odpadnięciu dziewczyny sam może spaść w przepaść bo siła szarpnięcia odpadającej archeolog oderwie go od lodu. ( Nie rozumiem tylko dlaczego ta kobieta będąc obwieszona całym asortymentem sprzętu do wspinaczki z niego nie korzysta GŁUPIA TA BABA STRASZNIE !!! ) Lara oczywiście odpada Jona ratuje jej życie utrzymuje dziewczynę na linie ta podejmuje wspinaczkę ponownie i deklaruje że kiedy wejdzie na szczyt zakotwi line co by Jona mógł wybrnąć z cholernie nieciekawej sytuacji. Facet jest facet w dupie wypadało by mu pomóc . Kiedy Lara dociera na szczyt i widzi nadchodząca zajebistą burzę zamiast jak najszybciej "bić haka" i ratować przyjaciela...... Ucieka zostawiając go na pastwę wichury która jak widzimy po chwil, potrafi przestawiać głazy solidnego wagomiaru.
I tekst który wali Panna komentując zaistniałą sytuacje spowodował że podnosiłem szczenę korbą i łżę uroniłem ze śmiechu. - Znajdź sobie bezpieczne schronienie ja muszę iść dalej. No z sytuacji wynikło że znajdzie/ znalazł na dnie przepaści. Ale pewnie ja się nie znam. pewnie jakoś mu się udało i nie będzie miał pretensji zamiast jej strzelić liścia wyrażając swa dezaprobatę. ( jeszcze nie wiem nie skończyłem gry )

spoiler stop


Generalnie Lara ma problemy ze sobą w tej grze. Potrafi tekstem rozpieprzyć system tak że ludzie skaczą przez zamknięte okna, nie musi strzelać. Miotają nią dziwne uczucia niczym szatan :D
Ta gra to przekładaniec gówna z czekoladą.

spoiler start


Elegancko likwiduje cały oddział uzbrojonych po zęby najemników, cichutko zgrabnie zza krzaczków z zasadzki o właśnie taka wizja walki tej postaci jest najlepsza to mądra dziewczyna więc nie będzie się kopać z koniem.
chwile później okazuje się że jakiś debil z deweloperski pochlał albo zaćpał iiiiiiiiii wymyślił. Ze paliwowe generatory prądu będą wybuchać jak się do nich strzeli strzałą ...tak zwykła nie płonąca nie wybuchającą taką samoróbka z kościanym grotem... Kanister z benzyną kiedy taką strzałą do niego strzelicie tez wybuchnie. !!!
Rozwala cały odział a potem ni z gruchy ni z pietruchy daje się robić w konia jakiemuś magazynierowi trójcy też najemnikowi takiemu samemu przyjemniaczkowi jak ci z lasu facet ma jeszcze wymagania że tylko złoto
za towar. Jak już konwencja obraca się wokół klimatu że lara to ostra laska to zupełnie naturalną z jej strony reakcja było by zastrzelenie cwaniaczka jak psa i przejęcie fantów. Dlaczego sklepiku z gadżetami nie otworzył jakiś lokalny przedsiębiorca od Proroka wszak paru się ich tam kręci siedzą w jaskini i się opieprzają.
Pływanie w puchowej kurtce w lodowatej wodzie nie jest najlepszym pomysłem zupełne pominięcie tak ewidentnie urozmaicającemu rozgrywke parametrowi jak hipotermia jest przykładem skandalicznego lenistwa. Nawet jej czapki nie dali po po co.Ja rozumiem że nie przeszkadza że akcja dzieje się na Syberii i pizga niemiłosiernie A człowiek traci 40 % ciepła przez głowę, to nie ważne. Realizm nie może psuć artystycznej wizji zalotnie rozpuszczonych włosków ahhhhhhhh Wracanie od czasu do czasu do ogniska bo marznie dziewczyna bardzo elegancko realistycznie przedłużył by czas rozgrywki Po wyjściu z wody hipotermia daje możliwość zaimplementowania miny gry pod postacią "parkuru" by w jak najszybszym czasie dostać się do ogniska.

spoiler stop


Może ja się starzeje czepiam się ... ale kiedy firma zaczyna traktować swoich klientów jak idiotów i obrażą ich inteligencje czuje niesmak. Widać i czuć że na odwal się bo co ? myślą że młodzi ludzie i gracze to banda frajerów i wszystko łykną. O i znowu leże pod stołem i rechocze jak widzę że inny debil wymyślił że Lara będzie "na biegu" robiła granaty z porzuconych puszek !!!:D Naprawdę inwencja i wyobraźnia są tak deficytowe u developera i inwestora że zabrakło i nie dało się tego inaczej rozwiązać ???
Klientela jest za mało wybredna jedyny wniosek.
Ale czas ocenić za parę elementów które mi się podobały i za porządna dawkę śmiechu dam tyle a dopiero jestem na 28% dam hmmmm ale za obrażanie mojej i innych klientów inteligencji i pomysły wymyślane pośladkiem zamiast głową odejmuje.

Ps.Do tych co mają pojęcie o strzelaniu zobaczcie jak Lara ma ułożone dłonie na pistolecie :D

31.01.2016 12:55
odpowiedz
Flyby
147
Outsider

..biedna ta moja Lara ;(
Nie może liczyć na moje umiejętności ;(
Pewnie już zostanie w tym basenie..lub w innej strasznej dziurze

10.10.2016 10:03
odpowiedz
assassin47
73
Konsul

Abonament premium żeby przeczytać recenzje do końca? GOL please... Ide do konkurencji...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze