Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać Artykuły PREMIUM

Publicystyka

Publicystyka 1 kwietnia 2021, 13:53

autor: Paweł Woźniak

Żarty twórców gier na prima aprilis, które okazały się prawdą

Nierealne zapowiedzi i fałszywe zwiastuny to pierwszego kwietnia nic niezwykłego. Czasem twórcy decydują się na bardziej przewrotne żarty - pokazują w Prima Aprilis swoje niewiarygodne projekty, w które nikt nie wierzy... a okazują się prawdziwe.

Spis treści

Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że w czwartą odsłonę Wiedźmina przyjdzie nam zagrać już w 2023 roku. Jeśli jeszcze nie widzieliście oficjalnej zapowiedzi, czym prędzej zajrzyjcie do newsroomu i przejrzyjcie ostatnie wiadomości – na pewno nie pożałujecie, bo trailer robi ogromne wrażenie. Ha, mam Was! Prima aprilis! Wiem, wiem, boki zrywać, ale przynajmniej zyskałem odrobinę Waszej uwagi.

No cóż, dowcipy na pierwszego kwietnia nie są czymś niezwykłym, nawet w branży gier. Jedne wydają się mniej wyszukane (jak ten mój na przykład), a inne sprawiają, że zaczynamy zastanawiać się, ile faktycznie kryje się w nich prawdy. I czasem twórcy rzeczywiście przekornie ogłaszają w dzień fałszywych informacji nieprawdopodobnie zapowiadające się projekty, w które trudno jest uwierzyć, a które okazują się jak najbardziej realne. Bywa nawet tak, że to pozytywne reakcje na primaaprilisowy dowcip mają siłę sprawczą i przeobrażają żart w prawdziwą grę. Wbrew pozorom takich sytuacji w branży mieliśmy przynajmniej kilka, a dziś postaramy się przedstawić Wam te najciekawsze.

Macie swoje przykłady?

Znacie jakieś fajne żarty z branży gier – i to niekoniecznie takie, które okazały się prawdą? Jeśli tak, śmiało podzielcie się nimi z resztą czytelników w komentarzach! Wszyscy chcemy się pośmiać.

Data premiery Goat Simulatora

W lutym 2014 roku deweloperzy ze studia Coffee Stain przedstawili światu swój projekt symulatora kozy, nad którym pracowali w celu rozluźnienia i pobudzenia kreatywności po nieco dłuższym okresie crunchu w firmie. Pierwotnie wersja alfa gry, w której zaprezentowano możliwości czterokopytnego zwierzaka, ukazała się w formie niewinnego żartu – była pełna błędów i dziwnych mechanik, a autorzy nie planowali poświęcać jej wiele więcej uwagi.

Udostępnione zwiastuny szybko jednak podbiły internet, co przekonało deweloperów do wykorzystania niespodziewanej szansy. Oficjalnie ogłoszono, że następnym komercyjnym projektem Coffee Stain będzie właśnie Goat Simulator – tytuł, w którym gracze dostaną możliwość wcielenia się kozę i niszczenia wszystkiego na swojej drodze.

Co ciekawe, poinformowano, że produkcja ta zadebiutuje pierwszego kwietnia. W efekcie spore grono osób uznało to za kolejny primaaprilisowy żart i spodziewało się, że gra nigdy nie ujrzy światła dziennego. Nic z tych rzeczy – Goat Simulator faktycznie ukazał się w prima aprilis i praktycznie z miejsca stał się hitem. Gra doczekała się długiego wsparcia popremierowego, a także wersji na urządzenia mobilne i konsole. Oraz całego grona naśladowców – jeszcze długo po jej premierze niezależni twórcy prześcigali się w pomysłach na stworzenie najgłupszego symulatora.

  1. Więcej o grze Goat Simulator
TWOIM ZDANIEM

Graliście w Goat Simulator?

Tak, mieliśmy tonę zabawy!
26,9%
Może kiedyś, to w sumie ciekawe.
11,6%
Nie, szkoda czasu.
61,5%
Zobacz inne ankiety
Prima Aprilis w branży gier - jak bawią się deweloperzy 1 kwietnia?
Prima Aprilis w branży gier - jak bawią się deweloperzy 1 kwietnia?

Prima Aprilis to doskonała okazja, żeby zrobić komuś dowcip. Wiedzą o tym twórcy gier, którzy co roku wykazują się nie lada inwencją w tej dziedzinie. Oto subiektywny wybór najlepszych naszym zdaniem żartów tego typu.