Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość gry 8 listopada 2016, 12:16

autor: Vergil

Zatrzęsienie informacji o Mass Effect: Andromeda

Gra Mass Effect: Andromeda ostatecznie wyszła z cienia – światło dzienne ujrzała cała masa nowych informacji na temat tej produkcji. Dotyczą one nie tylko otoczki fabularnej, lecz także schematu rozgrywki oraz kości niezgody – trybu multiplayer.

Firmy BioWare i Electronic Arts długo trzymały graczy w niepewności. Na szczęście sytuacja, w której o Mass Effect: Andromeda wiedzieliśmy naprawdę niewiele, jest już za nami. Światło dzienne ujrzało prawdziwe zatrzęsienie konkretnych informacji. Bez zbędnego przedłużania – oto, co czeka nas w trakcie wyprawy do Galaktyki Andromedy.

Największe przedsięwzięcie w historii ludzkości… i nie tylko

Nowy, wspaniały świat… - Zatrzęsienie informacji o Mass Effect: Andromeda - wiadomość - 2016-11-08
Nowy, wspaniały świat…

Siłę napędową dla fabuły Mass Effect: Andromeda będzie stanowić tak zwana „Inicjatywa Andromeda”. Jej oficjalne rozpoczęcie datowane jest na rok 2185, a więc na krótko po wydarzeniach opowiedzianych w pierwszej odsłonie cyklu, z których najważniejszą była konfrontacja z Suwerenem. Początki sięgają jednak roku 2176, kiedy to całość weszła w fazę planowania. W przedsięwzięcie zaangażowało się kilka ras zamieszkujących Drogę Mleczną. Jego owocem była budowa czterech Ark – potężnych statków kosmicznych, przeznaczonych do transportu różnych ras. Celem „Inicjatywy Andromeda” jest wyprawa do odległej, tytułowej Galaktyki Andromedy i znalezienie nowego domu nie tylko dla ludzkości, lecz także pozostałych istot. Na ten moment, oprócz ludzi, potwierdzono obecność Salarian, Krogan i Asari – za cel obrano Gromadę Helejosa, obfitującą w tak zwane „Złote Światy”, czyli nadające się do zasiedlenia planety. Arkom towarzyszy Nexus – mobilne centrum dowodzenia, przywodzące na myśl znaną z oryginalnej trylogii Cytadelę, na którego pokładzie będą stacjonować reprezentanci odmiennych ras.

W Mass Effect: Andromeda wcielimy się w Pioniera – każda z Ark będzie posiadać taką jednostkę. Z uwagi na fakt, że lot trwał sześćset lat, załogi transportowców zostały zahibernowane – pobudkę zaliczą dopiero w momencie, kiedy statki przekroczą granicę nowej galaktyki. Bohaterowie nie będą świadomi wydarzeń, jakie rozegrały się pod ich nieobecność w Drodze Mlecznej. Fabuła skoncentruje się na postaci Scotta lub Sary Ryder (aczkolwiek imię awatara będzie można zmienić) – dzieci Aleca Rydera, w którego wcieli się Clancy Brown. Heros (lub heroina) to Pionier arki Hyperion – jak się jednak okazuje, historia nie będzie kręcić się wyłącznie wokół naszego protagonisty, a twórcy zamierzają przekazać rozmaite, niekoniecznie powiązane z bohaterem, opowieści. Zakończenie ma pozostawić otwartą furtkę dla ewentualnej kontynuacji.

Badanie nieznanych światów

Twórcy mogli popuścić wodze fantazji, co odbiło się na wyglądzie zróżnicowanych lokacji. - Zatrzęsienie informacji o Mass Effect: Andromeda - wiadomość - 2016-11-08
Twórcy mogli popuścić wodze fantazji, co odbiło się na wyglądzie zróżnicowanych lokacji.

Mass Effect: Andromeda wprowadzi prawdziwe zatrzęsienie zmian i usprawnień w mechanice rozgrywki. Istotną rolę w grze ma odegrać eksploracja – będziemy lądować na powierzchniach zróżnicowanych planet i będziemy je zwiedzać na różnych poziomach. Często przyjdzie nam zatem zejść pod ziemię, choćby w celu zbadania zagadkowych, starożytnych ruin – potwierdzono obecność opcjonalnych zagadek, starć z unikalnymi oponentami, a także pobocznych wątków fabularnych. Należy odnotować, że każda planeta będzie posiadać przynajmniej jedną placówkę należącą do przeciwników, z kolei nic nie stanie na przeszkodzie, by gracze stawiali własne „bazy wypadowe”, gdzie nie tylko uzupełnimy zapasy, lecz także ustabilizujemy punkty szybkiej podróży. Oprócz planet głównych, pojawią się również poboczne globy – ich odwiedzenie nie będzie warunkiem koniecznym do ukończenia głównej osi fabularnej. Zwiedzanie planet będzie o tyle niebezpieczne, że niektóre mają obfitować w rozmaite niebezpieczeństwa, takie jak choćby ujścia śmiercionośnego gazu, wybuchy lawy, czy nieprzewidywalne warunki atmosferyczne. Gra będzie jednak warta świeczki – Ryder będzie odkrywać elementy nowych światów, których dokładna analiza pozwoli na odblokowanie nowych, nieznanych dotąd technologii. W ten sposób będziemy mogli wytwarzać unikalne rodzaje broni i pancerza. Zaimplementowany system craftingu, opartego na pozyskiwanych w toku rozgrywki schematach, pozwoli na wytwarzanie amunicji i modyfikacji.

Po nieznanych światach będziemy zarówno wędrować na piechotę, jak i rozbijać się za sterami nowego pojazdu. Nomad ND1 zostanie wyposażony w dopalacz – maszyna ma być szybka, a przy tym niezwykle zwrotna, w przeciwieństwie do swojego starszego brata, jakim był znany z pierwszego Mass Effect Mako. Co ciekawe, wehikułu nie zaopatrzono w żadną broń, jednak jego wygląd i osiągi mają być podatne na modyfikacje.

Żywe niebezpieczeństwo

Głównym przeciwnikiem będzie tajemnicza rasa „Kett”, a konfrontacje z jej przedstawicielami nie będą należeć do szczególnie przyjemnych. Pracownicy BioWare Montreal nie opisują ich jednak jako naszych śmiertelnych wrogów – pamiętajmy, że w tym przypadku to ludzie i towarzyszące im rasy wystąpią w roli „obcych” i potencjalnych najeźdźców. Zmiany nie ominęły systemu walki. Kołowe menu, z którego wybieraliśmy interesującą nas broń i umiejętności bojowe, zostanie zastąpione przez skróty klawiszowe – w grze pojawi się aktywna pauza, dzięki której możliwe będzie opracowanie skutecznej taktyki, dostosowanej do aktualnej sytuacji na placu boju. Powróci system krycia się za osłonami, aczkolwiek i on zostanie przebudowany. Deweloperzy przekonują, że bohaterowie będą musieli być w ciągłym ruchu – nie bez znaczenia pozostanie obecność plecaka odrzutowego, pozwalającego na wykonywanie szybszych uników i przemieszczanie się po placu boju. Co najciekawsze, w odstawkę poszedł schemat zróżnicowanych klas postaci – otrzymamy pełen dostęp do statystyk protagonisty, a poszczególne zdolności będziemy mieszać w dowolny sposób. Celem deweloperów jest pozwolenie graczom na spróbowanie odmiennych sposobów walki. Niemniej, jeśli gra zauważy, że specjalizujemy się w konkretnej dziedzinie, zostanie nam przydzielony odpowiedni profil (Vanguard, Adept), dzięki czemu otrzymamy rozmaite bonusy odpowiadające naszemu stylowi gry. W starciach wykorzystamy zarówno doskonale nam znane rodzaje broni, jak i zupełnie nowe – twórcy wspominają choćby o mieczach i młotach.

Nowy statek, nowe znajomości, nowe możliwości

Walka będzie stanowić nieodłączny element „wyprawy badawczej”. Życie… - Zatrzęsienie informacji o Mass Effect: Andromeda - wiadomość - 2016-11-08
Walka będzie stanowić nieodłączny element „wyprawy badawczej”. Życie…

Pamiętacie jeszcze Normandię z oryginalnej trylogii? Tym razem przyjdzie nam podróżować na pokładzie nowoczesnego statku Tempest. W przeciwieństwie do przygód Komandora Sheparda, poruszanie się po jego pokładzie nie będzie obfitować w ekrany wczytywania. Choć nie będzie możliwości przejęcia kontroli nad maszyną, twórcy zamierzają pozwolić nam poczuć klimat międzyplanetarnych wypraw. Przemieszczając się pomiędzy kolejnymi globami, będziemy mogli zobaczyć zbliżające się do nas sylwetki poszczególnych światów, spoglądając przez okno mostku kapitańskiego. Wracając do ekranów wczytywania – tych pozbyto się nawet przed lądowaniem na powierzchni planety, a po zajęciu miejsca na pokładzie Nomada, weźmiemy udział w specjalnej sekwencji lądowania, po której zaliczeniu rozpoczniemy eksplorację powierzchni.

Tempest, podobnie jak Normandia, będzie gościł wiele barwnych postaci, z którymi gracze będą mogli wejść w bliską interakcję. Relacje zbudujemy z niespotykaną dotąd w grach BioWare ilością postaci, a ich osobowości będą jeszcze wyraźniej zarysowane – dość powiedzieć, że najmniej interesująca postać została zaopatrzona w więcej linii dialogowych, aniżeli najciekawsze osoby z Mass Effect 3. Jak wspominaliśmy wczoraj, powrócą znane z Mass Effect 2 misje lojalnościowe – zostaną one jednak solidnie przebudowane i nie będą miały wpływu na finał przygody, a możliwe będzie nawet ich ukończenie dopiero po ujrzeniu napisów końcowych. Zwieńczeniem naszych wysiłków nie zawsze będzie scena łóżkowa – podczas gdy niektórzy będą chętni na wprowadzenie znajomości na „wyższy” poziom, inni nie wykażą zainteresowania, a celem BioWare były wrażenia towarzyszące scenom pokroju strzelania do butelek w towarzystwie Garrusa. Kończąc temat relacji z załogą, warto wspomnieć o potwierdzonych postaciach. Peebee będzie reprezentantką rasy Asari, a jej cechą jest wysoka inteligencja. Z kolei Liam jest byłym oficerem policji, który przybył do Galaktyki Andromedy wraz z naszym Pionierem. W zależności od wybranej przez nas postaci, siostra (lub brat) nie będą uczestniczyć w wyprawach, a jedynie zajmować swoje miejsce na pokładzie statku.

Wysokiej jakości oprawę graficzną zapewnia technologia Frostbite. - Zatrzęsienie informacji o Mass Effect: Andromeda - wiadomość - 2016-11-08
Wysokiej jakości oprawę graficzną zapewnia technologia Frostbite.

Oczywiście w Mass Effect: Andromeda nie zabraknie konieczności podejmowania trudnych decyzji. Krytykowany przez graczy system oceniający ich poczynania poszedł jednak w odstawkę – częściej będziemy wybierać między klasycznym „złem, a złem”, a gra w żaden sposób nie będzie nas karać za konkretne decyzje. Deweloperzy chcą nam pozwolić na głębsze „wyrażenie siebie”. Powraca jednak system dialogów, w których poszczególne kwestie będziemy wybierać w oparciu o reprezentowany przez nie wydźwięk – należy odnotować, że w niektórych momentach będziemy mogli przerwać pogawędkę, by zareagować na słowa rozmówcy w sposób odpowiadający naszym przekonaniom.

Tryb multiplayer, czyli kość niezgody

Jak już informowaliśmy, w Mass Effect: Andromeda pojawi się stworzony z myślą o czwórce graczy tryb multiplayer. Miejmy to już za sobą – tak, zostaną zaimplementowane mikrotransakcje, jednak wyłożenie realnej gotówki nie będzie konieczne, by odblokować całą przygotowaną przez deweloperów zawartość. Gracze w dalszym ciągu będą zdobywać punkty doświadczenia i kredyty, a zabawa wciąż będzie rozgrywać się na zamkniętych, zróżnicowanych mapach. Pojawią się specjalne modyfikatory, dzięki którym ułatwimy (w zamian za mniejszą ilość PD) lub utrudnimy (w zamian za wyższą ilość PD) sobie rozgrywkę. BioWare zamierza również wprowadzić specjalne misje, których warunki dostosujemy do własnych preferencji – otrzymamy w nich unikalną walutę, która pozwoli choćby na zakup nowego uzbrojenia, dostępnego przez ograniczoną ilość czasu. Dodano również nową mechanikę – tak zwany prestiż pozwoli na rozwój wybranej przez nas profesji, choćby poprzez zwiększenie puli punktów życia. Co się zaś tyczy otoczki fabularnej – wcielimy się w członków tak zwanej „Apex Force” pochodzącej bezpośrednio z Nexusa. O ile zabawa w trybie multiplayer będzie miała wpływ na rozgrywkę w kampanii fabularnej, nie znajdzie odzwierciedlenia w zakończeniu.