Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Jak przekonać rodziców na zakup Xbox One S

03.01.2019 22:39
1
Nietaktoperz
1
Legionista

Jak przekonać rodziców na zakup Xbox One S

Ogółem to mam 15 lat, własne pieniądze i chcę sobie kupić XOne S. Problem w tym że rodzice mi nie pozwalają. Oceny mam dobre, przeważnie 5. Komputer, to jest laptop znaczy się mam hooyowy. Telefon jak telefon. Za swoje własne pieniądze nie mogę kupić eski bo "lepiej się ucz" "bo nie". Dlatego zwracam się o pomoc w pomocy i argumentach żeby pozwolili mi kupić.

post wyedytowany przez Nietaktoperz 2019-01-03 22:42:42
03.01.2019 22:48
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Iselor (Łódź)
114
Senator

Napisz może do Bravo...

03.01.2019 22:56
2.1
Nietaktoperz
1
Legionista

No no kozi

03.01.2019 22:49
3
odpowiedz
1 odpowiedź
AIDIDPl
114
PC-towiec

Od przyjścia ze szkoły masz się cały czas uczyć z przerwą na jedzenie? Bo jeśli masz czas wolny a wszystko inne zrobione to dlaczego masz go nie wykorzystywać tak jak chcesz?

03.01.2019 22:55
3.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Niby mogę wykorzystywać jak chcę, tak to na laptopie i telefonie nie wiszę nie wiadomo ile bo mam ustalony czas używania, ale tu o sam zakup chodzi.

03.01.2019 22:57
4
odpowiedz
1 odpowiedź
biernest
14
Konsul

Daj rodzicom z góry z 1000zl na prad na caly rok to moze pozwola ci kupic konsole ;)

03.01.2019 22:59
4.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Nie no, aż tak to nie, przekupni nie są.

03.01.2019 23:10
5
odpowiedz
1 odpowiedź
laczekgg
12
Centurion

Idź do sklepu kup i postaw ich przed faktem dokononaym. Albo poczekaj do maja aż będziesz po testach 3 gimnazjalisty/8 klasisty może wtedy się zgodzą

post wyedytowany przez laczekgg 2019-01-03 23:12:05
03.01.2019 23:14
5.1
Nietaktoperz
1
Legionista

1 wersja to od razu by wyjebali z powrotem do sklepu jeśli by był paragon a jeśli bym paragon wywalił to by i tak zabrali. A druga wersja, to nie chce mi się czekać ;)

03.01.2019 23:10
6
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
mevico
52
Generał

Przykro mi kolego, ale z betonem nie wygrasz. Niektórych czasami nie przekona nic.

na laptopie i telefonie nie wiszę nie wiadomo ile bo mam ustalony czas używania
:-D
Wypada współczuć, cala masa ludzi wisiała na różnych urządzeniach elektronicznych i wyszła na ludzi, no ale beton to beton.

Spróbuje powiedzieć, że zastanawiasz się nad pracą w branży gier w przyszłości, przy ich tworzeniu, więc potrzebujesz czegoś co pozwoli Ci poznać tą branżę, gry, ich mechanikę. Dodaj, że w branży można nieźle zarobić. Perspektywa możliwości chwalenia się dzieckiem przy kasie skruszy każdy beton.

03.01.2019 23:15
6.1
laczekgg
12
Centurion

No chyba że ten beton to typowy antygrowy beton który twierdzi że gry to wytwór szatan i nie pozwolą by ich synek uczestniczył w satanistycznym biznesie

03.01.2019 23:16
6.2
Nietaktoperz
1
Legionista

Argumenty nad którymi się już zastanawiałem to takie że granie na konsoli jest takie jak oglądanie filmów na telewizorze a nawet lepsze, siedzę w tej samej odległości od ekranu i ćwiczę mózg, a nie jakieś odmóżdżacze w tv.

03.01.2019 23:20
6.3
mevico
52
Generał

laczekgg
Mała szansa, Polski beton Januszu skruszy perspektywa jakiekolwiek większej kasy, niezależnie od źródła.

03.01.2019 23:24
6.4
1
mevico
52
Generał

Nietaktoperz
Twój problem polega na tym, że starasz się szukać argumentów logicznych, natomiast na polskich Januszy nie stosuje się argumentów logicznych, politycy doskonale to wiedzą dlatego robią co robią tzn. posługują się emocjami i perspektywą oddania Januszom kasy. Nie szukaj więc argumentów logicznych bo to nic Ci nie da.

03.01.2019 23:25
6.5
1
laczekgg
12
Centurion

Nietaktoperz
A może oni wolą playstation?

04.01.2019 03:50
6.6
Moby7777
86
Generał

siedzę w tej samej odległości od ekranu i ćwiczę mózg, a nie jakieś odmóżdżacze w tv.

Tego argumentu akurat nie radzę stosować. Pomijam już poziom abstrakcji, konieczność znajomości całkiem sporej dozy wyników badań a nawet to, że to na 90% ściema bo i tak pewnie zależy Ci na grach, których faktyczna wartość dla rozwoju intelektualnego jest znikoma... Kluczowy problem w tym argumencie jest inny: sprowadza się do przekonania rozmówcy, że to co robi jest złe. De facto chcesz powiedzieć "marnujecie czas oglądając te swoje m jak miłość a ja jestem ponad to". :)

Zamiast nakłonić do przemyślenia sprawy pobudzisz jedynie mechanizmy obronne, które ugruntują rodziców na pozycji "nie bo nie".

Spróbuje powiedzieć, że zastanawiasz się nad pracą w branży gier w przyszłości, przy ich tworzeniu, więc potrzebujesz czegoś co pozwoli Ci poznać tą branżę, gry, ich mechanikę. Dodaj, że w branży można nieźle zarobić. Perspektywa możliwości chwalenia się dzieckiem przy kasie skruszy każdy beton.

Też niewielkie szanse bo opierają się na założeniu, że rodzice przyjmą perspektywę tego, że 15-latek może faktycznie planować swoją karierę. W połączeniu z tym, że chodzi de facto o rozrywkę prędzej ich rozbawisz kreatywnością w próbach wciśnięcia chęci zakupu zabawki niż przekażesz wizję cebulionów zarabianych za 10+ lat. :D

Zamiast tego sugerowałbym darować sobie próby przekonywania do wartości i zalet konsoli a postawić na mechanizm nagrody. Zasugeruj układ typu "sam uzbieram z kieszonkowego i kupię na koniec roku jak dostanę świadectwo z paskiem" albo coś w tym stylu. Dzięki temu rodzice skupią się na tym, że nakłaniają Cię do staranniejszego przykładania się do nauki (w ich przekonaniu - całkiem słusznie z resztą - Twoje najważniejsze zadanie) a nie na tym, jaka jest w ich przekonaniu wartość nagrody na końcu.

spoiler start

Inna sprawa, że ludzki umysł nie ogarnia długofalowych zależności i nagród. Sam pamiętam jak mi ojciec kiedyś powiedział coś w stylu "przecież to na siebie nie zarobi" jak przyparty do muru kupił mi kiedyś komputer za gruby hajs (końcówka XX wieku jak byłem w podstawówce). Oczywiście nie ogarnia tego, że pewnie dzisiaj nie byłbym "programistą za 20k" gdybym wtedy tego kompa nie dostał... :)

spoiler stop

Wypada współczuć, cala masa ludzi wisiała na różnych urządzeniach elektronicznych i wyszła na ludzi, no ale beton to beton.

Jest jeszcze większa masa ludzi, którzy ograniczeń nie miała i wyszła na odmóżdżonych debili... akurat miękkie ograniczenia czasowe w pewnym wieku mają jak najbardziej sens. Tyle tylko, że powinny być miękkie tj. umożliwiać wydłużenie czasu o 10 minut kosztem np. limitu następnego dnia tak, żeby nie budzić pewnej frustracji typu niedokończona rozmowa czy... misja w grze. No ale to oczywiście tylko moja opinia. :)

post wyedytowany przez Moby7777 2019-01-04 03:53:25
04.01.2019 08:19
6.7
mevico
52
Generał

Moby7777
Spróbuje powiedzieć, że zastanawiasz się nad pracą w branży gier w przyszłości, przy ich tworzeniu, więc potrzebujesz czegoś co pozwoli Ci poznać tą branżę, gry, ich mechanikę. Dodaj, że w branży można nieźle zarobić. Perspektywa możliwości chwalenia się dzieckiem przy kasie skruszy każdy beton.
Też niewielkie szanse bo opierają się na założeniu, że rodzice przyjmą perspektywę tego, że 15-latek może faktycznie planować swoją karierę. W połączeniu z tym, że chodzi de facto o rozrywkę prędzej ich rozbawisz kreatywnością w próbach wciśnięcia chęci zakupu zabawki niż przekażesz wizję cebulionów zarabianych za 10+ lat. :D

A kto tu mówi o wielkich planach? Sugerujesz, że jak zacznie rozkładać układy scalone bo chce się tym zajmować w przyszłości to go wyśmieją bo 15 latek nie myśli o przyszłości?

Zamiast tego sugerowałbym darować sobie próby przekonywania do wartości i zalet konsoli a postawić na mechanizm nagrody.
Po pierwsze, mój pomysł również opierał się na mechanizmie nagrody, po drugie, w tym wypadku również mogą go wyśmiać bo takie obiecanki, to typowe zachowanie młodych ludzi gdy czegoś chcą, chłopak i tak się dobrze uczy.

Jest jeszcze większa masa ludzi, którzy ograniczeń nie miała i wyszła na odmóżdżonych debili.
A skąd wiesz, że jest większa?
I skąd wiesz, że wyszła na debili z tego powodu, a nie przez setkę innych czynników, które mogły na to wpłynąć? To trochę jakby mówić "skoro grał w gry i zabił, to znaczy, że gdy spowodowały, że zabił".

03.01.2019 23:13
7
odpowiedz
Elevrilnar
7
Generał

Powiedz, że podoba Ci się wizja zrobienia kariery w branży gier. :) Jako, że sprzęt masz kiepski, a chciałbyś zapoznać się z nowszymi produkcjami i przeanalizować je pod kątem ich tworzenia, to potrzebujesz konsoli.

Edit: Zdaje się, że zostałem wyprzedzony. ;)

post wyedytowany przez Elevrilnar 2019-01-03 23:13:53
03.01.2019 23:19
8
1
odpowiedz
laczekgg
12
Centurion

Wyjdzie na to że na osiemnastkę sobie kupisz konsole (no chyba że wtedy użyją argumentu że pod ich dachem nie będzie żadnych konsol itp)

03.01.2019 23:30
9
1
odpowiedz
planeswalker
33
Legend

Powiedz, że to do nauki.

03.01.2019 23:31
10
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
mgr. Kuba
87
-

Idź do sklepu kup i postaw ich przed faktem dokononaym. Albo poczekaj do maja aż będziesz po testach 3 gimnazjalisty/8 klasisty może wtedy się zgodzą
Teoretycznie 15latkowi nikt nie powinien sprzedać konsoli w żadnym sklepie.

Wyjaśnij ze gry też rozwijają umysł, że to nie jest tylko takie tam klikanie i zabijanie. Ze niesie to za sobą ciekawe wymagające zaangażowania fabuły, historie. Że można się coś języka poduczyć. Że gry rozwijają koordynacje ruchową, szybkie myślenie. Pokaz im takiego Manhunt'a, Postala. Na spokojnie.

03.01.2019 23:42
10.1
laczekgg
12
Centurion

Kurde nie wiedziałem że umowa sprzedaży(na rzeczy które nie dotyczą drobnych bieżących spraw życia codziennego) jest nie ważna gdy przy mało letnim nie ma dorosłego. W sumie nigdy też nie widziałem żeby sprzedawca odmówił nastolatkowi kupowania jakiś droższych rzeczy typu odtwarzacze muzyki czy klawiatury. I czy to nie gryzie się z tym że sprzedawca ma obowiązek sprzedać każda rzecz każdemu? Oczywiście nie licząc alkoholu i papierosów

04.01.2019 00:25
10.2
mgr. Kuba
87
-

Tutaj dochodzi kwestia taka że nie ma problemu dopóki nie ma problemu. I tak właśnie w teorii osoba nie pełnoletnia nie powinna kupować nic powyżej tam 50zł chyba. Tylko że jak młody człowiek kupuje klawiaturę czy słuchawki to nie wzbudza to żadnych podejrzeń i nie powinno być z tym problemu. Podejrzenia że coś jest nie tak powinno być są w momencie jak taki młodzieniec chce kupić faktycznie coś drogiego, konsola, telefon czy nie wiem, karty przepdłacone microsoftu na 1tyś złotych. Sklep nie powinien sprzedać takiej osobie nic drogiego i gdyby to wyszło na jaw mógłby być problem, a z drugiej strony dochodzimy do pytania skąd dziecko mogło mieć pieniądze na taką np. konsole. Bo jeśli jego opiekun powie że to były jego (dziecka) pieniądze to fakt, jest kwestia sporna. Jeżeli rodzic powie że dziecko zabrało/ukradło z domu nie swoje pieniądze to sklep jest czysty bo a) doszło do kradzieży (policja) b) rodzic nie upilnował swojego dziecka które robi co chce (sąd rodzinny). Polskie prawo jest dosyć nie jasne w tej kwestii. W zasadzie sklep może sprzedać wszystko wszystkim a potem łatwo się z tego obronić ale nie powinno tak być :)
Uniważnienie umowy kupna sprzedaży to jedno a drugie to to że np. sklep nie ma obowiązku ogólnie przyjmować zwrotów, po drugie jeżeli sprzęt z unieważnionej umowy kupna jest uszkodzony to co? A jeżeli właśnie chodzi o te karty przedpłacone które zostały zużyte? Po zrealizowaniu kodów one są bezwartościowe przecież. To wszystko jest sporne :)

post wyedytowany przez mgr. Kuba 2019-01-04 00:33:11
04.01.2019 00:36
10.3
laczekgg
12
Centurion

Zagmatwane to wszystko i nie do ogarnięcia dla zwykłych zjadaczy chleba

04.01.2019 00:37
10.4
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

laczekgg - tu akurat prawo jest ciut dziwne. Z jednej strony przepis zakazujący nie sprzedaży z drugiej art 12 + 14 + 20 kc
zostaje interpretacja co gdzie i do jakiej kwoty.
bo można się np. spotkać z
"Zgodnie z orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości można stwierdzić, iż umową o charakterze powszechnym będzie umowa sprzedaży do wysokości 10 EURO."
ale i interpretację że nieletni może kupić grę ale już nie dużą ilość gier za znaczną kwotę ( ba w teorii nawet odnosi się i do batoników 1 batonik dobrze - 100 batoników źle )
dołóżmy jeszcze do tego kwestię poniżej lat 13 np i sprzedawca za znaczna kwotę powyżej charakteru powszechnego może uznać np i 10 pln ;)

Z drugiej strony kwestie jak np. Luiquidy do e-fajek (nie są zakaźne dla nieletnich to samo e papierosy) ale się gryzie z rozporządzeniem parlamentu europejskiego w sprawie obrótu substancjami chemicznymi :P

Kwestia kto co i jak będzie interpretował bo np:
"5. środowisko społeczne, w którym mieszka dziecko (wieś czy miasto) Dla uchwycenia dopuszczalnego zakresu tych umów istotne znaczenie ma charakter środowiska społecznego oraz sytuacja materialna rodziny. Inna jest skala drobnych spraw dziecka zamożnych rodziców żyjących w wielkim mieście, a inna osoby dorastającej w skromniejszych warunkach.),
6. Do drobnych umów nie powinny być zaliczane umowy niecodzienne, okazjonalne, w których doszło do rozporządzenia znacznymi wartościami niezwiązanymi z zaspokajaniem zwykłych potrzeb uprawnionego (A. Wypiórkiewicz, H. Ciepła, Kodeks cywilny. Praktyczny komentarz., str. 44), ani umowy wymagające określonego rozeznania w szeroko rozumianym obrocie."

Wiec teorii jak masz nastoletnią gwiazdę yt z miliardem subów ( i odpowiednimi do tego zarobkami) to zakup np słuchawek za 1000 pln może być zinterpretowane jako drobna umowa gdzie u dziecka ze wsi zakup autka za 50pln już nie ;D
Wiwat przejrzystość prawa ;D

post wyedytowany przez DiabloManiak 2019-01-04 00:48:08
04.01.2019 00:59
10.5
1
laczekgg
12
Centurion

Mnie ciekawi jak sprzedawca może ocenić stan budżetu klienta i majętność jego rodziny. moim zdaniem w tych czasach nie da się na pierwszy rzut oka stwierdzić ile klient ma pieniędzy i z jakiej jest klasy społecznej

04.01.2019 01:08
😉
10.6
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Mnie się pytasz? :P może sprzedawca ma patrzeć przez okno czym rodzice podjechali i jak to min. pasatem b5 po lifcie to wiadomo ze bogaci ;)

Ba pozostaje kwestia wieku - przy np zakupie elektroniki bo jak wiadomo sprzedawca w oku ma miernik wieku i od razu będzie wiedział czy kupujący ma 15 czy już 18 lat

post wyedytowany przez DiabloManiak 2019-01-04 01:19:27
04.01.2019 01:15
10.7
laczekgg
12
Centurion

Powinno się okazać że każdy kasjer jest na szkoleniach w jakimś FBI czy innym CIA i ma umiejętność czytania z twarzy takich informacji

04.01.2019 00:06
11
odpowiedz
-maddoxx-
51
Centurion

Lepi nie bo tylko w te karabiny będziesz groł.

04.01.2019 00:13
12
odpowiedz
Zaborr1
1
Pretorianin

Wyprowadz sie.

04.01.2019 00:46
13
2
odpowiedz
6 odpowiedzi
SULIK
190
olewam zasady

Nietaktoperz
1. masz TV w pokoju który obsłuży Xboxa ? Bo jak nie masz, to może obawiają się, że będziesz przesiadywał u nich kiedy oni chcą mieć święty spokój ?
2. zapytaj rodziców co właściwie od Ciebie oczekują jeżeli masz dobre oceny w szkole.
Jeszcze lepsze ? to zapytaj ile znają ludzi którzy naprawdę doszli do czegoś w życiu za pomocą samych ocen.
Możesz też im powiedzieć, że jeżeli oceny się pogorszą to przecież i tak zabiorą Ci konsolę do momentu ich poprawienia - więc jaki problem ?
3. możesz też iść na barter - jakiś czas poświęcony na inne rozrywki przekazać na konsolę
4. czemu nie mogę mieć rozrywki po nauce ?
5. po co masz zbierać pieniądze jak nie możesz ich wydać na to co chcesz ? czy masz zacząć wydawać ją na alkohol, narkotyki i papierosy ? czy jednak lepiej abyś zamiast tego pograł se w gry ?
6. twoi rodzice mają jakieś rozrywki ? czy pracują po 10-20h/dobę ? Jak pracują normalnie, a po pracy np. zasiadają do rozrywki to czemu Ciebie chcą takiej pozbawić po Twojej pracy ? Przecież nauka w szkole to też praca obejmująca czas w szkole + czas po szkole na odrobienie lekcji i czasem ta ilość godzin jest większa niż przy pracy na etat. Więc jeżeli ktoś pracuje tylko normalnie na etat i może mieć rozrywki, to czemu ktoś kto pracuje więcej nie może ? No że chyba są pracoholikami, to nie przegadasz :P (no że chyba chcesz się szybko wyprowadzić, to zawsze możesz powiedzieć, że co im było z tych lat nauki i wypruwania sobie żył, jak nawet nie potrafią znaleźć normalnej dobrze płatnej roboty na jeden etat, bez nadgodzin)
7. możesz też zapytać czego się obawiają w związku z pojawieniem się konsoli do gry w domu i spróbować rozwiać ich obawy.

Rozwijanie umiejętności wszelkich poprzez granie na konsoli czy też planowanie pracy w game devie nie przejedzie na 99%.
Jak rozumiem Twoim powodem czemu chcesz mieć konsolę jest prosty: chcesz mieć rozrywkę w wolnym czasie, której nie zagwarantuje Ci stary laptop, a cena nowego laptopa który obsłuży gry z xboxa na podobnym poziomie jest wielokrotnie wyższy niż konsoli.

Nie znamy niestety Twoich rodziców i nie wiemy na jakim punkcie mają hopla.
Też warto wybadać która osoba jest mniej przychylna konsoli, a która bardziej. I trzeba urabiać tą bardziej przychylną aby urobiła drugą stronę.

post wyedytowany przez SULIK 2019-01-04 00:47:00
04.01.2019 05:25
13.1
Moby7777
86
Generał

Argumentacja, że szkoła to też praca to strzał w stopę. Przede wszystkim pojawi się pytanie o wynagrodzenie... a poza tym dorośli wspominają zwykle (ja też) szkołę jako czas beztroski a nie zapierdzielu "w nadgodzinach" - próba przekonania, że jest inaczej będzie oznaczać "nie lubię szkoły, pracuję ciężko". Dodaj jeszcze zadania domowe jako praca po godzinach i wyjdzie "ja to pracuję ciężko, nie to co wy" - nie ma opcji, żeby dziecko było traktowanie poważnie po takich argumentach.

04.01.2019 05:37
😃
13.2
BartekTenMagik
6
Pretorianin

Nom, moi rodzice też uważają że praca jest cięższa od szkoły. Ale nasuwa się pytanie:
Skoro praca jest ciezsza od szkoly to szjola łatwiejsza od pracy. Wiec skoro taka łatwa to czemu mają taką ciężka prace skoro wystarczyło się pouczyć a to przecież łatwiejsze od pracy :P sorka ze glupia troche wypowiedź ale założyłem wątek i tam tłumacze.
Uczenie pod przymusem tego czego nie nie chcemy łatwe nie jest. Niemiecki... historia... geografia... a chemia i fizyka to mi się z czasem spodobala.
No ba, nawet u mnie PAN od Histy uważa że to nudne i niepotrzebne xD i ogladamy na każdej lekcji film. Mówi ze to se nam w życiu nie przyda :) uff chociaz jeden nas rozumie :) normalnie Best nauczyciel

04.01.2019 05:55
13.3
Moby7777
86
Generał

Szkoła nie jest cięższa od pracy z kilku powodów. Przede wszystkim to kwestia odpowiedzialności i konsekwencji porażek. Poza tym praca/szkoła to jedynie element pewnego trybu życia - w czasach szkolnych nie martwisz się raczej rachunkami no i nie jesteś odpowiedzialny za byt i bezpieczeństwo innych. To ogromna różnica.

Z resztą w pewnym wieku zrozumiesz, że trudność wykonywanych zadań nie jest tożsama z jakością. Wiele osób - zwłaszcza tych z lepszym wykształceniem i ambicjami - zwyczajnie lubi wyzwania i w tzw. łatwej pracy by się po prostu nudzili. W dłuższej perspektywie to gorsze niż chwilowe zmęczenie związane z wysiłkiem.

No i pamiętaj, że zawsze tam gdzie nas nie ma trawa jest bardziej zielona. Ludzie mają tendencje do wyolbrzymiania negatywnych elementów sytuacji, w której aktualnie się znajdują a zapamiętywania pozytywów z przeszłości. W efekcie z czasów szkolnych pamięta się ten brak odpowiedzialności i luz a nie "trudne zadania z matmy" i przeciwstawia się to temu, że jak coś pójdzie naprawdę kiepsko w pracy to można ją stracić i nie mieć na podręczniki dla swoich "pięcset plusów". Ty nie znasz ciężaru tej odpowiedzialności, więc to przysłowiowe "trudne zadanie z matmy" jest dla Ciebie czymś strasznym... :)

Że niektórych przedmiotów się nie lubi? Gwarantuję Ci że niezależnie od obranej ścieżki kariery będziesz miał do czynienia z niesamowitą ilością zadań, które uznasz za durne i bzdurne. Ja przykładowo bardzo lubię swoją pracę ale jak czasami słyszę, czego się ode mnie wymaga to się zastanawiam nad wyjazdem w Bieszczady...

Na koniec język obcy. To akurat ZAWSZE się przyda. Nieważne o jakim języku mowa - znajomość dodatkowego jest zawsze in plus. Zwłaszcza jeśli chodzi o język naszych sąsiadów o dużo mocniejszej gospodarce. Z resztą... sam w szkole nie znosiłem niemieckiego (4 lata w podstawówce + 4 lata w liceum) do tego stopnia że na studiach zacząłem od zera rosyjski i hiszpański tylko żeby uniknąć szprechania. Dało mi to tyle, że teraz mieszkam w Niemczech i nadrabiam zaległości więc nigdy nic nie wiadomo... :)

post wyedytowany przez Moby7777 2019-01-04 06:02:44
04.01.2019 06:07
13.4
Moby7777
86
Generał

Dobra, starczy tego moralizowania bo i tak Cię pewnie nie przekonam. Co do przekonywania rodziców to po prostu daruj sobie udowadnianie, że Twoja racja jest lepsiejsza a raczej spróbuj tak, jak napisałem wyżej - większe szanse moim zdaniem.

No i... zastanów się nad tym, czy Xbox to dobry wybór. Nie chodzi mi tu o wojny konsolowe ale jeśli to ma być jedyna konsola to PS4 wydaje się lepszy bo będziesz miał dostęp do wszystkich tytułów cross-platformowych typu RDR2 a dodatkowo jeszcze eksów od Sony. Microsoft w obecnej generacji przybiedził, więc to może być lepszy wybór... :)

04.01.2019 07:34
13.5
Nietaktoperz
1
Legionista

Moby7777
Jestem pewien że Xbox bo większość kolegów ma Xboxa a i tak zależy mi na Forzie

04.01.2019 15:32
13.6
SULIK
190
olewam zasady

Moby7777 (13.1) - ja natomiast mam od dawna już odczucie, że w szkole może było trochę beztroski, ale było też więcej zapierdzielania w nadgodzinach niż w realnej pracy - tym bardziej, że pracę dużo łatwiej zmienić na normalną niż zmienić szkołę :) I prędzej wróciłbym do jednej z pierwszych moich prac które były idiotyczne, mało płatne i zupełnie nie satysfakcjonujące niż do jakiegokolwiek etapu szkolno/studenckiego.

(13.2) teoretycznie nie musisz martwić się rachunkami będąc dorosłym, jeżeli ze szkoły ciężką pracą wyniosłeś odpowiednie umiejętności i wiedzę, która pozwoliła Ci znaleźć odpowiednią pracę :D

post wyedytowany przez SULIK 2019-01-04 15:32:57
04.01.2019 06:11
14
odpowiedz
16 odpowiedzi
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Jak masz swój TV, to stawiaj ich przed faktem dokonanym. Po pierwsze skoro to twoja kasa, to nic im do tego, i jeśli użyjesz tego argumentu, to prędzej czy później do nich dotrze. A po drugie nic nie ryzykujesz. Jak ci każą zwrócić, to umów się ze sprzedawcą (nie kupuj przez Internet), że zwrot przyjmie wyłącznie w razie problemów technicznych i reklamacji. Formalnie w sklepach stacjonarnych nie mają obowiązku przyjmować zwrotów, choć zwykle nie robią z tym problemu. Ale jeśli sklep powie nie, to wątpię czy twoim starym będzie się chciało bujać z pisaniem skarg do UOKiK.

Możesz też zachować się jak dorosły i porozmawiać z nimi. Nie na zasadzie ja chcę, tylko wypytać bez oceniania o co właściwie im chodzi.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-04 06:33:51
04.01.2019 06:59
14.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Możesz też zachować się jak dorosły i porozmawiać z nimi. Nie na zasadzie ja chcę, tylko wypytać bez oceniania o co właściwie im chodzi.
Chce właśnie tak zrobić tyle że wkurwia się że znowu poruszam temat.

04.01.2019 08:32
14.2
Yarpen z Morii
25
Qverty

Nie słuchaj Matysiaka bo po pierwsze z szacunku do rodziców takich rzeczy jak stawianie przed faktem dokonanym się nie robi, mieszkasz w ich domu więc wszystko jest na ich warunkach.

Po drugie jak się uprą to ci konsole po prostu zabiorą i albo puszczą na allegro/olx/znajomym albo zamkną w szafie.

Umów się z nimi, że jak będziesz miał czerwony pasek czy dobre sprawowanie w szkole to będziesz mógł sobie kupić na urodziny/ imieniny. Umów się z nimi w jakiś sposob.

Druga sprawa - gry na konsole są drogie. Za co chcesz je kupować? Chyba że używane albo ograniczysz się do gamepassa ale znowu - za gamepass jest miesięczny abonament

Nom, moi rodzice też uważają że praca jest cięższa od szkoły.

Bo jest ale to zobaczysz jak już wyrosniesz z pieluch i do jakiejś poważniejszej pójdziesz.

post wyedytowany przez Yarpen z Morii 2019-01-04 08:35:19
04.01.2019 08:37
14.3
mevico
52
Generał

Yarpen z Morii
Nie słuchaj Matysiaka bo po pierwsze z szacunku do rodziców takich rzeczy jak stawianie przed faktem dokonanym się nie robi, mieszkasz w ich domu więc wszystko jest na ich warunkach.
A dlaczego miałby niby ich szanować? Bo z nimi mieszka? Bo są jego rodzicami? Wiesz, nie każdy uważa, że szacunek należy się z automatu.

04.01.2019 08:48
14.4
Matysiak G
128
bozon Higgsa

No i szacunek nie oznacza niewolnictwa.
A decydowanie za kogoś, na co wydaje swoje pieniądze to zwykła przemoc ekonomiczna.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-04 08:51:19
04.01.2019 08:49
14.5
Yarpen z Morii
25
Qverty

To już chyba kwestia wychowania ale tak, uważam że rodzicom należy się szacunek z automatu bo ci dają michę, wychowanie, dach nad głową no i po prostu są twoimi rodzicami, oczywiście są pewne wyjątki (rodzina patologiczna, znęcanie itd.) ale w tym przypadku dzieciak po prostu uparł się że chce konsole a rodzice mówią nie bo mają pewne obawy.

Oni nie pozwalają mu kupić Xboksa, to nie oznacza odrazu patologicznej rodziny. Niektórym się tutaj chyba trochę życiowe priorytety pozajączkowały.

post wyedytowany przez Yarpen z Morii 2019-01-04 08:50:30
04.01.2019 08:55
14.6
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Yarpen, masz dzieci?

Dziecku też należy się szacunek, bo jest po prostu człowiekiem. Decydowanie na co ma wydać swoje własne pieniądze jest właśnie okazaniem jego braku.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-04 08:58:21
04.01.2019 08:58
14.7
Yarpen z Morii
25
Qverty

Oczywiście, że dziecku też należy się szacunek ale sam byłeś dzieckiem i dobrze wiesz, że dzieciaki a szczególnie nastolatki podejmują często pochopne decyzje na goraco i same nie wiedzą czego chcą.

Yarpen, masz dzieci?

To samo pytanie miałem zadać tobie. Nie, nie mam.

post wyedytowany przez Yarpen z Morii 2019-01-04 08:59:36
04.01.2019 08:59
14.8
Matysiak G
128
bozon Higgsa

A popełnianie błędów i ich konsekwencje to element wychowania. Podobnie jak zarządzanie kieszonkowym.
Zakaz niczego nie uczy. On nie chce, żeby kupili mu konsolę. Chce kupić ją sam.

Nie mam i nie zamierzam. Ale to temat na osobna rozmowę.

Ale nie w tym rzecz. Gość chce konsolę. Radzę mu jak może ją mieć. Nie będę go na siłę umoralniać. Niech sam zadecyduje, czy warto o to walczyć z rodzicami. Czasem trzeba im pokazać własną podmiotowość, bo sami nie potrafią jej dostrzec i uszanować. Moim zdaniem to jest taki przypadek.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-04 09:14:27
04.01.2019 10:29
14.9
madmec
28
Centurion

@Matysiak G

Czyli teoretyzujesz, bo nie masz dzieci.
Dam Ci konkretny przykład, a nie jakieś tam teorie. Przez rok młody mógł wydawać swoje pieniądze jak chciał. Większość wydał na mikroplatnosci Fortnite, hahaha.

Więc to ucialem, bo żyje dłużej, widze dalej i wiem lepiej(mam większy level i exp;). Ale też wyjaśniłem mu dlaczego. Koniec i kropka.

Namawiasz kogoś do wiekszego skonfliktowania się z rodzicami o przedmiot. Rodziców masz jednych. Nie znasz ani jego ani jego, ani rodziców, ani sytuacji, ani historii relacji, osobowości itd. Ale radzisz 'przywalic mlotkiem'. Internet wszystko przyjmie... A doradza się łatwo bo odpowiedzialności żadnej.

04.01.2019 10:48
14.10
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Przeczytaj cały post. Bo odnosicie się dziwnym trafem z Yarpenem tylko do części, która wam nie pasuje.

Nie trzeba mieć warsztatu wulkanizacyjnego, żeby wiedzieć jak się wymienia opony.

Nie znam jego ani jego rodziców. Więc odpowiadam tylko na zadane pytanie. I mam do tego takie samo prawo jak ty, bo nie każdy dzieciak zachowałby się jak twój. Też teoretyzujesz, bo konflikt może być duży, ale może też być dokładnie tym, czego młody potrzebuje. Wiesz tyle co ja.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-04 10:56:23
04.01.2019 10:58
14.11
madmec
28
Centurion

Ja nie 'teoretyzuje', bo zadnej porady tu nie daje. Choc bylem po obu stronach takiej sytuacji, hahaha.

04.01.2019 11:03
14.12
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Pytanie było o poradę. Jesteś poza meritum.

A teoretyzujesz, bo rozważasz potencjalne konsekwencje sytuacji, której nie znasz.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-04 11:08:51
04.01.2019 11:07
14.13
madmec
28
Centurion

No to dales, a ja nieskromnie zasugerowalem bys pomyslal o konsekwencjach. Szczegolnie tych ktorych z oczywistych wzgledow (brak wiedzy o sytuacji) nie mozesz przewidziec.

Zalozyciel przeczyta i przemysli, moze.

04.01.2019 11:12
14.14
Matysiak G
128
bozon Higgsa

Ponownie - przeczytaj mój pierwszy post w całości. IMO mlody wie czego chce, ale nie chce mieć kosy ze starymi, bo inaczej skąd ten wątek?

Jeśli jest tak jak pisze, to IMO też nie ma szansy na zmianę zdania u przodków.

Więc i tak musi sam zdecydować.

No i "młotek" to imo dragi albo ucieczka z domu, a nie zakup zabawki, która jest w co drugim obejściu.

post wyedytowany przez Matysiak G 2019-01-04 11:31:00
04.01.2019 15:40
14.15
SULIK
190
olewam zasady

Trzeba by było się jeszcze zastanowić nad "jego pieniądze" :)
Bo chyba osoba poniżej 16-18 roku wg. prawa i tak nie może być posiadaczem czegokolwiek i w przypadku np. spadków pieniężnych, kasę otrzyma dopiero po 18 roku życia i wtedy będą jego, wcześniej niby się mu należą, ale nie on decyduje o wydatkach :D

Więc zupełnie inna sprawa by była też w przypadku gdyby OP np. pieniądze zarobił poprzez jakieś prace, a nie poprzez kieszonkowe, ale z drugiej strony legalnie pracować może dopiero od bodajże 16 roku życia - więc jak jak pójdzie z rodzicami na kosy na zasadzie: "to moja kabza i będę se wydawał ją jak chce" to może bardzo szybko usłyszeć "ok, to już więcej nic nie dostaniesz" albo "będą Twoje jak se zarobisz".

04.01.2019 16:33
14.16
Nietaktoperz
1
Legionista

Dla jasności, kieszonkowe dostaje od dziadka, nie od rodziców, już spokojnie od niego dostałem 1000 zł. Czerwone paski mam co rok od 4 klasy i teraz też się zapowiada więc dla nich to nic nowego, oni nie stosują taktyki typu jak będziesz miał taką ocenę to cos dostaniesz.

post wyedytowany przez Nietaktoperz 2019-01-04 16:37:32
04.01.2019 08:43
15
1
odpowiedz
AIDIDPl
114
PC-towiec

Jak się nie uda, to usamodzielnij się i wyprowadź jak najszybciej, chyba że po szkołach planujesz jeszcze studia i jak dalej będziesz mieszkał z takimi rygorystycznymi w tym zakresie rodzicami, to pewnie nawet jak będziesz miał 24 lata, to nie pozwolą ci kupić konsoli.

Jak zaczniesz mieszkać sam, choćby i w kawalerce ale "na swoim", z dala od rodziców (nie w domu/ bloku obok, bo będą przychodzić i patrzeć czy posprzątałeś) to zawsze będą cię pilnować i ograniczać, a jak na studiach będąc "dorosłym" będziesz się gorzej uczył to i tak mając te 20-parę lat będziesz dostawał szlabany.

04.01.2019 08:44
16
odpowiedz
2 odpowiedzi
CheshireDog
73
Desk jockey

Pewnie wyjdę na tego złego ale zadaj sobie kilka pytań:
- skoro jest tyle problemów z kupnem konsoli to jak kupisz gry? Wiadomo używane gry, handel i wymiana, koledzy pożyczą itp. itd. ale wciąż przemyśl to
- telewizor / ekran (poruszono już w poście [13]), jeżeli ekran to musisz mieć głośniki, a do tego może być potrzebna przejściówka
- jak chcesz grać przez neta to kolejne koszta

Co do przekonywania rodziców, podejrzewam, że oni wychowali się na "darmowych" rozrywkach np. granie w piłkę na boisku, spacery, rower itp. Oczywiście wiadomo, że rower nagle sam nie pojawił się w garażu i ktoś go kupił, ale chodzi mi o samą ideę. Tutaj może nie chodzić o samą konsolę ale o wydawanie kasy na rozrywkę i siebie. Jeżeli np. za tą kasę co masz chciałeś kupić inną rzecz do rozrywki np. łuk i ćwiczyć łucznictwo za domem albo modele do Warhammera 40k i grać w bitewniaka i też powiedzieli "NIE" to jest tak jak myślę. Wtedy nawet nie chodzi o przekonywanie, że Xbox (czy gry video ogółem) nie są złe a przekonanie, że można wydawać pieniądze na własne zachcianki.

Ogółem ten temat jest ciężki, bo ilu ludzi tyle podejść, a sam muszę przyznać, że współczesne społeczeństwa są bardzo konsumpcyjne, czasem nawet za bardzo. Ja praktycznie od małego miałem wpajane, że na rozrywki (wakacje, gry, alkohole itp. ) zawsze wydaje się mały % zarobków i tak mam do dziś. Dlatego pierwszą konsolę miałem po studiach jak zacząłem sam sensownie zarabiać i ogarnąłem wcześniej temat auta ;) Po prostu rozrywka miała niższy priorytet.

04.01.2019 15:45
16.1
SULIK
190
olewam zasady

Jestem w wieku w którym mógłbym już spokojnie mieć 15 letniego dzieciaka i jednak wychowałem się na graniu :P a nie jakieś kontuzjogenne piłki :P
Inna sprawa, że to racja, że chłopak powinien dowiedzieć się co właściwie rodzice od niego i oczekują i czego się obawiają - i to jest proste pytanie które można szybko i prosto zadać.
Oszczędzać umie jak widać - bo zakładam, że odkładał kasę z kieszonkowego jakiś czas, a nie dostał po prostu na gwiazdkę od cioci - czyli kwestia oszczędzania odpada :) no że chyba rodzice są w stylu "chomika" czyli oszczędzają dla samego oszczędzania i tak naprawdę oni nie oszczędzają, a kolekcjonują kasę - co chyba jest bardziej złe niżeli nie oszczędzanie wcale.

04.01.2019 16:59
16.2
Nietaktoperz
1
Legionista

Łącznie wszystkiego to mam odłożone ponad 6000, głównie dostałem od dziadka i typowo od babć, a oni chyba idą w kierunku że nie mogę bo lepiej mam się uczyć (czerwone paski co rok) , że już wystarczy że na komputerze siedze cały dzień, tyle że nie grałem na nim kilka tygodni, że moje gry go wirusują i zamulają, a poza tym to że nie bo ja te pieniądze dostałem i ja nie wiem czy im chodzi o to że te pieniądze nie są moje i mam pytać np. dziadka czy mogę je wykorzystać czy oni sądzą że wszystkie pieniądze dostałem od nich i oni będą nimi rządzić co prawdą nie jest. Oni nawet mi czasem z pudełka je pożyczają a dowiaduję się od nich kiedy oddają.

04.01.2019 08:57
17
odpowiedz
cswthomas93pl
78
Legend

Trochę to dziwne, ja bym ich postawił przed faktem dokonanym, no ale skoro piszesz, że i tak by go zwrócili czy coś.. to też wynieś im telewizor mówiąc, że telewizja kłamie. A co tam.

04.01.2019 09:00
😁
18
1
odpowiedz
Predi2222
101
CROCHAX velox

Powiedz że to do nauki :D

04.01.2019 09:06
19
1
odpowiedz
Yarpen z Morii
25
Qverty

O to może pokaż im ile Ninja zarobił na graniu w Fortnite i powiedz, że za 2 lata kupisz im jacht i dom na Malediwach

04.01.2019 09:38
20
odpowiedz
Crod4312
90
Generał

Współczuje sytuacji. Moi rodzice cieszyli się kiedy za własne ręcznie zarobione pieniądze kupiłem obie kompa czy niedawno konsole. Mają podejście że lepiej kupić sobie coś do domu niż ten pieniądze rozpieprzyć. No ale byłem już pełnoletni jak to robiłem. W każdym razie w twojej sytuacji postawiłbym faktycznie rodziców przed faktem dokonanym. A później w razie czego szedł z nimi na wojnę.

04.01.2019 09:48
21
odpowiedz
3 odpowiedzi
laczekgg
12
Centurion

Jesteś jak małpa w klatce która ma banany(pieniądze) ale nie może ich zjeść (kupno konsoli)

04.01.2019 09:52
21.1
1
JackieR3
9
Senator

A niby dlaczego ta małpa nie może tych bananów zjeść.

04.01.2019 09:59
21.2
laczekgg
12
Centurion

Bo ma nadopiekuńczych dozorców którzy myślą że po Banach będzie miała niestrwaność

04.01.2019 10:17
21.3
AIDIDPl
114
PC-towiec

Albo sraczkię...

04.01.2019 10:59
22
odpowiedz
3 odpowiedzi
Milka^_^
177
Zjem ci chleb

A ja zaprezentuję jeszcze inny pogląd.
Co byś nie zrobił to ich nie przekonasz bo jesteś dzieciak w ich oczach.
Kiedyś pójdziesz na swoje to wtedy będziesz mógł sobie kupić co zechcesz, nie wcześniej niestety.

04.01.2019 17:07
22.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Przecież jak będę miał 18 lat i wejdą te wszystkie studia a potem praca to przecież na takie zeczy nie będę miał czasu, chce korzystać z tych lat póki mogę.

04.01.2019 17:49
22.2
Yarpen z Morii
25
Qverty

Przecież jak będę miał 18 lat i wejdą te wszystkie studia a potem praca to przecież na takie zeczy nie będę miał czasu, chce korzystać z tych lat póki mogę.

Na studiach będziesz miał więcej czasu niż w liceum/gimbazie chyba że chcesz iść na medycynę.

Jak pójdziesz do pracy to o ile nie będziesz robił w korpo na 3 zmiany albo na produkcji po 12h i nie splodzisz 3 dzieci na starcie też spokojnie będziesz miał czas na granie. Mam 26 lat, pracuje na pełen etat i jakoś potrafię wygospodarować tą godzinkę dziennie.Druga sprawa że nie zawsze mam ochotę z tego czasu korzystać i przeznaczać go na granie.

Chłopie ty myślisz że grają tylko ludzie poniżej 18 roku życia? Masz jakieś skrzywione światopoglądy.

post wyedytowany przez Yarpen z Morii 2019-01-04 17:51:48
04.01.2019 18:42
22.3
Nietaktoperz
1
Legionista

Nie mówię że tylko poniżej ale mówię że może będę miał trochę więcej rzeczy na głowie. Nikt nie wie.

04.01.2019 11:20
23
odpowiedz
1 odpowiedź
mik18
74
Generał

Zapytaj rodziców co mam zrobić żeby kupić za swoje pieniądze Xboxa?
Jeszcze jedno ty też mów dlaczego to kupujesz np. W samochód, lodówkę, itd. I ty mów jak ja nie mogę kupić Xboxa to wy nie możecie kupić samochodu, lodówki, sprzęt itd.

post wyedytowany przez mik18 2019-01-04 11:25:51
04.01.2019 15:02
23.1
Nietaktoperz
1
Legionista

To tak nie działa m8

04.01.2019 15:49
😜
24
1
odpowiedz
komor25612
52
Aigato

A może rodzice są fanboyami Playstation 4 i stąd ten zakaz?

04.01.2019 15:51
25
odpowiedz
1 odpowiedź
SULIK
190
olewam zasady

Nietaktoperz - pytałeś już o ich oczekiwania na temat wydawania odkładanej kasy ? Na co wg. Twoich rodziców powinna iść (przy pytaniu nie wspominaj o konsoli).

04.01.2019 17:05
25.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Ogólnie to najpierw chciałem kupić nowy komputer, ale jak pomyślałem że jeszcze mam kupić nowy rower, po uprzednim sprzedaniu starego, że będę musiał coś mieć na zakup motocyklu bo niedługo robię prawko kat. A (egzaminy i wszystkie te takie mam mieć sponsorowane a do motocyklu ma ktoś mi dołożyć) to pomyślałem że przecież za dobry komputer to trza że 4 tys wyłożyć i postanowiłem, że mógłbym konsole sobie kupić, w końcu to o 3 tys tańsze jest. A jak by mi mówili że ją zamulę grami to ja już nie XD i bym kazał im poczytać sobie jak działa konsola do gier i jak sama nazwa wskazuje do czego ona służy.

04.01.2019 17:04
26
odpowiedz
5 odpowiedzi
papież Flo IV
22
Ksiądz

Lepiej nie proś ich o nowy komputer, bo ci jeszcze takie cuś kupią

post wyedytowany przez papież Flo IV 2019-01-04 17:07:41
04.01.2019 17:10
26.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Lepij przeczytoj o czym ja napisoł.
I ja sam za swoje chce sobie kupić.

04.01.2019 17:41
26.2
papież Flo IV
22
Ksiądz

Przeczytałem i sądząc po twoich wcześniejszych wypowiedziach nie sądzę, byś Ty miał decydować, jakie komponenty będzie miał twój komputer

04.01.2019 17:52
26.3
Nietaktoperz
1
Legionista

Nie komputer, a poza tym na pewno sami z siebie za swoje by mi nic takiego nie kupili

04.01.2019 18:04
26.4
papież Flo IV
22
Ksiądz

Komputer to był tylko przykład. W końcu siedzisz na leciwym lapku i to tylko kwestia czasu, kiedy będziesz chciał nowego kompa
I nie musisz powtarzać, że masz swoje pieniądze i chcesz je wydać, bo czytać to ja jeszcze umiem:-D
Bo może szukać trzeba winy w tym, iż Xbox kosztuje ponad tysiąc? Trochę dziwny przykład, ale może nie chcą, byś tyle kasy wydał na głupoty (wg nich)

04.01.2019 18:41
26.5
Nietaktoperz
1
Legionista

A komputer według nich ma służyć do nauki a nie do grania bo i tak by były spiny jakbym jakąś grę pobrał. Bo moje gry wirusy same mają. Jak matka kiedyś steama całego usunęła bo podobno wirusy miał.

04.01.2019 17:17
😉
27
odpowiedz
3 odpowiedzi
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Jak na limity czasu które masz niby ustalone strasznie aktywny jesteś - a posty lecą i o 23 i o 7 przed szkołą, oraz po 16 od razu po? I to kontem świeżynką...
Coś tu podejrzane ;)

A żeby leciało dalej - wiesz forsa będzie twoja jak ja sam zarobisz i opłacisz swój wikt i opierunek. Bo póki co to sep na utrzymaniu rodziny :>

post wyedytowany przez DiabloManiak 2019-01-04 17:22:36
04.01.2019 17:53
27.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Limit mam na komputer, na telefonie to wszystko oglądam i pisze a nie siedzę cały czas tylko co jakiś czas

04.01.2019 18:30
😉
27.2
DiabloManiak
171
Karczemny Dymek

Pomijam już czy prowo czy nie, ale już widzę jak nie umiesz przekonać rodziców do konsoli - jak podpisują zgodę na prawko A1, zakup pierdziawki, czy jej ubezpieczanie :D
Ba bez zgody rodziców nie możesz nawet roweru sprzedać czy kupić nowego a co dopiero mowa o pierdziawce :D

i blisko 20 postów w niecałe 20 godzin to solidny wynik wiec.. bez bajek :D

post wyedytowany przez DiabloManiak 2019-01-04 18:31:38
04.01.2019 18:38
27.3
Nietaktoperz
1
Legionista

Akurat sprawa prawka i innych jest pewna. Że będzie znaczy.

04.01.2019 18:42
28
odpowiedz
1 odpowiedź
slow ride
38
Man Of No Ego

Ale masz problemy..idź do sklepu i sobie kup jak masz pieniądze.
Przecież cię nie zjedzą.
Paragon wyrzuć lub najlepiej sobie schowaj bo żebyś go miał w razie gwarancji.

04.01.2019 19:07
28.1
Nietaktoperz
1
Legionista

Poczytaj sobie poprzednie wypowiedzi i wiedz że jak nie do sklepu to szantażem paragon wyciąganą albo na OLX sprzedadzą a konsole i tak w takiej sytuacji zabiorą.

04.01.2019 19:28
29
odpowiedz
futureman16
31
Senator

Lipa jacyś psychiczni terroryści ci rodzice. Trochę ciężki żywot i szybko trzeba będzie się wynosić z domu.

Więc w takim razie najpierw musisz popracować nad rodzicami wytłumaczyć że chcesz żyć że system się zmienił i masz prawa itd. Jak nie pomoże trzeba będzie bardziej bezpośrednie środki zastosować a dopiero jak się z nimi uporasz to sobie kup zwyczajnie konsolę.

post wyedytowany przez futureman16 2019-01-04 19:32:17
04.01.2019 21:05
30
odpowiedz
slow ride
38
Man Of No Ego

Ten wątek to prowokacja a wy się tutaj produkujecie.

Forum: Jak przekonać rodziców na zakup Xbox One S