Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl W co gracie w weekend? #259

20.07.2018 12:09
😁
1
1
MrFroszti
8
Legionista

W moim przypadku w ostatnim czasie nie ma zbyt dużej dywersyfikacji ogrywanych tytułów. Wszystko zaczęło się jakiś czas temu kiedy to "nasi" sportowcy postanowili pokazać jak się nie gra w piłkę nożną na boiskach MŚ 2018. Na ekranie monitora przez bardzo długi czas gościły mecze piłkarskie, które ponownie zachęciły mnie do sięgnięcia po FM2018 (po krótkiej przerwie). Liga hiszpańska w 3 sezonie w Eibar nie ma już przede mną tajemnic a i tamtejsi giganci muszą się mnie obawiać. Jenak ciągle było mi mało: szybki przegląd wzrokiem stanu posiadania.. i jest bingo a jakby tak zagrać w przenośną wersję menagera z roku 2007 na PSP. Jak postanowiłem tak też zrobiłem - szybki wybór ligi angielskiej i tamtejszych "srok". Pierwszy sezon i od razu 4 miejsce (w pucharach europejskich niestety poszło o wiele lepiej). Włodarze z St James’ Park najwyraźniej niebyli zadowoleni z tego wyniku i postanowili sięgnąć po innego trenera. Szybko jednak wskoczyłem ponownie na "byka" tym razem z "kanonierami". Szalone okienko transferowane i zakup Anelki, który w parze z innym znanym Francuzem pozwolił mi sięgnąć po tytuł mistrza. Nie mogę również zapomnieć o nabyciu kilku "juniorów" takich jak Falcao czy Luka Modrić. Kolejny sezon to popis umiejętności Rosickiego oraz Hleba i kolejny tytuł mistrzowski oraz niestety przegrany z Milanem finał LM.

Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o tym, że w ostatnich dniach stałem się przysłowiowym mięsem armatnim dla wściekłych i nabuzowanych kosmicznych marines. Bynajmniej jednak nie narzekam zawsze w przerwach pomiędzy licznymi śmierciami można podyskutować na wiele ciekawych tematów z autorem bloga. :)

post wyedytowany przez MrFroszti 2018-07-20 12:10:28
20.07.2018 12:39
2
1
odpowiedz
squaresofter
17
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

@Froszti
Poszedłem spać po trzeciej rano a dziś jak wstałem po ósmej, to zamiast kupić dodatek do Dead Nation to grałem w Warhammera i miałeś rację, expa da się zdobyć nawet grając samemu, niewiele, ale jednak, więc udało mi się awansować na dwudziesty poziom. Jak będę robił trofeum za 40000 zabójstw, to pogramy razem w Extermintaus w kooperacji. Wtedy będzie ciekawiej.

P.S. Dodatek do DN kupię jak tylko wrócę do domu. Dzisiaj gramy. Damy radę we dwóch.

post wyedytowany przez squaresofter 2018-07-20 12:42:28
20.07.2018 13:07
👍
3
2
odpowiedz
1 odpowiedź
kęsik
89
Legend

Steins Gate 0, 35h. Skończone. Meh, true ending jest jakiś z pupy. Nic tak naprawdę nie jest pokazane, trzeba sobie samemu wszystko złożyć w jedną całość i połączyć to czego się dowiadujemy w 0 z tym co wiemy z oryginału. Gra fajnie rozwija oryginał, trochę dopowiada nowych rzeczy, nowe postaci dają radę ale ten true end taki jakiś jakby urwany.

Dark Souls Zremasterowane. 29h, 69 zgonów. Skończone. Jezu, ta gra przypomniała mi jakim fanboyem Soulsów się stałem. Pomimo że jedynka jest zdecydowanie najbardziej irytującą częścią i ma jak dla mnie strasznie słabe lokacje to i ma to coś co sprawia, że jest najlepsza. Bałem się walki z Gwynem bo miałem z nim jakieś problemy dawno temu, też w DSIII ostatni boss trochę dał mi w kość a tutaj pyk, pyk i po nim. Ostatecznie okazało się, że bossem który najwięcej razy bo aż 5 mnie zatłukł był... Stray Demon, ale to chyba tylko dlatego, że po prostu zbyt wcześnie się wróciłem do Asylum :) Artorias easy, Sif easy, Nito easy, koledzy z Anor Londo easy.

Batmany od Telltale ogrywam. Pierwszy sezon skończony, drugi sezon zacząłem. Nie wiem jak inni to odebrali ale te niekanoniczne bzdury to jakiś dramat. Aż się za głowę łapałem jak tam w pierwszym sezonie coś się działo co z kanonem nie ma nic wspólnego. Jezu, jestem przekonany że spokojnie można było zrobić jakąś nową historię ale w zgodzie z kanonem a tu takie bzdury. To nie jest z niczym zgodne, ani z komiksem, ani z filmami, ani z serią Arkham. Do tego, głosy kompletnie nie pasują do postaci. Troy Baker w serii Arkham jako Dwie Twarze czy nawet jako Joker w Origins dawał radę ale jako Batman? To jest jakiś dramat. Nowy głos Jokera też dramatycznie słaby. Ehhhh, szkoda gadać. Drugi sezon jakby jest trochę lepszy. Dalej są niekanoniczne bzdury ale jakoś chyba trochę lepiej napisane. Jakaś losowa babka się pojawia w Gotham pierwszy raz i już na koniec epizodu 1 wie kim jest Batman? Poważnie? No i drugi sezon jakoś lepiej chodzi po w pierwszym to był jakiś kryminał w wydajnością.

Vampyr, 36h, skończone. Żadne rozczarowanie, żaden zawód tylko bardzo solidna produkcja która stoi klimatem, miastem, muzyką, dialogami, postaciami i wyborami. Wszystko jest ładnie i składnie napisane, ma sens, postaci i dialogi są ciekawe a miasto jest bardzo klimatyczne. System walki jest funkcjonalny, nic więcej. Parę intrygujących rozwiązań (np. powiązania poziomu trudności gry ze sposobem w jaki gramy) jednak na dłuższą metę potrafią być trochę irytujące. Gra jest strasznie trudna jeżeli zdecydujemy się nikogo nie zabijać. Ma to swój urok ale chyba trochę przesadzono. Ogólnie bardzo mi się jednak podobało.

Red Faction Guerrilla Re-Mars-tered, 4h na liczniku, ze 2 dzielnice wyzwolone. Jezu, jak włączyłem ten remaster, wziąłem młot w rękę i poszedłem rozwalać to aż mi się łezka w oku zakręciła. 9 lat temu w to przecież grałem i wtedy nie sądziłem że w 2018 nadal gry będą miały prawie zerową destrukcję otoczenia. Gra jest ogólnie ok, taki sandbox gdzie musisz nawalać w kółko te same rodzaje zadań pobocznych aby przejść fabułę ale to rozwalanie robi całą robotę.

Thief of Thieves, to jest ciekawa pozycja którą odkryłem. Na Steamie całe 12 recenzji. Na podstawie komiksu Roberta Kirkmana. Taka skradanka w komiksowej oprawie. Nie powiem, jest to intrygujące. Gameplay trochę koślawy ale coś w tym chyba jest.

20.07.2018 14:15
3.1
squaresofter
17
W co gracie w weekend?

gameplay.pl

Przy destrukcji otoczenia z Guerrilli to nawet Battlefield: Bad Company 2 wymięka.
W pełni zgadzam się z Twoim zarzutem odnośnie słabej implementacji tego elementu rozgrywki w dzisiejszych grach. Najlepszym przykładem są hack'n'slashe takie jak Devil May Cry, Bayonneta a nawet najnowszy God of War, które przegrywają w tym aspekcie z Otogi z pierwszego Xboxa.

20.07.2018 13:11
4
1
odpowiedz
MrocznyWędrowiec
58
aka Hegenox

Mam zamiar zabrać się jutro za Elexa.

20.07.2018 13:55
5
2
odpowiedz
MarBarRastaa
7
Legionista

Rodzinka dziś jedzie na trzy dni do teściowej, więc znów czekają mnie dziesiątki godzin beztroskiego grania ;-)

W tan weekend mam zamiar zobaczyć pierwsze zakończenie w Dark Souls Remastered. Zakupiłem też The Last of Us Remastered i mam zamiar wrócić do tej gry od razu po pierwszym przejściu DS. W obu będę chciał zdobyć platynę i choć w obu mam ok.50% wbitych trofeów, to wiem, że jest to czasochłonne zadanie i trochę to potrwa. Mam co robić gdzieś do połowy sierpnia.

Dead Nation to świetna gra! Jak by co też jestem chętny na co-op. Alien Nation też daje radę, no i tam to nawet we czterech można biegać.

Udanego weekendu wszystkim!

20.07.2018 14:40
6
2
odpowiedz
SpecShadow
67
Silence of the LAMs

U mnie bez zmian.

Ciągle siedzę nad Dungeon Keeper 2. Co dziwne - końcowe misje nie są wcale trudne. Owszem, wymagają sprytu i pomyślunku (a także masy, masy mikro) ale tylko 2-3 misje dały mi popalić jak dotąd w tej grze (są to albo początkowe albo z środka) i to albo z powodu braku pokoi/potworów albo kasy+miejsca albo spamu ataków bohaterów (bleh) albo wszystko naraz.

Skończyłem atlas map w Path of Exile, wykosztowałem się na moją postać ostro i jak najbardziej daje ona radę Shaperowi. Kto grał ten wie jaki twardziel z tego starca.
Także do końca ligi będę farmił dziada, niestety brak dropów map wysokiego tiera (czerwonego) właściwie uniemożliwia mi brania satysfakcji z obecnej ligi (podróże w czasie) a na słabszych mapach dropy są śmieszne.
I tak oceniam ligę bardzo pozytywnie bo RNG nie daje tak po tyłku jak poprzednio.

20.07.2018 15:00
7
2
odpowiedz
solitary_sly
15
Chorąży

Ja siedzę po uszy w AC: Revelations. Choć fabuła nie porywa, zarówno w przypadku Ezia jak i Desmonda, tak ponownie zatraciłem się w klimacie parkouru, orientalnych klimatów i tony zawartości pobocznej gry. Znowu czuję platynę w pobliżu, choć lekko pewnie nie będzie.

Ostatnio przeszedłem też Beyond: Dwie Dusze na PS4 i było to moje drugie ukończenie tej gry (pierwsze było jeszcze na PS3). Tym razem również kręciłem nosem na "serialowość" scenariusza i dalej stawiam mimo wszystko Heavy Rain na piedestale gier Quantic Dream. Czy to się zmieni wraz z przejściem Detroit? Szczerze mówiąc - nie wiem... Zobaczymy, na razie poluję na jakąś obniżkę;P

20.07.2018 15:38
8
3
odpowiedz
adam11$13
68
Phantom Thief

U mnie bardzo plejstejszynowo.

Pożyczyłem od kumpla kolekcję Uncharted. Jako, że grałem już w czwórkę oraz Zaginione Dziedzictwo to uznałem, że warto dopełnić całą serię przygód Nathana Drake'a. Aktualnie jestem jakoś pod koniec pierwszej części i pewnie dzisiaj zacznę dwójkę. Wiele się nasłuchałem o tym jaka to jedynka jest słaba i kiepsko się zestarzała. Osobiście mi się gra bardzo przyjemnie, a i same widoczki są bardzo ładne - fakt, że gameplay trochę kuleje bo te nawałnice wrogów potrafią naprawdę zmęczyć, a i same miejscówki (mimo, że ładne) są bardzo monotematyczne. Dlatego tym bardziej nie mogę się doczekać dwójki, która przez wielu jest uważana za najlepszą w serii.

Persony 5 jak widać jeszcze nie uruchamiałem bo i dopiero dzisiaj doszła. Mam nadzieję, że się nie zawiodę.

22.07.2018 10:39
9
1
odpowiedz
Yuri Lowell
18
Brave Vesperia

Witam
Nadal Lost Odyssey, zbliżam się ku finałowej rozgrywce i typowy element jRPG - misje poboczne. Jedna z nich - Świątynia Olśnienia - dała mi nieźle popalić. Błąkałem się najpierw w jej wejściu a potem w środku przez... póltora tygodnia by na końcu... ale o tym za chwileczkę. Ciekawą charakterystyką Lost Odyssey jest, że gdy trafiasz do nowej lokacji i jej wymagania są ponad poziomem Twoich bohaterów, awansują oni szybko zdobywając z każdą walką liczbę punktów pozwalającą na uzyskanie kolejnego poziomu. Oczywiście jeśli uda Ci się przeżyć. :D
Raz już mi się tak zdarzyło w tej grze, że trafiłem na Atol Numara i bydle tam siedzące nie dało mi najmniejszych szans. Game Over przy każdym podejściu. Wróciłem na atol po jakimś czasie i skorzystałem by znacząco ulepszyć zdolności moich podopiecznych. Szczególnie przydatna okazała się obroną przed atakiem z elementem typu: ziemia no i ochrona przed atakiem magicznym i fizycznym. Podobna sytuacja wydarzyła się właśnie w Świątyni Olśnienia. Tu na szczęście moi nieśmiertelni mieli już zdolność anulowania lub wchłaniania ataków z elementem ognia. Jak się tam pojawiłem mieliśmy poziom ok. 54. Po pokonaniu ducha maga Fu ok. 84. Skok brutalny, w samej świątyni, im wyżej tym mniej przyjemni przeciwnicy. Ale za to świetna możliwość zyskania kolejnego poziomu za każdym razem gdy pokonamy piekielnego kelolona (wrażliwy na paraliż i ataki elementarne typu: ziemia). A sam duch maga Fu to niezły... ból głowy! Jeszcze mi się tak nie zdarzyło, że ani przeciwnik wraz ze swoimi akolitami (używają czaru autosacrificio) ani moi bohaterowie, nie byli w stanie przeważyć w tej potyczce. Walka, zapowiadało się, że nie będzie miała końca bo nawet pozostawienie wszystkich moich bohaterów z rozkazem: obrona nie zbliżało mnie do przegranej. Nie zdarzyło mi się jeszcze, żebym musiał WYŁĄCZYĆ! konsolę w trakcie walki. Takiej sytuacji nie spotkałem jeszcze i jak już mi przeszedł atak "cholery", Lost Odyssey ma już u mnie najwyższą notę! A sama Świątynia Olśnienia ze swoim "labiryntem" to kolejny, genialny ból głowy!
Pozdrawiam. :)

22.07.2018 16:12
10
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Czarny Wilk
74
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Po ponad trzech miesiącach od pierwszego uruchomienia, w końcu skończyłem Yakuzę Zero. Fabularnie cudo, system walki też świetny, ale minigry mnie tym razem wymęczyły - na ich maksowanie schodzi stanowczo za dużo czasu. Tym niemniej, gra jest świetna i jest to perfekcyjny punkt wejścia do tej fantastycznej serii.

22.07.2018 22:43
10.1
1
adam11$13
68
Phantom Thief

O to widzę, że nie tylko ja przechodziłem Yakuzę 0 około trzech miesięcy mimo, że gra mi się cholernie podobała.

22.07.2018 18:42
11
1
odpowiedz
SpecShadow
67
Silence of the LAMs

Z ciekawości odpaliłem Anomaly, kolejny mod do Stalker - Call of Chernobyl na podstawie Misery.
Jak dotąd najłatwiejszy i najprzystępniejszy wariant Mizerii w jaki grałem, a ograłem ich sporo...

22.07.2018 22:40
12
1
odpowiedz
zanonimizowany1258334
7
Pretorianin

Grałem w hogs od war na PSX, o ile pierwsze misje są super to później gra robi się mega trudna.Wrog potrafi co do centymetra trafić w nas z bazooki a w naszym przypadku graniczy to z cudem. Ogólnie gra super i odskocznia to starych, pięknych kawalerskich czasów ;-)

gameplay.pl W co gracie w weekend? #259