Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Save’y i sznapsy – jak hardkorowy system zapisu postępów podzielił graczy

05.03.2018 15:34
3
9
odpowiedz
8 odpowiedzi
zanonimizowany1074990
29
Generał

Jak pewnie już się domyśliliście, w aktualnym internetowym konflikcie o zapisy stoję po stronie obrońców rozwiązania z Kingdom Come: Deliverance.

Szkoda, że rzutuje to nieco na rzetelność przedstawienia sporu. Przydałoby się jednak kompletniej przedstawić argumenty stron i wskazane czynniki.

osoby na co dzień narzekające na to, że przez konsolowych casuali gry stały się o wiele za proste, same zaczęły marudzić, gdy w końcu pojawiła się ambitniejsza produkcja.

Ambitne a frustrujące to dwie różne sprawy. Gra nie staje się ambitna dlatego, że pozbawia gracza dowolnego zapisu gry. To jest wręcz zagrywka bardzo tania, poniekąd nawet uwłaczająca graczowi, bo się go próbuje odgórnie "ustrzec" przed tym, co powinno pozostać jego wolnym wyborem.

Zwolennicy notorycznego wciskania przycisku F5 (tradycyjnie odpowiedzialnego za szybki zapis gry) wśród jego zalet wymieniają głównie to, że dzięki temu rozwiązaniu mogą spędzać z grą dokładnie tyle czasu, ile chcą, w dowolnej chwili przerywając zabawę.

Nie chocholizujmy. Nie tacy narzekali z tego powodu.

"Sznapsejw"/"łóżkosejw" (ogólnie sejw dokonywany akcją wewnątrz świata przedstawionego) nie poprawia imersji, tylko ją łamie. Było o tym w poprzedniej dyskusji.

Warto by też wspomnieć, że spór nie jest bipolarny. Gdzie z jednej strony chodzi o to, by wyrugować pokusę i nawyk sejwowania co dwa kroki (wątpię, by tak czyniący byli naprawdę zwolennikami tego, to raczej przykra kompulsja) a z drugiej - o uniknięcie frustracji wywołanej dużą utratą postępów, a zwłaszcza koniecznością podchodzenia wiele razy do tego samego fragmentu (zwłaszcza wymagającego zręcznościowo), która to frustracja kompletnie niweczy przyjemność z rozgrywki, a zatem przekreśla sens gry, jest możliwy złoty środek nie będący kompromisem zgniłym. W poprzedniej dyskusji było i o tym.

na przykład niegrania w hardkorowe RPG, gdy nie ma się czasu i chęci na taką bezkompromisowość.

Problem jest wtedy, gdy grę skądinąd świetną i wartościową, zrobioną z pasją, jaka trafia się bardzo rzadko obrzydza jedna wada, której spokojnie mogłoby nie być. Nie tak łatwo pozbawić się wyjątkowej beczki miodu z powodu łyżki dziegciu. Narzekania są wówczas całkowicie zrozumiałe. Tu "momentalnie" powstał mod, który może spłycać doznania w drugą mańkę, jako obecnie jedyne remedium. Szkoda, której twórcy mogli uniknąć, gdyby rzecz lepiej przemyśleli. Zresztą nadal mogą.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2018-03-05 15:51:57
05.03.2018 15:58
5
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
oo44wo
15
Pretorianin

Jednego nie rozumiem - skoro autorowi "marzyły się gry, w których – podejmując działania – musiałby mierzyć się z wszelkimi ich konsekwencjami", to czemu po prostu tak nie zrobi? Wystarczy odrobina silnej woli by nie savescumować. Nie trzeba budować całej mechaniki gry wokół rozwiązań na nieistniejący problem.
Natomiast co do powodowanego tym rozwiązaniem ryzyka w walce, to w miarę widzę punkt, ale są o wiele lepsze sposoby na rozwiązanie tego problemu niż cofanie do poprzedniego zapisu. A przy okazji nie niszczące tak imersji.

05.03.2018 16:02
6
5
odpowiedz
1 odpowiedź
tadek[5]
153
pięć

A mnie bardziej zdziwiło to, że autor pisze w felietonie o kontrowersyjnym sposobie zapisu w konkretnej grze, w którą (jak sam się przyznaje) nie grał. :D

05.03.2018 15:06
1
Oburzony
50
PC Gamer

Gdyby gra nie crashowala sie i nie miala bugow uniemozliwiajacych kontynuacje zadania oraz sensowniejszy system checkpointow, sznapsy nikogo by pewnie nie denerwowaly.

05.03.2018 15:19
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Dawko062
38
!_ ! 7

Już nie mogę się doczekać, aż przyjdzie tu dwóch panów którzy znowu będą pisali jaki to system zapisów w Kingdom Come jest zły i nie dobry. A gdy zobaczą wpis kogoś, komu ten system pasuje, od razu napiszą mu, że nie ma racji.

05.03.2018 16:50
2.1
Executioner
18
Konsul

Nawet wiem którzy to.

spoiler start

boy3 i frycek

spoiler stop

05.03.2018 15:34
3
9
odpowiedz
8 odpowiedzi
zanonimizowany1074990
29
Generał

Jak pewnie już się domyśliliście, w aktualnym internetowym konflikcie o zapisy stoję po stronie obrońców rozwiązania z Kingdom Come: Deliverance.

Szkoda, że rzutuje to nieco na rzetelność przedstawienia sporu. Przydałoby się jednak kompletniej przedstawić argumenty stron i wskazane czynniki.

osoby na co dzień narzekające na to, że przez konsolowych casuali gry stały się o wiele za proste, same zaczęły marudzić, gdy w końcu pojawiła się ambitniejsza produkcja.

Ambitne a frustrujące to dwie różne sprawy. Gra nie staje się ambitna dlatego, że pozbawia gracza dowolnego zapisu gry. To jest wręcz zagrywka bardzo tania, poniekąd nawet uwłaczająca graczowi, bo się go próbuje odgórnie "ustrzec" przed tym, co powinno pozostać jego wolnym wyborem.

Zwolennicy notorycznego wciskania przycisku F5 (tradycyjnie odpowiedzialnego za szybki zapis gry) wśród jego zalet wymieniają głównie to, że dzięki temu rozwiązaniu mogą spędzać z grą dokładnie tyle czasu, ile chcą, w dowolnej chwili przerywając zabawę.

Nie chocholizujmy. Nie tacy narzekali z tego powodu.

"Sznapsejw"/"łóżkosejw" (ogólnie sejw dokonywany akcją wewnątrz świata przedstawionego) nie poprawia imersji, tylko ją łamie. Było o tym w poprzedniej dyskusji.

Warto by też wspomnieć, że spór nie jest bipolarny. Gdzie z jednej strony chodzi o to, by wyrugować pokusę i nawyk sejwowania co dwa kroki (wątpię, by tak czyniący byli naprawdę zwolennikami tego, to raczej przykra kompulsja) a z drugiej - o uniknięcie frustracji wywołanej dużą utratą postępów, a zwłaszcza koniecznością podchodzenia wiele razy do tego samego fragmentu (zwłaszcza wymagającego zręcznościowo), która to frustracja kompletnie niweczy przyjemność z rozgrywki, a zatem przekreśla sens gry, jest możliwy złoty środek nie będący kompromisem zgniłym. W poprzedniej dyskusji było i o tym.

na przykład niegrania w hardkorowe RPG, gdy nie ma się czasu i chęci na taką bezkompromisowość.

Problem jest wtedy, gdy grę skądinąd świetną i wartościową, zrobioną z pasją, jaka trafia się bardzo rzadko obrzydza jedna wada, której spokojnie mogłoby nie być. Nie tak łatwo pozbawić się wyjątkowej beczki miodu z powodu łyżki dziegciu. Narzekania są wówczas całkowicie zrozumiałe. Tu "momentalnie" powstał mod, który może spłycać doznania w drugą mańkę, jako obecnie jedyne remedium. Szkoda, której twórcy mogli uniknąć, gdyby rzecz lepiej przemyśleli. Zresztą nadal mogą.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2018-03-05 15:51:57
05.03.2018 15:56
3.1
Czarny Wilk
69
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Szkoda, że rzutuje to nieco na rzetelność przedstawienia sporu. Przydałoby się jednak kompletniej przedstawić argumenty stron i wskazane czynniki.
W typowej publicystyce, owszem. Choć niestety nie mamy tego wyraźnie oznaczonego, to jest felieton, rządzący się innymi prawami.

Ambitne a frustrujące to dwie różne sprawy. Gra nie staje się ambitna dlatego, że pozbawia gracza dowolnego zapisu gry. To jest wręcz zagrywka bardzo tania, poniekąd nawet uwłaczająca graczowi, bo się go próbuje odgórnie "ustrzec" przed tym, co powinno pozostać jego wolnym wyborem.
Oczywiście, że jest to składowa uczynienia gry ambitniejszej. Dark Soulsy nie byłyby tak ambitne, gdybyś w każdej chwili mógł zapisywać i wczytywać grę.

Warto by też wspomnieć, że spór nie jest bipolarny. Gdzie z jednej strony chodzi o to, by wyrugować pokusę i nawyk sejwowania co dwa kroki (wątpię, by tak czyniący byli naprawdę zwolennikami tego, to raczej przykra kompulsja) a z drugiej - o uniknięcie frustracji wywołanej dużą utratą postępów, a zwłaszcza koniecznością podchodzenia wiele razy do tego samego fragmentu (zwłaszcza wymagającego zręcznościowo), która to frustracja kompletnie niweczy przyjemność z rozgrywki, a zatem przekreśla sens gry, jest możliwy złoty środek nie będący kompromisem zgniłym.
Zgadzam się. Zbyt duże utrudnienie save'owania może zabić grę. Przy czym właśnie KCD nie uważam za przypadek, w którym tych utrudnień jest zbyt dużo - możliwości zapisu jest tyle, że naprawdę nie widzę tutaj jakiegoś drastycznego utrudniania życia na miarę GTA2, gdzie na jeden save trzeba było zbierać absurdalne ilości gotówki, czy wspomnianego w tekście Tomb Raidera 3.

05.03.2018 16:26
3.2
2
zanonimizowany1074990
29
Generał

Ja w KC: D rad bym wypróbował zamiast istniejących systemów inny, nie angażujący akcji postaci. Taki, w którym możliwość zapisu i lub wczytania oddziela pewien interwał, np. 5 minut wyjąwszy sytuację, gdy gracz musi wczytać stan gry, bo postać zginęła. Tyle, myślę, wystarczy. To ruguje zarówno problem kompulsywnego sejwowania co dwa kroki jak i pokusę taktyki w rodzaju zapisu przed wyzwaniem typu otworzyć zamek, a potem próba & load, do skutku. Przy tym grozi utrata co najwyżej kilku minut postępu w grze - do przełknięcia - a i nie trzeba też iks razy podchodzić do dłuższych fragmentów.

Jeśli potrzeba zapisu stanu gry rzutuje na zachowanie/działania postaci w świecie gry tak, że przestają być uzasadnione wewnątrz tego świata (np. gdy postać zostaje z powodu zapisów bimbrownikiem lub straszliwym śpiochem, którym w innym razie by nie był), to nie jest dobrze. Imersja znika.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2018-03-05 16:38:52
05.03.2018 17:57
3.3
Bartłomiej Bakcyl
4
Junior

@Czarny Wilk

'Oczywiście, że jest to składowa uczynienia gry ambitniejszej. Dark Soulsy nie byłyby tak ambitne, gdybyś w każdej chwili mógł zapisywać i wczytywać grę.'

Oczywiście, że nie. Ale może zechcesz wyjaśnić, w jaki sposób takie rozwiązanie czyni grę ambitniejszą, bo jest to jedna z największych głupot, o jakich ostatnio słyszałem. Spróbujesz?
Tylko nie sprawdzaj przedtem w słowniku, do czego odnosi się termin "ambitny".

Dark Souls automatycznie zapisuje grę w każdym momencie. Jednakowoż gracz zmuszony jest zacząć od jednego z rozsianych po świecie checkpointów w postaci ognisk. Niemniej jednak, jest to zupełnie inny rodzaj gry i wymaga zupełnie innego odejścia, oraz czasu, by je zrealizować. O ile ktoś nauczy się grać w Dark Souls "prawidłowo", będzie wiedział, że walka ze wszystkimi nie ma sensu i spokojnie przebiegnie do miejsca, w którym zginął, omijając po drodze zagrożenia. To nie jest sandbox pokroju Gothica, bardziej labiryntówka pokroju Castlevani.
A propos Gothic, to grając sobie w trzecią część, nierzadko zdarzało mi się zwyczajnie zapomnieć zasejwować, tak się wciągnąłem w grę. Funkcja szybkiego zapisu wcale nie sprawiała, że Gothic był mniej ambitny i nikt na to nie narzekał. sejwy zwyczajnie oszczędzają czas w każdym aspekcie. Czy to musimy nagle wyjść, czy gra się zbuguje, czy po prostu nie zgadzamy się z podejściem twórcy, że mamy powtarzać jakiś fragment ileś razy. Teraz jest moda na narzekanie na szybki zapis, albo zapis w ogóle. Jeżeli komuś nie szkoda czasu, i ma go na tyle, by go marnować na cholernie rozbudowane gry, które dodatkowo są wydłużane przez brak zapisu, to jego sprawa. Jeżeli ktoś chce grać na hardcore mode, gdzie śmierć oznacza przymus rozpoczęcia wszystkiego od początku, to jest jego wybór. Ja bym też chciał mieć wybór sejwowania w dowolnym momencie, albo nie.
Tym bardziej, że taka funkcja umożliwia również bawienie się grą, a do tego właśnie gry służą, do zabawy. Zapisując grę kiedy się chce, można sprawdzić sobie wszystkie możliwości i tak dalej, bez niepotrzebnego powtarzania iluś godzin rozgrywki.

System zapisu w Tomb Raider był był totalnym niewypałem, i dostało się za to tej grze w niejednej recenzji. A wszystko przez to, że w Tomb Raider 3 było wiele miejsc bez wyjścia. Jeżeli trafiliśmy na takie, to jedyne, co gracz mógł zrobić, to zacząć poziom od początku wybierając z opcji taką możliwość.

Nie ma żadnego sensownego wytłumaczenia braku szybkiego zapisu w tak rozbudowanym sandboxie, jakim jest Skyrim czy Kingdom Come. To jest tylko sztuczne wydłużanie rozgrywki przez twórców i zupełnie bezsensowna próba wprowadzenia jakiejś immersji poprzez takie udziwnienia, które z immersja nie mają nic wspólnego. Immersja jest zależna od wiarygodności świata, a martwienie się o zapis i wkurzanie, że trzeba nadrabiać ileś minut czy godzin gry taką immersję tylko niszczy.
Dodatkowo biorąc pod uwagę niezwykle toporny system walki, któremu dostało się już w recenzjach, tym bardziej przydałby się zapis w dowolnym momencie, bo nie każdego bawią wielominutowe sekwencje okładania się mieczami, tylko trochę mniej skomplikowane, niż zrobienie czegokolwiek w Hand Simulator.

post wyedytowany przez Bartłomiej Bakcyl 2018-03-05 17:58:05
05.03.2018 18:18
3.4
Czarny Wilk
69
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Oczywiście, że nie. Ale może zechcesz wyjaśnić, w jaki sposób takie rozwiązanie czyni grę ambitniejszą, bo jest to jedna z największych głupot, o jakich ostatnio słyszałem. Spróbujesz?
Tylko nie sprawdzaj przedtem w słowniku, do czego odnosi się termin "ambitny".

A jednak sprawdziłem w słowniku, bo może cię to zaskoczyć, ale jak ktoś próbuje mi zarzucić nieznajomość jakiegoś zwrotu, to go sprawdzam i upewniam się że dobrze go rozumiem, zamiast najpierw na siłę udawać mądrzejszego niż jestem. I wygląda na to, że jest to cecha, która przydałaby się także tobie:
ambitny
1. «mający poczucie godności własnej»
2. «mający wysokie aspiracje»
3. «wymagający wielkiego wysiłku i dużych zdolności»
4. «wartościowy pod względem artystycznym»
Źródło: https://sjp.pwn.pl/sjp/ambitny;2439873.html

Więc proszę bardzo: "Oczywiście, że jest to składowa uczynienia gry wymagającej wielkiego wysiłku i dużych zdolności. Dark Soulsy nie byłyby tak wymagające wielkiego wysiłku i dużych zdolności, gdybyś w każdej chwili mógł zapisywać i wczytywać grę.'

post wyedytowany przez Czarny Wilk 2018-03-05 18:20:46
05.03.2018 19:45
3.5
1
JeicamPL
22
Centurion

Choć jeszcze w czeski tytuł nie grałem, to właśnie w dużej mierze ze względu na taki system zapisywania zamierzam to w przyszłości zrobić.
Szkoda, że na ten temat wypowiada się osoba, która z produkcją nie miała za wiele wspólnego :)
Przy czym właśnie KCD nie uważam za przypadek, w którym tych utrudnień jest zbyt dużo - możliwości zapisu jest tyle, że naprawdę nie widzę tutaj jakiegoś drastycznego utrudniania życia na miarę...
Uważał byś za taki przypadek gdybyś przez 1,5h grania i wykonania po kolei 5 questów (w tym szukania słowików po lesie) nie dostał bugiem, zwiechą i crushem gry ;)
Wspominałeś o immersji - tu kwestia gustu, każdy odczuwa ją na swój sposób ale nie wydaje mi się żeby regularne co godzinne chodzenie spać/do łaźni zwiększało poziom immersji w grze :)

Osobiście nie mam nic przeciwko decyzjom developerów w kwestii zapisów ale rozumiem, że wielu wołałoby mieć wybór i w sumie ja też bym go wolał zwłaszcza, że gra nie grzeszy dopracowaniem ;)

post wyedytowany przez JeicamPL 2018-03-05 19:46:03
06.03.2018 16:52
3.6
primo3001
42
Pretorianin

Ja bym dodał jeszcze jedno spostrzeżenie. W wielu grach system zapisu jest jakoś ograniczony. W takim GTA San Andreas czy 4 zapis jest tylko w domach i po zadaniach fabularnych. W Dark Souls grę zapisujemy właściwie tylko przy ogniskach (choć tutaj jest to całkowicie usprawiedliwione specyficznym gameplayem), a w Mafii gra zapisuje się sama w odpowiednich momentach jako,że jest to gra bardzo liniowa. W Minecraft gra zapisuje się właściwie cały czas - nie ma mowy o wczytywaniu saveów, a po śmierci straty mogą być naprawdę duże (mogą nas kosztować nawet kilka /kilkadziesiąt godzin gry). W My Summer Car gra zapisywana jest tylko w domu, a nasza postać gdy gramy nierozważnie może bardzo szybko pożegnać się z życiem/pieniędzmi/domem/samochodem. Różnica między grami które wymieniłem a Kingdom Come jest taka, że w tych grach systemy zapisu po prostu działają, nie frustrują i nie burzą immersji. W Kingdom Come jest zupełnie odwrotnie. Naprawdę starałem się grać w to w sposób realistyczny, bo lubię tak grać, jednak gra w bardzo nieudolny sposób łączy elementy bardzo realistyczne z zupełnie nierealistycznymi, które nie pozwalają skupić się na grze. Nie mówię tylko o mechanice gry, ale także o aspektach technicznych. Loadscreen przed rozmową z każdym NPC powinien być karany dożywociem w grze AAA z 2018 roku. Z jednej strony niby realistycznie, bo musimy jeść, ale z drugiej nikomu nie przeszkadza jak wejdziemy mu do domu i wyżremy mu cały obiad z garnka. Tego typu sprzeczności jest tam zbyt dużo. Rzadko kupuję gry (if you know what i mean), ale zachęcony recenzjami i zachwytami nad realizmem kupiłem ją i teraz żałuję, bo gra się w to moim zdaniem po prostu nieprzyjemnie. I widzę, że nie tylko ja tak uważam sądząc po ilości plusów pod komentarzem Rydygiera. Na koniec dodam tylko, że nie zaznaczyłem nic w tej ankiecie, bo wcale nie uważam że zwykły zapis "F5" byłby dla tej gry dobry. Gra powinna zapisywać się tylko w domach/karczmach itp, ale NIE PODCZAS SNU!!!

06.03.2018 19:36
3.7
Ictius
85
Generał

GRYOnline.pl

@primo3001

W Dark Souls grę zapisujemy właściwie tylko przy ogniskach

Nie. Gra zapisuje się cały czas.

07.03.2018 01:20
3.8
primo3001
42
Pretorianin

@Ictius
Dlatego użyłem słowa "właściwie". Nie do końca pamiętam, ale z grubsza... Checkpointy są przy ogniskach i do do nich zawsze wracamy po śmierci. A nawet pamiętam, że chyba po wyjściu z gry tez odradzało się przy ognisku, a nie w miejscu gdzie zostawiło się postać, ale mogę pamiętać źle bo z gry wychodziłem zawsze przy ogniskach :D

05.03.2018 15:55
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
MaBo_s
8
Pretorianin

A mnie system zapisu w KC:D się podoba i sobie go chwalę, chociaż wiele innych elementów mnie irytuje i nie jestem żadnym hardkorowym graczem.
Tylko czy ktoś mi w końcu wytłumaczy, co niby w KC:D jest takiego hardkorowego i bezkompromisowego?

05.03.2018 16:14
4.1
Dharxen
32
Generał

Mam wrażenie, że jakby ta gra wyszła 15 lat wcześniej, to w ogóle nie byłoby tematu. Dzisiaj każda gra, która choć lekko odbiega od typowego dla danego gatunku schematu, od razu jest uważana za hardkorową. Kingdom Come: Deliverance jest normalnym Action RPG z oryginalnym podejściem do pewnych spraw, które z hardkorowością nie mają nic wspólnego.

05.03.2018 16:23
4.2
MaBo_s
8
Pretorianin

No tak, tyle że po 15 lat temu ludzie narzekaliby pewnie, że ta gra po 10 godzinach robi się banalnie łatwa. Nawet dzisiaj jej poziom trudności (wyłączając pierwsze kilka godzin) odpowiada przeciętnemu action RPG w ustawieniu "easy". Ja nie widzę tu nawet jednego elementu, który byłby "bezkompromisowy".

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-05 16:24:32
05.03.2018 16:58
4.3
Dharxen
32
Generał

Właśnie o to mi chodzi. Kiedyś gracze nie narzekali na "trudne" gry, tylko po prostu w nie grali. Dzisiaj są przyzwyczajeni do zbytnich ułatwień, dlatego nawet taka drobnostka jak system zapisu w KC: D powoduje tyle kontrowersji.

05.03.2018 15:58
5
5
odpowiedz
2 odpowiedzi
oo44wo
15
Pretorianin

Jednego nie rozumiem - skoro autorowi "marzyły się gry, w których – podejmując działania – musiałby mierzyć się z wszelkimi ich konsekwencjami", to czemu po prostu tak nie zrobi? Wystarczy odrobina silnej woli by nie savescumować. Nie trzeba budować całej mechaniki gry wokół rozwiązań na nieistniejący problem.
Natomiast co do powodowanego tym rozwiązaniem ryzyka w walce, to w miarę widzę punkt, ale są o wiele lepsze sposoby na rozwiązanie tego problemu niż cofanie do poprzedniego zapisu. A przy okazji nie niszczące tak imersji.

05.03.2018 16:08
5.1
Czarny Wilk
69
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Proste - typowe gry dające możliwość regularnego saveowania nie są projektowane w taki sposób, by je można było przechodzić bez regularnego saveowania. Ich autorzy zakładają, że gracze będą regularnie zapisywać, i odpowiednio do tego założenia balansują poziom trudności. Granie wbrew tego założeniu robi się nie wymagające i satysfakcjonujące, a zwyczajnie frustrujące i irytujące. Przynajmniej w walce, bo jeśli chodzi o samą rozgrywkę i np. konsekwencje wyborów, to tak, często sam sobie narzucam ograniczenia.

Choć nie zawsze, bo jak wspomniałem - F5 paskudnie rozleniwia i często niepotrzebnie upraszczam sobie zabawę tylko dlatego, że mogę. Gdybym nie mógł, to bym się pewnie bardziej pomęczył, chwilę może podenerwował, ale koniec końców z rozgrywki wyniósł więcej przyjemności.

05.03.2018 16:23
5.2
3
oo44wo
15
Pretorianin

Pisząc o powstrzymywaniu się od savescummingu odnosiłem się właśnie do wyborów, a niekoniecznie gameplayu.

Natomiast jeśli chodzi o wpływ zapisów na walkę - tak jak pisałem, są o wiele lepsze rozwiązania. Np. po przegranej walce z bandytą mógłbyś zostać okradziony. Obecny system wymusza dodatkowo powtarzanie tych samych, często całkiem długich, dialogów.

05.03.2018 16:02
6
5
odpowiedz
1 odpowiedź
tadek[5]
153
pięć

A mnie bardziej zdziwiło to, że autor pisze w felietonie o kontrowersyjnym sposobie zapisu w konkretnej grze, w którą (jak sam się przyznaje) nie grał. :D

05.03.2018 22:06
6.1
Oburzony
50
PC Gamer

Takie standardy serwisu najwidoczniej :) Nie ma czasu ogrywac gier bo trzeba wykupione artykuly o Wiedzminie 3 napisac :D Mimo, ze od dawna nie ma juz tam o czym pisac :D

05.03.2018 16:09
7
4
odpowiedz
Gerr
44
Generał

Wystarczyło dać wybór i problemu by nie było. Jest masa gier które mają jakieś "hardcorowe" opcje w zapisach, choćby kasowanie save po śmierci, jednak jest to powiązane z jakimś specjalnym trybem gry.
Nie rozumiem natomiast obrony tego rozwiązania słowami że wreszcie trzeba liczyć się z konsekwencjami wyborów... bo przecież gracz który chce liczyć się z konsekwencjami musi być specjalnie zachęcany do tego by nie wczytywać gry... wystarczy odrobina silnej woli.

05.03.2018 16:11
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
yadin
102
Legend

Moja znajoma, widząc jak gram, stwierdziła kiedyś, że gdy przegrywasz, to powinien być koniec - game over i grę odnosisz do sklepu. Rozumiem, że kobieta i nie należy od niej wymagać intelektualnie zbyt wiele i tak dalej. Reasumując, poziom trudności gry, owszem, może być odpowiednio wysoki, lecz nie powinno to prowadzić do absurdów. Mogłoby się wydawać, że współcześnie zrobienie slotów na zapis to żadne problem. W wielu grach konsolowych można zapisać w dowolnym momencie lub w punkcie kontrolnym. Po co Czesi to zrobili? Zresztą mnie irytuje brak TPP. Gdyby to zmienili, w ilości sprzedanych egzemplarzy dogoniliby największe hity.

05.03.2018 18:00
8.1
1
Bartłomiej Bakcyl
4
Junior

Niestety, ale takie opinie nie są tylko domeną kobiet, a niekiedy wieloletnich graczy.
Najwyraźniej niektórzy ludzie mają zbyt wiele wolnego czasu i zbyt mało komórek mózgowych.
I nie mam osobiście nic przeciwko temu, by takim ludziom umożliwiać granie za każdym razem od nowa, skoro chcą. Ale dlaczego ja mam grać tak samo, jak oni i nie mieć możliwości wyboru innej drogi?
To jakaś chora myśl komunistyczna, która każe wszystkim grać tak samo.

06.03.2018 05:13
8.2
yadin
102
Legend

Tak myślą raczej bardzo młodzi hardcorowcy, którzy z gier wyeliminowaliby niższe stopnie trudności. Jakoś dziwnie ich obchodzi, co inni gracze robią z tą samą grą w domu. Są gry, które przechodziłem tylko na niskich, a są i takie, które przechodził na najwyższym stopniu trudności. Fora pękają od przechwałek młodzieży, która twierdzi, że gra na crushing, bo lubi wyzwania. Prawda pewnie jest zupełnie inna. Mnie do niektórych gier zniechęcił nie poziom trudności, lecz poziom głupoty twórców, którzy implementują elementy uniemożliwiające przyjemną rozgrywkę. Natomiast Czesi jak nic spieprzyli sprawę.

05.03.2018 16:12
9
odpowiedz
Jango Kane
24
Konsul

Dla mnie idealna gra miałaby jeden poziom trudności, opcjonalnie permanentny koniec gry w przypadku śmierci bohatera i brak level scalingu. Dlaczego jeden poziom trudności? Bo wyższe poziomy to po prostu zwykłe oszukiwanie, boostuje się statystki AI i na tym wyższy poziom trudności się kończy, natomiast zaczyna się komedia w stylu chłopów małorolnych biegających ze strzałami w głowie i okładających mnie pięściami. Zamiast tego lepszy byłby poziom hardkore, gdzie umiejętności nie trzeba byłoby rozwijać, natomiast nasza postać zabijałaby przeciwników jednym lub dwoma ciosami - i vice versa!!!

I taki poziom hardkore połączony z permanentna śmiercią byłby znacznie większym wyzwaniem niż jakiś system sznapsów, którego nie można wyłączyć, a który powoduje tylko irytację u graczy na początku zabawy gdyż później i tak opływa się w luksusach i zapisanie stanu gry nie stanowi żadnego problemu co w połączeniu z przekoksowanymi statystykami postaci sprawia, że z pospolitego rycerza zamieniamy się w boga wojny rodem ze Skyrim. Więc gdzie ta trudność i hardkorowość? Równie bardzo irytuje mnie dodawanie durnych minigierek do RPGów i proszę tego nie mylić z zagadkami bądź puzzlami!!

05.03.2018 16:36
10
odpowiedz
6 odpowiedzi
MaBo_s
8
Pretorianin

Zgadzam się z drugim akapitem napisanym przez Jango. I w sumie prosiłbym autora, żeby wytłumaczył, gdzie kryje się ta domniemana hardkorowość i bezkompromisowość KC:D?
Bo to wygląda tak, jakby napisał felieton na temat gry, w którą nie zagrał, w oparciu o powielane tu i ówdzie stereotypy nijak mające się do rzeczywistej rozgrywki.

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-05 16:37:00
05.03.2018 17:38
10.1
Czarny Wilk
69
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

- wymagający wprawy system walki
- powolny rozwój wydarzeń, wymuszający na graczu także cierpliwość
- konieczność drzemania, jedzenia, picia niczym w survivalach
- rany bohatera o które trzeba dbać
- strzelanie z łuku
- oczywiście te nieszczęsne save'y ;)

05.03.2018 18:19
10.2
MaBo_s
8
Pretorianin

No i właśnie dlatego drogi autorze warto spędzić z grą więcej czasu niż kilka godzin żeby te elementy rzeczowo ocenić:

- wymagający wprawy system walki, jest wymagający jedynie na samym początku. Po 10-15 godzinach większość przeciwników pada po jednym/dwóch ciosach, a "bossów" zabijamy maksymalnie trzema.
I nie, nie dzięki wprawie jakiej nabieramy, a temu że bohater ma pancerz godny hrabiego, a jego statystyki robią z niego średniowiecznego predatora. Nie trzeba znać żadnych skomplikowanych schematów, kombosów etc. Na każdego przeciwnika tak samo skutecznie działa schemat klincz/szybki cios.
Jedyna trudność z jaką może wiązać się walka, to kiepsko rozwiązana praca kamery, która na siłę blokuje się na przeciwniku i utrudnia orientację przy większych liczebnie potyczkach.

- powolny rozwój wydarzeń to akurat prawda. Tyle że ta powolność wynika z otwartego świata gry i rozłożenie aktywności po całej mapie. Na tej samej zasadzie można określić jako powolne i wymagające cierpliwości Dragon Age: Inkwizycję, Wiedźmina 3 czy choćby Assassins Creed: Origins. Właściwie każdą grę z otwartym światem

- elementy survivalowe w tej grze to jedynie kosmetyka, żadne wyzwanie. Bo łóżka są w każdej osadzie, dzięki szybkiej podróży dociera się do nich w kilkanaście sekund, a jedzenia jest tyle, że uważać trzeba jedynie na to by się nie przejeść. Pić zaś nie trzeba w ogóle ;)

- rany bohatera sprowadzają się jedynie do utraty paska zdrowia lub krwawienia. Czyli po walce trzeba wypić miksturkę (pasek życia) lub użyć bandażu (krwawienie). Koniec. Żadnych głębszych mechanik. To tak jakby powiedzieć, że pasek życia i możliwość zginięcia w walce czyni jakąkolwiek grę hardkorową

- strzelanie z łuku. No cóż może brak kropki to jakiś hardkor. O ile dla kogoś trudne jest wycelowanie przed siebie za "kropkę" używając lewej ręki trzymającej łuk.

save'y to jedyny mechanizm, który jakoś ratuje "bezkompromisowość" tej produkcji. I w mojej opinii jest całkiem niezły. Tyle, że jak reszta - działa jedynie na samym początku. Później ktoś, kto będzie chciał zapisywać w dowolnej chwili może robić to bez problemu, bo bohatera bez problemu stać na kupienie sobie setek takich sznapsów.

Podsumowując - cała hardkorowośc tej produkcji sprowadza się do skutecznego marketingu, promowania jej jako takiej i tych kilku pierwszych godzin, gdy gra prowadzi nas liniową ścieżką. No i bugów przez które część graczy musi cofać się po kilkanaście/kilkadziesiąt minut gry wstecz.
Poza nimi rozgrywka w tej grze nie jest w niczym trudniejsza od przeciętnego action RPGa na łatwym poziomie trudności. Ale żeby to zrozumieć trzeba zagrać odrobinę dłużej niż kilka godzin lub kilka pierwszych misji z głównego wątku fabularnego.

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-05 18:21:53
05.03.2018 18:28
10.3
Czarny Wilk
69
Bo jestem czarny

GRYOnline.plTeam

Cóż, nie będę się z tym spierał, przynajmniej dopóki sam nie zagram, ale z tym czekam na solidne załatanie ;) Więc ok, załóżmy, że gra faktycznie nie jest ani hardkorowa, ani bezkompromisowa, a trudna jedynie przez kilka pierwszych godzin. Tym bardziej pojawia się u mnie zapytanie - o co całe zamieszanie wokół save'ów? Skoro jak sam napisałeś, z szybką podróżą dotarcie do łóżek trwa kilkanaście sekund?

05.03.2018 18:40
10.4
MaBo_s
8
Pretorianin

Sam się nad tym zastanawiam. Może to znak czasów i kwestia przyzwyczajenia do przeróżnych ubi-gier czy innych samo-przechodzących się produktów?

05.03.2018 19:12
10.5
U.V. Impaler
170
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

Najwyraźniej sam w tę grę nie grałeś, bo w tej grze nie da się się "kupić setek takich sznapsów". Trzeba je uwarzyć, a to różnica.

05.03.2018 19:33
10.6
MaBo_s
8
Pretorianin

A czy ty aby na pewno grałeś się w tę grę?
Zbawienne sznapsy dostępne są u co najmniej kilkunastu (jeśli nie więcej) sprzedawców w grze. I po zakupieniu odnawiają się im już następnego dnia. Wystarczy kupować je sobie przy byle okazji będąc w miastach/wioskach/karczmach/łaźniach.

05.03.2018 16:47
11
2
odpowiedz
Diobel
1
Junior

Najprostszym rozwiazaniem byloby wprowadzenie systemu zapisu z gry Mount and Blade. Na poczatku rozgrywki gracz decyduje o dwoch wariantach, z ktorych jeden daje mozliwosc zapisu w kazdym momencie - drugi zas ogranicza zapisywanie gry do momentow, ktore sa w KCD obecne w tym momencie. Proste rozwiazanie, ktore zostalo juz wprowadzone lata temu, a zdaje sie, wszyscy o nim zapomnieli.

05.03.2018 16:54
12
2
odpowiedz
11 odpowiedzi
DM
146
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Czemu takiej dyskusji o sposób sejwa nie było przy okazji Obcego izolacji? :)
Przez te parę lat lenistwo graczy zrobiło takie postępy?.:)

05.03.2018 17:04
12.1

Za to było narzekanie na brak funkcji szybkiego zapisu i zastąpienie jej checkpointami w Hitman: Absolution.

05.03.2018 18:09
😉
12.2
Bartłomiej Bakcyl
4
Junior

Czyżbyś był kolejnym niedowartościowanym gimnazjalistą ze zbyt dużą ilością wolnego czasu, który miarą jego marnotrawstwa mierzy poziom prawidłowości gracza? Chciałby decydować, jak inni powinni grać?
Jakim prawem zachowujesz się jak cham, nazywając tych, którzy cenią sobie funkcję szybkiego zapisu, leniami?
Poziom jaki zaprezentowałeś tym żałosnym, prowokacyjnym (na poziomie gimnazjum) wpisem świadczy o tym, co sobą jako dziennikarz reprezentujesz.
Jak chcesz, to sobie nie zapisuj gry w ogóle, ale to, co ja robię z moją grą i jak gram, jest tylko i wyłącznie moją sprawą, i wszelkiego rodzaju epitety zostaw sobie dla kolegów z piaskownicy, którzy reprezentują podobny poziom. Dobrze?

Odnośnie tej dyskusji o sejwach, widziałem już tu kilka wpisów w podobnym tonie. Ludzie nazywali innych leniami, noobami, i wręcz kazali im sobie grać na przykład w Minecrafta, bo gra X jest dla nich zbyt ambitna.

Żal mi was.

Admin: To jest ostatnie ostrzeżenie przestrzegające przed chamstwem w komentarzach. Wczoraj już jedno twoje konto zostało usunięte.

post wyedytowany przez Admina 2018-03-05 19:00:49
05.03.2018 18:22
12.3
zanonimizowany1225531
0
Generał

Bo nie było tyle newsów klikbajtowych na ten temat.

05.03.2018 18:52
12.4
1
DM
146
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Czyżbyś był kolejnym niedowartościowanym gimnazjalistą ze zbyt dużą ilością wolnego czasu, który miarą jego marnotrawstwa mierzy poziom prawidłowości gracza? Chciałby decydować, jak inni powinni grać?

Panie Popielewicz, akurat system sejwow w kdc ma minimalny wpływ na długość spędzonego z grą czasu. Spędziłem z grą już kilkadziesiąt godzin, to znam wszystko z doświadczenia.

i tak - jestem za tym, żeby w wielu aspektach twórcy decydowali za nas, jak mamy grać w ICH grę, bo tyko tak mogą osiągnąć pewien zamierzony przez siebie efekt. Dlatego np. w dark souls nie ma trybu easy, pozwalającemu każdemu bez wyjątku skończyć grę w 3 wieczory

post wyedytowany przez DM 2018-03-05 18:54:26
05.03.2018 19:39
12.5
1
Zdzichsiu
69
Ziemniak

Bo Obcy nie jest grą RPG.

05.03.2018 20:56
12.6
DM
146
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Bo Obcy nie jest grą RPG.

To nie ma nic do rzeczy. Ryzyko "zmarnowania" czasu przez "nie mających czasu na granie" "dojrzałych", "dorosłych"ludzi (co jest tu głównym powodem narzekania na ograniczenia w zapisie) - było dużo większe przy tylko jednej możliwości dobiegnięcia do nieznanego nam w ogóle miejsca na mapie (i losowym zachowaniu obcego), niż przy znanych, rozsianych co ileś metrów możliwościach w KCD :)

Skończył się chwilowo temat lootboksów w battlefroncie, to zamiennie znalazł się save w KCD jako okazja do robienia rabanu w sieci i tyle :P

post wyedytowany przez DM 2018-03-05 20:57:51
06.03.2018 05:14
12.7
yadin
102
Legend

Cóż, sir Popielewicz to nadęta osobliwość.

06.03.2018 10:43
12.8
lordpilot
147
Senator

Pewnie dlatego, że w Obcym Izolacji te automaty telefoniczne były jednak dość gęsto rozmieszczone i tyle :). Druga sprawa - Obcy był świetnie zooptymalizowany i przede wszystkim nie wykrzaczał się co i rusz, co jest głównym zarzutem do KCD (z tego co czytam), a w takim wypadku "crash + ograniczony sejw" to mieszanka wybuchowa ;-)

06.03.2018 12:53
12.9
Reinhardt
4
Legionista

Przez 63 godziny w grze, według steamowego licznika, nie miałem żadnego crasha (na czystej wersji). Z tego co widziałem i zdążyłem przetestować, gra krzaczy się po zainstalowaniu modów na save'y i szybkie otwieranie zamków. W dodatku miejsc w których możemy zapisać grę jest bardzo dużo (wystarczy jakiekolwiek posłanie i przespanie co najmniej godziny). Z tego powodu przez całą grę kupiłem ani nie uwarzyłem nawet jednego sznapsa.

06.03.2018 17:08
😁
12.10
Bartłomiej Bakcyl
4
Junior

@DM

Obrażasz i prowokujesz, nazywając graczy leniami, i jeszcze mi grozisz? Jesteś zwykłym gówniarzem. Dobrze wiedzieć, jakich ludzi toleruje się u was w redakcji.
W internetach sobie możesz porządzić i obrażać, bo w realu buzi nie otworzysz.

07.03.2018 20:40
12.11
frycek18
20
Pretorianin

Tylko że Alien to był survival horror, w tym gatunku ograniczanie zapisu jest normą, w RPG'u takie coś się nie sprawdza.

05.03.2018 16:57
13
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
118
Legend

Na prawdę nie wiem, z czym ludzie mają problem. Mod na save to tak na prawdę oficjalny patch na nieoficjalnej stronie. Owy patch to praktycznie podstawowy składnik gry. Instalujemy go i problem znika. Ludzie, ile można wałkować to samo od premiery gry ? /

07.03.2018 20:41
13.1
frycek18
20
Pretorianin

Na PS4 save'a nie ma niestety.

05.03.2018 17:34
14
odpowiedz
11 odpowiedzi
zanonimizowany1225531
0
Generał

Gra nie powinna wyjść w takim stanie to raz. Dwa system zapisów jest totalnie spartolony co potwierdza 80% graczy. Powinno się dać zapisywać w każdym momencie. Nie mam czasu biegać za szłepsami.

05.03.2018 17:40
14.1
Salzmore
24
Konsul

Gra nie powinna wyjść w takim stanie to raz.

No tak, zabrakło w złotej wersji systemu mikropłatności.

Dwa system zapisów jest totalnie spartolony co potwierdza 80% graczy.

Proszę o jakieś dane statystyczne na temat tych 80%.

Powinno się dać zapisywać w każdym momencie.

Kwestia gustu.

Nie mam czasu biegać za szłepsami.

To biegaj za zadaniami lub za łóżkami. To nie jest trudne.

05.03.2018 18:11
14.2
1
Executioner
18
Konsul

80% graczy haha. Dobre. Sama ankieta ludzi na GOL-u mówi, że nieco więcej niż połowa lubi ten system. Aczkolwiek to i tak nie jest wykres wszystkich graczy z tej gry. Ty zaś żadnych danych nie dałeś. Uwielbiam takich matematyków.

05.03.2018 18:21
14.3
zanonimizowany1225531
0
Generał

Są to dane zebrane z każdego forum. Oczywiście widzę wystarczy, że gra nie posiada mikro, jest w miarę dobra i już można wszystko wybaczyć. Taki Batman AK został zjechany po całości, a tutaj nagle wszystko cacy. Zresztą kupując grę za cenę gry AAA mam prawo wymagać zapisu w dowolnym momencie.

post wyedytowany przez zanonimizowany1225531 2018-03-05 18:25:40
05.03.2018 18:28
14.4
Salzmore
24
Konsul

Z jakich konkretnie forów? Jaka była grupa badawcza? Jaki sposób zbierania opinii przyjęto? Badania dokonałeś sam czy zaczerpnąłeś od kogoś?

05.03.2018 19:27
14.5
zanonimizowany1225531
0
Generał

Konkretnie to z forów o grach, a grupa badawcza to normalni gracze. Do której ty się raczej nie zaliczasz.

05.03.2018 20:02
14.6
3
Salzmore
24
Konsul

Jakie te fora? Ile ich było? Ilu graczy wzięło udział w badaniach? Kto zalicza się do "normalnych graczy" i dlaczego akurat tak? Jak dokładnie plasują się wyniki? Czy jesteś idiotą i podajesz dane z dupy? To ostatnie pytanie tak bonusowo.

post wyedytowany przez Salzmore 2018-03-05 20:02:38
05.03.2018 21:59
14.7
1
Dawko062
38
!_ ! 7

kupując grę za cenę gry AAA mam prawo wymagać zapisu w dowolnym momencie.

Toś dowalił teraz.

W takim razie JA kupując Far Cry 5 (za pełną cenę) chce żeby coś w tej serii w końcu zmienili bo póki co to nie wiem czy gram w FC3 FC4 czy FC5 bo te gry niczym się od siebie nie różnią.

06.03.2018 08:03
14.8
Sarseth
14
Pretorianin

80%.. a widze inne wyniki ankiety chociażby tutaj.
W takim stanie jak teraz... a to spadłeś z choinki że kupujesz grę na premierę? Sam tego chciałeś, normą jest to że devy wypuszczają i sprzedają grę w fazie alfa czy beta. Dzięki temu masz premierę w 2018, a nie w 2019 i z ceną 1.5 razy większą, bo naiwniacy jak Ty testują im to. Bardzo dobrze że na tym korzystają, bo pozostali kupią grę za 2 miechy, bez bugów, a nie za rok plus bez ryzyka że gra będzie spartolona, bo jak się okaże za 3 miechy że nadal jest tyle błędów.. to wiadomo że nie ma co sobie zawracać gitary.

post wyedytowany przez Sarseth 2018-03-06 08:04:16
06.03.2018 08:48
14.9
zanonimizowany1225531
0
Generał

Ja tej gry jeszcze nie kupiłem. Właśnie przez ten zrypany system sejwów i bugi. Ale od razu widać kto na tym forum wspiera niedopracowane gry i daje sygnał innym producentom.

06.03.2018 09:15
14.10
Dawko062
38
!_ ! 7

To, że mi się podoba system zapisów, który tobie nie odpowiada to znaczy, że wspieram niedopracowane gry?

Bugi są, to fakt - nie ma się czym chwalić.

06.03.2018 13:36
14.11
2
Reinhardt
4
Legionista

"Nie mam czasu biegać za szłepsami"
"Zresztą kupując grę za cenę gry AAA mam prawo wymagać zapisu w dowolnym momencie"
"Ja tej gry jeszcze nie kupiłem"
Ernest1991 nie widzisz bezsensowności swoich komentarzy? Poza tym dlaczego oceniasz grę w którą nawet nie grałeś?

05.03.2018 17:48
15
4
odpowiedz
13 odpowiedzi
KucharKM
14
Pretorianin

Śmieszą mnie "hardkorowi krzyżowcy", którzy wszystkich chcą ustawiać po kątach, nadawać tytuł prawdziwego gracza i łaskawie pozwalać grać w tytuł, który się lubi.

Nie każdy tutaj ma 15 lat, że może poświęcić w kawałku 3-4 godziny na granie. Ja często mam (tylko i aż) godzinę, rozrzuconą po całym dniu - tu pół godziny, tu piętnaście minut, tu znów pół godziny... I nie uważam się za gracza casualowego. Z tego powodu oraz z powodu błędów technicznych gry jeszcze nie kupiłem. Jak grę połatają, wstawią zwykły sposób zapisu (ten obecny z "elitarną hardkorowością" nie ma nic wspólnego...) to rozważę zakup.

Z powodu braku czau na gry zmieniło się moje podejście - ŻADEN wydawca nie dostanie ode mnie złamanego grosza, jeśli nie dostarczy mi produktu gotowego i bez bolączek technicznych. Choćby i to miało być rok po premierze - wtedy zwykle za ułamek wybujałej ceny premierowej.

05.03.2018 18:12
15.2
Executioner
18
Konsul

Max 10 minut zrobienie zapasu sznapsów w mieście u kupców.

05.03.2018 18:39
15.3
1
KucharKM
14
Pretorianin

Max 10 minut zrobienie zapasu sznapsów w mieście u kupców.

Co przy sesji 15 minutowej pozostawia oszałamiające 5 minut na rozgrywkę, a w wariancie 30 minutowym - 20 minut...

post wyedytowany przez KucharKM 2018-03-05 18:40:06
05.03.2018 18:50
15.4
4
marcban
39
Pretorianin

"Śmieszą mnie "hardkorowi krzyżowcy", którzy wszystkich chcą ustawiać po kątach, nadawać tytuł prawdziwego gracza i łaskawie pozwalać grać w tytuł, który się lubi."

To są zwykle albo gimbusy z nadmiarem wolnego albo nieudacznicy którzy w realnym świecie nic nie osiągnęli i tylko w grach mogą błysnąć. Oczywistym jest że każdy powinien grać jak mu jest najwygodniej, jeden może gry w ogóle nie zapisywać a inny co 20 sekund. Ważne żeby się dobrze bawić i nikomu nic do tego jak kto gra.

06.03.2018 07:56
15.5
Sarseth
14
Pretorianin

"Co przy sesji 15 minutowej pozostawia oszałamiające 5 minut na rozgrywkę, a w wariancie 30 minutowym - 20 minut..."
No to bierzesz inną grę. Czy grając 30 minut dziennie chcesz przegrać wszystkie gry świata?

06.03.2018 09:47
15.6
Executioner
18
Konsul

Do erpega się siada na co najmniej pół godziny.

06.03.2018 09:52
15.7
2
KucharKM
14
Pretorianin

@up x2
Kto Cię upoważnił do decydowania w co mogę grać a w co nie? Dlaczego macie chorą manierę wpieprzania się ludziom w ich dyski twarde? Co was to obchodzi czy ktoś sejwuje przed walką czy nie? Chcecie się poczuć elitarni bo gracie "w trudną i wymagającą grę nie dla plebsu"?

Chcę zagrać w te, które mnie interesują - czy to będzie 30 minut czy 3000 minut na dzień.

post wyedytowany przez KucharKM 2018-03-06 09:52:40
06.03.2018 15:44
😂
15.8
marcban
39
Pretorianin

@Executioner
"Do erpega się siada na co najmniej pół godziny."

No popatrz a ja do takich Pillarsów czy Original Sin czasem siadałem na 20 minut bo akurat tylko tyle czasu mi się udało wygospodarować wieczorem... I co zabronisz mi?

06.03.2018 22:16
15.9
Executioner
18
Konsul

Oczywiście że nikomu nie zabronię ale uważam, że siadanie do erpega na 15 minut mija się z celem. Ledwo coś zaczniesz i już musisz kończyć.

post wyedytowany przez Executioner 2018-03-06 22:17:03
07.03.2018 12:52
15.10
1
marcban
39
Pretorianin

A ja uważam że nie mija się z celem. Dobry RPG jest jak dobra książka. Jak się ma wolną krótką chwilę to można klika stron przeczytać. Tu podobnie jakiś mały quest skończyć czy większy quest popchnąć coś do przodu.
W książce można włożyć zakładkę na ostatniej stronie która się skończyło i w RPG (czy innym FPS) nawet jak nie ma możliwości zapisu w dowolnym momencie to gra w momencie wyjścia powinna się zapisywać a nie tylko w check-poincie. I wilk wtedy syty i owca cała.

07.03.2018 14:56
15.11
szejk18
22
Pretorianin

dobra ksiazka ma to do siebie, ze nie idzie przeczytac tylko paru stron :) jezeli umiesz sie oderwac po paru stronach to znaczy ze ksiazka nie jest dobra

07.03.2018 16:05
15.12
1
marcban
39
Pretorianin

Nie chodzi o to czy umiem czy nie umiem się oderwać. Po prostu czasem "nie chcem ale muszem" bo akurat jest np przystanek na którym wysiadam albo dziecko płacze :-) Tak już jest niestety w życiu, bardzo nad tym ubolewam ale co zrobić.

07.03.2018 20:47
15.13
1
frycek18
20
Pretorianin

"Oczywiście że nikomu nie zabronię ale uważam, że siadanie do erpega na 15 minut mija się z celem. Ledwo coś zaczniesz i już musisz kończyć."

Właśnie dla tego ludzie chcą normalny system zapisu, by nie musieć powtarzać 30 godziny gry za każdym razem i nie musieć latać za sznapsami przez 10 minut.

09.03.2018 10:09
15.14
Executioner
18
Konsul

Zgadzam się z szejkiem.
A ty frycek to się już nie odzywaj bo chyba w tą grę nie grałeś skoro takie głupoty piszesz. Właśnie dla tego ludzie chcą normalny system zapisu, by nie musieć powtarzać 30 godziny gry za każdym razem i nie musieć latać za sznapsami przez 10 minut. 30 godzin, dobre. Nawet godziny nie musiałem jak dotąd odrabiać.

05.03.2018 18:22
16
1
odpowiedz
boy3
43
Generał

Cytuję

Gdyby chociaż dostawało się punkty zapisu co jakiś czas, albo za robienie questów, wyzwań

Ale mamy durnego sznapsa którego trzeba kupować w grze która ma symulować świat rzeczywisty ... xD

Ale debilizm był by, jakby coś takiego byłoby w baldurze albo wiedźminie Jaja jak berety normalnie ;D

05.03.2018 18:31
17
odpowiedz
Crod4312
86
Generał

Beznadziejny system zapisu i wszechobecne błędy skutecznie póki co wstrzymują moją decyzję o kupnie tytułu. Podoba mi się setting o ogólny zarys świata, ale save przy wyjściu z gry naprawdę byłby wskazany.

05.03.2018 18:39
18
odpowiedz
17 odpowiedzi
MaBo_s
8
Pretorianin

Może spróbujmy inaczej. Mam zainstalowane trzy mody, które:
- zwiększają liczbę przeciwników
- obniżają regenerację staminy
- zwiększają odporność przeciwników
- utrudniają wykonanie perfekcyjnego bloku
- mają zwiększać ich agresywność
- obniżają prędkość ruchu
- zmniejszają zadawane obrażenia
- wyłączają ich skalowanie wraz ze wzrostem siły i zręczności
- obniżają bonusy dawane przez nabyte skille
Z tymi modami, ściągając cały pancerz i wybierając do walki wręcz broń w której bohater niemal się nie szkolił wybijam cały obóz przeciwnika, ekspresowo wygrywam bitwę, a głównego bossa we wrogiej armii ubijam w kilka sekund.

I w 2018 roku to jest synonim trudnej, bezkompromisowej gry...
[link]

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-05 18:41:37
05.03.2018 19:37
18.1
czekoladowyjoe
37
Pretorianin

Nic do dać nic ująć. I ludzie twierdzą, że "hardcorowość" kcd tkwi w zapisie gry.

05.03.2018 19:48
18.2
A.l.e.X
116
Alekde

ba tym filmie to jakiś chyba stary build bo to co tutaj się dzieje to jakieś nieporozumienie straszne, albo wyjątkowy bugfest w życiu nie widziałem w tej grze takiej ułomności AI.

05.03.2018 19:55
😂
18.3
MaBo_s
8
Pretorianin

To jest aktualna PCtowa wersja. Ale nie ma co dyskutować, ty przecież (chyba jako jedyny) grasz w grę "dopracowaną po ostatni detalik".

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-05 19:57:20
05.03.2018 21:07
18.4
Takeshi_Kovacs
4
Konsul

U niego kazda gra nie ma bugow i wogole jest super dopracowana. Szkoda dyskutowac.

05.03.2018 21:14
18.5
2
A.l.e.X
116
Alekde

TK - tak się pisze "w ogóle" ...
MaBo_s - w takie coś to na pewno bym nie grał, a wątpię czy ktoś w ogóle, przecież na tym fragmencie to po pierwsze każdy siłowy klincz ci wychodzi (nawet z perkiem szansa jest niewielka w DT), po drugie AI przeciwników nie istnieje. Więc stawiam że albo jakiś bugfest albo popsułeś grę modami. Pomijam już że radość z gry zerowa.

05.03.2018 21:40
18.6
MaBo_s
8
Pretorianin

Proponuję popracować nieco nad walką w takim razie, bo w tej grze wychodzi niemal każdy siłowy klincz. Zarówno w vanilli jak i z modami. Z jednym tylko zastrzeżeniem - to ty musisz go zainicjować. Wystarczy podbiec do przeciwnika (trzymasz Shift), wcisnąć Q i wyprowadzić pchnięcie (PPM). Ot cała filozofia.
AI wygląda tak samo jak w innych "epickich" filmach z tej bitwy na YouTube. Część żołnierzy stoi jak kołki i nie wie co ze sobą zrobić. Część to tylko "tło" (jak ci walczący na prawo od wozu/bramy) - nie można ich zabić, a oni jedynie odgrywają scenkę walki między sobą. Gubi się też, gdy w ferworze walki wysforujesz się za daleko odchodząc od uskryptowionego schematu.

Ale to przecież moja wina i na pewno popsułem sobie grę tymi modami, które sam wychwalałeś niedawno pod niebiosa. Bo ty grasz w grę idealną, więc to co widać na ekranie to nie może być Kingdom Come: Deliverance...
Padający po trzech/czterech (z modami! w vanilli to one-shoot) ciosach boss to też moja wina. On jest trudny i wymagający, po prostu ja nie gram tak jak trzeba. Zamiast nadstawić dupę do kopania ośmieliłem się walnąć go buzdyganem w łeb.

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-05 21:43:58
05.03.2018 22:17
18.7
A.l.e.X
116
Alekde

MaBo_s - u mnie to wyglądało zupełnie inaczej ale może miałem za słabą wtedy postać aby tak szarżować, potem ogram sobie to jeszcze raz ale na zamieszczonym filmie wygląda to fatalnie, nie przypominam sobie tego w ten sposób, co więcej w tej misji zginąłem z kilka razy zabity przez wroga. Poza tym u mnie normalnie walczyli oni między sobą tutaj stoją jak jakieś kołki, dodatkowo sporo z nich leżało zabitych. Przy szturmie na kościół była spora odsiecz, a tutaj to jakaś parodia walki, ale jak wyżej ty to zamieściłeś tak to wygląda, fatalnie, możliwe że wynika to z sposobu gry i po prostu mocnego oskryptowania, jeśli robisz coś za szybko to wygląda to właśnie tak. Ciężko mi się odnieść inaczej do tego materiału. Nie potrzebne są też przytyki bo u ciebie, idealnie itc. niczego to nie wnosi, tym bardziej że nie jestem ani właścicielem ani udziałowcem w WH i jedyne co mogę im życzyć to tylko naprawy bugfesta w takiej formie. Co do gameplaya fatalny ze względu na bugfest.

05.03.2018 23:56
18.8
1
DM
146
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Alex
Na filmie widać, że postać ma siłę 17 a walkę na miecze 14. Z tego co sam doświadczyłem to nie da się tego osiągnąć grając w "normalnym" tempie, realizując kolejno questy, tylko spędzając ileś godzin na "farmieniu" tych statsów u Bernarda. Ja w czasie tej bitwy miałem siłę 7 czy 8, walka bronią to samo albo niżej (a Bernarda i tak odwiedzałem parę razy) i quest wspominam bardzo miło- klimat, akcja, wyzwanie! ;)

post wyedytowany przez DM 2018-03-05 23:58:18
06.03.2018 00:57
18.9
MaBo_s
8
Pretorianin

No widzisz Alex, przytyki są niepotrzebne, ale piszesz że to ja popsułem grę instalując moda, o którym sam twierdziłeś, że jest rewelacyjny i gra bez niego nie ma sensu.

Zresztą post DM podobnie merytoryczny - on już wie, że wyfarmiłem sobie siłę u Bernarda. U Bernarda, z którym walczyłem by raz - nauczyć się kombosów, dwa - nauczyć się mistrzowskich ciosów, trzy - potrenować trochę z długim mieczem i toporem. Łącznie może jakieś 15-20 minut. Farma na całego...

Ale przecież nie da się inaczej, to musi być to. Balans w tej grze nie może być skopany i wcale nie jest tak, że wystarczy wykonać trochę misji pobocznych (Ruina w Ratajach, Talmberku i Sazawie, Maskarada itp) i po 25h na 15 poziomie doświadczenia mieć takie statystyki.

Ja bym zrozumiał, że źle do tego podszedłem gdybym przed wzięciem się za główną fabułę wykonał wszystkie questy poboczne, wszystkie zlecenia etc etc. Podczas gdy ja sporą część z nich i tak sobie darowałem (szczególnie zleceń, bo to strasznie monotonne). Ale to gra podobno rozpisana na 100h rozgrywki, a moja postać już po 25 zabija każdego przeciwnika jednym-dwoma ciosami.

Redaktor z tego portalu nie siedzi w temacie na tyle, by usłyszeć co piszą moderzy, czy choćby gracze którzy pograli w grę dłużej etc:
Gra ma niezbalansowane perki, zbyt wysoko ustawiony przyrost umiejętności i skopaną ekonomię. Grając normalnie, jak to w grę z otwartym światem (questy główne i poboczne) najpóźniej w połowie większość graczy ma postać która przeciwników wycina bez trudu, demagogiem jest niczym Demostenes, a charyzmy ma więcej od Marlona Brando.
Właśnie dlatego tak szybko powstały mody, które zmniejszają ilość expa za używanie broni/łuków i różne akcje w grze, wyłączają level scaling broni, utrudniają walkę etc. Bo bez nich dwa-trzy przypadkowo dobrane nagle perki dają 200-300% bonus do obrażeń.
Przy wyłączeniu tych modów moja postać (po 25h gry, przypominam) miała statystyki jak na screenie i niebotycznie wysokie obrażenia w obu używanych broniach.

Ale DM tego nie wie. Potrafi za to arbitralnie osądzić, że musiałem farmić coś u Bernarda. Farmiłem statystyki pewnie specjalnie po, by potem instalować mody które znów je obniżą. Sensu żadnego to nie ma, ale za to pasuje do tezy o trudnej, wymagającej grze dla starych wyjadaczy.

Btw. Sam filmik nagrałem dla gracza, któremu z jakiegoś powodu nie udawało się zaliczać bitwy, gdy do infiltracji obozu i samej bitwy podchodził normalnie. Nie jest to sposób, w jaki chciałbym i w jaki sam przeszedłem misję za pierwszym razem, bo żadnej frajdy takie wyrzynanie przeciwników nie daje. Zdaję sobie sprawę, że część komicznych sytuacji wynika z "wyjścia poza" standardowe skrypty gry, sam o tym pisałem. Ale samo to jak łatwo padają przeciwnicy nie jest już winą żadnego stylu gry.

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-06 01:02:05
06.03.2018 01:21
18.10
DM
146
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

No coś w tym jest, że to Ty masz problem i nie zbalansowaną grę, a ja czy Alex nie :)
mam ponad 40 czy 50 godzin w grze, odfajkowane większość questôw pobocznych napotkanych do tej pory z wyjątkiem jakichś ptaków czy dzików dla żebraków , jestem fabularnie przed wejściem do warowni i drugą bitwą i mam siłę 11 czy 12 dopiero, na balans nie mogę póki co narzekać

post wyedytowany przez DM 2018-03-06 01:31:52
06.03.2018 02:02
18.11
MaBo_s
8
Pretorianin

No to może w warto zajrzeć na nexusa czy reddita, sprawdzić czemu takie mody jak Dark Times, Roads are Dangerous, Immersive Balance czy Harder Enemies są popularne i co piszą ludzie w ich wątkach, zamiast opierać się jedynie na swoim i Alexa wrażeniu?
Nie wspominając już o tym, że Alex który jest połową twojej reprezentatywnej grupy sam gra z najbardziej ingerującym w poziom trudności modem (Dark Times). I jak pisał - "bez niego gra nie ma żadnego sensu", "nie wyobrażam sobie grania bez tego moda", "granie bez tego moda jest samokrzywdzeniem się" ;)

Sprawdziłem - podchodząc do oblężenia miałem dokładnie 31h na koncie i wykonanych 16 questów pobocznych (wliczając te najdrobniejsze i proste zlecenia). Farmą bym tego nie nazwał. Być może ty żeby wczuć się maksymalnie nie używasz konia/biegu/szybkiej podróży i stąd tak niskie statystyki po tylu godzinach?
Nie wiem, nie widziałem, więc nie oceniam...

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-06 02:06:02
06.03.2018 17:11
18.12
Bartłomiej Bakcyl
4
Junior

@MaBo_s

DM najpierw pisze prowokacyjne i chamskie przytyki, nazywając graczy leniami, bo on sam osobiście lubi, jak twórcy gry decydują za niego, jak ma grac. I z tego powodu również uważa, że ma prawo obrażać tych, którzy lubią inaczej, i jeszcze im grozić, że się oburzają na jego chamstwo i infantylizm. Zachowanie typowego gimbusa, który w internetach musi sobie porządzić, bo go w domu biją.

Widać po poziomie tego osobnika, jaki poziom ogólnie ma redakcja GOLa, no ale nie na darmo jest pośmiewiskiem w internetach.

Admin: Ostrzegałem. Za ponowne chamstwo kolejny ban

post wyedytowany przez Admina 2018-03-06 17:15:02
07.03.2018 10:24
18.13
Pablo_Minetto
12
Legionista

Coś tu jest nie tak. Gram bez modów, moja postać sporo farmiła w walce i mam siłe 20 na 15 lvl postaci. Gram buzdyganem, bo miecz ma 14 poziom więc rozwijam coś innego i przy wykonywaniu zadan z zabijaniem przywódców bandytów dla naprawnika mam mega problemy. Mam tam takich przeciwników, że nawet w 1 na 1 mam problem, a jestem cały w płytowej zbroi. Muszę ich wyciągać po kolei na solo bo przy 2 to już mogę wczytać save. Ale nie używam łuku żeby ich sobie wybić na początek, nie używam klinczu, walczę "sprawiedliwie" w pojedynkach i może dlatego mam takie problemy, nie wiem. Trudność walki wg mnie jest spora. Przeciwnicy wykonują odskoki i uniki, bardzo ciężko mi kogoś trafić, trzeba grać na kontre z bloku, a jak nie zrobie bloka to obrywam takie kombo na klatę, że jak wejdzie drugie z rzędu to jestem trup. Wczoraj dwa takie obozy robiłem przez całą sesję. Raz wybiłem 5 bandytów, na resztkach zdrowia, już się zabieram za ich szabrowanie, a tu jeszcze łucznik mi z krzaków wylatuje i mnie porobił, bo mu kombo weszło, a ja miałem połowe życia. No i całe 30min do powtórki. Walki mi się podobają, męczę się z nimi i sprawia mi to satysfakcję, staram się nie ułatwiać sobie gry wykorzystując błędy w AI czy korzystając z łuku i mam z tym naprawdę problemy, ale tylko przy tych obozach, tam są kolesie w takim sprzęcie, że nawet łucznik sprawia problemy, no i mają skilla, bo blokowanie czy uniki na moje ciosy to dla nich nic trudnego. To już o połowe łatwiejszy jest ten koleś w płytowej zbroi co go czasem spotykamy na drodze, tylko ten rycerz, a nie laluś co go matka wysłała.

07.03.2018 12:24
18.14
MaBo_s
8
Pretorianin

Na ostatnie 5h gry usunąłem utrudniające walkę mody żeby sprawdzić czy rzeczywiście problem z AI mogły powodować one. Ale zmian w zachowania ncp nie zauważyłem. Tyle tylko, że same bitwy wyglądają znacznie lepiej o ile trzymamy się ustalonego przez twórców porządku i nie wyrywamy zbyt wcześnie/daleko do przodu. Natomiast bez moda wyłączającego skalowanie statystyki skoczyły mi z jakichś 60-70pkt obrażeń(miecz) do ponad 150. I ze 120 do 200 w przypadku łuku. W dużych bitwach da się wtedy zginąć, ale tylko bardzo nierozsądnie pchając się samemu między 4-5 przeciwników odkrywając się ze wszystkich stron na ataki. W walce 1vs1, 1vs2 są kompletnie bez szans.

Zgadza się, z opinii różnych graczy wyłania się bardzo niespójny obraz. Dla jednych gra pozostaje trudna, a przeciwnicy wymagający przez długi czas, a inni piszą o nawet tych mocnych padających na cios/dwa.
I sądzę, że wynika to z tego o czym już pisałem i co podkreślają na nexusie. Bardzo wiele zależy od wybranych perków, zarówno tych dotyczących walki jak i samodzielnych napraw ekwipunku. Niektóre z nich razem ze skalowaniem obrażeń łączą się w kombo tworzące prawdziwego Herkulesa.

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-07 12:27:42
07.03.2018 14:58
18.15
Pablo_Minetto
12
Legionista

Jedyne wytłumaczenie tego jakie mi przychodzi do głowy to przeciwnicy w tym zadaniu. To jest ostatnia misja od tego naprawnika, te obozy które trzeba wytłuc mają chyba takich wykokszonych kolesi. Ja z ostatnim nie mogłem sobie dać rady, wybijałem ich powoli aż się noc zrobiła, jak poszli spać to ich pomordowałem sztyletem, a obudzony przywódca bandytów dostał w głowe jak wstawał i to wystarczyło. Jak mam jakieś napady w czasie drogi i jak nawet mi kuman w zbroi wyskoczy to nie mam większych problemów, moje ciosy przełamywały jego blok. Tamci kolesie z obozu natomiast wszystko ładnie bronili i dodatkowo kontrowali dość skutecznie, zupełnie inna walka. 2 takich z obozu i nie ma opcji wygrać, no chyba że jakimś przypadkiem uda się jednego szybko zabić to wtedy co innego, ale się nie da bo oni wszystko blokują i unikają.

07.03.2018 15:33
18.16
MaBo_s
8
Pretorianin

Nie zrobiłem wszystkich misji dla naprawnika, bo w trakcie zorientowałem, że czyszczenie bandyckich obozów (walki) podnosi za mocno statystyki broni względem wątku głównego, a chciałem zachować jeszcze jakąś iluzję zagrożenia. Dlatego nie mogę nic na temat ostatniego powiedzieć, być może rzeczywiście przeciwnicy tam są znacznie twardsi niż reszta spotykana w trakcie gry. W okolicach 20pkt siły nasza postać już niemal z automatu rozbija bloki większości oponentów.
A co do używania klinczu, o którym wcześniej wspominałeś - ja nie nazwałbym tego "niesprawiedliwym". W końcu to mechanika zaimplementowana przez twórców, nie żaden exploit. Tyle, że źle zbalansowana i ostatecznie okazuje się, że zamiast uczyć się na pamięć jakichś kombosów i kombinować wystarczy przytrzymać Q+PPM. Możliwe, że w którymś patchu to poprawią (o ile się da), albo wezmą się za to moderzy, jak to już robią z perkami, skalowaniem broni czy długimi mieczami.

post wyedytowany przez MaBo_s 2018-03-07 15:34:35
07.03.2018 20:49
18.17
frycek18
20
Pretorianin

Ja tam nie lubię utrudniać sobie gry.

05.03.2018 19:36
19
odpowiedz
Artur3f3
11
Legionista

Nie widzę tu problemu aby oba rozwiązania były dostępne.
Polecam materiał na youtube Mark Brown :What Makes Celeste's Assist Mode Special
Zgadzam się z nim, twórcy się napracowali próbując przedstawić konkretną wizje gry, cała gra była zaplanowana z tym pomysłem i rozumiem ukrycie tych opcji i odpowiednie wyłuszczenie graczowi dlaczego nie powinien zmieniać owych opcji w grze, ale te opcje powinny istnieć.
Naprawdę uważacie że lepiej żeby ktoś nie grał w grę, tylko dlatego bo nie gra tak jak to się wam podoba.

05.03.2018 19:39
😊
20
odpowiedz
2 odpowiedzi
darden
25
Pretorianin

ja przez cała grę spotkałem się tylko z jednym bugiem kiedy chciałem uratować Radzika po cichu tak to bez żadnego problemu no może tylko doczytujące się tekstury są rażące dla oka tak zero problemów system saveów dla mnie spoko kiedy dodadzą opcje zapisz i wyjdź będzie jeszcze lepiej bo tylko to mnie denerwuje

07.03.2018 20:51
20.1
frycek18
20
Pretorianin

Mi się ten system zapisu nie podoba, wolał bym normalny, a złoto zmarnowane na sznapsy przeznaczyć na lepszą broń, lub zbroję.

12.03.2018 22:22
20.2
darden
25
Pretorianin

frycek o to chodzi zbroje i bron w tamtych czasach kosztowały tyle co zwykłą osoba przez całe życie nie zarobi

05.03.2018 19:51
21
odpowiedz
1 odpowiedź
A.l.e.X
116
Alekde

nic nikogo nie podzieliło problem wywołany sztucznie przez ludzi którzy nigdy nie grali w gry automaty za prawdziwe monety / tam to dopiero grę pięknie zapisywało.

05.03.2018 22:00
21.1
Dawko062
38
!_ ! 7

Sam nie rozumiem narzekania.

05.03.2018 19:59
22
odpowiedz
1 odpowiedź
Zdzichsiu
69
Ziemniak

System zapisu w Kingdomie nie jest idealny. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy mamy bardzo ograniczony czas i gramy w zaledwie półgodzinnych sesjach. Gra wywali do pulpitu i możemy pożegnać się z całym wypracowanym postępem. Dodatkowo nie wiem, gdzie jest tu ta mityczna immersja i realizm. Gra ani nie opowiada o alkoholiku, który cały czas wali sznapsa, ani o śpiochu, który co piętnaście minut musi zrobić sobie drzemkę. Powiedziałbym wręcz, że zapisywanie pod F5 jest bardziej realne w kontekście świata, bo nie ma na niego żadnego wpływu. Pijąc sznapsa następuje oddziaływanie czynnością na świat, klikając przycisk zapisu – nic się nie dzieje poza elementem interfejsu.
No i hej, jeżeli ktoś chce być hardkorem, to spoko – sam często gram na najwyższych poziomach trudności. Ale przy tym osoba ta nie musi się nikomu z tego powodu chwalić i wywyższać przez to, że gra w grę, w której nieco inaczej zrealizowano sposób zapisywania. Moim zdaniem twórcy powinni w menu do wyboru wprowadzić zarówno szybki zapis pod F5, jak i obecny system. Każdy by wybrał to, co mu najbardziej odpowiada. Im więcej opcji personalizacji gry, tym lepiej, czyż nie? Nie można mówić, że gra jest tylko dla hardkorowców i casuale powinni spadać. Może ktoś chce zagrać tylko dla settingu? W takim przypadku dlaczego miałby być gorszą osobą, bo zainstalował moda na dowolne sejwowanie? To jego rozgrywka i nic nam do tego.

07.03.2018 20:53
22.1
frycek18
20
Pretorianin

Dokładnie tak, musimy wydawać złoto na sznapsy zamiast na broń i zbroję.

05.03.2018 20:24
23
4
odpowiedz
3 odpowiedzi
fred1918
7
Legionista

Ten system przeszkadza dorosłym ludziom, którzy mają pracę i domy i chcieliby sobie pograć, ale nie mają na to specjalnie dużo czasu. Za dzieciaka rozkładałem takie tytuły na c64, amidze, Nesie czy Snesie przy których Dark Souls to zabawa dla paralityków, ale wtedy miałem na to wszystko mnóstwo czasu i nie przeszkadzało mi, że w większości gier żadnego sejwu nie było wcale. Teraz gram tylko w tytuły które mogę po 10-20 minutach wyłączyć w razie potrzeby, a ulubione RPG-i to raz-dwa razy w roku w czasie urlopu. Tytuły z udziwnieniami w sejwowaniu nie mają szans, wolałbym aby producenci dawali jednak wybór tak jak naprzykład w Mount & Blade.

post wyedytowany przez fred1918 2018-03-05 20:29:42
06.03.2018 01:10
23.1
Hydro2
118
Legend

Mam to samo z czasem, ale na prawdę trzeba ciągle robić z tego halo, zamiast po prostu zainstalować mod, który jakby nie patrzyć, jest częścia gry, tyle, że nieoficjalnie dodaną ?

06.03.2018 10:15
23.2
Sarseth
14
Pretorianin

Nie kumam problemu, też nie mam czasem czasu na dłuższe granie. Ale nie jest to gra na granie nawet 10-20 minutowe, ile zdążysz tego przejść, w połowie dialogu zejdziesz z gry? Zero skumania się w akcji, do 10-20 minut to są inne gry, bo się traci strasznie dużo z imersji w świecie, ale to już jak kto lubi i może potrafi się skupić na te 20 minut na tyle odrywając od reszty obowiązków że rzeczywiście jest jakaś przyjemność, może.
Jak wiem że tyle czasu mam, to gram w co innego. Jak mam w teorii więcej to super, to sobie zagram w coś tego pokroju.
Twórcy tak wymyślili i tyle. Jak nie miałbym nawet czasu tego dłuższego to 1. nie kupowałbym tej gry, jest MUUULTUM innych gier na rynku 2. znalazłbym moda i się zamknął 3. nie wyłączał gry, tylko minimalizował na pauzie (można?)
Multum opcji, nie trzeba wieszać psów za oryginalny pomysł devów, bo jest fajny i mega i niszczy te przyzwyczajenia do quicksavów. Jest ciekawie zrobiony i super. Każdy wiedział lub mógł się dowiedzieć że tak będzie.. a jakieś "kupuję grę AAA to mam wymagania" to se mogą w .. głęboko wsadzić, bo wymagań do takich rzeczy nie mają żadnego prawa, tylko ewentualnie do działającej gry lub zwrotu kosztów w ciągu X czasu i oddaniu gry. I super.. ale żeby grać i narzekać to trzeba być łosiem, skoro rozwiązań problemu jest pełno

07.03.2018 20:56
23.3
frycek18
20
Pretorianin

Hydro i Sarsetha nie pomyśleliście że gość może gra na Playstation, albo xboxie na których modów nie ma? Po za tym argument ze ściąganiem moda jest głupi. Takie coś jak możliwość normalnego zapisywania powinna być w grze od początku bez głupiej konieczności wgrywania modów.

post wyedytowany przez frycek18 2018-03-07 20:58:46
05.03.2018 21:45
😜
24
2
odpowiedz
1 odpowiedź
Mellygion
90
Generał

Zagłosowałem na opcję drugą lecz w komentarzu będę chwalić pomysł z ograniczeniem liczby zapisów bo jestę hardkorę, zawsze gram na najwyższych poziomach trudności (a żeby jeszcze zwiększyć "wyzwanie" wyłączam monitor), przechodzę gry po siedem razy i ogólnie jestem autorytetem dla gimbusów co lubią łatwe giereczki z prowadzeniem za rączkę a nie życiowe wyzwania dla elity takiej jak ja. Gry to ma być krew, pot, łzy i zatarte wentylatory na grafie, a boje srogie w nich dowodzą mej wartości i dorosłości. Hough! rzekłem!

05.03.2018 22:01
😍
24.1
1
WolfDale
14
Poeta za pięć groszy

Mogę sobie z Tobą zrobić zdjęcie?

05.03.2018 22:42
25
1
odpowiedz
Yaboll
104
Generał

Gry przyzwyczaiły ludzi do możliwości zapisywania gry kiedy chcą i kiedy im się to zabrało wielu się to nie podoba. Uważam że gracz powinien na początku mieć wybór w tej kwestii podobnie jak w wielu grach wybiera się poziom trudności.

05.03.2018 23:33
26
1
odpowiedz
primo3001
42
Pretorianin

Mi się ten system nie spodobał. Zwiększa immersję? U mnie nie, bo zamiast iść do łóżka spać - idę do niego zapisać grę by za chwilę wracać w odległe miejsce. Tak samo z potrzebą jedzenia. Na początku jest zabawne, ale później staje się to nudnym obowiązkiem. Nie zrozumcie mnie źle - lubię takie utrudnienia, ale tylko wtedy jeśli one działają, a moim zdaniem w Kingdom Come - nie działają. W takim indyku jak My Summer Car grę zapisujemy tylko w domu i do tego mamy potrzeby takie jak głód, pragnienie, senność i tym podobne. Ani przez chwilę nie miałem w tej grze uczucia, że robię coś na siłę. Szedłem w grze spać bo... postać była śpiąca, nie po to by zapisać grę

05.03.2018 23:44
27
1
odpowiedz
1 odpowiedź
bullgod
34
Centurion

Jeśli ja chcę zapisać grę, to wykonywanie czynności w grze przez moją postać, które mi to umożliwią, jest ŁAMANIEM imersji. Widzę, że kilka osób to rozumie, a reszta, w tym autor artykułu, jeszcze musi sobie zdefiniować to pojęcie.
Inna sprawa to poziom trudności, czy też kwestia zmuszenia gracza do traktowania swoich decyzji poważniej. Nie mam nic przeciwko temu. Zapis gry w czasie snu w gruncie rzeczy mi odpowiada. Do tego opcja, którą jak czytałem twórcy mają dodać w patchu, czyli "Save&Exit", która nie zmusza mnie do używania tych kretyńskich sznapsów jak chcę sobie zrobić przerwę w grze i wszystko jest fajnie.

06.03.2018 10:39
27.1
KucharKM
14
Pretorianin

Brawo, jeden z niewielu głosów rozsądku. Nie mam zielonego pojęcia skąd pomysł że zapis tylko po drinku lub w łóżku zwiększa immersję - jest przeciwnie, łamie ją. Zastanawiam się czy część tych osób wie wogóle co to ta immersja i o czym mówi.

06.03.2018 00:06
😁
28
odpowiedz
boy3
43
Generał

Latanie do najbliższego łóżka zapisać grę, według wielu osób to trudność czy jakieś wyzwanie ;D Nie no, super definicja trudnej gry

Ja tam widzę przedłużanie sztucznie gry, niczym naprawianie mieczy w wiedźminie 3

Praktycznie nigdy miecz się nie zepsuł, ale wydłużał czas latania do kowala

06.03.2018 00:10
29
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
BFHDVBfd
92
KAPITAN

Gra jest wystarczająco wymagająca, szczególnie do połowy gry, że system savów sznapsowych czy łóżkowych to już niepotrzebne utrudnienie. Sam pamiętam w początkowych etapach gdy nie miałem jeszcze konia, napadli mnie bandyci na drodze, chciałem im uciekać niestety dostałem 2 razy z miecza i godzina gry w plecy. Strasznie frustrujące, szczególnie w początkowych etapach. Na szczęście później zainstalowałem mod na zapisy.

post wyedytowany przez BFHDVBfd 2018-03-06 00:47:10
06.03.2018 00:47
😈
29.1
2
XoniC
25
Konsul

Niektórzy nie mogą zrozumieć, że dla innych taki system zapisu może powodować frustracje, ponieważ nie mają za dużo czasu na granie i nie chcą kilka razy powtarzać jakiejś misji. Moim zdaniem dla tych "prawdziwych graczy" powinni zrobić taki mod, który całkowicie uniemożliwia zapisywanie rozgrywki i jeśli ich postać zginie, to grę muszą zaczynać od początku. Jestem ciekawy ilu śmiałków by się znalazło.

06.03.2018 09:08
29.2
profesorKSW
13
Legionista

Wtedy to by mieli prawdziwą imersję w grze :)

07.03.2018 21:01
😈
29.3
frycek18
20
Pretorianin

I realizm.

06.03.2018 08:54
30
odpowiedz
Oburzony
50
PC Gamer

Dobrze, ze to niedopatrzenie tworcow mozna juz od dnia premiery zalatac modem. Sporo innych rowniez. Gra pewnie skonczy jak Vampire Bloodlines, gracze beda musieli ja naprawic, nie tworcy. Jednak na konsole bym tego nie kupil, i odradzam kazdemu kto w ogole o tym mysli.

06.03.2018 09:27
31
1
odpowiedz
raziel_x
24
Chorąży

A w czym problem zrobić kilka poziomów trudności gry? Grasz okazjonalnie odpalasz normala z sejwami kiedy chcesz, szukasz wyzwań i jesteś "hard-corem" odpalasz harda z sejwami co jakiś czas czy pernamentną śmiercią.

06.03.2018 10:27
32
1
odpowiedz
Alukin
4
Legionista

Wszystko mega gdyby ta gra nie była tak zbugowana gdzie zwykła rozmowa może skończyć się koniecznością restartu gry... Ambicje to przerosły twórców tego technicznego koszmaru. Jest taka burza o głupie sejwy a main questy są tak zbugowane że uniemożliwiają przejście gry. Odpowiedź twórców.... wczytajcie wcześniejszy zapis... który ten z przed 2 godzin czy 4? I wszytko byłoby dobrze gdyby nie cena tego technicznego bubla. P.S Tego wiedźmina to już wszędzie wbijecie chyba na serio wam CD CHLEB (omg) płaci za to. I na koniec jedyne co ta gra wymaga to anielskiej cierpliwości do tych crashy.

06.03.2018 10:31
33
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Wismerin
67
Generał

Narzekacie na to iż gra jest trudno tylko do połowy a tak naprawdę chyba nie ma gry, która by taka nie była. Nawet takie Dark Souls po spędzeniu w grze wystarczającej ilości czasu staje się po prostu łatwe z jednego prostego powodu. Gracz staje się najzwyczajniej w świecie coraz to lepszy, wie na co zwracać uwagę przy statystykach oraz jest przyzwyczajony do walki jakkolwiek trudna by nie była. W DSach najtrudniejsi byli dla mnie pierwsi bossowie a później to już rozwalało się wszystko z marszu. W Kingdom Come jest podobnie, walka na początku była dla mnie nie do opanowania, byle chłystek mógł mnie rozjechać a teraz po prawie 100 godzinach jestem wymiataczem no ale ludzie to jest naturalne.

System zapisów przynajmniej dla mnie byłby ok gdyby raz, gra zapisywała postęp po wyjściu z gry co mają dodać po patchu a dwa gdy połatają wszystkie bugi. W czasie rozgrywki kilka razy zdarzyła mi się sytuacja gdy około godzina gry poszła się jechać z powodu buga przez którego musiałem zresetować grę. Po tych sytuacjach doszedłem do wniosku, że nie ma co się wkurzać i ściągnąłem moda.
O ile nie przejdę wcześniej gry to po wydaniu patcha gdy wszystko będzie ok, mod pewnie pójdzie do śmietnika.

post wyedytowany przez Wismerin 2018-03-06 10:40:15
07.03.2018 21:05
33.1
frycek18
20
Pretorianin

Najlepsza była by możliwość wyboru systemu zapisu, mi osobiście ten obecny system nie przypadł do gustu.

06.03.2018 11:16
34
odpowiedz
5 odpowiedzi
Rumcykcyk
50
Pan Kopiuj Wklej

W ciągu 90h nie miałem ŻADNEGO crasha, main questy działają bardzo dobrze, poboczne zrobiłem dosyć sporo oprócz tego co zakuli w dyby. Jedynie mógłbym się przyczepić do skaczących fpsów ale one też jakoś nie utrudniają grę bo wszystko chodzi płynnie. Mod na save wgrany, mod na bandytów wgrany i jest git.

I na koniec jedyne co ta gra wymaga to anielskiej cierpliwości do tych crashy.

@Alukin może zmień cracka albo wgraj go dobrze jak w instrukcji to będzie działać jak należy

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2018-03-06 11:17:57
06.03.2018 11:17
34.1
Oburzony
50
PC Gamer

Ty nie miales, inni mieli. Wypowiadaja sie o tym nie tylko gracze na forach ale i recenzenci wszelkiej masci.

06.03.2018 11:18
34.2
Rumcykcyk
50
Pan Kopiuj Wklej

Dziwna sprawa, może to od sprzętu zależy. Bo dużo osób piszę że nie mają problemów. Po za tym nie patrze innym w gary, jak mi działa dobrze to się ciesze, innemu nie działa to mogę tylko współczuć.

post wyedytowany przez Rumcykcyk 2018-03-06 11:19:22
06.03.2018 12:01
34.3
Oburzony
50
PC Gamer

Co nie zmienia faktu, ze taki system zapisu przy tak niedopracowanej grze spowodowal, ze sporo osob tracilo godzine lub kilka godzin rozgrywki nie z wlasnej winy a przez bugi.

06.03.2018 12:04
34.4
Alukin
4
Legionista

A ty byłeś u mnie i widziałeś że cracka mam??? NIE więc nie oskarżaj bez dowodów bo to nazywa się pomówienie i jest karane. O zbugowanych main Q wiedza sami twórcy jak na steamie się o nich wypowiadają....

07.03.2018 00:22
😂
34.5
XoniC
25
Konsul

@Rumcykcyk
Piszesz, że nie zaglądasz innym w gary, ale jak komuś KCD nie działa prawidłowo to sugerujesz, że ta osoba na pewno ma piracką wersję, ponieważ u ciebie wszystko z grą jest w porządku. Dobry jesteś.

06.03.2018 13:08
35
odpowiedz
2 odpowiedzi
yadin
102
Legend

To głosowanie trochę przypomina partyjne sondaże. Ludzie piszą, że zapis w dowolnym miejscu mógłby być, a wyniki są zgoła odwrotne. Wygrywają złomiarze grający po 30 h na dobę. Sama gra taka rewelacyjna nie jest. Kolejny fenomen.

post wyedytowany przez yadin 2018-03-06 13:09:48
06.03.2018 13:38
35.1
Dawko062
38
!_ ! 7

Przyznam, że nawet bawi mnie ten komentarz.

post wyedytowany przez Dawko062 2018-03-06 13:38:20
07.03.2018 01:32
35.2
yadin
102
Legend

I fajnie.

06.03.2018 13:18
😱
36
odpowiedz
1 odpowiedź
tagmen82
12
Legionista

gorzej gdy grasz tak z 40 minut bez save a tu nagle prądu nie ma i wszystko poszło wek

06.03.2018 15:36
36.1
Yaboll
104
Generał

To się zgadza nie raz straciłem postęp w grze przez nagłą przerwe w dostawie zasilania. Chyba należało by się zaopatrzyć wo urządzenie do podtrzymywania zasilania w takich przypadkach.

06.03.2018 14:33
37
odpowiedz
2 odpowiedzi
margrabina
84
Pretorianin

Na początku mi ten brak zapisywania nie przeszkadzał specjalnie, ale jak dwa razy już mi się gra zawiesiła (zbierałam sobie roślinki, polowałam w lesie itp.) i godzina grania przepadła to normalnie miałam ochotę wywalić grę z dysku. Powinny być chociaż automatyczne savy co 15 minut lub chociaż co pół godziny.

06.03.2018 17:18
37.1
1
SpoconaZofia
21
Konsul

To zły pomysł. Za łatwo by było. Ta gra musi być realistyczna. Wywalić sznapsy i całkowity brak zapisu. Albo ty padniesz albo komputer pierwszy.

06.03.2018 19:01
😉
37.2
Assassinek06
40
Centurion

Pij sznapsa jak czujesz, że zrobiłeś coś czego utrata może Cię zaboleć. A jak nie to po prostu co 15-20 minut.

06.03.2018 23:38
38
odpowiedz
1 odpowiedź
radekplug
86
Generał

Jest wyjście tej sytuacji ale wam się nie spodoba dać normalne zapisy ale tak jak zrobił to nowy metal gear survie tzn dać jeden slot darmowy i tam pchać wszystkie tryby zapisu wtedy czy to będzie szybki czy automatyczny, manualny a jak ktoś chce sprawdzić inne wybory to musi kupić slota na zapis za 10 euro. Ale do tego ja bym dał jakieś ograniczenie np 100 razy jeśli robimy manualnie ale bez ograniczeń jeśli robi to gra.

08.03.2018 07:44
38.1
frycek18
20
Pretorianin

Głupi pomysł, save powinien być dowolnym momencie i zawsze.

06.03.2018 23:48
39
odpowiedz
1 odpowiedź
makrela18
15
Legionista

Mój pierwszy kontakt z serią Far Cry to dopiero 4 odsłona tej gry. Po ucieczce z willi w prologu masz za zadanie pocichu przejsc za plecami straznikow aby cie nie zabili. Po pierwszym "odkryciu" zaczalem biec przed siebie dla zabawy z tym ze gra odrodziła mnie niemal ze w tym samym miejscu w ktorym umarlem. 2 smierci pozniej przebieglem przez cala doline i usunalem gre...
W KCD przydałby sie dodatkowy auto zapis przy wylaczniu gry, ktory bedzie dostepny tylko podczas nastepnego uruchomienia gry.

post wyedytowany przez makrela18 2018-03-06 23:50:38
07.03.2018 10:34
39.1
Hydro2
118
Legend

Zagraj w jedynkę, bo to jedyny prawdziwy FC

07.03.2018 20:38
40
odpowiedz
frycek18
20
Pretorianin

Ja wolę normalny system zapisu w dowolnym momencie ew. jak jest możliwość wyboru systemu zapisu. Jeśli twórcy chcą by gracz nie sprawdzał za jednym razem wszystkich wyborów to niech twórcy robią to tak jak w Wiedźminie, który był podany w przykładzie. Niech zapętlają fabułę tak by konsekwencje wyborów pojawiały się po jakimś czasie, tu mogą nawet śmiało pójść jeszcze dalej i zastosować patent rodem z najlepszych powieści szpiegowskich, czyli by cała intryga nie była od razu przedstawiona a jej kulisy ujawniały się po jakimś czasie, byśmy nie mogli od razu stwierdzić, kto jest naszym przyjacielem a kto wrogiem. Natomiast taki system jest głupim niepotrzebnym utrudnieniem życia graczowi. Zamiast inwestować złoto w rozwój bohatera, szkolenia, lepszy sprzęt, to muszę wydawać je na sznapsy by móc zapisać stan gry. Przecież to jest całkowicie głupie i tylko przeszkadza. Lubię gry trudne, ale nie upierdliwe. Poziom trudności ma tworzyć mechanika rozgrywki a nie możliwość zapisu. Twórcy powinni z obecnego systemu zrezygnować i dać normalny system zapisu, bo obecny tylko niszczy immersję i grywalność.

07.03.2018 21:48
41
odpowiedz
hinson
67
Generał

Zawsze powtarzam i będę powtarzac że na PC nie ma sensu tworzenia żadnych ograniczeń związanych z zapisem gry!
Na PC łatwo można znaleźć folder zapisu gry który przeważnie nazywa się ''save'' i znajduję się w tym samym folderze co cała gra i po każdym np wyjściu z gry można zrobić jego kopię zapasową a jak coś sie dalej spartoli w rozgrywce to wystarczy usunąć cały folder ''save'' i skopiować kopię zapasową folderu ''save'' do folderu z grą i po sprawie.

07.03.2018 23:20
42
odpowiedz
1 odpowiedź
SulMatuul
19
Chorąży

Sam się przyłapałem na tym, że w kilku tytułach robiłem save'a dosłownie co kilka kroków bo nigdy nie wiesz co cię czeka za zakrętem. Jednak kiedy gra mnie wciągnie to często kiedy muszę wrócić do wcześniej zapisanego stanu okazuje się iż jest to autosave, którzy przewidzieli twórcy na danym etapie. Tak wiec ograniczenia co do możliwości zapisywania wydają się być zbędne, szczególnie jeżeli gra pochłonie nas w całości.

Co się tyczy KCD to dlaczego odbierać twórcom prawa do ograniczeń save'owania skoro uznali, że może mieć to znaczący wpływ na realizm i doznania z gry. Jeżeli ma to być uzasadniony element rozgrywki to dlaczego nie. W końcu wiedzą czym ryzykują - jeżeli graczom się nie spodoba stracą na sprzedaży.

QuickSave stal się niemal odruchem bezwarunkowym. Rozpieszczono nas i teraz każda próba ograniczenia spotka się z falą krytyki. Co wcale nie znaczy, że to dobry pomysł bo oduczenia nas można dokonać na kilka innych sposobów. Ograniczenie taki byłoby zasadne w podkreśleniu realizmu opowiadanej historii ale znowu.
Z drugiej strony znam kilka tytułów jak np. MoH:AA, misja Aleja Snajperów" gdzie bez tego trudno przejść ten odcinek. Zatem diabeł tkwi w szczegółach i wszystko zależy od balansu poszczególnych elementów gry.

A może tak "Tetris" z QuickSave i cofnięcie po każdym źle trafionym klocku. Hehehe.

08.03.2018 07:42
42.1
frycek18
20
Pretorianin

"Co się tyczy KCD to dlaczego odbierać twórcom prawa do ograniczeń save'owania skoro uznali, że może mieć to znaczący wpływ na realizm i doznania z gry. Jeżeli ma to być uzasadniony element rozgrywki to dlaczego nie. W końcu wiedzą czym ryzykują - jeżeli graczom się nie spodoba stracą na sprzedaży."

Bo jest to głupi pomysł który tylko i wyłącznie przeszkadza w grze.

09.03.2018 13:02
43
odpowiedz
TheLastJedi
46
Pretorianin

O ile podobaja mi się ambitne założenia tego systemu save'ów i chiałbym tak móc grać, ale ja będę grał z modem na save w każdej chwili, bo po prostu szanuję swój cenny czas, którego jest coraz mniej na granie. Gra powinna dawać frajdę i stanowić wyzwanie, powtarzanie po raz dziesiąty tego samego dialogu, 10 minut spaceru, całego godzinnego questa, bo tak, albo crash gry, nie wpisuje się w pojęcie frajdy, to raczej staje się jak prace domowe i obowiązek który trzeba odbębnić. Gram obecnie w Demon's Soul i tam są dobrze rozdzielone checkpointy, save przy wyjściu, skrótu na planszy więc nie powtarza się długich fragmentów w nieskończoność i jest to lepiej rozwiązane, stanowi nierozłączną cechę gry.

post wyedytowany przez TheLastJedi 2018-03-09 13:02:46
09.03.2018 13:39
44
odpowiedz
Robag
15
Legionista

Idźmy dalej, może wrócimy do 3 żyć na całą grę? To by dopiero było! Powinien być wybór i tyle. Jedni lubią tak drudzy tak co widać nawet po ankiecie. A co do dark souls to widać też komuś to przeszkadzało, bo jest mod na quick save.

01.04.2018 22:03
👎
45
odpowiedz
leaven
75
Pretorianin

Nie kupię tej gry dopóki nie dadzą możliwości zapisu kiedy będę chciał. Nie cierpię jak ktoś za mnie wymyśla co jest dla mnie lepsze.

Publicystyka Save’y i sznapsy – jak hardkorowy system zapisu postępów podzielił graczy