Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Wiadomość Gry podobne do kokainy? Zaburzenia grania bliskie wpisania na oficjalną listę uzależnień

28.12.2017 12:25
1
16
Komandor_Jonasz
20
Chorąży

Gry podobne do kokainy
xDDDD

Uzależnienia od gier biorą się z wychowania. Rodzice rzucą dziecku przed oczy telefon, tablet, laptopa żeby mieć spokój. Wtedy gry i internet wychowują i spróbuj odciąć dostęp na moment.. To jest choroba XXI wieku i według mnie powinno się coś z tym zrobić, ale nie państwo czy instytucje lecz rodzice. Wracam po ciężkim dniu pracy, siadam przed komputerem, chcę się zrelaksować i mam być traktowany jak ćpun? xD Kto będzie decydował o tym ile czasu przed komputerem czy grą to już uzależnienie? Jakiś tłusty urzędnik? Dobre sobie..

28.12.2017 12:29
2
16
odpowiedz
2 odpowiedzi
Nerka
92
Generał

To twórcy gier będą traktowani jak dilerzy czy co? :V

28.12.2017 12:45
😁
5
12
odpowiedz
Maddred
68
Tau Volantis

News z cyklu "problemy pierwszego świata"

28.12.2017 12:26
1
10
odpowiedz
5 odpowiedzi
Recker90
16
Centurion

Faktem jest, że gry uzależniają.... tak jak wszystko! Słodycze, filmy nawet książki, wszystko trzeba robić z umiarem. Wydaje mi się, że ci superarcyprofesorowie doktorowie wydziału badań nadprzestrzennych popadli w trend robienia z gier czarnego kozła. Już widzę te zatroskane matki, które przeczytają Pudelkowy nagłówek "Naukowcy potwierdzają, gry to poważne uzależnienie!" i od razu odetną swoim dzieciom dostęp do jakichkolwiek gier, nawet LEGO czy Minecrafta. Ja nie widzę wpisywania gier na tą listę, bo idąc tą logiką trzeba było by tam wpisać każdą czynność która może sprawiać przyjemność. Jak już się mają czegoś czepiać to Loot Boxów, bo jak dla mnie to już podchodzi pod hazard.

@Komandor_Jonasz.
Czasami płakać mi się chce, kiedy widzę jakiegoś 6 latka latającego po ulicy z Iphonem czy Tabletem i grającym w mobilne GTA... Zgadzam się, że rodzice winni być bardziej odpowiedzialni (ale czego się spodziewać po Karynach i Sebixach) i ograniczać dziecku dostęp do elektroniki, ale kompletne odcinanie również nie jest dobrym sposobem.

post wyedytowany przez Recker90 2017-12-28 12:29:55
28.12.2017 12:47
7
8
odpowiedz
tybet2
95
Generał

Z biologicznego punktu widzenia (jak mózg reaguje etc.) to miłość jest podobna do kokainy jak już. Just sain' :)

28.12.2017 13:03
😂
8
8
odpowiedz
hajt3k
41
Centurion

Jeszcze do tego dojdzie że żeby kupić gierke będziesz szedł po zmroku do alejki, koleś w kapturze wręczy ci karteczke a ty mu pare dolców rozejdziecie sie, a w domu na steamie wklepujesz kod jak wszyscy spi.

28.12.2017 12:25
1
16
Komandor_Jonasz
20
Chorąży

Gry podobne do kokainy
xDDDD

Uzależnienia od gier biorą się z wychowania. Rodzice rzucą dziecku przed oczy telefon, tablet, laptopa żeby mieć spokój. Wtedy gry i internet wychowują i spróbuj odciąć dostęp na moment.. To jest choroba XXI wieku i według mnie powinno się coś z tym zrobić, ale nie państwo czy instytucje lecz rodzice. Wracam po ciężkim dniu pracy, siadam przed komputerem, chcę się zrelaksować i mam być traktowany jak ćpun? xD Kto będzie decydował o tym ile czasu przed komputerem czy grą to już uzależnienie? Jakiś tłusty urzędnik? Dobre sobie..

28.12.2017 12:26
1
10
odpowiedz
5 odpowiedzi
Recker90
16
Centurion

Faktem jest, że gry uzależniają.... tak jak wszystko! Słodycze, filmy nawet książki, wszystko trzeba robić z umiarem. Wydaje mi się, że ci superarcyprofesorowie doktorowie wydziału badań nadprzestrzennych popadli w trend robienia z gier czarnego kozła. Już widzę te zatroskane matki, które przeczytają Pudelkowy nagłówek "Naukowcy potwierdzają, gry to poważne uzależnienie!" i od razu odetną swoim dzieciom dostęp do jakichkolwiek gier, nawet LEGO czy Minecrafta. Ja nie widzę wpisywania gier na tą listę, bo idąc tą logiką trzeba było by tam wpisać każdą czynność która może sprawiać przyjemność. Jak już się mają czegoś czepiać to Loot Boxów, bo jak dla mnie to już podchodzi pod hazard.

@Komandor_Jonasz.
Czasami płakać mi się chce, kiedy widzę jakiegoś 6 latka latającego po ulicy z Iphonem czy Tabletem i grającym w mobilne GTA... Zgadzam się, że rodzice winni być bardziej odpowiedzialni (ale czego się spodziewać po Karynach i Sebixach) i ograniczać dziecku dostęp do elektroniki, ale kompletne odcinanie również nie jest dobrym sposobem.

post wyedytowany przez Recker90 2017-12-28 12:29:55
28.12.2017 13:53
1.1
Komandor_Jonasz
20
Chorąży

Problem w tym, że to nie jest praktyka wyłącznie Karyn i Sebków. Nie wiem kto i jak będzie pracował na nasze emerytury skoro niektóre z tych dzieciaków potrafią obsłużyć każdą elektronikę jaką dostaną w łapy, a nawet same nie zawiążą buta...

28.12.2017 14:24
1.2
zanonimizowany568259
24
Centurion

Sam znam osoby, które zaprzepaściły sobie życie przez ciągłe granie w gry. Dopiero ogarnęli się i zdali sobie sprawę z problemu gdy został z nich wrak człowieka i powstały długi, wtedy została im jedynie terapia żeby z tego wyjść i się pozbierać. I byli to dorośli ludzie. Dlaczego więc nie można tego traktować na równi z innymi uzależnieniami? Niektórzy są po prostu na uzależnienia bardziej podatni i powinni być tego świadomi.
Nawiązując do komentarza użytkownika @Komandor_jonasz, jego rodzice też się nie postarali żeby go wychować skoro taki z niego ignorant - podejrzewam, że w wieku jeszcze chłopięcym, skoro przy tym dodaje jakieś farmazony o dzieciach pracujących na nasze emerytury i jednocześnie szufladkuje wszystkie dzieciaki.
Żałosne komentarze, Komandorze.

28.12.2017 14:34
1.3
1
Komandor_Jonasz
20
Chorąży

@sniqers - I po co te osobiste przejażdżki? xD Nawiązałem temat strickte rodziców wychowujących w ten sposób dzieci. Oczywiście obecne pokolenie to dalej będą dzieci jak będę na emeryturze, oraz ominąłeś słowo 'niektóre'. Czytaj ze zrozumieniem zanim zaczniesz wjeżdżać na kogoś :)

post wyedytowany przez Komandor_Jonasz 2017-12-28 14:39:09
28.12.2017 18:06
1.4
zanonimizowany568259
24
Centurion

Komandor

A może ty przestań pisać takie farmazony to będzie dało się to czytać?

28.12.2017 18:39
1.5
K@m@R
53
Pretorianin

Zgadza się. Nie ma różnicy między kimś kto spędza kilka godzin przed telewizorem a tym co przez kilka godzin gra w grę. Obydwoje mają problem :)

28.12.2017 12:29
2
16
odpowiedz
2 odpowiedzi
Nerka
92
Generał

To twórcy gier będą traktowani jak dilerzy czy co? :V

28.12.2017 14:16
2.1
orangon
12
Chorąży

i jeszcze będą ich za to zamykać. choć szczeże ea albo ubi sobie na to zasłużyły

28.12.2017 18:53
2.2
MajloSSJ
2
Junior

Komandor_Jonasz Ja jestem uzależniony od komputera a moim rodzicom nigdy nie podobało sie że tyle czasu przy nim spędzam i miałem tygodnie kar i innych shitów a nie ukrywam po dziesieciu latach jestem uzależniony. Może nie tak jak ludzie od koksu ale jednak trace przy tym lata życia. I skoro rodzice chowają debili to dobrze że chociaż państwo będzie chciało zrobić coś dobrego. I tu nie chodzi o to czy urzędasy o tym decydują czy nie, tylko o stwierdzenie faktu że te syfiaste gry i portale społecznościowe uzależniają na maksa i dobrze że ktoś to zauważył. Jeszcze taka ciekawostka spie*dolenia światowego. Najdroższe kosy w csie kosztują po pare tyś złotych, a w rzeczywistości taki ceesowy nożyk to 80 zł na militarii. Gdzie tu sens, gdzie tu logika i o uj tu wgl chodzi żeby ludzie woleli kupić kose w wirtualnym świecie i to taką o wartości golfa czy passata czyli jakąś gównianą teksture niż kose czy jakąkolwiek inną rzecz w rzeczywistości. :D

28.12.2017 12:29
3
7
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1225531
0
Generał

Hehe pewnie za niedługo będą chcieli dawać na pudełka do gier obrazki i opisy jak na cygarach ;p

29.12.2017 20:56
😁
3.1
XoniC
24
Konsul

Coś w tym stylu???

28.12.2017 12:40
4
1
odpowiedz
12dura
42
Generał

Plot twist: każde hobby to nałóg.

28.12.2017 12:45
😁
5
12
odpowiedz
Maddred
68
Tau Volantis

News z cyklu "problemy pierwszego świata"

28.12.2017 12:46
6
4
odpowiedz
planeswalker
31
Senator

Gry to zło odcinek 169236

28.12.2017 12:47
7
8
odpowiedz
tybet2
95
Generał

Z biologicznego punktu widzenia (jak mózg reaguje etc.) to miłość jest podobna do kokainy jak już. Just sain' :)

28.12.2017 13:03
😂
8
8
odpowiedz
hajt3k
41
Centurion

Jeszcze do tego dojdzie że żeby kupić gierke będziesz szedł po zmroku do alejki, koleś w kapturze wręczy ci karteczke a ty mu pare dolców rozejdziecie sie, a w domu na steamie wklepujesz kod jak wszyscy spi.

28.12.2017 13:07
9
2
odpowiedz
1 odpowiedź
tosiekkeisot
67
Buka

Facebook też uzależnia większość ludzi, w tym dzieci, i jakoś nikt z tego wielkiego halo nie robi. Ludzie się wydurniają, piszą o wszystkim, prawdę mówiąc cofają w rozwoju, ogólnie wchłania ich internet, w tym fora takie jak TO, punkciki, łapki w górę, lajki - to jest w pełni akceptowalne, bo każdy (prawie) tego używa? Nie. To to samo co gry, alkohol, telewizja. Wszystko może uzależnić i o tym wszystkim trzeba rozmawiać.

28.12.2017 22:04
9.1
Gholume
9
Chorąży

Na tej liście (WHO) są uzależnienia od mediów, Internetu o ile kojarzę... I jak to nikt nie robi halo? W powszechnych (najczęściej "niedzielnych" programach) mediach telewizyjnych jakiś czas temu ten temat był mocno rozdmuchany, jak to smartfon i Internet jest Twoim wrogiem. Oczywiście o starym, poczciwym telewizorze nikt nie wspomniał, wiadomo czemu. Problem z uzależnieniem od grania jest taki sam jak problem z każdym innym. Trzeba leczyć źródło tych uzależnień a nie rozdrabniać się na drobne (wiem, masło maślane).

28.12.2017 13:12
10
1
odpowiedz
Zdzichsiu
67
Ziemniak

Gry są niczym kokaina, ale lootboxy to już nie hazard! Niedługo firmy zaczną sprzedawać same lootboxy bez gry w myśl idei family friendly.

Swoją drogą, istnieje coś takiego, jak zaburzenie czytania lub zaburzenie oglądania? Idąc tą logiką, od książek i filmów też da się uzależnić.

28.12.2017 13:32
😱
11
odpowiedz
Flyby
169
Outsider

Ach:
http://www.rp.pl/Spoleczenstwo/171229320-Uzaleznienie-od-gier-na-liscie-chorob-psychicznych-WHO.html
Podobno graczy w Polsce jest około 16 milionów więc ile może być "uzależnionych"? Milion? Dwa?
Tak czy owak to potęga..

post wyedytowany przez Flyby 2017-12-28 13:38:06
28.12.2017 13:43
12
2
odpowiedz
Matysiak G
123
bozon Higgsa

Pst...children...Do you want buy some video games?

28.12.2017 13:59
13
4
odpowiedz
kaszanka9
92
Bulbulator

Taa, polecam też wpisać codzienną kawkę/herbatkę.

28.12.2017 14:17
14
3
odpowiedz
wytrawny_troll
19
Iniquus Dux Troll

"Podobno graczy w Polsce jest około 16 milionów "
No to jest o co grać. Otwierają się nowe szanse dla przemysłu farmaceutycznego. Nie zarobi się na grach to zarobi się na prochach rzekomo leczących od "uzależnienia".
Chociaż prawda tkwi jak zwykle gdzieś pośrodku. Obserwując fora dla graczy czasami ma się wrażenie jakby miało się do czynienia z narkomanami lub alkoholikami. Kłócą się jak jacyś nienormalni o pierdoły. Jak menele o łyk jabola pod Biedronką :-)

28.12.2017 14:38
😍
15
odpowiedz
2 odpowiedzi
MisKoks
4
Legionista

Gry mocno uzależnia wystarczy przypomnieć sobie " jeszcze jedna tura" Osobami, najczęściej uzależnionymi od gier komputerowych są te, które mają wysokie poczucie wartości, są bardzo ekspresyjne, agresywne, nadpobudliwe, nie liczą się z innymi, czują potrzebę kontroli i wygrywania z innymi, nie liczą się z uczuciami osób trzecich a ponadto są przekonane o swojej doskonałości. Z drugiej zaś strony mogą to być osoby lękliwe, zagubione, nie mające znajomych oraz przyjaciół, o niskim poczuciu własnej wartości, odrzucone i nieakceptowane. Faktem jest że to nie jest substancja psychoaktywna jak koka/cukier/mefedron/alkohol/tytoń lub kofeina. Więc człowiek nie czuje po zagraniu jakiegoś błogiego stanu.

28.12.2017 14:57
😜
15.1
1
Flyby
169
Outsider

Więc człowiek nie czuje po zagraniu jakiegoś błogiego stanu.

Eee tam, przecież ten "błogi stan" to jeden z elementów występujący po wygranej.
"Win", "won" magiczny, rozprężający, nagradzający. Może to być wygrana w karty czy tam inna, lub w grę "video" właśnie.
Wszak growe obrazki budują nam niedostępną dla nas w życiu sytuację w której my zawsze najlepsi..urra

post wyedytowany przez Flyby 2017-12-28 14:59:42
30.12.2017 10:08
15.2
wytrawny_troll
19
Iniquus Dux Troll

Oj chyba większość z tego co napisałeś jest zupełnie inaczej.
Może tak zacznij od podstaw. Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży?
"najczęściej uzależnionymi od gier komputerowych są te, które mają wysokie poczucie wartości, są bardzo ekspresyjne, agresywne, nadpobudliwe, nie liczą się z innymi, czują potrzebę kontroli"
Wierz mi ludzie o cechach przez ciebie wymienionych, osiągają sukces zawodowy i mają tyle pieniędzy, że takie zabawki jak gry ich nie interesują. Ścigają się samochodami, jeżdżą agresywnie na nartach itd, itd, itd. No i nałogi trochę inne, bardziej kosztowne niż gry.:-) Ludzie o cechach przez ciebie wymienionych, przeważnie gry olewają bo prawdziwe życie mają bardziej intensywne. Sztuczne jest im zbędne. Słaba ta twoja "diagnoza". Ale się starałeś. Niestety minus.

Pa.

28.12.2017 14:52
16
odpowiedz
1 odpowiedź
Darth Father
115
I forgot

Smutno sie czyta te komentarze zakompleksionych graczy. Plucie jadem i obsmiewanie, jedyna metoda dyskusji ktora zna wiekszosc tej spolecznosci. Uderz w stol a nozyce sie odezwa.

Zdaniem podobnych ekspertów badacze powinni skupić swoją uwagę przede wszystkim na tendencjach do przesadzania z dowolną czynnością, a nie samym graniu, które stanowi w ich mniemaniu jedynie mechanizm radzenia sobie ze stresem i problemami.

Dokladnie tak jest. Uzaleznienia pokroju tego w artykule to wylacznie ucieczka od problemow, chec zapomnienia/ myslenia o czyms innym. Nie jest to w zadnym razie pierwotny problem danej osoby, jak chociazby siegniecie po papierosy/narkotyki/dopalacze z ciekawosci albo gdy poczestowal znajomy. Nie znaczy to jednak ze nalezy to bagatelizowac. Gry sa juz bardzo popularne i ta popularnosc tylko rosnie i rosnie w ostatnich latach, dla czesci osob jest to tylko rozrywka a dla innych wielkie odetchnięcie. Duza popularnoscia wykazuja sie tutaj zwlaszcza gry na telefon, a w ich przypadku szczegolnie trzeba uwazac na uzaleznienie ktore mzoe skonczyc sie rowniez wrzuceniem konkretnej ilosci zielonych. Wg mnie skala problemu bedzie tylko rosnac i jest to jak najbardziej dobry pomysl. Absolutnie nikt na tym nie traci, a byc moze ktos na tym zyska. Wiem ze co bardziej uczcciwi wydawcy to robia, ale moze zostanie wprowadzona jakas praktyka, gdzie stwierdzenie tego typu uzaleznien bedzie zapewnialo prawo do zwrotu pieniedzy przy impulsywnych zakupach osob uzaleznionych. To tylko taki przyklad, nawet dla osob ktore przynajmniej twierdza ze sa zdrowe to moze przyniesc jakies korzysci, zalezy juz co sobie wymysla urzednicy pracujacy w tych organizacjach.

post wyedytowany przez Darth Father 2017-12-28 14:54:07
28.12.2017 15:40
16.1
Sttarki
2
Koryfeusz

Obśmiewanie to najlepsza metoda radzenia sobie z problemami, wiele z tych komentujących sami mają problemy z grami komputerowymi a jako że argumentów brak to jedyne co mogą to ośmieszać lekarzy i psychologów, bo to potrafi każdy idiota xd.

A co do sprawy, to nie mam nic przeciwko temu. W końcu wiele rzeczy może być nałogiem a porównywanie tego do narkotyków to naprawdę tani chwyt marketingowy.

28.12.2017 15:59
17
odpowiedz
3 odpowiedzi
Soul33
35
Centurion

Uzależnić można się od wszystkiego. Także od czytania i pisania - to jest bibliofilia i grafomania. Ale książki i długopisy nie są uważane za uzależniające. A jeśli chodzi o gratyfikację, to nawet seks nie jest za taki uważany pomimo, że też istnieje związana z seksem klasyfikacja.

Do autora artykułu:

Depression and anxiety, w kontekście zaburzeń psychicznych, tłumaczy się potocznie jako depresja i nerwica. Albo wg klasyfikacji chorób, czyli zaburzenia lękowe, anxiety disorder.

post wyedytowany przez Soul33 2017-12-28 16:00:13
28.12.2017 16:11
17.1
Sethup
10
Centurion

Wg. ICD-10?

28.12.2017 22:44
17.2
Soul33
35
Centurion

Ściśle rzecz biorąc, trafna uwaga.

Wg ICD-10 są dwie grupy z [nazwa] anxiety disorders. Jak phopic anxiety disorders, a w tym np. agoraphobia.

Ale tłumaczenie pozostaje tak, jak napisałem.

post wyedytowany przez Soul33 2017-12-28 22:45:02
28.12.2017 23:21
17.3
Sethup
10
Centurion

W takim wypadku nie mam żadnych zastrzeżeń. ;)

28.12.2017 16:12
18
odpowiedz
jakisnick
29
Pretorianin

Szkoda, że duża część osób nie bardzo rozumie o co chodzi w całej sprawie, a niektórzy poza przeczytaniem clickbaitowego tytułu niczym z tabloida już mają wyrobione zdanie.

Z nadmiernym używaniem komputera wiąże się bardzo duża ilość chorób, w tym nawet nieuleczalne bądź wymagające ciężkich operacji chirurgicznych.
Ten wpis konkretnie omawia uzależnienie od grania i spowodowane nimi zmiany w zachowaniu grającego i to można podsumować słowem raczej wszystkim znanym - nerd.

Tak na marginesie, wpisanie przez WHO grania jako uzależnienia niewiele znaczy. Dla przykładu ta sama organizacja kilka lat temu wprowadziła zalecenie zdelegalizowania wszystkich transtłuszczy ponieważ według badań zrobionych dla tej organizacji odpowiadają one za prawie połowę chorób serca. Obecnie z tego co wiem to jedynie stany zjednoczone i włochy przeprowadziły jakiekolwiek działania.

28.12.2017 16:51
19
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
conrad_owl
20
Generał

Jestem uzależniony od jazdy autem. Jestem uzależniony od tiramisu. Jestem uzależniony od blondynek. Jestem uzależniony od muzyki. Filmu. Basenu. Biegania. Fotografii. Psa. Co roku nowy tel nawet jak nie potrzebuje. Nowy tv co dwa lata. To nie tylko gry. Jak takie badania wejdą w życie bez wzięcia pod uwagę innych dziedzin to będzie to komedia. A pewnie tak się może stać. Przecież wszyscy wiedzą jaki jest problem z "uchodźcami", zamachami itp. A mimo to się wmawia że wzrost liczby zamachów nie ma nic wspólnego z "uchodźcami". Świat jest chory, a ludzie zamiast patrzeć szeroko widzą tylko wąski pasek tego co im pasuje.

28.12.2017 20:59
19.1
futureman16
25
Generał

To nie uzależnienia. Jak zamiast czegoś co jest ważne wybierasz granie to już zaczyna się uzależnienie. A wierz mi że wiele takich osób. Cbociaz sama gra nie jest przyczyna zazwyczaj a skutkiem innych problemów które przyczyniaja sie do uzależnienia. Zazwyczaj jest to ucieczka od problemów w życiu.

Jak grasz czasami godzinę czy 2 bo masz czas i nie masz nic do roboty to wszystko ok mozesz grać nic ci nie jest.

30.12.2017 10:02
19.2
conrad_owl
20
Generał

@futureman16 jeśli zamiast odkurzyć mieszkanie (mieszkam tylko z psem) wolę włączyć film lub jechać na basen to jednak odsuwam to co ważne na bok. Nieraz naczynia zostawiam do rana bo wolę pograć. Tak więc to uzależnienie od gier można przełożyć na inne dziedziny. Znam ludzi, którzy nagle zaczęli biegać i teraz fotki, mapki z Endomondo i posty o bieganiu non stop. To też uzależnienie ;) wiem, że są uzależnieni od grania, ale są też ludzie uzależnieni od np. gotowania, biegania, książek, seriali itp. Wszystko można tu podpiąć.

30.12.2017 10:34
19.3
wytrawny_troll
19
Iniquus Dux Troll

"Znam ludzi, którzy nagle zaczęli biegać i teraz fotki, mapki z Endomondo i posty o bieganiu non stop. To też uzależnienie ;)"
No cóż bez żartów po angielsku to brzmi tak : exercise dependence (uzależnienia od aktywności fizycznej). Niestety bieganie też uzależnia i to nie jest śmieszne.
Miałem wielu przygodnych znajomych i wiem, że nic gorszego od nawróconego na sport nie może się przydarzyć. Tacy ludzie większość swojego życia nie byli aktywni, nagle pod jakimś wpływem lub impulsem zaczęli intensywnie trenować. Zapał mija po kilku miesiącach. Z katastrofalnymi skutkami dla ich zdrowia. Ale najpierw bombardują wszystkich swoimi "osiągnięciami". Taka gorliwość neofity nawróconego na wiarę w kulturę fizyczną potrafi być na serio upierdliwa.
I niestety bieganie może być uzależnieniem. Po prostu wszystko trzeba robić z głową. Można zajarać blanta, wychlać wódę, przejechać rowerem 300 km dla jaj.
Ale nie można tego samego robić w kółko Macieju. Wszystko jest dla ludzi, ale trzeba przestrzegać proporcji. Znaj panie proporcje:-)

28.12.2017 16:53
20
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cziczaki
122
Renifer

Cukier, kawę albo herbatę niech też wpiszą na tę listę.

28.12.2017 17:43
20.1
MisKoks
4
Legionista

Cukier 8 razy bardziej, uzależnia niż koka.

28.12.2017 18:10
20.2
CAASH
33
Wiedźmin

Yep, coś o tym wiem

28.12.2017 16:58
21
odpowiedz
Pr0totype
101
Generał

Tego nie da się nazwać uzależnieniem, a po prostu wymówką. Bo tak to by można uznać, że uzależnić się da w zasadzie od wszystkiego. Więc jak u nas alkoholik dostaje 500zł, to teraz gracz będzie dostawał 1500zł + uprogade sprzętu co 3 miesiące, bo gra i sprzęt to nie 3zł.

28.12.2017 18:09
22
odpowiedz
CAASH
33
Wiedźmin

Właśnie gadają o tym w Panoramie xD masakracja

28.12.2017 18:55
23
odpowiedz
yadin
101
Legend

Coś jest na rzeczy. W USA dochodziło do poważnych incydentów z udziałem dzieci z powodu grania w "Grand Theft auto V". Natomiast uzależnienie to konkretna klasyfikacja psychologiczna i psychiatryczna. Uzależnienie prowadzi to znacznej utraty kontroli nad własnym życiem. Znam przypadek znajomego sklepikarza z TA, który tak namiętnie grał w "Pro Evolution Soccer 2012", że zmarnował cały semestr na uniwersytecie. Musiał powtarzać cały rok.

28.12.2017 20:01
24
odpowiedz
2 odpowiedzi
futureman16
25
Generał

Jak będę miał dziecko to pozbede się PCta bo w sumie to uzupełniająca sprawa.

28.12.2017 21:49
24.1
1
yadin
101
Legend

Zgadza się. Ja też mojemu zostawię tylko konsolę. Pecet to już za wiele.

30.12.2017 10:51
24.2
futureman16
25
Generał

Jakby nie grał to PC jest dobra sprawa dla dziecka a tak .... Pójdę w laptopa.

28.12.2017 20:28
25
odpowiedz
Dragoon84
36
Chorąży

Na listę chorób ogólnie wpisałbym jeszcze - bycie noobem, lamą, trollem, pierdolcem i rakiem internetu.

28.12.2017 20:29
26
odpowiedz
1 odpowiedź
roberto8316
47
Pretorianin

Ludzie są bardziej uzależnieni może nie od samych gier lecz od zdobywania trofeów,zbierania dupereli na mapach lub mikro transakcji.

28.12.2017 21:59
26.1
Gholume
9
Chorąży

Przecież to piekielnie nudne.

28.12.2017 21:10
27
odpowiedz
berial6
94
Donut Hole

Przecież na tej liście jest chyba 300 innych pozycji, kto wam te tytuły pisze...

28.12.2017 21:16
28
1
odpowiedz
domin123456
31
Centurion

Gra od której można sie slinie uzależnić to Gothic a najgorsze w tym nałogu jest samo rzucenie

28.12.2017 21:30
29
odpowiedz
12dura
42
Generał

Sam jestem uzależniony od grania, ale nie w sposób w jaki sobie niektórzy sceptycy tutaj wyobrażają. Codziennie sprawdzam newsy branżowe, ale nie gram czasami parę dni jak nie mam w co, zabrać mi dostęp do gier to jak zabrać mi kawałek duszy, nie wyobrażam sobie życia bez grania tak jak muzyk życia bez fortepianu, kinoman bez filmów, malarz bez farb i płutna czy wędkarz bez wędki, czego to akurat moje hobby ma być uzależnieniem, a inne nie?
Ludzie jeszcze żyją mentalnością z zeszłego wieku i nie dopuszczają do siebie myśli, że gra stala się częścią dorobku kulturowego tak samo jak muzyka czy film. Może to też wynika z dwojakości natury gier, z jednej strony gra może być formą konsumpcji sztuki (Mass Effect, Wiedźmin, Gothic), z drugiej stereotypowym zombiemakerem (przesadzanie z MMO, grami mobilnymi, różnymi multiplayerami), wszystko zależy od typu gry, ale zawsze, ale to zawsze gry są generalizowane i ściagane do miana tych zombiemakerów

post wyedytowany przez 12dura 2017-12-28 21:36:51
28.12.2017 22:23
30
odpowiedz
SulMatuul
19
Chorąży

Koledzy, jeżeli nie wiadomo o co chodzi to zapewne chodzi o... pieniądze.
Coraz powszechniejszy dostęp do internetu i dynamiczny rozwój dystrybucji cyfrowej sprawił, że wiele gier przynosi krociowe zyski a budżety gier z segmentu AAA powodują zazdrość u nie jednego producenta filmowego. Jednak o ile filmy uznawane są za rozrywkę dla mas to zapewne gry w przeświadczeniu tych "profesorów" już tylko dla garstki fanatyków, których trzeba leczyć.

Faktem jest, że gry jak i wiele innych rzeczy potrafią uzależnić, w końcu mamy pracoholików, seksoholików itd. Jednak porównywanie ich do kokainy jest delikatnie mówiąc nieporozumieniem.

Jak to już ktoś zauważył duża w tym wina samych rodziców, którzy aby mieć spokój sami wkładają do rąk swoim pociechom "urządzenia do grania" lub w przypadku starszych nieograniczony dostęp do elektronicznej rozrywki. Sam byłem nie raz światkiem kiedy karą dla 3-latka był... zakaz grania wieczorem na komórce.
Co ciekawe, ci sami rodzice w komentarzu do wiadomości, że gdzieś nastolatek powystrzelał kolegów z klasy lub widzów w kinie twierdzą, że "to wszystko przez gry komputerowe". Zaraz też "specjaliści" wypowiadają się jaki to mają one zgubny wpływ na umysł młodego człowieka a sami nawet nie zainteresują się w co grają ich latorośle.

28.12.2017 22:29
31
odpowiedz
1 odpowiedź
stalkerrr
24
Chorąży

Wylewając zimną wodę na GOL-owych bystrzaków, to, że wy jesteście w jakiś tam sposób uzależnieni (lub nie) od gier ale nic wam nie jest, nie oznacza, że nie istnieją ludzie, którzy mają z tym problem, o wiele większy i poważniejszy niż wam się wydaje.
To co napisał @Komandor_Janusz to szkodliwa społecznie ignorancja. Inne bystrzaki oczywiście plusują. Wprowadzenie uzależnienia od gier na liste chorób w żaden sposób nie zrobi z was ćpunów, a jedynie zwiększy świadomość oraz edukacje, głównie dla psychologów i psychiatrów. Zwalanie winy na rodziców też nic nie daje, np w przypadku gdy uzależnionym jest dorosły człowiek. Taki człowiek powinien móc się zgłosić do psychologa/psychiatry o pomoc, a taka pomoc powinna zostać mu udzielona, co nie jest takie oczywiste w sytuacji gdzie zjawisko nie jest uznane za chorobę.

Z tym "podobne do kokainy?" to po prostu głupia publicystyka jednego z redaktorów GOL-u.

29.12.2017 07:56
31.1
Sir Xan
86
Legend

Dokładnie. Chodzi o gracze typu "no-life". Oni naprawdę potrzebują pomocy, choć nie są świadomi.

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-12-29 07:56:45
28.12.2017 22:54
32
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1167700
27
Pretorianin

chyba ktos nie mysli, ze swiatowa organizacja zdrowia to zdrowa organizacja. tylko bez blazenady. pozyje sie i zobaczy w jakim kierunku to MA sie rozwijac.

post wyedytowany przez zanonimizowany1167700 2017-12-28 22:57:08
29.12.2017 12:46
😉
32.1
Flyby
169
Outsider

chyba ktos nie mysli, ze swiatowa organizacja zdrowia to zdrowa organizacja.
O to to.. "Chore" źródło wydaje "chore" opinie "światowe".. Pff

Jednak niżej elathir wyraźnie pisze że nie ma się czym przejmować.
Kilka "głupawych artykułów" i na tym się skończy.
Odetchnąłem..

29.12.2017 08:57
33
odpowiedz
elathir
32
Generał

Wszystko fajnie. Gry mogą uzależniać, to fakt. Tyle, że jak niemal wszystko, a genialne komisje powinny trochę pomyśleć nad priorytetami, czyli zacząć od problemów najpoważniejszych.

Szacuję się, że około 10% Polaków jest uzależniona od telewizji (http:// www.narkotyki.pl/ nietypowe-uzaleznienia/ uzaleznienie-od-telewizji/). Co to znaczy, za prób uzależniania przyjęto oglądanie telewizji przez co najmniej osiem godzin dziennie. Według tego samego progu osob uzaleznionych od gier w Polsce może być nawet kilka tysięcy (czytałem o 2-3 tysiącach, głownie młodzież), przeciwko 2 milionom uzależnionych od telewizji dorosłych polaków (pomijając młodzież i osoby starsze, które telewizji często mają tylko włączoną a nie są w pełni uzależnione pomimo części objawów).

Postępuje nam uzależnienie od telefonów komórkowych czy internetu. Osób uzależnionych od facebooka, instagrama itp. portali społecznościowych jest sporo więcej niż od gier.

I tak, jestem świadomy, że akurat uzależnienia od telewizji i komórek już na wspomnianej w artykule liście są z tego co pamiętam. Chodzi mi po prostu o to, że wpisanie na ta listę w sumie nic nie zmienia, bo jak w wypadku uzależnień behawioralnych nic się w tym momencie nie zmaniło wtedy tak i nie zmieni dzisiaj. Ot SJW znowu ponarzekają na gry, jakie to one są złe, pojawi się kilka głupawych artykułów od teoretyków, nie rozumiejących w rzeczywistości problemu, zaproszą jakiegoś psychologa (wątpię by prawdziwego psychiatrę pracującego z uzależnionymi z prawdziwa diagnozą im się chciało) do telewizji śniadaniowej, i na tym się skończy.

29.12.2017 11:12
34
odpowiedz
Blaze777
3
Junior

Moim zdaniem argumentacja pana Fergusona nie do końca jest trafiona, przecież od czekolady, a tym bardziej od seksu można się uzależnić, tak samo jak np. od ćwiczeń fizycznych, zakupów, pracy itd., są to tzw. uzależnienia behawioralne.

29.12.2017 15:26
😐
36
odpowiedz
Flyby
169
Outsider

telewizja to najlepszy środek kontroli umysłu, a tacy ludzie są bardzo łatwymi obiektami do kontroli.
Odrzucamy fałszywe, zwodzące nas i kontrolujące media - od frontu graczy rozumujących i wiedzących co czynią (ee, wiedzących czym się bawią i jak).
Tak. Jest nas 16 milionów i niestraszne nam muchy plujki obłażące nasze, ee..zdrowe przyzwyczajenia..

29.12.2017 16:41
37
odpowiedz
zanonimizowany1167700
27
Pretorianin

strata juz czasu. zabraklo chyba najbardziej trafnych, do zaistnialej sytuacji chorobowych zaburzen na tle psychicznym - MONOPOL.. na wszystko.

29.12.2017 19:06
38
odpowiedz
1 odpowiedź
FeRu
40
Centurion

Kolejny upośledzony pomysł WHO...Organizacji stosowanej do forsowania NWO na świecie. Najpierw wydali raport stwierdzajacy ze witaminy to trucizny i umieścili słodycze w piramidzie żywieniowej jako produkty bardziej wartościowe od mięsa i nabiału w ramach Codex Alimentarius, bezpodstawnie ogłosili pandemie Świńskiej grypy faszerując ludzi szczepionkami o nieznanym składzie po których ciężko zachorowało mnóstwo osób,gdzie część wciąż cierpi po dziś dzień na różne dolegliwosci po przyjęciu tego środka.Nie mówiac już o tym ze ta sama organizacja forsuje wszędzie dietę węglowodanową wzbogacana dodatkowo o produkty GMO ,przez co mamy tak wielki zalew cukrzycy która zabija rocznie więcej ludzi na świecie niż alkohol,nikotyna i narkotyki razem wzięte.

Produkty GMO nie dość że są ubogie w wartościowe substancje odżywcze i witaminy to powodują zmiany w organizmie człowieka na poziomie komórkowym.

Kolejna wątpliwa sprawa to wprowadzenie w ciagu ostatnich kilku lat ponad 300 nowych chorób psychicznych oraz zaburzeń,które powstały tylko po to by zamykać ludzi w psychiatrykach lub faszerować środkami które robia nieinwazyjną lobotomie, robiąc z nas niemyślące bydło. Polecam każdemu zagłębić się trochę w artykułach,dokumentach, zrobic research a zobaczycie sami ze organziacja która miała w załozeniu chronić ludzkie zdrowie tak na prawdę dokonuje cichego ludobójstwa.

Ten pomysł żeby porównać gry do kokainy jest kolejną próbą zrobienia z ludzi niemyślacego bydła. Wielokrotnie już udowadniano, ze gry maja pozytywny wpływ na nasze mózgi. Poprawia się kreatywne myślenie,czas reakcji precyzja,postrzeganie,koncentracja i dlatego jest to nie na rękę WHO. O wiele gorszy wpływ uzależniajacy i ogłupiający ludzkosc ma przede wszystkim telewizja która nie zmusza do myślenia tylko otumania ludzi coraz mniej wymagajacymi programami rozrywkowymi. Wystarczy się czasami przypatrzeć jak na tv reagują małe dzieci,ktore zachowuja się jak pod hipnozą a zrozumiemy że kreatywna forma rozrywki jakim są gry są uznawane za złe,szkodliwe i niebezpieczne.

31.12.2017 06:18
38.1
1
Mily90
7
Centurion

Walka z uzależenieniem to dowód na to, że ktoś chce niewolić ludzi? WTF?

WHO akurat stara sie iść z duchem czasu, obserwować nowo ewolujące nałogi, które wczesniej nie miały prawa bytu przez inny postęp technologiczny. Stąd WHO np podjeło tez oficjalne sklasyfikowanie uzależnienia od pornografii http://www.medonet.pl/zdrowie,who--uzaleznienie-od-pornografii-to-choroba,artykul,1723581.html

Możesz sobie robić kpiny, bo najwyrazniej nie rozumiesz jak działa ludzki mózg i jakiego typem bodzców są właśnie takie gry.

Samo zjawisko gier ma owszem również pozytwne strony, poza tym to rozrywka jak każda inna, ale zaprzeczanie istnieniu ciemnych stron to brak obiektywizmu i zaślepienie.

Brak socjalizowania sie na przyzwoitym poziomie, wegatacja w czterech ścianach, nieporadność życiowa takie sa przyczyny gnicia 24 h przed grami.

Analogicznie nadużywanie porno do zabaw solo, powoduje zaburzenia erekcji, wypaczony obraz seksualności i wreszcie wycofanie się wobec płci przeciwnej.

Jak walkę z nową generacja uzależnień uważasz, za przejaw diabelskie działalności NWO, to może pora na skalsyfikowanie nowego uzależnienia? Mianowicie filmów z żółtymi napisami?

Wtręt o GMO totalnie od czapy. O ty typowe "reptylany atakujo i nie dajcie się zaczipować lewakom"

Najlepsze jest to oddzielanie grubą krechą tv od pc. Bo komputer nie może ogłupiać i w sumie absorbować ogromne ilosci czasu na czynności, które często nie mają żadnego wpływu na realne życie?

post wyedytowany przez Mily90 2017-12-31 06:20:37
29.12.2017 20:53
😜
39
odpowiedz
Flyby
169
Outsider

Polecam każdemu zagłębić się trochę w artykułach,dokumentach, zrobic research a zobaczycie sami ze organziacja która miała w załozeniu chronić ludzkie zdrowie tak na prawdę dokonuje cichego ludobójstwa.
Mocne panie .."ciche cywilizacyjne ludobójstwo" na pewno podniesie samopoczucie graczy i skieruje ich na łono natury i "kreatywnej rozrywki" (hmm, wygodny termin) bez telewizji i tego całego zakłamanego, cywilizacyjnego oprogramowania ..tak.

30.12.2017 10:52
📄
40
odpowiedz
Yarpen z Morii
23
missing gamer
31.12.2017 20:49
41
odpowiedz
Mellygion
88
Generał


hmmm... ale jak bym był trutniem na rządowym wysokim stanowisku to zaświtał by mi w głowie taki pomysł:
"skoro gry uzależniają - są używką - jeśli więc są używką to można na nie nałożyć AKCYZĘ!" Alleluja, dwie pieczenie zostaną upieczone na jednym ogniu! ;)

post wyedytowany przez Mellygion 2017-12-31 20:55:41
03.01.2018 00:30
42
odpowiedz
MrGoladkin
25
Martyr of the REVOLUTION

Lepiej późno niż wcale. Sam byłem uzależniony i niszczony przez gry. Na szczęście już nie jestem, chociaż nadal gram i jest to moje hobby. Mam kolegę, który poza graniem i jedzeniem nie robi nic. Nawet nie odpowiada na wiadomości, bo jak sam po czasie pisze zapomniał odpisać, bo grał cały dzień - według statystyk steama niekiedy ponad 16h dziennie. Gry potrafią zniszczyć życie. Jeżeli ktoś podporządkowuje wszystkie inne czynności pod możliwość jak najczęstszego grania i bez grania męczy się to znaczy, że jest w nałogu.

post wyedytowany przez MrGoladkin 2018-01-03 00:32:19
03.01.2018 18:34
👎
43
odpowiedz
zanonimizowany1250733
2
Legionista

Znowu fala kretynizmu. Grupa ludzi z uprzedzeniem do gier komputerowych, nie jest wstanie zrozumieć ich piękna i zalet. Traktują je raczej jak truciznę. Dlaczego te same osoby krytykujące gry komputerowe nie krytykują zapalonych sportowców ? Jak ktoś biega jak głupi za piłką po trawie przez 8 godzin to jest ok(oczywiście sport to wspaniałą zabawa), albo jak ogląda telewizję to też niby nie jest najgorzej, ale jak ktoś gra 4 godziny z rzędu to ogłasza się wielki problem. Z grami komputerowymi jest jak z książkami, jak ktoś nie czytał żadnej to uważa je za beznadziejne, więc jak ktoś nigdy nie wygrał całej gry, to nie powinien oceniać ich, czy też uważać za uzależnienie. Równie dobrze można powiedzieć o tym, że ktoś jest uzależniony od rysowania, bo poświęca na to mnóstwo czasu. Oczywiście bzdura, każdy ma swoje hobby i sam decyduje ile czasu na coś poświęca. Jeśli komuś podoba się wykonywanie danej czynności 5 godzin z rzędu to ma takie prawo i żaden "naukowiec" nie powinien tworzyć z tego powodu durnych teorii.

Gry mają również ogromny pozytywny wpływ na nasz mózg. Rozwijają wyobraźnię, kreatywność, zwiększają szybkość myślenia i podejmowania decyzji, polepszają pamieć i są doskonałą zabawą. Gry multiplayer(czasem te dla jednego gracza) są też doskonałym sposobem sprawdzenia naszych zdolności myślowych na wszelkim poziomie.(Przetwarzanie informacji itp.). Gry doskonale potrafią też wizualizować pewne rzeczy i obiekty.

09.02.2018 20:15
44
odpowiedz
yadin
101
Legend

Zawsze była nagonka na przemysł gier. W kinie jest przemoc i seks niemal od zawsze i nikt nie zakazywał kręcenia coraz głupszych filmów.

Wiadomość Gry podobne do kokainy? Zaburzenia grania bliskie wpisania na oficjalną listę uzależnień