Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

tvgry.pl Rozdmuchane oczekiwania wobec gier - wina producentów czy nasza łatwowierność?

24.08.2016 19:18
Freeman10
3
15
odpowiedz
12 odpowiedzi
Freeman10
26
Legionista

Oj Jordan, Jordan. Może byś tak zrobił research odnośnie No Man's Sky i kłamstw jakimi raczył nas jej twórca, a potem wypowiadał się na temat jakże to wielkiej niesprawiedliwości oceny gry przez ludzi którzy ją kupili, bo poziom jego (twórcy) zakłamania przewyższa nawet ten który dotyczył Aliens: Colonial Marines. Ten skurwi** (twórca) to jeden wielki kłamca.

24.08.2016 18:23
2
5
odpowiedz
zanonimizowany1074990
29
Generał

Mam pewną zasadę, którą uważam za zdrową i pozwalającą ominąć wiele scysji. Nie obiecuję. Po prostu.

Zasada druga: lepiej przyjemnie zaskoczyć, niż rozczarować. Tak więc nie tylko nie obiecuję, ale staram się, by było jasne, co może się udać, a co może się nie udać. A czasem w ogóle nie zapowiadam, że coś zrobię, tylko informuję, gdy już zrobione.

No, ale skoro marketingowe bajki sprawiają, że jak oczarowani spojrzeniem Kaszpirowskiego sięgamy po portfele, choćbyśmy potem mieli kląć na czym świat stoi, to czemu się dziwić.

Aha, no i rzucam pierwszy kamieniem, skoro kazali.

Przecież chyba wiedzieli co sprzedają?

Tak, ale z jednym zastrzeżeniem. Stworzyłeś kiedyś coś swojego? Napisałeś opowiadanie, albo co? Bardzo trudno jest obiektywnie ocenić własne dzieło zwłaszcza, gdy jesteś z nim emocjonalnie związany, gdy to "twoje dziecko". Brak koniecznego dystansu.

Tyle, że polityka cenowa w przypadku NMS może nie mieć z tym zjawiskiem wiele wspólnego. Z krótkoterminowego, finansowego punktu widzenia okazała się trafna, jak sądzę.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2016-08-24 18:27:19
24.08.2016 18:00
kalpaucjusz
1
4
kalpaucjusz
13
Chorąży

Mniejsza o to co na wyobrażali sobie gracze, bo to nic w porównaniu do tego co musiało dziać się w głowach ludzi którzy ustalili cenę tej gry na 60 euro.

Przecież chyba wiedzieli co sprzedają? W przeciwieństwie do graczy którzy nie do końca wiedzieli co kupują.

24.08.2016 18:23
2
5
odpowiedz
zanonimizowany1074990
29
Generał

Mam pewną zasadę, którą uważam za zdrową i pozwalającą ominąć wiele scysji. Nie obiecuję. Po prostu.

Zasada druga: lepiej przyjemnie zaskoczyć, niż rozczarować. Tak więc nie tylko nie obiecuję, ale staram się, by było jasne, co może się udać, a co może się nie udać. A czasem w ogóle nie zapowiadam, że coś zrobię, tylko informuję, gdy już zrobione.

No, ale skoro marketingowe bajki sprawiają, że jak oczarowani spojrzeniem Kaszpirowskiego sięgamy po portfele, choćbyśmy potem mieli kląć na czym świat stoi, to czemu się dziwić.

Aha, no i rzucam pierwszy kamieniem, skoro kazali.

Przecież chyba wiedzieli co sprzedają?

Tak, ale z jednym zastrzeżeniem. Stworzyłeś kiedyś coś swojego? Napisałeś opowiadanie, albo co? Bardzo trudno jest obiektywnie ocenić własne dzieło zwłaszcza, gdy jesteś z nim emocjonalnie związany, gdy to "twoje dziecko". Brak koniecznego dystansu.

Tyle, że polityka cenowa w przypadku NMS może nie mieć z tym zjawiskiem wiele wspólnego. Z krótkoterminowego, finansowego punktu widzenia okazała się trafna, jak sądzę.

post wyedytowany przez zanonimizowany1074990 2016-08-24 18:27:19
24.08.2016 19:18
Freeman10
3
15
odpowiedz
12 odpowiedzi
Freeman10
26
Legionista

Oj Jordan, Jordan. Może byś tak zrobił research odnośnie No Man's Sky i kłamstw jakimi raczył nas jej twórca, a potem wypowiadał się na temat jakże to wielkiej niesprawiedliwości oceny gry przez ludzi którzy ją kupili, bo poziom jego (twórcy) zakłamania przewyższa nawet ten który dotyczył Aliens: Colonial Marines. Ten skurwi** (twórca) to jeden wielki kłamca.

24.08.2016 22:42
3.1
zanonimizowany1093317
18
Generał

Fajnie, ale czemu ludzie dalej wierzą w to całe marketingowe bagno które jest uprawiane przed premierami gier? Gdyby nie ludzie łykający to, to nikt by tego nie robił.

25.08.2016 09:32
3.2
1
zanonimizowany1187012
11
Senator

w to całe marketingowe bagno

Człowieku, co ty gadasz w ogóle? Tu nie chodzi o marketingowe gówno.

W aferze z NMS chodzi o brakujące bajery, jakie gra MIAŁA MIEĆ. Nie o żaden bullshit typu "gra jest nieskończona" i każdy to łyknął. Brak multi, wariacji statków, kłamstwa na temat frakcji... tego jest od ciula i polecam posty na reddicie punktujące czego brakuje.

I tak jak lubię Jordana, tak ten materiał jest słaby, bo chłop w ogóle nie wgryzł się w temat NMS i nie rozumie bólu dupy graczy (uzasadnionego).

post wyedytowany przez zanonimizowany1187012 2016-08-25 09:33:51
25.08.2016 10:21
3.3
1
zanonimizowany1093317
18
Generał

Fajnie, ale cały problem polega na tym że ludzie łykają tą papkę. Twórcy naobiecywali, frajerzy łyknęli a teraz płaczą.

25.08.2016 10:23
3.4
zanonimizowany1187012
11
Senator

Czym innym jest marketingowy bełkot, a czym innym obiecywanie elementów gry takich jak multiplayer. To tak samo jakby twórcy Rainbow Six: Siege stwierdzili, że dadzą same single operacje i nie będzie multi.

post wyedytowany przez zanonimizowany1187012 2016-08-25 10:24:00
25.08.2016 10:35
3.5
zanonimizowany1093317
18
Generał

Wszystko co jest mówione i pokazywane przed premierą gry to marketingowa papka.

25.08.2016 10:37
3.6
zanonimizowany1187012
11
Senator

No nie do końca, bo multiplayer jest jakby elementem większej całości. Jeszcze bullshit z frakcjami to się zgodzę, że to była papka marketingowa, ale takie elementy jak multiplayer? To zwykły rip-off elementu, który był obiecywany. Jakby Ci dali samego CS-a z botami bez multi.

25.08.2016 10:39
3.7
zanonimizowany1093317
18
Generał

Czy ty rozumiesz że wszystko co jest mówione o grze przez twórców, przed jej wyjściem, to papka której nie można brać na poważnie?

25.08.2016 10:42
3.8
1
zanonimizowany1187012
11
Senator

Czy ty rozumiesz że wszystko co jest mówione o grze przez twórców, przed jej wyjściem, to papka której nie można brać na poważnie?

No nie...

Człowieku, ale zrozum że jest różnica między obiecywaniem jakieś "ficzera", a wycięciem takiego elementu jak multi, który jest dzisiaj w co drugiej grze. Czego ty jeszcze nie rozumiesz? Prościej nie umiem.

25.08.2016 10:47
3.9
1
zanonimizowany1093317
18
Generał

Fajnie, ale to rozbija się o to o czym pisałem. Gdyby ludzie nie łykali tak tej papki, to nie byli by teraz zawiedzeni.

25.08.2016 10:49
3.10
1
zanonimizowany1187012
11
Senator

Oh boy...

Papka to nie to samo co wycięcie takiego elementu jak multi. Powtarzam Ci ostatni raz: To tak, jakby twórcy CS-a wycięli całkowicie multi (zapowiadając wcześniej, że będzie) i zostawili same boty. I nie możesz mieć pretensji do graczy, że to kupili, bo twórca zapowiadał multiplayer w grze. Tak samo jest w przypadku NMS. Ba, w przypadku NMS na pudełkach z grą widniała nalepka o multi.

post wyedytowany przez zanonimizowany1187012 2016-08-25 10:49:56
25.08.2016 11:03
3.11
zanonimizowany1093317
18
Generał

"bo twórca zapowiadał multiplayer w grze"
To co mówią twórcy przed premierą to jest marketingowa papka dla naiwnych. Trailery, gameplaye, zapowiedzi - to wszystko co jest przed premierą gry to marketing. A jak ludzie są na tyle głupi że myśleli że studio które nie zrobiło żadnej dużej gry (jedyne co zrobili przed nms to gry na telefony) zrobi dobrze taką ambitną grę, to cóż. Ich problem.

25.08.2016 16:46
Neithell
3.12
Neithell
11
Legionista

@banenan
Czy Ty jesteś gupi? Proszę Cię, nie trolluj już.
Camelson wytłumaczył Ci najprościej jak się da, o co w tym wszystkim chodzi. Prościej się nie da, naprawdę...

24.08.2016 19:40
4
4
odpowiedz
zanonimizowany579358
105
Senator

Nie chodzi o to by gra spełniła wszystkie oczekiwania i marzenia graczy. Chodzi o to by w danej produkcji znalazło się to co zapowiadają i pokazują twórcy. Przecież na pokazach twórcy pokazywali ładnie działające i piękne NMS, nawet "grali" w to na żywo dzierżąc padzika. I co? To już jest kłamanie w żywe oczy i zwykłe oszustwo kiedy z premedytacją pokazuje się coś co nigdy nie ujrzy światła dziennego. Byleby nakręcić hype i sprzedać jak najwięcej pre-orderów. Twórcy wtedy mają już w dupie graczy kiedy kąpią się w basenie z dolarami.

post wyedytowany przez zanonimizowany579358 2016-08-24 19:42:59
24.08.2016 21:09
Aldair8
👍
5
2
odpowiedz
Aldair8
13
Legionista

Nigdy przenigdy wcale w ogóle..no dobra..RAZ kupiłem preorder (Wiedźmin 3) ale na szczęście się nie zawiodłem - mimo że gotowa gra odstawała nieco od tego co obiecywał nam producent..ale biorąc pod uwagę Wiczera 2 nie mogła być złą..a okazała się..no cóż...hmm..najlepszą w jaką grałem..
Zawsze jest podjar...trailer...chcę ją mieć..i tu wchodzi zdrowy rozsądek..poczekaj..kupisz jak już wyjdzie..recenzje oceny i...nom właśnie..dobrze zrobiłeś..a jak nie zrobiłeś to przynajmniej cena spadnie (tylko trza trochi poczekać)...ogólnie taka taktyka się sprawdza...polecam..
Ps: Dżordan - git materiał...pzdr

24.08.2016 21:34
6
3
odpowiedz
salazarus
44
Centurion

No Man's Sky to zły przykład, bo tu twórcy nie ubarwili rzeczywistego produktu by lepiej się sprzedał, lecz wielokrotnie kłamali opowiadając o rzeczach, których w grze nie ma. O ubarwieniu możemy mówić w przypadku pierwszej części Watch Dogs. Ubisoft co prawda mocno zaklinał rzeczywistość prezentując gameplaye, lecz koniec końców dostaliśmy to co prezentowali, choć w rzeczywistości wyglądało to o wiele gorzej.
Większość gier i tak obecnie wychodzi niedopracowanych, więc nie tylko nie ma sensu kupować ich w preorderze lecz również zaraz na premierę. Wykazując się mniejszą bądź większą cierpliwością nie tylko kupimy sprawdzony produkt, ale też mniej lub więcej zaoszczędzić. Przy zachowaniu odrobiny samokontroli naprawdę można uniknąć zakupu przehypowanego produktu.

24.08.2016 22:23
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1101535
23
Generał

Rozdmuchane oczekiwania, myslalem ze to material o nadchodzacym Gwincie haha.

24.08.2016 23:16
Gorn221
7.1
Gorn221
57
Łowca Demonów

Gwinta na dzisiaj zaliczyłeś, jeszcze Gothic, Risen, Elex i Wiedźmin i dniówka wyrobiona. Ktoś cię tu jeszcze traktuje poważnie?

25.08.2016 17:01
7.2
zanonimizowany1101535
23
Generał

Pisze o roznych grach, nie tylko o tych ww. A ze o nich jest tu najwiecej tematow, to moze tak wygladac. Ostatnio (patrzac na kilka poprzednich miesiecy) pisalem chociazby o Tormencie, Divinity 2, Pilarsach, Life is strange, Doomie, Uncharted, Salt & sanctuary, Soulsach i wielu innych grach. Wiec nie uogolniaj z laski swojej.
No ale tak, smialem skrytykowac Przenaswietsze Relikwie Polskiego Gracza czyli Wieska i Gothica, wiec na pewno musze byc trollem.

24.08.2016 22:44
Wrathtide
8
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Wrathtide
20
Chorąży

Moim zdaniem największą winę za ten "Hype" ponosi marketing, w drugiej kolejności developerzy a na końcu gracze. Dlaczego? Już wyjaśniam:

1. Nie należy obiecywać gruszek na wierzbie. Niestety marketing nakręca hype właśnie przez idealizowanie. Gra ma być piękna ładna i potem wszystko okazuje się inne. Moim zdaniem to szkodzi w długofalowej perspektywie. Grę kowalski może kupi ale będzie zawiedziony (no ale kupił, wkońcu o to chodzi)
2. Marzenia Devów to jedno a możliwości to drugie. Często o tym zapominają a nie powinni. Ew z konkretnymi zapowiedziami powinni się wstrzymać do momentu aż będą wiedzieć czy da się to zrobic.
3. Co do niszowych produkcji to przykładowo Elite Dangerous ma się dobrze. Ma ograniczoną liczbę fanów a jednak udało im się zrobić ogromny świat i cały czas go rozwijają. Wydają dodatki i jest w miarę ok. Wszystko zależy od Twórcy i od podejścia. Jeżeli okłamują to niech się potem nie dziwią że gracze hejtują że nie dostali tego co chcą.
4. Konkurencja - Jak w punkcie 3. ED ma się dobrze mimo że konkurencja nie próżnuje (Star Citizen, No Man's Sky). Sprzedał się w około 1,5-2.0 mln egzemplarzy i trochę ludzi w niego gra. Daje to szanse devovi na dalszy rozwój i zarobek.

Podsumowując: wszystko zależy od podejścia, ja widzę 2 możliwości:
1. Wielki Hype i skok na kasę, a potem narzekanie i moczenie w nocy;
2. Systematyczny rozwój dający produkcji spokojne ale długie życie (Ofc. chodzi o mniejsze studia).

Wybór należy do Twórcy - gracze tylko reagują na przedstawione im informacje.

24.08.2016 22:56
8.1
zanonimizowany1093317
18
Generał

Cóż, to jest wina graczy, bo łykają to. Mimo to że takie sytuacje się już zdarzały, i wielokrotnie można było się nauczyć że hypowanie się na gry jest szkodliwe.
"Wybór należy do Twórcy - gracze tylko reagują na przedstawione im informacje."
Nie. Wybór należy do graczy. Mogą (i pewnie dalej będą) łykać tą papkę, albo mogą podchodzić na chłodno do tego. To twórcy (a raczej wydawcy) się dostosowują: widzą że to działa (no bo działa, zawsze, jest hype na grę, potem gra się sprzedaje i pieniądze lecą) i to robią. No bo co, mają teraz zmniejszać sobie przychód? Po co? Gry się sprzedają, reszta nie ma znaczenia. Cóż, sytuacja jest taka sobie, ale to wina graczy: pozwolili sobie w kaszę dmuchać, i teraz jest problem. Chociaż, czy to jest taki problem? Wystarczy olać tą papkę marketingową.

post wyedytowany przez zanonimizowany1093317 2016-08-24 22:57:28
24.08.2016 23:43
Wrathtide
8.2
2
Wrathtide
20
Chorąży

"Chociaż, czy to jest taki problem? Wystarczy olać tą papkę marketingową."

Lub po prostu ograniczyć informacje do tych autentycznych. Ja wyznaję zasadę że dobry produkt zawsze się obroni.

24.08.2016 23:45
Dziadunio Burszuras
9
1
odpowiedz
Dziadunio Burszuras
18
Zapchajdziura

Ja nie jestem wyrozumiały dla wydawców/twórców jeśli kłamią - czy inni są trudno powiedzieć bo z jednej strony Ubi dostaje słuszną masę hejtów za downgrade ale z drugiej na sprzedaż chyba nie narzekają, - ludzie kupują, podobnie teraz z NMS ;). Ale ja uważam że takie obiecywanie czy manipulowanie przy trailerach to oszustwo zniechęcające do twórców - a że prawda o grze wychodzi na jaw po premierze to w 100% rozumiem rozgoryczenie oszukanych graczy. I żeby była jasność - prezentowanie tylko i wyłącznie najlepszych cech, "momentów" nie jest niczym złym dopóki te cechy faktycznie znajdą się w finalnej grze.
Ale inna sprawa gdy gracze sami nakręcą "fałszywy" hype na grę a potem się rozczarują - o ile z tym filmikiem o żyjącym świecie w NMS się zgodzę o tyle mam wrażenie, że niektórzy oczekiwali że to będzie właściwie MMO o czym nie pamiętam by była mowa, niektórzy oczekiwali też chyba światów i ich mieszkańców jak z Mass Effecta czego nie da się osiągnąć stosując generowanie proceduralne czy jak to się tam zwie. Takie wygórowane oczekiwania bywają krzywdzące dla gry - przykład: Czy CI Games mówiło kiedykolwiek że Enemy Front będzie stanowiło nową jakość, że będzie pogromcą współczesnych strzelanin? Chyba nie, nawet cena była niższa niż w przypadku tych największych gier. Ja oczekiwałem rozgrywki w stylu CoD1,2 czy MoH:AA w nowoczesnej grafice i może z paroma urozmaiceniami - i to dokładnie dostałem, przy grze bawiłem się świetnie bo nie oczekiwałem nie wiadomo czego, (przymykając oko na to że Niemcy w tej grze mają inteligencję puszki coli) a tymczasem oceny gry są dosyć niskie - ludzie myśleli że to będzie gra nad grami?

Zapomniałem dopisać :D - niespełnione obietnice? Jordan, mówisz że często plany się zmieniają i nie jest możliwe zaimplementowanie czegoś? To po cholerę to zapowiadają jak w sumie jeszcze nie wiedzą że to zrobią - niech stworzą chociaż zalążek tej rzeczy, nie muszą jej pokazywać ale żeby chociaż mieli podstawy by móc o tym mówić. A sytuacja gdy coś było w trailerze widać a w grze tego nie ma to już jest naprawdę oszustwo, bo kto wie czy nie zostało to spreparowane lub podrasowane tylko na potrzeby trailera - jak zdaje się trailer Alien: Colonial Marines.

A co do Star Citizena - mam przeczucie że to nigdy nie wyjdzie albo będzie to zaledwie cząstka tego co ma być - mam przeczucie że w przypadku tej gry będzie jakaś afera na miarę właśnie Colonial Marines czy Limbo of the Lost - czyli jedna wielka ściema. Coraz gorzej moim zdaniem wygląda też sytuacja Kingdom Come: Deliverance ale ciągle trzymam za tą grę kciuki.

post wyedytowany przez Dziadunio Burszuras 2016-08-25 00:00:28
25.08.2016 00:11
10
2
odpowiedz
CVBPS
43
Centurion

Przy takich kłamstwach i wysokiej cenie No Man's Sky wcale nie dziwię się ludziom że czują się oburzeni tym tytułem, nie w taki sposób powinno się sprzedawać produkt i to za taką kasę...

25.08.2016 08:24
Matysiak G
11
1
odpowiedz
Matysiak G
134
bozon Higgsa

Ale po co właściwie śledzić co ma wyjść i jakie będzie? Zwłaszcza w czasach, kiedy ludzie en masse narzekają na odtwórczość i konserwatyzm wydawców i developerów? Pomijając kwestię potencjalnego rozczarowania mamy jeszcze tzw. kupkę wstydu. Niezmiernie rzadko kupuję nowości, bo moje zaległości w graniu sięgają czasów ps2, którego nigdy nie miałem, a od jakiegoś roku nadrabiam. Jak wyjdzie coś dobrego - a wychodzi cały czas - to jest duża szansa, że w to zagram. Kiedyś.

Za mało mam czasu, żeby się ekscytować grami, które wyjdą za rok, czy pół i może będą dobre, skoro stos na pewno dobrych czeka, aż nadejdzie ich moment.A dobra gra za 250 pln będzie tak samo dobra, kiedy będzie ją można kupić za 60. Fakt, że ja gram dla przyjemności, a nie po to, żeby móc się kolegom na przerwie pochwalić, olewam oprawę, o ile gameplay i fabuła mnie wciągnie, a i multi mnie średnio interesuje.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-08-25 08:25:51
25.08.2016 09:28
Raistand
12
1
odpowiedz
Raistand
122
Legend

Tak będzie dopóki będą się sprzedawać preordery.

25.08.2016 09:42
13
odpowiedz
5 odpowiedzi
zanonimizowany1187012
11
Senator

Ogólnie to z większości postów można wyczytać coś takiego: "Nie kupowałem w dzień premiery, żal frajerów co kupują, tak będzie dalej, jeśli ludzie będą kupować pre-ordery".

Temat i argumenty wałkowane tak samo jak te o piractwie i szczerze - temat pre-orderów i hype`u jest podnoszony przy premierze KAŻDEJ gry AAA, nawet jak ma dobrą premierę, bo przecież trzeba pokazać jakim to jest się buntownikiem systemu i nie kupuje się zgnilizny zachodu. Zawsze pod tematem o grze musi się pojawić jakiś wojownik, co się pochwali swoją postawą rycerskości. Jednak nie w tym rzecz.

Ja osobiście nie jestem przeciwko wszystkim pre-orderom (mimo, że swojego czasu naciąłem się na AK). Są firmy, których pre-ordery omijam szerokim łukiem (np. Ubi), ale często jest tak, że trudno nie złapać się na hype. To na przykład robią gry Ubi, budują taki ogromny hype. For Honor wygląda świetnie, WD 2 też wygląda na podrasowaną jedynkę, a przecież AC 2 też był O WIELE lepszą grą niż jedynka. Kultura hype jest problemem.

Niemniej, jak pisałem uważam, że nie we wszystkich przypadkach pre-order jest zły. W ciemno kupuję gry Blizzarda czy Rockstar Games. Nigdy się nie zawiodłem, nigdy nie miałem problemów z optymalizacją. Gry od Square Enix? RoTTR miał swoje problemy, ale działał stabilnie. Deus Ex: MD? Pewnie, działa bardzo dobrze.

Dlatego w samych pre-orderach nie leży problem, tylko po pierwsze to lenistwo deweloperów, a po drugie jeżeli chcę zagrać w dzień premiery, bo jestem fanem danej gry, to co jest w tym za problem? Dlatego sam pre-order nigdy nie był żadnym problemem. Problemem jest hype i to, że często twórcy nie przykładają się do portów, zwłaszcza na PC.

post wyedytowany przez zanonimizowany1187012 2016-08-25 09:43:36
25.08.2016 10:30
13.1
1
zanonimizowany1093317
18
Generał

"Ogólnie to z większości postów można wyczytać coś takiego: "Nie kupowałem w dzień premiery, żal frajerów co kupują, tak będzie dalej, jeśli ludzie będą kupować pre-ordery"."
Tak, bo taka jest prawda. Ludzie łykają papkę marketingową, wydawcy to widzą i nie przestaną tak robić dopóki to się będzie sprzedawać.
"W ciemno kupuję gry Blizzarda czy Rockstar Games."
I to jest złe podejście. To tylko kwestia czasu aż się sparzysz.
"Kultura hype jest problemem. "
Tak, ale to nie sami wydawcy ją zbudowali. Gracze też przyłożyli do tego rękę.
"bo przecież trzeba pokazać jakim to jest się buntownikiem systemu i nie kupuje się zgnilizny zachodu"
Nie, nie chodzi o to. Chodzi o pokazanie że nie jest się bezmózgą owcą łykającą wszystko jak leci.
"tylko po pierwsze to lenistwo deweloperów"
Fajnie, ale gracze na to lenistwo pozwolili. Gry się sprzedają. Są te wszystkie narzekania, no weźmy to NMS jako przykład. Były kłamstwa, było oszukiwanie, ale to gówno znaczy, bo gra się sprzedała jakoś. Najbardziej mnie rozwala to że ludzie łyknęli to, i nie zapaliła się w ich łbach lampka że coś tam jest nie tak. że studio które zrobiło tylko kilka gier mobilnych nie da rady zrobić takiej gry o jakiej mówiono. Ale jak widać, wystarczy wyjść i naobiecywać głupot, ludzie to łykają jak pelikany.
"a po drugie jeżeli chcę zagrać w dzień premiery, bo jestem fanem danej gry, to co jest w tym za problem?"
Ano, problemu nie ma, tylko potem nie płacz na złych wydawców i deweloperów, bo sam im w zębach pieniądze nosisz. Na obecną chwilę kupowanie gier na premierę to głupota. O pre-orderach nie wspominam, bo chyba każdy kto ma rozum w głowie wie że kupowanie czegoś czego nie ma jest idiotyczne.

post wyedytowany przez zanonimizowany1093317 2016-08-25 10:34:07
25.08.2016 10:41
13.2
zanonimizowany1187012
11
Senator

O pre-orderach nie wspominam, bo chyba każdy kto ma rozum w głowie wie że kupowanie czegoś czego nie ma jest idiotyczne.

Tak samo można powiedzieć o zamówieniach konsol. I zawsze możesz złożyć tylko samo zamówienie, a opłacić kilka dni przed premierą. Nie wrzucajmy wszystkiego do jednego worka, takie uogólnianie jest bez sensu.
I to jest złe podejście. To tylko kwestia czasu aż się sparzysz.

Ile to już lat... :)

Chodzi o pokazanie że nie jest się bezmózgą owcą łykającą wszystko jak leci.

Czyli potwierdzasz mój punkt widzenia.

Były kłamstwa, było oszukiwanie, ale to gówno znaczy, bo gra się sprzedała jakoś.

Dlatego, że kwasy typu "brak multi" wyszły na tydzień przed premierą. I co mieli zrobić ludzie, którzy wtopili kasę albo mieli nadzieję na coś lepszego?

Ja nigdy nie kupowałem pomysłu NMS, ale rozumiem frustrację ludzi. Jest cała masa aspektów, które są wycięte i tak jak pisałem wyżej: czym innym jest papka marketingowa, a czym innym brak konkretnych elementów. Zupełny brak.

post wyedytowany przez zanonimizowany1187012 2016-08-25 10:41:32
25.08.2016 10:44
13.3
zanonimizowany1093317
18
Generał

" I co mieli zrobić ludzie, którzy wtopili kasę albo mieli nadzieję na coś lepszego?"
Nadzieja matką głupich, a ci którzy kupili pre-order, no nie wiem, może będą mieć nauczkę na przyszłość żeby tego nie robić?

25.08.2016 13:20
Matysiak G
13.4
Matysiak G
134
bozon Higgsa

Pre-order to kupowanie kota w worku. Fakt, że mnóstwo graczy jest gotowych takiego kota w worku kupować psuje rynek. Między innymi przez wystawianie wydawców i producentów na pokusę obiecywania gruszek na wierzbie.

Co do gier Rockstar - jak widać pecetowe premiery GTA 3 i GTA 4 cię ominęły.

post wyedytowany przez Matysiak G 2016-08-25 13:21:14
25.08.2016 13:25
13.5
1
zanonimizowany1187012
11
Senator

GTA 3 działało mi spoko, "czwórka" faktycznie była tragedią, ale już "piątka" jest pięknym portem, więc jak dla mnie rehabilitacja. Czego nie mogę powiedzieć o na przykład grach wydawanych przez WB.

Rynek psują DLC czy mikrotranskacje w pełnoprawnych grach - dla mnie to jest największy rak, pre-order jest jakby sprawą drugorzędną, bo są sytuacje, gdy nie ma nic złego w jego kupieniu gdyż jesteś pewien produktu.

post wyedytowany przez zanonimizowany1187012 2016-08-25 13:26:36
25.08.2016 10:19
14
1
odpowiedz
UbaBuba
95
Generał

Jordan - to ze to male studio o niczym nie swiadczy. Ich patronatem bylo Sony a wiadomo ze oni potrafia sypnac kasa na tyle, ze z malego studia robi sie duze.

Pozatym w NMS jest bardzo prosta grafika, wiec tam duze studio nie mialo by az tyle roboty jak Ci sie wydaje. To gierka proceduralnie generowana, zajmujaca smieszna wartosc powierzchni dysku twardego.
Oni mieli wiekszosc featuresow zrobiona, bo przeciez pokazywali to na wywiadach i trailerach, tylko cos poszlo nie tak i nie znalazly sie w grze.

Bardzo mozliwe ze sony naciskalo na date premiery, a ze male studio przeliczylo swoje sily to wydali w takim stanie jakim jest teraz.

Pozostalo poczekac na kilka patchy i DLC i kupic w jakims bundlu, dopracowana gre.

post wyedytowany przez UbaBuba 2016-08-25 10:20:36
25.08.2016 11:00
15
2
odpowiedz
Azaanis
35
Centurion

Pierwszy raz daje unlajka pod filmem Jordana. Gra nie jest hejtowana dlatego że jest kiepska, ale dlatego że sam twórca zaserwował nam dziesiątki kłamstw tuż przed premierą czego to jego gra nie będzie mieć.

25.08.2016 11:07
16
odpowiedz
zanonimizowany1093317
18
Generał

Cóż, teraz ludzie są oburzeni, ale poszczekają sobie i za jakiś czas zapomną o sprawie. I dalej będą łykać marketingową papkę, kupować preordery, early accesy i inne takie syfy. I pewnie za jakiś czas znowu dojdzie do takiej afery jak z NMS. I wtedy znów ten sam cykl: oburzenie, zapomnienie o sprawie i robienie tego samego co przedtem, i znów - kolejna afera. I to tak będzie trwać. Pytanie jest jedno: do kiedy.

25.08.2016 13:17
👎
17
odpowiedz
JedzenieDlaKota
2
Junior

Pierwsza minuta, a mnie już trzęsie. Sean Murray leje na graczy, a Jordan mówi, ze to deszcz pada.

25.08.2016 15:33
kalpaucjusz
18
1
odpowiedz
kalpaucjusz
13
Chorąży

Czytam te komentarze i widzę typowe zrzucanie całej winy na innych. To nie gracze są winni, to nie graczy kupili kota w worku bo twórcy naobiecywali im niestworzone rzeczy. To złe kasyno jest winne temu że biedny hazardzista przegrał wszystkie pieniądze?

Marketing to zawsze było mniejsze lub większe wciskane kitu. Niestety ludzie (nie tylko gracze) zamiast przyznać "ok, oszukali mnie, następnym razem nie dam się nabrać" zrzucają całą winę na drugą stronę, co ma oczywiście sens, bo obwinianie ofiary to nic dobrego, ale przez to nie zmieniają niczego w swoim zachowaniu, bo po wskazaniu winnego nie mają już sobie niczego do zarzucenia.

Fable, Spore, Watch Dogs, No Man's Sky, że wymienię najgłośniejsze. Po co się uczyć na błędach co nie? Ludzie którzy preorderowali NMS (w sumie to wszyscy którzy preorderują) powinni sobie wytatuować "Łatwowierność jest cnotą", najlepiej na czole.

Powinna powstać nagroda w stylu Nagrody Darwina w dziedzinie konsumpcjonizmu. Czekam na Star Citizen, to dopiero będzie ból dupy.

25.08.2016 16:56
19
2
odpowiedz
piaskun87
39
Centurion
Image

Ja tam wyznaje starą zasade:

25.08.2016 16:56
20
odpowiedz
Grave
63
Pretorianin

To nie jest tak, że Jordan totalnie nie rozumie tematu (przecież nawiązał do fałszywych zapewnień). Różnica na którą nie zwrócił uwagi jest taka, że Fable nadal miało dobry core i brakowało mu bardziej pobocznych ficzerów, a w No Man's Sky ucierpiał okrutnie cały rdzeń rozgrywki generalnie ściągając grę na dno...
Kolejna rzecz jest taka, że Peter Molyneux lubi fantazjować i potrafi się gubić w tym "co będzie" vs "co chciałbym", ale takie rzeczy mogą też być robione celowo żeby nabić hype i na nim zarobić... Zwłaszcza kiedy jest mocny nacisk na preordery i wstrzymywanie recenzji to jest duża szansa, że ludzie byli okłamywani (jeśli nie od samego początku to od dawna) z pełną premedytacją.

25.08.2016 17:13
21
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany1101535
23
Generał

Mysle ze gracze jako grupa maja zbyt malo doswiadczenia (w sensie sa zbyt mlodzi) i swiadomosci konsumenckiej i dlatego zbyt latwo daja sobie wciskac kit.

Zasada 1- tworca klamie, bo chce sprzedac produkt. Jak ja slysze "generowany proceduralnie" to od razu zapala mi sie lampka- aha, bedzie nudny swiat z klockow. Jak slysze "miliard planet", to sobie w duchu dopowiadam "rozniacych sie kolorkami". Jak slysze rewolucyjny to oznacza "taki sam w innych grach, rozniacy sie malym szczegolem".
Zasada 2- nie kupuje preorderow (no chyba ze to jakis super hiper pewniak jak kolejne Gta). Czekam na recenzje portali i opinie graczy. Jesli portale daja 9 a gracze 4- cos jest nie tak i nalezy sprawdzic co (albo optymalizacja, albo denuvo, albo drenujace portfel mikroplatnosci) i wtedy zdecydowac czy gre warto kupic.
Zasada 3- nie napalac sie i nie dawac nabrac na glupawy hajp i pelne wybuchu trailery. Lepiej przezyc mile zaskoczenie, niz sie napalic i potem przezyc rozczarowanie. Trailery sa po to aby gre sprzedac, a nie po to zeby pokazac jak ona rzeczywiscie wyglada i jak sie w nia gra.

Stosuje te zasady i na No mans lie od poczatku lalem cieplym skosnym, bo to nie moglo sie udac, cala reszta uwierzyla w ten reklamowy belkot, a teraz placze.

27.08.2016 12:32
vojcikowna
21.1
vojcikowna
8
Legionista

Z ust mi to wyjąłeś :D

28.08.2016 19:12
nordvargr
22
odpowiedz
nordvargr
42
Centurion

W dzisiejszych czasach kupowanie gry mniej niz rok od premiery, zwlaszcza na PC, jest bardzo prawdopodobnym wywaleniem pieniedzy w bloto. Raz, ze przeplacasz i to grubo, dwa, dostajesz produkt, ktory dopiero w rok po premierze po odpowiednich latkach czesto wielkosci samej gry, dostajesz grywalny produkt. Slowem szanujacy sie gracz, a tym bardziej gracz szanujacy swoj portfel, nie MOZE dac sie podpuscic na super ultra nowosc z takiej czy innej stajni. Wyjatki sa, ich liczba nie rekompensuje wydanych pieniedzy.

29.08.2016 17:06
23
odpowiedz
Baalnazzar
123
Generał

Z grami jest trochę jak z towarem od naciągacza. Jak dasz sobie wcisnąć to w momencie gdy się zorientujesz że masz bubel nie wart swojej ceny, jest już za późno na oddanie. I tak jak wiele innych towarów można oddać w razie czego bo szybko wiadomo, że coś jest nie tak. tak w przypadku niektórych gier zbyt wiele godzin potrzeba na dowiedzenie się że mamy do czynienia z dziadostwem, żeby oddać grę na Steamie. Czas próbny mija i po ptakach. Bardzo sprytnie.
Wina stoi oczywiście po stronie naciągacza, bo choć wiadomo jak powinno być, to wiadomo również jak jest. Zawsze znajdą się ludzie słabej woli i mniej ostrożni. Nie mniej ostrożnym warto starać się być. Jak z resztą i ze złodziejstwem. To często od nas zależy to czy prawdopodobieństwo bycia okradzionym będzie większe czy mniejsze, ale winę ponosi ewidentnie złodziej i mamy powód na takie procedery narzekać i chcieć je eliminować.
Podsumowując, narzekanie jest jak najbardziej słuszne, ale trzeba wyciągnąć z tego wnioski i trochę się powstrzymać z przedpłatami albo podchodzić do tego na prawdę bardzo ostrożnie.

09.09.2016 15:02
Adrianun
24
odpowiedz
Adrianun
117
Senator

Nie powiem, że sami się nie nakręcamy jak szaleni na jakiś tytuł, bo to oczywiste, że tak jest. Jednak większą część winy zrzuciłbym na twórców, którzy dzisiaj potrafią tak nadmuchać balonik z oczekiwaniami, rzucając na prawo i lewo teaserami, trailerami i pseudo-gameplayami, że niestety bardzo często pęka on wraz z premierą danej gry.

tvgry.pl Rozdmuchane oczekiwania wobec gier - wina producentów czy nasza łatwowierność?