Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Czy rząd powinien pomóc osobą spłacającym kredyty we frankach szwajcarskich?

23.01.2015 11:28
1
rustoo
17
Centurion

Czy rząd powinien pomóc osobą spłacającym kredyty we frankach szwajcarskich?

Czytam różne pomysły rządzących - zastanawiam się czy powinniśmy im pomagać? Osobom spłacającym kredyt we frankach... A co z innymi grupami społecznymi?

23.01.2015 11:31
_Luke_
2
odpowiedz
_Luke_
206
Death Incarnate

https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=13562897

Inne grupy spoleczne bezustannie nas (budzet panstwa) doja, a ew. pomoc frankowiczom powinna zostac przerzucona na banki.

23.01.2015 11:57
MiniWm
😈
3
odpowiedz
MiniWm
178
PeaceMaker

Heh dostalem zaproszenie na marsz frankowiczow w warszawie :) od znajomego....

Jak napisalem im na tablicy ze trzeba bylo brac kredyt w rublach... to nikt by nie plakal ze (kradom,oszukujom,masoni) dostal za "darmo" kredyt.....

Po 5min post zostal usuniety wraz z moim zaproszeniem... :)

Ania porzyczyla Markowi 3 pomarancze + 1 pomarancz odsetek ktore Marek mial oddac za 2 tygodnie... ale ma tylko jablka... co Anie obchodza jablka ? skoro pozyczyla pomarancze ;)

23.01.2015 12:05
tmk13
👍
4
odpowiedz
tmk13
200
Generał

Wczoraj czytałem, że 15% posłów ma kredyt we frankach. Pomoc to tylko kwestia czasu:)

23.01.2015 12:16
5
odpowiedz
Ragn'or
168
mortificator minoris

Czy rząd powinien pomóc osobOM.

Nie. Co mnie obchodzi czyjś kredyt we frankach.

23.01.2015 12:37
tygrysek
6
odpowiedz
tygrysek
193
porywacz zwłok

nie

23.01.2015 12:54
7
odpowiedz
zanonimizowany1044742
4
Pretorianin

Rząd? To jakaś kpina? Naiwni ludzie będą płacić długi innych płacąc podatki, tak było zawsze i tak zawsze będzie.

23.01.2015 12:58
8
odpowiedz
William_Wallace
151
Generał

Gdyby każdy człowiek zaczął pomagać drugiemu i traktować innych co najmniej na równi z sobą, na świecie nie byłoby "kłopotów".

Nie jest to możliwe ponieważ dzisiejszy system kreuje oddzielenie między jednostkami, system, który posługuje się potężnym narzędziem "porównywania się", dzięki czemu zyskuje kontrolę m.in. przez wymuszanie zaciągania kredytów, co wiążę się ze zniewoleniem, przywiązaniem i w konsekwencji kontrolą.

"Rządy" państw same padają ofiarami tego systemu, wierzą w to co widoczne, namacalne, odtrącają prawdę, która w dzisiejszych czasach jest tak abstrakcyjna, że aż fikcyjna przez co zostaje wrzucona do szufladki podpisanej sci fiction.

23.01.2015 13:01
Cainoor
😉
9
odpowiedz
Cainoor
206
Mów mi wuju

Czy rząd powinien pomóc frankowiczom? Imo nie.
Czy rząd mógłby pomóc? Jak najbardziej :) Spłacać ratę po kursie z dnia podpisania kredytu... ahh, ale się rozmarzyłem ;-)

23.01.2015 13:14
10
odpowiedz
cent15
2
Chorąży

Przeczytałem list zadłużonej, a raczej skazanej na dożywocie kobiety i trzeba przyznać, że to piekło dla ludzi stworzone przez bankierów.
Gierek z jego programem budowy milionów mieszkań z wielkiej płyty był dobroczyńcą, bo te 10 -15 lat oczekiwania na mieszkanie to raj w porównaniu do tego co czeka frankowców i nie tylko.

"Napisałam ten list głównie w ramach autoterapii. Próbuję, na razie psychicznie, pogodzić się z faktem, że mam na głowie niewiarygodnej wielkości, niespłacalny dług we frankach. Nie wiem, kto był większym głupcem - ja i moi rodzice, czy ktoś, kto nam tego kredytu udzielił...

"Zazwyczaj nie mam problemu z podpisywaniem się nazwiskiem pod tym, co myślę, ale... dostałam od życia poważną lekcję szacowania ryzyka i boję się, że bank może sobie sprawdzić, kto zacz pisze takie rzeczy do gazety, i na przykład zażądać sobie dodatkowego zabezpieczenia. To byłby dramat. Dlatego proszę wybaczyć, że nazwiska swojego nie podam.

A oto moje wyznanie.

Byłam głupia. Ja, frankowiczka

Przyzwyczajam się powoli do różnych myśli. Najpierw, że dorobek życia moich rodziców przepadł i nic po nich nie zostanie. Potem, że sprzedaż ich domu nie jest żadną ostatecznością, bo na zero i tak nie wyjdziemy. Dziś, że ten dług zostanie ze mną na zawsze, bo nigdy nie zdołam go spłacić. I do tego, że nie wiem, co się ze mną stanie.

Rok 2008. Rodzicom zamarzyło się sprzedać spore mieszkanie w centrum i zamienić je na dom pod miastem. Nieruchomości szły w górę, mieszkania w dobrej lokalizacji były w cenie - trochę ulegliśmy nastrojowi i czuliśmy się jak milionerzy. Bo mieszkanie warte było prawie milion. Jak nie być w takiej sytuacji optymistą? Znaleźliśmy dom w podobnej cenie. Tyle że nie zdążyliśmy sprzedać mieszkania. Podpisaliśmy przedwstępną umowę, licząc, że prędzej czy później znajdzie się kupiec.

Głupota, prawda? Dziś, jak to wspominam, to głupota straszliwa. Ale przecież optymizmu nie traci się tak szybko. Widzimy, co dzieje się dookoła. Ludzie biorą kredyty, kupują mieszkania, nie zważając na chore wówczas ceny. Właściwie to wszyscy się boją, że zaraz będą jeszcze droższe. Wzięliśmy kredyt, mieszkanie wynajęliśmy i szukaliśmy dalej kupca.

Kredyt we frankach, wszyscy tak robili. Tak zwany społeczny dowód słuszności. Po sprzedaży mieszkania mieliśmy zostać z niewielkim długiem.

Miałam 26 lat. Kredyt wzięłam z rodzicami, aby - z racji ich wieku - wydłużyć okres kredytowania. Wszyscy jesteśmy z wyższym wykształceniem. Ale wtedy, kiedy na czymś się nie znasz, po prostu ufasz innym. Myślałam wtedy o tym, że z domem rodzice lepiej przejdą "syndrom opuszczonego gniazda". Ja się wyprowadziłam, siostra dorastała. Ufałam rodzicom, że wiedzą, co robią, rodzice ufali doradcom. I ulegliśmy ogólnej atmosferze na rynku.

Nie minęło wiele czasu, kiedy frank poszybował w górę, a ceny nieruchomości spadły na łeb. Dziś, po sześciu latach, mamy w trójkę na głowie prawie dwumilionowy dług, z zabezpieczeniem na nie więcej niż milion. Za dom nie dostaniemy więcej niż 600-700 tys. Drugim zabezpieczeniem jest mieszkanie babci. Nasze mieszkanie sprzedaliśmy, ale już w dołku i... spłacaliśmy z tego coraz wyższe raty. Pieniądze się kończą, dług cały czas rośnie.

Moi rodzice za jakieś 10 lat przejdą na emeryturę. Na pewno nie podołamy spłacie rat przez najbliższe 24 lata. Właściwie zarobki naszej trójki dziś to mniej więcej tyle, co rata. Sprzedanie wszystkiego nie jest żadnym wyjściem. Do spłaty zostanie drugie tyle. Paradoksalnie dziś marzę nie o domu, ale o tym, by nie mieć niczego. Paradoksalnie, bo sama żyję w wynajętym mieszkaniu. Chciałabym nie mieć domu, mieszkania, nie posiadać nic i móc zacząć od zera. Ale dziś to marzenie jest nierealne.

Wiem, że pod tym listem, jeśli zostanie opublikowany, wyleją się wiadra pomyj na moją głupotę. Tak. Byliśmy głupi. Ale i mądrzejsi ode mnie mówią dziś, że byli głupi... Na przykład Marcin Król w rozmowie z Grzegorzem Sroczyńskim. Może jednak błądzić jest rzeczą ludzką i nie ma ludzi nieomylnych?

Czy chciałabym, aby ktoś mi pomógł? Tak. Czy czuję się oszukana? Tak. Dziś nie wierzę już żadnym ekspertom, mądrym głowom, doradcom finansowym, ryzykantom i optymistom. Czy boli mnie, kiedy słyszę, że tacy jak ja nie zasłużyli na pomoc? Cholernie.

Przypomina mi się powódź, w czasie której premier Cimoszewicz powiedział ludziom, że trzeba było się ubezpieczyć. Mniej więcej tak samo liczyliśmy się w 2008 roku ze skokiem franka, jak z obawą powodzi w słoneczne lato.

Wiem, że cena za głupotę bywa wysoka. Ale mimo to czuję jednak jakąś nieziemską niesprawiedliwość związaną z tym, że mam na głowie dług wielkości dwukrotnie większej niż nieruchomości, które są jego zabezpieczeniem. Dla mnie, 32-latki, to wyrok na całe życie. Martwię się o to, czy moi rodzice i babcia na starość będą mieli gdzie mieszkać. Płaczę, kiedy myślę, że nigdy nie będę finansowym oparciem dla mojego przyszłego męża. Nasze małżeństwo zaczniemy od spisania intercyzy.

Z perspektywy rynku rozmiar finansowej tragedii może nie jest taki wielki. Z perspektywy konkretnego człowieka to jest finansowa zagłada.

Wiem, że nieważne, jak ciężko będę przez całe dalsze życie pracować, nic z tego nie będę mieć. Przez kredyt na dom, w którym nigdy mi nie przyszło mieszkać. Ale który jest, istnieje. To majątek, którego nikt nie przepił, nie zmarnował, nie sprzeniewierzył. Tyle że dziś dla banku to mało.

Jedyne, co mnie trzyma przy jakiejś resztce nadziei, to to, że nie tylko ja jestem w takiej sytuacji. Że nas, głupich frankowiczów, jest trochę więcej. Nad zbiorową tragedią zawsze ktoś się pochyla. Zbiorowa głupota zasługuje na litość. I być może po raz kolejny oszukuję sama siebie - w końcu nadzieja jest matką głupich.

Ale dziś mogę mieć tylko nadzieję, że jakoś to będzie. Jak? Boję się tej myśli."

23.01.2015 13:20
11
odpowiedz
DOSARD
140
Konsul

Nie, jedyna forma dopuszczalnej pomovy to dogadac sie z bankami aby rozlozyly raty bez dodatkowych odsetek na mniejsze ale splacane w dluzszym terminie. Jesli natomiast beda splacac czesc kredytu z naszych podatkow to zaraz wszyscy kredytobiorcy powinni manifestacje urzadzic ze im tez ciezko i chca splaty czesci kredytu. Potem obywatele bez kredytu bo skoro inni dostaja darmowa kase to czemu ci maja byc gorsi. Strasznie irytuje mnie jako osobe ktora do tej pory glosowala na nich postawa Pisu w tym przypadku wiem ze jest to kwestia ugrania dodatkowych glosow ale jednoczesnie moga stracic poparcie np. moje

23.01.2015 13:22
Drackula
12
odpowiedz
Drackula
187
Bloody Rider

Placzliwy list spekulantki. I teraz moze skarb Panstwa powinien jest splaci ten dlug?

Mieli mieszkanie w centrum o znacznej wartosci. Pomysleli ze przeciez sa sprytni to sprzedadza mieszkanie i za ta kase kupia sobie wille poza miastem. Plan nie wypalil bo nieruchomosci polecialy w dol i teraz placz.

Poza tym na poczet poreczenia kredytu mieli mieszkanie o wartosci 1miliona wiec mysle ze nikt ich nie zmuszal aby brali kredyt we frankach. Przekombinowali a teraz placza.

23.01.2015 13:29
Paudyn
😜
13
odpowiedz
Paudyn
185
Kwisatz Haderach

rozmażylem ;-)

Miej litość Kejnor. Tobie nie wypada sadzić takich byków, Ty to nie jakieś tam pokolenie gimbo.

23.01.2015 13:35
jasonxxx
14
odpowiedz
jasonxxx
104
Szeryf

Dla mnie nie ma nic bardziej oczywistego niż odpowiedź "nie" na pytanie zadane w tym wątku.

23.01.2015 13:37
15
odpowiedz
Hendo
5
Chorąży

Zaryzykowali i stracili. Moja kuzynka brała kredyt złotówkowy, chociaż wszyscy jej mówili, żeby wziąć we franku, bo niższe oprocentowanie, a kurs bardzo stabilny. Jednak ona mówiła, że kredyt bierze na 20 lat, a przez ten czas wiele może się zmienić i woli płacić wyższe raty, ale spać spokojnie. Jak jej teraz wytłumaczyć, że powinna się dorzucić do rat tych, którzy nie byli tak przezorni jak ona?

A pytanie trochę nieprecyzyjne. Rząd nie ma swoich pieniędzy. Płacą zwykli ludzie.

A temat w ogóle bardzo szeroki, bo trzeba by wziąć po uwagę samo funkcjonowanie systemu finansowego, który nic nie wytwarza, a jedynie żeruje na niewiedzy oraz naiwności ludzkiej.

23.01.2015 16:45
Cainoor
17
odpowiedz
Cainoor
206
Mów mi wuju

Paudyn - nie wiem o czym mówisz ;P

23.01.2015 16:46
Skiter16
18
odpowiedz
Skiter16
102
Man Utd

Nie informowały o ryzyku kursowym - co się stanie, gdy wartość franka wzrośnie.

Przepraszam bardzo ale czy frankowicze słyszeli kiedyś, o czymś takim jak logiczne myślenie? Czy ktoś kto brał kredyt powiedzmy na 30 lat, ani przez chwile nie pomyślał o tym jak świat zmienił się na przestrzeni ostatnich 30 lat?

23.01.2015 17:10
ronn
19
odpowiedz
ronn
100
Legend

jest tylko jedna odpowiedź na zadane pytanie - nie.

23.01.2015 18:13
KochamKonsole
20
odpowiedz
KochamKonsole
35
Generał

Nie.

23.01.2015 18:16
21
odpowiedz
Valzar
17
Cenzura_Emerytura

.

23.01.2015 18:25
Drackula
😜
22
odpowiedz
Drackula
187
Bloody Rider

[21] tak z ciekawosci, w jakich krajach tak zrobiono?

23.01.2015 18:34
23
odpowiedz
Valzar
17
Cenzura_Emerytura

.

23.01.2015 18:41
24
odpowiedz
Dessloch
207
Legend

Drackula-> na wegrzech cos takiego ponoc zrobili... o innych nie wiem, ale zawsze mozna napisac w liczbie mnogiej, zeby poprzec argument idiotycznych poczynianiach rzadu Orbana

23.01.2015 18:44
Drackula
25
odpowiedz
Drackula
187
Bloody Rider

[23] czemu podajesz newsy z 2013? wiadomosci z ktorych nic nie wyniklo i sprawa ucichla

[24] Orban poki co planuje taki myk zrobic ale jesli juz, to nie po kursie z dnia zaciagania kredytu, tylko po kursie jaki obnizylby obecne raty o okolo 20%. Obecnie Wegrzy placa chyba 80% wiecej niz w 2008.

23.01.2015 18:47
lipt0n
26
odpowiedz
lipt0n
63
Atlas zbuntowany

juz nic, za późno :(

23.01.2015 18:48
27
odpowiedz
Redovsky
0
Pretorianin

nie

23.01.2015 18:52
28
odpowiedz
Łysy.
73
Konsul

Przepraszam bardzo ale czy frankowicze słyszeli kiedyś, o czymś takim jak logiczne myślenie? Czy ktoś kto brał kredyt powiedzmy na 30 lat, ani przez chwile nie pomyślał o tym jak świat zmienił się na przestrzeni ostatnich 30 lat?

Słynny komik, George Carlin powiedział kiedyś tak:
“Think of how stupid the average person is, and realize half of them are stupider than that.”
W wolnym tłumaczeniu:
Wyobraź sobie jak głupi jest przeciętny człowiek, i pomyśl, że połowa ludzi jest od niego głupsza.

23.01.2015 19:12
Mastyl
29
odpowiedz
Mastyl
161
Za godzinę pod Jubilatem

Jeśli tak, to powinien tym bardziej pomóc ludziom spłacającym w Ojro, Kozłach, Jenach, Funciakach i innych walutach.

A tym bardziej powinien pomóc tym spłacającym kredyty w złotówkach.

23.01.2015 22:41
Lilus
30
odpowiedz
Lilus
105
Redberry Belle

Z państwowej kasy? Nie. To byłoby nie w porządku zarówno wobec hazardzistow, jak i osób, które biorąc kredyt w walucie zarobku zrezygnowały z możliwości większego zysku na rzecz stabilności. Bardzo denerwuje mnie głoszenie kiełbasianowyborczych pomysłów o takiej pomocy. A jeśli chodzi o pomysły "ukarania" banków - są argumenty za i przeciw.

24.01.2015 11:37
Cainoor
31
odpowiedz
Cainoor
206
Mów mi wuju

Dla zainteresowanych - dokument sporządzony przez KNF w 2013 r.:
„Ocena wpływu na sytuację sektora bankowego i polskiej gospodarki propozycji przewalutowania kredytów mieszkaniowych udzielonych w CHF na PLN według kursu z dnia udzielenia kredytu.”
http://www.knf.gov.pl/Images/PRZEWALUTOWANIE_tcm75-35881.pdf

24.01.2015 11:57
_Luke_
32
odpowiedz
_Luke_
206
Death Incarnate

[31] Mozna sobie tym tylek podetrzec. Istotne jest to, czy banki faktycznie kupowaly CHF, ktory przewalutowywaly i sprzedawaly klientom, czy nigdy go nie mialy i wciskaly swoje zlotowki przeliczajac je w umowach na wirtualne franki.

Tu jest dobry artykul w temacie

http://wyborcza.pl/magazyn/1,143016,17302190,Wiedzieliscie.html

24.01.2015 12:08
😃
33
odpowiedz
JÓZEK2
118
Generał

Powinien pomóc "osobą" w kupnie słownika.

24.01.2015 12:16
r_ADM
34
odpowiedz
r_ADM
194
Legend

Mozna sobie tym tylek podetrzec

Bo nie zgadzasz sie z wnioskami?

24.01.2015 12:17
_Luke_
35
odpowiedz
_Luke_
206
Death Incarnate

[34] Bo byl pisany pod teze.

24.01.2015 12:33
r_ADM
36
odpowiedz
r_ADM
194
Legend

To teraz dojscie do oczywistych wnioskow jest pisaniem pod teze?

24.01.2015 12:39
Cainoor
😁
37
odpowiedz
Cainoor
206
Mów mi wuju

_Luke_ - Dzięki za linka. Całkiem rozsądne spojrzenie na temat.

btw. Dzięki niemu doszukałem się jeszcze takiej perełki. Oświadczenie PIS z 2006r., w którym to piętnuje ograniczenia dla kredytów walutowych, lol :)

"Klub Parlamentarny Prawo i Sprawiedliwość z niepokojem przyjmuje zalecenia Komisji Nadzoru Bankowego tzw. „Rekomendację S” wprowadzające ograniczenia w dostępności do kredytów walutowych, których głównym skutkiem będzie zmniejszenie możliwości nabywania przez obywateli (szczególnie przez młode osoby) własnych mieszkań.

...

4. Podstawowe uzasadnienie Komisji Nadzoru Bankowego „Rekomendacji S” powołujące się na ogromne ryzyko związane przede wszystkim z nagłymi spadkami wartości walut, możliwością znacznego podniesienia stóp procentowych przez zagraniczne banki centralne, a także na możliwy znaczny spadek wartości złotówki, nie znajduje potwierdzenia w danych makroekonomicznych. Oczywiście nie możemy nie dostrzegać tego ryzyka, ale jeśli weźmiemy pod uwagę ciągły wzrost gospodarczy naszego kraju, niską inflację i umacniającą się złotówkę, to obawy Komisji Nadzoru Bankowego nie znajdują potwierdzenia w faktach.'
http://www.pis.org.pl/article.php?id=4415

24.01.2015 12:41
38
odpowiedz
b212
73
Generał

Błagam, niech admin zedytuje tytuł, tutaj też są dzieci, później debil debila debilem pogania i ludzie w gimnazjum, liceum czy nawet dorośli piszą w taki sposób :S

A banki są spoko - trzymam w nich sporo kasy, nigdy nie miałem problemów, miałem kilka wtop (m.in. strata ponad 1500 zł na przypadkowym przewalutowaniu), darmowy (!) Alior Sync / T-Mobile Usługi Bankowe nie tylko 3 miesiące bujał się przy reklamacji to jeszcze wymusił na kretynie zwracającym kapustę przelewem podejście jak do chargeback i zwrócili mi różnicę, do tego zajebiste instrumenty finansowe (kantor, czy kiedyś giełdowe w mBanku), wszystko praktycznie za darmola.

Jedyne co mogę im zarzucić to dymanie pracowników i frajerów, ale to niestety wciąż standard (nawet na zachodzie) i trochę nasze sporty narodowe ;)

Co do frankowców - mi to naprawdę różnicy nie robi, jak ktoś bierze kredyt na całe dorosłe życie to je zwyczajnie przegrał w moich oczach i mogę mu tylko współczuć. Myślę, że problemem nie są tu frankowicze a fakt, że mieszkanie jest dziś takim samym luksusem jak np. Ferrari, myślę, że nam wszystkim przydałoby się pomoc w tej kwestii, ino czy to leży w gestii państwa? :)

24.01.2015 14:37
39
odpowiedz
Sinic
178
Legend

Tytul był napisany poprawnie ale później taki jeden "stary golowicz co to jezyk polski zna najlepiej" pouczyl autora o bledzie i pod ta presja go zmienil.

A PiS jak zwykle daje czadu... ^^

No i jak się okazuje ktoś "frankowiczow" ostrzegal o ryzyku związanym z braniem kredytow w innych walutach.
Ale zapewne bardziej wiarygodni byli "eksperci" PiS ;)

Inna sprawa, ze zapewne mało kto o tym raporcie, jak i cudach PiS, wiedział a kredyty wszyscy brali w owczym pedzie "bo inni tak robia".

Chociaz "państwo" jak widać już wcześniej pomagalo "stadu" nie popelniac tego bledu i ograniczalo dostep do takich kredytow.
Tylko nie wiem jak to się w końcu skonczylo. Czy komisji udało się te przepisy wprowadzić czy tez PiS przeforsowal swoje populistyczne dzielo?

24.01.2015 14:39
Wiarołomca
40
odpowiedz
Wiarołomca
72
Senator

NIE!

24.01.2015 16:43
41
odpowiedz
zanonimizowany840667
28
Generał

Oczywiście, że nie. Powinien jedynie umożliwić przewalutowanie kredytu po kursie z jego zaciągania, ewentualnie jakieś 10% więcej, żeby banksterzy nie piszczeli.

Forum: Czy rząd powinien pomóc osobą spłacającym kredyty we frankach szwajcarskich?