Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Z klasą bez hałasu...

06.09.2012 16:54
1
HETRIX22
135
PLEBS

Z klasą bez hałasu...

Jak z klasą i bez hałasu odmówić kielona? Raz, czy dwa to spoko, ale dalej może się już zrobić mi niezręcznie. Zwłaszcza, że niedługo będzie chlańsko z kolesiami którzy posiadają zmiksowane, spalone, wytargane po obiedzie wątroby :/. Wymówki typu: jutro rano do pracy, nie wchodzą w gre :P. Coś trzeba wykombinować, nie chcę w nocy cierpieć :(

06.09.2012 16:56
2
odpowiedz
fajny Książę
113
Capo

Powiedz "nie". Im bardziej sie bedzie tlumaczyl, tym bardziej towarzystwo bedzie nalegac.

06.09.2012 16:56
📄
3
odpowiedz
zanonimizowany849979
6
Generał

06.09.2012 16:57
4
odpowiedz
tomazzi
45
Legend

Pij po pół.
albo
Bierzesz przechylasz kielona. Nabierasz wódki do ust. Bierzesz zapojkę. Udajesz, że zapijasz. Wypuszczasz wódkę do zapojki.
albo
Polewaj sobie wodę.
albo
"Chłopaki, tego odpuszczę"
albo
"Muszę odpuścić bo jutro rano samochodem będę jechał niestety"
albo
Po prostu pij :) Jak każdy :)

06.09.2012 17:01
5
odpowiedz
Adamzzz
37
Pan Dochtór

Najlepsza wymówka to antybiotyki, w końcu nikt nie będzie ryzykował Twojego zdrowia. Chyba, zależy od znajomych i ich stanu upojenia. :P

06.09.2012 17:02
6
odpowiedz
lizodup
2
Pretorianin

Pij ale z umiarem...

06.09.2012 17:04
7
odpowiedz
HETRIX22
135
PLEBS

Pij po pół.
Pije się po tyle po ile się polewa, czyli na full.

Bierzesz przechylasz kielona. Nabierasz wódki do ust. Bierzesz zapojkę. Udajesz, że zapijasz. Wypuszczasz wódkę do zapojki.

A szklanka z popitą zamiast ubywać się napełnia :P

Polewaj sobie wodę.

Ta, na spewno nikt nie zauważy.

"Chłopaki, tego odpuszczę"

Mogę tak powiedzieć raz czy dwa, ale ci kolesie nie znają bólu ani cierpienia. Ich żoładki to czarne dziury, a
gardła przetrwały by popite z kwasu siarkowego. Bez conajmniej połówki na łepka się nie obejdzie.

"Muszę odpuścić bo jutro rano samochodem będę jechał niestety"
Nie wchodzi w gre pisałem.

Po prostu pij :) Jak każdy :)
Już sobie wyobrażam helikopter w łóżku :(

06.09.2012 17:04
8
odpowiedz
stefcio00
13
Pretorianin

[5] hahaha tak to się gimbusy wymawiają

06.09.2012 17:19
9
odpowiedz
Love&Pain...
101
Generał

Widocznie Cię nie szanują że nie umieją zrozumieć że nie pijesz bo po prostu "nie"

06.09.2012 17:21
10
odpowiedz
synoth
58
Disposable Hero

przyjedz autem

06.09.2012 17:21
11
odpowiedz
Malaga
75
ma laga

zmień towarzystwo jeśli musisz mieć wymówkę żeby nie pić.
Z menelstwem to można się było rozpijać za szczeniaka

06.09.2012 17:28
12
odpowiedz
kzwwdo
75
Generał

Sprawdzone:

"Ja sportowiec" (50%)

albo

"Nie nie ja już mam dość" (50%), a najlepiej jak druga osoba obok jest i potwierdzi "tak, on już ma dość" (95%)

Tylko że druga opcja, to gdzieś tak od połowy melanżu.

06.09.2012 17:29
13
odpowiedz
Fett
175
Avatar

Moi znajomi wiedzą, że się wódki nie tykam i nie mam z tym problemu. Zdarzają się przepychanki, ale tupnę nogą, strzele focha i odpuszczają :)

06.09.2012 17:33
14
odpowiedz
zanonimizowany861943
46
Generał

Ja jak nie chcę to mówię po prostu, że: "dzięki, ale dzisiaj nie", zazwyczaj wystarczy, czasami trzeba tylko powtórzyć 2-3 razy :)

06.09.2012 17:36
15
odpowiedz
tomazzi
45
Legend

Najważniejsze. Jak już odmówisz to dopowiedz: "Będzie więcej dla was". To bardzo dobry argument.

06.09.2012 17:40
16
odpowiedz
misio ssj
62
Generał

Picia to się całkowicie na spotkaniach nie odmawia. Trzaśnij jednego, dwa kielony i powiedz ,że więcej nie możesz bo będziesz miał zgon ,a chciałbyś jeszcze troszkę posiedzieć :)

06.09.2012 17:55
17
odpowiedz
cswthomas93pl
78
Legend

dzicy kolesie..

Kiedy ja nie mam zamiaru pić, mówię po prostu nie i tyle. Ostatnio miałem sytuacje, gdzie koleś natarczywie namawiał mnie do picia piwa, którego nie lubię (pomijając Desperadosy, które uwielbiam :), no i sprowokował mnie prawie doszło do rękoczynów. Tłumaczę mu, że piwa nie lubię, a po co mam wlewać w siebie to na siłe? No ale obeszło się bez zbędnych akcji. :)

Dobrym wytłumaczeniem jest antybiotyk jak już pisał Adamzzz.

W zasadzie dlaczego nie chcesz pić? Nie pijesz wódki lub pijesz, ale rzadko? Nie przepadasz za tym? Jakie jest wytłumaczenie Twojej abstynencji?

06.09.2012 18:04
18
odpowiedz
zanonimizowany861943
46
Generał

W zasadzie dlaczego nie chcesz pić? Nie pijesz wódki lub pijesz, ale rzadko? Nie przepadasz za tym? Jakie jest wytłumaczenie Twojej abstynencji?

Sytuacja w której ktoś nie pijący ma tłumaczyć się z tego, że nie pije jest co najmniej chora...

06.09.2012 18:07
😉
19
odpowiedz
Majkel Dżordan
19
Generał

[11] +1

Albo pijesz, albo nie. Jak ci będą wmuszać to idź w pizdu od nich.

06.09.2012 18:13
20
odpowiedz
QrKo
87
Yarr!

Skoro to jest jak sam to nazwales "chlansko", a Ty nie chcesz pic to jaki jest sens wogole tam isc? Druga sprawa to jak dla mnie tlumaczenie sie z tego dlaczego nie chcesz pic jest co najmniej dziwne, ja rozumiem presje towarzystwa, ale mowisz krotkie i stanowcze "nie, dziekuje, nie mam ochoty" i koniec, ksiazke pisza czy ki ciort?

06.09.2012 18:19
21
odpowiedz
HETRIX22
135
PLEBS

No to przekonamy się już wkrótce, czy to wasze zwykłe "nie" zadziała. Jeśli nie to na pewno się o tym przekonacie :P

06.09.2012 18:21
😐
22
odpowiedz
Majkel Dżordan
19
Generał

Jeśli nie to na pewno się o tym przekonacie :P

Jeśli nie, to zmień kolegów.

06.09.2012 18:25
23
odpowiedz
zanonimizowany849979
6
Generał

Ale masz problem. To browary sobie weź jak nie chcesz wódy, przynajmniej o suchym pysku nie będziesz siedział.
Jeszcze jako "usprawiedliwienie" powiedz, że zachlałeś wczoraj ostro i dziś gorzały nie dasz rady przełknąć :P

06.09.2012 18:31
24
odpowiedz
SULIK
190
olewam zasady

To po jaką cholerę idziesz chlać z kolesiami z którymi chlać nie chcesz ?
Prawie jak baba co chce mieć ciastko i zjeść ciastko

06.09.2012 18:32
25
odpowiedz
zanonimizowany853873
3
Chorąży

Tylko ja odniosłem wrażenie, że znajomi autora wątku maja go za uległą cipę? :)

Ja z moimi znajomymi nie mam takiego problemu, może Twoim problemem jest po prostu to, że szybko dajesz się namówić i szybko ulegasz wpływom?

06.09.2012 18:35
26
odpowiedz
SULIK
190
olewam zasady

A co do antybiotyku... jeżeli byłbym typem chłopa który namawia na picie i wciska picie to zapytał bym Cię to to za antybiotyk i na co, a najlepiej, abyś mi pokazał ulotkę :)
Nie masz ulotki/opakowania to dopytał bym o nazwę, jak nie pamiętasz, to dopytał bym o dawkowanie i w zależności od dawkowania możesz już pić, albo nie :> Albo co ważniejsze musisz mieć antybiotyk przy sobie, wiec i opakowanie :>

Jeśli znasz nazwę to bym sprawdził w necie, znalazł ulotkę i sprawdził czy można łączyć z alkoholem czy nie.

Bo jak wiadomo (widać niepowszechnie) nie każdy antybiotyk oznacza zakaz picia ;>

Druga sprawa jak mówisz NIE, to ma to znaczyć NIE, choćby przysłowiowy penis na penisie stanął. Jak raz się złamiesz, w nie tak będziesz łamał się zawsze.

06.09.2012 18:50
27
odpowiedz
DarthRadeX
107
Zagłębie Lubin

No to przekonamy się już wkrótce, czy to wasze zwykłe "nie" zadziała. Jeśli nie to na pewno się o tym przekonacie :P

Nie rozumiem za bardzo o czym się my tu mamy przekonywać. Jeśli mówisz "nie" to znaczy "nie", nikt ci wódki na siłę do gęby nie ma prawa wlewać, a jeśli jest inaczej to powinieneś zmienić kolegów.

06.09.2012 18:50
28
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
189
Farben

Rwij się do polewania, wypij kilka, tyle ile jesteś w stanie, a potem powiedz że nie możesz. Jak będziesz polewał to nie będziesz musiał odmawiać.

06.09.2012 19:11
👍
29
odpowiedz
zanonimizowany363
67
Konsul

2KC lyknij i mozesz loic do oporu, nad ranem bedziesz jedynym zywym czlowiekiem;)

06.09.2012 19:22
30
odpowiedz
Kanon
187
Befsztyk nie istnieje
06.09.2012 19:44
31
odpowiedz
U.V. Impaler
174
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

A nie możesz po prostu powiedzieć "nie"? Rozumiem że jak się ma fafnaście lat to każdy jest kozak i o odmówieniu wódki nie ma po prostu mowy, ale jak Ci przybędzie kolejne fafnaście to zrozumiesz, że taka postawa jest śmieszna. Produkcja wymówek, żeby nie wyjść na leszcza = LOL :D

Nie bądź frajer, jak nie chcesz to "nie i ch...", a oceną w towarzystwie przez pseudo-chlorów się nie przejmuj. :)

06.09.2012 19:53
32
odpowiedz
SULIK
190
olewam zasady

Rmoahal - przepiłem K2C - nie polecam :)
znaczy się K2C daje radę w "małych" ilościach alkoholu, przy większych następuje efekt "przebicia" ochrony i jest gorzej niż bez K2C.

07.09.2012 10:16
33
odpowiedz
Orrin
189
Najemnik

Sulik --> chodziło Ci o 2KC? Tak stosowałem i zgadzam się jeśli alko było tak akurat na dobry humor to rano jest super. Jednak gdy mamy do czynienia z tzw "grubą" impreza to nic nie pomoże.

07.09.2012 10:27
34
odpowiedz
zanonimizowany154655
5
Konsul

>2011
>nie bynie asertywnym

bambo prośba

09.09.2012 01:24
35
odpowiedz
HETRIX22
135
PLEBS

EJ żyje troche. Wprawdzie boje isię holekoptera, ale chyba może nic z tego nie będzie. Obiącłem sobie troch ręke i coś tam się stało. Najlepsze jak...a zresztą nie ważne. Na szczęście nie byłem namawiany nadgorliwie, więc jest git i może pójde spać w spokoju. Szkoda tylko tego helikoptera.

09.09.2012 07:56
36
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
189
Farben

Znaczy, żeś jest miękki, postanawiasz nie pić, a i tak dajesz się naginać do cudzej woli.

09.09.2012 08:47
37
odpowiedz
dzień próby
4
Pretorianin

ja w takich wypadkach mówię ze będę jeździł autem a w ekstremalnych warunkach ze mam wszyty esperal .

09.09.2012 09:18
38
odpowiedz
zanonimizowany430282
71
Senator

ja nigdy nie mam z tym problemu, jak nie chce pic (czy to przez caly wieczor czy od pewnego momentu), to po prostu mowie "nie, ja nie pije" i... nie pije. towarzystwo zazwyczaj na poczatku troche psioczy i czasem pare razy trzeba powtorzyc formulke, ale koniec koncow zawsze dziala i ludzie dochodza do wniosku ze mnie nie przekonaja.

a powrot do stolu z kieliszkiem po jakims czasie odpoczynku od picia zawsze wywoluje euforie kompanow, wtedy nikt juz nie pamieta tego, ze sie ominelo kilka kolejek :D

09.09.2012 09:33
39
odpowiedz
HETRIX22
135
PLEBS

[36] ale ja nie miałem zamiaru zrezygnować z picia. Tylko nie chciałem w siebie wlewać litrów i wylewać litrów. Jak odmówiłem kolejki nikt nic nie mówił (choć później karniaka się doiło z własnej woli :P), więc tym razem miałem szczęście, ale co będzie przy następnej imprezie? Znajomych mam różnych, nie kończą się oni na 5 znajomych, tak więc różnie z tym bywa przecież.

09.09.2012 10:02
40
odpowiedz
discord
6
Konsul

Mogę tak powiedzieć raz czy dwa, ale ci kolesie nie znają bólu ani cierpienia. Ich żoładki to czarne dziury, a
gardła przetrwały by popite z kwasu siarkowego. Bez conajmniej połówki na łepka się nie obejdzie.

Zmień znajomych i przestań zawracać dupę swoimi durnymi problemami.

09.09.2012 10:13
41
odpowiedz
matisf 
57
Generał

Jak nie chcesz pic to powiedz nie i po sprawie, a kto cie bedzie namawial jest frajerem ...

09.09.2012 10:15
42
odpowiedz
Will Barrows
107
BOTOX

musisz pic, bo stracisz koleguf : /

10.09.2012 07:37
43
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
189
Farben

Znajomych mam różnych, nie kończą się oni na 5 znajomych, tak więc różnie z tym bywa przecież.

Lepiej jest mieć pięciu znajomych, którzy szanują twoje zdanie, niż 35, którzy mają cię generalnie w dupie, byle było tylko z kim wypić.

10.09.2012 08:07
📄
44
odpowiedz
Bullzeye_NEO
163
1977

nie ten kto z toba tanczy, nie ten kto z toba sie smieje, lecz ten kto z toba placze jest twoim przyjacielem . . .

10.09.2012 16:45
45
odpowiedz
shadovar
27
Pretorianin

Nie rozumiem tych którzy tu doradzają wypluwac wódke do zapojki czy tez wylewać za koszule itp. Jesteś facetem to jesli pijesz to pij, jesli nie chcesz to powiedz że nie pijesz i sprawa załatwiona, ale czemu doradzacie komuś by zachowywał sie jak cipa i do tego narażał na szyderstwo kolegów gdy Ci zobacza że oszukuje.

Forum: Z klasą bez hałasu...