Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

PlanetSide 2 Recenzja gry

Recenzja gry 24 listopada 2012, 12:43

autor: Asmodeusz

Recenzja gry PlanetSide 2 - Battlefield XXV wieku

PlanetSide 2 jest kolejną wydaną w tym roku grą MMO, jednak w przeciwieństwie do większości przedstawicieli tego gatunku jest pierwszoosobową strzelaniną. Czas odbezpieczyć karabin i ostatni raz przetestować plecak odrzutowy: podbój Auraxis rozpoczął się!

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • potyczki na niespotykaną do tej pory skalę, do 2000 graczy na polu walki;
  • na wynik starcia wpływają zarówno umiejętności gracza, jak i odpowiednio dobrana globalna strategia;
  • dobrze zbalansowane klasy postaci oraz pojazdy – nie ma tu miejsca na bezużyteczny sprzęt;
  • mało inwazyjny system mikropłatności skupiający się głównie na wizualnej stronie tytułu;
  • możliwość rozgrywania zarówno kilkuminutowych, jak i kilkugodzinnych partii;
  • gracz jest scenarzystą i aktorem – miła odmiana od zdominowanych przez skrypty strzelanek;
  • doskonała gra świateł, szczególnie podczas potyczek w nocy.
MINUSY:
  • bardzo duże wymagania sprzętowe;
  • niewielki wpływ otoczenia (śnieg, piach) na rozgrywkę – wszystkie kontynenty wydają się identyczne;

Dobrych gier MMO należących do gatunku science fiction jest niewiele, zaś pierwszoosobowych strzelanek MMO jeszcze mniej. Wydane w 2003 roku przez Sony Online Entertainment PlanetSide połączyło oba te elementy: pozwalało graczom na uczestniczenie w globalnym futurystycznym konflikcie w roli zarówno szeregowych żołnierzy, załóg myśliwców bądź czołgów, jak i dowódców mających pod swoją komendą dziesiątki wojaków. Niewielkie mapy znane z ówczesnych FPS-ów, mieszczące zaledwie kilkanaście do kilkudziesięciu osób, zastąpiono olbrzymimi połaciami terenu, na których udział w boju brały jednocześnie setki graczy. Konflikt trwał nieustannie: każda z trzech dostępnych frakcji mogła zdobywać nowe terytoria, a utracone kontynenty trafiały pod kontrolę przeciwnika nawet na kilka tygodni, nim zostały ponownie przejęte dzięki zdecydowanej kontrofensywie. W ostatecznym rozrachunku nigdy nie wyłonił się zdecydowany zwycięzca. Gra stwarzała doskonałe pole do popisu zarówno dla graczy preferujących małe starcia, jak i strategów lubiących koordynować większe bitwy. Po prawie dziesięciu latach od wydania tego tytułu Sony Online Entertainment pozwala nam na nowo dołączyć do jednej z frakcji i rozpocząć bój o władzę nad planetą.

Niewielki oddział Vanu Sovereignty ukrywa się wśród kamieni przed ostrzałem wroga. - 2012-11-24
Niewielki oddział Vanu Sovereignty ukrywa się wśród kamieni przed ostrzałem wroga.

PlanetSide 2 jest zarówno kontynuacją, jak i ponownym zaprezentowaniem znanej już niektórym graczom historii. Pierwszej części cyklu wielokrotnie zarzucano fabularną stagnację i pomimo olbrzymich możliwości kulisy konfliktu nie zostały należycie przedstawione. Tym razem, nauczone poprzednimi błędami, Sony Online Enetertainment połączyło siły z autorem komiksów Marvem Wolfmanem (twórcą m.in. słynnego Blade’a), dzięki czemu powstało kilka krótkich opowiadań wprowadzających w świat PlanetSide. Istnieją również spore szanse, że wraz z rozwojem sytuacji w grze i pojawianiem się kolejnych dodatków fabuła zostanie rozbudowana.

W niedalekiej przyszłości, w XXV wieku naszej ery, ludzkość ponownie toczy wojnę światową o powoli kończące się zasoby naturalne na Ziemi. W międzyczasie na skraju Układu Słonecznego zostaje odkryta dziura czasoprzestrzenna, zaś pochodzące z niej sygnały sugerują, jakoby inna cywilizacja znajdująca się po jej drugiej stronie skanowała nasz glob. Anomalia jest krótkotrwała i zanim docierają do niej wysłane z Ziemi sondy, znika, niszcząc nieodwracalnie planetę Pluton. Rządy największych mocarstw w obawie przed atakiem z zewnątrz decydują się na zawarcie pokoju, a z biegiem lat przekształcają w jeden zunifikowany twór zwany Terran Republic. Gdy anomalia pojawia się ponownie, w pogotowiu stoi już flota statków kosmicznych gotowa zbadać jej drugą stronę. Niestety, dziura czasoprzestrzenna pochłania część okrętów Ziemian i zamyka się za nimi, niszcząc resztę. Rozbitkom udaje się znaleźć możliwą do zamieszkania planetę (Auraxis), a następnie osiedlić na niej. Ze względu na różnego rodzaju tarcia wewnątrz Terran Republic oraz odkrycie artefaktów obcych na powierzchni nowej ojczyzny po pewnym czasie powstają dwie frakcje: dążący do obalenia tyranii New Conglomerate oraz korzystający z zaawansowanych technologii Vanu Sovereignty. W tym miejscu do akcji wkraczają gracze, dołączając do jednego z imperiów i próbując przełamać panujący impas.

Recenzja gry Pacific Drive - to najdziwniejszy, najbardziej wciągający survival od dawna
Recenzja gry Pacific Drive - to najdziwniejszy, najbardziej wciągający survival od dawna

Recenzja gry

Pacific Drive udowadnia, że w oklepanym gatunku survivali jest jeszcze miejsce na nowe, świeże doświadczenia, nawet gdy składają się na nie znane pomysły. W żadnej innej grze nie poczujecie tak silnej więzi ze swoim samochodem – starym kombi!

Recenzja gry Skull and Bones - ocean płytki jak kałuża
Recenzja gry Skull and Bones - ocean płytki jak kałuża

Recenzja gry

Skull and Bones jest, niestety, kolejną „typową grą Ubisoftu”. Wizja pirackiej przygody nie spełnia się z wielu względów – zdecydowanie największym minusem tej produkcji okazuje się jej płytkość. Gra trafiła na mieliznę, którą sama stworzyła.

Recenzja gry Suicide Squad: Kill The Justice League. Ekipa Harley Quinn walczy głównie z nudą
Recenzja gry Suicide Squad: Kill The Justice League. Ekipa Harley Quinn walczy głównie z nudą

Recenzja gry

Legion Samobójców: Śmierć Lidze Sprawiedliwości to pozycja, której tytuł czyta się dłużej, niż wymienia rodzaje misji i aktywności, jakie są dostępne w pierwszym sezonie tej nowej gry-usługi, która byłaby o wiele lepsza bez tej usługi i bez tego lootu.