Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 9 września 2019, 15:12

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry Gears 5 – tryby w maszynie wskakują na swoje miejsce

Lubimy, kiedy twórcy wyciągają wnioski ze swoich potknięć. Gears 5 porzuca harcerską otoczkę wyprawy bandy wymoczków z poprzedniej odsłony i serwuje nam „twarde kino akcji”.

W sieć złapani

Tryby sieciowe we wszystkich Gearsach to klasa sama dla siebie i w „piątce” nic się pod tym względem nie zmieniło. Możliwość przejścia kampanii na kilku poziomach trudności wraz z trzema znajomymi to kapitalna sprawa. Wprawdzie podczas mojej rozgrywki z jakiegoś powodu konsola kilka razy straciła połączenie z Xbox Live, co zapewne poskutkowałoby przerwaniem świetnej zabawy, miejmy jednak nadzieję, że deweloperzy wyeliminują ten problem w najbliższej łatce.

Gra obok dobrze już znanego z poprzednich części trybu hordy otrzymała jeszcze jeden wariant zmagań PvE o nazwie „Ucieczka”. Konkretnie chodzi o ucieczkę z wnętrza roju, w którym aż… roi się od niemilców najróżniejszego asortymentu. Wszystko zostało skonstruowane w taki sposób, by graczom stale doskwierał niedobór amunicji i by przez sporą część czasu dosłownie rzucali się z pięściami na wszelkie pokraki. A to tylko najniższy stopień trudności. W przypadku kolejnych potwory są coraz wytrzymalsze, a nas dotykają dalsze restrykcje. Oczywiście, jak zawsze w takich sytuacjach, warto zdać się na wypróbowanych znajomych, by móc czerpać jak najwięcej przyjemności z zabawy i wspólnie dzielić niepowodzenia. Checkpointy są rozlokowane rzadko, więc czujcie się również ostrzeżeni.

Recenzja gry Gears 5 – tryby w maszynie wskakują na swoje miejsce - ilustracja #1
Po otwartych lokacjach przemieszczamy się za pomocą skiffa.

Są jeszcze doskonale znane tryby deathmatchowe, dostarczające niesamowitych wrażeń na wiele kolejnych miesięcy, jeśli nie lat. Trochę jednak wprawiło mnie w konsternację całe to bogactwo, bo nie do końca czytelne wydało mi się odblokowywanie różnych elementów. Jednym z oczywistych sposobów są mikrotransakcje, pozwalające na zakup kosmetycznych drobiazgów, takich jak nowe pancerze, flagi państw, skórki broni, gesty czy rozbryzgi krwi, ale też na nabycie za realną kasę boostu doświadczenia zdobywanego w pojedynkach. Istnieje także możliwość posłużenia się tutejszą walutą, czyli żelazem, zdobycie którego wymaga spędzenia w grze mnóstwa godzin lub działania na skróty i wydania realnej gotówki. Trzecią drogą pozyskiwania nowych umiejętności, kart i przedmiotów jest zrzut zaopatrzenia. Ten otrzymujemy z automatu przy logowaniu się do usługi i za czas spędzony na zabawie.

Pewną komplikację stanowi fakt, że otrzymywane na trzy sposoby rzeczy różnią się między sobą. Niektóre z nich da się uzyskać tylko jedną z wymienionych dróg. Czy to stanowi dla Was problem, musicie odpowiedzieć sobie sami. W Gears 5 można się przecież dobrze bawić, kompletnie nie interesując się mikropłatnościami.

Recenzja gry Gears 5 – tryby w maszynie wskakują na swoje miejsce - ilustracja #2
Otwartość niektórych lokacji pozwala na skryte podejście i cichą eliminację przeciwników.

Brać czy nie brać?

Brać! Pod względem przygotowania kampanii jest to gra zdecydowanie lepsza od „czwórki”, a przy okazji oferuje jeszcze więcej urozmaiconej zabawy w multiplayerze. Niezwykle spodobało mi się to, jak często i w jaki sposób twórcy odwołują się do pierwszej trylogii z Marcusem Fenixem. Odwiedzamy nawet te same miejsca, w których lata wcześniej rozpierduchę robił nasz ulubiony weteran. W pewnym momencie czuć tu wręcz ducha pierwszych Gearsów, kiedy przemierzamy zniszczone domostwa z teksturami zdartych tapet wprost wyjętymi z Ultimate Edition.

Niebagatelną rolę odgrywa też udźwiękowienie, zwłaszcza kompozycje Ramina Djawadiego. Kapitalny jest główny temat muzyczny zatytułowany Family, ale również pozostałe utwory orkiestrowe, od czasu do czasu podsycane głębokim bitem, nie odstają i mile łechcą uszy w trakcie masakrowania Szarańczy.

Głównym kompozytorem muzyki do Gears 5 jest Ramin Djawadi. Uczestnictwo w projektach związanych z branżą gier wideo to dla niego nie pierwszyzna, bo Niemiec tworzył już kompozycje do czwartej części Gears of War, jak i do dwóch współczesnych odsłon serii Medal of Honor. Djawadi jest chyba najbardziej znany jako autor muzyki do serialu Gra o tron. W 2016 roku napisał także utwory przeznaczone na ścieżkę dźwiękową filmu Warcraft: Początek.

Recenzja gry Gears 5 – tryby w maszynie wskakują na swoje miejsce - ilustracja #3
Jacka wyposażamy w nowe ulepszenia za pomocą znajdowanych komponentów.

Umieszczenie w grze otwartych lokacji uważam za udane połowicznie. Jeżeli twórcy pozostaną przy tym pomyśle, dobrze by było, gdyby go w jakiś istotny sposób rozwinęli i urozmaicili. Na minus w tym przypadku zaliczam także grafikę. Jest ona prostsza od oprawy zamkniętych lokacji, a deweloperzy na różne sposoby sprytnie próbują ograniczyć w nich zasięg widzenia. Dzięki temu gra działa w ultrawysokiej rozdzielczości w sześćdziesięciu klatkach na sekundę i tylko raz zdarzyło się, że animacja w cut-scence dostała nieprzyjemnych drgawek.

Gears 5 to zakup obowiązkowy dla każdego fana dobrej zabawy. I to zarówno wtedy, gdy zechcemy jedynie poznać fabułę kampanii, jak i w przypadku nastawienia się głównie na walkę w multiplayerze. Złośliwi mogliby powiedzieć, że to gra przede wszystkim dla tych, którzy już ją dobrze znają, bo jest identyczna jak poprzednie odsłony cyklu. To prawda. Ale wiecie co? W tym przypadku to świetna rekomendacja.

O AUTORZE

Ukończenie kampanii dla jednego gracza w Gears 5 zajęło mi równe szesnaście godzin. W tym czasie wykonałem wszystkie dodatkowe zadania, choć udało mi się znaleźć tylko 75% dokumentów i 85% komponentów dla Jacka. Zapoznałem się również z wszystkimi trybami rozgrywki wieloosobowej, poświęcając na to do chwili powstania tej recenzji około trzynastu godzin.

ZASTRZEŻENIE

Kopię gry do recenzji otrzymaliśmy bezpłatnie od firmy Microsoft.

Przemysław Zamęcki | GRYOnline.pl

TWOIM ZDANIEM

Na czym lepiej grać w serię Gears of War?

Na padzie
60,7%
Na myszy i klawiaturze
39,3%
Zobacz inne ankiety