Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 15 stycznia 2001, 09:24

autor: Acid

Planescape Torment - recenzja gry

Gdybym mówił językami aniołów i ludzi a Planescape Torment bym nie miał, nie stałbym się tym, kim jestem.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Pierwszą grą, która zajmowała najwyższą pozycję na mojej prywatnej liście przebojów była Cywilizacja II, później przyszła kolej na Unreala i Cesara III. Obecnie za grę wszechczasów uważam najgenialniejszą produkcję opartą na systemie AD&D. Nie jest to jednak żadna z części Baldur`s Gate. Nic bowiem nie może się równać z Planescape Torment.

1. Bohater.

Nie ma imienia i tożsamości. Nie zna swojej przeszłości, aby odzyskać wspomnienia będzie musiał odbyć długą drogę, dokonać wyborów, które ujawnią prawdę o jego człowieczeństwie. Spotka potężnych wrogów i przyjaciół gotowych na każde poświęcenie. Nieodłącznym towarzyszem jego wędrówki będzie żal. Bezimienny może stać się najpotężniejszym z magów, najsprytniejszym ze złodziei, najwaleczniejszym z wojowników. Szlachetny, czy nikczemny? Bohaterski, czy tchórzliwy? Roztropny, czy lekkomyślny? Od tego zależy wynik jego poszukiwań. Jaką prawdę o sobie, o własnej przeszłości i tożsamości odkryje Bezimienny? Tkwią w nim potężne możliwości. Posiada zdolność zmiany profesji. Jest nieśmiertelny. I na tym właśnie polega jego przekleństwo. Choć będzie mógł pokonać wszystkich wrogów, to najważniejszym jego zwycięstwem będzie odzyskanie człowieczeństwa. Podróż Bezimiennego można rozumieć jako metaforę poszukiwania prawdy o człowieku. Przez wiele dni po pierwszym ukończeniu gry zastanawiałem się nad pojawiającym się tam wielokrotnie pytaniem: „Co zmienia naturę człowieka?” I dotychczas nie znalazłem zadowalającej odpowiedzi. Podobnie jak Bezimienny, choć, jak się wydaje, jemu niemal się udało.

Bezimienny to nie James Bond, ani Antonio Banderas (podpowiedź siostry:)). Na początku gry będzie bezradny niczym Janko Muzykant: żadnych gadżetów, zbroi płytowych „+2 do klasy pancerza przeciw broni jądrowej”, płaszczy nieprzemakalnych „+5 do charyzmy, mądrości, inteligencji, kondycji, siły i biegu na 100 metrów przez płotki”. Tylko biedy skalpel o sile obrażeń porównywalnych do zadawanych przez długopis. Bezimienny to także facet o wyglądzie zniszczonego kosza na śmieci z uprzemysłowionego miasta. Jego skóra poznaczona niezliczonymi bliznami i tatuażami pozostaje szpetna nawet w porównaniu do powierzchni księżyca. Anna zakochana w Bezimiennym obrzuca go niewybrednymi wyzwiskami (taka właśnie jest Anna, choć nie tylko...), które są bezpośrednimi komentarzami do wyglądu wybranka jej serca. Innymi słowy na początku gry otrzymujemy do dyspozycji bohatera ewidentnie szkaradnego. (Nie muszę chyba wspominać, iż rozdział punktów postaci zgodnie z systemem AD&D pozwala na niezwykle roztropną inwestycję w taką cechę jak charyzma). To dość bezprecedensowe w historii gier komputerowych. Gdyby jednak ktoś zadał mi pytanie jakiego bohatera cenię sobie najwyżej i przedstawił listę, w skład której wchodziliby dla przykładu: Janosik, św. Aleksy, Konrad Wallenrod, Robin Hood, Herkules, Kmicic, Bezimienny, to dlaczego wybrałbym tego ostatniego?

Jeszcze jedna sprawa: ktoś, kto zechce sięgnąć po powieści Żołnierz z mgły i Żołnierz Arete, których autorem jest Gene Wofle, być może znajdzie tam źródło inspiracji dla kreacji Bezimiennego. W każdym razie na pewno nie chodzi tu o plagiat.

Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry
Recenzja gry Pokemon Brilliant Diamond - remake bezpieczny, ale dobry

Recenzja gry

Pokemon Brilliant Diamond (oraz jej siostrzana edycja Shining Pearl) to odświeżona wersja gry z 2006 roku. Szkoda tylko, że twórcy nie zdecydowali się na więcej zmian i zaserwowali nam bardzo bezpieczny remake.

Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich
Recenzja gry Ruined King - RPG nie dla wszystkich

Recenzja gry

Ruined King miał nie lada zadanie – musiał bowiem być grą, która udźwignie miano „RPG w uniwersum League of Legends”. Czy udało się podołać zadaniu? Po części tak. Uważam jednak, że duża marka zadziałała na niekorzyść produkcji.

Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG
Recenzja gry Shin Megami Tensei 5 - wielki powrót legendarnego jRPG

Recenzja gry

Shin Megami Tensei 5 to powrót anarchistycznej i mrocznej serii jRPG. Szykujcie się na przygnębiającą przygodę w świecie zniszczonym przez intrygi między niebiosami a siłami chaosu. Bóg nie żyje, a chętnych na objęcie jego tronu nie brakuje.