Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Total War Battles: Kingdom Recenzja gry

Recenzja gry 10 kwietnia 2016, 12:02

autor: Adam Zechenter

Redaktor. Historyk. Miłośnik strategii, gier sieciowych i dobrej literatury.

Recenzja gry Total War Battles: Kingdom – płać lub płacz

Total War to pełne rozmachu bitwy, gęsty klimat i wielkie emocje. Jak to się stało, że najnowsza odsłona serii, czyli War Battles: Kingdom, nie posiada choćby jednej z tych cech?

Recenzja powstała na bazie wersji PC. Dotyczy również wersji AND, iOS

PLUSY:
  • klimatyczna muzyka tła;
  • przyjemna oprawa graficzna;
  • system pór roku i modyfikacji terenu.
MINUSY:
  • nuda;
  • bez płacenia co chwilę nie ma co robić;
  • „zapłać-by-wygrywać”;
  • słabe podpowiedzi;
  • kiepski port na PC;
  • różne drobne błędy.

To było jak uderzenie grzmotu. Premiera Shoguna: Total War, czyli pierwszej odsłony serii, przykuła mnie do ekranu na całe godziny. Rozgrywałem kampanię po kilka razy, zmieniałem strategie i klany, toczyłem widowiskowe bitwy i stale zachwycałem się kapitalną – jak na tamte czasy – oprawą graficzną oraz gęstym klimatem średniowiecznej Japonii, którego i dziś ze świecą w grach szukać. Od tego czasu marka się wzmocniła, a tworzące ją studio Creative Assembly rozpoczęło kilka eksperymentów. W ramach tych ostatnich powstaje free-to-playowa odsłona z podtytułem Arena (i zbiera dobre opinie), a w zeszłym tygodniu po niemal roku otwartych testów zadebiutowało Total War Battles: Kingdom, będące kolejną próbą uproszczenia formuły i przeniesienia jej m.in. na urządzenia mobilne. Mam złe wieści – gdyby w branży gier przyznawano Złote Maliny, to Kingdom byłoby silnym kandydatem w co najmniej kilku kategoriach.

Recenzja gry Total War Battles: Kingdom – płać lub płacz - ilustracja #1
Początkowo nasz zamek nie jest imponujący.

Jesień średniowiecza

Zacznijmy od tego, czym Total War Battles: Kingdom nie jest. Otóż poza nazwą gra ta ma niewiele wspólnego z serią studia Creative Assembly. Bitwy, będące najbardziej rozpoznawalnym elementem cyklu, są w Kingdom schematyczne i mało realistyczne, zaś zarządzanie królestwem zrealizowano w sposób znany z przeglądarkowych strategii typu Anno Online czy Stronghold Kingdoms – a więc opiera się ono głównie na ciągłym czekaniu na zrealizowanie zleconych poddanym zadań. Mamy zatem do czynienia z klasycznym fundamentem przeglądarkowych strategii społecznościowych, na bazie którego stworzono całkiem ciekawą (w teorii) i momentami nowatorską odsłonę tego często niesłusznie lekceważonego gatunku. Nie wszystko jednak poszło dobrze.

Recenzja gry Total War Battles: Kingdom – płać lub płacz - ilustracja #2
Recenzja gry Total War Battles: Kingdom – płać lub płacz - ilustracja #3

W Total War Battles: Kingdom brakuje wielu rzeczy, ale szczególnie dziwi brak kampanii. Opcja taka widnieje w menu, jednak póki co jest zablokowana. Może jej obecność – choć pewnie i tak będzie się ona opierać na schematycznych bitwach – poprawiłaby odbiór gry?

W Total War Battles: Kingdom przenosimy się do średniowiecznej Anglii i wcielamy w możnowładcę, który po śmierci ojca dziedziczy podupadające królestwo. Naszym zadaniem jest oczywiście uczynić nasze włości świetnie prosperującymi, a także – walcząc z innymi lordami – zdobyć nowe ziemie oraz (jakżeby inaczej) nieśmiertelną chwałę. To dość sztampowe zawiązanie akcji, nikt jednak innego nie oczekiwał. Szkoda tylko, że schematyczność rozgrywki eliminuje z niej już na starcie jeden z plusów serii Total War – technicznie rzecz biorąc, fabuły tu brak, w praktyce jednak tworzymy ją sami. To od zawartych sojuszy, zdrad i wielkich bitew zależy, jak zaliczymy i zapamiętamy daną kampanię – w efekcie każda jest inna. W Kingdom przydałaby się ta możliwość dynamicznego kreowania własnej historii. Między innymi dlatego, że królestwa graczy są do siebie bardzo podobne, a kontaktu z innymi lordami w zasadzie nie ma. W efekcie nie sposób oprzeć się wrażeniu, jakby gra stała w rozkroku pomiędzy społecznościowym charakterem strategii przeglądarkowych a przeznaczonym dla jednego użytkownika stylem serii Total War – nie trzeba dodawać, że zdecydowania jej to szkodzi.

Recenzja gry Total War: Three Kingdoms – gra o chiński tron
Recenzja gry Total War: Three Kingdoms – gra o chiński tron

Recenzja gry

Nowa odsłona serii Total War to uczta nie tylko dla (niezbyt chyba licznych) miłośników chińskiej historii, ale przede wszystkim dla fanów gier strategicznych. Three Kingdoms śmiało może rywalizować z najlepszymi częściami cyklu Creative Assembly.

Recenzja gry Imperator: Rome – świetna strategia, choć nie dla każdego
Recenzja gry Imperator: Rome – świetna strategia, choć nie dla każdego

Recenzja gry

Trudna, ogromna, wymagająca dziesiątek godzin nauki, ale jednocześnie dokładnie taka, na jaką mogliśmy mieć nadzieję. Imperator: Rome to gra stworzona z myślą o fanach, na której nie powinniście się zawieść.

Recenzja gry Anno 1800 – powrót do przeszłości
Recenzja gry Anno 1800 – powrót do przeszłości

Recenzja gry

XIX wiek to piekielnie ciekawy okres w rozwoju naszej cywilizacji, nic dziwnego, że tworząc Anno 1800, pierwszą historyczną odsłonę cyklu po latach przerwy Blue Byte zdecydował się właśnie na rewolucję przemysłową.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.04.2016 13:44
👎
6
qamyk
8
Chorąży

Za pay-to-win to powinni łapy ucinać xD. Nie ma chyba większego złodziejstwa i żerowania na portfelach niż "free to play" z pierdyliardem mikrotransakcji i to nie jakiś kosmetycznych. Dla mnie jedyną sensowna opcja jest buy-to-play i może z jakieś 3 dodatki w przyszłości do kupienia . Abonament do mnie nie przemawia, jak ktoś nie siedzi 24/7 przed kompem to nie jest to wcale taki dobry deal. Jakby naliczali od czasu spędzonego grze to fajnie, ale nawet jak pozostajemy poza grą to czas tyka a abonament leci a potem np. wychodzi, że zapłaciliśmy za cały miesiąc grania a zagraliśmy tydzień. Chociaż i tak to jest to 100 razy lepsze niż ta pijawka free-to-play, która tylko czeka na frajerów którzy wpakują w to niebagatelne kwoty, a przecież miało być free-to-play xD.
Swoją drogą ludzie mają jobla na punkcie skórek dla postaci/broni. Niby nic, a ile ludzi wpakowało tysiące, zł na głupią skórkę do cs?

post wyedytowany przez qamyk 2016-04-10 13:47:19
10.04.2016 18:46
odpowiedz
Venkt
36
Pretorianin

Mnie to nie rusza, jak ktoś chce tak głupkowato wydawać pieniądze to droga wolna. Od jakiegoś czasu odpowiedniki gier z dopiskiem Kingdoms takie właśnie są

10.04.2016 21:23
Gotfader1
odpowiedz
Gotfader1
14
Centurion

"Recenzja najsłabszej odsłony serii Total War" no już się wystraszyłem że o Warhammera chodzi

10.04.2016 21:50
arkadius2
odpowiedz
arkadius2
115
Dark Crusader

No niestety, a przerażające jest to, że system ptw jest coraz popularniejszy.

24.04.2016 14:51
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
118
The Highest

Takie gry powinny jak najszybciej umierać śmiercią naturalną i nigdy więcej nie powrócić.