Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 8 września 2012, 12:00

autor: Hed

Prosto z indie #8 - powakacyjny wszechświat możliwości

W tym odcinku nadrabiamy wakacyjne zaległości i testujemy m.in. Qasir al-Wasat, They Bleed Pixels, La-Mulana. Ponadto przyglądamy się nowościom i sprawdzamy nadlatującego z prędkością światła FTL.

Wkrótce

FTL

FTL (Faster Than Light):
  • Premiera: 14 września 2012
  • Cena: brak danych
  • Dostępność: oficjalna strona
  • Producent: Subset Games

Gry typu roguelike mnożą się w niesamowitym tempie, bo są proste do wykonania, a dzięki swojej nieprzewidywalności gwarantują olbrzymie pokłady rozrywki. Mało który deweloper potrafi jednak odświeżyć ten gatunek i wykorzystać go do pokazania czegoś nowego. Taką próbę podejmuje Subset Games z symulatorem statku kosmicznego FTL, który wyjdzie już na dniach (obecnie dostęp do gry mają osoby, które wsparły projekt na Kickstarterze). Wizualnie tytuł nie robi wielkiego wrażenia, a w zwiastunach straszy ogromem opcji i panelami z dziesiątkami ustawień. Osoby, których to nie zniechęci, dostaną pozycję wciągającą na długie godziny.

FTL spełnia marzenia fanów takich seriali jak Star Trek czy Firefly o dowodzeniu własnym statkiem kosmicznym. I nie mówię tu o banalnej strzelance, w której zarządzenie wieloma podzespołami sprowadza się do wciskania przycisku strzału. Dzieło dwóch osób – Justina Ma i Matthew Davisa – chce oddać klimat, jaki panuje na mostku dowodzenia. Zamiast scen zręcznościowych otrzymujemy więc coś na kształt strategii z mikrozarządzaniem. W bitwach trzeba mocno kombinować, a pomiędzy nimi ulepszać posiadany sprzęt i dbać o załogę.

Siłą FTL są właśnie roguelike’owe korzenie – w grze można zginąć, a zabawa toczy się w losowo generowanym świecie. Dzięki temu każda przygoda w tej produkcji może skończyć się inaczej i zaskoczyć czymś nowym. Tym bardziej że mechanika rozgrywki w FTL jest dość złożona i wielowątkowa, oferując mnóstwo opcji. Kapitanowie, którzy poznają wszystkie możliwości i będą działać kreatywnie, osiągną najlepsze rezultaty. Z jednej strony jest to więc tytuł wymagający, ale z drugiej niezwykle satysfakcjonujący i ciekawy. Warto go sprawdzić.

Czemu warto zainteresować się FTL?

Star Trek, Battlestar Galactica, Firefly, Star Wars – wiele razy oglądaliśmy te filmy i seriale, a tak rzadko możemy poczuć się jak ich bohaterowie. FTL stwarza okazję do wcielenia się w kapitana własnego statku i zmierzenia z różnego typu zagrożeniami. To unikatowe podejście do motywu walk w kosmosie może wciągnąć na długie godziny.