Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Felietony

Felietony 8 listopada 2020, 14:45

autor: Marcin Strzyżewski

Gracz od czasów pierwszego Prince of Persia. Niemal zawalił szkołę przez Settlersy II.

Dysk Xbox Series S zrobi na Tobie wrażenie... no chyba że masz PC

Nowa generacja konsol obiecywała różne rzeczy, a jedną z nich były superszybkie dyski SSD, które miały potężnie przyspieszyć ogólną pracę urządzeń. Ja mam już konsolę nowego pokolenia w domu i potwierdzam, jest szybko… zupełnie jak na pececie.

Już nie pamiętam, kiedy kupiłem swój pierwszy dysk SSD. Pamiętam jednak, że to był zakup, który zrobił ogromną różnicę. Komputer włączał się szybko, szybko był gotowy do pracy. Nagle, ładując mecz w World of Warships, trafiałem na mapę wcześniej niż inni i musiałem czekać. Świetne uczucie.

Obecnie mam już trzy takie dyski w obudowie. To po prostu jest codzienność. Pewnie jakbym je zastąpił HDD, to bym zauważył różnicę, ale już tego nie odczuwam jako nowej jakości. I teraz podłączam nową konsolę i nakarmiony obietnicami czekam, czekam, czekam – o, gra się włączyła. To ma być szybko? To jest przecież normalnie. Nic niezwykłego.

Rewolucja w świecie konsol. Ale dla pecetowców? Nihil novi. - Nowy dysk Xboksa Series S zrobi na Tobie wrażenie, no chyba że masz peceta - dokument - 2020-11-06
Rewolucja w świecie konsol. Ale dla pecetowców? Nihil novi.

Fakt, funkcja włączenia gry od momentu, w którym przerwaliśmy wcześniej, jest fajna. To rzeczywiścice coś szybkiego. Na komputerze nie jest tak fajnie. Musiałbym po prostu zostawić grę zminimalizowaną, żeby móc do niej wrócić równie szybko. Czasem tak robię, ale na Xboksie jest wygodniej. Same czasy ładowania gier czy lokacji w nich są jednak – po prostu – takie jak na pececie.

Istnieją jednak ludzie, którzy będą zachwyceni. Odwołam się do pomiarów, które wykonał Michał Mańka do jednej z naszych recenzji. Na PlayStation 5 pewna gra ładowała się 17 sekund, podczas gdy bardzo podobna gra na PlayStation 4 Pro potrzebowała minuty i 40 sekund. Powiem szczerze, że gdyby na moim pececie gra się ładowała minutę i 40 sekund, to prawdopodobnie zastanawiałbym się już, czy się wszystko nie zawiesiło.

Pod tym względem konsole robią więc wielki skok, ale tylko w stosunku do swoich poprzedniczek z 2013 roku.

Mały, ładny i działa

Większy tekst o Xboksie Series S jeszcze napiszę, ale już teraz po paru dniach mogę powiedzieć, że to fajny kawałek hardware’u. Za cenę karty graficznej albo konsoli poprzedniego pokolenia dostajemy bardzo mały, bardzo cichy, wygodny w obsłudze sprzęcik, który radzi sobie z grami (jak dobrze, to jeszcze jest kwestia do ustalenia). Mam wciąż wątpliwości, czy Microsoft dobrze zrobił, wiążąc u szyi tej generacji taki kamień, ale samo urządzenie zrobiło na mnie bardzo dobre pierwsze wrażenie.

ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA

Jeśli spodobał Ci się ten tekst i chcesz otrzymywać kolejne felietony przed wszystkimi, zapisz się do naszego newslettera.

Marcin Strzyżewski

Recenzja Xbox Series X - Microsoft odrobił lekcje
Recenzja Xbox Series X - Microsoft odrobił lekcje

Za kilka dni w na rynku zadebiutuje konsola Xbox Series X. Przetestowaliśmy ją gruntownie i jesteśmy gotowi do wydania wyroku. Czy nowy sprzęt Microsoftu jest wart uwagi oraz zakupu?

Pograłem na Xbox Series X i już nigdy nie wrócę do starych konsol
Pograłem na Xbox Series X i już nigdy nie wrócę do starych konsol

Po 2 tygodniach z konsolą Xbox Series X w redakcji, jeszcze trudniej zdecydować mi jaki sprzęt wybiorę w listopadzie, ale jak na razie Microsoft kupuje mnie za sprawą wstecznej kompatybilności.