Forum: Palenie za kółkiem

12.04.2013 10:47
1
Polaco
45
Senator

Palenie za kółkiem

Widziałem ostatnio policjanta, który jechał radiowozem (tzw. suką) i palił sobie w tym samym czasie papierosa. Łamał prawo czy nie? Jechał z pasażerem jeśli to ważne.

12.04.2013 10:48
2
odpowiedz
Wiarołomca
39
Senator

Im wszystko wolno, kto im zabroni ?

12.04.2013 11:20
3
odpowiedz
puk puk
2
Chorąży

Palenia tytoniu w radiowozie zabrania wewnętrzne rozporządzenie komendanta głównego.

12.04.2013 11:26
4
odpowiedz
Ace_2005
132
Bo tak!

Przepisy zabraniają jedynie prowadzenia rozmów w trakcie jazdy, gdy trzymamy w ręku telefon. Wszystko inne jest dozwolone.

12.04.2013 11:37
5
odpowiedz
Zenzibar
17
Generał

Przepisy zabraniają jedynie prowadzenia rozmów w trakcie jazdy, gdy trzymamy w ręku telefon. Wszystko inne jest dozwolone.

Pierdolicie, Hipolicie. W samochodach służbowych palić nie można.

12.04.2013 11:39
6
odpowiedz
Browar Drinker
88
Szef wszystkich szefow

[4] No nie bardzo. Jest to samochód służbowy a więc nie można w nim palić. Dodatkowo, podobnie jak w samochodach prywatnych, nie można także pić i jeść w trakcie jazdy.
Co do postu [1] -> patrz post [2]

12.04.2013 11:39
7
odpowiedz
Soulcatcher
187
back to DA:I

Dla mnie problemem nie jest zakaz tylko bezpieczeństwo.
Jako były palacz z 20 letnim stażem powiem wam że paliłem praktycznie za każdym razem gdy jechałem samochodem i trzy razy miałem z tego powodu groźne sytuacje na drodze.
Pierwsza oczywiście koniec papierosa wiatr zdmuchuje między nogi, sytuacja jak z komedii ale wcale nie śmieszna.
Druga równie groteskowa, wyrzucasz zapalonego papierosa przez okno a on tym samy oknem wpada ci na tylne siedzenie.
Trzecia, popiół wpada przy 90km/h do oka - masakra.

12.04.2013 11:43
8
odpowiedz
hopkins
129
Zaczarowany

[7] a mogles tego wszystkiego uniknac palac przy zamknietym oknie i nie zasmiecajac drogi petami. Proste ja 2 razy 2.

12.04.2013 11:44
9
odpowiedz
Zenzibar
17
Generał

Druga równie groteskowa, wyrzucasz zapalonego papierosa przez okno a on tym samy oknem wpada ci na tylne siedzenie.

Nasze genialnie praszczury wynalazły na ten problem dosyć sprawdzone remedium - nazywa się popielniczka.

12.04.2013 12:17
10
odpowiedz
puk puk
2
Chorąży

Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, to sam sprawdzałem, bo nie wierzyłem. Po zapaleniu papierosa zapalnićzka, gdy jest ciemno poza miastem, przez parę sekund jedziemy ślepi. Nic nie widać i dopiero po pewnym czasie widzenie wraca. A te parę sekund to mogą być te ostatnie, gdy np będzie stała ciężarówka.

12.04.2013 12:18
11
odpowiedz
hopkins
129
Zaczarowany

puk puk z samochodowa jest tak samo? :)

12.04.2013 12:24
12
odpowiedz
Thun
128
Senator

"Nasze genialnie praszczury wynalazły na ten problem dosyć sprawdzone remedium - nazywa się popielniczka."

Ale po co ich używać, żeby capiło potem w całym samochodzie starymi kipami?

Lepiej wypieprzyć za okno, a co tam...

12.04.2013 12:26
13
odpowiedz
Soulcatcher
187
back to DA:I

Zenzibar ---> niestety mnie mam takiej pewności jak ty jeżeli chodzi o naszych wspólnych przodków.

Thun ---> papieros jest bardzo łatwo biodegradowalny więc ja z tym problemu nie mam. Jeżeli chodzi o śmiecenie to również nie jest to dla mnie problem, na chodnik pod czyimś domem nie rzucam.

Forum: Palenie za kółkiem