ocena redakcji
5.0
oceń grę
więcej
zobacz więcej

Beowulf - recenzja gry

Tytuł powstały pod skrzydłami Ubisoftu wyznaczyć miał nowe standardy w tworzeniu gier na licencjach. Niestety, oczekiwania trzeba zrewidować po zderzeniu z rzeczywistością. Beowulf posiada licencję, ale nie na „zagrywanie”.

22 stycznia 2008 5.0/10
• strony :123

Niemal regułą jest, że gry oparte na licencjach hollywoodzkich filmów są przeciętne, bądź ponadprzeciętnie słabe. Jak każda reguła tak i ta ma swoje wyjątki, a wśród nich znalazł się King Kong. Kolejny tytuł powstały pod skrzydłami Ubisoftu wyznaczyć miał nowe standardy w tworzeniu gier na licencjach. Niestety, oczekiwania trzeba zrewidować po zderzeniu z rzeczywistością. Beowulf, który wyszedł z tego samego łona posiada licencję, ale nie na „zagrywanie”.

Może Angelina Jolie to nie jest, ale i tak jest na czym zawiesić oko.

Obraz Roberta Zemeckisa, który na ekrany wszedł w okolicach listopada choć nie najwyższych lotów, próbował wprowadzić w kinie nową jakość, przetrzeć nowe szlaki. Niestety nie można powiedzieć tego o grze. Twór, który wyszedł z rąk wewnętrznego studia Ubisoftu odznacza się zerową innowacyjnością przy równoczesnym niedopracowaniu schematów. Zarówno sekwencje zręcznościowe jaki i elementy walki (czyli serce, mózg i reszta organów gry) okrojono do niezbędnego minimum. Za wyjątkiem łapania się krawędzi półek, kilku efektownych wykończeń przeciwników i garstki kombosów gra oferuje kilkugodzinny spacer po brzydkich lokacjach. Grafika przez większość rozgrywki straszy ubóstwem i kilkuletnim zacofaniem. Tak mniej więcej (z przewagą więcej) wygląda obraz Beowulfa.

... i znadź 10 szczegółów.

Rozgrywkę rozpoczynamy od nieporadnego samouczka, który wbrew pozorom mógłby się przydać. Jego potrzeba wynika ze specyfiki gry, gdyż ta przeznaczona jest – jak większość zręcznościówek – dla wygodnego pada, którego klawiatura nie jest nawet marną imitacją. Podczas pierwszych chwil w skórze dzielnego wojownika stajemy przed zadaniem wygrania wyścigu i walki z bossem. Czeka Cię w tym momencie nie lada męka, gdyż gra podaje jedynie nazwy niezbędnych do użycia funkcji, a nie klawisze je aktywujące. Wyobraź sobie starcie z potężnym wężem na rozszalałym morzu, gdzie jeden fałszywy ruch i giniesz. Kluczem do zwycięstwa jest aktywacja furii. Gra postanawia Ci w tym pomóc informując: wciśnij Furię Ciała. W takim momencie masz dwie możliwości (nie licząc rychłej śmierci): sprawdzić każdy klawisz, bądź wejść w opcje, przebić się przez kilka okien i odnaleźć wspomnianą funkcję na liście sterowania. Podobna męka serwowana jest za każdym razem, gdy pojawi się nowa zdolność.

Tekst przygotowany na podstawie wersji PC.
inne
Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Recenzja gry The Evil Within - prawie jak Resident Evil

Shinji Mikami, twórca klasycznej serii Resident Evil wraca z nową marką. The Evil Within pełnymi garściami czerpie z czwartej części „rezydentnego zła”, jednak robi to tak, jakby czas stanął w miejscu i nie zmienił się sposób projektowania gier.   recenzja gry

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Recenzja gry Alien: Isolation – nie taki Obcy straszny, jak go malują

Po kilku latach przerwy uniwersum pełne ksenomorfów ponownie wraca na dyski graczy. Obcy: Izolacja znacznie bardziej przypomina to, za co fani pokochali pierwsze filmy, ale jednocześnie jest pełen skaz i niedociągnięć.  recenzja gry

Grand Theft Auto: San Andreas - recenzja gry

Grand Theft Auto: San Andreas - recenzja gry

Świetny klimat, doskonała muza, olbrzymie miasta, dowolność poczynań - czegóż chcieć więcej? Najwspanialsza odsłona Grand Theft Auto przybyła, by skraść nasze serca oraz... mnóstwo wolnego czasu.  recenzja gry

A jaki jest Twój werdykt?

Oceń sam tę grę
Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92449Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92448Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92447Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92446Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92445Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92444Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92443Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92442Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92441Beowulf - screen - 2008-01-21 - 92440

komentarze czytelników


RedCrow  2008-01-22 - 13:30

Skopali gierkę :/

Tribunal  2008-01-22 - 14:05

Można było się tego spodziewać :) Riddick w dalszym ciągu niepokonany!

Azuredragon  2008-01-22 - 14:06

I tak oto kolejny serwis internetowy potwierdza, że gra miała być niezła, a wyszła kaszanka. :P

Tribunal  2008-01-22 - 14:30

O cholera, dopiero teraz zobaczyłem jakie to ma wymagania (wiem, zalecane, ale i tak duże). Jeszcze tylko 2-rdzeniowego procka brakuje :) A niektórzy narzekali, że to BioShock, Crysis i Assassin's Creed ma duże...

Tribunal  2008-01-22 - 15:13

E, jest 2-rdzeniowy procek! Nie zauważyłem. To pewnie dlatego, że nawet nie zakładałem że TAKA gra może wymagać 2-rdzeniowego procesora! Więc jeszcze większe WOW!

zakkfan  2008-01-22 - 15:45

No i co? Przy całej swojej brzydocie i tak jest to o niebo i całą epokę lepsze od mass (shit) efecta, który jest niby takim konsolowym hitem. Zresztą to tylko pokazuje co dzieje sie z grami gdy na siłe próbuje je sie dostosowywać do miernego poziomu konsolowych badziewi i szajsów. Przez ten konsolowy chłam będą powstawać tylko takie gnioty bo w taki żałosny shit grają konsolowe prostaki i półmózgi.

Judith  2008-01-22 - 16:05

Zarzuty odnośnie mechaniki rozgrywki rozumiem, ale już odnośnie brzydoty niekoniecznie. Gra nie jest wybitna, ale wygląda przyzwoicie. Mam wrażenie że recenzent grał na słabym sprzęcie, albo nie włączył wszystkich opcji graficznych, przecież na tych screenach w ogóle nie ma włączonego cieniowania...

Wojo17  2008-01-22 - 16:46

Tribunal nie riddick tylko King Kong nadal króluje ;)

Chriso25  2008-01-22 - 17:39

No coz tez sie spodziewalem ze nic dobrego z tego nie wyjdzie i jak zwykle gra na licencji filmu zostanie skopana ilez juz bylo takich gier Catwoman , Harry Pottery, Transformersy, Shreki i inne smieci, takie gry to nic innego jak wyludzenie dodatkowej kasy na naiwnych fanach fillmow ktorzy oczekuja ze rowniez dadza im duzo dawke zabawy.

Tribunal  2008-01-22 - 18:26

Jeżeli chodzi o gry na licencjach filmowych to obecnie najbardziej liczę na Ghostbusters i Highlandera. Wynika to przede wszystkim z faktu, że te gry nie będą odwzorowaniem fabuły filmów, lecz zupełnie nowymi przygodami. Nie lubię gier opartych na fabule filmów bo nie ma w nich nic zaskakującego, a poza tym w 99,9999999999% przypadków powstają z nich właśnie takie Beowulfy czy Golden Compassy. Drugi powód to taki, że wychowałem się m.in. właśnie na tych filmach (tzn. Hoghlander i Ghostbusters) i choćby z sentymentu do nich liczę na coś więcej niż 75% :)

Chriso25  2008-01-22 - 21:53

Tribunal ---> Ja w sumie czekam na Niesmiertelnego i mam nadzieje ze twocy nie spartola tej gry bo na prawdę moze byc fajnie walka na miecze czy obcinanie glow jak dobrze to zrobia moze byc calkiem niezle. Co do filmu to dla mnie jest jeden Niesmiertelny ten z 1986 roku nastepne czesci + ten serial to juz byl niestety zwykly syf.

Archon1234  2008-01-24 - 23:06

Z tego co słysze to gra jest taka sobie. Choć walka w tej grze jest niesamowita!

tankem3  2009-05-05 - 19:12

gre polecam, grałem w nią po 4 godzinne sesje