Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

The Legend of Zelda: Breath of the Wild Recenzja gry

Recenzja gry 14 marca 2017, 17:00

autor: g40

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Recenzja gry The Legend of Zelda: Breath of the Wild – sandboks wymyślony na nowo

Zmiana konwencji przy jednoczesnym pozostawieniu elementów tradycyjnie kojarzonych z serią – oto nowa Zelda. Najlepszy tytuł startowy w historii branży, którego odkrywanie to jedna z największych przygód w życiu gracza.

Recenzja powstała na bazie wersji Switch.

PLUSY:
  1. przełamuje sandboksowe schematy;
  2. gargantuiczny, otwarty, bez reszty wciągający świat, pełen najróżniejszych zakamarków i zagadek;
  3. całkowita swoboda w wykonywaniu i kolejności podejmowania zadań – gracz nie jest traktowany jak idiota;
  4. koniec z anachronizmami serii;
  5. przemyślane i świetnie zrealizowane rzemiosło;
  6. dziesiątki dodatkowych drobnych mechanizmów zabawy, które odkrywa się nawet zupełnie przypadkowo w trakcie eksploracji;
  7. wspaniałe animacje i oprawa artystyczna;
  8. ścieżka dźwiękowa i nowe aranżacje doskonale znanych motywów;
  9. syndrom „jeszcze jednej chwili” zamieniającej się w kolejne magiczne godziny;
  10. w ciągu całej rozgrywki ani razu nie zdarzył mi się żaden, nawet drobniutki, bug.
MINUSY:
  1. poszatkowana fabuła (aczkolwiek osoby grające w poprzednie części bez trudu się tu odnajdą);
  2. w niektórych lokacjach zdarzają się przycięcia animacji w trybie telewizyjnym.

Kto by się spodziewał, że Nintendo dokona prawdziwego przewrotu w jednej ze swoich flagowych serii? Dotychczasowe odsłony cyklu The Legend of Zelda najczęściej zadowalały się jednolitym schematem. Oto zły Ganondorf więzi w zamku Hyrule księżniczkę Zeldę, a bohater, który początkowo nie ma pojęcia, jak wielkie wydarzenia staną się jego udziałem w przyszłości, wyrusza na ratunek królestwu, odnajduje mityczny Master Sword, a następnie w finałowym starciu pozbywa się nieprzyjaznych sił, ratując królestwo przed wiecznym mrokiem.

W międzyczasie Link zdobywa nowe gadżety, które pozwalają mu przemierzać rozbudowane lochy (dungeony) pełne przemyślanych zagadek i wrednych mieszkańców. W trakcie podróży nasz heros odwiedza wieś Kakariko, gdzie obowiązkowo zagania kury do zagrody – ten patent zapożyczyli nawet twórcy Rise of the Tomb Raider – oraz wykonuje różne zadania dla ludu Gerudo, wodnej nacji Zora, wulkanicznych Goronów czy ptakopodobnych Rito.

W mniejszym lub większym stopniu są to stałe elementy, związane od lat z serią, za którą od samego początku odpowiedzialny jest Shigeru Miyamoto – moim zdaniem jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy projektant gier wideo. Facet mający obsesję na punkcie więzionych księżniczek – Zelda to poważna i smutna wersja Peach, a podstawowy atrybut Linka, czyli zielona czapeczka, jest prawie równie rozpoznawalny jak wąsy Mario. W Breath of the Wild nasz bohater co prawda biega bez zielonego glutka na głowie, ale pisząc w pierwszym akapicie o przewrocie w serii, miałem na myśli coś zupełnie innego.

Nintendo udała się rzecz wielka. Zachowując wszystkie elementy kojarzone z tym cyklem, przygotowało grę na wskroś świeżą, nowoczesną i opartą na bardzo solidnych fundamentach sandboksowych, których w tak totalnej wersji próżno szukać wśród konkurencji. Krótko mówiąc, nowe przygody Linka nie traktują graczy jak idiotów, oferując jednocześnie niezapomnianą przygodę.

Co to znaczy 10/10?

Recenzja gry The Legend of Zelda: Breath of the Wild – sandboks wymyślony na nowo - ilustracja #1

Na pewno wielu z Was będzie krytycznie patrzeć na ocenę. Po pierwsze, gra na „dychę” to, zgodnie z nazwą, produkcja wybitna. Nie znaczy to, że jest doskonała (bo doskonałych produkcji nie ma) lub że każdy będzie się w niej świetnie bawić – tak samo jak nie wszyscy kochają Skyrima czy Wiedźmina. To po prostu pozycja przełomowa, sprawiająca masę frajdy i pozbawiona błędów tę frajdę psujących. Wybitna w swoim gatunku.

Po drugie, od czasu premiery Zeldy powoli mijają już dwa tygodnie. Ekscytacja tym tytułem już opadła, więc mogliśmy ocenić go na zimno. W redakcji z Breath of the Wild spędziliśmy łącznie kilkaset godzin i każdy z pięciu redaktorów mówił z błyskiem w oku: „Ta gra jest wybitna”. Jak wiecie, nie wystawiamy najwyższej oceny tylko na podstawie jednej opinii – w przypadku nowej Zeldy byliśmy jednogłośni.

Redakcja

Oddech swobody w otwartym świecie

Recenzja gry The Legend of Zelda: Breath of the Wild – sandboks wymyślony na nowo - ilustracja #2
Lotnia to najlepszy sposób na szybkie przemieszczanie się w niżej położone tereny.

Link budzi się w jakiejś jaskini, w której spędził ponoć minione sto lat. Bohater Hyrule przegrał ostatnie starcie z siłami ciemności. Podobno, bo nasz protagonista nic z tych wydarzeń nie pamięta. Zupełnie jak gracz nie jest świadom, dlaczego w całej ogromnej – podkreślam: ogromnej i niezwykle zróżnicowanej – krainie panoszą się złowrogie maszyny, kiedyś mające ochraniać świat przed Ganonem, a teraz w pełni podległe jego woli i spaczeniu. Link jest słaby, jego pierwszą bronią zostanie zapewne leżąca obok jaskini gałąź, która po kilku zaledwie uderzeniach rozpadnie się i trzeba będzie rozejrzeć się za jakimś bardziej trwałym narzędziem do obrony.

Największym atutem Breath of the Wild jest dowolność postępowania. Poza kilkoma pierwszymi zadaniami wykonywanymi na ograniczonym terenie – do czasu zdobycia lotni dającej Linkowi możliwość szybowania – możemy iść gdzie chcemy i robić co chcemy – obojętnie, jaką podejmiemy decyzję (niektórym udało się nawet ukończyć grę w godzinę, zmierzając wprost do finałowego starcia), i tak będziemy się świetnie bawić. Jest to jeden z tych nielicznych tytułów, które są w stanie zaskoczyć nas na każdym kroku, ujawniając coś, czego ani wcześniej nie sygnalizowano, ani sami się tego nie spodziewaliśmy.

Recenzja gry The Legend of Zelda: Breath of the Wild – sandboks wymyślony na nowo - ilustracja #3
Link w czasie podróży natrafi na znane graczom już wcześniej rasy.

W internecie zaczęły pojawiać się porównania nowej Zeldy do Minecrafta, nieco na wyrost w kwestii swobody postępowania, ale na pewno bliskie prawdzie, gdy przyjrzeć się dziesiątkom drobnych, dopieszczonych mechanizmów, których odkrywanie sprawia przeogromną satysfakcję. Uwierzcie mi, że po siedemdziesięciu godzinach spędzonych z Linkiem dzięki filmikom krążącym po sieci wciąż dowiaduję się rzeczy, których nawet sobie nie wyobrażałem (np. tego, że przeciwników da się zabijać... kurami!).

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

hedasw Ekspert 14 marca 2017

(Switch) W pełni zasłużona maksymalna ocena dla być może pierwszego sandboksa, w którego przez wiele godzin grałem z najprawdziwszym poczuciem ekscytacji i oczekiwania na kolejną wyprawę.

10

Zmroku Ekspert 14 marca 2017

(Switch) Zelda przypomniała mi, czego szukam w wirtualnych światach: obietnicy wielkiej podróży, w dodatku w najpiękniejszej odsłonie Hyrule, jakie widziały konsole Nintendo. Więcej godzin błąkałem się po świecie, niż wykonywałem główne zadania. I nigdy nie sądziłem, że spodoba mi się gotowanie w zielonym kubraczku. Wybaczaliśmy Skyrimowi bugi, wybaczamy Zeldzie framerate. A że chciałbym to w 1080p i 60 klatkach na sekundę? Cóż, chciałbym. Ale nie mam. Mam za to, przewrotnie to ujmę, Zeldę w łóżku. I czuję z tego powodu wielką radość.

10

WildCamel Ekspert 14 marca 2017

(Switch) Nowa Zelda mnie oczarowała. To połączenie Skyrima (można wejść wszędzie) z klimatem niczym z przepięknego filmu Księżniczka Mononoke. To sandboks, w którym robisz, co chcesz, ale zarazem w ogóle nie czujesz typowej dla tych gier powtarzalności i nudy. Słowem, to The Last of Us sandboksów.

10

Taybuster VIP 8 marca 2017

(Switch) Słaby główny wątek fabularny , powtarzający się przeciwnicy. Jedynym plusem tej gry jest ładna grafika. Misje poboczne to żart. Gra na 6 godzin max.

5.5
Recenzja gry Śródziemie: Cień wojny – w Mordorze rządzi powtarzalność
Recenzja gry Śródziemie: Cień wojny – w Mordorze rządzi powtarzalność

Recenzja gry

Druga część dowolnej serii powinna być większa, lepsza i mocniej kopać w cztery litery. Czy takie jest Śródziemie: Cień wojny? I tak i nie.

Recenzja gry Dishonored: Death of the Outsider – godne pożegnanie serii
Recenzja gry Dishonored: Death of the Outsider – godne pożegnanie serii

Recenzja gry

„Śmierć Odmieńca” – już sam tytuł samodzielnego dodatku do Dishonored 2 intryguje. Arkane spełniło pokładane w nim nadzieje: to najlepsza opowieść w serii. W połączeniu z wciąż świetną mechaniką rozgrywki dostaliśmy więc skradankę prawie idealną. Prawie.

Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka
Recenzja gry Destiny 2 – diablo dobra strzelanka

Recenzja gry

Destiny 2 to w pewnym sensie restart gry, by przyciągnąć nowych graczy i zarazem eksperymentalna ewolucja rozwijanej od trzech lat produkcji. W tej chwili nacisk położono na to pierwsze. Co jest halo, a co jest nie halo w nowej grze twórców Halo?

Komentarze Czytelników (364)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
15.03.2017 14:51
18
odpowiedz
12 odpowiedzi
ronn
85
Legend

Grałem około 25h (Switch), za sobą na oko mogę mieć z 20% zawartości. Z tego powodu nie wiem jeszcze czy gra zasługuje na 10/10, bo aby tak się stało musi utrzymać "poziom" do samego końca. Oceny mnie nie dziwią, z wielu powodów ale po kolei. Gra ma wady, to jest oczywiste, niektóre z tych wad są po prostu konwencją, która nie każdemu będzie się podobać. Tak więc:

- Tak gra ma spadki FPS. Wystarczająco często aby były zauważalne. Nie psuje to mi radości z rozgrywki, ale rozumiem że są osoby dla których może mieć to większe znaczenie.

- Tak nie jest to pokaz możliwości technologicznych jeśli chodzi o grafikę, jakość tekstur itp. Kreacja artystyczna świata jest jednak na tyle dobra, że pozwala zepchnąć to na drugi plan.

Dlaczego gra dostaje tyle ocen 10/10? Wszystko sprowadza się według mnie do dwóch elementów:

- Gra posiada rozbudowany silnik fizyczny. Ciepło, zimno, burza, deszcz, wiatr, magnetyczność, grawitacja, ogień itp itd. Niby nic niezwykłego, ale sposób w jaki te wszystkie mechanizmy się przenikają jest naprawdę pomysłowy. Oczywiście są ograniczenia, ale bardzo niewielkie. W czasie eksperymentowania okazuje się, że jeśli wydaje Ci się, że to zadziała to często zadziała :) Dodając do tego fakt, że gra nie prowadzi za rękę i większość mechanizmów nie jest wyjaśniona powoduje że poczucie spełnienia jest niesamowite gdy udaje nam się coś odkryć samemu. Najprostszy przykład: Zimno (są różne poziomy). Jak się przed tym można uchronić? Sposoby są różne: odpowiednie ubranie, odpowiedni posiłek, bieganie z pochodnia (ale oby nie padało!) albo robinie ognisk aż do celu :) Przykładów może być bardzo wiele z każdym innym mechanizmem, nie będę podawał więcej przykładów bo najlepiej odkryć to samemu.

- Wielkość gry i eksploracja, właściwie niczym nie ograniczona. Wszystko dzięki temu, że Link potrafi się wspinać właściwie na wszystko (o ile nie pada). Dzięki temu właściwie nie ma ograniczeń gdzie iść, a każdy gracz może mieć zupełnie inną drogę do celu. Daje to niesamowite poczucie przygody, jak i spełnienia gdy po kilku godzinach biegania po lasach czy górach docieramy do jakiejś wioski. A co jak pada? No, np. ścinamy drzewo, zbieramy drewno, szukamy (albo robimy) zadaszenie i rozpalamy ognisko żeby przeczekać (np. krzemień + stalowa broń, broń z mocą ognia, ognista strzała, odpowiedni składnik z zabitego potwora etc.). Samo wspinanie też jest bardzo fajnie pomyślane. Patrząc w górę od razu szukamy gdzie możemy odpocząć, natomiast gdy zbliżamy się do szczytu możemy w momencie desperacji (kończy się wytrzymałość) wcisnąć skok i resztką sił się jednak wdrapać (oczywiście jest jeszcze specjalny strój, eliksir zwiększający wytrzymałość, eliksir zwiększający szybkość itp). A gdy jesteśmy na górze? Może świątynia, może jakiś ciekawy punkt w oddali, może zagadka, a może po prostu jest to punkt żeby za pomocą spadochronu polecieć w inne miejsce.

I tak można by opisywać na dziesiątki stron, przeciwnicy którym można ukraść broń, bomby turlające się ze zboczy, system niszczenia się broni, ujeżdżanie dzikich koni.. itp/itd.

Gra po prostu jest bardzo dobrze przemyślana, bardzo rozbudowana, daje prawie nieograniczoną swobodę, bardzo dużo aktywności z pozoru błahych a przynoszących wiele radości i co najważniejsze czuje się "przygodę" :)

post wyedytowany przez ronn 2017-03-15 15:56:31
14.03.2017 18:54
odpowiedz
7 odpowiedzi
Kowalus20
66
Pretorianin
10

Ja się muszę przyznać, że wykorzystując to, iż w tym miesiącu (23th) mam urodziny, to nie mogłem się powstrzymać i zrobiłem sobie przedwczesny prezent, tylko i wyłącznie ze względu na Zelde!. Nie jestem fanem samej marki (Nintendo), nigdy nie grałem w Zelde, po prostu zobaczyłem jakieś zajawki, coś obiło się o uszy i jak patrzyłem, że można wejść na drzewo, zebrać jabłka, system cookingu etc.

Od razu mnie urzekło, to jak inna ta gra jest! (Jestem 12-13 letnim graczem WoW'a), skończyłem Wiedźminy itd. ale tutaj mamy zupełnie inne podejście do gatunku. Gra jest po prostu świetna, a sterowanie na Switch! mega, staram się dozować, żeby za długo nie siedzieć i nie przejść w pierwszy miesiąc. Polecam wszystkim, którzy szukają czegoś NAPRAWDĘ nowego! nowej jakości gier!.

Przede wszystkim, nic nas za rączkę nie prowadzi, gra nie wybacza błędów (powiedzmy), trzeba wszystko zrobić z głową i pomyśleć, wiele łamigłówek etc. To jest najlepsze, szczególnie kiedy nam wychodzi!

14.03.2017 20:45
7
odpowiedz
6 odpowiedzi
sebogothic
100
Senator

Liczę, że Zelda nauczy co poniektórych twórców jak tworzyć otwarte światy.

15.03.2017 12:04
5
odpowiedz
1 odpowiedź
Starcall
12
Konsul

Proszę, kontynuujcie. Czytanie tej forumowej wojny jest lepsze od książki

15.03.2017 12:38
odpowiedz
1 odpowiedź
Hydro2
111
Senator

Zelda ma fabułę jaką najbardziej lubię w grach. Zresztą w ogóle lubię fabułę, gdzie uwalniamy laskę z sił ciemności. Mógłbym taką mieć w każdej grze, nawet w Fifie i tetrisie :p Jak znacie inne fajne gry, gdzie uwalniamy księżniczkę, żonę, siostrę, kochankę, dajcie znać. Będę zobowiązany :)

post wyedytowany przez Hydro2 2017-03-15 12:41:13
15.03.2017 12:41
11
odpowiedz
Pablo1517
3
Junior

Do autora recenzji, do tej gry Miyamoto nie przyłożył palca nawet. Wyraźnie powiedział, że się odcina, dał wolną rękę Aounumie, który już od dawna przejął pieczę nad serią. Dodatkowo mieli całkiem świeży zespół młodych ludzi + pomoc z Monolith Softu. Miyamoto oczywiście szacun, ale mocno przeginał i całe szczęście, że sie odsunął.

Do reszty plebsu, który tutaj nie umie się zapluć "bo jak to?! Więcej niż Wiedzmin?!". Widać od razu, że nikt z was nawet nie zagrał w tę grę przez chociaż minutę. Nawet jej nie widzieliście na oczy, ale jak typowy polski plebs nie wiecie czym cechuje się dobra gra. Nie, nie jest to hiperrealistyczna grafika, 4k rozdziałka i 60 FPS. Własnie dlatego w branży nasz kraj uchodzi za kompletnie nie liczący się rynek. Wszechobecna głupota, nieznajomość tematu i ogólnie cebulactwo. Połowa z was pewnie tego swojego ukochanego Wieśka i tak przeszła na piracie.

post wyedytowany przez Pablo1517 2017-03-15 12:51:41
15.03.2017 13:14
odpowiedz
8 odpowiedzi
MegaTONBomb
0
Legionista

Najlepsza gra ever. nie dla pustaków wiec nie licze ze kazdy zrozumie FENOMEN tej gry. 10/10. nie żadne mass effecty czy nudne dragon age. brawo. tylko ta firma potrafi robi tak dobre gry. ea czy ubisoft tworza papke czego przyladem jest ostatni nuuuuudny ghost recon.

15.03.2017 14:13
odpowiedz
5 odpowiedzi
panTicTac
62
Generał

Uwielbiam jak polaczki mówią że gra to gniot bo:
-nie ma jej na PC
-gra ma dwie oceny 7/10 i jedną 6/10, kiedy jest 58 ocen z notą 10/10
-ma lepszą ocenę od wiedźmina 3.
No po prostu KONSTRUKTYWNE opinie!

15.03.2017 14:36
odpowiedz
11 odpowiedzi
zabojczy345
9
Konsul

O trolle i hejterzy N się rzucili i wszystkie komentarze minusują :D

15.03.2017 14:44
15.03.2017 14:51
18
odpowiedz
12 odpowiedzi
ronn
85
Legend

Grałem około 25h (Switch), za sobą na oko mogę mieć z 20% zawartości. Z tego powodu nie wiem jeszcze czy gra zasługuje na 10/10, bo aby tak się stało musi utrzymać "poziom" do samego końca. Oceny mnie nie dziwią, z wielu powodów ale po kolei. Gra ma wady, to jest oczywiste, niektóre z tych wad są po prostu konwencją, która nie każdemu będzie się podobać. Tak więc:

- Tak gra ma spadki FPS. Wystarczająco często aby były zauważalne. Nie psuje to mi radości z rozgrywki, ale rozumiem że są osoby dla których może mieć to większe znaczenie.

- Tak nie jest to pokaz możliwości technologicznych jeśli chodzi o grafikę, jakość tekstur itp. Kreacja artystyczna świata jest jednak na tyle dobra, że pozwala zepchnąć to na drugi plan.

Dlaczego gra dostaje tyle ocen 10/10? Wszystko sprowadza się według mnie do dwóch elementów:

- Gra posiada rozbudowany silnik fizyczny. Ciepło, zimno, burza, deszcz, wiatr, magnetyczność, grawitacja, ogień itp itd. Niby nic niezwykłego, ale sposób w jaki te wszystkie mechanizmy się przenikają jest naprawdę pomysłowy. Oczywiście są ograniczenia, ale bardzo niewielkie. W czasie eksperymentowania okazuje się, że jeśli wydaje Ci się, że to zadziała to często zadziała :) Dodając do tego fakt, że gra nie prowadzi za rękę i większość mechanizmów nie jest wyjaśniona powoduje że poczucie spełnienia jest niesamowite gdy udaje nam się coś odkryć samemu. Najprostszy przykład: Zimno (są różne poziomy). Jak się przed tym można uchronić? Sposoby są różne: odpowiednie ubranie, odpowiedni posiłek, bieganie z pochodnia (ale oby nie padało!) albo robinie ognisk aż do celu :) Przykładów może być bardzo wiele z każdym innym mechanizmem, nie będę podawał więcej przykładów bo najlepiej odkryć to samemu.

- Wielkość gry i eksploracja, właściwie niczym nie ograniczona. Wszystko dzięki temu, że Link potrafi się wspinać właściwie na wszystko (o ile nie pada). Dzięki temu właściwie nie ma ograniczeń gdzie iść, a każdy gracz może mieć zupełnie inną drogę do celu. Daje to niesamowite poczucie przygody, jak i spełnienia gdy po kilku godzinach biegania po lasach czy górach docieramy do jakiejś wioski. A co jak pada? No, np. ścinamy drzewo, zbieramy drewno, szukamy (albo robimy) zadaszenie i rozpalamy ognisko żeby przeczekać (np. krzemień + stalowa broń, broń z mocą ognia, ognista strzała, odpowiedni składnik z zabitego potwora etc.). Samo wspinanie też jest bardzo fajnie pomyślane. Patrząc w górę od razu szukamy gdzie możemy odpocząć, natomiast gdy zbliżamy się do szczytu możemy w momencie desperacji (kończy się wytrzymałość) wcisnąć skok i resztką sił się jednak wdrapać (oczywiście jest jeszcze specjalny strój, eliksir zwiększający wytrzymałość, eliksir zwiększający szybkość itp). A gdy jesteśmy na górze? Może świątynia, może jakiś ciekawy punkt w oddali, może zagadka, a może po prostu jest to punkt żeby za pomocą spadochronu polecieć w inne miejsce.

I tak można by opisywać na dziesiątki stron, przeciwnicy którym można ukraść broń, bomby turlające się ze zboczy, system niszczenia się broni, ujeżdżanie dzikich koni.. itp/itd.

Gra po prostu jest bardzo dobrze przemyślana, bardzo rozbudowana, daje prawie nieograniczoną swobodę, bardzo dużo aktywności z pozoru błahych a przynoszących wiele radości i co najważniejsze czuje się "przygodę" :)

post wyedytowany przez ronn 2017-03-15 15:56:31
15.03.2017 15:57
2
odpowiedz
8 odpowiedzi
sycho18
7
Centurion

Rozwalają mnie te wpisy, no nawet nie muszę komedii oglądać bo wystarczy że się pośmieję z tych komentarzy gdzie wojenki między sobą toczycie.

post wyedytowany przez sycho18 2017-03-15 15:58:14
15.03.2017 17:21
odpowiedz
3 odpowiedzi
maxan
63
Pretorianin
3.0

G40 wszystko jasne... Gears 4 dal 7/10 a temu monotonnemu sandboksowi z grafika sprzed dekady i plynnoscia na poziomie 20fps daje 10/10 xD

15.03.2017 18:10
odpowiedz
3 odpowiedzi
LSZ
39
Pretorianin

Czy ta seria ma jakąś ciągłość fabularną? Żadnej z konsol Nintendo nie posiadam (zostaje tylko emulacja) więc nie do wszystkich odsłon siłą rzeczy mam dostęp. Poszczególne części łączy coś więcej poza światem przedstawionym i wybranymi postaciami? Jakieś wskazówki dotyczące kolejności ogrywanych tytułów (poza datą wydania)?

15.03.2017 19:25
odpowiedz
GimbusomNIE
69
Pogromca Gimbusów

Wiesiek zaorany tak jak kiedyś Morrowind z miejsca zniszczył Gothica :d

15.03.2017 20:26
odpowiedz
3 odpowiedzi
banenanV1.5
3
Konsul

Czemu niektóre komentarze, które powinny być wyróżnione (mają 5 i więcej łapek w górę) wyróżnione nie są? Ciekawe czy to dlatego że nie są pochlebne wobec Zeldy...

15.03.2017 20:58
odpowiedz
ogórekdamian
8
Chorąży

Jak konsola trochę stanieje, to pewnie sobie kupię, ale teraz dla jednej gry 1500 zł to jak na mnie teraz to trochę za dużo. Ale gra pewnie jest wypasiona w kosmos:)

15.03.2017 22:21
2
odpowiedz
arix99
26
Chorąży
10

Wow takie hejty na zelde leca ze jestem w szoku :D Zapewne wiekszosc nie grala bo nie jest na PC i jest to nintendo, od swojej strony dodam to ze to pierwsza zelda w jaka gralem i daje tej grze 10/10 jest to najlepsza gra w jaka gralem kazda gra rpg moze sie uczyc od Zeldy pod wzgledem mechaniki gry ;) Gra byla robiona ponad 4 lata przed zappwiedziami switcha i zrobili arcydzielo nie gre ale arcydzielo to jest doslownie dzielo sztuki nikt cie za racze nie prowadzi ze tu i tu mas zisc zrobic to i to i potem lecimy dalej, tutaj mamy kropke a co zrobic musimy kombinowac jak tam dojsc tez nie ma info z kim pogadac tez nie totalna samowolka chcemy zrobic misje to musimy pomyslec, to jest aspekt ktorego brakuje w dzisiejszych grach, chociazby wiedzmin zajebisty rpg gralem w kazda czesc ale 10/10 nie dal bym mu np za miedzy innymi to ze pokazuje nam trase jak gdzies dojechac nie mowie o grafice bo to nie o to tutaj chodzi, zaraz hejty sie pojawia ze obrazam wiedzmina ale taka prawda, wydawanie 1450zl na konsole dla zeldy... ja zaryzykowalem i nie zaluje ~120 godzin na liczniku i moze polowe glownego watku przeszedlem i polowe mapy odkrylem dopiero wiec polecam i pozdrawiam :)

15.03.2017 22:23
odpowiedz
lhobbit
45
Chorąży

Dziwi mnie tak wysoka ocena - dla mnie niektóre wskazane cechy jako plusowe są wadami. Ja wolę jak gra pomaga mi znajdować rzeczy godne uwagi, zadania, ważne postaci, przedmioty. Wolę jak wyjaśnia co jak działa. Więc trochę nieobiektywne to 10/10. Sam nie ocenię bo nie zagram. Tak skrajne sandboxy nie są dla mnie. A ocena 10/10 to w kategorii ultraortodoksyjne sandboxy. Na poziomie porównania cech gier to taki W3 jest dużo lepszy pod tym względem. Dla mnie. Więc dałbym mu lepszą ocenę niż tej grze bazując na cechach.

Poza tym, tak racjonalnie, nie kupię przecież technologicznie zacofanego sprzętu po to by grać w taką grę. Gram tylko stacjonarnie. Małe ekraniki nie są dla mnie.

post wyedytowany przez lhobbit 2017-03-15 22:26:43
15.03.2017 22:44
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sir Xan
75
Senator

Znowu kolejne wojny o oceny... Ile są hejterzy i trolle... Idę po popcornu.

Cytat z Fallout: „wojna, wojna nigdy się nie zmienia”.

post wyedytowany przez Sir Xan 2017-03-16 08:11:33
16.03.2017 08:20
2
odpowiedz
1 odpowiedź
paweltpb
2
Junior

Mi też poprawia humor jak ludzie bez życia hejcą się o platformy i gry. :DDD
Nigdy nie miałem styku z Nintendo, Switcha zakupiłem ze względu na pierwszy krok w kierunku tej firmy. Po grze w Zelde stwierdzam, że ocena słuszna. Gra jest naprawdę dobra i dla osób lubiących sandboxy w świecie fantasy wręcz obowiązkowa. Ze swojej strony polecam.

16.03.2017 11:30
4
odpowiedz
1 odpowiedź
CyberTron
70
Imperator Wersalka
10

Ale was ludzie dupsko piecze. Boli was, że nigdy nie zagracie, więc wmawiacie sobie i na siłę próbujecie wmówić to innym, że nowa Zelda wcale nie jest taka genialna. Sorry- jest genialna.

16.03.2017 14:48
odpowiedz
1 odpowiedź
zabojczy345
9
Konsul

Ten uczuć gdy nie masz jak zagrać w grę która zbiera same dziesiątki i będziesz musiał grać w 16 bitowe poprzedniczki :c Tylko youtube mi pozostaje.

16.03.2017 15:17
odpowiedz
1 odpowiedź
BlowUP
36
Pretorianin
10

Nie rozumiem w komentarzach waszych oceniania gry nawet nie grając w nią paradoks i troszkę chore dziecinada, ja grałem i zgadzam się w zupełności z tą oceną gra absolutnie wybitna i pokazuje jak robi się prawdziwe piaskownice elementy gry które po prostu bawią cieszą i wciągają istna magia !!! a i te wasze oceny 5,0,3 żałosne, i te komentarze jak i zawarte w nich argumenty idźcie lepiej krowy paść na pole ;)

18.03.2017 09:42
odpowiedz
Gry-Fan Games
20
Legionista

A ja widziałem recenzje gdzie dostała nowa Zelda 7/10 :) ale ten recenzent znany jest z kontrowersyjnych ocen. Choć czasem warto zapoznać się także z odmiennym zdaniem na temat gry.

18.03.2017 11:35
odpowiedz
3 odpowiedzi
osecki
2
Junior
1.0

Ja i mój kolega mamy tą grę i jemu i i mi się ta gra nie podoba, jedyne co jest fajne to otwarty świat. Nie dał bym tej grze nigdy 10/10 chyba żeby była by lepsza fabuła i grafika.

post wyedytowany przez osecki 2017-03-18 11:36:01
18.03.2017 13:27
1
odpowiedz
6 odpowiedzi
NoNeedPC
1
Pretorianin

Fanboye Sony i MS zaniżają ocenę.

18.03.2017 17:33
odpowiedz
mmnapoli
7
Legionista
10

Arcydzieło jak każda poprzednia część !

18.03.2017 19:04
odpowiedz
CHESTER80
92
Nintendomaniak
10

Brawo GOL! Już dawno się u was nie udzielam, ale postanowiłem zostawić komentarz i pochwalić redakcję. Tak, nowa Zelda to jest gra wybitna, zasługuje na dyszkę i jest poważnym kandydatem na grę roku. Moje wrażenia pokrywają się z recenzją, więc nie będę się powtarzał. Bardzo się cieszę że doceniliście to dzieło. Pozdrawiam wszystkich fanów Nintendo :)

19.03.2017 07:02
odpowiedz
The Trooper
25
Hotel Mario
10

Zgadzam się z przedmówcą :)

19.03.2017 17:39
odpowiedz
Rabbitss
9
Legionista
10

Jak dla mnie nie wiem czy jest grą wybitną , ale po tym co widziałem mogę stwierdzić że bardzo mi się spodobała , było nawet WOW byłem pod wielkim wrażeniem gry , otwartość świata całokształt to jest coś , już teraz mogę wystawić ocenę 10/10 choć jeszcze w nią nie grałem.

19.03.2017 21:34
odpowiedz
2 odpowiedzi
Adexx
65
Generał
7.0

Trochę się za bardzo podniecacie. Sorka że tak mówie ale walicie oceny 10 za zeldę która jest mega powtarzalna, zadania fabularne oczywiście dobre ale cała reszta jak w każdym otwartym świecie, przynieś zanieś pozamiataj. Nie wiem co to za Hajp na tę zeldę ? bo Gol wystawił 10 ? jako gracz z czasów GBC i starszych niestety nie widze tych nowych odsłon maksymalnie można dać 7 za solidne wykonanie ale mi osobiście Zelda kojarzy się z dobrą zabawą platformową z dungeonami i cudownie spędzonym czasem z konsolą pod drzewem w wakacje.

Zaraz będzie odpowiedź. Chyba cię poj... ale to moja opinia nie wyparta ocenami z gola czy innych szmatławców. Jedyne co nintendo zyskało na tej odsłonie to gigantyczną sprzedaż fatalnie zbugowanego switcha. Gdzie co 3-4 egzemplarz się wiesza czy ma problemy z ładowaniem. Na Wi grało mi się dobrze ale jeszcze raz apeluje nie walcie oceny bo macie wow otwarty świat. Ten pseudo bohater nie dorównuje staremu Linkowi

28.03.2017 23:05
odpowiedz
2 odpowiedzi
Nolifer
98
The Highest

Jak wyjdzie z miarę sensowny port na PC, to bardzo chętnie przetestuje i sprawdzę jak to jest z tą Zeldą, bo tylko znam tę serię z nazwy. :)

27.04.2017 19:52
odpowiedz
krzychupl1818
6
Legionista
10

Powiem tak. Jest to jedna z najlepszych gier jakie kiedykolwiek grałem. W końcu ją skończyłem tak jak większość premier marca i nie spodziewałem się że mi się tak spodoba. Nigdy jakoś za The Legend of Zelda nie przepadałem ale ta odsłona jest inna. Jak dla mnie piękna grafika ładny świat i długość rozgrywki są na plus. Troche gorzej jest z błedami ale one nie zasłaniają tego jak Zelda jest super grą

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze