Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać Artykuły PREMIUM

Publicystyka

Publicystyka 20 listopada 2020, 17:17

Dzieje EA - od klapy planszówki, przez świetne gry do... Anthem

Electronic Arts to studio z przebogatą historią, które kształtowało świat gier od niemal samego początku. A wszystko zaczęło się od finansowej klapy jednej planszówki w 1970 roku.

Spis treści

Electronic Arts ostatnio jakby mocno zawęziło repertuar serwowanych tytułów. Firma ta kojarzy się głównie z dobrze znanymi FIF-ą, Maddenem, Battlefieldem, Need for Speed czy grami z uniwersum Star Wars, które ostatnio przypominają nam czasy świetności tej marki. Regularnie ukazują się kolejne edycje pozycji sportowych oraz dodatki do Simsów, ale na jakieś wielkie, istotne premiery albo trzeba długo czekać, albo jakość tych dzieł często odbiega od zapowiedzi i oczekiwań (np. Anthem).

Miejmy nadzieję, że to chwilowa zadyszka i cisza przed burzą, bo w branży gier komputerowych niewiele zostało już na rynku firm z równie bogatą historią i listą sukcesów. Electronic Arts niedługo będzie świętować 40-lecie swego istnienia, choć wielu współczesnych graczy sięga pamięcią jedynie do czasów świetności serii Medal of Honor, Dead Space czy trylogii Mass Effect. Chociażby z tego powodu warto przypomnieć, że legendarne tytuły EA pojawiały się dużo, dużo wcześniej.

Ekipa Electronic Arts to prawdziwi weterani świata gier, którzy dostarczyli na rynek masę rewelacyjnych tytułów. - Artyści od gier - historia studia Electronic Arts - dokument - 2020-11-19
Ekipa Electronic Arts to prawdziwi weterani świata gier, którzy dostarczyli na rynek masę rewelacyjnych tytułów.

Wszystko zaczęło się w maju 1982 roku i od jednego człowieka – Tripa Hawkinsa. Śledząc historię Electronic Arts od tamtego momentu, odbędziemy jedną z najwspanialszych podróży przez świat gier komputerowych, wypełnioną po brzegi rewolucyjnym produkcjami, które wyznaczały kolejne standardy w jakości, mechanikach rozgrywki czy oprawie audiowizualnej. Zarówno jako studio deweloperskie, jak i jako wydawca Electronic Arts było twórcą „elektronicznej sztuki”. To o tyle ciekawa historia, bo w przeciwieństwie do takiego MicroProse, które powołano do życia, by sprzedać istniejący już tytuł, EA powstało jako biznes, który miał dopiero zacząć tworzyć gry.

Na początku była wizja...

Założenie Electronic Arts we wspomnieniach Tripa Hawkinsa to proces, który rozpoczął się od konkretnej idei, dojrzewającej przez wiele lat, niczym pomysł na widowiskowy film czekający na rozwój technologii efektów specjalnych. Trip od zawsze był wielkim fanem gier planszowych, próbował nawet tworzyć swoje własne, ale stopień skomplikowania takich dziel (z obszerną instrukcją, kartami czy tabelkami do prowadzenia) odstraszał wielu jego znajomych.

Pod koniec lat 60. większość ludzi w wolnym czasie wybierała telewizję, bo ta była prosta w obsłudze i przyciągała formą wizualną. Trip zrozumiał, że w przyszłości gry muszą wyglądać jak program telewizyjny i być równie przystępne, a klucz do tego stanowiły komputery. Wizja używania tak nowatorskiego sprzętu w domu zaczęła kształtować się w latach 70. i ponoć to właśnie wtedy, już w 1971 roku, pojawiły się pierwsze plany założenia firmy – w przyszłości, gdy sprzęt na to pozwoli.

Trip Hawkins w 2013 roku. - Artyści od gier - historia studia Electronic Arts - dokument - 2020-11-19
Trip Hawkins w 2013 roku.

Biznes oparty na grach

W międzyczasie Trip rozpoczął działania w kierunku realizacji swojej wizji. Ukończył Harvard na niejako stworzonym przez siebie kierunku „wykorzystywanie strategii i teorii gier”, np. w komputerowych symulacjach problemów społecznych. Był świadkiem narodzin pierwszych terminali komputerowych do domowego użytku i pierwszego procesora Intela w połowie lat 70. Domyślał się, że to jest właśnie przyszłość, na którą czeka, i trafnie przewidywał, że ogólnodostępne granie w domu stanie się faktem za kilka lat.

„Longplayowe” okładki pierwszych gier Electronic Arts. - Artyści od gier - historia studia Electronic Arts - dokument - 2020-11-19
„Longplayowe” okładki pierwszych gier Electronic Arts.

Warto od razu zaznaczyć, że Trip Hawkins nie był pasjonatem komputerów, nie był inżynierem grzebiącym w kodzie, tak jak chociażby Sid Meier. Od początku widział siebie jako biznesmena, a w grach komputerowych – potencjał na świetlaną przyszłość, na dobrze prosperującą firmę. Z takich właśnie pobudek został kierownikiem marketingu produktów w Apple’u w 1978 roku. Z jednej strony chciał podpatrywać metody zarządzania takim przedsiębiorstwem, nauczyć się tego, jak zbudować podobną firmę, z drugiej – pomóc, jak tylko się da, w sprzedaży komputerów osobistych zwykłym ludziom, w których upatrywał swoich przyszłych klientów. Trudno chyba o lepszy przykład zarówno pełnego poświęcenia swojej idei, jak i długoterminowego wizjonerstwa.

Dariusz Matusiak

Dariusz Matusiak

Absolwent Wydziału Nauk Społecznych i Dziennikarstwa. Pisanie o grach rozpoczął w 2013 roku od swojego bloga na gameplay.pl, skąd szybko trafił do działu Recenzji i Publicystki GRYOnline.pl. Czasem pisze też o filmach i technologii. Gracz od czasów świetności Amigi. Od zawsze fan wyścigów, realistycznych symulatorów i strzelanin militarnych oraz gier z wciągającą fabułą lub wyjątkowym stylem artystycznym. W wolnych chwilach uczy latać w symulatorach nowoczesnych myśliwców bojowych na prowadzonej przez siebie stronie Szkoła Latania. Poza tym wielki miłośnik urządzania swojego stanowiska w stylu „minimal desk setup”, sprzętowych nowinek i kotów.

więcej

TWOIM ZDANIEM

Którą z tych firm lubisz najmniej?

Activision Blizzard
22,9%
Electronic Arts
63,1%
Ubisoft
14%
Zobacz inne ankiety
Najlepsze gry planszowe na świąteczny prezent 2021
Najlepsze gry planszowe na świąteczny prezent 2021

Grudzień, a szczególnie święta Bożego Narodzenia, to czas, który umilają głównie najrozmaitsze prezenty. I choć zwykle polecamy Wam gry wideo, tak dziś powiemy, jakie planszówki można kupić swoim bliskim.

Gry które obiecano naprawić, ale słowa nie dotrzymano
Gry które obiecano naprawić, ale słowa nie dotrzymano

Czy deweloperzy zawsze dotrzymują słowa? Oczywiście, że nie! Zdarza się, że twórcy obiecują długotrwałe wsparcie i poprawę premierowych błędów, a zamiast tego porzucają swoje wadliwe dzieła.

Granie na czas, czyli jak zrozumiałem Electronic Arts
Granie na czas, czyli jak zrozumiałem Electronic Arts

Kiedy żonglujesz czasem tak, żeby pracować na etat, grać, mieć życie towarzyskie i jeszcze jakieś zajęcie, to może się zdarzyć, że przestaniesz być "hardkorem". Że zrozumiesz sens istnienia gier tworzonych przez EA. Właśnie mnie to dopadło.