Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 9 lutego 2017, 16:15

autor: fsm

Rocznik 84, gra w gry, często chodzi do kina, sporo czyta, serialuje, podcastuje i docenia riffy.

Krytycy kontra gracze – najlepsze i najgorsze filmowe adaptacje gier

Nie od dziś wiadomo, że filmowe adaptacje gier nie cieszą się wielkim poważaniem w świecie kinematografii. Tego typu tytułów jest na tyle dużo, że warto zerknąć na tendencje w ocenianiu tych produkcji przez różnych ludzi.

Burzliwy związek branży gier komputerowych i kinematografii trwa już niemal dwie i pół dekady (a nawet dłużej, jeśli liczyć Mario w wersji anime). Zaczęło się od premiery na dużym ekranie filmu Super Mario Bros. w 1993 roku, a chwilę temu w kinach zadebiutował ostatni rozdział serii Resident Evil. To wydarzenie i niedawny zawód, jaki wielu sprawiło Assassin’s Creed z Michaelem Fassbenderem, stały się pretekstem do napisania kolejnego tekstu o filmowych adaptacjach gier.

Tym razem proponuję coś nieco innego od jeszcze jednej listy najlepszych i najgorszych produkcji z filmowego poletka. Bazując na danych z serwisu Metacritic (tak, wiem, nie jest to najbardziej miarodajne narzędzie w internecie, ale na potrzeby tego tekstu nadaje się idealnie), chcę zaprezentować rozbieżności między tym, jak ekranizacje gier oceniają krytycy, a jak zwykli widzowie, z których wielu to gracze.

Najlepsza adaptacja – Mortal Kombat

Liu Kang kontra Sub Zero. Dla takich chwil szło się do kina! - 2017-02-09
Liu Kang kontra Sub Zero. Dla takich chwil szło się do kina!
Mortal Kombat w skrócie:
  1. Premiera: sierpień 1995 r.
  2. Średnia ocena krytyków: 58/100
  3. Średnia ocena widzów: 8,6/10
  4. Reżyser: Paul W. S. Anderson

Dla jednych będzie zaskoczeniem, inni się tego spodziewali. Najlepiej ocenianą filmową adaptacją gry jest mające 22 lata na karku Mortal Kombat. Krytycy uznali je za średnie, ewentualnie niezłe, zaś typowy kinomaniak był z seansu bardzo zadowolony. Dzisiaj dzieła Paula W. S. Andersona (tak, to ten sam, który odpowiada za serię Resident Evil) ogląda się z lekkim rozbawieniem, a do pozytywnej oceny głównie przyczynia się zapewne nostalgia.

Gdyby podobna produkcja powstała współcześnie, jej kondycja bez wątpienia prezentowałaby się gorzej. MK miało to szczęście, że pojawiło się w czasach, gdy rynek nie był nasycony tego typu pozycjami, a całkiem rzetelne podejście do tematu sprawiło, iż owo mordobicie w klimatach fantasy oglądało się zaskakująco dobrze. Wartością dodaną jest fakt, że do dzisiaj film może poszczycić się jednym z najlepszych i najbardziej rozpoznawalnych motywów muzycznych w historii kina (tak!).

FILMag #63 – John Wick 2, Trainspotting 2 i Batman z klocków
FILMag #63 – John Wick 2, Trainspotting 2 i Batman z klocków

Witamy w lutowym FILMagu, w którym znajdziecie recenzje czterech filmów (m.in. La La Land i Assassin’s Creed) i zapowiedzi czterech premier (poza wymienionymi w tytule jeszcze Milczenie Martina Scorsese). Zapraszamy!

Recenzja filmu Assassin’s Creed – daleko od katastrofy
Recenzja filmu Assassin’s Creed – daleko od katastrofy

Krytycy są jednogłośni – film Assassin's Creed to klapa. My jednak, patrząc przez pryzmat naszego hobby, mamy inną opinię. Ekranizacja kasowych hitów Ubisoftu jest całkiem zjadliwa, choć wybitnym dziełem także nie da się jej nazwać.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
09.02.2017 17:41
giermuś1972
73
Ultra_Violence

Na nowym Residencie byłem i się nim nie zawiodłem. Oczekiwałem akcji, akcji, zombie, one-linerów i Weskera. Choć tego ostatniego było zbyt mało, to reszty nie brakowało. Bawiłem się świetnie i o to chodzi w całej serii Paula W.S Andersona. Pocieszny styl, kopanie zombie po twarzach (po seansie miałem nieodpartą ochotę zagrać w RE6) i Milla Jovovich, to wszystko gra. Film zyskałby wiele, gdyby wywalić niekiedy bardzo niepotrzebne cięcia, ale z kina wyszedłem pełen nadziei, że Anderson wie co robi, a jego Monster Hunter będzie równie dobrym kinem akcji (nurzanie się w campie, bracie). 7.5/10 dla nowego RE, z czyściutkim sercem.

post wyedytowany przez giermuś1972 2017-02-09 17:42:32
09.02.2017 17:51
odpowiedz
6 odpowiedzi
Sttarki
15
Pretorianin

Wniosek z tego jest dosyć prosty, większość graczy nie zna się na filmach i nawet wyjątkowo słabe i biedne produkcje są usprawiedliwiane na zasadzie ,,bo to tylko adaptacja gier,, itd. A to nie doprowadzi do tego co udało się zrobić z Marvelem Disneyowi.

09.02.2017 20:24

Które niby produkcje?
A że gracze się nie znają - wybacz, ale w tych czasach byle idiota może zostać krytykiem. I gracze też są widzami i ich zdanie jest warte milion razy więcej niż krytyków (których łatwo przekupić). Ale najlepszym wyznacznikiem oceny filmu zawsze będziesz ty sam. Dlatego możesz popatrzeć z ciekawości na oceny innych, ale lej na nie ciepłym moczem i sam zawsze sprawdzaj filmy/książki/gry.

09.02.2017 21:18
Sttarki
15
Pretorianin

,,Które niby produkcje?,,

Wow, albo Assassins Creed.

,,A że gracze się nie znają - wybacz, ale w tych czasach byle idiota może zostać krytykiem,,
I każdy idiota może być graczem, do czego zmierzasz poprzez te bezsensowne porównania?

,,I gracze też są widzami i ich zdanie jest warte milion razy więcej niż krytyków (których łatwo przekupić). ,,

XDXDXDXDXDXD

Ten ostatni ech..argument, że tak go nazwijmy, naprawdę nie był potrzebny, zwłaszcza, że jakoś nie widziałem, żadnej sytuacji w której jakikolwiek recenzent miałby być przekupiony. Masz na to jakieś dowody, czy tylko rzucasz oskarżeniami na prawo i lewo, bez żadnych dowodów na poparcie swoich słów?

I nie, zdanie graczy nie jest ważne więcej, zdanie takiego typowego hatera, albo fanboya, oznacza w sumie tyle co nic :c

,, Ale najlepszym wyznacznikiem oceny filmu zawsze będziesz ty sam,,

Hm..możesz rozwinąć myśl?

,, Dlatego możesz popatrzeć z ciekawości na oceny innych, ale lej na nie ciepłym moczem i sam zawsze sprawdzaj filmy/książki/gry.,,

Nom..na ile czas pozwala tak robię jak i większość ludzi.

09.02.2017 23:20
2
TheFrediPL
32
Chorąży

Ja np jak widzę wysoką ocenę u krytyków to uważam że film to będzie lipa(są wyjątki) a jak wysoką u normalnego widza to film będzie fajny.

10.02.2017 15:29
Fenrir713
3
Junior

"I nie, zdanie graczy nie jest ważne więcej, zdanie takiego typowego hatera, albo fanboya, oznacza w sumie tyle co nic :c"

czyli dokładnie tyle, ile znaczy zdanie twoje, czy jakiegoś "krytyka" :P

10.02.2017 22:00
Iselor (Łódź)
99
Generał

TheFrediPL-----> bzdura. Sam jestem z wykształcenia krytykiem filmowym i wiem to że krytycy filmowi na filmach się znają bo są krytykami ;) Radzę oglądać co tydzień w piątki na TVP Kultura Tygodnik Kulturalny. Problem w tym że większość - nie wszyscy - krytycy są wychowani i wyuczeni oglądania i oceniania tzw. ambitnego kina co jest ok, ale ignorują i lekceważą często kino typowo rozrywkowe. Ja akurat z tym problemu nie mam. Co do adaptacji gier to większość to chała, ale lubie Mortala i pierwsze dwa Residenty no i Prince of Persia. Kreskówkowy Pac man też ok.

12.02.2017 11:31
Sttarki
15
Pretorianin

,,Ja np jak widzę wysoką ocenę u krytyków to uważam że film to będzie lipa(są wyjątki) a jak wysoką u normalnego widza to film będzie fajny.,,

Mój drogi..to o czym mówisz to istne kuriozum xd. Jaki niby film bardzo dobrze oceniony przez krytyków, jest niby ,,lipny,, dla ,,normalnego widza,, cokolwiek to stwierdzenie znaczy?

,,czyli dokładnie tyle, ile znaczy zdanie twoje, czy jakiegoś "krytyka" :P
,,

Nie prawda. Zdanie krytyka ma znaczenie gdyż kształtuje ono opinię publiczną. Jest publikowane, cytowany, ukazywane w recenzjach, relacjach, cytowane itd. Ono ma znaczenie. Np. na rotten tomatoes, gdzie recenzje znaczących ludzi dla branży są ważne dla każdego kto naprawdę wie czego ma oczekiwać od danego źródła kultury.

09.02.2017 19:42
1
odpowiedz
Franusss
90
Generał

Według mnie Resident to bardzo fajna ekranizacja oprócz Resident Evil: Retrybucja :). Część z 2012 roku to muł straszny.

09.02.2017 20:02
odpowiedz
alangr
3
Legionista

Moim zdaniem, to nie tyle dobre adaptacje, a takie, które można zaakceptować, bo szału nie robią.

09.02.2017 20:11
3
odpowiedz
Stryjek26
18
Centurion

Niedawno przypomniałem sobie Moral Kombat i oglądało mi się go bardzo przyjemnie. Myślę, że właśnie tego oczekiwali po filmie na podstawie gry sami gracze w latach 90-tych

09.02.2017 22:26
1
odpowiedz
wojtas_92
1
Legionista

Mortala za małolata oglądałem z wypiekami na twarzy! a sam motyw przewodni do tej pory jak słyszę to mam uśmiech na twarzy

10.02.2017 01:13
odpowiedz
Hejtyja
1
Junior

Resident mi się podobał, jednakże widać po nowej części widać, że powoli zaczynają odcinać kupony. Warcraft za to dla niesamowitego nerda jakim jestem był spełnieniem marzeń; wszystko było tak pięknie powiązane jak w grach, czy książkach (które co prawda mam wszystkie). Mortal Kombat widziałem kawałek, ale dziś trudno się to ogląda. Prince of Persia za to był przyzwoity, i traktowałem to raczej jako osobny film, niż za adaptację gry.

10.02.2017 09:01
2
odpowiedz
Nikow1987
61
Centurion

Wg IMDB, w swoim zyciu ogladalem 3700 filmów (wychodzi nowy film, dzień w dzień, przez 10 lat :O ). Nie uważam się za krytyka, ale jakiś system ocen wypracowałem (od 1 do 10, gdzie 4 to przecietniak, a 6 juz mozna uznac za "dobry"/"solidny"). Z przedstawionych filmów wychodzi tak:

Silent Hill - 6
Ten drugi SH - 1

Prince of Persia - 6

MK - 6
Ten drugi - 2

Residenty (kolejno) - 5, 2, 2, 4, 1, 2

Alone in the dark - 1

Bloodrayne - 2

Tomb Raidery - oba 3

Dungeon Siege - 3

Takich eGranizacji jest więcej, ale skupiłem sie na tych przedstawionych w tekscie

10.02.2017 11:57
odpowiedz
1 odpowiedź
wafel1584
17
Centurion

Najlepsze adaptacje robi/robił Uve
On jeszcze coś tworzy?

post wyedytowany przez wafel1584 2017-02-10 11:58:02
10.02.2017 12:02
martrix
18
Pretorianin

kryzys tworczy. przeszedl na artystyczna emeryture. ale kto wie, moze kiedys jeszcze powroci.

10.02.2017 16:38
odpowiedz
Dariusxq
52
Forumowy Prowokator

Ace Attorney niszczy wszystko, bardzo wiernie odtworzona w filmie fabuła części pierwszej gry!

11.02.2017 11:58
odpowiedz
Imrahil8888
66
Generał

Jak można filmy Uwe ocenić na 1/10? Trzeba być ignorantem i debilem. Gra aktorska się nie podoba? Przecież aktorów zawsze ma dobrych. DS to dobry film, zasługujący na minimum 4/10

11.02.2017 12:02
odpowiedz
wonsiaty
13
Legionista

1 część filmowego Silent Hill to najlepsza adaptacja gry komputerowej i kropka.

23.03.2017 18:51
odpowiedz
damik
16
Legionista

Ja się pytam gdzie Postal? :D
nie był to film najwyższych lotów, jednak dobrze się bawiłem oglądając go.
Jednak trzeba przyznać, że filmy na podstawie gier są dosyć słabe. Większość reżyserów uważa, że sentyment graczy wystarczy, aby film odniósł sukces.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze