Mass Effect: Andromeda PC

Mass Effect 4

Czwarta odsłona popularnego cyklu gier RPG, nad którą pieczę sprawowało studio BioWare Montreal. Gracze wcielają się w rolę członka międzygalaktycznej ekspedycji, której celem jest zbadanie tytułowej Galaktyki Andromedy. Rozgrywka koncentruje się na eksploracji nowego świata, wchodzeniu w interakcję z zamieszkującymi go istotami, wykonywaniu rozmaitych zadań głównych i pobocznych oraz na walce z napotkanymi przeciwnikami.

RPG, TPP, science fiction, multiplayer, TPS, kooperacja, RPG akcji, Role-playing shooter.

Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340801Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340800Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340799Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340798Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340797Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340796Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340795Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340794Mass Effect: Andromeda - screen - 2017-03-20 - 340793

wersja językowa:
z polskimi napisami

Data premiery gry Mass Effect: Andromeda | PC

21marca2017

23marca2017

premiera PL

23marca2017

Origin

PC Windows
Okładka Mass Effect: Andromeda (PC)
Mass Effect: Andromeda

Cykl Mass Effect jest dziełem BioWare – kanadyjskiego zespołu deweloperskiego, któremu zawdzięczamy m.in. Baldur's Gate’a, nieco mniej udane Neverwinter Nights, próbujące dorównać legendzie Wrót Baldura Dragon Age, czy choćby Star Wars: Knights of the Old Republic. Mass Effect z kolei stanowiło swego rodzaju odpowiedź studia na filmową sagę Gwiezdnych wojen – gracze przemierzali Drogę Mleczną, decydując o losach wszystkich istot zamieszkujących galaktykę. Choć przyjęta przez twórców konwencja nie od razu przypadła do gustu miłośnikom gatunku (zarzuty dotyczyły przede wszystkim stawiającego na zręczność systemu walki), z czasem cykl zyskał status kultowego.

Mass Effect: Andromeda z kolei stanowi swego rodzaju „nowy początek” dla serii. Stworzenie gry zostało powierzone zespołowi BioWare Montreal – twórcom wieloosobowego wariantu rozgrywki i rozszerzeń do Mass Effect 3. Produkcja trafiła na wiele platform, jednak edycja opracowana z myślą o komputerach osobistych może pochwalić się najwyższą jakością grafiki i wsparciem dla rozdzielczości 4K. Pod względem zawartości nie odbiega w żaden sposób od wersji wydanych na PlayStation 4 i Xboksa One.

Fabuła

Siłę napędową fabuły Mass Effect: Andromeda stanowi tak zwana „Inicjatywa Andromeda” rozpoczęta w 2176 roku, a więc na siedem lat przed pierwszym kontaktem ze Żniwiarzami. Celem przedsięwzięcia, w które oprócz ludzi zaangażowały się pozostałe rasy zamieszkujące Drogę Mleczną, była budowa Ark – potężnych statków kosmicznych transportujących przedstawicieli poszczególnych gatunków do tytułowej galaktyki Andromedy. Zadaniem, jakie ciąży na ekspedycji, jest nie tylko zbadanie nowego, tajemniczego świata, lecz także podjęcie próby odnalezienia nowego domu oraz szybszego sposobu na podróżowanie pomiędzy galaktykami. Łączność między Arkami zapewnia tak zwany Nexus – gigantyczna, centralna jednostka, funkcjonująca podobnie jak znana fanom serii Cytadela. Na pokładzie każdej z Ark znajdują się tak zwani Pionierzy – elita spośród oddanych sprawie żołnierzy. Ich zadaniem jest zbadanie planet zdatnych do zamieszkania oraz ewentualne nawiązanie pierwszego kontaktu z natywnymi rasami galaktyki Andromedy. W trakcie trwającej ponad sześćset lat podróży członkowie wyprawy przebywali w stanie hibernacji – nie mają zatem pojęcia o wydarzeniach, jakie rozegrały się w Drodze Mlecznej pod ich nieobecność.

Główni bohaterowie Mass Effect: Andromeda to Sarah oraz Scott Ryder – dzieci Aleca Rydera, Pioniera Arki Hyperion, a przy tym legendarnego członka programu N7, który wsławił się uczestnictwem w podróży przez pierwszy odnaleziony przez ludzkość przekaźnik masy – urządzenie umożliwiające podróżowanie do najdalszych zakątków Drogi Mlecznej z prędkością nadświetlną. Wybór protagonisty dokonany przed rozpoczęciem właściwej zabawy rzutuje na niektóre przedstawione w grze wydarzenia, podobnie jak podejmowane przez nas decyzje – w trakcie rozmów z postaciami niezależnymi często przychodzi nam rozstrzygać o tym, jak wybrnąć z trudnych sytuacji. W przeciwieństwie do wcześniejszych części serii, w grze nie zaimplementowano odzwierciedlającego poczynania bohatera podziału na „idealistę” i „renegata”. Zamiast tego dylematy moralne nabrały odcieni szarości, a w rozmowach decydujemy się na wybranie jednego z tonów wypowiedzi.

Podobnie jak miało to miejsce w poprzednich odsłonach cyklu, fabuła gry, wzbogacana w trakcie zabawy o liczne zwroty akcji, prezentowana jest z odpowiednim rozmachem. Oprócz głównego wątku, gracz ma możliwość wzięcia udziału w rozmaitych wydarzeniach pobocznych – w ten sposób może nie tylko poznać losy rekrutowanych w toku rozgrywki członków drużyny i budować z nimi głębsze relacje, lecz także odkryć historię odwiedzanych planet, a także zapoznać się z nowymi rasami – na czele z wrogimi Kettami oraz nieufnymi angarami.

Mechanika

Zgodnie z duchem serii, w Mass Effect: Andromeda akcja prezentowana jest w perspektywie trzecioosobowej (TPP). Rozgrywka wspiera się na kilku filarach, z których najważniejszym jest eksploracja nowej galaktyki. Poszukiwanie tak zwanych „Złotych Światów”, czyli miejsc nadających się do zasiedlenia, gracz uskutecznia na pokładzie statku kosmicznego Tempest, pełniącego podobną rolę co znana z oryginalnej trylogii Normandia. To właśnie tutaj protagonista wchodzi w interakcję z towarzyszami przygody, a także wyznacza cele kolejnych eskapad. Zwiedzanie planet odbywa się zarówno na piechotę, jak i za sterami specjalnego, przystosowanego do funkcjonowania w najcięższych warunkach, kołowego pojazdu – ND1 Nomad jest odpowiednio szybki i zwrotny, a jego dodatkowy atut stanowi dopalacz i podatność na poprawiające jego osiągi modyfikacje.

Podróżowanie na piechotę z kolei uatrakcyjniają plecaki odrzutowe. Jetpacki pozwalają na krótkie szybowanie bądź wykonywanie szybkich, dalekich skoków, przez co przydają się również w trakcie walki z przeciwnikami. Starcia rozgrywane są w czasie rzeczywistym, a na dobór taktyki wpływ ma zarówno budowa terenu, jak i możliwość krycia się za osłonami. W potyczkach robimy użytek z broni dystansowej i z różnorodnych wariantów broni białej, a także z ikonicznej dla serii biotyki. W trakcie rozgrywki bohaterowie zdobywają punkty doświadczenia i awansują na kolejne poziomy, jednak w przeciwieństwie do przygód komandora Sheparda, tu zrezygnowano z systemu klasowego – gracz poszczególne zdolności postaci może łączyć i rozwijać w dowolny sposób, tworząc jednocześnie ulubione zestawy. Jeśli jednak dana postać jest prowadzona w kierunku specjalizacji w konkretnej dziedzinie, gra automatycznie odblokowuje konkrety Profil, który zapewnia zdolnościom protagonisty różnorodne bonusy.

Oprócz zadań wątku głównego, w Mass Effect: Andromeda pojawiają się liczne aktywności poboczne. Na pierwszy plan wysuwają się tak zwane „misje lojalnościowe”, poświęcone konkretnym członkom drużyny. Choć nie są one powiązane z osią fabuły, pozwalają poznać przeszłość kompanów, a także zwiedzić niedostępne w inny sposób lokacje. Ponadto, gracz może zająć się infiltracją ulokowanych na większości planet, należących do wroga kompleksów, brać udział w starciach z gigantycznymi bossami (wymagającymi zarówno potężnego arsenału, jak i zespołu na odpowiednio wysokim poziomie doświadczenia), poszukiwaniem tak zwanych stref zrzutu, dających dostęp do opcji szybkiej podróży i możliwości przegrupowania oddziału oraz dobrania ekwipunku, a także skanowaniem i analizowaniem obcej technologii oraz napotykanej po drodze fauny i flory – to właśnie dzięki temu bohater poznaje informacje na temat struktury i sposobu funkcjonowania konkretnych obiektów, co w efekcie prowadzi do możliwości opracowania zaawansowanych technologii. Istotną rolę w grze odgrywa bowiem crafting – po uprzednim wynalezieniu schematu oraz zebraniu wystarczającej ilości wymaganych surowców można nie tylko wytwarzać nowe przedmioty i elementy uzbrojenia, lecz także udoskonalać już posiadane.

Tryby gry

Oprócz rozbudowanego trybu fabularnego, w Mass Effect: Andromeda pojawia się stworzony z myślą o czteroosobowej kooperacji tryb multiplayer. Zabawa w tym wariancie rozgrywki koncentruje się na odpieraniu ataków kolejnych fal przeciwników, jednak w porównaniu z Mass Effect 3, nowe możliwości daje wykorzystanie plecaka odrzutowego – dzięki niemu mapy zyskały swoistą „wielopoziomowość”, a sama rozgrywka ma teraz bardziej wertykalny charakter. Bez wpływu na dynamikę starć nie pozostaje również udoskonalona sztuczna inteligencja oponentów, którzy dobierają taktykę adekwatną do sytuacji panującej na polu bitwy, a także przebudowany system używania umiejętności, z których każda ma odrębny pasek ładowania po użyciu.

Podobnie jak w poprzedniej odsłonie serii, zaimplementowano tutaj system mikrotransakcji – za realną gotówkę gracze mogą zakupić Punkty Andromedy, które umożliwiają zakup skrzynek z losowym zaopatrzeniem, uzbrojeniem lub nowymi postaciami. Warto nadmienić, że oprócz zdobywanych podczas zabawy punktów doświadczenia, odnoszącym sukcesy graczom przyznawane są specjalne punkty prestiżu, otrzymywane w zamian za konkretny styl rozgrywki. Po akumulacji odpowiedniej ich liczby otrzymujemy konkretne premie, w postaci na przykład zwiększonego limitu zdrowia.

Kwestie techniczne

Mass Effect: Andromeda działa w oparciu o opracowaną przez studio DICE technologię Frostbite. Dzięki temu oprawa graficzna tej produkcji prezentuje wysoki poziom wykonania – zarówno otoczenie, jak i modele postaci są bogate w detale, a całości dopełniają zaawansowane efekty specjalne i cząsteczkowe. Zabawie towarzyszy skomponowana przez Johna Paesano muzyka – od ambientowych utworów podczas spokojnej eksploracji, po dynamiczne, elektroniczne brzmienia w trakcie starć.

Zobacz pełny opis gry

Tryb gry: single / multiplayer   Tryb multiplayer:   Internet    

Ocena gry 8.195 / 10 na podstawie 439 ocen czytelników.
Oczekiwania czytelników przed premierą gry: 9.3 / 10 na podstawie 4767 głosów czytelników.

Cena gry w dniu premiery: 189,90 PLN

Klasyfikacja PEGI Mass Effect: Andromeda

Wymagania wiekowe. Rating wiekowy nie uwzględnia poziomu trudności ani umiejętności niezbędnych do korzystania z danej gry. W grze jest używany wulgarny język. W grze pojawiają się nagość i/lub zachowania seksualne lub nawiązania do zachowań o charakterze seksualnym. Gra zawiera elementy przemocy.

Wymagania sprzętowe Mass Effect: Andromeda

Rekomendowane: Intel Core i7-4790 4.4 GHz/AMD FX-8350 4.0 GHz, 16 GB RAM, karta grafiki 3 GB GeForce GTX 1060/4 GB RX 480 lub lepsza, 55 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit
Minimalne: Intel Core i5 3570 3.4 GHz/AMD FX-6350 3.9 GHz, 8 GB RAM, karta grafiki 2 GB GeForce 660/Radeon 7850 lub lepsza, 55 GB HDD, Windows 7/8.1/10

Do tej gry rekomendujemy

ASUS ROG G752VS

Procesor: Procesor Intel® Core™ i7 6820HK | Procesor Intel® Core™ i7 6700HQ
Pamięć: GB DDR4 2400MHz SDRAM, do 64 GB SDRAM
Grafika: NVIDIA GeForce GTX 1070 z GDDR5, 8GB VRAM
Wyświetlacz: 17.3"" (16:9) z podświetleniem LED UHD (3840x2160) 100% Adobe, przeciwodblaskowa z G-Sync | 17.3"" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 120Hz 72% NTSC, przeciwodblaskowa z G-Sync | 17.3"" (16:9) z podświetleniem LED FHD (1920x1080) 45% NTSC, przeciwodblaskowa z G-Sync
Magazyn danych: SSD - 256GB/512GB PCIE Gen3X4 SSD (RAID0)

Sprawdź ceny w:

* Uwaga! specyfikacja może się różnić w zależności od modelu i sprzedawcy.

Poza galaktykę - co wiadomo o Mass Effect: Andromeda?

Poza galaktykę - co wiadomo o Mass Effect: Andromeda? [6:56]

Przyszłość w odległej galaktyce. N7 Day dostarczył nam garści nowych informacji na temat najnowszej gry Bioware - Mass Effect: Andromeda. Wzbudziły one nadzieje, ale i obawy. Co wiem o nowej grze w uniwersum Mass Effect? Czy będzie to RPG godny czasów po Wiedźminie 3?

1:48
zwiastun na premierę (PL)

PC | PS4 | XONE

1:4830 grudnia 1899

4:11
rozwój postaci i towarzysze (PL)

PC | PS4 | XONE

4:1130 grudnia 1899

1:08
zwiastun na premierę - Sara Ryder

PC | PS4 | XONE

1:0830 grudnia 1899

Graliśmy w Mass Effecta: Andromedę – nie tylko dla fanów Inkwizycji

Przed premierą 23 lutego 2017, 15:00

A propos opcji dialogowych – to największe „ale”, jakie mam do Andromedy. BioWare idzie tropem Mass Effecta 3 i ponownie ogranicza nasz wybór do dwóch różnych wypowiedzi w prawie każdej sytuacji (od święta są cztery). Fani odgrywania ról się tu raczej nie odnajdą, zwłaszcza że nadal musimy trochę zgadywać, co powie Ryder – skrót składający się z kilku słów i ikona tonu to za mało. Twórcy bronią się, że za to zachowanie bohatera opisują teraz cztery tony (wzorce osobowości) zamiast sztucznego podziału na idealistę i renegata... ale w praktyce wygląda to tak, jakbyśmy dostali paragona, który może być tylko troszkę mniej lub bardziej wyrozumiały. Mam nadzieję, że w pełnej wersji gry trafią się sytuacje z mocniej zróżnicowanymi kwestiami dialogowymi.

Zagraj w najlepsze gry!

Komentarze Czytelników (1357)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
25.03.2017 13:59
11
odpowiedz
13 odpowiedzi
A.l.e.X
99
Alekde
4.5

Skończyłem Mass gniota bo tak można w sumie nazwać tę grę, przejście całości zajęło mi 98 godzin co jest wynikiem w sumie niezłym jak na grę komputerową (jest duża), questów jest ok. 200 ze wszystkim mniejszymi i większymi. Tekstów mówionych jest bardzo dużo zapewne z 30 godzin z tego czasu to pogadanki i „d…. maryniej” bo większość z tekstów jest bardzo mizernie przygotowana i napisana. Gra ma momenty ciekawe ale przeważnie jest rozciągnięta do granic możliwości nudą. Większość z tego co gra ma w sobie to zapychacze i zrobione są w sposób strasznie toporny. Misje w większości składają się na przynieś, zanieś, zajedź w dane miejsce, zrób skan, pogadanka, wróć. Misji gdzie szukamy czegoś ciekawego jest bardzo niewiele. Sama postacie są jak wyciosane z drewna poza Nakomor Drack większość ma teksty szkoły podstawowej. Oczywiście zdarzają się fajne momenty i fajne misje, ale to jest kropla w morzu. Np. kiedy szukamy wyrzuconą do slamsów osobę (niesłusznie) i odnajdujemy ją w domu kanibali (gdzie leży stos zwłok -> fajna misja) i znajdujemy ją żywą w klatce, to Cora mówi : o boże oni ich zjedli, a Drack odpowiada : mam nadzieję że najpierw ich zabili, Cora : @$@, a Drack : no co, no co ? Sucharowy dowcip ale nawet się pośmiałem. Podobnych tekstów w całej grze Drack ma kilka. Chodziłem z każdą postacią, zrobiłem wszystkie misje lojalnościowe i tylko Drack ma jakiś poziom. Jest kilka misji które są napisane jakby przez inne osoby bo ich poziom jest dużo wyższy (czemu nie wszystkie zostały tak przygotowane, no czemu ?). Fabuła i intryga nie jest zła, ale to jakieś 5 godzin, tak samo jak odsłuchanie dzienników ojca.
Jeśli chodzi o strzelanie, to jest bardzo dobrze przygotowane, ale co z tego jeśli rodzajów przeciwników mamy z 20 na krzyż i to międzygatunkowo. Większość z tego co ustrzelimy to „klony w ilości hurtowej”. Pod koniec większość gromad rozjeżdżałem łazikiem, bo mi się już nie chciało. Same przygotowanie planet pod zdatność to w sumie w koło to samo, kończąc przygotowanie monolitów.
Graficznie gra urywa głowę to fakt HDR 4K wszystkie detale i detaliki, można chodzić z opuszczoną szczęką (to w grze wyszło najlepiej). Animacje są tragiczne czasem same powodowały śmiech, bo reakcje postaci na nasze wypowiedzi czasem nie po ich myśli tworzą komizm animacyjny. Z czasem nie zwraca się na to uwagi, ale czasem człowiek po prostu się zaśmieje.
Planety każda inna, każda niesamowicie dopracowana, każda ze śmieciowym contentem.
Całą grę można było wypełnić treściami o zupełnie innym poziomie, wprowadzić ciekawe questy, stworzyć fajne postacie, ale niestety tutaj poświęcono czas na ilość śmieciowej zawartości, a ta jest ogromna. Człowiek z czasem się zastanawiał ile wysiłku trzeba aby zrobić w grze tyle mmo’wych questów które niby nam przybliżają obraz całości ale są oderwane od klimatu.
Na ok. 200 questów z 10 może z 15 to te właściwe które powinny się w tej grze znaleźć, niestety poza nimi wołanie o pomstę do nieba.
Sterowanie naszymi postaciami też nie jest takie tragiczne wybieramy im cel i często się słuchają i nawet chowają za zasłonami. Jazda łazikiem Nomadem też jest całkiem fajna, aczkolwiek jak spada z 100m, lub jedzie w pionie do góry na doplaczu jest także śmieszne. Na koniec większość mapy zamiast szukać drogi robiłem sobie skróty przez góry i pagórki, bo łazik przejedzie po wszystkim.
Szkoda że tak wyszło, bo gra jest olbrzymia, ma świetny crafting nawet do poziomu game + (ciekawe tylko kto będzie chciał grać w tą nudę po raz drugi ?? ) + 80 poziomów do zdobycia postacią.
Jako rpg jest to jedna z najnudniejszych gier w jakie grałem, gdzie wszystko jest powtarzalne do bólu, bardziej niż w Mafii 3, gdzie wystarczyło min. wysiłku aby zrobić z tej gry coś większego. Mamy Inkwizycje w kosmosie która jest gorsza na każdej płaszczyźnie. Nie wiem jak BioWare mógł zrobić gorszą grę i gorsze postacie ? To jest praktycznie niewykonalne.
Najlepsza grafika, najbardziej nuda gra w jaką grałem, najbardziej rozdmuchana pozycja, najbardziej napompowana niczym. Śmieciowa zawartość 95%.

Ocena za grafikę 10/10

Ocena całościowa gry pomijając oprawę A/V 4.5/10 – nie polecam !

24.03.2017 15:44
-3
odpowiedz
3 odpowiedzi
Pols
18
Legionista
8.5

ME Andromeda to przykład jak czarny PR ma zniszczyć grę i zniechęcić do jej zakupu. Będąc ultra fanem ME, nawet ocena 1/10 by mnie nie zniechęciła do przekonania się na własnej skórze, jak jest naprawdę, a jest:

-animacje, totalnie rozdmuchany problem, w zasadzie nie zauważalny. Połowy gifów z memami (bieganie po schodach czy dziwne kroki) w ogóle mi się nie przytrafiły. Te, które są stanowią ułamek całej rozegranej prze zemnie gry i po wczuciu w klimat i fabułę kompletnie nie zauważone.

-problemy techniczne (PC), i5-4690k, GTX 970, 8 GB. Ustawienia ultra w 1080. Średnia ilośc fps 50. Momenty spokojniejsze 60+, walka wybuchy etc 45-50. Przerywniki filmowe spadki do 30. Ogólnie gra się bardzo przyjemnie, problemy są w cutscenkach, ale tylko na kilka-kilkadziesiat sekund

-śmieciowe misje poboczne, ciężko powiedzieć, jak dla mnie to w każdej ostatniej grze to mamy. Mad Max, Tomb Rider, Horizon itd wszystkie gry to mają. Misje typu zabij przynieś pozamiataj - nie spotkałem się. Nie ma co porównywać do W3, ale trzyma poziom większości gier zagranicznych .

-fabuła - narazie ok, bardzo przypomina ME 1, w zasadzie to kopia, co jak dla mnie jest na plus.

-dialogi - niczym się nie różnią od poprzednich części. Trzymają poziom

-walka - bardzo zubożała, może jest i jest bardziej dynamiczna, ale kompletnie chaotyczna. Chowanie się za osłona wg mnie do poprawy, brak możliwości przejęcia kompana i zarządzanie jego umiejętnościami uważam, że największą wadę póki co.

-Dragon Age Inkwizycja? Tak.

Ogólnie po kilkunastu godzinach oceniam ME:A na solidny tytuł, gratka dla miłośników eksploracji. Jak każda gra ma swoje wady, ale cały ten PR jaka to tragedia wyszła jest kompletnym nie porozumieniem. Ocenę na GOL-u uważam, póki co za trafną. Dzieciaka z gram pl pozdrawiam serdecznie :)

post wyedytowany przez Pols 2017-03-24 15:50:56
25.03.2017 11:26
-3
odpowiedz
4 odpowiedzi
kęsik
65
Legend

13h za mną, mam już wszystkich kompanów. Mogę powiedzieć, że recenzje jakie ta gra zebrała są przesadzone. Wyglądają one jak przyznawanie się do błędów za Inkwizycję a nie rzetelna ocena Andromedy. To co w tych recenzjach jest najbardziej krytykowane to rzeczy, które w DAI były słabe ale tutaj są one zrealizowane dużo lepiej. Krytykowane są np. dialogi a według mnie wcale nie są gorsze niż w oryginalnej trylogii. Już kilka razy zdarzyło mi się zaśmiać pod nosem. Są całkiem dobrze napisane. Jakieś kosmiczne zarzuty, że 90% gry to śmieciowy content to są chyba jakieś jaja. Jak na razie na te 13h grania, śmieciowych zadań jest może 10%. A i te zadania są lepiej zrobione niż w Inkwizycji. Pełnoprawne zdania poboczne są jak najbardziej spoko. Nie jest to może Wiedżmin 3 ale nie odbiegają od side questów w takim ME1. Jak już jesteśmy przy ME1, to gra wali klimatem pierwszego Mass Effecta. Sam początek gry jest w zasadzie identyczny. Najpierw prolog na planecie a potem Nexus (jak w ME1, najpierw Eden Prime a potem Cytadela). Odkyrwanie nowej galaktyki jest bardzo satysfakcjonującym zadaniem. A jako, że nie jesteśmy żadnym wojskiem tylko odkrywcami to i klimat przez to jest trochę lżejszy i według mnie wyszło to grze na dobre. Gameplay jest całkiem spoko. Obawiałem się trochę tej dynamicznej walki bo w trylogie zawsze przechodziłem żołnierzem czyli od osłony do osłony ale tutaj też można tak grać, a trochę dodatkowej mobilności daje większe możliwości w walce. Nie podoba mi się Nomad, strasznie słabo się go prowadzi. A żeby w ogóle gdzieś łaskawie podjechał pod górę to jest osiągnięcie. Cały czas łapię się na tym, że mówię do siebie że Mako by spokojnie gdzieś wjechało a Nomad ni cholery nie che. Muzyka jest tak sobie niestety. Już w trójce była trochę słabsza a tutaj jest jeszcze gorzej niestety. Parę bugów się znajdzie, skrypt gdzieś zawiedzie, animacja się rypnie ale ogólnie techniczne gra jest wykonana dobrze.
Ogólnie gra jest naprawdę bardzo dobra, dużo lepsza niż Inkwizycja, Skyrim czy Fallout 4. Bawię się naprawdę świetnie.

07.04.2017 21:07
7
odpowiedz
4 odpowiedzi
BlaskOgnia
2
Chorąży

Buahahaha! Padłem :)

spoiler start

Druga planeta (ta z dżunglą). Spotykamy postacie z drugiej arki. Dostajemy zadanie. Trzeba zebrać części ich sprzętu. Zadanie można opisać mniej więcej tak:
ważna dla nas technologia rozpieprzyła się i spadła w różnych rejonach tego terenu,
trzeba nam pomóc je znaleźć, bo nie wiemy gdzie są, ale zaznaczymy Ci na mapie dokładne współrzędne ich lokalizacji.

spoiler stop

Nosz ja prdl... co za skończony niedowład umysłowy pisał scenariusz do zadań? Przecież to jest kompletny imbecylizm. Zbadaj x minerałów, nie wiemy gdzie są pewnie, gdzięś na planetach, ale na wszelki wypadek zaznaczymy Ci dokładne lokalizacje, bo zbyt kur**** trudne jest wysłanie dronów badawczych. To samo z roślinami i innym badziewiem.

08.04.2017 21:48
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
domzz
50
Centurion

Czemu nikt wcześniej nie wspomniał, że w MEA
(pomijając obcych):

- 90%ludzi to Arabowie i Azjaci

- 7% ludzi to afro (amerykanie?)

- 3% (lub mniej) to biali

Ta gra jest rasistowska do kwadratu :(

14.04.2017 19:42
-1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cubi__
42
Centurion

kubaro Dzięki za informację, bo przyznam szczerze, trochę się zaniepokoiłem. Pierwszy raz gram w cokolwiek co wykorzystuje więcej niż 4GB Ramu, cały czas mam wykorzystywane ok.7,6-7,8 GB ramu i te ...skoki, szczególnie na początku, no dają mi do myślenia. Swoją drogą kupiłem kompa parę lat temu pod Wieśka, a do downgrade z grafiką jaką zrobili, nie mogę się do niego zabrać. Jeszcze raz dzięki za informację :]

15.04.2017 08:11
-1
odpowiedz
futureman16
11
Generał
8.5

Pogralem po przejściu fabuły z półtorej godziny i odinstalowalem bo mnie znudziło ja nie z tych co maxuje. Ale tak jak pisałem mi sie podobało bugow wiekszych nie miałem plynnosci i grafika bardzo dobrze grałem na wysokich. Jedynie mam zastrzezenia do długości fabuły grajac spokojnie zajęło mi przejscie jej 12 godzin. No i jeśli chodzi o poziom trudności jest on bardzo niski chociaż to nie zręcznościowa gra a RPG więc na punktację moją nie wpływa. Dobrze się bawiłem tylko glowny wątek mógłby być dłuższy albo poboczne zadania zbliżone do głównego wątku było by lepiej. Ostatecznie zgadzam sie z oceną na gol.

15.04.2017 19:33
-1
odpowiedz
velociraper
1
Legionista
4.0

fabuła w tej grze nie istnieje

16.04.2017 17:58
-3
odpowiedz
2 odpowiedzi
TraXsoN
44
Pretorianin

Gra to kupa , pirtylion zadań typu przeskanuj,znajdź bądź oczyść i tak w koło macieju jedynie zadania fabularne są ciekawe , wspominałem o optymalizacji? Ta gra nie wygląda lepiej od wiedźmina 3 a nie potrafi utrzymać stabilnych klatek co odwrócę kamerą to spadek o 10-20. No cóz przejść ją trzeba ale nie wrócę do niej za chiny

16.04.2017 21:22
odpowiedz
TraXsoN
44
Pretorianin

No dobra, źle graficznie nie ma, ale nie uwzględnia to tych skoków fps'ów które potrafią z 70 spaść do 30

17.04.2017 04:29
odpowiedz
3 odpowiedzi
tihomax
35
Centurion

Ja się poddałem. Poczekam aż będą te obiecane dodatki i poprawki to sobie zagram.
Z tego co się orientuje to byłem gdzieś w połowie.Poczekam na DLC i poprawki i zagram tak jak się powinno.

17.04.2017 13:20
1
odpowiedz
T20
40
Pretorianin
6.0

Gra jest zwyczajnie średnia.
Liczyłam na coś więcej od BW, ale po Inkwizycji nie wierzyłam że mogą zrobić coś jeszcze gorszego.
Co tu mogę napisać...ogólnie nie podoba mi się trzon rozgrywki jakim jest eksploracja planet.

spoiler start

Powinni zostawić Aleca przy życiu i jemu zlecić osiedlanie planet, a córka/syn z kolei by się udali w pogoni za tajemnicami Archonta i porzuconych, no ale łatwiej przecież zrobić kilka map i nawalić wszędzie mase NPC, którzy potrzebują pomocy...

spoiler stop


Fabuła w zasadzie jest dobra i wątek główny przechodzi się lekko i przyjemnie, co daje wspomnienie poprzednich części, no ale został on rozciągnięty przez nudne do porzygu osiedlanie planet.
Z początku na Eos czuje się zew przygody, ale wraz z wykonywaniem kolejnych misji, lądowaniem na kolejnych planetach przyjemność gdzieś znika i zaczyna się monotonia. Często łapałam się na tym że nawet nie wiem jaką misję wykonuje i od kogo. Byle by odhaczyć znacznik na mapie i osiągnąć to 100% zdatności, co i tak za wiele nie daje, bo

spoiler start

pod koniec za wbicie setki w każdym miejscu wracamy na Habitat 7 i otrzymujemy okrzyki zadowolenia z każdej z kolonii i planetę o nazwie Ryder I. No super, dzięki za wsparcie.

spoiler stop


Bardzo się zawiodłam na załodze Tempesta, która jest nudna jak flaki z olejem. Czasami są jakieś przebłyski i zabawne momenty, ale można je zliczyć na palcach jednej ręki. Jedynymi towarzyszami, którzy przypadli mi do gustu są Drake i Peebe. Nawet już nie skomentuje mojej opcji romansowej

spoiler start

Vetry, która nie ma sceny łóżkowej, tylko zaciemnienie ekranu jak w przypadku Tali. Tyle lat czekania i BW wciąż nie chce pokazać turian bez zbroi. Masakra.

spoiler stop


Bardzo się zawiodłam na tej grze i uważam że powinni to wszystko zrobić inaczej. Ta gra miała wyglądać inaczej.
Brak paragona i renegata miał przynieść dużo korzyści, ale co z tego skoro i tak do wyboru są przeważnie dwie opcje dialogowe nie określające charakteru naszego głównego bohatera.
Mogłabym tu pisać i pisać, ale to nie jest gra, która zasługuje na oceny 9/10. Ja daje z czystym sumieniem 6/10.
Nie jest to kompletna strata czasu, bo można się przy Andromedzie zasiedzieć, ale zawartość nie jest taka jaka powinna być.

17.04.2017 16:00
1
odpowiedz
ggwa2
2
Centurion

- Potwornie źle zrobiony dubbing(oryginalny angielski), żadnych emocji, neutralność głosu niezależnie od sytuacji. Dialogi przez to kompletnie tracą swój urok. Twarze postaci są obrzydliwe, ich włosy i skóra wygląda jak ulepiona z plasteliny. Twarze według mnie wciąż słabo wyrażają podstawowe emocje takie jak: zaskoczenie, strach.
- Wszechświat jest niebywale ciekawym miejscem jak i tematem do rozmów: supermasywne czarne dziury, blazary, gwiazdy neutronowe, kwazary, rozbłyski gamma, dżety, supernowe, gwiazdy hipergiganty - ja pie*dole jest TYLE materiału naukowego którym można było zaciekawić gracza, zawrócić mu głowie... ale ŻADEN nie został wykorzystany. Jak można zrobić grę odbywającą się w przestrzeni kosmicznej, która polega na eksploracji, i nie wpleść niczego ciekawego z tematyki astronomii.
- Optymalizacja gry karygodna. Na sprzęcie 4690K @ 4.5Ghz i RX470 w detalach Średnich zdarzają się ścinki - a uwierzcie mi nie jestem zielony w tych sprawach i wiem jak zadbać o komputer żeby nie obciążać go niepotrzebnymi procesami działającymi w tle, jak i nie zapychać pamięci.
- System walki nudny że idzie się zabić. Umiejętności nieciekawe a interfejs gdzie wybieramy te umiejętności jest nieczytelny i nieintuicyjny.

Podsumowując to mocne 4/10
Nie warto tracić na to pieniędzy.

post wyedytowany przez ggwa2 2017-04-17 16:04:38
17.04.2017 19:33
odpowiedz
kometax
10
Legionista
7.0

Po przegraniu kilkudziesięciu godzin mogę stwierdzić, że Mass Effect Andromeda nie jest tak zły jak niektórzy twierdzą. Owszem nie jest idealny, ale nie żałuję spędzonego przy nim czasu.

Plusy;
- zróżnicowane i w większości bardzo ładne lokacje
- dużo questów pobocznych
- Nomad <3
- ciekawy system craftingu
- przyzwoity wątek główny (choć mogli go bardziej dopracować)

Minusy;
- Ryder jest trochę pierdołowaty/a jako przywódca, ale może taki był zamiar twórców.
- W przeciwieństwie do trylogii bardzo mało zapadających w pamięć postaci.
- powtarzalne questy poboczne
- nawet po patchu 1.05 jest trochę bugów
- system eksploracji planet. Powinni zachować ten z ME3.

Miejmy nadzieję, że w następnej części (o ile będzie) Bioware postara się lepiej. Jak na razie MEA zasługuje na solidne 7.0, gdy zlikwidują wszystkie bugi ocenę będzie można podnieść do 8.0

17.04.2017 21:26
1
odpowiedz
Krieg
21
Chorąży
3.0

Tragedia. Gra praktycznie pod kazdym wzgledem jest zwyczajnie przecietna i znacznie gorsza od trylogii ME. Nieciekawa fabula, nieciekawe dialogi, nieciekawe postaci, nieciekawe zadania, nieciekawy system eksploracji galaktyki, nieciekawy gameplay...tragedia. Ani to dobra gra akcji z uwagi na nudny do bolu system walki, ani to dobry rpeg...wlasciwie ciezko mi znalezc w tej grze jeden jasny punkt. Cala gre zbudowali na mechanice exploracji galaktyki, ale juz sam system to jaka kpina i jest nudny jak flaki z olejem. Inkwizycja przy Andromiedzie to gra wybitna, a dobrze wiemy jak to bylo z Inkwizycja...

17.04.2017 21:59
odpowiedz
2 odpowiedzi
Cubi__
42
Centurion

ste100 zrobię tak jak mi doradzisz i przeniosę grę z HDD na SSD i ciekawe czy mnie też znikną te mikro przycięcia. Dalej mam grę z przed patcha i mam "głupie" pytanie. Jak zrobić, żeby moja postać nie nosiła cały czas kasku ??

18.04.2017 10:03
odpowiedz
Lord .
28
Konsul

Tutaj taka moja szalona teoria tym skąd mogli przybyć kettowie.

W monecie dotarcia arki do Galaktyki Andromedy mija 600 lat dla naszych bohaterów jednak na ziemi minęło 2,5 miliona lat! Oznacza, to że jedynym słusznym i kanonicznym zakończeniem Trylogii ME jest to najgorsze, w którym żniwiarze unicestwiają wszystkie inteligentne formy życia.
Tutaj można się zastanawiać czy Kettowie mogą być jakąś nową rasą, która powstała w Galaktyce Drogi mlecznej przez te 2,5 miloiona lat?
Przez ten czas byli by wstanie wytworzyć technologię, która zabierze ich do Andromedy przed Arką ostatnich ludzi.

post wyedytowany przez Lord . 2017-04-18 10:12:09
18.04.2017 16:45
odpowiedz
7 odpowiedzi
wwad
38
Pretorianin
7.5

Co najważniejsze nie oglądałem filmików i grafik krytykujących tą grę więc nie odczuwam dyskomfortu i negatywnych skojarzeń. Opisuję co było tylko i wyłącznie podczas mojej rozgrywki.
Plusy :
+ Wprowadzenie i klimat początku gry oceniam bardzo pozytywnie czuje się takie zagubienie sytuacją co jest podstawą mass effecta ( około 10h spokojnej gry )
+ Sceny potrafią zaskakiwać co jest fajne nie są to oklepane nudne lokacje w których nic się nie dzieje
+ Fabuła jest całkiem dobra ja gram średnim tempem by wiele nie przegapić a jednocześnie by szło to do przodu i się nie nudziło
+ Grafika robi wrażenie przyjemnie się na to patrzy trzyma klimat serii
+ Po zrobieniu sobie własnych postaci wyglądają całkiem spoko te domyślne to było okropieństwo nie dał bym rady takimi grać
+ Potrafi momentami zachwycić imponującym klimatem lokacji. Niektóre są na pewno innowacyjne i w innych grach nie spotykane
+ Fajnie zrobiony rozwój bazy i system badań
+ Optymalizacji chyba nie mogę nic zarzucić Ultra i śmiga fajnie około 70 FPS

Minusy :
- Początkowo gra wydaje się dość toporna nie można swobodnie explorować światów bo wszędzie skażenie czy zimno wymuszające pośpiech a jakby tego było mało trafiałem moje pierwsze bronie strzelające po 3 strzały a takich nie lubię nawet sniperkę taką trafiłem :) w późniejszej fazie gry te problemy znikają
- Jak można było kroganinowi dać tak beznadziejny szczeniacki głosik ( piszę o tym z Nexusa ) dramat to jest i to nie jedyny przypadek tandetnego głosu jaki napotkałem
- Te układanki z glifów to masakra nawet z poradników nie chce mi się tego przeklepywać a co dopiero układać samemu
- Z czasem robi się trochę powtarzalnie co troszkę nudzi ale nie ma tragedii
- Odnosi się wrażenie że wszystkie obce rasy i napotkani ludzie mnie dobrze znają mimo że nigdy wcześniej nie miały kontaktu z graczem czy ludźmi to takie słabawe jest
- Brak możliwości zmiany itemów drużynie szkoda takiej fajnej opcji to duży - się należy
- Nie przepadam za jednorazowymi wzmocnieniami w grach i uważam rodzaje amunicji w takiej formie za słabe rozwiązanie w porównaniu do poprzednich części

Podsumowując gra jest dobra ale można ją było zrobić lepiej. Ode mnie 7.5/10

post wyedytowany przez wwad 2017-04-18 16:56:58
18.04.2017 18:47
-3
odpowiedz
4 odpowiedzi
Wielki Gracz od 2000 roku
96
Konsul
10

To była piękna podróż. Pełna niesamowitych momentów (zarówno zabawnych jak i powodujących smutek i łzy), odkrywania, pięknych planet, satysfakcjonujących walk i cudownej muzyki. Do tego największy plus w grach od BioWare czyli towarzysze, gdzie tutaj przeszli sami siebie. W żadnej wcześniej grze od nich nie zżyłem się tak bardzo z CAŁĄ załogą, szczególnie naprzód wyrywają się... no właśnie tu nikogo takiego nie ma, tak wszyscy dobrze są napisani. Pamiętam jak we wcześniejszych grach z serii faworyzowałem głównie Garrusa

spoiler start

tu widzimy po raz pierwszy jego ojca

spoiler stop

, Liarę, Thane'a i Talii. A tutaj? Vetra, Jaal, Drack, Liam, Cora, Peebee, do tego Lexi, Suvi, Gill i Kallo. Do tego oprócz wcześniejszego spojlera, także fajne nawiązania do poprzednich części jak:

spoiler start

Alerty z Ziemii i ojczyzny Turian z ataku Żniwiarzy (aż mi łzy do oczu naleciały jak tego słuchałem), notatki Liary, wspomnienia o mojej Shepard, jeden z klanów na Eleedan to klan Urdnotów.

spoiler stop


Do tego sama końcówka zapowiada mniej więcej co będzie się działo dalej

spoiler start

dalsza walka z kettemi, arka Quarian, która mówi by się do niej nie zbliżać

spoiler stop

.
Zdecydowanie kolejna gra po Wiedźminie, po której będę miał "kaca" i problem ze znalezieniem sobie czegoś równie dobrego i wciągającego.

18.04.2017 18:49
odpowiedz
Krieg
21
Chorąży

Na kiego grzyba oni brna dalej w sandboxowosc skoro ewidentnie tego nie potrafia ogarnac. Jesli ta sama ekipa robi w ten sposob nowego KOTORa to niech szczezna w ciemnosciach.

18.04.2017 23:09
odpowiedz
2 odpowiedzi
[Gammorin]
9
Legionista

Witam mam dość nietypowe pytanie. Unikałem wszystkich newsów odnośnie Mass Effect Andromedy ponieważ to moja ulubiona seria i nie chciałem sobie popsuć zabawy z odkrywania świata. Otóż chciałbym się dowiedzieć czy do gry można zaimportować nasz save z poprzednich części czy BioWare ominęło to?
Sam z grą jeszcze postanowiłem się wstrzymać, bo słyszałem, że na razie jest jeszcze sporo bugów...

19.04.2017 11:28
odpowiedz
1 odpowiedź
MP-ror
108
Generał

Powiem szczerze, że po niemal 30 godzinach z tą grą nie mogę zrozumieć tego morza hejtu, które na nią wylano.
Z oceną i wnioskami końcowymi się wstrzymuję do czasu, aż ją skończę ale na ten moment dałbym co najmniej 8.

Bardzo przyjemna i rozbudowana rozgrywka.

post wyedytowany przez MP-ror 2017-04-19 11:29:28
19.04.2017 19:24
-2
odpowiedz
8 odpowiedzi
Enigma1990
4
Centurion
8.0

Pierwszy kontakt z Andromedą był bardzo dobry i wprowadził mnie w klimat jaki oczekiwałem..Podróż do innej Galaktyki, to będzie piękna i epicka przygoda, tak myślałem..

Jestem też wielkim fanem Trylogii i tego Uniwersum .

Dobre żale i ogólnie wady wymienił forumowicz A.L.E.X w swojej recenzji w wątku PC i w większości się z tym zgadzam.

Zacznę od mięska czyli fabuły..

Na chłodno.. nie porwała mnie.. Rozumiem, że to jakiś '' Nowy początek '' przygody i pewnie to wszystko się jeszcze rozkręci, problem w tym, że ja nie mam ochoty czekać na kolejną część. Oprócz dwóch największych zagadek

spoiler start

Porzuceni, Dobroczyńca i Ketty.

spoiler stop

nic innego mnie nie zainteresowało na tyle abym chciał kontynuować fabułę. ME1 przetarł ścieżkę fenomenalnie i sprawił, że z utęsknieniem czekało się na następną część a tu.. hmm, świetny pomysł na tą całą Inicjatywę, naprawdę świetny klimat, ale z wykonaniem gorzej.. i ta walka końcowa..to jakiś żart? Podczas misji pobocznych zdarzały się bardziej emocjonujące i epickie momenty..

Postacie i dialogi.. Jak tu to wszystko słabo wyszło..

Co z tego, że jest masa dialogów skoro 70% z tego to wieeeelki zieeew i kg mułu..przy niektórych dialogach nawet przewijałem bo już nie chciało mi się tego słuchać ( oczywiście mam na myśli postaci poboczne, choć np taki LIAM z załogi irytował mnie na tyle, że w ogóle z nim nie rozmawiałem) Załoga? Drack, Jaal i Peebe to jedyne ciekawe postaci ( dla mnie ) za które oddałbym życie ( oczywiście w grze ) reszta jest tak słaba, nieciekawa i nudna, że w ogóle się do nich nie przywiązałem i byli mi obojętni.Zdecydowanie Drack to postać która jest najbardziej wyrazista i napisana na poziomie postaci z Trylogii. Alec Ryder, świetna charyzma i wzór Sheparda ( w końcu N7 ) szkoda, że to nie on jest głównym protagonistą.. Ogólnie brakowało w tych dialogach emocji i za dużo było luźnego podejścia i gimnazjalnego humoru..

Misje..

Nastawiałem się na kilka cienkich zadań typu zeskanuj kwiat, przynieś kwiat, podlej go..i o ile Wiedźmin 3 jest wspaniałym przykładem tego jak powinno robić się questy poboczne, to Andromeda pokazuje jak tego robić się nie powinno..Dramat, po prostu dramat. Irytujące, wręcz czasami ( przy dłuższej sesji z grą ) dobijające zadania typu ,, Idź z nim porozmawiaj, wróć do mnie, sprawdź jeszcze to na innej planecie ( irytacja wzrasta podczas długich loadingów ) i potem zeskanuj jeszcze to, to może zaliczysz tego questa. Michał Mańka - Recenzja GOLA , ,, W większości unikatowe zadania poboczne '' chyba sobie żartujesz.. I te wypowiedzi twórców przed premierą, że inspirowali się Wiedźminem 3, taa..gdzie? Większość zadań pobocznych to słabe MMO za których ukończenie czasem nawet dobrego słowa nie usłyszymy.. Pomijam misje lojalnościowe i główne bo te nawet trzymają poziom, do reszty dziennika ( misje dodatkowe ) nawet nie warto zaglądać, sztuczne zapychacze czasu i tak słabe, że głowa boli..Fakt, zdarzają się ciekawsze misje poboczne jak np te na nexusie czy Kadarze nawiązujące do Trylogii, ale to jest kropla w morzu.

Eksploracja.. Piękne i różnorodne planety, ale nie zachęcają do zajrzenia w każdy kąt, po prostu po zapoznaniu się z trzecią planetą już wiesz, że w tej grze nic więcej Cię nie zaskoczy oprócz respawnujących się wrogów w bazach, desantach, śmieci porzuconych, pojemnikach ze złomem itd..Eksploracja po pewnym czasie staje się przykrym obowiązkiem niż przygodą.

System walki.. Cud, Miód i Orzeszki, po prostu rewelacja.Jedyny element gry który wyszedł jeszcze lepiej niż w Trylogii. Bronie dobrze czuć a połączenie mocy przyciągnięcia z rzutem to niezła frajda. Masa kombinacji ( podobnie jak w Skyrim ) i nie trzeba się ograniczać do jednej klasy. Jedna z największych zalet tej gry.

Muzyka.. Jack Wall zrobił coś cudownego dla Trylogii, skomponował muzyczne arcydzieło które podkreśliło każdą scenę i emocje w grze. Jeden z najlepszych OST jakie miałem przyjemność słuchać. Andromeda? Dużo słabiej, ale słychać tu trochę klimatu Trylogii i jeden czy dwa utwory są mocno inspirowane poprzednimi częściami ME.Reszta to klimatyczne ambientowe kawałki które towarzyszą nam podczas eksploracji. Zapamiętałem i spodobały mi się, choć żaden z nich nie zbliża się nawet do poziomu Trylogii ( może poza głównym motywem, który jest bardzo dobry i nie sposób go nie zapamiętać )

Ogólnie.. Podczas tych 98h ( tyle mi zajęło przejście gry w 97% ) bawiłem się dobrze, ale czułem też duże rozczarowanie i wciąż czekałem na coś co mnie wbije w fotel, niestety nim to się stało gra się skończyła..Zero emocji i luźne podejście z gimnazjalnym humorem.. Nie tego oczekiwałem.. Gra ma niezłe momenty, ale jest ich tak mało, że ogólne wrażenie jest raczej rozczarowujące. Na to czekali fani ME 5 lat? Może gdyby grę robili ludzie odpowiedzialni za Trylogie to mielibyśmy kolejny WIELKI HIT a tak jedna z najlepszych i największych marek została powierzona skruszonej ekipie bez doświadczenia i umiejętności, która w ogóle nie włożyła serca w tą produkcje i to czuć z każdą godziną spędzoną w grze, aby tylko hajs się zgadzał..

BioWare spadło do 2 ligi i będzie musiało się bardzo postarać przy następnej części ME aby odzyskać moje i graczy zaufanie. Spieprzyli tą grę bo zamiast pójść na jakość to poszli na ilość. Szkoda, osobiście nie chce kontynuacji Andromedy, wolę powrót do drogi mlecznej i prequel Trylogii.

Po cichu liczę na jakiś DLC do Andromedy ( może wspomnienie SAM'a które zabierze nas do Drogi mlecznej, Alec? Shepard? Byłoby super i na pewno osłodziło by trochę tą gorycz porażki..

PLUSY :

- System walki!
- Klimat odkrywania czegoś nowego
- SAM
- Bronie i pancerze z drogi mlecznej
- Nomad
- Plecak odrzutowy
- piękny kosmos i różnorodne planety.
- subtelne nawiązania do Trylogii
- Drack jako postać i towarzysz u boku
- Ambientowa muzyka
- Personalizacja bohatera
- Oprawa audio-wizualna

MINUSY :
- Słaba i źle poprowadzona fabuła
- Niewykorzystany potencjał wspomnień SAM'a ( może w przyszłości albo jakieś dlc.. )
- Nudne i irytujące zadania poboczne ( na palcach jednej ręki policzę te dobre )
- W większości Dialogi ( chwała za możliwość pominięcia )
- Mało nowych ras
- Optymalizacja ( PS4 )
- Problemy i niedociągnięcia techniczne.
- Zabrakło emocji , za dużo szkolnego humoru.
- Załoga ( poza kilkoma wyjątkami)
- Głupia AI
- Sprawdzenie e-mail czy rozmowa na statku wiążę się z wypier****niem na orbitę..dlaczego?!
- Animacje i twarze przed patchem 1.5.

spoiler start

Anderson przewraca się w grobie

spoiler stop

post wyedytowany przez Enigma1990 2017-04-19 19:30:40
20.04.2017 09:29
-3
odpowiedz
futureman16
11
Generał

Już Trochę lepsze oceny hejterzy odpuszczaja temat powoli a zostają gracze.

21.04.2017 00:26
odpowiedz
1 odpowiedź
ste100
33
Pretorianin

Jedno Wam powiem. Jaka Andromeda jest, taka jest. Jednym sie podoba bardziej, drugim mniej - ok, każdy ma inny gust i inne wymagania.
Ale wejdźcie sobie na forum BioWare w temacie Andromedy. JEDNO WIELKIE PLUCIE POD ADRESEM WIEDŹMINA. Bo to g... gra, bo jest śmieszna, bo ta gra zepsuła rynek i teraz ludzie oczekują cudów, bo w ogóle jest bezsensowna, nie ma fabuły a postacie to żart.

NO K...

21.04.2017 08:51
odpowiedz
3 odpowiedzi
BŁOND_07
90
Konsul

Blisko 55h na liczniku, przed ostatnią misją fabularną, przede mną jeszcze dość zadań pobocznych. Ocenę gry wystawię po ukończeniu, póki co wypiszę co mi się podobało, a co nie w punktach.
- Walka - najlepiej zrobiony element gry, o wiele lepsza niż w ME3. Bardziej dynamiczna, większa mobilność w poruszaniu się, mapy w końcu nie wyglądają jak kwadratowe plansze (trylogia), sam feeling strzelania - miód. Towarzysze bywają bardzo pomocni (bardziej niż w Trylogii), choć mamy ograniczoną kontrolę nad nimi. Brak aktywnej pauzy trochę przeszkadza, jak i to, że mogą być tylko 3 aktywne umiejętności, choć w przypadku mojej postaci (Szpieg jak zawsze) wystarczyły kamuflaż i spalenie z przeciążeniem jako tech. kombinacja, ale grając takim biotykiem na pewno takie ograniczenie musi przeszkadzać. Ogólinie sama walka w prawie każdym aspekcie na dużym plusie.
- rozwój postaci - kolejna świetnie rozwiązana rzecz. Nie mamy przypisanej klasy, tylko wydając punkty w technologię, biotykę i walkę odblokowujemy 'profile' odpowiadające klasom z Trylogii, które dają nam określone bonusy. To pozwala zrobić DOWOLNĄ kombinację klas, np. szturmowca z szarżą i kamuflażem. Mega pole do zabawy pod tym względem.
- crafting - trzecia rzecz zrobiona bardzo dobrze, choć wprowadzona do gry bardzo chaotycznie, bez solidnego wytłumaczenia 'o co tu chodzi'. Przez to kilka pierwszych godzin gry zbieramy te wszystkie dane badawcze i 'śmieci' nie wiedząc na co nam się przydadzą, ale jak już ogarniemy ten system to robi się coraz lepiej. Mamy możliwość stworzenia dowolnej broni i zmodyfikowania jej na ciekawe sposoby, choć wszystko wymaga danych badawczych i surowców, a to zachęca do eksploracji, ale potem odpowiednio wynagradza gracza. Sam śmigam obecnie w pełnym pakiecie pancerza N7 i Czarną Wdową V przebijającą przez ściany, niedługo wytworzę VI z jeszcze mocniejszą siłą rażenia i wszyscy wrogowie będą padali od heada ;]
- POSTACIE I DIALOGI - od tego powinienem zacząć, choć tutaj mam mieszane uczucia. Dialogi są... średnie, czasem kiepskie i brzmią jakby były wyciągnięte z jakiegoś gimnazjalnego fanficu. Writerzy chcą wprowadzić 'luzacką' atmosferę w poważnych momentach, ale w większości przypadków wypada to sztucznie i tandetnie, a efekt jest odwrotny do zamierzonego. Już wolałem ten patos w dialogach z ME3... Najgorzej jest na początku gry, potem gra zdaje się nieco 'spoważnieć' w tonie i dialogach. \
Co do postaci to hm... nie jest źle, ale gorzej niż w Trylogii. Sama rodzina Ryderów to świetny wątek, bardzo dobrze uzasadniona motywacja Aleca Rydera (ojca protagonisty) aby wstąpić do Inicjatywy, sam wątek Aleca jest jednym z najlepszych w samej grze, gdy poznacie wszystkie fragmenty tej historii to będziecie wiedzieli o czym mówię.
Co do naszego głównego Pathfindera, to nie jest źle, ale widać że jest to postać wyraźnie inna od Sheparda. Często luzacki, traktujący rzeczy z dystansem, czasem nawet za często. Brakuje mu nieco charyzmy, jaką posiadał Shepard, ale ogólnie IMO nie jest źle.
Gorzej z towarzyszami - większość gry zabierałem Dracka i Peebee (te postaci były ciekawe), rzadziej Vetrę. Reszta nie przypadła mi do gustu - po Jaalu spodziewałem się głębszej historii postaci albo bycia większym 'badassem', a w rzeczywistości jest popierdółką płaczącą z byle powodu. Thane z ME2 niby był podobną postacią, ale u Thane'a przejmowaliśmy się jego historią, bo dobrze odzwierciedlała jego charakter. U Jaala nie ma wyraźnej motywacji do tego, czemu jest takim 'płaczkiem'. Liam wkurzał mnie na tyle, że nigdy go nie brałem na misję, podobnie Cora, która wydaje się bez charakteru, i jak na postać 'odpowiadającą' Mirandzie jest po prostu... brzydka, co tu dużo mówić. Co do reszty załogi Tempesta, to wkurza mnie, że połowa z nich jest homo/biseksualna, jakby wysyłanie gejów na misję osiedlania nowej galaktyki miało jakiś sens XD
- FABUŁA - rozwija się dopiero pod koniec, gdzie przez większość gry zbytnio nie porywa. Choć ma swoje motywy ciekawe dla lore Mass Effecta (Meridian, Porzuceni...) to historia sama w sobie nie porywa w połowie tak, jak choćby ME1. Przede mną jeszcze zakończenie, zobaczymy jak ono wypadnie.

22.04.2017 14:52
-4
odpowiedz
3 odpowiedzi
futureman16
11
Generał

Jesteście mocni tyle godzin w grze... I jeszcze podobno nie podoba sie. Kobietę która sie nie podoba tez za żonę bierzecie.

23.04.2017 15:38
odpowiedz
game _hunter
48
Pretorianin
9.0

Gra bardzo dobra, chociaż gorsza od ME2 oraz ME3.

26.04.2017 09:46
odpowiedz
szogo18
2
Legionista

Może ktoś pomoże.Dlaczego w andromedzie mam tylko rozdzielczość 1280 na 720 i czy można ją zmienić inaczej bo w opcjach gry nie moge.

26.04.2017 11:34
odpowiedz
3 odpowiedzi
rezerwowa
0
Junior

Cześć,
Czy ktoś mądrzejszy może mi pomóc.
Sprzęt:
GeForce GTX 960M
Intel Core i7-4720HQ CPU 2,60Hz
RAM 8G

Jak mogę dostosować ustawienia by gra chodziła w miarę płynie i dość dobrze wyglądała.
Pozdrawian

26.04.2017 14:09
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
seiko
8
Legionista
7.0

No niestety do starego MF to mu jeszcze duuuużo brak mam mieszane myśli skończyłem grę i pustka żadnych emocji zostało kilka niewiadomych odnośnie fabuły .......ocena 7

27.04.2017 10:24
odpowiedz
Trygław
23
Centurion

MEA to DAI w kosmosie. Poza uniwersum i zmianami z tego wynikającymi nie ma róznic w tych produkcjach poza wizualizacją rzecz jasna. Produkt dla specyficznej grupy odbiorców.

27.04.2017 20:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
ste100
33
Pretorianin

DAI miało chociaż świetnych kompanów typu Iron Bull, Dorian, Varric, Blackwall czy Solas. Omijałem jedynie 2 kompanów: Serę i Vivienne. A tutaj jest Drack... i na tym koniec. Połowę załogi z chęcią bym oddał Kettom na przerobienie.

27.04.2017 20:48
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
futureman16
11
Generał

I w co tutaj grać andromeda i nier spowodował że pozostałe premiery to za slaba sprawa żeby sie za to brać. Może ci co narzekają coś podsuna coś co jest bardzo dobre ich zdaniem? Myślę ze to będzie poziom mistrzowski:-p

28.04.2017 12:42
-1
odpowiedz
MP-ror
108
Generał
8.0

Bardzo fajna gra ale nieco zepsuta przez nadmiar niektórych rzeczy oraz kilka głupich mechanizmów w grze.

Co mi się podobało
- fabuła ogólnie - wiadomo, że nie jest to pierwsza liga. Ale trzyma się kupy i prowadzi do satysfakcjonującego zakończenia. Może mniej epicka niż nas do tego rpg-i przyzwyczaiły ale mi się przedstawiona historia rozwoju Pathfindera i Inicjatywy podobała.
- drużyna - chyba żadnej ekipy z rpg tak nie polubiłem, jak tej. Drack i Peebe najfajniejsi. Ale na koniec nawet Liama polubiłem, który mnie z początku strasznie wkurzał
- walka - w miarę rozwoju skilli i broni coraz fajniejsza. Z przyjemnością szalałem ze snajperką z daleka ale i z shotgunem z bliska.
- research i crafting - zazwyczaj olewam to w grach, wolę zdobywać stuff niż budować. A w tej nie olałem, co o czymś świadczy
- Nomad - fajnie się nim śmigało, szkoda że w nim jakiejś broni nie zaimplementowano. Byłoby pięknie móc zrobić parę okrążeń wokół placówki wroga a potem na nogach wyczyścić resztki
- piękne i zróżnicowane światy
- morze questów (ocen nawet)

I z tego punktu przejście do rzeczy wkurzających
- z tego oceanu questów, co najmniej 1/3 spokojnie by mogło nie być. Może nawet 1/2. Gra by na tym nie ucierpiała (poza długością) a wiele by zyskała. Bo ta 1/3 czy nawet 1/2 to chłam i szlam
- to samo dotyczy dialogów i materiałów opisujących lore. Tak mam, że jak gram w rpg to z każdym chciałbym pogadać i wszystko przeczytać. Tutaj szybko zorientowałem się, że to nie ma sensu, bo zarówno dialogi jak i opisy są tak cholernie nudne dla wszystkiego, co nie jest główną historią, czy historią drużyny
- brak quicksave-a - co za idiotyzm. Owszem są checkpointy ale nie w każdym potrzebnym momencie
- animacje podróży - na szczęście patch pozwala je pomijać
- i z tym związane - nieistotne questy, które miotają tobą po wielu planetach. Ja rozumiem coś takiego w głównej fabule ale jest wiele mało ważnych questów, które to robią.
- i jest jeszcze sporo mniej istotnych mechanik, które w grze zostały zaimplementowane a są wkurzające. Tak jakby projektowali / testowali ją ludzie, nie grający na co dzień i nie wiedzący, że pewnych rzeczy się po prostu w grach nie robi.

Ogólnie jestem bardzo zadowolony z tej gry ale byłbym bardziej, gdyby nie te wkurzające sprawy.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze