Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Najciekawsze materiały do: Icewind Dale

Icewind Dale - Icewind Dale Widescreen Mod v.3.07
Icewind Dale - Icewind Dale Widescreen Mod v.3.07

modrozmiar pliku: 1,1 MB

Icewind Dale Widescreen Mod to modyfikacja do gry Icewind Dale, której autorem jest the bigg.

Icewind Dale - poradnik do gry

poradnik do gry22 grudnia 2000

Jeżeli mroźne krainy północy okazały się dla Ciebie zbyt trudne to właśnie tutaj znajdziesz pomocną dłoń.

Icewind Dale - Dolina Lodowego Wichru
Icewind Dale - Dolina Lodowego Wichru

recenzja gry14 grudnia 2000

Światowa premiera 29 czerwca 2000. Firma Black Isle zaszczyciła nas swoją nową produkcją „Icewind Dale”. Jest to przygoda, która dzieje się w Dolinie Lodowego Wichru, a opowiada o walce z złem, które gnębi mieszkańców Kuldahar.

Dzisiaj premiera Icewind Dale: Enhanced Edition na Windowsa i Maca
Dzisiaj premiera Icewind Dale: Enhanced Edition na Windowsa i Maca

wiadomość30 października 2014

Według zapowiedzi, dzisiaj rusza sprzedaż Icewind Dale: Enhanced Edition – odświeżonej wersji klasycznego cRPG-a autorstwa Black Isle Studios. Gra wyceniona została na 20 dolarów, czyli około 67 złotych.

Icewind Dale: Enhanced Edition wyjdzie na urządzenia mobilne i PC
Icewind Dale: Enhanced Edition wyjdzie na urządzenia mobilne i PC

wiadomość31 sierpnia 2014

Firma Beamdog oficjalnie zapowiedziała grę Icewind Dale: Enhanced Edition, czyli odświeżoną wersję kultowej produkcji cRPG z 2000 roku. Tytuł ukaże się "kiedy będzie gotowy" na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych (iOS, Android).

Icewind Dale w ofercie serwisu gog.com
Icewind Dale w ofercie serwisu gog.com

wiadomość6 października 2010

Firma CD Projekt realizuje swoje zapowiedzi związane z serwisem cyfrowej dystrybucji Good Old Games niezwykle konsekwentnie. Po udostępnieniu użytkownikom platformy dwóch fabularnych hitów – Baldur’s Gate (wraz z dodatkiem Tales of the Sword Coast) oraz Planescape Torment – przyszła pora na premierę trzeciej hitowej produkcji z gatunku cRPG. Zgodnie z oczekiwaniami, jest nią Icewind Dale.

Jak hartowała się stal, czyli o lokalizacji Baldur’s Gate 2 słów kilka
Jak hartowała się stal, czyli o lokalizacji Baldur’s Gate 2 słów kilka

artykuł14 stycznia 2001

Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, ile wysiłku kosztuje przygotowanie lokalizacji, a czasami nawet czym w ogóle jest ten proces. Co na przykład różni lokalizację od tłumaczenia? Często te dwa terminy są mylone, a oznaczają zupełnie inne rzeczy.

Komentarze Czytelników (94)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
14.12.2013 21:24
odpowiedz
kamilul
22
Legionista

Kiedyś w gazecie było w wersji gold z dodatkami trzeba spróbować :D

10.04.2014 00:04
odpowiedz
3 odpowiedzi
zanonimizowany884221
24
Chorąży
5.0

Jestem srodze zawiedziony. Uwielbiam RPG, uwielbiam światy fantasy, literaturę fantasy, no i oczywiście RPG fantasy. Gothic, Planescape: Torment, Skyrim, czy Morrowind, wszelkiej maści klasyki, jak np. Baldur's Gate - wszystko to bardzo lubię, szanuję i z chęcią powracam.
Ale do jasnej cholery, Icewind Dale to już jakaś przesada. Pikseloza jakoś mnie nie razi, interfejs na połowę ekranu też można znieść, liniową fabułę jakoś się da przeboleć.
Ale kuźwa, wchodzę do lochu a tu cały miszmasz: latające upiory, duże i małe szkielety, zombi, ghast, a na dodatek mumie nie wiadomo skąd. I tyle tego jest, że aż się rzygać chce. Co chwilę jakaś durna walka. I to trudna walka. Całej ID jest pod tym kątem trudne. Gram na najniższym poziomie trudności, a i tak wciąż ginę, choć używam i magii i hektolitrów eliksirów.
Wkurzające to jest. W BG było zupełnie inaczej - owszem, sporo walki też tam było, ale bez przesady. ID staje się wskutek tego zwykłym hack'n'slashem, a co za tym idzie staje się moim wrogiem.
Fabuła banalna, że aż szkoda słów. Muzyka sztampowa, ot takie sobie fantasy music. I ciągle walka, i walka, i walka. A po walce jakiś fajny przedmiot, a potem wykonane zadanie i parę punktów. I kolejne zadanie, i znowu walka. I jeszcze raz.
Ech, chyba sobie zrobię instalkę Planescape'a i znowu poszwendam się po Sigil, pogadam z ludźmi. Albo poczytam sobie jakąś książkę w Samotni, tudzież w Białej Grani.
Bo takie łażenie, jak w Icewind Dale i łupanie kolejnym potworów nie jest ani zabawne, ani ekscytujące, szybko staje się nudne i monotonne. I dlatego ze smutkiem daję tej grze 4/10

10.04.2014 08:29
Ahaswer
odpowiedz
Ahaswer
82
ciwun

Wadą Icewind Dale, poza liniową fabułą, jest brak fabuły ;) W odróżnieniu od Baldurs Gate, dialogi nie mają większego znaczenia. Po prostu idzie się przed siebie i pokonuje kolejne potworki. I tak aż do znudzenia.

07.05.2014 14:10
odpowiedz
mac044
21
Chorąży
7.5

fajna gra w starym stylu lecz walka po jakimś czasie nuży trzeba będzie odpalić 2 niedługo.

02.11.2014 09:40
Sir Xan
odpowiedz
Sir Xan
98
Legend

Nieprawda, że fabuła i dialogi nie mają znaczenia. Po prostu budują klimatu. :) Miło mi czytać.

30.11.2014 20:00
odpowiedz
boy3
54
Generał

Jest ktoś chętny do pogrania w co-op ICWD1? :)

06.12.2014 12:38
odpowiedz
Venkt
37
Pretorianin

Mróz wylewający się z ekranu i ręcznie malowane lokacje tworzą niesamowity klimat.

06.12.2014 13:24
odpowiedz
zanonimizowany813590
57
Generał

Zgadzam się. Icewind emanuje niesamowitym klimatem. Mimo mniej znaczącej fabuły i mocnego nastawienia na walkę, IWD stwarza niespotykaną immersję i klimat.

08.01.2015 20:00
odpowiedz
boy3
54
Generał
2.0

Zwykła siekanka ;c

11.02.2015 13:42
odpowiedz
boy3
54
Generał

Zmieniam zdanie, ICWD 1 mimo że nastawiony jest na walkę, to jest bardzo dobra gra. I w porównaniu do takiego NWN 1 albo DA:O walki nie jest tak dużo jak się wydaje, bardzo fajnie są walki w icewind dale 1 rozłożone, pomiędzy lokację, i dialogi postaci. Mimo i tak BG jest po prostu o klasę wyżej od ICWD.

7/10

30.03.2015 12:34
odpowiedz
FanBoyFrytek
15
Konsul
9.0

Nie ma jak to ocenianie dzieci i redakcji :)

30.03.2015 16:28
drenz
odpowiedz
drenz
64
Le réveil du lion
7.0

Icewind Dale pomimo banalnej fabuły i zadań oraz dużej ilości walki, jest jak dla mnie lepszy od Wrót Baldura. We Wrotach były lepiej napisane dialogi i ogólnie lepiej sie prezentuje scenariuszowo, choć i też nie jest to jakaś wyszukana historia. Icewind przewyższa Wrota Baldura przede wszystkim muzyką, urozmaiconymi, bardziej przykuwającymi wzrok lokacjami oraz tym, że nie nudzi jak Baldur, który jest okropnie monotonną, żmudną grą. Jak dla mnie Icewind Dale 7/10 a Baldurs Gate 5/10. Jednak jeśli chodzi o drugie części, to Cienie Amn są klasa samą w sobie.

01.04.2015 10:59
odpowiedz
bart4
3
Junior

Moje spotkanie z IWD i dodatkami miało miejsce aż 13 lat temu :)
Oczywiście od razu gra mnie pochłonęła. Pozwala rozwijać swoją drużynę, każda postać podnosi swoje umiejętności, po dłuższym czasie można próbować swych sił grając np. tylko 3 postaciami, można wybierać różne rozwiązania, nie zawsze dobre i nie zawsze uczciwe. Jest wiele "potężnych" przedmiotów często trudnych d zdobycia. Fabuła również urozmaicona, każda lokacja kryje nowe rozwiązania, Smocze Oko z Yxunomei, dom Malvona czy droga do Wieszczki podczas HoW. To wszystko i niesamowity soundtrack, jeden z najlepszych w historii gier powoduje że dla mnie gra jest niezapomniana. Chętnie do niej wracam i zawsze mnie pozytywnie zaskakuje. Szkoda że nie powstała 3 część. Po 2 jednak został wielki niedosyt że nie można kontynuować swojej podróży po Faeruunie.

27.04.2015 16:19
odpowiedz
boy3
54
Generał

FanBoyFrytek fajnie że jesteś dorosły, i w każdym możliwym poście chwalisz się, jaki to jesteś stary, elo.

Redakcja na 7.9 dobrze oceniła, bo ta gra na 9 na pewno nie zasługuję.

30.05.2015 13:02
odpowiedz
Alartos
2
Junior

szukam graczy chetnych do gry w ice winda wersja encahned czy jak ją tam zwał:)
gra przez hamachi
kontakt : [link]
[email protected]

05.08.2015 05:25
Ahtek84
👍
odpowiedz
Ahtek84
23
Pretorianin

Dopiero po latach stwierdzam ża IceWindDale jest wymagający !! Wielu się zastanawia BDG cz ICD ,to tylko
Kwestia gustu ,kto co woli POLECAM to i to a dla mnie Klimat zimy i zamarznięta pięść góróje 8/10

23.10.2015 11:23
odpowiedz
zanonimizowany976343
26
Centurion
9.0

Parę miesięcy temu grałem w grę Dragon Age, jedynka była z początku wciągająca ale potem przyszły zagadki logiczne - jakieś posągi, przeszedłem dalej i skończyło się na otwieraniu bramy za pomocą jakiś dziwnych "jestestw". Wiele osób może się nie zgodzić z tym stwierdzeniem ale według mnie najlepsze gry RPG takie jak ICEWIND DALE, BALDUR`S GATE czy PLANESCAPE TORMENT to już nie to co dzisiejsze nowości. Podoba mi się system gry wprowadzony w tamtych produkcjach i nie zamierzam sobie psuć zabawy grami NG. Dla mnie Icewind Dale jest wyjątkowym tytułem nawet dzisiaj, a przecież jest squel i pojawiły się wersje HD.

23.10.2015 11:43
Irek22
odpowiedz
Irek22
101
Grzeczny już byłem

Riverflow_Zero [77]
ale potem przyszły zagadki logiczne

Akurat zagadki logiczne w Knights of the Old Republic czy Dragon Age, to, według mnie, jedne z ciekawszych i fajniejszych urozmaicających rozgrywkę "odskoczni od zwykłego eRPeGowania", których brakuje mi w wielu innych tego typu grach, jak choćby - żeby już się trzymać produkcji BioWare - w Mass Effect (i to właśnie m.in. - nieliczne bo nieliczne, ale zawsze - zagadki logiczne sprawiają, że KotORy oceniam wyżej niż Mass Effecty).
Niemniej jednak zgadzam się co do Icewind Dale - ostatni raz grałem w tę grę miesiąc temu i bawiłem się przednio.

23.10.2015 11:49
Szyszkłak
odpowiedz
Szyszkłak
152
Człek Wonsz

Myślę, że pokuszę się już niedługo na przejście całej sagi BG i IWD swoją drużyną ;)

23.10.2015 12:10
Irek22
odpowiedz
Irek22
101
Grzeczny już byłem
7.5

Dobra gra ze świetnym klimatem.
Ładna muzyka (OST podoba mi się bardziej niż w którymkolwiek Baldurze, a motyw z Easthaven po prostu rządzi!), ładne lokacje, niektóre wręcz zachwycają swoim wykonaniem i dbałością o detale (i znów - lokacje podobają mi się dużo bardziej niż lokacje w którymkolwiek Baldurze, nawet "dwójce", co jest o tyle ciekawe, że Baldur's Gate II wyszedł nieco później niż Icewind Dale, a Infinity Engine to przecież autorski silnik BioWare), a walki - czyli kwintesencja tej serii - sprawiły mi ogromną frajdę. Trochę w oczy się rzuca zbytnia liniowość oraz - jak dla mnie - brak z góry narzuconych towarzyszy (w tym aspekcie z kolei, dla mnie, przeważają Baldury), no ale takie jest już założenie tej gry. Najbardziej mi się jednak nie podobało, wkurzyło mnie wręcz, że po pokonaniu bossa z Serca Zimy automatycznie lądujemy w Kuldahar - nie znoszę takich zagrywek.

Nawiasem mówiąc jest to chyba jedyna gra, w której oddałem się bezmyślnemu grindowi, by nabić poziomy. Ilość czasu, jaki spędziłem na ciągłym zabijaniu-spaniu-zabijaniu którychś tam zmor w Smoczym Oku czy lodowych olbrzymów w którejś z jaskiń dodatku Serce Zimy, mogę liczyć w godzinach. I to raczej kilkunastu niż kilku... Wynikało to z tego, że - jak już napisałem - walki w tej grze dostarczyły mi niemałej zabawy, a z drugiej strony liczba PD za tych konkretnych przeciwników i ich liczba jest chyba zbyt duża wobec trudności ich pokonania (oczywiście na odpowiednich poziomach), dzięki czemu/przez co postacie lewelują względnie szybko. Tym samym grę ukończyłem mając każdą z sześciu postaci przynajmniej na 21. poziomie.

PS
Niezmiernie się cieszę, że Obsidian w dodatku do Pillars of Eternity poszedł właśnie w icewindowy, mroźny klimat.

23.10.2015 12:48
odpowiedz
elathir
45
Senator

No ja akurat najpierw zagrałem w ICWD II i potem pierwszej części jakoś zmęczyć nie mogłem. Po prostu dwójka ma moim zdaniem najlepiej chyba zaimplementowana mechanikę D&D. Po prostu gra była dla mnie tak dobra, że potem ciężko mi było zagrać w jedynkę nie myśląc o tym, co w dwójce zrobiono lepiej. Jak dla mnie najlepszy taktyczny RPG (skupiała się na trudnej taktycznie walce a nie odgrywaniu postaci jako tako) w historii. W żadnym innym walka nie sprawiała mi tyle frajdy. Dopiero jakoś DoS mi się równie bardzo spodobał. ale to inny klimat, tam są najlepiej dla mnie tury zrealizowane.

20.02.2016 22:51
odpowiedz
Archaniol89
2
Junior
10

Witam jeśli ktoś jest chętny powrócić do czasów dzieciństwa i zagrać w trybie coop w BG 1 i 2 potem ID 1 i 2 to zapraszam. Mój steam to Dynx i Szczur więc chętnych zapraszam do zagrania dxziękuję i pozdrawiam

02.05.2016 00:09
odpowiedz
286 1MB Hercules 256 kb
2
Legionista
Image

Odwieczna Walka Baldur czy Ice Wind ehhhh w tej wojne niema Zwycięsców :-)

23.05.2016 21:46
Volgart
odpowiedz
Volgart
4
Centurion

Pamiętam czasy kiedy to wracało się ze szkoły, rzucało plecak w kąt i szło się zagrać w piłkę. Wieczorem odpalało się takie gry jak Icewind Dale, a w tle leciała czołówka z Dryżyny A. Daję 8.5. :)

14.06.2016 19:29
👍
odpowiedz
djziomek18
3
Chorąży

Niezła

post wyedytowany przez djziomek18 2016-06-14 19:30:09
14.06.2016 19:31
👍
odpowiedz
djziomek18
3
Chorąży
8.0

Niezła

19.08.2016 12:54
odpowiedz
zanonimizowany1173260
4
Legionista

IceWind Dale pierwszy RPG w jaki grałem na starym lapku za gówniarza, który co około 40 minut się wyłączał, bo się przegrzewał, później, gdy dostałem nowego, skończyłem tą grę i zacząłem przygodę z drugą również dobrą częścią.
Piękne to były czasy :)

02.05.2017 23:44
Seabool
👍
odpowiedz
Seabool
4
Legionista

Wyhaczyłem tę grę w jednym z czasopism z dodatkami Serce Zimy i Trials of the Luremaster. Tytuł z 2000r. z gatunku RPG zasługujący na ogromne brawa. Gra bardzo mi się spodobała i pomalutku ją przechodzę. Polecam!

12.04.2019 15:58
odpowiedz
1 odpowiedź
kAjtji
50
Konsul
8.0

Grę można w skrócie opisać "Baldur's Gate, ale z większą ilością walki".
Gra dosyć mi się spodobała, choć początkowo nie chciałem w nią grać, bo tyle w niej walki, która to w Wrotach Baldura 1 i 2 dosyć mnie wymęczyła. Przemogłem się jednak i szybko wciągnąłem. Bitwy nie są tutaj to przyjemność, większość z nich była dosyć prosta (grałem na domyślnym poziomie trudności), do większości wystarczyło mi dać efekt "przyspieszenie" i dawało radę, czasem tylko trzeba było mieć jakąś lepszą strategię. Walka sprawiała mi jakąś dziwną radość, choć nie była wymagająca, to była przyjemna.
To co Icewind Dale robi lepiej od Baldura, to klimat i projekt lokacji. Baldur, to dosyć typowe fantasy, a tutaj jest ten... "chłodek". Trudno mi to określić, ale sam klimat i projekt lokacji naprawdę mnie urzekł. Fabularnie też wypada lepiej od Baldura. Szkoda tylko, że gra nie została względem BG2 znacząco ulepszona. Parę nowych czarów, naturalnie nowe bronie i masa nowych przeciwników, ale pod względem mechaniki, to niezbyt się cokolwiek zmieniło. Właściwie osoba niegrająca w BG2 czy IWD może stwierdzić, że to ta sama gra.
Teraz mam zamiar trochę odczekać i ruszyć na drugą część (niestety muszę pominąć "Serce Zimy", bo kompletnie o nim zapomniałem, a zapis gry nie będący z jej początku, chyba nie pozwala mi wrócić).

29.04.2019 10:37
Iselor (Łódź)
odpowiedz
Iselor (Łódź)
118
Senator

Icewind Dale przenosi nas do jednego z ulubionych światów tak komputerowego jak i klasycznego RPG, czyli Forgotten Realms, jednego z uniwersów systemu Dungeons & Dragons.
Naszą przygodę rozpoczynamy w Eastheaven, małej wiosce rybackiej, będącej członkiem luźnego związku miast zwanego Dziesięć Miast, znajdujących się na północy Faerunu czyli w Dolinie Lodowego Wichru. To prawdopodobnie najniebezpieczniejsze miejsce w tym świecie, pełne dzikich zwierząt, trolli, orków, goblinów, smoków i innych istot - wszystkie walczą między sobą i z osadnikami więc taka koalicja była niejako koniecznością.
Jednak w Kuldahar, małej wiosce położonej w samym środku Doliny Lodowego Wichru ostatnio sprawy mają się nienajlepiej, choć nie do końca wiadomo co. Hrothgar, przywódca Eatheaven zbiera więc naprędce grupę, która ma zbadać i rozwiązać problemy dręczące osadę i dowidzenie się co lub kto jest ich przyczyną. Nie byłoby problemu, gdyby chodziło o byle jaką wioskę ale w Kuldahar rośnie święty dąb druidów, z którego bije ciepło dzięki któremu w wiosce nie ma śniegu i jest...ciepło:) Nie można więc dopuścić do tego, aby cokolwiek zagroziło egzystencji świętego miejsca i trzeba chronić je za wszelką cenę. Jak mozna się domyśleć, drużyna gracza nie mając nic lepszego do roboty, wyrusza do Kuldahar. I na pewno nie spodziewa się, gdzie wyląduje na samym końcu przygody:)

Nasza drużyna może składać się z maksymalnie sześciu stworzonych przez gracza postaci (nie można dołączać nikogo "po drodze"), z których każda należeć musi do jednej z kilku typowych dla D&D ras (ludzie, elfy, krasnoludy, niziołki itd.) i klas (łowca, mag, wojownik, paladyn, kapłan itd.), choć niektórzy mogą być wieloklasowcami czyli mogą np. łączyć umiejętności maga i złodzieja (ale taka "rozrzutność" odbija się na specjalizacji i skuteczności takiej postaci w każdej z obu klas, gdyż zamiast być ekspertem w jednej dziedzinie zna się "po łebkach" na obu). Oprócz tego opisywana jest także charakterem (okreslającym nasze relacje z NPCami) i współczynnikami fizycznymi i psychicznymi oraz umiejętnościami bitewnymi (rzadziej: złodziejskimi).

System walki odbywa się w czasie rzeczywistym, choć są to tak zwane pseuotury, tzn. wszystko odbywa się zgodnie z papierowymi zasadami, ale wygląda to tak, jakbyśmy mieli do czynienia z czasem rzeczywistym jak np. w RTSach. Ale w czasie walki można spokojnie zrobić pauzę, wydać polecenia, wypić miksturę leczniczą i spokojnie wszystko zaplanować:)
Walki są...średnio trudne. Ci, którzy (A)D&D znają dobrze, nie powinni mieć problemów, jednak jeśli ktoś jest nowicjuszem systemu i np. źle stworzy drużynę, może mieć problemy, a jego drużyna nawet nie tyle nie ukończy przygody co może zostać mile rozstrzelana przez gobliny niemal na początku przygody (a właściwie przed właściwą przygodą;)) lub rozsmarowana na ziemi przez ogra. Bo IWD jest grą nieco taktyczną i czasem trzeba pokombinować (np. warto z owym ogrem:)), ale nie jest to kombinacja rodem z drugiego Baldura, gdzie aby pokonać wroga trzeba użyć 6 zaklęć wspomagających, 4 ofensywnych i na koniec parę przyzwań potworków.

Należy pamiętać że większość gry to młócenie. Dlatego też Icewind Dale, jak i jego młodszy brat są - całkowicie nieslusznie - nazywane przez co poniektórych hack and slashami. Ta gra nie jest hack and slashem. Jest oczywiście liniowa do bólu, głównie się tłuczemy z wszelkim łajdactwem od szczurów i goblinów, przez trolle i wojowników na smokach skończywszy, jednak taktyczny - wg mnie - system walki oraz - mimo wszystko - sporo dialogów, które mają różny przebieg i często zależą od statystyk naszej postaci, jej charakteru, klasy i rasy wykluczają ją z grona hack and slashy. Szybciej bym powiedział że grze bliżej niż do hns jest do dungeon crawlera (szczegół, że w izometrze), gdyż i tu wielką wagę mają znajdywane przez nas skarby, a i większość podróży odbywa się we wszelkiej maści jaskiniach, grotach, świątyniach, katakumbach, ruinach itp. miejscach. I to właśnie owe "miejsca" sprawiają że Icewind Dale miażdży tzw. klimatem, który wciaga gracza w przygodę i oderwać sie nie pozwala do ukończenia rozgrywki. Na pewno wpływ na to ma specyficzna oprawa graficzna. Osobiście uwielbiam Infinity Engine i uważam że Icewind Dale ma po prostu śliczną dwuwymiarową grafikę: począwszy od lokacji na ekwipunku skończywszy i na pewno wszystkie te elementy prezentują się ładniej i bardziej szczegółowo niż np. w trójwymiarowym pierwszym Neverwinter Nights. Znakomita jest także muzyka, stworzona przez znanego graczom kompozytora Jeremy'ego Soule (nigdy nie wiedziałem jak się jego imię i naziwsko poprawnie odmienia, wybaczcie:D), autora muzyki między innymi do Warhammer 40.000: Dawn of War, Skyrim, Total Annihilation, Supreme Commander czy Star Wars: Knights of the Old Republic. Każdy z utworów jest bardzo...klimatyczny i znakomicie podkreśla atmosferę gry i świetnie pasuje do lokacji dla której został stworzony.
I cóż ja mam więcej napisać? Icewind Dale jest jednym z moich najukochańszych cRPG ever, klimatu mogą mu zazdrościć wszyscy konkurenci z wyjątkiem może Might and Magic VI i Diablo, a grywalność także jest niesamowicie wysoka. Zawsze też twierdziłem i twierdzić będę że Icewind Dale jest lepszy od młodszego brata, od pierwszego Baldura, nie męczy walką jak ma to w zwyczaju Torment, a epickością i ogólną jakością wykonania dorównuje niemalże drugiemu Baldurowi. Choć jeśli będę miał kiedyś wrócić do którejkolwiek z gier Black Isle czy Bioware wybiorę właśnie pierwszego Icewind Dale. A dwa dodatki: Heart of Winter, zabierający nas na jeszcze dalszą północ, gdzie spotkamy smoki i żądnych krwi barbarzyńców i trudny, wymagający, choć krótki Trial of the Luremaster zapewnią nam dodatkowe przynajmniej kilkanaście godzin znakomitej rozgrywki (a także nowe, świetne portrety dla naszych postaci:)). Jeśli uważasz się więc za fana cRPG: bez względu na to ile masz lat Icewind Dale jest tytułem obowiązkowym i kanonicznym. Grać!

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze