Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Gra Tenchu Time of the Assassins | PSP

02.01.2008 15:07
davhend
1
davhend
85
Jungler
Image

Tenchu: Time of the Assassins (PSP) - poszedłem do gierki z bananem na twarzy, ponieważ każda poprzednia część, w którą grałem, wywarła na mnie olbrzymie wrażenie. Te wszystkie Stealth Kille, niesamowita otoczka dźwiękowa, nie najgorsza fabuła, ciekawe lokacje oraz gadżety. To wszystkie cechy starego dobrego Tenchu.

Do gry wprowadza nas bajeranckie intro, które jeszcze bardziej podsyciło we mnie emocje. W końcu jestem w menu, wybieram jedną postać spośród czterech (padło na Rikimaru, a do wyboru była jeszcze Ayame, Rin oraz taki łysy kolo). Pierwsza misja. Miałem dowiedzieć się, co w trawie piszczy. Misję ukończyłem w 3 minuty, następną też coś koło tego, później nie było inaczej i tak praktycznie do końca gry. Ostatecznie, grając Rikimaru, końcowe napisy zobaczyłem po jakiejś godzinie. Panowie - żal! Postanowiłem, że grę przejdę inną postacią, tym razem padło na łysola. Tutaj te PSp-kowe Tenchu mnie zaskoczyło. Mapki się różniły, a fabuła była zupełnie inna, inne było także początkowe intro. Misje jednak nadal szło skończyć od 3 do 5 minut.

Pomijając skandaliczną długość oraz poziom gry, które to obniżają ocenę końcowa co najmniej o dwa oczka, muszę tytuł zjechać jeszcze bardziej. Gameplay jest tutaj mega beznadziejny, kamera jest nie ruchoma i trzeba ją co chwilę "zerować", a jeśli chcemy się dokładnie porozglądać, to trzeba przejść do widoku z oczu. Brzmi okropnie, a w praktyce jest jeszcze gorzej. Stealth kille nie zmieniły się co do joty, od pierwszej części, która ukazała się na PSX, a do tego często podczas egzekucji przeciwnik zanika i widzimy tylko Rikimaru - żal. Grafika - spuszczam głowę w dół, takich kwadratowych mapek nie było od czas Tomb Raidera III. Po ukończeniu misji nie dostajemy żadnych nowych gadżetów, do końca gry mam jedno do wyboru: potiona, coś na kształt shurikena, kolorowy ryż oraz "białe jabłuszko" - that's all.

Tenchu: Time of the Assassins, to gra żałosna i plama na honorze serii, radzę tytuł ten omijać wielkimi łukami. Po ukończeniu jednej "kampanii" jesteśmy na tyle zniechęceni, że nie mamy zamiaru chwycić się za kolejną. A/V jest identyczne jak w wersji na PSX, a wszelakie niedoróbki są wszechobecne. Ze względu na dobre czasy zawyżam jedne oczko.

+ dobrze widzieć znajome twarze!
+ 4 różne postaci, kampanie!
+ można budować swoje mapki w specjalnym menu!
+ smaczne intra!

- bugoland...
- długość misji...
- plama na honorze...
- kamera...
- oprawa A/V
- co z gadżetami?!

Ocena końcowa: 6/10

12.03.2008 20:06
2
odpowiedz
zanonimizowany468515
16
Chorąży
Image

Ja tam nie lubie trudnych gier bo nie mam cierpliwości więc chyba gra dla mnie. Ale grafika do dupki mam Tenchu Z i co tu mówić spuszczam głowę. nie jestem fanem TEnchu gralem tylko w Tenchu Z więc te chwyty i te gadżety to mi nie przeskadza żę są ze starszych części ale gra mi sie podoba:):)

19.09.2008 20:23
3
odpowiedz
slayn
16
Konsul

przydalby sie jakis poradnik ;>

03.10.2012 19:16
4
odpowiedz
Lyserg1260
40
Pretorianin

@davhend OMG...w grze jest mnóstwo gadżetów, tylko widocznie jesteś tak słaby, że kończyłeś każdy poziom z najgorszym wynikiem. Za każdy grandmaster odkrywasz nowy specjalny gadżet, czyli po 8 łącznie. Do tego dochodzą też inne zwykłe, które po prostu dostajesz za dobre wyniki, np. bomby...Co do kamery faktycznie porażka, ta gra to jest bardziej edytor niż gra, ale jest fajna, wciąga..Ale raczej dla fanów serii tylko.

15.09.2021 09:48
5
odpowiedz
qaz18
0
Junior

Średnia gra.

Gra Tenchu Time of the Assassins | PSP