Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Opony całoroczne - za i przeciw

01.06.2020 13:06
evolution123
1
evolution123
59
hobbista

Opony całoroczne - za i przeciw

Zastanawiam się czy nie zainwestować w opony całoroczne. Pogodę (szczególnie zimę) mamy obecnie jaką mamy. Czy jest sens tak naprawdę zmieniać opony z letnich na zimowe (jak do tej pory robiłem)? Z racji że moje letniówki po paru sezonach należałoby już powoli wyrzucić, to zastanawiam się czy nie lepiej kupić całoroczne opony i nie bawić się w wymianę co pół roku "gum".

Ma ktoś doświadczenie z całorocznymi? Ktoś coś? Warto, jak się jeździ? Czy rzeczywiście jak to się popularnie mówi, jak coś jest do wszystkiego, to znaczy że jest do niczego, bo i takie teorie słyszałem?

post wyedytowany przez evolution123 2020-06-01 13:07:42
01.06.2020 13:09
cswthomas93pl
2
odpowiedz
cswthomas93pl
98
Legend

Jakiś miesiąc temu miałem podobną rozkminkę i kupiłem wielosezonowe. Jeździ się normalnie, nie hałasują. Na mokrej nawierzchni miałem okazje przetestować i też było okej. Zimą się okaże, ale myślę że będę zadowolony.

01.06.2020 13:12
mirko81
3
odpowiedz
1 odpowiedź
mirko81
28
Dywizjon 1150

W malym aucie którym nie pamiętam kiedy przekroczylem 100km/h bo służy glownie do załatwiania spraw w promieniu 5km założyłem całoroczne. I spokój

01.06.2020 13:14
Drackula
3.1
Drackula
199
Bloody Rider

przeciez wielosezonowki maja kategorie dla duzych predkosci.

01.06.2020 13:13
Soulcatcher
4
odpowiedz
Soulcatcher
233
Cyberpunk 2077

Za: wygoda, taniej
przeciw: są głośniejsze w lecie

01.06.2020 13:13
5
odpowiedz
zanonimizowany1310513
3
Pretorianin

W starej corsie miałem tylko na przód uniwersalne a na tyle letnie i śmigała po śniegu nawet :D
Zależy czy dużo km robisz bo caloroczne szybciej sie zużywają.

post wyedytowany przez zanonimizowany1310513 2020-06-01 13:17:21
01.06.2020 13:16
Placek89
6
odpowiedz
Placek89
118
GameAddict

Jeżdżę na wielosezonowych jakoś od 6 lat, codziennie jeżdżę do pracy i robię około 140km, 10k km robię średnio co trzy miesiące i jestem z takich opon zadowolony. Przy tak dużym obciążeniu wymieniam je co 2-3 lata. Osobiście jeżdżę na Hancockach i jakoś nie widzę dużej różnicy w hałasie a przy normalnej jeździe trzymają się drogi prawidłowo nawet przy dużej ilości śniegu (wiadomo, że zawsze trzeba uważać).

01.06.2020 18:28
Wiewiórk
7
odpowiedz
5 odpowiedzi
Wiewiórk
133
ciekawe ile to 24 znaków

Moim zdaniem oszczędność pieniędzy i czasu jest żadna z kilku powodów:
- co 5-10 tys trzeba wyważać koła, jeśli opony zaczną wpadać w drgania itp to dostaje po dupie zawieszenie i układ kierowniczy = duże koszta
- opony całosezonowe wg. mnie zużywają się szybciej, niż odpowiednie gumy na odpowiednią porę
- większe bezpieczeństwo na drodze mając właściwy zestaw opon
- bywając u wulkanizatora co pół roku jest większa szansa na szybkie wychwycenie jakiś usterek etc.

Jedyny plus całorocznej to brak potrzeby magazynowania opon na wymianę. Dla osób, które pokonują krótkie dystanse i nie robią jakiś ogromnych rocznych przebiegów jeszcze bym to rozważał, ale sam mając w poprzednim samochodzie całoroczne opony obawiałem się jakiejś większej trasy czy prędkości autostradowych, także kilka razy w zimie nie wyjechałem z podwórka ... a chyba nie o to chodzi ;) Kumpel z pracy znów kupił samochód na jakiś tanich całorocznych oponach i podczas gwałtownego hamowania opona mu po prostu wybuchła, dużego dziadostwa nie narobiła, no ale w innych okolicznościach mogłobyć inaczej.

post wyedytowany przez Wiewiórk 2020-06-01 18:28:46
01.06.2020 18:47
mirko81
7.1
mirko81
28
Dywizjon 1150

Ważne by taka opona nie była "bieżnikowana" , taka szczególnie może sie rozpaść.

A wybuchnąć może każda, albo ze starości albo gdy ktoś katowal jej szkielet krawężnikami. Moje koła nie wiedzą co to wysoki krawężnik. Czasami widze wyczyny kierowców na parkingach z kołami 18". A potem 250 km/h. Powodzenia

post wyedytowany przez mirko81 2020-06-01 18:50:10
01.06.2020 20:18
Drackula
7.2
Drackula
199
Bloody Rider

w sumie to nie wiem czy smiechnac czy zlapac sie za glowe.

Niby czemu caloroczna opone chcesz wywazac czesciej niz sezonowke? W jaki sposob caloroczna ci popsuje zawieszenie kiedy letnia juz nie? Poza przypadkiem oczywiscie ze caloroczna bedziesz jezdzil po kraweznikach a letnia juz nie ;) Juz pomijam wywazanie opony co 5k.

Opona caloroczna nie zuzywa sie szybciej. Zuzywanie zalezy od: mieszanki, konstrukcji opony i od warunkow jazdy: np duzo rond o duzej predkosci. To czy caloroczna czy sezonowa to sprawa drugorzedna. Zestaw Bridgestonow o takich samych parametrach jak Michelin przejechal mi 60% wiecej, cena byly extra 2 decybele.

To nie opona decyduje o bezpieczesntwie na drodze tylko kierowca. Jak ktos zalozy na zime caloroczne przy temp -10 bo snieg nie pada to nie wina to opony, ze na oszronionej nawierzchni bedzie plywac. Argument lekko mowiac calkowicie nietrafiony. W warunkach jakie wspolne dla obu opn, nie ma roznicy w bezpieczestwie wynikajacej z samej opony.

Wizyty u wulkanizatora to mozesz i tygodniowo robic, szczegolnie jak ktos nie potrafi sobie sam sprawdzic cisnienia ;)

A twojemu kumplowi napewno pekla opona bo byla caloroczna! nie dlatego, ze byla zuzyta, uszkodzona, slabej jakosci, nieodpowiednia do warunkow (np guma do 140 km przy 240), bierznikowana lub inaczej naprawiana lub nawet uszkodzona przez obiekt 3ci. Na pewno pekla bo byla to caloroczna sztuka :)

01.06.2020 20:29
Beren od Barahira
7.3
Beren od Barahira
8
Centurion

Wyważanie kół co 5-10k to mit. Nie wiem skąd się to wzięło, ale kolejny raz czytam taką bzdurę.

post wyedytowany przez Beren od Barahira 2020-06-01 20:33:11
01.06.2020 20:32
Mr. JaQb
7.4
Mr. JaQb
64
Senator

Kolega chyba myli opony bieżnikowane z wielosezonowymi.

01.06.2020 20:54
Wiewiórk
7.5
Wiewiórk
133
ciekawe ile to 24 znaków

[7.2] Cześć, miło że przeczytałeś mój post, radzę przeczytać również topic :D

Jeśli autor "nie chce się bawić w wymianę opon co pół roku" to na pewno będzie jeździć specjalnie wyważać całosezon, ale fajną teorie wysnułeś, sam bym na to nie wpadł :D Tłumacząc powoli, wymieniając opony co pół roku , są koła regularnie wyważane (nie, nie wymieniamy opon razem z felgami pod blokiem).

Co do bezpieczeństwa na drodze to zgadzam się i cały postęp technologiczny, wszystkie systemy bezpieczeństwa i asystenci jazdy są zbędne. Opony sezonowe to wymysł korporacji, które chcą zarabiać na niewiedzy ludzi :D Naprawdę jeśli uważasz, że opona zimowa w warunkach zimowych nie jest bezpieczniejsza od całosezonowej to niepotrzebnie Ci odpisuje.

90% kierowców nie zagląda pod samochód (i nie zna się na mechanice!), dobry wulkanizator powie Ci że opony nierównomiernie się zużywają albo tarczy hamulcowej nie ma itp.... ale spoko że jeździsz sprawdzać ciśnienie do serwisu ...

Dlaczego mojemu kumplowi pękła opona, napisałem już wyżej, odsyłam do postu [6]

Ciesze się, że jesteś szczęśliwym fanatykiem opon całorocznych, ale odpisując autorowi postu nie widzę w jego słowach pasjonata samochodowego, który będzie pilnował wielu rzeczy. W mojej opinii łatwiej, taniej i bezpieczniej jest zmieniać opony przed sezonem, a na pewno dla kogoś, kto nie zna się i nie chce się znać na mechanice ... Samochód ma jeździć w każdych warunkach, gość będzie chciał pojechać w góry w zimie, a tu klapa ... a raczej nie klapa tylko rów ...

Cieszę się, że jesteście specami od opon i od samochodów, ale raczej autor postu nie jest. Czy opona całosezonowa nie może być bieżnikowana?

Jeśli jeździcie na całosezonowych oponach to jak wygląda wasze dbanie o te opony? W czym mają przewagę opony całosezonowe nad sezonowymi? Jedyny oczywisty plus brak potrzeby szukania miejsca na drugi komplet opon coś jeszcze?

edit jeszcze a propos bezpieczeństwa, w szkole tłumaczyli nam dlaczego 3 stop w samochodzie jest ledowy i w czym led jest lepszy od tradycyjnej żarówki .. chodziło o jakąś milisekunde, o którą szybciej led sie zapala przez co reakcja kierowcy z tyłu jest szybsza ... no ale właściwa dobra opona nie ma znaczenia :D

post wyedytowany przez Wiewiórk 2020-06-01 21:13:29
01.06.2020 20:57
Dark Crow
8
odpowiedz
Dark Crow
104
Old Mans Child

Dotąd w dwóch autach miałem opony wielosezonowe, za każdym razem były to Goodeyary 4Seasons, w pierwszym aucie była to Genracja 1 a w drugim Generacja 2.
Mogę z czystym sumieniem polecić. Nie wiem czy to kwestia wyższej półki produktów Goodyear ale nie miałem typowych problemów na które skarżą się posiadacze Wielosezonów:
Piszczenia na zakrętach, nadmiernej głośności itd.

Jeżeli chodzi o charakter to na nizinach Polski, gdzie zima zagląda raczej od świeta sprwadzają się dobrze, tzn dobrze radzą sobie z błotem pośniegowym, na gołym lodzie czy śniegu oczywiście ustępują trochę klasycznej "zimie" ale nie jest to odczuwalne dla średnio wprawionego kierowcy. Natomiast na autostradzie przy wyższych temperaturach widocznie mocniej "kleją" się do asfaltu, natomiast indeks głośności: 68dB mówi sam za siebie, jest na prawdę Cichutko.

01.06.2020 21:01
9
odpowiedz
3 odpowiedzi
VanSol
9
Pretorianin

Drackula Nie zrozumiałeś o co mu chodziło. Z racji tego, że wymieniasz opony z letnich na zimowe i na odwrót co pół roku, to przy okazji je wyważasz, a jak jeździsz na wielosezonowych to kiedy masz to zrobić? Ludzie tak pewnie jeżdżą latami i nikt nie myśli o wyważaniu.

post wyedytowany przez VanSol 2020-06-01 21:02:45
01.06.2020 22:13
Drackula
9.1
Drackula
199
Bloody Rider

w jednym masz racje, czytajac ten belkot powyzej nie wiem o co mu chodzi :(

koles chce na calorocznych jechac w zime w gory? A czy ktos w specyfikacji takiej opony kiedys napisal ze ona jest do tego? Przeciez caloroczna opona to opona na warunki jakie mamy w UK, gdzie sniegu przez kilka lat juz nie bylo a temp oscyluja w okolicach 0 zima. A ze w Polsce klimat robi sie podobny to i wieksze zainteresowanie tym typem opon. To ze typ sobie na snieg caloroczna zaklada to wina opony czy kierowcy? Przeciez ona takiego przeznaczenia nie ma. Tu raczej wyglada na niezrozumienie pewnej terminologii oraz lub rowniez, niedoinformowaniu klienta.

Dzis opony sa bardziej uniwersalne niz kiedys bo so robione na bazie syntetycznej mieszanki, do tego sa mechanicznie usztywniane co pozwala uniezaleznic sztywnosc opony od typu mieszanki. Jednak nawet dzis te opony maja ograniczenia tylko trzeba sobie z tego zdawac sprawe. Pisanie ze sa mnieje niebezpieczne to ta ama skala co 5G czy szczepionki.

A dbanie o opony? Najlepiej nie jezdzic, nie zuzyja sie :p Jesli ktos jezdzi "normalnie" (nie lata przez progi i krawezniki oraz nie zalicza dziur w drodze) to nie ma sensu wywazac kola czesciej niz co przeglada (przykladowo u mnie raz na rok to minimum). tylko nadal nie wiem, jak to wplywa na to ze letnia bedzie lepsza od calorocznej :0

01.06.2020 22:51
Wiewiórk
😂
9.2
Wiewiórk
133
ciekawe ile to 24 znaków

podsumowując wywód rakuli dla autora wątku, najlepiej przeprowadź się do UK, tam od paru lat nie ma zimy :D:D

02.06.2020 10:04
Drackula
9.3
Drackula
199
Bloody Rider

to nie jest wywod dla autora watku, tylko odpowiedz na twoje rewelacje. Nie rozumiesz czym jest opona caloroczna a rwiesz sie do udzielania rad, w wiekszosci malo trafnych lub wrecz nieprawdziwych.

UK podalem jako swietny przyklad klimatu gdzie caloroczne to najlepszy wybor bo temperatury w cialgu calego roku ksztaltuja sie w przedziale do jakiego jest stworzona opona caloroczna. Nikt kto rozumie idee opony calorocznej nie bedzie na niej jezdzil w Kanadzie, Szwecji czy iliinois. Oczywistym jest ze na drodze ze sniegowa powierzchnia lub asfaldzie przy temperaturach ponizej zera zimowka bedzie lepszym wyborem. Oblodzona powierzchnia to kaplica niezaleznie od opony, bo i tak nikt nie jezdzi max 20km/h aby ta roznica w trakcji miala zanczenie.
W Polsce obecnie mamy taki klimat, ze caloroczna na obszarze wiekszosci Polski to optymalny wybor.

post wyedytowany przez Drackula 2020-06-02 11:07:42
01.06.2020 22:09
WolfDale
10
odpowiedz
WolfDale
37
Pan Twardeusz

Ojcu już dawno znudziło się przekładanie opon, kupił wielosezonowe Pirelli i bardzo sobie chwali. Jeździ bardzo dużo i te już powoli będą nadawać się do wymiany, zdania nie zmienił i zakupi kolejny komplet.

01.06.2020 23:47
Sizalus
11
odpowiedz
2 odpowiedzi
Sizalus
183
Legend

Jeżeli nie mieszkasz w górach albo w Suwałkach kup po prostu letnie i spokojnie przejeździsz na nich cały rok.

02.06.2020 07:01
11.1
demon92
155
Senator

Świetna rada, idź się puknij w łeb. Właśnie ze względu na takich głupich ludzi powinien być nakaz zmiany opon na odpowiednie dla danego sezonu albo całoroczne, żeby jeden janusz z drugim nie jeździli na letnich w zimie.

02.06.2020 10:09
Drackula
11.2
Drackula
199
Bloody Rider

ty sie walnij w leb bo nie rozumiesz roznic pomiedzy oponami i w jakich warunkach powinny byc uzywane. Tak jak letnia podczas niskich temperatur jest niebezpieczna, tak zimowa podczas wyzszych temp rowniez jest niebezpieczna. Obecnie, kiedy w styczniu mamy okresy z temp 10+ stopni ty chcesz ustawowo nakazac ludzionm zakladac zimowki i narazac ich na niebezpieczenstwo? Bedziesz im placil odszkodowania?

02.06.2020 07:41
12
odpowiedz
Sage
153
Arbiter Elegantiae

Są jakieś plusy poza lenistwem i małymi oszczędnościami?

Nie jesteście tutaj w stanie grać na myszce bez dopisku "gejming" ale opony to byle jakie, byle do drogi dostawały?

Tylko jak wypadniecie z jezdni w swoich bolidach, to celujcie w drzewa, nie innych użytkowników drogi.

Opona to JEDYNY element samochodu, który ma styczność z podłożem. Nie ma ważniejszego elementu, no może poza sprawnymi hamulcami, ale to oczywistość.

02.06.2020 08:46
13
odpowiedz
1 odpowiedź
VanSol
9
Pretorianin

W tą zimę jeździłem na letnich oponach i nie żałuję. Jeśli było mokro i lekki przymrozek to jechałem ostrożniej, opona zimowa w takich warunkach też wymaga szczególnej ostrożności. Śniegu nie zaznałem w tym roku :) Wszystko zależy od umiejętności i wyobraźni.

02.06.2020 10:17
13.1
Sage
153
Arbiter Elegantiae

Raczej szczęścia, umiejętności tutaj nie ma żadnych. Jak złapie w trasie śnieżyca, to nie ma takich umiejętności, które wyniosą samochód na letnich, najlepiej starych i startych oponach pod wysoką górkę.

Wiadomo, są miejsca, gdzie można się z większym prawdopodobieństwem spodziewać śniegu i lodu. Poza tym ta zima w tej kwestii była wyjątkowo łaskawa.

Niestety spotkałem takich optymistów w drodze do Zakopanego na wesele znajomego. Wyjechałem z 4 godzinnym nadmiarem i nie zdążyłem, bo panowie 'ja umi" stali w poprzek drogi co kilka kilometrów.

Forum: Opony całoroczne - za i przeciw