Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Publicystyka Dopamina, szczury i lootboxy – jak gry nie pozwalają naszemu mózgowi się nudzić

03.05.2018 13:29
1
1
Kamook
49
Pretorianin

Jedyne lootboxy jakie otwierałem to paczki kart w garden warfare 1 i 2 a i tak po pewnym czasie bardziej to *** że nie mogę normalnie do czegoś co mi się spodobało dotrzeć tylko muszę liczyć na szczęście w jakimś irytującym losowaniu.

Grałem jeszcze w futuramę worlds of tomorrow, ale rzuciłem dokładnie w tym momencie gdy dodali losowe nagrody w paczkach, czyli jednak g**no prawda.

Gorsze są chyba tylko czasowe eventy, które perfidnie blokują mi zawartość gry.

post wyedytowany przez Admina 2018-05-10 13:55:47
03.05.2018 13:59
2
4
odpowiedz
8 odpowiedzi
Jango Kane
18
Konsul

Nie dajmy się zwariować. Gry to tylko rozrywka a nie żadne profesjonalne zajęcie czy poważna praca. To również jedna z najgorszych możliwych inwestycji pieniędzy i czasu - nie dojść, że nigdy się nie zwróci (a przynajmniej współmiernie do nakładów), to w dodatku jest ograniczona w czasie (krótki czas życia gier) oraz nie przynosi żadnych realnych korzyści podczas gdy negatywnych efektów spędzania czasu przed komputerem czy konsolą jest całe mnóstwo, poczynając od socjalnych po zdrowotne. Dlatego uważam, że należy omijać szerokim łukiem gry, które stosują tanie socjotechniczne sztuczki (np. lootboxy, grind itd) w celu uzależnienia gracza od komputera tylko po to, żeby z czasem pazernie sięgnąć do jego portfela. Tego typu gry, mimo że mogą być swietnie wykonane z technicznego punktu widzenia, nie tylko psują rynek, ale też uzależniają młodszych graczy od hazardu i robią to całkowicie bezkarnie oraz bez żadnego nadzoru, bo kto sprawdza wiek grającego?

04.05.2018 10:46
2.1
1
Wielki Gracz od 2000 roku
107
El Kwako

Gry to tylko rozrywka a nie żadne profesjonalne zajęcie czy poważna praca. To również jedna z najgorszych możliwych inwestycji pieniędzy i czasu - nie dojść, że nigdy się nie zwróci (a przynajmniej współmiernie do nakładów) O ile reszta ma nawet trochę sensu, tak ten kawałek twojego zdania można powiedzieć o czymkolwiek - grach, piłce nożnej, kajakarstwie, zbieraniu znaczków, malowaniu obrazów itd.

04.05.2018 11:31
2.2
Heinrich07
4
Generał

Akurat malowanie obrazu czy zbieranie znaczków zwrócić się może, sprzedajesz np. obraz albo kolekcję po latach. Gry na PC nie sprzedaż, bo jest przypisane do konta steam. A takie rzeczy jak piłka nożna czy kajakarstwo zwracają się w postaci benefitów dla zdrowia. Przykłady chybione.

04.05.2018 12:14
2.3
1
Sttarki
15
Generał

,,Gry to tylko rozrywka a nie żadne profesjonalne zajęcie czy poważna praca,,

Mów za siebie, dla wielu ludzi to jak najbardziej profesjonalna praca, czy w formie esportu czy bycia dziennikarzem, recenzentem.

,, To również jedna z najgorszych możliwych inwestycji pieniędzy i czasu - nie dojść, że nigdy się nie zwróci (a przynajmniej współmiernie do nakładów), to w dodatku jest ograniczona w czasie (krótki czas życia gier) ,,

I tak lepsza niż papierosy, narkotyki i alkoholizm.

,,gdy negatywnych efektów spędzania czasu przed komputerem czy konsolą jest całe mnóstwo,,

Wymień je.

,,Dlatego uważam, że należy omijać szerokim łukiem gry, które stosują tanie socjotechniczne sztuczki (np. lootboxy, grind itd) w celu uzależnienia gracza od komputera tylko po to, żeby z czasem pazernie sięgnąć do jego portfela,,

Jeżeli masz słabą wolę to owszem powinieneś ich unikać, jeśli nie to zdajesz sobie sprawę o tych mechanizmach i albo nie bierzesz w nich udziału, albo starasz się je ograniczyć do granicy, która według ciebie jest odpowiednia.

,,Tego typu gry, mimo że mogą być swietnie wykonane z technicznego punktu widzenia, nie tylko psują rynek, ale też uzależniają młodszych graczy od hazardu i robią to całkowicie bezkarnie oraz bez żadnego nadzoru,,

Nie masz na to absolutnie żadnych dowodów i badań, które by potwierdziły, że lootboxy uzależniają młodych graczy od hazardu. Zwykłe populistyczne myślenie.

04.05.2018 13:54
2.4
3
htmzor
17
Chorąży

Nic nie rób, w końcu i tak umrzesz a żadna aktywność Ci się nie zwróci.

05.05.2018 20:37
2.5
Jango Kane
18
Konsul

Lootboxy to jest forma hazardu i nawet ustawodawcy zaczynają to dostrzegać np. ostatnio Holandia mocno zaostrzyła prawo w tej kwestii.
W dodatku jest to forma hazardu, która pozostaje bez żadnej kontroli i która nie kontroluje wieku grających.

Co do traktowania gier jako sposobu na życie - koloryzujesz, nie wiem ile masz lat, ale zakładam się, że poniżej 20. Redaktorzy siedzą przeważnie na umowach śmieciowych, profesjonalnych graczy, którzy zarabiają na tym przyzwoite pieniądze jest garstka a reszta dopłaca jeszcze do dojazdów lub zarabia jakieś grosze. Tak naprawdę to tylko najwięksi youtuberzy zarabiają niezłe pieniądze i to tacy, co mają przynajmniej po kilkanaście milionów wyświetleń miesięcznie.

post wyedytowany przez Jango Kane 2018-05-05 20:37:22
05.05.2018 21:47
2.6
Sttarki
15
Generał

,Lootboxy to jest forma hazardu i nawet ustawodawcy zaczynają to dostrzegać np. ostatnio Holandia mocno zaostrzyła prawo w tej kwestii. ,,

Ale ty zdajesz sobie sprawę, że definicja hazardu jest inna w każdym z państw?
To, że ustawodawcy z kraju X będą uważali daną grę za hazard, nie oznacza ,że ci sami gości z Y będą mieli identyczne zdanie. Poza tym, nadal masz bardzo mało krajów, które uznawałyby lootboxy za hazard.

,,W dodatku jest to forma hazardu, która pozostaje bez żadnej kontroli i która nie kontroluje wieku grających.,,

Dlaczego bez żadnej kontroli?
I jacy gracze głównie wykorzystują mikro-transakcje, dlaczego sugerujesz, że to są dzieci?

,,koloryzujesz, nie wiem ile masz lat, ale zakładam się, że poniżej 20,,

Źle zakładasz.

,,edaktorzy siedzą przeważnie na umowach śmieciowych, profesjonalnych graczy, którzy zarabiają na tym przyzwoite pieniądze jest garstka a reszta dopłaca jeszcze do dojazdów lub zarabia jakieś grosze,,

Masz naprawdę dziwne wyobrażenie branży growej, ale hej..w końcu może u was w Polsce jest tak xd.

06.05.2018 10:12
2.7
ram3n
0
Junior

Pisanie o szkodliwości gier na forum o grach nie jest najlepszym pomysłem. To tak jakbyś tłumaczył alkoholikowi o szkodliwości alkoholu.

Gry to aktywność jak każda inna, ale bardzo łatwo jest przejść z etapu okazjonalnego grania do codziennego, po kilka godzin dziennie. Ci, co tak bronią gier może nie są uzależnieni i grają sporadycznie; a pewnie chodziło Ci o nałogowe granie i z tym się zgodzę. Osoba uzależniona musi sama sobie uświadomić, że robi sobie krzywdę i tak naprawdę jakiekolwiek pisanie o tym, że może mu to szkodzić, nigdy do niego nie dotrze, bo będzie traktować na równie z narzekaniem rodziców. Sam przez to obecnie przechodzę, więc wiem o czym o mówię.

Za młodu się tego nie widzi. Problem zaczyna się dostrzegać dopiero w dorosłym życiu, a im szybciej się taki człowiek ogarnie, to tylko na plus.

08.05.2018 20:10
2.8
Jango Kane
18
Konsul

Starki, dziecko drogie, definicja hazardu wszędzie jest taka sama - gra losowa za prawdziwe pieniądze.
I tym są właśnie lootboxy, kwestia jest jedynie tego, że prawo zawsze jest do tyłu za nowinkami technologicznymi.

I powiedz mi jeszcze, jak można sprawdzić wiek grającego i którzy wydawcy to robią?
Grać może każdy, tym bardziej, że w wielu grach jest możliwość płatności przez SMS.

I nie wiem gdzie granie w gry komputerowe może być sposobem na życie, może w Korei Płd?
Zresztą byle jaki drugoligowy piłkarz zarabia więcej niż najlepsi na świecie "pro gamerzy", więc o czym tu gadamy?

post wyedytowany przez Jango Kane 2018-05-08 20:16:24
03.05.2018 15:15
3
2
odpowiedz
3 odpowiedzi
boy3
43
Generał

RNG w grach potrafi irytować, ale bez losowości bylibyśmy skazani na nudę.
Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem

03.05.2018 17:32
3.1
wiko123
57
Pretorianin

Wszystko zależy od charakteru gry, ale w przypadku gier o których mowa w artykule to jak najbardziej prawdziwe stwierdzenie

04.05.2018 10:42
3.2
SulMatuul
16
Chorąży

W czasie "normalnej rozgrywki" przypadkowość zawartości skrzynek czy dropów jest rzeczą normalną. Jednak kiedy za skrzynkę zapłacisz to oczywistym staje się, że oczekujesz ekskluzywnej zawartości a kiedy tak się nie dzieje z czasem zaczyna cię to irytować i albo kończysz albo kupujesz ciągle nowe bo "a już coś się trafi". Do tego dochodzi jeszcze chęć bycia lepszym od innych i liczenie na zawartość, która wyróżni cię z tłumu.

Tak więc RNG potrafi być irytujące.

04.05.2018 13:59
3.3
boy3
43
Generał

Chodzi mi o ten fragment że bez losowości bylibyśmy skazani na nudę.

Mianowicie, to jest totalny bullshit Gracze po kilkanaście razy grali w tą samą grę, czy byli znudzeni, nie?

A jeśli chodzi o mechanikę, to w strzelankach nie ma czegoś takiego jak losowość trafienia, jak w przykładzie xcoma, czy gracze narzekają na nudę? Nie

04.05.2018 09:04
4
3
odpowiedz
Zmroku
17
Maciej Rakieta

GRYOnline.plRedakcja

Świetny tekst, mnóstwo ciekawostek i wiedzy spoza świata gier. Dzięki!

04.05.2018 10:54
5
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Ravager
20
Chorąży

W Gwincie otwierając beczki z losowymi kartami można z czasem uzbierać całą kolekcję, m. in. dzięki niszczeniu tego co wypadło, a co już mieliśmy. Przemyślane RNG nie jest złe.

04.05.2018 12:16
5.1
Sttarki
15
Generał

Ale gwint nie ma go przemyślanego, czego dowodzą karty z serii ,,create,, które są najbardziej krytykowanym, nowym elementem w grze. I który ma być usunięty już za parę miesięcy, albo dobrze przemodelowany.

I co do beczek to i tak masz od zimowego pacha dużo mniejszą szanse do wylosowania złotych kart niż jakichkolwiek innych.

04.05.2018 17:24
6
2
odpowiedz
Electric_Wizard
24
Pretorianin

Dobry kawałek tekstu. Aczkolwiek wydaje mi się że przeceniana jest rola psychologii i wpływania na gracza w różnych grach. To wszystko co zostało wymienione działa chyba jednak bardziej na osoby w wieku nastu lat, z tymi starszymi to bywa różnie. Sa tacy co mają ciąg do hazardu i są tacy jak ja, że wolą coś pewnego, sprawdzonego a wszelką losowość i ekscytowanie się tym mają w swoich czterech literach. Może to kwestia osobowości, może wieku, może doświadczeń, w każdy razie jak wyczuwam że ktoś chce przeskoczyć moje mentalne ogrodzenie zamiast wejść normalnie furtką to mu od razu dziękuje. Tyczy się to nie tylko gier, ale też usług takich jak sprzedaż, promocje, gratisy i tym podobne sprawy.

post wyedytowany przez Electric_Wizard 2018-05-04 17:25:59
05.05.2018 08:26
7
odpowiedz
szef504
67
Centurion

Ciekawy artykul. Od siebie dodam, ze generowanie liczb losowych (czyli cos co nas najbardziej interesuje - osiagniecie sukcesu) niestety nie jest takie jak powinno byc. W wielu tytulach i we wszystkich "made in china" liczby losowe sa modyfikowane tak, aby nigdy nie osiagnac wszystkiego. Inaczej mowiac programy oszukuja gracza, aby ten nie otrzymał zbyt wiele i nie porzucil gry.
Jest to celowe dzialanie, praktycznie niemozliwe do udowodnienia, dające nieograniczone mozliwosci manipulacji.

06.05.2018 10:59
👍
8
odpowiedz
Flyby
165
Outsider

Poważna sprawa..
Ile to ja czynności w grach wykonywałem na zasadzie odruchów szczura laboratoryjnego, czy dogodzeniu swoim "jądrom" (mniej lub bardziej świadomie) poprzez siatkę neuronów podpiętych do komputera ? ;)
Jako że autor jest psychiatrą i gra - wypada podwójnie artykuł pochwalić z racji doświadczeń prowadzonych na sobie.
Mnie osobiście ucieszył jeden z podtytułów że najbardziej cieszy "nagroda" w grach, wzięta przypadkiem. Zwalnia to mnie bowiem od całego szeregu czynników obowiązujących growego "szczura" zasługiwania na efekty przyjemności - w tym od t.zw. e-sportu ;) ..

post wyedytowany przez Flyby 2018-05-06 11:21:16
06.05.2018 21:10
9
odpowiedz
damianyk
66
Pretorianin

Więcej takich tekstów!

06.05.2018 23:59
😉
10
2
odpowiedz
the medic
10
Legionista

GRYOnline.plTeam

Super! Bardzo wartościowy tekst.

BTW witam w Gry-Online'owej Izbie Lekarskiej. Skoro jest nas dwóch to możemy powołać zarząd i zacząć zbierać składki ;)

07.05.2018 03:33
11
odpowiedz
yadin
97
Senator

Normalnie dom wariatów. Ludzie biorą to wszystko serio.

10.05.2018 12:30
12
odpowiedz
TheLastJedi
42
Pretorianin

Świetny artykuł! Dużo się nauczyłem poprzez umiejętne manipulowanie moją ciekawością i poziomem dopaminy i endorfin poprzez konstrukcję artykułu :) Szkoda że w szkole nie stosują takich metod.

Publicystyka Dopamina, szczury i lootboxy – jak gry nie pozwalają naszemu mózgowi się nudzić