Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1671

16.04.2018 07:46
👍
1
tygrysek
179
porywacz zwłok

Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1671

Witajcie!
Bufet jest czynny od 5:00 do 24:00 [dla potrzebujących non-stop, ale po godzinach obsługa we własnym zakresie]. Gościmy zbłąkanych, gdy tylko poczują, że na innych wątkach jest chwilowo podejrzanie cicho albo podejrzanie głośno. Za barem Holgan, Astrea (która okazała się doskonale nadawać do tej pracy i została postawiona za barem przez Szamana; należy także nadmienić, ze jest ona jedynym w swoim rodzaju Kryształowym Duszkiem i zgodziła się kolaborować z liczem Szamanem i służyć mu za kryształową kulę przepowiadającą przyszłość) i Szaman (uwaga: Szaman ma zawsze rację, nie może inaczej być!) mieszają magiczne drinki. Magini kręci się po sali, ale ostatnio bardzo rzadko wpada pochłonięta obowiązkami przy nowej klientce Karczmy (przewiduje jednak, że wkrótce sytuacja się unormuje i do lokalu wstawimy kołyskę ;-), MarCamper pilnuje porządku gwarantując bezpieczny odpoczynek, eros w kuchni miesza ... w kotle (na czas jakiś obowiązki jego przejął Mac, czym zaskarbił sobie wdzięczność tak gości jak i obsługi, która martwić zaczynała się faktem przedłużającego się urlopu erosa) i rothon - na zapleczu dba o interes oraz dokarmia świnkę, którą kiedyś przyniósł w darze.

W takim miejscu jak to nikogo zdziwić nie może obecność anioła. Ten nasz Anioł z Naderwanym Skrzydłem, jest o tyle wyjątkowy, że wiemy wszyscy, iż nie doje, nie dopije a będzie się interesował. AnankE wpada wieczorkiem, puka w szybkę i pije adamusowego grzańca, mi5aser - etatowy stały klient w koło opowiadający o EverQuest. Ostatnio rozgląda się trochę nerwowo wyczekując na moment, kiedy trzeba zmienić numerację. Adamus płaci za drinki wierszami sam przynosząc najlepsze alkohole świata i przygotowując doskonałego grzańca dla zziębniętych, a Gambit przynosi ze sobą świeczkę i koronkową chusteczkę. Zajmuje się także kominkiem, przed którym wygrzewa się z wyrazem błogostanu na twarzy tygrysek, co jakiś czas zerkając jednak nerwowo na mi5asera, gdyż ten próbuje go uprzedzić przy zmianie numeracji w przerwach pomiędzy swoimi powieściami. Pellaeon dba o czystość, kontrolując z sanepidowską dokładnością wszystkie zakamarki i regularnie wyprowadza Ósmego na spacery (ale nie dane mu jest zaznać spokoju od służby we Flocie z powodu Yoghurta, który regularnie raportuje mu o sytuacji w walce z Rebeliantami i aktualizuje Imperialną stronę Holonetową):-). Nick Grzecha sugeruje różne grzechy, ale osobnik ten wsławił się szczególnym upodobaniem do numeracji rzymskiej i c(_) ;-) Odwiedza nas Alver the Gnom, a po jego uprzejmej propozycji dotyczącej naszej Karczmy "a może to też mam rozpieprzyć?!?" umieściliśmy go w stopce papieru firmowego. Teraz doczekaliśmy się - powrócił do nas z wojska na białym koniu. Attyla, mnich pochodzący ponoć od smoka, przechodząc wstępuje na zimny prysznic, poza tym zawsze wie kiedy wstać i wyjść :). Tofu ponownie opuścił nas i udał się do Japonii, skąd, jak obiecują sobie wszyscy, przywiezie nam furę egzotycznych prezentów (nie tylko herbatę ;)!!! Można tu też usłyszeć pieśni Wędrownego Barda i gromkie okrzyki imć Dymiona, który broni honoru kobiet i naszej Karczmy. JRK przynosi różne ciekawe rzeczy i pije wapno. Ostatnio mamy nowego dostawcę szmuglowanego piwa - Mr.JackSmitha, który zaczął też parać się pracą barmana i jest w tym debeściarski :-) Wieczorami lub nocą przychodzi Kerever cierpiący na bezsenność, odkąd po raz pierwszy odwiedził Sosarię. Śni o tej krainie na jawie. Wieczory i noce to też ulubione pory gnoma Desera, który wpada na piwo zawsze z nieodłącznym worem pełnym artefaktycznych artefaktów (ale nie posiada największego skarbu naszego barmana - samonapełniającego się kufelka +5 ;). Rankiem zjawia się krasnolud Kastore, znany Zabójca Trolli, przychodzi opowiadać o swych wyprawach i walkach stoczonych rzeczywiście lub jedynie zmyślonych. Nemeda gdzieś tu się czai w mrocznym kątku, szukasz magii nekromanckiej, wypowiedz jej imię a pojawi się od razu. Jest także Shadowmage, który z uporem godnym lepszej sprawy czatuje na to, żeby być pierwszym i gotów jest się z każdym pojedynkować na Fireball`e... ;-) NicK próbuje w przybudówce zorganizować gorzelnię - zamarzyło mu się piwo własnej produkcji. Ostatnio zaniedbał trochę warzenie piwa, poświęcając swoją uwagę Duszkowi, którą za obopólną zgodą usidlił i zaprowadził przed ołtarz (gwoli ścisłości to nie jest pewne, kto kogo gdzie zapędził, ale tak to w opowieściach bywa, że cny rycerz damę serca swego przed ołtarz prowadzi, a nie odwrotnie... ;))). Yosiaczek wsławiła się tym, że w ogniu dyskusji postanowiła zademonstrować swoje zdecydowanie i użyła czołgu (pożyczonego od Admirała Pellaeona) jako argumentu i wjechała do Karczmy przez... ścianę, co zmusiło obsługę do jej późniejszego magicznego odbudowania... [ściany, nie Yosiaczka] :-) Cóż, poza tym łączy ją trochę niejasny związek z porucznikiem Yoghurtem ;-) AQA natomiast uczy się od Admirała Pellaeona za niebiańsko wysokie stawki (ale w końcu sam Wielki Admirał udziela korepetycji... ;)) obsługi Generatora Czasoprzestrzennego, co może mieć dla naszej Karczmy wiekopomne konsekwencje... :-). Zdarzają się także historie jak z telenoweli, czego przykładem jest Pijus, który podejrzewa (z bliżej nie skonkretyzowanych powodów), że jest dawno zaginionym bratem Szamana (o czym ten oczywiście nic nie wie i wszystkiego się wypiera... ;)). Pojawił się także w naszej Karczmie silny desant z Wielkiego Miasta Portowego Północy, wśród którego wyróżnia się Rogue, będąca, co wiedzą dobrze poinformowani, blisko związana z Gambitem... Obok wejścia stanął słynny sprzedawca kiełbasek w bułce Dibbler - zachwala swój towar Gardło Sobie Podrzynając ceną. Nikt jednak nie próbuje jego kiełbasek dwukrotnie - świadczy to o roztropności miejscowej klienteli. Od czasu kiedy w ekipie mafii gdańskiej pojawiać się zaczął Ingham konieczne stało się zainstalowanie spluwaczek oraz wyłożenie dyżurnych szmat. Panowie maja bowiem dziwaczny zwyczaj witania się poprzez plucie. Z tamtych regionów przybywają czasem Pasterka i Kane: Dzicy Barbarzyńcy z Dalekiej Północy, siedzą i popijają grog zrobiony według przepisu Mamy Muminka, siejąc przy tym ogólny zamęt i spustoszenie w karczmianych zapasach... Powiadają, że w puszczy żubr jeno występuje, ale okazuje się, że nie jest to do końca prawdą. Lechiander też występuje, tyle, że jako wielki spec od Half-life`a i Fallout`a, czym zwiększa znacząco nasz karczmiany potencjał wszechwiedzy... ;)
Jako że Karczma miejscem jest niezwykłym, niezwykłe są w niej także i najzwyklejsze zdawałoby się przedmioty. Ale w błędzie jest ten, kto tak będzie myślał - nawet nasze szafy maja swoje sekrety... Z takiej właśnie szafy (należącej nota bene do Holgan) wynurza się regularnie Puynny (z tego co udało się ustalić, jest to chyba skutek zabawy Generatorem Czasoprzestrzennym przez AQA... :)
Z żadnej szafy, ani innego wymiaru nie pochodzi Piotrasq, ale za to on sam przyprowadził do nas razu pewnego niezwykłego gościa: słonika koloru seledynowego, który od razu stał się naszą karczmianą tajemnicą... Magów dyżurnych u nas jak psów, ale tylko jeden sprawia szczególny kłopot :-) Zasłużył się Kanon przybytkowi, a ciągle: a to weny na zapis nie ma, a to skryba zwiał albo leży pijany. Jednak teraz błąd naprawiony i należne w stopce miejsce przyznajemy z przytupem! Nawet mniej uważny obserwator dostrzeże, że w okolicach szynkwasu kręcą się ostatnimi czasy jacyś podejrzani klienci. Jeden z jakąś kokardą? Gdy zapytać barmankę odpowie (po brzęknięciu monetą oczywiście), że to Osioł zwany KaPuhY, w pyszczku mający balonik, a na ogonku kokardkę. Kiedyś był Osłem pod ochroną, ale zmieniło się to w chwili kiedy wybrał nową drogę kariery - Kaloryfera Żeberkowego. Uważając na ostre zęby czterokopytnego na blacie baru cały czas próbuje przysiąść TrzyKawki. Hmmm, czyżby jedna kawa nie starczała? W razie czego przypomnijcie sobie Mazia. Tego Mazia, co to zimą chodzi w misiu. W swięto zawsze wkłada krawat pod kołnierzyk, krawat z gumka, trochę pije, lecz jak leży! Jednym słowem - pan poeta, wasz liryczny, zwiewny przyjaciel! [Tu ukłon w stronę dam]. Gilmar także pije, piwo Tychy, sam aromat... i podobno on właśnie mówił, że z ryb to tylko rypanie i walenie. Czy może z waleni to tylko ryby i... nie wiadomo. Zresztą, kto by to wszystko dziś pamiętał? Ważne, ze oto ostatni kowboj Rzeczpospolitej, co klamry jego ogłaszają. Od dawna winniśmy grzechu zaniedbania i nie wskazaliśmy kilku gości siedzących o, przy tamtym stole. Kargulena – ryba, która mówi. Kilkoro z nas czasem zastanawia się, czy do lokalu nie należałoby przynieść jakiego akwarium. Widzący siedzi tam *wskazuje ruchem głowy*, w otoczeniu mysiego zapachu. To człek zagadkowy, który słowem swoim tyle jednocześnie zawikła, co rozjaśni. Meghan (mph) – to osobna historia, ale wszem znane są jej kłopoty z żółcią. Niektórzy mówią (a my nie przeczym tak całkiem i do końca), że to po prostu sympatyczna egocentryczka. Jak my wszyscy :-)
Widziano tutaj nawet VIPów pijących kakao, ale o tym sza - jesteśmy znani z dyskrecji :-)

W sezonie jesienno-zimowym podajemy wszystkim zziębniętym grzańce najróżniejszego sortu i w dowolnych ilościach (bardzo potrzebującym i bardzo zasłużonym nawet za przysłowiowe "Dziękuję" ;-) Poza tym na pięterku można spędzić noc - oddano właśnie do użytku wyremontowane pokoiki (które, należy dodać, zimą są dobrze ogrzewane, a latem klimatyzowane) . "Więc niech umierają słowa nasze - na to są, przez to są."

[Bar jest ciemny; kilka postaci siedzi przy kontuarze pijąc w milczeniu; nie mówiąc do siebie i nie patrząc na siebie trwają w cichym porozumieniu ludzi uprawiających rozpustę i oddających się nałogowi, a barman o twarzy apostoła rozumiejącego słabość ludzkiej natury stoi w półcieniu brzęcząc kostkami lodu i porusza się bezszelestnie z jednego końca baru na drugi niby bóg niegodziwości, wyposażony przez naturę w twarz ascety]

Poprzednia część: https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14541684&N=1

16.04.2018 07:48
2
odpowiedz
tygrysek
179
porywacz zwłok

weekend pod znakiem pracy w drewnie, więc boli mnie każdy mięsień. żona będzie zadowolona bo powstanie kanapa ogrodowa. w sumie ja też, bo jestem mistrzem drzemek

16.04.2018 09:36
3
odpowiedz
tygrysek
179
porywacz zwłok
16.04.2018 09:41
😊
4
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Dziewiąty. Poniedziałek. Wolne.
Trzeba jakoś wykorzystać.

https://www.youtube.com/watch?v=Nv0efmUKP9s

16.04.2018 12:19
😊
5
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje

Ja poniedziałek będę miał w środę, na razie chill...

https://www.youtube.com/watch?v=iuy6IxgaM6Q

16.04.2018 14:19
6
odpowiedz
tygrysek
179
porywacz zwłok

rosja to stan umysłu ... nie ograniam

16.04.2018 14:28
😍
7
odpowiedz
Widzący
163
Legend

Rosja to Rosja, rozumem jej nie pojmiesz.
https://www.youtube.com/watch?v=7rHIx0GuHOs

16.04.2018 14:42
😍
8
odpowiedz
Widzący
163
Legend
16.04.2018 14:52
😜
9
odpowiedz
Deser
194
neurodeser
16.04.2018 14:56
😈
10
odpowiedz
Deser
194
neurodeser
16.04.2018 15:00
😱
11
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Do tego Azjaci, uchodźcy i PIS... akopalipsa.

https://www.youtube.com/watch?v=VboOfyEH7WM

16.04.2018 21:08
😊
12
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje
16.04.2018 21:50
😊
13
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje

Uzbierałem złotko na drugi dek trzy kolorowy i od razu złożyłem, sobie tego łobuza. Jak na razie 5 wygranych pod rząd, z czego trzech kolegów odpuściło sobie przed końcem widząc, że przejścia nie ma. Zobaczymy jak będzie jutro.

16.04.2018 21:59
😂
14
odpowiedz
tygrysek
179
porywacz zwłok

https://www.spreaker.com/episode/14553850
zawsze chciałem zostać radiowcem i nikt mi nie zabroni

17.04.2018 07:00
👍
15
odpowiedz
Widzący
163
Legend

Masz radio i nie zawahałeś się go użyć.

17.04.2018 16:55
👍
16
odpowiedz
1 odpowiedź
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje
18.04.2018 07:35
😍
16.1
Widzący
163
Legend

Normalny czarodziej.
Kurna czarodziej.

17.04.2018 19:48
17
odpowiedz
Widzący
163
Legend
18.04.2018 13:59
😊
18
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Uwielbiam jak do mnie dzwonią w połowie dnia i zapraszają do roboty. Idę. Od połowy nocy będzie łikend :P

19.04.2018 07:51
😍
19
1
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Także więc...

19.04.2018 08:42
😜
20
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje

To przypomniało mi piękną przygodę, jak z Cichą Ćmą, Łysym i Karendałem mieliśmy dostarczyć rum dla Gówna, ale nie zdążyliśmy bo wypiliśmy wszystko na wyspie, też po piracku rezygnując z wykładów. Upodliliśmy się nieco. Kary niestety zezgonował i nie było opcji, żeby go ruszyć, więc wymyśliliśmy, że zawieziemy Ćmę do domu i wrócimy z wózkiem po Karego. Ponieważ byliśmy "roztropni i odpowiedzialni", aby nikt Karego nie okradł z zegarka i portfela, ściągnęliśmy wszystko z niego i schowaliśmy mu do jego małego plecaczka. Jak wróciliśmy, Kary dalej zgonował a zajebali mu TYLKO plecaczek. Tak więc w pewnej mierze sukces.

19.04.2018 09:02
21
odpowiedz
tygrysek
179
porywacz zwłok

już jutro doprowadzimy do zgonu. pojutrze też

19.04.2018 09:23
😂
22
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Przypomniałeś mi Kanon jak zaginałem czasoprzestrzeń :D

19.04.2018 09:54
😂
23
odpowiedz
Widzący
163
Legend

Wczoraj środa.
Zatem piwo rezane, sztumbras, sztumbras, piwo rezane, nalewka karczochowa, sztumbras, beluga i jakieś coś.
Wszystko przed siedemnastą.
Jestem już ogarnięty.
Jutro na wewieś.
Samotnie i godnie będę zwalczał pokusę.

Ps. Przestrzeń przyniosłem do domu. Jakoś tak zawieruszyła się w kieszeni.

19.04.2018 10:07
😊
24
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje
19.04.2018 16:26
😁
25
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Pierwsze w tym roku koszenie trawy już za mną.
Wychodzi półtora piwa na pół ogrodu. Kosić cały jednego dnia czy rozkładać na dwa? :P

https://www.youtube.com/watch?v=Jn0ilbed-tU

19.04.2018 20:46
😊
26
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje
19.04.2018 22:14
27
odpowiedz
tygrysek
179
porywacz zwłok

przypomniałeś mi o trawie

https://youtu.be/04hrn_Uki7Y
dziś się uspokajam przed weekendem

19.04.2018 22:29
😁
28
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Ta trawa jest zdradliwa jak rząd.

https://www.youtube.com/watch?v=BcGCmFJVng0

19.04.2018 22:32
29
odpowiedz
tygrysek
179
porywacz zwłok
20.04.2018 08:05
👍
30
odpowiedz
Widzący
163
Legend
20.04.2018 08:36
😊
31
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje
20.04.2018 11:28
👍
32
odpowiedz
Widzący
163
Legend
20.04.2018 11:46
😊
33
odpowiedz
Deser
194
neurodeser
20.04.2018 14:16
😊
34
odpowiedz
Widzący
163
Legend

Jadę się zewsić.
Paputki.

20.04.2018 16:18
😊
35
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Zewsiłem się. Druga połowa ogrodu skoszona.
Jutro Germanie.

20.04.2018 18:00
😍
36
odpowiedz
Wiejski Widzący
8
Pretorianin

Wewieś.
Robić się nie chce.
Lekutki drin i muza.
Robione będzie jutro.

20.04.2018 19:23
😂
37
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

"Gigantyczne dmuchane jednorożce i flamingi. To będzie hit tego lata"

O ja...

https://www.youtube.com/watch?v=YBQjDxTo4LE

20.04.2018 19:49
😢
38
odpowiedz
Wiejski Widzący
8
Pretorianin

Ło matko!
Całe lato dymać gigantycznego jednorożca?
To chyba nie dla mnie.

20.04.2018 20:07
😂
39
odpowiedz
Deser
194
neurodeser

Gdy zobaczyłem posłankę...
Pokochałem Jednorożce.

20.04.2018 21:18
👍
40
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje
21.04.2018 17:56
👍
41
odpowiedz
Wiejski Widzący
8
Pretorianin

I to jest to.
Robić co się lubi, robić naprawdę.

21.04.2018 17:57
😂
42
odpowiedz
Kanon
177
Befsztyk nie istnieje
Forum: Karczma "Pod Poetyckim Smokiem" 1671