Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz.224)

10.03.2018 16:41
1
Adamus
204
Gladiator

Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz.224)

Do 191 częsci tytuł wątku brzmiał: "Serie M&M, Wizardry i inne cRPG-i w trybie FPP"

Został on założony przez Adamusa jeszcze w lutym 2001 roku i jest jednym z dwóch najdłużej ciągniętych wątków w historii Gry-Online. Przewinęło sie w tym czasie przez niego sporo osób i zasób informacji o M&M VI w nim zawarty jest naprawdę imponujący. Okazało się jednak, że nie tylko o tej grze i tej serii uczestniczący w nim ludzie rozmawiają. Wszyscy jednak są miłośnikami cRPGów i to takich jak właśnie seria M&M, Wizardry, The Elder Scrolls, czy Demise. Jak zauważycie, wszystkie te gry zostały zrealizowane w starym dobrym trybie FPP, gdzie akcję śledzimy oczyma naszej drużyny. Niestety w ostanim czasie powstaje coraz mniej gier w trybie FPP :-(. Dlatego postanowiliśmy mocno rozszerzyć temat wątku i zapraszamy do dyskusji o nie tylko grach cRPG w trybie FPP, ale również o innych grach w które gramy.

Arx Fatalis
Patch 1.19:
http://www.filefront.com/14997487/arx1_18_to1_19patch.
spolszczenie :http://www.pobieralnia.pl/plik-3923-arx-fatalis-spolszczenie.html
poradnik: http://uk.faqs.ign.com/articles/491/491140p1.html

M&M 4 i 5
Wszystko o tych dwóch częściach kultowej serii:
http://www.thecomputershow.com/computershow/walkthroughs/mightandmagic4cloudswalk.htm
http://www.thecomputershow.com/computershow/walkthroughs/mightandmagic5darksidewalk.htm

M&M 6
Najlepsze kompendium wiedzy o M&M6 w języku polskim - strona Bodzia:
http://mm6.probit.pl
Dla wolących posługiwać się językiem angielskim:
http://www.the-spoiler.com/RPG/New.World.Computing/might.and.magic6.3/mm6.htm
Super patch do M&M 6 wykonany przez nieocenionego _Mok_'a:
http://www.mediafire.com/download/dxercio2dvj7s12/mm6_eng_patch.7z
Spolszczenie wersja beta:
http://files.acidcave.net/mm6pl.zip

M&M 7
Kompendium wiedzy po polsku:
http://katane.webpark.pl/
Dla wolących posługiwać się językiem angielskim:
http://www.the-spoiler.com/RPG/New.World.Computing/might.and.magic7.2/MM7.HTM
Świetne patche do M&M7 przygotowane przez _Mok_'a:
wersja angielska: http://www.mediafire.com/download/mhtsios8azpirwz/mm7_eng_xp_Mok_.7z
wersja polska (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/37ix261d1dtjgac/mm7_pl_xp_Mok_.7z
wersja polska nowy beta patch (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/pu11a9gobj95u6i/MM7PL_125_beta_Mok_.7z

M&M 8
Kolejne niezbędne patche _Mok_'a do M&M8:
wersja angielska: http://www.mediafire.com/download/lc4qopso4lt934s/mm8_eng_xp_Mok_.7z
wersja polska (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/7900svlys1m72do/mm8_pl_xp_Mok_.7z
wersja polska nowy beta patch (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/sy48lyb07i48180/mm8pl_testpatch_Mok_.rar

Wizardry 7
Świetna strona z podpowiedziami:
http://www.the-spoiler.com/RPG/Sir-Tech/Wizardry.7.html
Patch do W7 Gold zrobiony przez nieocenionego _Mok_'a:
http://www.mediafire.com/download/sb52g2h8c1ejsa6/wizgold_txtfix.ra

Wizardry 8
Najlepsza bodaj strona w języku angielskim:
http://www.flamestryke.com/wizardry8/flamestrykes_w8.html
Polska strona podana przez Reksia:
http://reddig.republika.pl/

Strona z poradnikami dla wszystkich części Wizardry:
http://www.tk421.net/wizardry/

Demise
Strona polecana przez Wreaker'a:
http://www.decklinsdemise.com/news.php

Wizards & Warriors
Niezbędny beta - patch _Mok_'a:
http://www.mediafire.com/download/a6f21dcl7alep5e/WW11beta.7z

Poprzedni wątek:
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14394205&PAGE=1&N=1

10.03.2018 16:53
2
odpowiedz
9 odpowiedzi
Adamus
204
Gladiator

A ja od ponad dwóch tygodni gram w Kingdom Come: Deliverance i muszę przyznać, ze od czasu Wiedźmina 3, żadna gra tak mnie nie wciągnęła i jednocześnie od czasu The Elder Scrolls II: Daggerfall żadna tak mnie nie wkur....ła ze względu na bugi.
Gra jest rewelacyjna, świetny scenariusz, kapitalny rozwój postaci, znakomite questy (chyba lepsze nawet niż w Wiedźminie, gdzie ich ilość nie zawsze szła do spółki z jakością), ale masa bugów powala, nie mogę ukończyć kilku pobocznych zadań, a błędy graficzne czasami doprowadzają do szewskiej pasji, zwłaszcza jak się gdzieś utknie (dobrze, ze można się wtedy przemieścić po mapie).
Jeżeli ktoś jeszcze nie grał, to polecam, ale radze tez poczekać na kilka patchy poprawiających dziesiątki błędów.

post wyedytowany przez Adamus 2018-03-10 17:57:33
10.03.2018 17:38
2.1
2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

chyba lepsze nawet niż w Wiedźminie
jeśli w KCD nie ma czegoś na wzór wiedźminśkich zmysłów to są lepsze.

10.03.2018 18:13
2.2
Adamus
204
Gladiator

Gra jest pozbawiona jakichkolwiek magicznych, czy nadprzyrodzonych aspektów. Jedyną umiejętnością podobna do wiedźmińskich jest alchemia, ale bardziej przypomina tę z Darklands niż tę z Wiedźmina. Zresztą gra jest podobnie jak Darklands osadzona w realiach historycznych, tyle tylko, ze czeskich a nie niemieckich.

post wyedytowany przez Adamus 2018-03-10 18:13:59
10.03.2018 18:35
2.3
boy3
41
Generał

Są w tym KCD w ogóle jakieś mikstury? :P

10.03.2018 18:49
2.4
Adamus
204
Gladiator

Oczywiście, ze są i bez nich jest naprawdę ciężko ;). Zwłaszcza, ze jest tu jeden trochę wkurzający aspekt - zapisywanie. Gra zapisuje się w kluczowych momentach, albo można się zapisać wypijając specjalna miksturę, o które zwłaszcza na początku gry ciężko, bo są drogie. Ale na szczęście przepis na nią jest dostępny od początku gry, tylko trzeba znaleźć laboratorium (składniki mikstur można tanio kupić)

10.03.2018 19:21
2.5
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

No wiem że nie ma tu nic nadprzyrodzonego, po prostu dziwi mnie jaranie się ludzi zadaniami w trzeciej części przygód Geralta gdzie sprowadza się wszystko do odpalania jego zmysłów detektywistycznych.

I tak w KCD przepis mamy od początku gry ale jest problem - nasza postać nie umie czytać. Takie czasy były...

10.03.2018 19:37
2.6
boy3
41
Generał

po prostu dziwi mnie jaranie się ludzi zadaniami w trzeciej części przygód Geralta gdzie sprowadza się wszystko do odpalania jego zmysłów detektywistycznych..
Może dlatego że questy poboczne w wiedźminie3 są świetne po prostu i się wyróżniają na tle większości RPG dużą jakością?

post wyedytowany przez boy3 2018-03-10 19:39:52
11.03.2018 10:34
2.7
Adamus
204
Gladiator

Questy w Wiedźminie dzielą się na kilka rodzajów - rewelacyjne, zazwyczaj główne i dłuższe poboczne, niezłe (większość pobocznych) i kiepskie, gdzie mamy zabić kolejnego czterdziestego, pięćdziesiątego, osiemdziesiątego potwora, szukając go po śladach używając wiedźmińskich zmysłów i gówniane badając kolejne znaki zapytania i szukając badziewia ze skrzyń, do których znajdziemy klucz.

15.03.2018 17:09
2.8
boy3
41
Generał

No i te rewelacyjne oraz niezłe questy właśnie prezentują wysoki poziom, na tle innych CRPG Action

To do @SPEC SHADOW

15.03.2018 18:27
2.9
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Widzę że nie zrozumiałeś to powiem jeszcze raz.
Zadania poboczne w trzeciej części przygód Geralta są dobre pod względem treści, postaci, zwrotów akcji, scenariusza itd. Problemem jest to, że w trzeciej części gry twórcy poszli z duchem czasu i zaczęli trzymać gracza za rączkę.

Tak narodziły się tzn. wiedźmińskie zmysły. Akceptacja zadania, odpalanie zmysłów, przeczesać teren , dostań grosze i garść XP powtórz 1000 razy. Ileż można?
I nie, argument „jak ci się nie podobają te zmysły to ich nie używaj" nie działa bo gra jest projektowana pod te zmysły. NPC wskazówek nie dają wiele i jakby CDP próbowało zrobić coś na wzór Morrowinda gdzie postacie dają dokładne wskazówki to CDP by zbankrutowało przy próbie opłacenia aktorów głosowych :D (żart)

Zadań nawrzucano tyle, że musiano obciąć wynagrodzenia (pieniądze, XP ewentualnie inne prezenty skalowane do poziomu postaci) bo balans trzeba jakiś zachować.
Efektem tego jest to, że frajda z zadań pobocznych bardzo spada, po pewnym czasie wręcz człowiekowi się odechciewa ich robić bo wie że g***o z tego będzie i jedynie czas zmarnuje... I to pomimo odczuwalnej chęci zrobienia tych zadań (dla dialogów, postaci etc.) no ale czas i energia na to wszystko ulatuje szybko jak powietrze w dziurawym okręcie.

Drugi problem - skalowanie poziomu. Jestem wielkim przeciwnikiem tego konceptu, żeby była jasność.
Dość śmieszna sprawa wygląda z finansami w grze. Na początku bieda, czyścisz obozy bandytów gdzie zardzewiałe miecze i pałki sprzedajesz po 1-8 monet za sztukę. Potem wbijasz więcej poziomów i nagle te same miecze zyskują na wartości bo są wyższego poziomu. Durnota dla mnie, mogli pozostawić je bezużyteczne i dać lepsze nagrody za zadania.

Wyobraź sobie, że nie istnieją tylko fanboye i hejterzy* ale też ludzie spoza tych dwóch szuflad. Ludzie którzy oczekiwali wiele od gry (po dobrych dwóch częściach jest to właściwa reakcja) i dostali grę dobrą ale ciągle z bolączkami. Człowiek czuje że dałoby się tego uniknąć i to w pewien sposób irytuje.

*bogowie jak ja tego słowa nienawidzę ale skoro zaakceptowali tego kupsztala do słownika to co poradzić...

W KDC nie ma trzymania za rączkę. Jest to mocny powiew świeżości. Co prawda potrzeba czasu by się przestawić (krócej jeśli nadal grywasz w stare gry, ale i dłużej - lub wcale i poddajesz się - jeśli jesteś pełnokrwistym każualem) ale wtedy człowiek jakby odżywa. Ręce ma swobodniejsze bo gra czy twórcy za nią nie trzymają...

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-03-15 18:45:29
10.03.2018 20:34
3
odpowiedz
6 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
107
Generał

Od czasu gdy niedługo po premierze pierwszego Wiedźmina, który kompletnie mnie odrzuca, olałem pozostałe części, wszelkie porównania do Wiedźmina nic mi nie mówią xD

10.03.2018 20:49
😐
3.1
boy3
41
Generał

I tak KCD ci się nie spodoba, bo bohater jest z góry narzucony przez grę

10.03.2018 21:51
3.2
.kNOT
170
Progresor

A to w czymś przeszkadza? Zresztą dzięki narzuconej postaci przygoda w grze może być lepiej przygotowana. No i najlepsze eRPeGi nie miały swobody 'kreacji'...

10.03.2018 21:54
3.3
boy3
41
Generał

A to w czymś przeszkadza?
Spytaj się Iselora, bo on widzi w tym jakikolwiek problem :D

Dla mnie to jest właśnie zaleta, bo przez to historia może być lepiej i bardziej realistycznie przedstawiona

post wyedytowany przez boy3 2018-03-10 21:59:43
11.03.2018 07:43
3.4
Iselor (Łódź)
107
Generał

No i najlepsze eRPeGi nie miały swobody 'kreacji'.

Vampire the Masquarade Bloodlines
seria Might and Magic
Baldurs Gate 2
Pillars of Eternity
Planescape Torment
Arcanum
Morrowind
Wizardry 8
Fallouty stare
Świątynia Pierwotnego Zła

Czyli w najlepszych erpegach narzuconą postać mam w jednym :)

I tak KCD ci się nie spodoba, bo bohater jest z góry narzucony przez grę

Torment też mi się podoba.

A to w czymś przeszkadza?

Psuje mi to immersję.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-03-11 07:46:06
11.03.2018 11:58
3.5
boy3
41
Generał

Psuje mi to immersję.
Niby w jaki sposób?

Czy to nie jest tak, że my tylko gramy postacią? Więc przy danej historii postać powinna być z góry narzucona jeśli chodzi o wygląd?

11.03.2018 12:03
3.6
Iselor (Łódź)
107
Generał

Ot, mi psuje. Takie jest moje podejście do erpegów że zdecydowanie wolę sam stworzyć herosa niż grać narzuconym.

15.03.2018 17:21
4
odpowiedz
18 odpowiedzi
Albanoid
24
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Panowie. Ogólnie to chcę pogratulować wątku i merytorycznych postów – ten wątek jest dla mnie jednym z lepszych na golu.

Ale do rzeczy – chciałbym wgryźć się w gatunek crpg w trybie FPP. Chcę zasięgnąć rady – od którego tytułu warto zacząć? Myślałem o Might & Magic 6 i 7. Ale czy te tytuły nie są zbyt archaiczne? A może warto zacząć grać od Legend of Grimrock?

Co będzie najlepsze na początek? Z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi do tego postu :)

15.03.2018 17:27
4.1
Iselor (Łódź)
107
Generał

Mi LoG nie podeszło.

Zacznij od:
Might and Magic VII
potem:
Might and Magic VI
Might and Magic VIII
Arx Fatalis
Wizardry 8
a dalej wedle uznania :)

15.03.2018 17:27
😉
4.2
DiabloManiak
164
Karczemny Dymek

Zalezy czego oczekujesz - większego świata i ciekawszych questów M&M, wolisz zagadki i szwendanie się po podziemiach LoG
Grafika LoG - M&M zwłąszcza 6-7 już nie powlaaja grafiką, Log nadal się może podobać :)
Archaiczne nie są specyficzne - ale warte poznania :)

Ja bym jeszcze polecał https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=1065 - ciekawy sposób rzucania czarów, granie archaiczna nawet nadal podobać się może ;)

15.03.2018 18:31
4.3
Bogas
126
Senator

Zależy czego konkretnie szukasz w tym gatunku:
M&MVI, jeżeli nie podejdzie to spróbuj M&MX- drużynowe cRPG w których drużynę tworzymy na początku.
LoG- tu również tworzymy drużynę. Brak questów, schodzimy na coraz niższe poziomy podziemi, sporo zagadek.
LoG2- Bardziej rozbudowany od pierwszej części, opuszczamy podziemia i szwendamy się po wyspie. Również sporo zagadek.
Vampire The Masquerade: Bloodlines- 1 wampir, ciekawe questy które można rozwiązać na rożne sposoby plus XXwiek.
Skyrim- 1 postać, duży świat w klimatach skandynawskich.
Dark Messiah of Might and Magic- aRPG z fizyką, niezbyt rozbudowany, starcza na paręnaście godzin, ale moim zdaniem warto.
Fallout: New Vegas: 1 postać, duży świat w klimacie post-apo. Mnóstwo ciekawych questów, które można rozwiązać na rożne sposoby.

post wyedytowany przez Bogas 2018-03-15 18:34:23
15.03.2018 18:34
4.4
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Wizardry 8, dla mnie najlepszy wybór.
Fantastyczna przygoda, rozwój postaci, ciekawy świat, świetny system walki...
Może Deus Ex? Albo wspomniany wyżej Fallout NV (poczwar od Beth nie trawię).

LoG... pierwsza część jest taka sobie, natomiast część druga już jak dla mnie lepszy wybór o ile nie przeszkadza ci odpalenie gry bez zapoznania się z wcześniejszymi tytułami z cyklu.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-03-15 18:36:07
15.03.2018 19:03
4.5
Blackthorn
106
Senator

A ja zdecydowanie polecam Legend of Grimrock 1 i 2. I zdecydowanie warto pierw ograć pierwszą część i to z prostego powodu. Gra bardzo dobrze wprowadza w gatunek dungeon crawlerów bez wrzucania na głęboką wodę i zagadek jest chociaż mało (wymagających ukończenie gry, bo do otwarcia sekretów jest dosyć sporo) to grę przechodziłem z ogromną przyjemnością.
A przy przechodzeniu dwójki to polecam robić notatki (np. teksty wypowiadane przez posągi, informacje z tablic). Bez tego jest bardzo ciężko. No chyba, że wolisz grać w poradnikami to w ogóle odpuść sobie ten gatunek. ;)

15.03.2018 19:18
4.6
Albanoid
24
Pretorianin

GRYOnline.plTeam

Dzięki wielkie za pomoc!

Z większością tytułów mam zamiar się zapoznać. Może na początek spróbuję zagrać w starszy tytuł - M&M7. Słyszałem bardzo wiele dobrego o tej grze i myślę, że będzie w sam raz na start.

Jeśli nie spodoba mi się, to próbuję sił z Wizardry 8. Chyba póki co odpuszczę sobie LoG - wygląda ona świetnie, ale boję się, że ciężko będzie po nowszym tytule, wrócić do dziadków z serii ;) Będę się odzywał w wątku i dam znać, jak tam mi idzie :D

15.03.2018 19:39
4.7
1
Bogas
126
Senator

Powodzenia z Wizardry 8. Na pewno dasz radę! A tak serio, to Wizardry 8 jest bardzo dobrą grą, ale również dość trudną. Jeżeli nie miałeś wcześniej do czynienia z rozbudowanymi cRPGami to moim zdaniem nie uda Ci się nawet wejść do pierwszego miasta :P

16.03.2018 09:21
4.8
1
Darth Angel
7
Legionista

Zwróć uwagę, że w M&M 6-8 (w 9 nie wiem, nie grałem) można walczyć zarówno w trybie rzeczywistym, jak i turowym. Osobiście preferowałem turowy, chyba że salwowałem się ucieczką, to wtedy w trybie rzeczywistym.
Załatw wszystkim umięjętność posługiwania się łukami, niezależnie od klasy.
Jeśli zabierzesz się za LoGi, to zdecydowanie najpierw jedynkę, wprowadzi Cię odpowiednio w styl gry, bo to zupełnie inna bajka niż M&M czy W8, a jest mniej skomplikowana dla początkującego od dwójki.
Bogas polecał Skyrima, ja nie grałem, ale polecę poprzednie dwie części, Morrowinda i Obliviona (ogólnie zjeżdżanego, ale dla mnie gra ma klimat). Tylko to są gry dla obieżyświatów, nie każdy to lubi (się nie znają i już :).
@Blackthorn
A przy przechodzeniu dwójki to polecam robić notatki
Ja poszedłem z duchem czasu, i robię zrzuty ekranu, tak ze staroci, jak i tych nowszych gier :). Ewentualnie ze zrzutów robię jakieś spisy, jak np. w ostatnio zaliczonym Starflight spisywałem w Excelu współrzędne układów gwiezdnych czy lokalizacji na planetach.

17.03.2018 17:58
4.9
Blackthorn
106
Senator

Darth Angel - Chodziło mi o to, że w LOG 2 możesz robić notatki bezpośrednio na mapie gry (stawiasz znacznik i wpisujesz opis). Wcześniejsze wskazówki mogą (i są) przydatne w późniejszych etapach gry. Screeny to taka dosyć słaba opcja. I oczywiście polecam mieć w drużynie alchemika (dzięki bardzo przydatnej umiejętności rozmnażania roślinek).

Skyrima też polecam. Zdecydowanie jest to jedna z najlepszych sandboxowych gier cRPG (a zwłaszcza z modami, które potrafią podnieść immersję i dodać nowe elementy do gameplayu np. campfire czy realistic needs and diseases).

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-03-17 18:03:47
19.03.2018 13:03
4.10
1
Darth Angel
7
Legionista

@Blackthorn
Z włączonym Oldschool mode nie było możliwości bazgrać po mapie innej niż ew. papierowa ;). W jedynce zagadki były w zasadzie w ramach jednego poziomu rozgrywane, więc nie było obawy że się coś odległego w czasie przeoczy, ale w dwójce robiłem zrzuty niektórych wskazówek, których nie rozgryzłem w ramach najbliższych lokalizacji, bo map ręcznych też nie robiłem (w grach pokroju EoB, LoL czy właśnie LoG łatwo można nawigować bez mapy moim zdaniem).
Co do alchemika, trzeba pamiętać by nie zużyć danego składnika całkowicie, bo nie będzie z czego klonować, tak się przejechałem na miksturach podnoszących cechy, zużyłem kryształki których jest nie za wiele, i przez długi czas nie mogłem znaleźć chociażby jednego egzemplarza, aby "naturalnie" odbudować zapasy.
W Skyrima kiedyś oczywiście zagram, ale ponieważ nie nastąpi to w ciągu najbliższych 2-3 lat, to chyba będę celował w zakup tej wersji Special Edition, jeśli cena zejdzie na promocjach do jakichś 20 PLN.

20.03.2018 20:03
4.11
Blackthorn
106
Senator

Darth Angel - Bez mapy ciężko jest zlokalizować przede wszystkim miejsce upadku meteorytu i ogólnie sekretów. No niby nie jest to wymagane do ukończenia gry, ale jakoś tak kiepsko się w tą grę gra bez odkrywania sekretów (które dają ogromną ilość satysfakcji i zwłaszcza przy drugiej części dają spore nagrody). Grę ukończyłem i bardzo mi się podobała - audiowizualnie (muzyki nie pamiętam, ale odgłosy przyrody były bdb) i pod względem walk i zagadek. Eksploracja też dawała mi ogromną satysfakcję.
Skyrima w edycji SE polecam jak najbardziej. Oczywiście fabuła (wątek główny) nie jest najwyższych lotów, ale tak szczerze powiedziawszy to zła też nie jest. Warto w grze iść w wiele dróg rozwoju, zamiast skupiać się na 1 (np warto uczyć się walki w zwarciu i ogólnym wytwarzaniu, jak i na magii i broni dystansowej). Dungeony są całkiem niezłe (chociaż na pierwsze wrażenie wydają się być powtarzalne to ogólnie potrafią nie raz zaskoczyć). Swoboda "role playingu" też jest duża. Modami można podrasować też poziom immersji w grze. Jak najbardziej grę polecam, bo jest bardzo grywalna.

21.03.2018 12:43
4.12
1
Darth Angel
7
Legionista

Z meteorytem było niełatwo, przyznaję, ale w końcu jak rozgryzłem o co chodzi, to liczyłem różnicę kroków lewa-prawa w danym kierunku, oznaczając na wszelki wypadek drogę fantami w miejscach gdzie wydawało mi się że jestem w linii prostej od punktu początkowego, aż dotarłem do danego miejsca. I tak nie trafiłem od razu, rozkopałem obszar coś tak 3x3 zanim to znalazłem. Ale fakt, bez mapy ten sekret był kłopotliwy. Ale do innych sekretów nie mapa nie była potrzebna, chociaż nie wszystkie odnalazłem. Nie ogarnąłem np. wielkiej komnaty z płytami naciskowymi, chyba 5x5, lokalizacja to bodajże skarbiec był, jeśli kojarzysz. Rozgryzłem kody jakie znajdywało się w różnych miejscach na zwojach, dzięki czemu otwarłem kratę po prawej (a także odnalazłem sekret w lesie), ale kraty po lewej nie otwarłem, znaków było znacznie więcej i nie znalazłem w tym żadnej logiki. Tak czy owak starałem się nie odpuszczać sekretów, skrzyń ze skarbami, itp., zwłaszcza że nigdy nie wiadomo było czy to nie jest niezbędnego do ukończenia gry.
Muzyka była tylko w menu - taki podniosły kawałek, dlatego możesz w grze jej nie pamiętać :). Gra dla mnie bardzo dobra, a takiego statusu nie ma za wiele pozycji na mojej liście.
Przy okazji, tak z ciekawości, dotarłeś do

spoiler start

standardowego zakończenia, czy prawdziwego zakończenia?

spoiler stop

21.03.2018 13:31
👍
4.13
Blackthorn
106
Senator

Zaliczyłem oba zakończenia. Chociaż pierwsze było standardowe i po

spoiler start

fragmencie w którym mistrz wyspy opuścił głowę sugerując zawód gdy nasza ekipa odlatywała z wyspy, a mogłem się domyśleć po brakującym 4 fragmencie do 5 "żywiołu"

spoiler stop

to cofnąłem save'a i zaliczyłem ostatnią świątynię.
Kod rozgryzłem w całości i otworzyłem także bramę po lewej z pistoletem. Oprócz standardowych kroków i kierunków podanych na rycinie, rozszyfrowałem brakujące niepodpisane znaki (obrót w lewo i w prawo). Nie powiem, chwilę przy tym posiedziałem, ale satysfakcję miałem ogromną.

Zlamiłem tylko grobowce w piramidzie i w kryształowej jaskini nie mogłem znaleźć ukrytej płyty naciskowej. :(

Legend of grimrock 3 to będzie dla mnie insta-buy.

A co do skarbca to chyba wiem o który chodzi. Były tam 4 półki gdzie trzeba było włożyć przedmiot do którego pasował opis. Też się nad tym głowiłem i z tego co pamiętam to trzeba było położyć roślinę, miecz, fragment ubioru i chyba pergamin. To było w jednym z dungeonów w lesie, prawda?

No i też chwilę mi zajęło żeby znaleźć podpowiedź żeby dostać się do świątyni wiatru (albo to było wody?). To do tej świątyni na wyspie.

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-03-21 13:42:00
22.03.2018 09:52
4.14
1
Darth Angel
7
Legionista

Nie, pisząc o skarbcu miałem właśnie na myśli tę kratę po lewej, którą udało Ci się otworzyć. A pisząc o lesie miałem na myśli bodajże ten pierwszy las, w którym biegały te małe drzewce, bodajże w jego wschodniej części, na południe od jednej jaskini, była tabliczka z analogicznymi znakami jak w tej komnacie z kodami. Tabliczka zawierała o jeden znak więcej do rozgryzienia, nie było go na zwojach,

spoiler start

jak dobrze pamiętam oznaczał 3 albo 4 kroki wprzód, i idąc tym tropem można było znaleźć zakopany skarb.
Tego o czym piszesz z czterema półkami to nie kojarzę, z mieczem i pergaminem to kojarzę bardziej jedną zagadkę odwołującą się do gry w kamień-papier-nożyce, ale tam były trzy półki.
Najdłużej to utknąłem w piramidzie, nie załapałem, że jedne z drzwi otwiera się tak samo jak wejście główne do samej piramidy.

spoiler stop


Na wyspie to była raczej świątynia wody, też zajęło mi dobrą chwilę ogarnięcie sposobu dostania się tam.

22.03.2018 14:06
4.15
1
Blackthorn
106
Senator

Darth Angel - Chodziło mi o pomieszczenie z 4 plagami. Całkiem dobra zagadka na start. ;)
Ogólnie zagadki, łamigłówki i puzzle w grze trzymają wysoki poziom. W sumie to rzadko kiedy robiło się je na autopilocie.
Brama cmentarza też była dosyć ciekawa do rozwiązania... Chciałbym już żeby zapowiedzieli Legend of Grimrock 3...

PS: Chyba mam jakiegoś osobistego hejtera co minusuje każdy mój post. Ludziom to się serio nudzi w życiu...

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-03-22 14:07:43
22.03.2018 20:44
4.16
drenz
51
Generał

Raczej w najbliższym czasie nie ma co liczyć na Legend of Grimrock 3 - do 2020 roku na pewno nie wyjdzie, o ile w ogóle będzie kontynuacja. Twórcy LoG tworzą teraz rougelike pt.: Druidstone: The Secret of the Menhir Forest http://druidstone-game.com

Trochę szkoda, bo oba Grimrocki łyknąłem z wielką przyjemnością. A chciałbym, aby ta 3 część (gdyby powstała) była już przynajmniej w stylu ostatniego Might & Magic - z miastami, postaciami i questami. A póki co do poziomu Grimrocków zbliżył się wg mnie Ruzar- The Life Stone o ile wybaczy się grafikę i kilka pomniejszych błędów.

post wyedytowany przez drenz 2018-03-22 20:48:34
23.03.2018 06:57
4.17
Blackthorn
106
Senator

drenz - Ale tego druidstone'a to tworzą współtwórcy Legend of Grimrock, a nie studio od LOG'a. Także nadzieja jest na kontynuację serii. Ctrl alt ninja tworzy Druidstone'a, a studio Almost Human zajmuje się Legend of Grimrock. W sumie to myślę, że w tym roku na E3 (lub innych targach) będzie info o projekcie nad którym pracują.

23.03.2018 08:01
4.18
1
drenz
51
Generał

@Blackthorn Almost Human, czyli studio od Grimrocków to 4 osoby, z czego 3 najważniejszych utworzyło nowe studio pod grę Druidstone. Tylko jeden gość nie bierze udziału w tworzeniu nowej gry - ich kierownik biura i animator. Też mam nadzieję, że LoG III pojawi się za jakiś czas, ale jak wspominałem, nie ma na to co liczyć w tym i przyszłym roku.

15.03.2018 18:52
5
odpowiedz
3 odpowiedzi
Aen
168
Anesthetize

Ależ nudny ten Kingdom Come Deliverance. Niby wszystko tak jak być powinno, rozbudowany świat w interesującej mnie epoce, FPP, mnóstwo możliwości, a jednak...nie chce się w to grać. Poszwęda się człowiek po polach, okradnie kogoś, zajrzy do jakiejś obórki i mija ochota na dalszą zabawę. Nie oceniam jeszcze, dopiero zaczynam przygodę (4-5h w grze), ale ten cały hype stanowczo moim zdaniem przesadzony.

post wyedytowany przez Aen 2018-03-15 18:52:58
16.03.2018 16:54
5.1
Adamus
204
Gladiator

A ja przesiedziałem nad nim już ponad 100 godzin i dalej mnie wciąga ;)

16.03.2018 19:53
😂
5.2
.kNOT
170
Progresor

Nie każdy lubi eRPeGi ;-)

18.03.2018 17:08
5.3
Aen
168
Anesthetize

Adamus, chcę za miesiąc, dwa podejść do niej znów i, kto wie, może spędzić ponad 100 godzin jak mówisz, naprawdę. Dlatego nie rwę szat ani nie skreślam tytułu, po prostu poczekam aż mnie najdzie, bo już tak mi się zdarzyło z kilkoma innymi produkcjami.

18.03.2018 21:48
6
odpowiedz
10 odpowiedzi
drenz
51
Generał

Kilka informacji:
12 kwietnia będzie premiera erpega stworzonego przez polskie studio pt.: Tower of Time http://store.steampowered.com/app/617480/Tower_of_Time/
Ponadto zapowiedziano, że wkrótce na Steamie pojawi się Aeon of Sands: The Trail https://twitter.com/aeonofsands

Ja z kolei pogrywam teraz w Tyranny. Mam za sobą 20h i gra jest bardzo dobra, lepiej mi się gra niż w podstawkę PoE.

19.03.2018 14:56
6.1
Adamus
204
Gladiator

Męczą mnie już te dziesiątki RPG-ów z walka w czasie rzeczywistym, kolejne klony Diablo, czy zręcznościowe DC. Czekam na coś, co będzie przypominało Wizardry 8, ale chyba szanse są marne.

21.03.2018 12:51
6.2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Jedyna gra Wizardry-podobna jaka wyszła, niestety indie twórcy nie są zainteresowan ani inspirowani tą serią...
http://store.steampowered.com/app/650670/Grimoire__Heralds_of_the_Winged_Exemplar/

22.03.2018 13:29
6.3
Darth Angel
7
Legionista

Grimoire to mi bardziej wygląda na podobny do Wizardry 6-7, niż do 8. Chyba że Tobie o inny aspekt chodzi niż rozgrywka.
Jeśli zaś chodzi po prostu o DC z walką turową, to tak na szybko wyszukując znalazłem jeszcze:
Might and Magic X: Legacy
Coldfire Keep
Stranger of Sword City
7 Mages
StarCrawlers
W żadną nie grałem, żeby nie było że się znam :).

22.03.2018 20:36
6.4
drenz
51
Generał

M&MX: Legacy - dobre. Pod koniec już nieco monotonne, ale całkiem dobra gra (poza skopaną optymalizacją)
Stranger Sword City - grind, grind, grind bleee
7 Mages - mocno średnia..

W resztę nie grałem, jest jeszcze Elminage Gothic, ale kurzy się u mnie na wirtualnej półce. W produkcji z kolei jest jeszcze Dungeons of Aledorn, w którym eksplorujemy w widoku FPP a walczymy turowo jak w Blackguards https://www.aledorn.com/ Mam nadzieję, że to w ogóle wyjdzie, bo z kilkunastu twórców zostało kilku, ale niby konsekwentnie przy niej dłubią.

23.03.2018 13:34
6.5
Adamus
204
Gladiator

Darth Angel
Might and Magic X: Legacy - bardzo fajna, przeszedłem ją z przyjemnością;
Stranger of Sword City - grind, grind, grind do tego czasami losuje przeciwników nie do przejścia, poddałem się po 32 godzinach;
7 Mages - świetny początek, ale im dalej tym dziwniej i nudniej, tez się poddałem, ale dopiero po 66 godzinach już pod koniec, chociaż może wrócę jak kiedyś będzie mi się bardzo nudziło;
StarCrawlers - kupiłem, zainstalowałem i kompletnie mnie odrzuciło, SF do DC nijak mi nie pasuje ;P;
Coldfire Keep - ZASKOCZYŁEŚ MNIE, nigdy o niej nie słyszałem, zaraz wrzucam na warsztat ;D

Ale generalnie, żadna z nich ma się nijak do W8. Klimat, scenariusz i rozwój postaci... Tylko M&M VI przechodziłem tyle razy, ale nawet jej nie skończyłem jedną postacią ;P

post wyedytowany przez Adamus 2018-03-23 13:41:37
23.03.2018 15:02
6.6
Adamus
204
Gladiator

Coldfire Keep - 17,99 zł na Steamie, czyli żaden pieniądz, ale gra nie jest warta nawet 0,99 ;P Poza ładnymi buziami panienek, które można wziąć do drużyny nic więcej ciekawego. Straszna bieda i walka w czasie rzeczywistym.

26.03.2018 12:05
6.7
Darth Angel
7
Legionista

Ładne buzie panienek są warte zdecydowanie więcej, więc ja w to wchodzę :).
A tak na serio, tu na GOLu napisane było że walka jest turowa, aż sprawdziłem na Steamie, napisali enigmatyczne "active turn-based combat", ale po filmiku wygląda mi na to, że cooldowna liczą jako te tury najwyraźniej. Tak czy owak opinie są różne, źle mi to nie wygląda, więc jak będzie na jakiejś promocji to to wciągnę.
Swoją drogą, rzuciłem garścią tytułów które wydawały mi się bardziej podobne do Grimoira, pierwszych M&M czy Wizardry 6-7 niż do Wizardry 8, a zapomniałem o Paper Sorcerer, które przecież właśnie od jakiegoś czasu ogrywam. Mniej podobna do Wizardry IV niż się spodziewałem, chociaż koncepcja samej historii jest od niej zapożyczona - w Wizardry IV [Paper Sorcerer] drużyna z Wizardry I [jacyś bohaterowie] zabijają [chwytają] złego czarnoksiężnika Werdnę [czarnoksiężnika no-name]. I właśnie jako ten czarnoksiężnik uwięziony w grobowcu [książce], próbujemy znaleźć drogę ku wolności, przebijając się przez kolejne poziomy, przywołując różne maszkary aby pokonać bohaterów i innych strażników starających się nas powstrzymać. Obie pozycje to system turowy, fazowy tak jak w reszcie Wizardry. Na tym jednak kończą się podobieństwa. W Wizardry IV mamy zafiksowane labirynty, masę przedmiotów robiących za puzzle rodem ze starych przygodówek (w nowe nie grałem, więc nie wiem czy to ewoluowało), za każdym razem inne potwory możemy przywoływać w jednym specjalnym miejscu na każdym poziomie, i tylko tam możemy zregenerować siły. Nie mamy wpływu na sposoby ataku naszych pupili. Natomiast w Paper Sorcerer towarzyszące potwory wybieramy raz, w każdej walce towarzyszy nam do trzech, a ponadto przywołać możemy jeszcze kilka zapasowych (nie w trakcie walki). Regenerować się można na różne sposoby, sami decydujemy o akcjach towarzyszy. Poziomy są banalne w konstrukcji, zawierają banalne sekrety, więc nie o eksplorację tu chodzi. Generalnie cała rozgrywka obraca się wokół walki, jak na taką statyczną formę całkiem przyjemnie zrealizowaną. I tak też oceniam generalnie tę grę: przyjemna, bez ochów i achów. Śnić się po nocach nie będzie, ale czas zmarnotrawiony przy niej pozytywnie.
A co do Wizardry 8, jej klątwą jest to, że nie ma drugiej gry do niej podobnej, nawet Wizardy 7 było inne, i to nie tylko przez ruch po siatce.

post wyedytowany przez Darth Angel 2018-03-26 12:06:59
26.03.2018 15:35
6.8
Adamus
204
Gladiator

A co do Wizardry 8, to się mylisz, jest gra bardzo do niej podobna, ze zbliżonym rozwojem postaci, prawie identycznymi szkołami magii i z równie ciekawym scenariuszem i fajnym klimatem - Wizards & Warriors. Zresztą jest zrobiona przez tego samego pana, który stworzył Wizardry 8, czyli Davida Bradleya ;)

27.03.2018 08:11
6.9
Darth Angel
7
Legionista

Wiecznie zapominam o istnieniu W&W. Zdobyłem płyty jak byłem w wojsku, na przepustce pograłem z godzinę, ale w tamtym okresie ogrywałem również Morrowinda i KotORa, i W&W przegrał z nimi starcie o moją uwagę, a później przesiałem płyty. Czekam aż GOG to wrzuci, to nadrobię zaległości.

27.03.2018 11:28
6.10
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Czekam aż GOG to wrzuci, to nadrobię zaległości
obawiam się, że się nie doczekasz.
W&W to jedna z bardziej kapryśnych technicznie gier jakie testowałem.
Na GOGu gra musi się uruchamiać u prawie wszystkich albo spotka ją los jak Call of Cthulhu-Dark Corners of the Earth, gdzie odpalała tylko garstce ludzi i zdjęli ją ze sklepu kilka dni po wypuszczeniu.

Może chcą wypuścić ale nie mogą się skontaktować z osobą która zrobiła łatkę z przypiętego posta, umożliwiającego grę, by udostępnić grę w sprzedaży z jego łatką? Byłby podobny motyw co z Vampire the Masquerede - Bloodlines gdzie gra jest od razu załatana patchem od Wesp5. I gra się lepiej niż w wersji Steam (która zachowywała się u mnie dziwnie, z patchem czy bez, czasami odmawiała instalacji patcha bez powodów, dobrze że na GOGu wyszło bo bym nie pograł w ogóle).

Płytki z grą mam właśnie z CD Action, dałem łatkę która jest w przypiętym wątku i ukończyłem grę, większych problemów nie mając.

19.03.2018 13:28
7
odpowiedz
1 odpowiedź
boy3
41
Generał

Ktoś grał w grę Seven: The Days Long Gone polaków i mógłby coś o niej powiedzieć?

https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=28913

19.03.2018 14:49
7.1
Adamus
204
Gladiator

Mam to samo co Aen do Kingdom Come Deliverance ;P. Kupiłem, odpaliłem, pograłem z godzinę i czekam aż mi przyjdzie ochota na dalszą grę ;D

19.03.2018 15:28
8
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Postanowiłem wrócić do Dragon Dogma: Dark Arisen, udało mi się skończyć wątek główny ale nie ruszyłem w ogóle dodatku (wersja PC to podstawka + dodatek, na konsolach to były oddzielne wydania) i zamierzam coś z tym zrobić. Ukończenie wątku głównego zapisuje postać ale uniemożliwia dalszą grę. Co dalej?

W grze New Game + tylko trzeba wybrać Wczytaj a nie Nowa Gra. W tym drugim przypadku - start od zera a wczytując grę też zaczynamy główny wątek od nowa ale postacią starą (lvl 56 w moim przypadku) którą możemy przerobić.
Pokręcone? To dopiero wierzchołek góry detali i zakrętów!
Brak mocniejszych stworów mi nie przeszkadza z tego względu, że dodatek jest megatrudny i szybciej do niego dotrę.

Gra jest zrobiona przez japończyków ale stylowi graficznemu bliżej do KCD, zero anime (też tego nie znoszę).
Nie ma elfów, krasnoludów i tym podobnego tałałajstwa, są za to smoki, chimery, ogry, bazyliszki etc.

Polecam ze względu na system walki, najbardziej satysfakcjonująca klasa maga jaką widziałem a grałem w sporo gier - RPGów i innych

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-03-19 15:29:16
20.03.2018 20:15
8.1
Blackthorn
106
Senator

SpecShadow - I podpinam się. Gra jest świetna (spędziłem ponad 100 godzin w wersji na ps3, oraz tyle samo w wersji na pc). Port gry jest całkiem dobry, system walki bardzo wciągający i satysfakcjonujący. Sprzętu w grze jest od zarąbania, a klasy postaci warte do ogrania z kilku powodów - zdolności z każdej klasy postaci mają wpływ na pozostałe (statystyki przy wbijaniu poziomów, atrybuty, zdolności aktywne).
Dark Arisen mocno przypomina klimatem serię Dark Souls. Nie da się ukryć, że gra nawet w podstawowej wersji mocno wzorowała się na tej grze, ale dodatek to już w znacznie większym stopniu - klimat, poziom trudności (drugie przejście dodatku to walka z kosiarzem i finalnym bossem są bardzo wymagające). Warto dodatek przejść przede wszystkim ze względu na sprzęt i ekskluzywne umiejętności.

23.03.2018 10:00
8.2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Udało mi się skończyć dodatek (na Bitterblack Isle).
Był trudny, zgoda. Znacznie trudniejszy niż podstawka. Nie ubiłem Death.
A i jak odinstalowałem grę to się dowiedziałem że walkę z bossem na końcu trzeba powtórzyć dla drugiej fazy.
Zresztą nie wiem czy bym zrobił bo moja obecna postać była eksperymentalna. Testowałem nią większość klas a takie skoki nie wpływają dobrze na staty. No i nie udało mi się dostać lepszego sprzętu. By dostać coś lepszego trzeba znaleźć zaklęte kamienie, które potem odczarowujemy. Te zmieniają się w losowe przedmioty, niestety nic dla moich klas postaci (ani Rangera ani Magic Archera).

Popełniłem błąd wybierając się na bossa jako MA, żadne ataki prócz podstawowego mu nie robiły większej krzywdy. To dlatego, że ataki MA są naprowadzane automatycznie podczas gdy Ranger może swobodnie celować gdzie chce, a to właśnie głowa była słabym punktem, niestety nie był to osobny hitbox więc MA miał przekichane :/
Moi pomocnicy byli bezużyteczni, może za wyjątkiem maga rzucającego czary lecznice. No i mój główny pomocnik się ulotnił po walce. Ta trwała chyba z godzinę (lekka przesada) i był cały, po walce - rozpłynął się.

Jakbym zagrał ponownie (na co się nie zanosi) to już bez eksperymentowania.
Testowałem klasy walczące wręcz i czarujące, ostatecznie przerzuciłem się na Rangera. Skutkiem tego moje staty były opłakane... ale dałem radę. O ile podstawka zachęca do eksperymentów tak dodatek na BI Isle daje ostro w kość eksperymentującym.

22.03.2018 21:04
9
odpowiedz
drenz
51
Generał

Cóż, drugi erpeg w tym roku zakończony - Tyranny. 27 godzin (25 na liczniku, ale dwa razy musiałem wczytywać) zajęło mi jedno przejście po stronie Wzgardzonych. Solidna rozgrywka i z pewnością do niej jeszcze powrócę, ale póki co wracam do widoku FPP. Na razie wciągnęła mnie przygodówka z dużą ilością zagadek logicznych: Quern - jeśli ktoś lubi ten gatunek to naprawdę warto zagrać, gra jest fenomenalna, jakbym cofnął się do początku XXI wieku, gdy ogrywałem u kuzyna Myst III i Schizm. Po niej pewnie pójdzie w ruch Heroes of the Monkey Tavern...

23.03.2018 16:01
10
odpowiedz
2 odpowiedzi
Bogas
126
Senator

Adamus---> Rzuć okiem na linka http://www.rpgcodex.net/forums/index.php?threads/legendary-journeys-the-eye-of-baal-a-new-blobber.120918/
Sprawdź sobie również Swords and Sorcery - Underworld - Definitive Edition.

post wyedytowany przez Bogas 2018-03-23 16:14:08
23.03.2018 17:59
10.1
Adamus
204
Gladiator

Bogas --> Dzięki. Rzuciłem okiem na Legendary Journeys, ale nie wygląda to za dobrze. Bardzo mi to przypomina porażkę z Realms of Arkania.
Co do Swords and Sorcery - Underworld, to tez raczej z W8 za wiele wspólnego nie ma.

23.03.2018 18:51
10.2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

No to nie ma za bardzo co polecać, gier na modłę Wiz8 (czyli swoboda ruchu jest) jest tyle co kot napłakał. Wizards&Warriors? Might&Magic VI-IX. I... tyle?
Większość jest inspirowana starszymi wydaniami tej zapomnianej serii gdzie poruszamy się w 6 kierunkach (a czasem tylko 4). O tym by znaleźć takie bez oprawy graficznej jak z anime - to już w ogóle...

26.03.2018 10:05
11
odpowiedz
2 odpowiedzi
Aen
168
Anesthetize

Koledzy, pytanie o THE DARKEST DUNGEON (swoją drogą, dostępne na GOG chyba za paczkę fajek, informuję) - jestem w 5 tygodniu i nie mogę dokończyć lochów. Niezależnie ilu ludków wykuruje w tawernie/kaplicy i ilu nowych zatrudnię, mało który dociąga do najkrótszego nawet końca misji, większość zaczyna porządnie świrować. Jakieś porady jak dbać o ich zdrowie psychiczne lepiej? Coś robić czy po prostu tłuc te podziemia do bólu, nie martwić się utratą ludzi i po prostu ciułać materiały na rozbudowę ww. przybytków?

26.03.2018 12:16
11.1
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Z tego co pamiętam to część klas postaci (Jester, Houndmaster, Leper etc.) ma skille redukujące stres. Occultist przy ognisku ma dobrego skilla do tego.
W walce warto ubijać przeciwników mających najbardziej stresujące ataki ale nie pamiętam które to. Ważne jest by walki się nie przeciągały. Ogłuszanie zalecane.
No i grind - początkowe lochy trzeba tłuc trochę bo jak zabierzesz się za następne na nieodpowiednim poziomie to dostajesz gratisowe punkty stresu. Twoje postacie nawet o tym ostrzegają.

Możesz też rekrutować taśmowo postacie na poziomie 1 i zwalniać ich jak mają za dużo stresu. Zaoszczędzone pieniądze przeznacz na lepszy sprzęt, wizyty w tawernach/świątyniach i rozwój dla wybranej garstki twoich ulubieńców.
Dlatego karawany (coach) ulepszam w pierwszej kolejności by mieć stały napływ świeżego mięsa armatniego.
Płacenie za odstresowanie 1lvl ludków to strata kasy.

A i uderzenia krytyczne ten stres leczą (gdy my je zadajemy) albo podnoszą (gdy obrywamy, nawet jak krytyk zadaje nam 2hp obrażeń to stres podnosi się znacznie).

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-03-26 12:41:47
26.03.2018 18:20
11.2
Bogas
126
Senator

Kupuj dużo pochodni aby chodzić ciągle w 100% świetle. 8-10 na mały loch powinno wystarczyć. Rozbrajaj pułapki. Szwendaj się zawsze z Arlekinem (albo innymi postaciami o których pisał SpecShadow).

27.03.2018 14:44
12
odpowiedz
Adamus
204
Gladiator
28.03.2018 22:44
13
odpowiedz
6 odpowiedzi
Tomeis
83
Konsul

Pare linków w wstępniaku/przypiętym poście jest już chyba nieaktualnych. Chyba, ze ktoś to ma i wrzuci na nowo.(a dzialajace rzeczy to pobrac zeby miec kopie na przyszlosc)


wiecej nie klikalem.

Kto planuje zagrać w Dungeon Lords to niech sobie poczyta poradnik jak budowac postać, bo w grze zdobywa się dodatkowe profesje/klasy, ale trzeba wiedzieć co się bierze, bo początkowy wybór wpływa na następne profesje- oraz jakie staty rozwijac, ale chyba oczywiste.
Z tego co czytam to David Bradley też pracował nad Dungeon Lords.

29.03.2018 13:58
13.1
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Z tego co czytam to David Bradley też pracował nad Dungeon Lords.
to prawda
I była to tak zła gra (TOP5 najgorszych RPGów wszechczasów na wszystkie platformy) że porzucił wszystko w tym pracę nad grami i firma jedynie wypuszcza kolejne wersje gry, ostatnio wyszedł z tego strawny RPG ale nic specjalnego...
Do tego najnowsza wersja ma przerobiony rozwój postaci (bardziej ograniczony) który nie podobał się wielu osobom.

30.03.2018 20:53
13.2
1
Tomeis
83
Konsul

TOP5 najgorszych RPGów wszechczasów na wszystkie platformy

A jakie są te 4 pozostałe tytuły? I czyj jest ten top5 jakiegos portalu/glosowania?

31.03.2018 21:40
13.3
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Ten Top5 to część gier, która pokrywa się z innymi listami z innych stron/czasopism/zinów/for dyskusyjnych na przestrzeni lat a których to nie dam rady przytoczyć nie z powodu lenistwa czy słabego google-fu ale tego, że nie były podane w sieci ani zarchiwizowane w żaden sposób.

Wśród nich m.in. Mistmare, Gorasul-Legacy of the Dragon, Borderzone, Lionheart, Ruins of Myth Drannor, Dink Smallwood, ArcaniA, Golden Land, Might&Magic IX, Ultima IX, Arcatela - Dark Brotherhood...

Pick your poison.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-03-31 21:49:59
31.03.2018 22:48
13.4
1
drenz
51
Generał

Lionheart nie był taki zły - wg mnie gra jest niezła. Po prostu z dobrego erpega (Barcelona) zamienia się w trudnego hack'n'slasha. Arcania to średnia gra, dostawała kiepskie oceny z racji "Gothic" w nazwie. Gdyby nie miała nic wspólnego z wcześniejszymi produkcjami od Piranii to byłby to po prostu przeciętniak z ładną grafiką. Ruins of Myth Drannor - zawsze się bałem zainstalować tę grę, bo czytałem, że jej odinstalowanie równało się z wyczyszczeniem dysku ;)

01.04.2018 00:11
13.5
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Ruiny Myth Drannor, poza nieszczęsnym (de)instalatorem to nie jest zły RPG.
Jest zwyczajnie nudny i ciągnie się powoli.
Cholera, nawet Świątynia Pierwotnego Zła, mimo akcji tylko w jednym miejscu, jest znacznie bardziej interesująca i dynamiczna niż tamta gra.

Co do Lionheart - zgoda. Bardzo trudno się go ogarnia, nawet z suwakiem zmniejszającym szybkość przeciwników, jest tak dynamiczny. Trzeba naekspić w mieście by szlifować trochę staty bojowe.
Niestety końcówka gry potrafi zaskoczyć (i niektóre momenty w grze) gdzie wymagają od ciebie umiejętności których nie rozwijałeś by grać dalej.

Jestem zdumiony grą bo nie płacili wykonawcom po zrobieniu Barcelony a i tak naprodukowali się za darmo na 10 rozdziałów? (!).

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-01 00:14:46
03.04.2018 21:09
13.6
Tomeis
83
Konsul

Ciekawa lista, nie wiem czy to dobrze czy źle, z tej listy kilka tytułów w ogóle nie kojarzę, inne znam, że takie coś było, ale bez szczegołów, a kolejne kilka tytułów mam na liście "do ogrania kiedyś" między innymi Gorasul-Legacy of the Dragon, grałem może ze 2 godziny, że nie wiem jak dalej gra wygląda czy w Arcatera - Dark Brotherhood też trochę pograłem, ale nie traktuje jej jako "rpg" tylko przygodówkę z dodanymi walki i statami.
Może kiedyś ogram te gry, ale grając z świadomością, że to średniaki czy gorzej to w takie tytuły inaczej się gra(np. z solucją lub kodami) lub odpowiednie dawkuje. ;)

28.03.2018 22:48
14
odpowiedz
Iselor (Łódź)
107
Generał

Tego patcha do Arx fatalis powinienem mieć w domu. A DL musy w końcu ogarnąć - zwłaszcza że jeden z recenzentów mobygames ocenił grę bardzo wysoko.

28.03.2018 22:57
15
1
odpowiedz
_Luke_
196
Death Incarnate

Latke do Arx'a moge wrzucic natomiast zamiast niego polecam:

http://arx-libertatis.org/

29.03.2018 14:37
16
odpowiedz
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Na Steamie pojawiła się strona gry InSomnia (o podtytule The Ark).
O grze cicho bo twórcy bardzo rzadko dzielili się informacjami i łatwo było wysnuć wniosek, że to kolejny porzucony projekt czy scam Kickstarterowy.

http://store.steampowered.com/app/783170/INSOMNIA_The_Ark/
https://www.youtube.com/watch?v=lpCQYqLfnAI

@up
Arx Libertatis to obowiązkowa rzecz, większość (jeśli nie wszystkie mody jak Arx Extended albo Arx Second Life) go wymaga.
Obsługa laserowych myszek (gra była projektowana pod kulkowe) i poprawna obsługa gestów myszy ratuje życie.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-03-29 15:22:50
31.03.2018 21:43
17
3
odpowiedz
4 odpowiedzi
_Luke_
196
Death Incarnate

Wesolych Swiat ludziska :)

31.03.2018 21:50
17.1
Blackthorn
106
Senator

Wzajem :)

+1500 exp ode mnie ;)

31.03.2018 22:34
17.2
drenz
51
Generał

Nawzajem, dużo zdrowia!

01.04.2018 00:15
17.3
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Tobie również!
Pogoda nie dopisuje więc uważajcie by się nie przeziębić! gdy będzie lać z nieba jak i zza rogu:)

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-01 00:16:05
01.04.2018 10:41
17.4
verify
140
Generał

Wesolych!

02.04.2018 18:17
18
odpowiedz
Adamus
204
Gladiator

I suchego Lanego Poniedziałku ;)

post wyedytowany przez Adamus 2018-04-02 18:17:56
02.04.2018 21:24
😐
19
odpowiedz
1 odpowiedź
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Nagroda za najgorszy żart prima aprilisowy idzie do...
http://blog.beamdog.com/2018/04/april-1-fun-sword-coast-high.html

edit
rwa, nie idzie dodać obrazków na Operze...

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-02 21:27:22
02.04.2018 21:38
19.1
boy3
41
Generał

Hahaha, co oni wymyślili,o matko xd

post wyedytowany przez boy3 2018-04-02 21:38:35
04.04.2018 09:41
20
2
odpowiedz
1 odpowiedź
drenz
51
Generał

Przypadkiem natrafiłem na taktyczną z turowym systemem walki grę, która jak się okazało miała premierę z pół roku temu: http://store.steampowered.com/app/625820/Bionic_Battle_Mutants/ Może kogoś zainteresuje.
Ponadto na Kickstarterze ruszy wkrótce kampania dla crpg Black Geyser: Couriers of Darkness - gdyby komuś mało było izometrycznych erpegów. Sama premiera będzie pewnie za parę lat, ale dla miłośników klasycznych erpegów może być to kolejna interesująca produkcja https://www.youtube.com/watch?v=J2nlTJXtDms

Ja z kolei zacząłem grać w Heroes of the Monkey Tavern i póki co nie jest źle. Walka dynamiczna i na razie to skakanie z pola na pole, może dalsi wrogowie będą bardziej kreatywni. Zaskoczyła mnie bardzo pozytywnie muzyka - w dungeon crawlerach dominuje cisza lub ambientowe dźwięki a tutaj całkiem zgrabne i miłe dla ucha kompozycje.

04.04.2018 20:35
20.1
Adamus
204
Gladiator

Bionic Battle Mutants wygląda ciekawie spróbuję przetestować w wolnym czasie.
Black Geyser: Couriers of Darkness - wygląda jak kolejny klon BG, ale może coś z tego będzie, pożyjemy zobaczymy.

04.04.2018 18:45
21
odpowiedz
1 odpowiedź
drenz
51
Generał

Na 2019 r. zapowiedziano Winterfall: https://www.youtube.com/watch?v=CNiRzDLrnHg

Hmm, widzę, że ukryto wyżej post :P Czyżby się coś nie spodobało? ;)

post wyedytowany przez drenz 2018-04-04 18:47:45
04.04.2018 20:01
21.1
2
Adamus
204
Gladiator

Przypadek ;)

09.04.2018 00:00
22
odpowiedz
drenz
51
Generał

Ukończyłem przed chwilą przyjemny dungeon crawler FPP jakim jest Heroes of the Monkey Tavern. Jest to chyba najkrótszy crawler z jakim miałem do czynienia. Na przejście wystarczyło mi mniej niż 7 godzin (krócej niż The Keep) i nie ma w niej nic, czego by nie było w innych produkcjach tego typu. Choć przepraszam - muzyka jest świetna, klimatyczna, wpadająca w ucho - w tym elemencie gra bije wszystkie "nowożytne" dungeon crawlery od czasów pierwszego LoG.
Poza tym dostajemy walki w czasie rzeczywistym, w których przeciwnicy są głupi jak but i wystarczy bujać się a to w prawo a to w lewo by pokonać przeciwników. Jedynie przy większości bossach nie możemy się poruszyć i tutaj już trzeba odpowiednio wspomagać się miksturami bądź leczeniem. Również zdarzy się z 5 razy, gdy na małej powierzchni trzeba pokonać 2 bestie, wtedy trzeba trochę kombinować i jest trudniej. Wrogami są węże, kościotrupy, gobliny, wilkołak a nawet minotaur i inne bestie. Urozmaicenie nawet jest, choć tutaj to bez znaczenia, bo wszyscy mają te same ataki. Zagadki są banalne, historii praktycznie brak, rozwój postaci automatyczny. Wybieramy jedynie klasę na początku i przydzielamy punkty. Ja grałem barbarzyńcą, paladynem, magiem i łotrzykiem, czyli standard. Jakiś healer w drużynie musi być, bo mikstur jest bardzo mało. Od strony technicznej jest bez zarzutu. Ogólnie zakupiłem ją za jakieś niecałe 15 złotych i takich pieniędzy jest spokojnie warta. 6,5/10.

09.04.2018 11:34
23
odpowiedz
4 odpowiedzi
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Uff, udało mi się zjednoczyć klany w M&M IX, roboty z tym było co nie miara. I jeszcze więcej przede mną...
Jestem też zmuszony wygrać wszystkie gierki na trupie cyrkowej a ja nie znoszę ani minigier ani gier hazardowych w grach (jedyny wyjątek uczyniłem dla Fallout NV by zdobyć wszystkie osiągnięcia).

Widziałem w grze potencjał po zmianie silnika - jest większa interakcja podczas zadań czy zwiedzania lochów, większa opcja puzli i zagadek, lepiej ukryte przełączniki etc. Jakby jeszcze pogrzebali w silniku to by można było się pokusić o ukryte sekrety do których można wskoczyć czy coś jak w Gothicu czy Painkillerze (wybaczcie ale na ten moment nie mogę sobie przypomnieć gier, głównie RPGów, gdzie wskakiwaliśmy/zeskakiwaliśmy po jakieś sekrety).

Najwięcej bólu było z awansowaniem klas postaci na zaawansowane i elitarne. Część z nich ma proste zadania (ale i tak się trzeba zdrowo nalatać po świecie gry) ale zdarzają się jakieś pokręcone albo co gorsza - posyłają nas do lochów z paskudnymi przeciwnikami. Do tego mój kapłan musiał awansować w swojej klasie dwa razy [Initiate->Healer->Priest, każdy awans wymaga garści zadań i latania po mapie świata] by móc mieć lepszy czar leczący, jakikolwiek. Awansując na Healera nie dostajemy żadnego nowego czaru leczącego, żaden stary też się nie ulepsza. Wow.

Podobnie mój mag musiał awansować na najwyższy stopień by mieć jakiś lepszy czar ofensywny niż Iskierki... nie ma prawie nic pomiędzy, to dla mnie największa przywara gry.
Godziny spędzone z moją ekipą patałachów i nagle po awansie klasowym (nie poziomowym) mam ekipę... nie wymiataczy ale wreszcie zdatnych do lepszego ubijania przeciwników.

W grze jest taki motyw, że umiejętności mają poziom Normalny, Ekspert, Mistrz i Arcymistrz. Tyle że połowa z nich wymaga elitarnych klas postaci by zdobyć poziom Mistrza ORAZ Arcymistrza. Jak już wspomniałem - poziom Eksperta nie pomaga w częstszym trafianiu przeciwników, niestety.

Walka w trybie turowym niegrywalna jeśli nie będziemy wywabiać przeciwników pojedynczo. Tak to latałem wokół przeciwników z wciśniętym lewym klawiszem myszy i modliłem się by mi kapłana nie zaciukali.

Ale największym bólem były trafienia a raczej ich brak. Postacie miały swoje umiejętności broni (Ostrza albo Włócznie) a także Armsmastera na Expercie a i tak chybiali 8 na 10 trafień z aktywnym Bless (bonus do trafień).

Zbieranie skarbów (loot) jest z jednej strony przyjemne bo sporo tego wpada i kasa gromadzi się na treningi ale z drugiej strony - zarządzanie ekwipunkiem w grze to mordęga.
W World of Xeen czułem się jakbym grał na pianinie, tam to było płynne. Tutaj trzeba klikać i przeciągać dziesiątki przedmiotów do jednej postaci do identyfikacji a potem przerzucać do innej postaci znowu by to sprzedać. Zero skrótów klawiszowych do pomocy.
UGH!

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-09 12:12:01
10.04.2018 09:19
23.1
1
Adamus
204
Gladiator

Właśnie to wszystko i jeszcze kilka innych rzeczy powoduje, ze dziewiątka jest chyba najsłabsza grą z serii M&M :/

post wyedytowany przez Adamus 2018-04-10 09:19:26
10.04.2018 18:38
23.2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Nie chyba tylko na pewno. Chyba tylko ten fanowski mod sprzedawany jako gra, chyba nazywał się Sword of Xeen, był na drugim miejscu jeśli chodzi o jakość.

10.04.2018 22:22
23.3
Iselor (Łódź)
107
Generał

Ale czy to znaczy że w IX nie warto grać i mam se odpuścić ?!

10.04.2018 23:15
23.4
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Nie no, zagrać możesz. Dopiero jak zagrasz to wyrobisz sobie opinię.
Nawet mimo bycia najsłabszą częścią cyklu da się w to grać z przyjemnością.
Wady są, część z nich dokucza bardziej a inne mniej ale jaka gra jest bez wad? :)

09.04.2018 20:54
24
odpowiedz
Iselor (Łódź)
107
Generał

Zacząłem grać w Dungeon Lords. Jak skończę (lub się wynudzę to zdam relację. Poza tym próbowałem grac w Necromania. Próbowałem w to grać. Naprawdę próbowałem. Zwłaszcza że muzyka jest fajna, a motyw że gramy tymi Złymi też jest ciekawy. Szkoda tylko że grę zabija strasznie toporny interfejs, tragiczna, brzydka po prostu, nieczytelna grafika, elementy erpegie są "ucięte" do poziomu minimum w wyniku czego pierwsze Diablo jawi się jako gra będąca definicją cRPG, zaś więcej tu omijania pułapek i szukania dźwigni niż faktycznej walki z bestiami....Szkoda. No ale dałem 15 zeta, tyle z tego że mam już prawie wszystkie cRPG wydane w Polsce (i poza nią) bez DRM w wersji pudełkowej na PC na CD....Ktoś grał w Necromanię? Może lepiej wspomina ?

11.04.2018 20:59
25
odpowiedz
boy3
41
Generał

Wszyscy tak płaczą na tego ELEX pirani bytes że niby taka drewniana

A na mnie ta gra zrobiła mega wrażenia, ona jest świetna, jako fan dwóch pierwszych gothicow, idealnie trafił w mój gust, w końcu mamy godnego następcę gothica

Świetne questy, swietnie napisane postacie , fantastyczny klimat, oraz świat Dobrze poprowadzona fabuła, która jest ciekawa i interesującą i przede wszystkim świetny dubbing, co było chyba największym pozytywnym wrażeniem

Przyjemność z zwiedzania świata, gdzie się nie udamy tak zawsze coś przydatnego znajdujemy

Do tego bogaty asortyment ekwipunku, i rozbudowany ale i dobrze przemyślany oraz dopracowany rozwój postaci

Zaraz obok Wieśka 3 i KCD najlepszy RPG action od dawna

post wyedytowany przez boy3 2018-04-11 21:08:17
12.04.2018 13:18
26
1
odpowiedz
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Might & Magic IX - Writ of Fate ukończone.

Co mogę powiedzieć? Końcówka taka sobie a finał który odpala się po pociągnięciu za dźwignię uznaję za słaby żart. Przypomina mi to Deus Ex - Human Revolution, który mimo lepszego budżetu i terminów zaserwował taką samą fuszerkę.
To zabawne ale finał M&M IX przypomina mi zakończenia z zarówno Deus Ex Human Revolution jak i Mankind Divided. Motyw z zakończeniem po wciśnięciu przycisku wspomniałem, z MD ma wspólne odczucie, że „to jeszcze nie koniec ale skończył nam się czas i budżet, cześć i pa". Niby mogę kontynuować grę ale roboty nie ma wiele. Zadania poboczne ssą.
Niby mogę iść ubić smoka ale nie mam weny.
Swoją drogą - bronie w grze mogą mieć ulepszenie "...of Dragon Slayer" które sprawia że zadają 2x więcej obrażeń smokom. Tyle że jest jeden problem - w całej grze jest tylko jeden smok. Tak, jeden. King Dragon z 150k HP.

Co do ekranu końcowego ====>
Tak naprawdę ekipa miała ok.60lvl, zwyczajnie nie miałem kasy na ich trening mimo zaklinania zwykłych przedmiotów (lepsze ceny przy sprzedaży) to nawet wybierając się do najtańszej sali treningowej nasze konto się kurczy w strasznym tempie.

W grze nie ma alchemii a czarne potionki wypadają głównie z beholdero-podobnych paskud których pełno w ostatnim lochu zwanym 1000 Terrors (czyżby nawiązanie do starego M&M?). W grze znajdujemy artefakty czyli przedmioty o potężnych właściwościach i możemy nawet zebrać cały zestaw. Zakładając kompletny set artów na postać dostajemy kolejny mocny bonus. Szkopuł w tym, że jest niemal niemożliwe zebranie takiego zestawu podczas jednego przechodzenia gry.
Nie pomaga też to, że w 99% arty pojawiają się jedynie w czarnych skrzyniach i jeśli wyjdziemy z jakiegoś lochu (bo za trudny) bez jej otwierania - artefakt przepada.

Zostało mi teraz przejść M&M X - Legacy (bez DLC które podobno jest tragiczne) i ewentualnie III - Isles of Terra.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-12 13:44:30
17.04.2018 15:13
27
odpowiedz
3 odpowiedzi
Darth Angel
7
Legionista

Na ten rok planuję właśnie przerobienie M&M IX, a także Ultimy IX.
Póki co, udało mi się rozpykać przed świętami Paper Sorcerer. Jak wspominałem wcześniej, sednem rozgrywki jest walka (w trybie turowym-fazowym, wzorem Wizardry), i o ile normalnie lubię gdy walki nie ma za wiele, o tyle tutaj było to całkiem przyjemne. Bardzo podobała mi się stylistyka gry, fajnie odzwierciedla specyfikę miejsca akcji (książka-artefakt, będąca pozawymiarowym więzieniem). Do tego ciekawe zakończenie - z krzesła nie zwala, ale pomysł całkiem całkiem.
Poza tym, pograłem trochę w Hillsfar, i porzuciłem w diabły. GoldBoxowa gra w której nie ma prawie nic z GoldBoxowych gier. Można zaimportować postać z Pool of Radiance (a także z Curse of the Azure Bonds). Tzn. można importować wiele postaci, ale gra się tylko jedną. Rozgrywka to zlepek kilku typowo arkadowych minigierek, połączonych w ciąg niby zadań do wykonania, najwyraźniej różnych w zależności od klasy postaci. Nie zaszedłem daleko, szybko znudziło mi się przeskakiwanie na koniu przez przeszkody, bieganie na czas po jakichś lokalizacjach z widokiem niczym w starym Wasteland, zrypanych walkach na arenie czy zabawach na strzelnicy. Importujemy postać, ale znaczenie ma to tylko ze względu na ilość HP, ponoć wyższe atrybuty też cośtam ułatwiają, poziomy z kolei nie wpływają na nic, nie można też podnieść poziomu postaci. Tak naprawdę to ten potworek nie jest nawet cRPGiem, tylko jest magicznie zazębiony z serią Pool-sów miejscem akcji i funkcjami importu/eksportu. Generalnie moja rada: omijać.
Po przygodzie z Hillsfar udało mi się zaliczyć Curse of the Azure Bonds zaimportowanymi postaciami z Pool of Radiance. Historia mniej lub bardziej sensowna, generalnie nienajgorsza, system trochę podrasowany, ale... Mechanika rozwoju postaci się posypała. Przede wszystkim PoR miał ograniczenia w ilości poziomów postaci - maksymalnie można było wyciągnąć 6, ale punkty zdobywało się dalej. No to jak w CotAB mogłem rozwinąć postacie, a punktów było u części postaci na dwa poziomy, to po treningu okazywało się że mogę "podnieść" się tylko o jeden poziom, bo w trakcie treningu ścinało doświadczenie z np. 250 tys. na 130 tys. Co więcej, nie stać mnie było na początku gry na awans multiklasowców nawet na ten jeden poziom dla wszystkich klas. Kiedy już miałem kasę oraz znalazłem punkt treningowy, to ci którzy nie awansowali poprzednio, a zdobyli wystarczająco doświadczenia na jeszcze następny poziom, znów tracili te dodatkowe punkty. Gra rżnęła mnie zatem na doświadczeniu, ale jeszcze bardziej sypało się to dla multiklasowców - a miałem tylko jedną jednoklasową postać. Dość, że przed końcem gry żaden multiklasowiec nie mógł awansować w więcej niż jednej klasie do poziomu, który wynikałby z doświadczenia. Jedyne co ratowało sytuację, to fakt, że wszystkim udawało się awansować maksymalnie jako magic-userzy, do poziomu 10 bodajże. Dla przykładu, mój jeden trójklasowiec miał dwa razy więcej poziomów jako mag niż jako kapłan, mimo że kapłan ma dużo niższe wymagania w poziomach. Po prostu gra sprawdzała czy mag ma dość punktów na awans, zlewając że powinien awansować również wojownik, który zatrzymał się ze dwa poziomy niżej, o kapłanie nie wspominając. Generalnie prawidłowości żadnej w tym nie znalazłem. Mam nadzieję że po imporcie do trzeciej części tamte mechanizmy pozwolą mi wrócić na właściwe tory, jak nie to będę grał takimi okrojonymi postaciami. Ogólnie gra pod względem rozrgrywki (eksploracja, interakcja, walka) całkiem przyjemna, ale pod względem wspomnianych problemów technicznych porażka. Może to ja miałem takiego pecha po prostu (ostatnio już mi Starflight i Bard's Tale III też płatały różne figle). Tak czy owak za wypadkową grywalności i technikaliów oceniam grę jako przeciętną. I gdybym grał kiedyś od nowa, to stworzyłbym jednoklasowe postaci.
Teraz na tapecie mam Starflight 2: Trade Routes of Nebula Cloud, dopiero zacząłem i za szybko na ocenę, na razie po prostu znacznie więcej jest tego tytułowego handlu, reszta bez zmian.
@Adamus - dzięki za cynk odnośnie W&W, może się zdecyduję ze względu na brak alternatywy, jednak mam uprzedzenia do używek :).

17.04.2018 16:04
27.1
verify
140
Generał

Co prawda gralem w CotAB niemal 20 lat temu, ale nie pamietam, zeby dzialy sie tam jakies dziwne rzeczy z doswiadczeniem i poziomami postaci. A moze po prostu nie mialem wieloklasowych postaci, dawno to bylo :)

To teraz przed Toba Secret of the Silver Blades - w pewnym momecie jest troche nuzacy, bo jest duzo kopalni, lochow itp. No ale to GoldBox, trzeba zagrac.

17.04.2018 16:28
27.2
Adamus
204
Gladiator

A jaszcze później Pools of Darkness :) Grałem w to jeszcze na Amidze ze 25 lat temu :D

Co do W&W inaczej nie zagrasz, chyba nikt nie wydał żadnej gold edition, została tylko wersja z gazety.

Dzieki za informacje o Paper Sorcerer. Jakos mnie ta gra ominęła. Zaraz ja wrzucę na warsztat.

post wyedytowany przez Adamus 2018-04-17 16:35:39
18.04.2018 11:34
27.3
verify
140
Generał

Pools of Darkness jest zdecydowanie lepsze niz SotSB. No i w koncu wykorzystuje ulepszony engine i ma grafike w VGA. Jest tez z tego co pamietam znacznie trudniejsze i ma kilka okrutnie meczacych i irytujacych lokacji.
W PoD oplacalo sie tworzyc postacie nie wieloklasowe ale dwuklasowcow.

17.04.2018 22:09
28
1
odpowiedz
7 odpowiedzi
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

I kolejna gra z serii M&M ukończona - Crusaders of Might&Magic.
Porażka, jeszcze mniej plusów niż M&M IX.
Skończyłem tylko dlatego, że grałem jakieś dwie dekady temu w wersję demo na moim pierwszym komputerze i chciałem ją przejść (kolejna gra odpalona dla nostalgii i zimny prysznic bo nie jest dobrze), lubię też gry akcji TPP ale przejść Gothiki znowu mi się nie chce za nic w świecie (wolę już jakikolwiek inny średniak ze Steama z ocenami „Mieszanymi") bo od jakiegoś czasu zaprzestałem przechodzenia gier więcej niż jeden raz by skupić się na nietkniętych tytułach a najlepiej - porzuconych, kiedyś, dawno...

Gra polega na bieganiu od Annasza do Kajfasza, łażąc przez te same lokacje i masę korytarzy czy tuneli.
Gdyby wyciąć to bieganie grę dało przejść grę w jakieś 5 godzin?
Kiedyś normą było sztuczne wydłużanie czasu gry (bo ludzie nie kupowali tyle gier jak dzisiaj i trzeba było mieć co rozgryzać) przez poziom trudności. Crusaders robi to przez zmuszanie nas do przebiegania przez te same lokacje. Takie Catacombs nawet trzy razy.

Najlepszą broń bardzo łatwo przegapić - trzeba wrócić się do pierwszego sklepikarza w grze jakiego spotkaliśmy po wyjściu z więzienia, wizytę należy złożyć po wyjściu z katakumb ale przed oddaniem Rogu Rozbicia. Łatwo się zapędzić i przegapić ten moment wbrew pozorom.
Świat w grze się zmienia, ludzie uciekają ze swoich siedlisk i albo ich miejsce zajmują krzyżowcy albo nieumarli. Choć to i tak lepiej oddali w serii Myth....
Problemy techniczne? Poza niektórymi obiektami z kompletnie zepsutymi teksturami czy fizyką to nie mam zastrzeżeń.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-17 22:18:08
19.04.2018 10:46
28.1
Adamus
204
Gladiator

Podziwiam ;D Mnie jak Crusaders of Might&Magic wyszła nie udało się jej skończyć i nie dałbym się namówić, żeby jeszcze raz spróbować ;P Te łażenie wykończyło mnie dokumentnie i dałem sobie spokój. Tym bardziej, ze za wiele to wspólnego z M&M nie miało.
Ile czasu Ci to zajęło? Przed czterema dniami ogłosiłeś sukces dobicia do końca Might & Magic IX ;)

post wyedytowany przez Adamus 2018-04-19 10:48:28
19.04.2018 15:13
28.2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Jakieś 7 godzin?
Na łażenie w grach pomagają mi speedhacki w CheatEngine, postacie mkną jak burza po wciśnięciu jednego przycisku :)
Walka jest łatwa jeśli atakujesz zza tarczy zaraz po ciosie przeciwnika który odbił się od naszej tarczy.
W Crusaders of M&M nie ma ani jednego zadania pobocznego, sekretów tyle co kot napłakał, zgubić się w tych korytarzach nie idzie, jedynie możemy wrócić się odwiedzić stare lokacje dla wbicia więcej XP dla ułatwienia sobie walki z finałowym bossem i przedmiotów ale poza jednym przypadkiem (by zdobić Holy Avenger) nie robiłem tego, na co mi więcej łażenia?

Choć to wszystko i tak pestka w porównaniu do takiego Dragon Age - Origin, gdzie łażenia jest też sporo, nie ma Town Portali ani Lloyd's Beacons do pomocy i masa walki-wypełnaczy czasu.
O ile inne gry uznawane za średniaki byłem w stanie przejść (wrócić do nich) tak do DAO - nie ma bata.

Co do M&M IX - dałem radę mimo że początek naprawdę mocno zniechęca. Brzydota, nie mamy portali ani przyśpieszaczy, mimo umiejętności eksperckich nasze postacie słabo walczą... ale potem jest z górki, postacie dostają kopa mocy i mamy teleporty. No i lochy choć proste to lepsze niż to co było w M&M VII i VIII.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-19 15:21:20
20.04.2018 00:41
28.3
Iselor (Łódź)
107
Generał

To ciekawe co piszesz bo mnie owo łażenie wymęczyło w Dragon Age: Przebudzenie czyli dodatku do Origins w wyniku czego owego Przebudzenia nie skończyłem, ale Origins uważam za jednego z najwybitniejszych erpegów ever (mimo że kolejnych części nie cierpię) i dużej ilości łażenia tam nie pamiętam :)

20.04.2018 23:58
28.4
Darth Angel
7
Legionista

Ja się z DAO męczyłem przez pół roku, może nawet 9 m-cy, nie pamiętam za dobrze, tak czy owak niemiłosiernie ciągnęło mi się toto. Myślałem że będzie się jeszcze bardziej ciągnęło, bo jakiś wskaźnik ukończenia gry pokazywał ciągle niski poziom, ale na szczęście udało mi się skończyć grę gdy współczynnik ten dobił coś koło 60%. Dla mnie ta gra to przeciętniak. Ma mocne strony, ale ma też dużo słabych. Dla Ciebie Iselor zaleta w postaci w pełni samodzielnie tworzonej postaci była dla mnie wadą, bo Początek "obiecał" mi coś, czego nie mógł spełnić. Ale brnąłem do końca, przeszło dekadę temu postanowiłem że nie będę odpuszczał grom za które się wezmę, z kilkoma wyjątkami trzymam się tej zasady.
@SpecShadow - też jestem pod wrażeniem tempa - miesiąc nie minął od zakończenia tych tam Dragon Dogma, a rozpykałeś już kolejne dwie gry. Ja od zainstalowania Starflight 2 dwa tygodnie temu, ledwo udało mi się załogę stworzyć, sprzedać ładunek startowy i pogadać z dwoma rasami z sąsiednich systemów, co pewnie stanowi ze 2-3% gry. Jak się nie ogarnę, to mnie jesień zastanie przy tej grze.

post wyedytowany przez Darth Angel 2018-04-20 23:59:41
21.04.2018 00:41
28.5
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Może dlatego, że Crusaders trochę pograłem więcej jak miesiąc temu, może dwa i wróciłem, a jak wspomniałem wcześniej M&M IX ma wolne początkowe tempo ze wszystkich M&M jakie grałem ale potem dostaje kopa bo i zadań pobocznych niewiele a i teleporty+haste+łodzie pozwalają oszczędzić masę czasu.
Natomiast Dragon's Dogma przeszedłem jakiś rok wcześniej bez ruszania dodatku, który to ruszyłem później, przy czym trochę tej zawartości pominąłem. No i po odblokowaniu skrótów trochę zaoszczędziłem czasu.

A uwinąłem się bo od dłuższego czasu uczę się lepiej organizować swój czas i jeśli już gram - to najefektowniej jak się da. Czasami idzie mi tak dobrze że RPGi mogę przejść w jakiś miesiąc ale tylko te krótsze (co zabierają mniej niż te 30h, może ~20), choć częściej bywa z tym gorzej :/

21.04.2018 07:10
28.6
Iselor (Łódź)
107
Generał

Darth Angel - ale DA:O oprócz kreacji własnego hero ma dobrą mechanikę, świetną muzykę, ładnie wygląda, ma świetnych wg mnie towarzyszy (kocham Leliane :P ), fajne miejscówki, fabuła może jest o walce Good vs Evil ale nie taka znowu głupia jak w 90% erpegów....Ok, może do top 10 bym DA:O nie dał, ale do top 20 już tak :) Największą wadą tej gry był dla mnie.....system walki i SI postaci, kompletnie nieintuicyjne, ale to tyle.

25.04.2018 09:16
28.7
Darth Angel
7
Legionista

Muzyka też wywarła na mnie pozytywne wrażenie, podobały mi się także lokacje zwłaszcza przedstawiające różne ruiny (chociaż tunelowatość poziomów już mniej, akceptowalna w ruinch czy podziemiach, ale w lasach już gorzej). Towarzysze uogólniając byli nienajgorsi (chociaż pomysłodawcę prezentów dla NPC powinni odstawić do sekcji pakowania gier do pudełek, więcej byłoby z niego pożytku - o ile nie dołożyłby do któregoś pudełka np. baraniego udźca). Pozawymiarowy obóz ze sprzedawcą DLC najmocniejszą stroną gry też nie był.
Ale co do fabuły - nie, no ta była właśnie taka jak w 90% innych cRPGów. To, że miała tło trochę inne niż w n-tej wariacji na temat Forgotten Realms, nie zmienia faktu że scenariusz był płytki. Zły smok zagraża światu, ubić smoka może tylko jakiś wybraniec, ale, żeby nie walić prosto na niego, idziemy coś zebrać. I tu ulubiony szablon BioWarów, czyli nie wystarczy zabrać jednego pałernego miecza, tylko: zbieramy 5 kawałków mapy / 4 czy 5 sojuszniczych armii / ileśtam jakichś niby wyjątkowych wykolejeńców, aby dotrzeć do głównego złego i obić mu pysk [czyli w skrócie KotOR/DA:O/ME2].
Oczywiście kij z fabułą, ale gra miała dla mnie większy problem w postaci ciągnięcia się niemiłosiernego. I grałem też w inne rozwlekłe gry, TES'y czy takie tam, i nawet po setkach godzin nie dręczyło mnie w nich pytanie "ile jeszcze?" A w DA:O męczyło mnie jak w żadnej innej grze.

23.04.2018 23:04
29
odpowiedz
29 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
107
Generał

Dungeon Lords.

Pograłem kilka dni. Łącznie jakieś kilkanaście godzin. Wersja wydana w Polsce, czyli Collector's Edition, pozbawiona jest większości błędów z pierwotnej wersji gry, więc grać można raczej bezstresowo. Tylko czy warto?
Początkowo grało mi się świetnie. Co prawda fabuła to typowa sztampa o Złych, Dobrych, Księżniczce i Wybrańcu (to gracz), ale co tam, dla mnie w erpegach liczą się inne rzeczy. I najpierw fajnie jest. Znakomicie zrobiony system tworzenia i rozwoju postaci, kilka klas i ras, umiejętności podstawowe, dodatkowe, mistrzowskie, możliwość zdwuklasowania postaci lub podążania jedną ze ścieżek specjalizacyjnych w ramach jednej klasy, w zasadzie można stworzyć postać jaką chcemy. Sęk w tym że niewiele dobrego poza mechaniką tu jest.
O grafice wypowiadać się nie będę - jestem graczem retro, więc grafika ma dla mnie marginalne znaczenie, ale porównałbym to do pierwszego Gothica. Zresztą nieważne. Muzyki brak. Znaczy jest, ale tylko w menu. Dziwne....
I walka. Ciągła walka. I walka i walka i walka. No i walka. Wrogowie wiecznie się respawnują, by nasza postać mogła się rozwijać i awansować na levele. Niby fajnie bo z przeciwnikami, mimo że są głupi jak but, trzeba różnie postępować. Inaczej się walczy z hordą szczurów, inaczej z trollem, inaczej z goblińskimi łucznikami. Fajnie, jest taktyka. Problem w tym, że....W pewnym momencie to nuży. Fabuła, która jest "meh" nie jest rekompensowana w żaden sposób. Nie ma tu sprzętu jak w Diablo dzięki czemu szukałbym unikatowych przedmiotów. Wieczne powtórki. Sam szmelc. I to co najgorsze: brak klimatu. Świat jest nudny, pusty, kompletnie nie wciąga. W erpegu można olać fabułę (i tak większość ma na poziomie dna i mułu) jeśli ma fajny klimat, miejscówki. Na tym opiera się siła dungeon crawlerów. Tu była też siła Morrowinda. Tutaj nawet lochy są bardzo średnie. Szkoda, bo gra stworzona przez Davida Bradleya, twórcy Wizards & Warriors i serii Wizardry zawodzi także tu.
Niestety, DL mnie znużyło. Fajne walki i świetna mechanika to za mało. Mogę nie mieć klimatu i fajnych dungeonów ale muszę mieć fabułę. Mogę nie mieć fabuły ale muszę mieć klimat i dungeony. Tu zabrakło i tego i tego. Przynajmniej mi, bo wiem że są ludzie którym gra sie podoba. Natomiast ja grę polecam SPRÓBOWAĆ: zatwardziałym, hardkorowym rolplejowcom, Może wciągnie ich świetna mechanika. Ja sobie sejwy z gry zgram. Może kiedyś wrócę. I mała uwaga: grać tylko w wersję Collector's edition! Nie grać w starą, ani nowszą, czyli MMXII, która więcej psuje niż naprawia. Ale mówię, to jest zabawa tylko hardkorowców. Reszta może sobie darować. Ode mnie 6/10.

25.04.2018 14:37
29.1
boy3
41
Generał

W erpegu można olać fabułę (i tak większość ma na poziomie dna i mułu
No nie powiedziałbym

25.04.2018 14:49
29.2
1
Iselor (Łódź)
107
Generał

Erpegi MAJĄ gównianą fabułę. Jakieś 90%. Fabuła w tym gatunku jest pretekstem do tłuczenia po mordzie i rozwijania postaci.

25.04.2018 15:07
29.3
boy3
41
Generał

Mogę ci wymienic z kilkanascie RPG które mają dobrą fabule

25.04.2018 20:39
29.4
Iselor (Łódź)
107
Generał

Mogę ci wymienic z kilkanascie RPG które mają dobrą fabule

Neverwinter Nights 2: Maska Zdrajcy
Planescape: Torment
Pillars of Eternity

Nie, Baldury nie mają dobrej fabuły. Gothic też nie. Arcanum też nie. KOTORy też nie. Reszta to popłuczyny. Może Betrayal at Krondor ale dla mnie jest zbyt książkowe.

25.04.2018 21:20
29.5
boy3
41
Generał

Nie, Baldury nie mają dobrej fabuły. Gothic też nie. Arcanum też nie. KOTORy też nie.
Iselor, jaki ty jesteś płytki i wymagający, to jest wręcz smutne

Oczekiwanie że każda gra będzie miała wybitną i bardzo dobrze napisaną historię jest śmieszny, są gry lepsze i gorsze, nie ma gier idealnych

Fabuła to nie tylko napisana historia, ale w grach fabuła dzieli się na różne elementy, jak rozbudowanie jej, sposób prowadzenia fabuły, jej liniowość i nie liniowość

Taki baldur2 miał prostą historię, ale dzięki cutscenkom, postaciom i dialogom oraz fantastycznym questom głównym rozbudowanym, fabuła baldura 2 nabierała głębi

Wystarczy porównać jak wątek tormenta jest poprowadzony a jak wiedźmina

Torment miał bardzo proste questy główne, ot

spoiler start

znajdź klucz i ucieknij z krypty, ot znajdź pewien item dla faroda

spoiler stop

i się bronił samą historią tylko

A wiedźmin? Masa wyborów wpływających na główną fabułę, widowiskowe sceny i cutscenki, ze świetnymi animacjami postaci, i dlaczego fabuła wiedźmina 3 jest niby gorsza? Bo co, bo ratowanie świata było powielanym schematem a nieśmiertelna dusza już nie? Zarówno forma jak i treść jest ważna Wszystko zależy od punktu widzenia i gustu gracza

Na tle takich miałkich gier jak divine divinity, diablo czy two worlds polaków to fabuła arcanum, gothica 1 i kotora jest genialna i świetna, i o to chodzi właśnie

I nie siej fermentu, że fabuła nie ma znaczenia, bo ma, wszystkie gry single zostają zapamiętane fabułą , a nie mechaniką. Gothica 1 do dziś każdy uważa za arcydzieło, a two worlds bliźniaczo podobny tytuł gothicowy jest zapomniany w czeluści internetu, mimo że jest lepszy technicznie, i nawet w każdej recenzji zbiera baty, w porównaniu do gothica, bo ma tak mało interesującą fabułę że szkoda gadać, o świątyni pierwotnego zła mało kto pamięta, za to neverwintery i baldury do dziś są bardzo popularnymi rpg :)

post wyedytowany przez boy3 2018-04-25 21:35:23
25.04.2018 21:38
29.6
Iselor (Łódź)
107
Generał

Fabuła = wątek główny. Więc nie, wymienione przez ciebie gry nie mają dobrej fabuły. Ale to też zależy od definicji. Vampire the Masquarade Bloodlines ma kiepską fabułę, ale questy poboczne świetne, świetnych NPCów.
Obrażasz mnie ciągle pisząc że jestem płytki i wymagający. Kur** człowieku, ja ten gatunek rozbiłem na czynniki pierwsze, żeby zaliczyć studia musiałem fabułę erpegów porównywać z bajkami magicznymi i poddać analizie wg morfologii bajki Władimira Proppa. Erpegi mają fabułę szablonową. Prawie każdy. A już porównując to z przygodówkami czy action/adventure to jest bryndza.

świątyni pierwotnego zła mało kto pamięta

Która zajęła 21 miejsce w głosowaniu na najlepszego erpega w historii wg największego portalu o cRPG na świecie - RPG Codex? Wyżej od Wiedźmina, Gothica i Dragon Age'a?

Jesteś jednym nielicznym wyjątkiem, który nie zwraca uwagi na fabułę gry :)

Ależ zwracam! Czytaj ze zrozumieniem! Dungeon Lords mnie wynudził bo fabuła i dialogi w tej grze były tak usypiające. Mówię po prostu że erpegi są różne: jedne stawiają nacisk na fabułę (Torment, Pillarsy), inne na klimat, lokacje i swobodę (seria Might and Magic, TESy, w pewnym sensie saga Icewind Dale) a inne na mechanikę i setting (Arcanum, Świątynia Pierwotnego Zła, VtM:Bloodlines, po części saga Icewind Dale).

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-04-25 21:47:34
25.04.2018 21:40
29.7
Iselor (Łódź)
107
Generał

divine divinity, diablo

Diablo ma jeden z najciekawszych settingów w historii. Lokajcami, muzyka i klimatem przegrywa tylko z sagą Icewind Dale.
Divine Divinity jest perfekcyjnym połączeniem klasycznego, izometrycznego erpegie w stylu Ultimy z hack and slashem w stylu Diablo z elementami zaczerpniętymi z dungeon crawlerów. To także jest tytuł wybitny.

25.04.2018 22:13
😐
29.8
boy3
41
Generał

Erpegi mają fabułę szablonową. Prawie każdy. A już porównując to z przygodówkami czy action/adventure to jest bryndza.
Kotor 1 czy gothic, albo arcanum ma fabułę szablonową? ... AHA -_-

post wyedytowany przez boy3 2018-04-25 22:17:06
25.04.2018 22:18
29.9
Iselor (Łódź)
107
Generał

Gothic nie, ale o całej serii napiszę obszerny tekst na blogu za jakiś czas. EOT z gotikiem.

25.04.2018 22:26
29.10
boy3
41
Generał

No to nie pisz takich bzdur że większość RPG ma fabule szablonową bo to jest nieprawda

25.04.2018 22:37
29.11
1
Iselor (Łódź)
107
Generał

No to nie pisz takich bzdur że większość RPG ma fabule szablonową bo to jest nieprawda

Prawda. W ile grałeś erpegów? Kurde, naprawdę, erpegi mają szablonową fabułę i szablonowy oparty na struktorze bajki i mitu schemat fabularny, nawet jeśli są postapo....Ech...Szczegół tylko w tym jak ów schemat jest wykorzystany :) Bo ów schemat w Dungeon Lords usypia a schemat w drugim Baldurze wciąga mimo że tam jest archetyp na archetypie: Wybraniec, porwana księżniczka (ok, Imoen nie jest księżniczką, ale motyw porwania i niewiasty w opałach pasuje tu jak ulał), zły czarnoksiężnik....Ale wszystko fajnie poprowadzone.

26.04.2018 00:33
29.12
2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Nie wiem o co ci chodzi boy3, znowu jakieś problemy. Iselor twierdzi że większość RPGów ma sztampową fabułę a ty podałeś garść wyjątków.
No to więc o co ci chodzi?

@Iselor
Co do DungLorda pełna zgoda - mechanika fajna, rozwój postaci (przynajmniej w wersji pudełkowej CE) jest fajna (czemu popsuli ją w ostatnich wersjach to ja nie wiem), ale grać się w to w ogóle nie chce. I samo łażenie wywołuje stany okołodepresyjne.

Zarówno DL jak i W&W mają opcję dostosowania natężenia z jakim mobki się respią. O ile w tym drugim człowiek miał względny spokój tak w DL nawet na najniższym ciągle coś wyskakiwało zza winkla...

Swoją drogą - nie wiem czy o to już pytałem ale jak oceniasz Gorasul - Dziedzictwo Smoka? Gra dostała u nas pełną polską wersję językową a okazało się, że to jeden z najgorszych RPGów wszech czasów. D:

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-26 00:35:16
26.04.2018 05:29
29.13
boy3
41
Generał

. W ile grałeś erpegów?
We wszystkie

Taki kotor, Gothic, Arcanum, Torment, Morrowind, Fallout,nwn maska zdrajcy, Deus ex 1, system Shock 2, wiedźmin 1, divinity 2 ego dranonic, nawet two world's, baldur1, icewind Dale 2, dochodzi z nowych gier także pilarsy, Dark souls takze. Trochę tych tytułów się znalazło

Wszystkie te RPG nie mają szablonowej fabuły, a to jest większość rpg które są na rynku gier

post wyedytowany przez boy3 2018-04-26 05:32:31
26.04.2018 12:55
29.14
1
Iselor (Łódź)
107
Generał

SpecShadow ----> Gorasul mam w kolejce :)
boy3---->
We wszystkie
które są na rynku gier

No i na tym możemy zakończyć. Na rynku gier. JRK na swoim portalu ma opisanych 3500 gier. A nie wszystkie są opisane (pewnie gdzieś z połowa, choć fakt że z całości połowa to jRPG, ale rozmawiamy o zachodnim cRPG).

Arcanum, Morrowind, Fallout, divinity 2 ego dranonic, baldur1, icewind Dale 2

Przecież każda z tych gier jest szablonem. One są pięknym materiałem do analizy porównawczej wg bajki magicznej Proppa, a i Joseph Campbell miałby tu dużo roboty w swojej analizie mitu. To nie są złe gry, ale twierdzenie że mają dobrą FABUŁĘ jest absurdem. Tylko Icewind Dale 2 pod przykrywką szablonowej fabuły oferuje coś innego, bo prawda jest taka że Isair i Madae to jedne z ciekawiej zrobionych postaci - adwersarzy w historii gatunku. I bardzo mi brakuje możliwości innego zakończenia niż walka. Ok, w sadze IWD nie ma wybrańca, ale jest klasyczny motyw Zły/Dobry (w IWD 2 tylko pozornie, ale w "jedynce" - owszem)
Arcanum i Morrowind od początku atakują motywem Wybrańca. Oba za to nadrabiają settingiem i mechaniką. Fallout ma fabułę mega sztampową - tyle że cały motyw Wybrańca i Magicznego Przedmiotu został tu przeniesiony w konwencje post - apo. Ale szablon jest ten sam. A Divinity i Baldur, zwłaszcza "jedynka" to jest sztampa do potęgi z Wybrańcem w roli głównej i odwiecznym motywem Dobro vs Zło.

W zasadzie zawsze zapominam o jednym tytule, który cholernie mnie zaskoczył fabularnie bo owej sztampy pięknie odszedł, czyli Drakensang: River of Time (o pierwszym Drakensangu nie chcę się wypowiadać bo za mało grałem).

26.04.2018 13:51
29.15
kapciu
121
kapciem

No no zgodze się z toba Iselor, chociaż daleko mi do boy3, który sie tu ośmiesza.

Wszystko zależy czym jest dla ciebie fabuła w grze.
Bo jeżeli to po prostu cel głowny to podobnie jest powieściach fantasy.
Władca Pierścieni - wrzuć pierścionek do wulkanu, Wiedźmin - uratuj Ciri, wszelakie heroic fantasy - zabij Wielkie Zło, Dark Fantasy - zabij małe zło itp.

Dla mnie fabuła to nie tylko misja główna ale cały setting świata przedstawionego; małe queściki, teksty w książkach, listy, postacie, towarzysze. To wszystko to multum historii, lepszych lub gorszych ale dzięki którym przyjemnie ci się gra.

post wyedytowany przez kapciu 2018-04-26 13:52:20
26.04.2018 14:20
29.16
Iselor (Łódź)
107
Generał

kapciu----> no to jest dyskusja dosyć akademicka. Rozumiem Twoje podejście, choć będę zawsze optował by fabułą nazywać quest główny bo inaczej sprawa się za bardzo komplikuje:
1. Jeśli questy poboczne nazwiemy fabułą to co zrobić z Bloodlines? Fabuła tam jest "meh", ale questy poboczne są świetne. Więc Wampir ma dobrą fabułę czy nie?
2. Setting to wg mnie setting. Można mieć fajny setting i słabą fabułę (Diablo, Vampire the Masquarade Bloodlines), można mieć słaby setting i fajną fabułę (Drakensang: River of Time, NWN 2: Maska Zdrajcy) a można mieć też słaby setting, słabą fabułę a nadrabiać całą resztą i stworzyć grę wybitną lub chociaż bardzo dobrą (Świątynia Pierwotnego Zła, Dragon Age: Origins, w sumie wszystkie Gold Boxy ).
Ale mówię, to są dyskusje akademicko - piwne i nie ma sensu drążyć tego głębiej.

EDIT: a wracając do sagi IWD. "jedynka" ma szablonową fabułę i adwersarza ale już dodatek, Heart of Winter to jedna z najklimatyczniejszych, najciekawszych rzeczy wg mnie jeśli idzie o fabułę. Smoczyca z finałowej walki jest postacią równie ciekawą jak Isair i Madae a może ciekawszą i w sumie nigdy nie nazwałem jej Złą - ma ona swoje, świetne, racje i też mi brakuje zakończenia innego niż walka. Szkoda. Ale i tak kocham całą sagę IWD xD

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-04-26 14:25:10
26.04.2018 14:34
29.17
boy3
41
Generał

mi do boy3, który sie tu ośmiesza
Jakieś konkrety, czy tylko potrafisz pisać puste słówka?

Arcanum i Morrowind od początku atakują motywem Wybrańca
A pillars of eternity i maska zdrajcy nwn to niby nie wybrańcy? Coś tutaj kręcisz iselor

post wyedytowany przez boy3 2018-04-26 14:37:11
26.04.2018 14:42
29.18
Iselor (Łódź)
107
Generał

W Pillarsach ni chuchu nie było Wybrańca. Bohater ma rzadkie moce, ale nie unikatowe.
W Masce Zdrajcy to też ciężko mówić o Wybrańcu, chyba że z przypadku, ale w takim razie to i Frodo we Władcy Pierścieni i Ged w Ziemiomorzu są Wybrańcami.

26.04.2018 14:50
29.19
boy3
41
Generał

A w arcanum, Kotorze, Deus exie czy system shocku gdzie masz niby wybrańca?
Wybrańcu, chyba że z przypadku
Przecież w każdej grze wymienionej tak było, nawet w gothicu (1, o 2 nie pisałem nic) Jedynie morrowind taki motyw prezentuje

post wyedytowany przez boy3 2018-04-26 14:58:12
26.04.2018 15:44
29.20
Iselor (Łódź)
107
Generał

W Masce Zdrajcy wg mnie nie ma Wybrańca, ale grałem dawno temu.

A w arcanum, Kotorze, Deus exie czy system shocku gdzie masz niby wybrańca?

W Arcanum jest motyw Wybrańca od samego początku. W pozostałe za mało grałem by się wypowiadać.

Natomiast to nie ma znaczenia. Gra może wykorzystywać szablon i mieć dobrą fabułę, albo go nie wykorzystywać i mieć słabą. ja mówię że WIĘKSZOŚĆ gier cRPG ma fabułę słabą, przeciętną i sztampową i jest słaba w porównaniu do np. przygodówek.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-04-26 15:53:06
26.04.2018 15:51
29.21
Bogas
126
Senator

Iselor---> Strona jrk nie jest żadna wyrocznią i nie warto na nią patrzeć jeżeli szuka się informacji ile cRPG jest na rynku. Chyba że dla kogoś seria Heroes lub Warcraft 3 to cRPG, Poza tym jedną "recenzje" potrafi zliczyć parę razy itd.
Co do fabuły to Kapciu ma rację: https://sjp.pwn.pl/sjp/fabula;2557371.html.
Edit: W Arcanum nie jesteśmy zadnym wybrańcem.

post wyedytowany przez Bogas 2018-04-26 15:56:22
26.04.2018 16:03
29.22
Iselor (Łódź)
107
Generał

Bogas----> film i książka a gra wideo, zwłaszcza nieliniowa to trochę inna kwestia. Ale powtarzam: to jest subiektywne podejście do definicji fabuły. Spór akademicki.
A co do ilości gier: strategie z elementami tak dużo miejsca tam nie zajmują. A jak komuś JRK nie pasuje to ma zawsze mobygames.

EDIT: w Arcanum JESTEŚMY wybrańcem. Tylko że potem okazuje sie że tak naprawde...nie jesteśmy. Ale sam motyw jest.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-04-26 16:04:10
26.04.2018 16:17
29.23
Bogas
126
Senator

Fabuła czy to w grach czy w książkach oznacza dokładnie to samo: opowieść (łac. fabula "opowiadanie") To że Ty tworzysz jakieś dziwne definicje nic nie zmienia. Co do jrk jak i mobygames to obydwie strony powtarzają tytuły wielokrotnie, w dodatku wystarczy że gra ma 2 statystyki na krzyż aby już się klasyfikowała jako cRPG, nie chodzi tylko o strategie.
No to jesteśmy czy nie jesteśmy tym wybrańcem? To że Virgil nasz uważa za niego nie zmienia faktu że to nieprawda.

post wyedytowany przez Bogas 2018-04-26 16:18:23
26.04.2018 16:27
29.24
Iselor (Łódź)
107
Generał

Fabuła czy to w grach czy w książkach oznacza dokładnie to samo: opowieść (łac. fabula "opowiadanie") To że Ty tworzysz jakieś dziwne definicje nic nie zmienia.

Nie tworzę. Konstrukcja fabularna gier i innych tworów kultury jest inna. Questy w grach cRPG nie są obowiązkowe. Ba! Mozesz nawet o nich nie wiedzieć! Nie mają też wpływu na finał fabuły.

Co do jrk jak i mobygames to obydwie strony powtarzają tytuły wielokrotnie, w dodatku wystarczy że gra ma 2 statystyki na krzyż aby już się klasyfikowała jako cRPG, nie chodzi tylko o strategie.

Nie zawsze. I nawet po usunięciu tych tytułów pozostaje HORDA liczona w setkach tytułów na sam PC.

No to jesteśmy czy nie jesteśmy tym wybrańcem? To że Virgil nasz uważa za niego nie zmienia faktu że to nieprawda.

Nieważne że to nieprawda. Początkowo gracz o tym nie wie. Mówie o motywie fabularnym.

26.04.2018 16:53
29.25
Bogas
126
Senator

W większości wypadków nie mają wpływu na finał wątku głównego jak już. W takim Mass effect 2 nie wykonanie niektórych zadań pobocznych zmienia to co będzie się dziać w ostatniej lokacji. Dlaczego nie wykonanie ich zmienia opowieść (fabułę)? Bo zadania poboczne są jej częścią! To gracz kształtuje fabułę w cRPGach (o ile oczywiście mają zadania poboczne). W zależności kogo spytasz o fabułę w Tyranny może się z tobą podzielić inną opowieścią.
Jest różnica pomiędzy paroma setkami a paroma tysiącami. Co nie?

26.04.2018 17:02
29.26
Iselor (Łódź)
107
Generał

Jest różnica, ale to i tak mega duża liczba.

Co do fabuły to tu jestem w stanie ustąpić.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-04-26 17:03:20
26.04.2018 17:22
29.27
Iselor (Łódź)
107
Generał

Ogólnie dyskusja zeszła z tematu na jakieś akademickie pierdoły.

Co do samego Dungeon Lords - na pewno nie jest to jeden z 5 najgorszych erpegów jak gdzieś ktoś kiedyś napisał. Sama mechanika dodaje tu tak dużo "punktów" że gra wyprzedza sporo konkurencji. A i kilka lochów też ma niezłych. Radzę każdemu zagrać i ocenić.

26.04.2018 19:29
29.28
verify
140
Generał

Akademickie, czy nie nie akademickie, ale na pewno nie pierdoly.

Bogas podaje argumenty i umie je uzasadnic, a to czy Ty sie z nimi zgadzasz i przyjmujesz je do wiadomosci, to juz zupelnie inna sprawa.

Jasne, kazdy ma prawo do swojego zdania, ale nie kazdy wyraza je w taki sposob jak Ty, zawsze i wszedzie i czesto wrecz nie dopuszaczjac do sprzeciwu. Mianujesz sie samozwanczym ekspertem od crpg w kazdym miejscu gdzie sie pojawisz. Przechwalasz sie, ile to nie poswieciles czasu temu procederowi, grajac, piszac etc, malo tego, czesto rowniez wyzywasz rozmowcow od przyglupow lub podobnie. Twoje przydlugie elaboraty mozna przeczytac wszedzie - od GOL'a po Secret Level i praktycznie zawsze jest to samo: "rozbilem gatunek na czynniki pierwsze", "to moje 5-10-15 best crpg ever", "nie dyskutujcie z nimi bo oni nie maja pojecia o czym pisza" itp...

Forum GOL i szczegolnie ten watek to praktycznie jak do tej pory chyba jedyne miejsce, gdzie jeszcze nikt Ci nie przytarl nosa, pewnie tylko dlatego, ze:
Po pierwsze, sa tu ludzie duzo starsi i bardziej doswiadczeni,
Po drugie, grali i skonczyli w nieporownywalnie wiecej crpgow od Ciebie juz od lat '80,
No i po trzecie, najwazniejsze, jestesmy po prostu kulturalni i cierpliwi. ;)

Malo tego wszystkiego, jak sie okazuje Twoje podboje gatunku crpg wcale nie siegaja tak strasznie gleboko. W ogromna liczbe naprawde klasycznych tytulow, jak widac nie grales, lub nawet ich nie kojarzysz. Zadalem sobie chwile trudu i odszukalem posta z kilku watkow wstecz:
31. Dark Sun: Shattered Lands - czeka w kolejce do ogrania.
32. Wizardry VI - jw., ale wątpię bym podołał :)
36. Pool of Radiance - gra z 1988 roku. jak na erpega to dla mnie zbyt zaawansowana archeologia.
42. Wasteland - archeologia jak dla mnie :)
43. Quest for Glory IV - jw.
44. Ultima V - jw.
50. Pools of Darkness - jw.
54. King of Dragon Pass - jw.
55. Ultima Underworld II - jw.
63. System Shock - nie miałem okazji.
64. Wizardry I - jw.
65. Wizardry IV - jw.
66. Champions of Krynn - jw.

To oczywiscie tylko wycinek. Pozostawiam bez komentarza. archeologia i zaawansowana archeologia. Oczywiscie, ale rowniez wyznaczanie standardow i absolutna klasyka gatunku. Tak... klasyka to lata '80, a nie M&M7 i BG2. Pewnie dla wielu, wszystko co dziala pod windowsem i w rozdzielczosci wyzszej niz 320x200 to juz nowe gry.

Takze Iselorze nie napinaj sie tak zawsze i spusc troche z tonu, drogi chlopcze.
Pozdrawiam

26.04.2018 20:03
29.29
Iselor (Łódź)
107
Generał

Akademickie, czy nie nie akademickie, ale na pewno nie pierdoly.

Świetnie tylko czy ten wątek i to pod wpisem o Dungeon Lords ma temu służyć ?

Bogas podaje argumenty i umie je uzasadnic, a to czy Ty sie z nimi zgadzasz i przyjmujesz je do wiadomosci, to juz zupelnie inna sprawa.

Ja też podaję argumenty. To czy ktoś je przyjmuje to inna sprawa.

Jasne, kazdy ma prawo do swojego zdania, ale nie kazdy wyraza je w taki sposob jak Ty, zawsze i wszedzie i czesto wrecz nie dopuszaczjac do sprzeciwu. Mianujesz sie samozwanczym ekspertem od crpg w kazdym miejscu gdzie sie pojawisz.

Zbyt dużo głupców spotkałem by być kulturalny gdy widzę przejwy ignorancji i głupoty. Nie nazywam się ekspertem. Wole znawca. Ekspertem to jest JRK, Adamus, Darth Angel, mandarynek, Rankin czy SpecShadow. Przed nimi to akurat chylę czoła i kajam się.

Malo tego wszystkiego, jak sie okazuje Twoje podboje gatunku crpg wcale nie siegaja tak strasznie gleboko.

Oczywiście że nie.

W zasadzie nie potrafię grać w gry, zwłaszcza cRPG, strategie i przygodówki, których grafika wypala mi oczy. Z tego powodu nie gram w tytuły starsze niż 1995 rok (dobra, jest wyjątek w postaci Ultimy Underworld).

Takze Iselorze nie napinaj sie tak zawsze i spusc troche z tonu, drogi chlopcze.

Nie jestem chłopcem. W życiu prywatnym jestem bardzo spokojnym człowiekiem. I ten wątek bardzo lubię bo tu są ludzie, którzy znają sie na rzeczy lepiej ode mnie i nikt sie nie kłóci. Dopóki nie pojawił sie boy3, który lubi mnie atakować dla zasady, byłem spokojny przez te wszystkie lata. Na fejsbuku też prowadzę spokojne dyskusje.

Pozdrawiam

Również pozdrawiam.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-04-26 20:10:03
26.04.2018 22:15
30
odpowiedz
4 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
107
Generał

Spellcrafter

Irytacja rozpoczęła się już przed instalacją. W pudełku oprócz płyty znajduje się tylko kolekcjonerska pocztówka (to już chyba tradycja w grach z serii Made in Poland) oraz kartka, jak zainstalować grę. Poza tym nic. Żadnej instrukcji. Teoretycznie jestem do tego przyzwyczajony. Często gry zamiast instrukcji papierowej, mają instrukcję na płycie w formacie PDF. No ale nie. Takowej instrukcji także nie ma.

Po uruchomieniu gry okazuje się, że w zasadzie czegoś takiego jak opcje też nie ma. No dobra, można regulować głośność muzyki i dźwięku, a także ustawić jakość grafiki (średnia, wysoka, bardzo wysoka), choć o czymś takim, jak ustawienie rozdzielczości radzę zapomnieć. Sterowanie? Żadnych modyfikacji, całość obsługujemy myszką.

Na pudełku jest napisane, że mamy do wyboru trzy postacie: człowieka (czyli klasycznego maga z błyskawicami i fajerbolami), nekromantę oraz elfkę. Ciekawi mnie czy ludzie, którzy ów opis tworzyli, grę na oczy widzieli? Żadnego wyboru, bowiem nie ma. Najpierw gramy jedną postacią, potem jest epizod drugi i gramy drugą, a na końcu trzecią. Narzucone jest wszystko, włącznie z imieniem, więc o jakimkolwiek tworzeniu herosa należy zapomnieć.

Intro to parę obrazków, z gadającą babką w tle, która gada do naszego rycerza, o jakiejś przepowiedni, o jakimś magu i Zakonie. Niewiele z tego można zrozumieć, w trakcie samej gry także wiele się nie dowiesz: ani kim jest jakiś mag z przepowiedni, ani kim są główni trzej bohaterowie, co ich łączy i czym jest ów Zakon. A nawet jeśli coś w trakcie gry się lekko rozjaśni, to i tak większość z was weźmie cholera, albo uśniecie i rzucicie grą w kąt. Bo jak wygląda rozgrywka? Ano łazimy po świecie, w którym niewiele jest do roboty, o jakiejś większej interakcji z przedmiotami, czy wchodzeniu do domków można znów pośnić. No więc chodzimy i spotykamy czasem (rzadko) kogoś, z kim można pogadać (o tym za chwilę), ale zazwyczaj natrafiamy na potwory bądź ludzi, którzy albo z nami walczą, albo za kasę się dołączą. Kasę zdobywamy pokonując wrogów pilnujących skrzyń ze złotem, co bardzo przypomina Heroes of Might and Magic.

Co do walki to także jest zerżnięta z herosów. Nasz bohater się nie porusza tylko rzuca czary (chyba że ktoś podejdzie mu pod sam nos – wtedy atakuje w zwarciu). Twórcy wymyślili, że czary będziemy rzucać za pomocą odpowiednich ruchów paluchem na tablecie, lub myszką na kompie. O ile na urządzeniach mobilnych może ma to jakiś urok, o tyle w przypadku PieCa wygląda słabo bo rzadko owe zaklęcie udaje się rzucić a w dodatku...można to pominąć i kliknąć na pasek na dole ekranu. Cóż, historia pokazuje (Arx Fatalis czy Anvil of Dawn), że motyw z rzucaniem czarów, przez ruchy myszką to niepopularny, zły pomysł. Idźmy dalej z walką. Rozgrywana jest, jak się pewnie domyśliliście w systemie turowym na heksowej planszy, niemal identyko jak w herosach. Nie mam pojęcia, czy kolejność w jakiej postaci wykonują ruchy jest losowa, czy ustalana jakąś wartością inicjatywy. Dlaczego nie mam? Ano dlatego że...Nie istnieje, a przynajmniej nie jest to do sprawdzenia, coś takiego jak statystyki/cechy jednostek! Gracz nie ma więc pojęcia jaką inicjatywę, siłę ataku czy obrony, a także ile punktów życia mają jego jednostki! Kpina!

Po walce otrzymujemy doświadczenie. Po awansie na kolejny poziom bohater może się udoskonalić w trzech „gałęziach”: walki jednostek, magii bojowej oraz magii ochronnej (mówię o człowieku, do pozostałych herosów nie dałem rady dojść z nudów). Niewiele tego jest. Nie zyskujemy także dodatkowego ekwipunku, jako nagrody gdyż...w tej grze czegoś takiego jak ekwipunek nie ma. To pierwszy cRPG gdzie nie ma tej cechy w jakiego grałem. Nawet w strategicznych Heroes of Might and Magioc czy Warlords Battlecry jest ekwipunek.

Pisałem wcześniej że to cRPG? Ano, są dialogi! Szkoda tylko że nasze postacie są głuchonieme i nie usłyszymy ich głosów, mamy tylko napisy...W dodatku owe dialogi są tak drewniane że szkoda słów zaś zazwyczaj mamy do wyboru dwie drętwe odpowiedzi. Słabo, bardzo słabo...

Spellcrafter mnie zanudził i zawiódł strasznie. Czy jeszcze jakieś minusy znajdę? Ano, np. to że nie wszystko jest przetłumaczone z angielskiego na polski, więc czasem ni z tego ni z owego pojawia się tekst po angielsku. Niby to nie jest nic, z czym człowiek sobie nie poradzi w tłumaczeniu, ale wygląda to niechlujnie.

Niezła grafika (nie wspomniałem o muzyce – ta jest średnia i też nie zachwyca, ale tragedii nie ma na szczęście) i turowy system walki nie wystarczą, by gra była dobra. To jest mizerny cRPG i przeciętna strategia. A wystarczyło nakreślić świat, fabułę i bohaterów, wsadzić to choćby w instrukcję, poprawić interfejs (irytująco długi czas obracania kamery), podłożyć głosy bohaterom (jak nie stać na aktorów to można samemu z kumplami z firmy, można poprosić nawet rodzine i znajomych – lepsze to niż niemowy), dodać śladowy ekwipunek i info dla gracza z cechami jednostek. Bo tak czułem się jakbym grał w jakąś wczesną betę. Ja rozumiem indie, gra budżetowa, gra na tablety, ale jeśli wydajemy coś w pudle na PC i żądamy za to 40 złotych to wypadałoby być uczciwym wobec graczy i dać im produkt skończony i dobrej jakości. Bo tak to grać się da. Tylko po co?

27.04.2018 21:14
30.1
Adamus
204
Gladiator

Widzę, ze wkleiłeś swoja recenzja sprzed 2,5 roku ;).
Nie grałem, nie gram i nie zamierzam zagrać :D. Na pewno nie włączę jej do mojej biblioteki i nie zaszczycę swoją uwagą ;P.

A jeżeli chodzi o Gorasul, to nie polecam, jest jedną ze słabszych gier w które grałem, przy Dungeon Lordzie nawet nie stała. Mnie osobiście Dungeon Lord się podobała (grałem w pierwsza wersje i pomimo bugów ją skończyłem).

28.04.2018 00:00
30.2
Iselor (Łódź)
107
Generał

Adamus ----> ja to rozumiem bo zacząłem grać w DL zachęcony recenzją jednego z użytkowników mobygames, który ocenił grę bardzo wysoko. Swoją drogą na początku grało mi się w to bardzo przyjemnie. No ale chociaż mam "ograne".

verify, tak przy okazji moja lista posiadanych erpegów:
http://www.mobygames.com/user/sheet/view/havelist/userHaveListId,50070/userSheetId,240772/

Nie wszystko jeszcze ograłem, są też inne gatunki, dużo czytam, ale staram się grać w erpegi jak najwięcej ile tylko mogę :)

28.04.2018 00:04
30.3
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

W Gorasul grałem na swoim pierwszym komputerze (bo nic lepszego na nim nie działało) i zachodzę w głowę jak dałem radę to przejść.

Grę dostałem w prezencie od kuzyna który takich gier nie trawił. To było w czasach gdy jeszcze o RPGach nie wiedziałem nic i chyba poza demem Deus Ex w takowego nie grałem. Miałem co prawda Fallouty z CDA ale były po angielsku a wtedy w ogóle nim nie operowałem jeszcze (całe szczęście że to się zmieniło bo 90% w moim życiorysie musiałbym odpuścić przez to).

Extra Klasyka za 19.90zł, można tam było znaleźć znacznie lepsze tytuły ale jak to się mówi - darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby. Choć tu poczyniłbym wyjątek...

Grałem z poradnikiem i w ogóle nie kleiły się odpowiedzi (można było ustawić poziom trudności zagadek, przez co możemy wpisywać odpowiedzi na zagadki ręcznie).

Czary wyglądają ciekawie o ile będziesz pompował wszystkie punkty w inteligencję.
Towarzysze podróży nie mają żadnej osobowości, zam Roszordas (czy jak tam nazywała się nasza postać) też takowej nie miał.

edycja
swoją drogą - co to jest jrk? Jrkrpg.pl? Przyznaję że pierwszy raz spotykam się z czymś takim. Długo ta strona istnieje? Czym się charakteryzuje w porównaniu do innych podobnych stron?

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-04-28 00:06:32
28.04.2018 10:35
30.4
Iselor (Łódź)
107
Generał

Tak, to ta strona. Nie chce mi się dokładnie sprawdzać, ale istnieje jakieś plus minus 15 lat. Nie znam innych podobnych stron. Przynajmniej polskich :) Ale dzięki tej stronie poznałem erpegów, o których wcześniej nie słyszałem, a które dzięki temu zasiliły moją kolekcję :)

28.04.2018 14:30
31
odpowiedz
Adamus
204
Gladiator

JRK, to jeden z pierwszych uczestników w tym wątku, pisał tu regularnie przez długi czas, ale zniknął już z dziesięć lat temu. Wziął sobie za punkt honoru opisać wszystkie gry cRPG i cRPGopodobne na swoim portalu. W swoim czasie trochę go w tym szlachetnym pomyśle wspomogłem kilkoma tekstami.

07.05.2018 21:33
32
odpowiedz
Iselor (Łódź)
107
Generał

Panowie, kupujecie Pillarsy dwójeczkę na premierę, niedługo po czy czekacie? Bo ja jednak stwierdzam, że lepiej zagryźć zęby, uzbroić się w cierpliwość, poczekać aż cena zejdzie, pojawią się pacze (Obsidian jeszcze nigdy nie zrobił niezabugowanej gry) i dodatki i chyba kupię coś na kształt Definitive Edition.

07.05.2018 22:14
33
odpowiedz
twostupiddogs
178
Legend

Nie pamiętam od kiedy kupuję gry kilka lat po premierze.

post wyedytowany przez twostupiddogs 2018-05-07 22:15:58
07.05.2018 22:25
34
odpowiedz
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Również czekam choć pierwsza część z dodatkami ledwo ruszona - na razie robię M&M X - Legacy, w planach Icewind Dale EE (jedyna dobra EE) i Wizardry ostatnia trylogia.
Także do 2020 jak załatają PoE2 i wydadzą wszystkie dodatki będzie jak znalazł...

Wydaje mi się że jednak Obsidian zrobił niezabugowaną grę, a przynajmniej ja nie słyszałem o niej w kontekście bugów - Dungeon Siege 3.
Podobnie jak Alpha Protocol ma jakieś dziwne sterowanie. Grać się na klawie dało, nawet miałem plany przejścia na najwyższym poziomie trudności ale etap w kryjówce króla złodziei szybko wybił mi te plany z głowy. Serio, ten etap naprawdę chyba nie jest sprawdzony pod kątem poziomu trudności...

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-05-07 22:26:58
07.05.2018 23:29
35
odpowiedz
Battle_Axe
38
Krasnolud

Po tym jak zobaczyłem cenę za pudełkowe wydanie z fizycznymi dodatkami na 100% czekam, bo nie będę wydawał ponad 300zł za coś co sprzedawali wcześniej za 130zł :). Wiem, że tam są też wliczone późniejsze dodatki, ale nie lubię gdy ktoś decyduje za mnie czy powinienem coś kupić czy nie. Jeżeli ceny kluczy spadną do ok. 80zł to kupię, a w między czasie czekam na spadek cen fizycznych wersji, bo na 100% spadną do normalnej ceny i to jeszcze w tym roku. Na ten moment mam bardzo dużo cRPGów do ogrania, więc nie rzucam się jak szczerbaty na suchary ;).

09.05.2018 13:00
36
1
odpowiedz
4 odpowiedzi
Darth Angel
7
Legionista

Czekam aż cena Definitive Full Complete Edition spadnie do rozsądnych ~15 PLN. Na razie na mojej check-liście widnieje 120 posiadanych, a nawet nie odpalonych cRPGów, więc mi się nie śpieszy.

W minioną niedzielę rozgromiłem ostatecznie Starflight 2: Trade Routes of the Cloud Nebula, początek był cięższy by się odnaleźć niż w części pierwszej, ale udało się rozpracować formułę na sukces. Zgodnie z tytułem należy przygotować się na handel. Nie polecam zbierania minerałów z planet - to nie część pierwsza, tutaj jest czysta loteria kto kupi od nas ten towar, marnujemy tylko czas i paliwo. Skupowanie specjalnych towarów i sprzedaż rasom najbardziej ich pożądającym przynosi większe profity, ale trzeba się dużo targować. Z czasem przekonałem się jednak, że najłatwiej wzbogacić się na rekomendacji planet do kolonizacji. Handel jest jednak o tyle ważny, że czasem aby kogoś przekonać do przekazania informacji albo odsprzedaży przydatnego sprzętu, należy zaskarbić sobie przychylność albo poprzez sprzedaż określonych dóbr, albo zwyczajnie oddając coś.
W sumie to powstał z tej gry jeszcze większy symulator niż poprzedniczka, ze spójną historią, z końcówką nawet zaskakującą. W grze nie powalczyłem za dużo, po kilku starciach z agresywnymi rasami zacząłem po prostu przy każdej styczności od nich uciekać, bo mają przewagę technologiczną i liczebną nie do przejścia. Dopiero w finale miałem okazję się wykazać. Grę oceniam na dobrą, fajny klimat obcowania z obcymi (nadmienię że interesującymi) rasami, ciekawie się odsłaniało obraz historii ze wszystkich strzępków zdobywanych informacji. W tej części również widzę źródło inspiracji dla Biowaru przy produkcji ichnej trylogii o Shepardzie. Technicznie dwójka bardziej dopracowana, nie doświadczyłem problemów jak w poprzedniczce. Zrobili też jakiś normalny system zapisu gry. Jak się ktoś nie boi wypalania oczu, polecam :).

Aktualnie przewerowałem na szybko Manuala i przeczytałem wstęp z Journala do Secret of the Silver Blades i zaimportowałem postaci z CotAB. Stanąłem na rozdzielaniu ekwipunku, nie zdążyłem póki co zrobić nawet kroku, ale zauważyłem, że dodano obsługę myszy. Wątpię bym się przekonał do korzystania z niej, przyzwyczaiłem się działać tylko z klawiaturą, ale zobaczymy. Jak z tym było w przypadku tej części i kontynuacji u bardziej doświadczonych kolegów? Używaliście myszy?

09.05.2018 14:54
36.1
verify
140
Generał

Mysz w Gold Boxach? To tak jak mysz i Norton Commander ;)

09.05.2018 18:54
36.2
Adamus
204
Gladiator

hmmm, trudne pytanie ;P Może to już demencja starcza, ale nie pamiętam kiedy kupiłem sobie pierwsza myszkę. Na pewno nie miałem jej do pierwszych "komputerów" TIMEXa, Commodore i obu AMIG - 500 i 600, wiec we wszystkie gry grałem używając klawiatury. Do kilku pierwszych PC od roku 94 tez myszki nie miałem, Wszystkie gry chodzące pod DOS-em obsługiwało się klawiaturą.

09.05.2018 22:47
36.3
verify
140
Generał

Oprocz WarCrafta! ;)

10.05.2018 13:05
36.4
Darth Angel
7
Legionista

Na Syndicate'a też bym się chyba nie porwał bez mychy, chociaż chodzić się chyba dało, a przynajmniej tak mi się wydaje. No i point'n'clicki. Ale najwięcej wtedy grałem w strzelanki, a tam faktycznie, kto by z myszki korzystał :).
To tak jak mysz i Norton Commander
Hehe, piękne porównanie :)

09.05.2018 23:32
37
odpowiedz
drenz
51
Generał

Panowie, kupujecie Pillarsy dwójeczkę na premierę, niedługo po czy czekacie? Bo ja jednak stwierdzam, że lepiej zagryźć zęby, uzbroić się w cierpliwość, poczekać aż cena zejdzie, pojawią się pacze (Obsidian jeszcze nigdy nie zrobił niezabugowanej gry) i dodatki i chyba kupię coś na kształt Definitive Edition.

Ostatniego erpega zaraz przy premierze jakiego zakupiłem to Vaporum i trochę żałowałem, bo kilka tygodni później był już w większej promocji i nawet po polsku. Kilka premierowych tytułów jeszcze zakupiłem, wtedy przechodzę je od razu, ale zazwyczaj czekam na świetne promo lub paczkę z daną grą. Pillarsy II wyglądają lepiej niż jedynka, która była grą dobrą, ale nie zachwycającą. Ogólnie pewnie za 2 lata ogram :) Póki co kolejka jest zbyt duża, aby kupować świeżo przy premierze niedopracowaną jeszcze grę. Wyjątek zrobię dla The Sinking City, Call of Cthulhu (jeśli będą dobre recenzje) czy Jester's Quest, ale to już inne gatunki.

post wyedytowany przez drenz 2018-05-09 23:32:44
10.05.2018 09:49
38
odpowiedz
Aen
168
Anesthetize

Czekam, czekam. Już pierwsze Pillarsy kupiłem w dniu premiery za pieniądze dużo wyższe niż ta gra była warta. Mam w co grać na tę chwilę, więc tyłek nie pali. Jak spadnie do stówki to biere.

10.05.2018 12:36
39
1
odpowiedz
5 odpowiedzi
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Udało mi się skończyć Might&Magic X - Legacy (wersja z CDA, gdzie w przeciwieństwie do gier na Steama miałem możliwość instalacji gry a nie
tylko wklepać klucz i wywalić płytę bo ściąganie całości jest wymuszane). Grałem w to dawno, dotarłem do lvl17? i porzuciłem, jak się okazało po powrocie - było z górki ale i tak była masa łażenia po całej mapie.

Oto notatki poczynione podczas grania:

Nagroda za rozwiązanie zagadki Obelisków żenująca, jeden nędzny miecz - relikwia. Same relikwie - fajny pomysł z rozwijaniem za XP samych relikwii.
Nie dane mi było zwiedzić jednej Niebezpiecznej Jaskini z unikatowym stworem w górach (stoję u wejścia, cisnę Spacja i nic), niedaleko Dungeon of Thousand Terror. W polskiej wersji
Loch Tysiąca Trosk, Zmartwień i jeszcze inaczej u innego NPCa. To jeden z flagowych przykładów niechlujnego tłumaczenia polskiego.
To i momentami brak rozróżnienia płci, przez co scena gdzie udało mi się połączyć duchy kochanków
była niezręczna. Do tego część opisów (np. obrażenia specjalne w kuszach) pozostawione w oryginale.

To co mnie irytowało to automatyczne zbieranie łupów po zakończonej walce. Przy tak małym ekwipunku? Wolne żarty. Gry zwykle pozwalają na samodzielne ich zbieranie
i jeśli trafia się szmelc to się go ignoruje. W M&M X musiałem spędzić sporo czasu na sortowanie śmieci w ekwipunku co było średnio wygodne.

W grze istnieje tylko jeden teleport - Duchowa Latarnia, działa jak Lloyd's Beacon z poprzednich gier z serii. Problemy są jednak dwa.
Po pierwsze - możemy postawić tylko jeden znacznik. Drugi - nie możemy się teleportować z lochów do miasta. To już jest kpina dla mnie, zwłaszcza że ekrany ładowania
nie należą do krótkich (jeden z powodów dla których nie znoszę silnika Unity).
Co do samego silnika - wydajność na otwartych terenach niekiedy pozostawia wiele do życzenia.
W grze występuje jakiś rodzaj, nie wiem jak no nazwać, deformacji obiektów podczas obracania się.
Czyżby moja teoria okazała się prawdziwa i użyto assetów (zasobów) z innych gier (HoM&M 5+ i Dark Messiah of M&M) co wywołuje te anomalie graficzne.

Nawiązania do starych części? Loch którego korytarze układają się w napis SANDRO, kod dostępu 0451,
Sorpigal, zadanie zebrania 9 ksiąg ciągnące się przez całą grę (saga Caneghana, JVC) i Dungeon of Thousand Terrors.
Świat gry jest mały. Ostanie lochy to mozolna przeprawa przez hordy przeciwników. Irytujące były ataki otumaniające i ściągające czary ochronne z mojej ekipy.

PS. fajny obrazek ---->
takie coś to można robić na kursie grafiki 3D dla początkujących 10 lat temu jak nie więcej.
No i to kolejny przykład niechlujności polskiej wersji językowej.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-05-10 13:02:39
10.05.2018 12:48
39.1
Iselor (Łódź)
107
Generał

Udało mi się skończyć Might&Magic X - Legacy (wersja z CDA, gdzie w przeciwieństwie do gier na Steama miałem możliwość instalacji gry a nie
tylko wklepać klucz i wywalić płytę bo ściąganie całości jest wymuszane).

O, ja nie uznaje DRM, Steama zwłaszcza. Działa bez konieczności zakadania kont, ściągania plików itp. głupot ta wersja z CDA?

10.05.2018 12:56
39.2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Niestety nie, konto uPlay jest wymagane.
I też cię rozumiem bo sam zakładałem te konta niejako z przymusu jeśli chciałem nadal grać legalnie w nowsze produkcje albo niektóre starsze produkcje. Niestety uroki XXI wieku, cyfrowe wypożyczalnie rządzą niepodzielnie.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-05-10 13:07:46
10.05.2018 13:01
39.3
verify
140
Generał

Ja nie ukonczylem. Po poczatkowej fascynacji, gdzies tak w polowie stracilem zapal i zaczalem grac w co innego. Może kiedyś wroce, ale jak na razie nie mam potrzeby.

10.05.2018 13:06
39.4
drenz
51
Generał

Mnie też irytowała większość tych błędów, ale grało się na tyle przyjemnie, nawet pomimo przebijania się przez hordy wrogów pod koniec gry, że MMX ukończyłem. Szkoda, że nic podobnego w tych klimatach nie wychodzi - mam na myśli głównie ruch w kratkę, FPP, rozwinięte statystyki, NPC, otwarte tereny - bowiem dungeon crawlery FPP w podziemiach z 2 razy w roku są jakieś premiery. Chyba niezbyt dobra sprzedaż LoG II, gdzie już w dużej mierze poruszamy się na powierzchni sprawiła, że większość twórców woli nie ryzykować i trzymać się wyłącznie podziemnych korytarzy bez żadnych NPC, rozmów itp. Wyszedł co prawda Grimoire, ale gra pełna jest błędów i chyba będzie łatana jeszcze przez wiele lat o ile twórca się tym nie znudzi. W tej materii pozostaje chyba tylko czekać na The Quest II.

post wyedytowany przez drenz 2018-05-10 13:08:51
10.05.2018 13:09
39.5
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Grimoire, ale gra pełna jest błędów i chyba będzie łatana jeszcze przez wiele lat o ile twórca się tym nie znudzi.
jak mu się nie znudziła przez 20lat to raczej już nie porzuci jej :)
Co do posta - zgadzam się, jak rynek indie się pojawił to miałem nadzieję na więcej gier typu M&M czy Wizardry ale się zawiodłem sromotnie.

15.05.2018 13:05
40
odpowiedz
2 odpowiedzi
Darth Angel
7
Legionista

Steam sprzedaje za 10,79 PLN Legend of Eisenwald. 85% obniżki to bardzo rozsądna promocja, ale nie wiem czy warto brać? Ktokolwiek wie coś o tym tworze? Z opisu kojarzy mi się dość silnie z Darklands, który był wg mnie rewelacyjną grą (zaliczoną ledwo półtora roku temu).

15.05.2018 17:59
40.1
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Grać warto, jeden z wielu przemilczanych sukcesów z Kickstartera (tutaj wolą pisać newsy o porażkach) tekst w grze mi się podobał, niektóre zadania i dialogi świetne. Co jakiś czas wracam do tego tytułu.
A i właściciele Seasion Passa dostają dodatek Bastard za darmo.

16.05.2018 12:32
40.2
Darth Angel
7
Legionista

Wciągnąłem wraz dodatkiem Road to Iron Forest + dodatkowo Eisenwald: Blood of November na GOGu, taniej ze 2 złote niż na Steamie.

15.05.2018 22:11
😊
41
odpowiedz
3 odpowiedzi
drenz
51
Generał

@SpecShadow mam takie pytanko.
Jak znajdujesz tyle czasu, aby ogrywać tyle gier i to tytuły, które do krótkich nie należą? Sam zaledwie w ciągu roku ogrywam średnio 70 gier, ale część z nich to produkcje zaledwie kilkugodzinne. CRPG to 1/5 tychże tytułów. A tutaj jak tak prześlędzę twoje posty, (które zresztą lubię czytać, bo zawierają niekiedy ogrom informacji i są najzwyczajniej w świecie przydatne) to nuż jakiś tytuł zakończyłeś lub ogrywasz. Ile poświęcasz na granie tak dziennie, mało śpisz? :) :)

post wyedytowany przez drenz 2018-05-15 22:11:44
16.05.2018 00:33
41.1
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Dobre pytanie.
Mógłby pisać coś o lepszym zarządzaniu czasem ale prawda jest taka, że to wszystko robione na starych zapisach, część we wczesnej fazie gry ale większość miała postęp w połowie gry, może nawet dalej. I parcie naprzód, dopóki grind czy zadania poboczne nie są wymagane, pomaga rozsądne zarządzanie finansami.
A w realnym życiu? Zlecenia, granie, gotowanie... i tak życie płynie. Staram się dobrze zarządzać czasem, nie zajmuję się bzdurami... i jakoś to idzie.
Ile śpię? Ok 6-7h, mniej czy więcej tylko nie pomaga na samopoczucie.
Brak TV czy innych przeszkadzajek robi swoje.
I nieuniknione pytanie o życie towarzyskie. Cóż, wykruszyło się towarzystwo, o nowe trudniej z wiekiem i została tylko garstka która z czasem ma krucho. Ale mogło być gorzej.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-05-16 00:35:39
16.05.2018 12:46
41.2
Darth Angel
7
Legionista

@SpecShadow - a nie chcesz może dwójki dzieciaków (5.5 i 1.5 lat)? Jak coś mogę dorzucić żonę :).

17.05.2018 17:11
41.3
drenz
51
Generał

Zarządzanie czasem to podstawa jeśli myśli się o ogrywaniu dość znacznej ilości gier. U mnie w tym pomaga przede wszystkim to, ze TV nie oglądam już od kilkunastu lat, filmów czy seriali teraz też nie pochłaniam jak dawniej, portale społecznościowe - baaardzo rzadko wchodzę, używam tylko pod eventy/konkursy. W sieci jest wyłącznie kilka stron, na których się udzielam. Na wspomnianych rzeczach zyskałem trochę tej oszczędności czasu. Ze znajomymi podobnie - zostali ci najbliżsi. A tak to praca, obowiązki w domu, partnerka... Wykorzystuję ten czas póki jeszcze nie mam dzieci, bo wtedy już wiem, że granie stanie się marginalne.
Jednak produkcje w które gram, to i tak ułamek tego, co sam przechodzisz :) nawet jeśli postępy robione są na starych zapisach.

18.05.2018 14:26
42
odpowiedz
2 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
107
Generał

Panowie, nie wiem czy ktoś zauważył, ale Onet zlikwidował wszystko stworzone w tzw Republice, więc...zniknęła cała encyklopedia Wizardry 8! Nie wiem czy sam autor encyklopedii o tym wie, czy go to obchodzi, ale szkoda bo to było olbrzymie źródło wiedzy o tej grze. ALE. Mam naturę archiwisty wszystkiego co cenne, więc kiedyś po prostu skopiowałem całą encyklopedię na dysk. Robiłem to dawno temu (kilka lat temu?) i średnio pamiętam czy skopiowałem wszystko, a że teraz nie mam porównania, trudno sprawdzić. Wydaje mi się że tak. W każdym raze poniżej macie link skąd możecie pobrać encyklopedię (spakowana rarem). Może ktoś będzie miał chwilę i sprawdzi czy jest cała. Może ktoś inny ma całą skopiowaną jeśli ta "moja" nie jest w 100%. Ale nawet jeśli nie jest w 100% i tak może się komuś przydać. Póki co możecie ów link skopiować "tam u góry", do tego posta powitalnego.

https://drive.google.com/open?id=1oM-FCmuEtVkieWehhwU7HU_RInydBKTm

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-05-18 14:27:29
21.05.2018 10:36
😃
42.1
Mailman
40
Pretorianin

No i widzisz, Panie Ładny, jakiś sprytny, dzięki za archiwum :)
Ja właśnie trzaskam po raz drugi Wiz8, tym razem - po przejściu za pierwszym razem pełną drużyną + Vi + droid - dość eksperymentalnym teamem z Wynalazcą i Bardem na zapleczu, a z przodu Lordem i Ninja, bez NPC. Po zasiekaniu Don Barlone i znalezieniu Cane of Corpus gra zrobiła się miła i przyjemna. Zobaczymy jak będzie z Rapaxami, ale na chwilę obecną idzie jak masełko

21.05.2018 11:01
42.2
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Zobaczymy jak będzie z Rapaxami
Przy moim przejściu gry (lata temu, jeszcze na tej niesczęsnej niezałatanej polskiej wersji, kto pamięta ten wie o co chodzi) z tego co pamiętam walka z Rapaksami trwała bardzo długo, nawet z Wiz8fastem, szczególnie w większych ich skupiskach (zamek, obóz z parą królewską), a nie daj licho przegrasz jakąś długą walkę bo ich kości lepiej wypadły niż twoje to można dostać czegoś.

Choć jak zaciukałeś samego Dona to nie powinieneś mieć większych problemów, chyba.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-05-21 11:02:10
21.05.2018 11:50
43
odpowiedz
1 odpowiedź
Mailman
40
Pretorianin

Jakoś pójdzie ;) zostało mi jeszcze parę gadżetów zagłady do złożenia, a i parę poziomów do podbicia, nauczą się jeszcze lać Rapaxów ;) W ogóle gra mniejszym teamem mi podeszła, o ile początek jest dość trudny (nie wziąłem pod uwagę, jak makabryczną bronią jest CoC i pani duszek ninja głównie rzucała), to od pewnego momentu zrobiło się nawet prościej niż pełnym zespołem.

22.05.2018 15:11
😁
43.1
Adamus
204
Gladiator

A nie wiesz nawet jak łatwa gra się robi, kiedy weźmie się jednoosobową drużynę ;). Jest tylko jeden mały problem, nasza postać musi dojść tak do 25 lev. Później ustawiasz najwyższy poziom trudności i lejesz wszystkich jak popadnie, nawet pomimo tego, ze przeciwnicy są skalowani do poziomu 50.

22.05.2018 09:49
44
odpowiedz
drenz
51
Generał

Gdyby ktoś z bywalców tego wątku chciał, to będę miał do podarowania klucz Steam gry Zenith. Klasyfikowana jest jako cRPG, ale to bardziej gra akcji. Mnie miejscami przypominała bardzo grę Silver z 1999 roku. Największym plusem tej gry to przede wszystkim humor, przez co grało się całkiem przyjemnie pomimo, ze technicznie gra jest niedopracowana. Dłuższą opinię o grze zamieściłem pod jej stronką w encyklopedii: https://www.gry-online.pl/S016.asp?ID=32421 Jak ktoś byłby tą produkcją zainteresowany, to proszę pisać :)

29.05.2018 15:47
45
1
odpowiedz
3 odpowiedzi
Blackthorn
106
Senator

Jak kogoś to interesuje to gra Stoneshard jest obecnie na kickstarterze. Gra jest z gatunku Roguelike z elementami survivalu (żeby przetrwać trzeba sobie kończyny opatrywać itp), otwartym światem i permadeath. Gdy twoja postać zginie to pojawi się kolejna rodem z Rogue Legacy) i zakładany ekwipunek jest widoczny bezpośrednio na postaci. Gdzieś na stronie z kickstartera jest link do pobrania prologu.
https://www.kickstarter.com/projects/1926605606/stoneshard-open-world-roguelike-rpg-with-tactical/description

https://www.youtube.com/watch?v=ojwL8xug-yU

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-05-29 15:50:05
29.05.2018 18:23
45.1
1
Adamus
204
Gladiator

Jak przeczytałem, ze ma być zejscie bez możliwości przywrócenia do życia, to od razu sobie podziękowałem. Ale z ciekawości zajrzałem na Kickstarter i doczytałem, ze na szczęście można wybrać nowego bohatera z doświadczeniem i postępem gry od momentu zgonu i gra od razu wydała się ciekawsza ;)

30.05.2018 15:04
45.2
Blackthorn
106
Senator

Jak przeczytałem, ze ma być zejscie bez możliwości przywrócenia do życia, to od razu sobie podziękowałem. Ale z ciekawości zajrzałem na Kickstarter i doczytałem, ze na szczęście można wybrać nowego bohatera z doświadczeniem i postępem gry od momentu zgonu i gra od razu wydała się ciekawsza ;)
W 3 zdaniu o tym napisałem, ale trochę przez pośpiech mogłem to lepiej sformułować. Gra wydaje się być bardzo interesująca i pograłem już trochę w prolog.

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-05-30 15:05:28
08.06.2018 23:00
45.3
.:Jj:.
107
    Ennio Morricone    

Bardzo solidne podstawy, super oprawa. Widzę że kasę zebrali, pozostaje czekać na więcej info z procesu produkcji.

29.05.2018 23:43
46
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
Battle_Axe
38
Krasnolud

@up

Dorzuciłem kilka złociszy od siebie :)

post wyedytowany przez Battle_Axe 2018-05-29 23:44:14
30.05.2018 15:35
46.1
1
Adamus
204
Gladiator

Ja tez :)

30.05.2018 16:10
46.2
Blackthorn
106
Senator

Ja to zrobię na wypłatę. Demko mnie zachęciło. :)

02.06.2018 14:00
47
odpowiedz
3 odpowiedzi
drenz
51
Generał

Dla osób lubujących się w grach akcji typu Dark Souls w przyszłym roku ma wyjść tytuł jaki powinni mieć na oku: DUNGEONHAVEN https://www.youtube.com/watch?v=OJ34HDnZbj8

Z kolei w Skullstone miesiąc temu programista wypuścił video, w którym prezentuje pierwszy level gry - kopalnię, w której rozpocznie przygodę drużyna (dlatego wyłącznie szczury i pająki). Na pewno zmieniony będzie jeszcze dźwięk - zamiast drugiego machnięcia będzie tam dźwięk ciosu i jeszcze ten drugi, w którym jest dźwięk kartki. Sugerowałem też zmianę czcionki, umieranie mobka bez dymu, usuniecie paska życia i kilka innych rzeczy w tym też przyciemnienie kopalni, bo wg mnie jest za jasno, ale tutaj zobaczymy, czy to zrobi... Jakby co piszcie swoje uwagi :)
https://www.youtube.com/watch?v=OoVvZYaxxFc

02.06.2018 14:54
47.1
Adamus
204
Gladiator

Ten przelatujący dwa metry nad szczurem czar i zadający obrażenia wygląda kulawo, zdałoby się coś z tym zrobić.
Cos takiego jak pochodnia, albo czar światło?
Myślę, ze gwiazdki powinny się same zbierać po najściu na nie. Takie ręczne zbieranie jest strasznie upierdliwe, już od patrzenia odechciało mi się ich używać.
Zdecydowanie jestem za tym, żeby na wzór serii M&M można było się przełączać w tryb walki turowej ;)

post wyedytowany przez Adamus 2018-06-02 15:21:55
02.06.2018 18:52
47.2
Blackthorn
106
Senator

No tyłka to nie urywa. W sumie obie gry. Brzydki klon legend of grimrock i kolejne pseudosoulsy...

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-06-02 18:56:29
07.06.2018 11:44
47.3
Darth Angel
7
Legionista

Gdybym nie wiedział że to szczur, to bym myślał że to jakiś gad podchodzi, jakoś tak rusza się niemrawo. Animacja śmierci kojarzy mi się z tańcem tych gnomów z The Bards Tale 2004 śpiewających piosenki w trakcie gry. Jak na to patrzę, to myślę, że lepiej żeby walka nie była sednem tej gry. Co do uwagi Adamusa, może niech te czarowne pociski będą większe, żeby objęły rozmiarem stworzenia i niższe, i wyższe?

03.06.2018 23:07
48
odpowiedz
drenz
51
Generał

Mam pytanie dla osób, które ograły Dungeon Rats. Czy później można zwiększyć statystyki typu siła, charyzma, zwinność itp? Olałem charyzmę a zauważyłem potem, że od niej zależy ilość towarzyszy w drużynie i mogę zabrać wyłącznie jednego. Mój włócznik też zadaje małe obrażenia(na razie nie trafiłem też na lepszą włócznię - pokonałem na razie głównego typka na pierwszym poziomie), choć może zadać wiele ciosów, ale co z tego, gdy dobrze opancerzonym przeciwnikom nie zadaje żadnych obrażeń...

04.06.2018 00:49
49
odpowiedz
Bogas
126
Senator

Nie da się. Z tego co pamiętam charyzma nie tylko wpływa na ilość towarzyszy ale również ich jakość więc warto mieć ją rozwiniętą :)

04.06.2018 01:26
50
odpowiedz
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Jak ktoś zainteresowany to na GamesGate jest promocja na Devil Whiskey oraz Demise. Jak się okazuje - zdarzają się na nie promocje.
https://www.gamersgate.com/DD-DEMISE/demise-ascension
https://www.gamersgate.com/DD-DEWH/devil-whiskey

04.06.2018 23:45
51
odpowiedz
drenz
51
Generał

Fajne to Dungeon Rats, ale też wymagające nawet na normalnym poziomie (Twardziel). Zostawiłem sobie jednak tego mojego włócznika a jako towarzysz chodzi ze mną wyłącznie Marcus. Więcej osób do drużyny nie mogę wziąć, ale póki co jakoś idzie do przodu. Kilka walk już powtarzałem. Irytujące są czerwie, które potrafią zabrać jednym ciosem naprawdę wiele życia. Ogólnie gra się bardzo przyjemnie, dla mnie jest trudniejsza od Blackguards.

05.06.2018 00:37
52
odpowiedz
Iselor (Łódź)
107
Generał

Na GOGu wielkie promocje, wyłapałem tanio Serpent in the Staglands, a za darmochę wyłapałem strategię z elementami erpegaL Sunless Sea. Może też coś znajdziecie dla siebie,

05.06.2018 10:57
53
odpowiedz
4 odpowiedzi
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

U mnie wyjątkowo bez RPGów - Homeworld Cataclysm i to na razie tyle.
Za to nęci spróbowanie Siege of Dragonspear, pakiet BG1EE+SoD+BG2EE+klasyczne stare wersje za nieco poniżej 40zł brzmi ciekawie.

@drenz
jeśli podobał ci się Dungeon Rats to możesz dać szansę Age of Decadence tego samego twórcy.
Jak dla mnie srogo niedoceniony RPG, z ciekawym światem i postaciami.
No i można przejść grę nie mając żadnych umiejętności bojowych, wystarczą dobrze opłaceni najemnicy.
Może AoD nie podobał się ludziom bo grali w niego jak w typowego, współczesnego RPGa - próbowali swoimi postaciami zrobić wszystko. Tyle że wybór klasy zamyka graczowi inne ścieżki, lokacje czy decyzje. A ludzi wychowanych na Skyrimie, gdzie robisz wszystko u każdej gildii, to nie do pomyślenia.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-06-05 11:01:24
05.06.2018 15:23
53.1
Battle_Axe
38
Krasnolud

Ja kupiłem Siege of Dragonspear za 4€ z racji tego, że posiadam już pozostałe dwie gry z pakietu. Nie mogłem sie oprzeć, bo cena śmiesznie niska :)

Age of Decadence też od siebie polecam mimo.

post wyedytowany przez Battle_Axe 2018-06-05 15:23:49
05.06.2018 15:48
53.2
boy3
41
Generał

Wciąż czekam na spolszczenie Siege of Dragonspear :C

05.06.2018 19:16
53.3
drenz
51
Generał

@SpecShadow
Kiedyś pewnie dam, ale nie w najbliższym czasie. Grę jak najbardziej kojarzę, czytałem o niej, widziałem gameplaye. Jak najbardziej lubię gry, w których wybierając jedną np. klasę trudno rozwijać kolejną i zamyka to resztę dialogów i zadania (chociażby też Tyranny).

Z kolei na GOGu nie zakupię pewnie nic, bo niemal wszystko co mnie interesuje już mam, tym bardziej rozdawanie pewnych tytułów za darmo zniechęciło mnie do kupowania gier na jakiś tam zapas czasu.

08.06.2018 15:49
53.4
twostupiddogs
178
Legend

AOD jest jedną z niewielu gier, którą pomimo braku czasu na granie mam ochotę przechodzić kilka razy.

07.06.2018 11:31
54
odpowiedz
6 odpowiedzi
Darth Angel
7
Legionista

Tydzień temu udało mi się ostatecznie rozpykać Secret of the Silver Blades. Sama gra banalnie prosta, nie wiem czy to kwestia drużyny, na pewno wpływ ma opcja leczenia za pomocą FIX (była już w CotAB) i masa teleportów przy studni. Pieniądze były niepotrzebne w tej grze praktycznie od samego początku, wystarczyły drobniaki na identyfikację przedmiotów. Póki co najsłabsza część moim zdaniem, PoR jest niedościgła. W ogóle zatracili w kolejnych częściach to, co sprawiało miało się faktyczne wrażenie uczestnictwa w niesamowitej przygodzie, że nasze decyzje miały wpływ na pewne akcje (mnogość opcji reagowania na pewne sytuacje, bogatsze możliwości pertraktowania z nieprzyjaznymi istotami itp). Trudno to opisać.
Przy okazji, pisałem o problemach z rozwojem postaci w CotAB, zaobserwowane już w nawet w PoR, w SotSB nic się nie zmieniło, więc zaprzęgnąłem Google do pomocy odnośnie tego buga i znalazłem coś o limitach rasowych. Generalnie czytam całe manuale do gier sprzed AD 2000, ale akurat Appendixy z tych Goldboxowych gier pomijałem - tabelki odnośnie bonusów z cech, ilości czarów danego poziomu i takie tam, uznałem że nic istotnego dla historii czy rozgrywki. Sęk w tym że tam były też wyszczególnione limity nałożone na rasy, jaki maksymalny poziom może dana rasa zdobyć w danej klasie. I to jest ponoć spuścizna papierowego AD&D - grałem w różne cRPGi oparte na drugiej edycji, ale w żadnej nie było takich ograniczeń, najwyraźniej ktoś poszedł po rozum do głowy by olać limity. Tak czy owak, z sześciu postaci, cztery osiągnęły maksymalne poziomy we wszystkich klasach już w drugiej z czterech części tej serii. Tylko ludzie nie mają limitów klas, i żadna rasa nie ma limitów rozwoju złodzieja. Tym samym, pomijając ludzką kapłankę, tylko jeden z moich wieloklasowców może jeszcze się w Pools of Darkness rozwijać, ale tylko w klasie złodzieja (ale doświadczenie i tak mam dzielone na trzy klasy, także te już nierozwijalne). Jedyne dobre w tym wszystkim jest to, że wszystkich tych nieludzi miałem wieloklasowców, każdy miał maga i wojownika, czyli w starciu bezpośrednim sobie radzili a i na dzień dobry kulami ognia i podobnymi zaklęciami mogłem nawalać jak z katiuszy.
Aktualnie rozpocząłem przygodę z Champions of Krynn. Pierwsze wrażenia - jest ciekawiej niż w CotAB i SotSB. Byłem już przygotowany na limity poziomów postaci, ale tutaj są one wyższe. Wybór bóstwa daje kapłanom jakieś konkretne bonusy, nie jak PoR i spółce. Magowie mają ograniczony dostęp do różnych zaklęć w zależności od zakonu, fazy poszczególnych księżyców mają wpływ na efektywność magów odpowiadających im zakonów. Twórcy postanowili również, że nie można grać złymi postaciami, co jasno określa po której stronie barykady stoimy. Generalnie myślę że wskazane jest przeczytanie książek z serii Dragonlance, szczególnie Kroniki, łatwiej wtedy wczuć się w ten klimat.

08.06.2018 11:40
54.1
verify
140
Generał

Ograniczenia co do poziomow postaci faktycznie troche denerwowaly, ale ma to zwiazek z bezposrednim przelozeniem zasad wczesnych wersji 2 edycji AD&D.

Jak bedziesz zaczynal Pools of Darkness zastanow sie nad utworzeniem nowej druzyny skladajacej sie z ludzi. Ludzie w AD&D maja arcyciekawa opcje - dual class. Polega to na tym, ze rozwijasz postac w jednej klasie (np. wojownik) do okreslonego poziomu, a pozniej zmieniasz mu klase (np. na kaplana) i w momencie, gdy nowa klasa osiagnie wyzszy poziom od tej pierwszej dostaje ona wszelkie profity wynikajace z klasy od ktorej zaczal.

SSB faktycznie jest najslabsza czescia cyklu FR, ale PoD juz zdecydowanie podwyzsza poziom (zarowno w jakosci jak i trudnosci).

08.06.2018 12:01
54.2
Iselor (Łódź)
107
Generał

To jest właśnie powód dla którego niecierpię AD&D. Tylko 3 edycja D&D xD

08.06.2018 14:45
54.3
Darth Angel
7
Legionista

Jak załapałem że są te limity, to przeszło mi przez myśl by PoD stworzyć ludzką drużynę, ale nęci mnie by przejść całą serię jedną ekipą. Tak czy owak obawiam się, czy w grze gdzie limit maksymalnego poziomu ustawiony jest na 40, moja kombinacja da sobie radę. Z pamięci podając mam następujących nieludzi:
- 3x wojownik 7/mag 11
- wojownik 7/mag 11/złodziej (kilkanaście poziomów, nie pamiętam dokładnie)
- wojownik 8/mag 8/kapłan 5.
To daje średnio połowę niższy poziom niż jest do wyciągnięcia z gry, o dużo niższych HP nie wspominając. Zobaczymy.
Na pewno przeniosę swoją ludzką kapłankę, myślę żeby ją zdual classować, bo jako kapłan 15 osiągnęła już wszystko. Jeśli cię dobrze zrozumiałem, to zakładając że pójdę w maga, utracę możliwość czarowania jako kapłan, dopiero po zdobyciu 16 poziomu maga wrócą mi moce kapłańskie że tak powiem? Przekombinowane.

08.06.2018 15:31
54.4
verify
140
Generał

Tak jak piszesz, aby korzystac ze zdolnosci poprzedniej klasy trzeba miec wyzszy poziom w nowej.

Zdecydowanie lepiej jest zrobic dual class dla klasy walczacej i czarujacej niz dla maga i kaplana. Wtedy kazdy jest uniwersalny - i umie przylac i grzmotnac fireballem. Poczytaj sobie jeszcze o tym, bo z tego co pamietam tylko lowca/czarodziej jest w stanie rzucac zaklecia w pelnym pancerzu.

08.06.2018 15:39
54.5
Darth Angel
7
Legionista

Pierwsza myśl była by przerobić kapłankę na wojownika, ale uświadomiłem sobie, że jeśli zostanę przy tych nieludziach-lamuchach, to nie będę miał ani jednego maga z czarami powyżej 5 poziomu. Wszystko zależy od tego czy pójdę w nową ekipę czy podejmę wyzwanie bieżącą.

08.06.2018 22:24
54.6
Adamus
204
Gladiator

A mnie się ta dwuklasowość bardzo podobała. Z tego co pamiętam, to grając w BG 1 miałem krasnoluda kleryka złamanego na wojownika i był chodzącą śmiercią :)

08.06.2018 20:41
55
2
odpowiedz
5 odpowiedzi
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Właśnie próbuję demo Iratus: Lord of the Dead
http://download.iratus.org/static/Iratus_Demo_008.zip
Pierwsza niespodzianka - narratorem jest nie kto inny jak sam Caleb z serii gier Blood.
Różnic w porównaniu do oryginalnego Darkest Dungeon trochę jest, przede wszystkim - i my możemy powodować stres u przeciwników (robiąc im tzn. debuffy).

Swoją drogą dziwi mnie zachowanie ludzie piszących "bleh, klon Darkest Dungeon", ile mamy tych klonów żeby z takimi tekstami rzucać?
No nie za wiele...

08.06.2018 20:50
55.1
Blackthorn
106
Senator

Ja już ogólnie zacząłem z dystansem podchodzić do opinii graczy na temat gier... Jest pełno głupoty, hipokryzji, idiotyzmów, uprawiania polityki przez recenzje i nie tylko... Najgorzej jak jeszcze ludzie zaczynają robić z siebie idiotów (trolling) by prowokować innych lub zwracać na siebie uwagę.

Inquisitor Martyr też teraz dostaje sporo negatywnych recenzji... bo nie jest diablo. FC 5 jest klonem FC 3, mimo, że ma więcej zmian niż np. taki Bioshock 2. Ja na steamie już tylko patrzę na recenzje ludzi, którzy spędzili sporo czasu w grze, a resztę olewam. Tak jak większość opinii pseudo znawców.

08.06.2018 21:40
55.2
1
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Ta, a jak pojawi się jakakolwiek gra, z jakiegokolwiek gatunku która sprawi jakiekolwiek problemy recenzentom to od razu dostają plakietkę „Dark Souls gatunku X".

Szkoda że fora i komentarze to przeszłość nie tylko z powodu zmian trendów ale też nieumiejętności dyskutowania. Może ilość komentarzy pod recenzją Vampira zaskakuje jak na taki tytuł z środkowej półki AA ale jak się człowiek wczyta to ulatuje mu wiara w ludzi, o której nie miał pojęcia że ją miał w sobie.
Co do Inquisitor Martyr to nie czaję, przecież są gatunki gier akcji w rzucie izometrycznym (Cannon Fodder na przykład) więc porównania z Diablo nie ogarniam.
Chyba większość ludzi w branży poza znanymi grami Nintendo i nie tylko nie zna nic na pięć lat do tyłu to jest problem...

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-06-08 21:41:52
08.06.2018 22:22
55.3
Blackthorn
106
Senator

Co do Inquisitor Martyr to nie czaję, przecież są gatunki gier akcji w rzucie izometrycznym (Cannon Fodder na przykład) więc porównania z Diablo nie ogarniam.
To witaj w klubie. No i też twórcy reklamowali lekki zamysł taktyczny, który w sumie jest i funkcjonuje. Oprócz osłon (najlepiej je się używa sterując myszką) + oczywiście destrukcja otoczenia (plus wybuchające elementy). Przeciwnicy też nie szarżują na ciebie bez namysłu (AI jest całkiem fajne). A i tak ludzie doszukują się w tej grze "klona Diablo", mimo, że nikt nie reklamował tej gry na taką. Jedynie sterowanie i system lootu jest podobny.
Ciągle można zobaczyć akcje w stylu "zemsta plebsu" gdzie ludzie zakładają lewe konta, kupują grę, wystawiają negatywa po 10 minutach gry, potem robią zwrot, bo "twórca nie dotrzymał obietnic" czyt. nie dodał jakiegoś planowanego ficzeru z jakiegoś powodu (bardzo częste i normalne zjawisko), źle się wypowiedział (a już w ogóle jak skrytykuje jakiegoś youtubera), albo obrywa się twórcom za ich przeszłość (w tym także właśnie twórcom Inquisitora Martyra, którzy stworzyli serię Adventures of Van Hellsing).
Coraz ciężej się teraz szuka nowych gier. Nie wiesz czy oceny "mieszane" lub "negatywne" są z powodu jakości gry czy tusza się uwzięła bez powodu.
Nawet nie trzeba daleko szukać. Tutaj na golu jest to samo i nawet jedna taka osoba czasem się udziela w tym wątku...

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-06-08 22:23:09
08.06.2018 22:38
55.4
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Jeśli piszesz o recenzjach na Steamie to to już w ogóle dla mnie niepojęte.
To jakiś dziki świat. Nawet z najkrótszych recenzji czuć na jakich grach byli ci ludzie wychowywani (głównie Skyrim choć nie tylko).
I zgadzam się - oceny Mieszane/Mixed a potem człowiek znajduje za nimi niezłe perełki (Inquisitor, Marauder etc.) ale ludzie zostali wychowani tak że jak nie ma przynajmniej 9/10 to nie grają. Patologia dla mnie.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-06-08 22:39:29
08.06.2018 22:49
👍
55.5
.:Jj:.
107
    Ennio Morricone    

SpecShadow=> dzięki za info, będę obserwował tytuł. Z DD miałem masę frajdy, Iratus zapowiada się przyjemnie.

Śmieszny zbieg okoliczności- ostatnio dużo myślałem o BLOODzie, a tu taki prezent.
Jeden z moich ulubionych głosów
https://www.youtube.com/watch?v=j7AsYxY6nz4
https://www.youtube.com/watch?v=j7AsYxY6nz4

14.06.2018 22:37
56
odpowiedz
drenz
51
Generał

Zakończyłem kilka dni temu Dungeon Rats. Grając dwiema postaciami było naprawdę trudno i ciężko. Ogólnie gra dobra, ale dla mnie obie części Blackguards lepsze.
Teraz na ruszcie Technomancer i już widzę, że to kolejna kalka ich wcześniejszych produkcji. Mimo to liczę po prostu na solidną rozgrywkę.

I kilka rzeczy na temat 3 dungeon crawlerów w produkcji.
Na pierwszy rzut The 7th Circle, które najlepiej rokuje z przedstawionych. Nie będę się rozpisywał, bo wszelkie info można znaleźć na stronie sklepu Steam: https://store.steampowered.com/app/832710/The_7th_Circle/ Napisze tylko, że walka jest turowa a premiera zapowiedziana na to lato. Identyczne mury już gdzieś widziałem, ale nie przypomnę sobie gdzie. https://www.youtube.com/watch?v=nDThXz0bBbA&feature=youtu.be

O pozostałych dwóch tylko wspomnę:
KryptCrawler (bardziej VR i akcja) https://store.steampowered.com/app/691590/KryptCrawler/
Dungeon of Ironshade https://www.youtube.com/watch?v=OeNbEibc5jM Tutaj to chyba baaaardzo wczesna wersja...

22.06.2018 08:41
57
odpowiedz
Darth Angel
7
Legionista

Na Humble Bundle za darmo Shadowrun Returns Deluxe na Steama.

post wyedytowany przez Darth Angel 2018-06-22 08:41:31
29.06.2018 10:48
58
odpowiedz
3 odpowiedzi
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Gdzieś pod koniec 2015 roku chciałem sobie zrobić maraton z trylogią Eye of the Beholder. Nie zauważyłem że nie było mappera (AllSeeingEye) do części trzeciej. Próbowałem bez ale Mausoleum dało mi tak popalić że porzuciłem grę. Dopiero niedawno odkryłem przypadkiem, że autor tego mappera zrobił w 2017 wersję dla części trzeciej.
Wróciłem, zagrałem, ukończyłem. Mimo że słabsze od pozostałych dwóch części to nadal się miło grało.

Najgorsze momenty? Walka z bestiami w mauzoleum a także z blobami pożerającymi nasze bronie w Gildii Magów. Na szczęście byłem przezorny i zbierałem wszystkie te różdżki których nie musiałem dotąd używać bo poziom trudności nie był jakiś wielki. Zresztą EotB nie ma trudnych walk (nie to co w Wizardry), co najwyżej tą takie wymagające sprytu.

Żeby nie było - Underrail też nie ma mapy (a nie jest to stara gra!) jest ogromną grą w rzucie izometrycznym, z siecią podobnych tuneli ale w których lepiej się orientowałem niż w pierwszoosobowych RPGach jak EotB.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-06-29 10:52:49
29.06.2018 13:05
58.1
verify
140
Generał

A mauzoleum nie bylo przypadkiem lokacja opcjonalna? Nie pametam juz za dobrze, w czesc trzecia gralem tylko raz.

29.06.2018 14:22
58.2
Darth Angel
7
Legionista

Jeśli to jest ta "piwnica" na początkowym cmentarzu, dostałem tam łupnia i się rzeczywiście zgubiłem (prawdopodobnie jakieś zagnieżdżone teleporty albo przesuwane ściany nadźbane są), więc poszedłem szukać szczęścia (czyt. broni i doświadczenia) gdzie indziej, w nadziei że wrócę i pokażę kto jest największym madafakerem w okolicy. Ale później zapomniałem o tym, a grę przeszedłem, więc potwierdzam, że nie jest to niezbędne do ukończenia gry. A reszta bez mapy była już do ogarnięcia dla mnie. EoBy czy Grimroocki oragniam, ale do Wizardry czy Bard's Tale-ów to musiałem już rysować mapy.

post wyedytowany przez Darth Angel 2018-06-29 14:25:40
30.06.2018 13:38
58.3
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Właśnie byłem rozczarowany że tyle walk na tych dwóch poziomach Mauzoleum dało mi popalić najmocniej dla jakiegoś wisiorka, który pełni tą samą rolę co jakaś pochodnia na początku lasu niedaleko.
Żeby jeszcze tam były jakieś inne przedmioty, mikstury czy różdżki albo lepsze bronie ale gdzie tam.

29.06.2018 10:53
59
odpowiedz
Iselor (Łódź)
107
Generał

Darth Angel-------> ludzie z insi zrobili na fejsie grupę i wszyscy odnowili kontakt :) Po co? Co prawda sam Insimilion upadł i nie da się go raczej odzyskać ze względów, hm, prawnych, o tyle na okolice września (raczej nie wcześniej) planowany jest nowy portal i nowe forum, które ma być następcą Insimilionu :) Dobrze, bo brakuje mi prawdziwego forum o cRPG :) Będę cię informował jak będzie wiadomo coś więcej :)

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-06-29 11:41:42
29.06.2018 14:09
60
1
odpowiedz
Darth Angel
7
Legionista

Zadomowiłem się już tutaj, imponuje mi obeznanie się ludzi w przekroju gier od bieżących do niemal 40-tu lat wstecz. Ale jak coś informuj mnie.
Aha, nie wiem co to jest to "fejsie", chociaż słyszałem kiedyś o ospa-party, to coś w tym stylu? :)

Ok, mam kolejne dwa sukcesy na mojej "czekliście", i oba wg mnie godne polecenia. Pierwsze to Champions of Krynn, czyli Dosbox spotyka Dragonlance. Pierwsze dobre wrażenie nie prysło, to jest naprawdę kawał świetnej gry. Fabułę umieściłbym powyżej średniej w tym gatunku, a do tego jeszcze jest fajnie poprowadzona. Walka była łatwa jak się już ogarnia co i jak w Dosboxach i korzysta z opcji FIX, ale warto było podchodzić do niej bardziej taktycznie niż w PoR, CotAB czy SotSB. Chociażby przez zagrożenia jakie stanowili smokowcy w chwili swojej śmierci. PoR przebija tę pozycję tylko ilością możliwości wyboru postępowania w różych sytuacjach. Ale CoK jest w tym aspekcie tuż za nią, daleko przed wspomnianymi następczyniami PoR. Gra podoba mi się nawet bardziej niż PoR, do tego stopnia, że mam większą ochotę zagrania najpierw w jej kontynuacje, niż w Pools of Darkness.
Drugim zaliczonym tytułem jest Joe Dever's Lone Wolf HD Remastered. Konwersja z tableta, co widać, ale bardzo przyjemnie się w toto grało. Podobała mi się oprawa graficzna (całość jest przedstawiona w formie książki, która opisuje na kolejnych stronach co się aktualnie dzieje. Na to nakłada się tradycyjny interfejs ze statystykami postaci, dziennikiem czy ekwipunkiem. W międzyczasie dokonujemy różnych wyborów, korzystamy z różnych umiejętności, co wpływa na opis jaki dostajemy. Podejrzewam że wybory były naprawdę mało istotne, a gra jest pewnie diabelnie liniowa, ale jest tak świetnie opisana akcja, że miałem wrażenie, że gdybym wybrał coś innego to by poszczególne fragmenty opowieści mogły się zupełnie inaczej potoczyć. Scenariusz i w ogóle wszelkie słowo pisane popełnił Joe Dever, autor oryginalnych książek czy tam opowieści o tytułowym Lone Wolfie, napisanych dziesiątki lat wcześniej na potrzeby systemu RPG jeśli dobrze zrozumiałem, i to pewnie jego sprawna ręka w snuciu tej opowieści sprawia to wrażenie nieliniowości. Nie ośmielam się jednak sprawdzić swojej teorii, za dużo innych gier do przejścia. Walka polega na odpowiednim kliknięciu w pojawiający się punkt czy ruchu myszą w odpowiednim kierunku, aby skutecznie przeprowadzić akcję - i tu najbardziej widać spuściznę tabletu. Była miłą odskocznią od innych znanych mi systemów, walki wizualnie też wyglądała świetnie. No historia, w którą się wciągnąłem. Od groma czytania, jak ktoś ma z tym problem niech nawet nie próbuje tego instalować. W tym roku nie doczytałem żadnej książki do końca, ale po zaliczeniu tej gry odhaczam sobie że mam przeczytanie całej książki zaliczone :).
Teraz na warsztat biorę Ultimę IX. Póki co odpaliłem ją przedwczoraj aby sprawdzić czy działa. Na razie zostałem zaskoczony. U8 kończyłem opuszczając Pagan i przenosząc się do świata w którym Guardian jest co najmniej ważną personą, podejrzewałem natywny świat Guardiana lub ewentualnie podbitą Britannię, i tak spodziewałem się rozpocząć IX. Tymczasem wstajemy w kapciach z łóżka w swoim domu na Ziemi. Coś mi umknęło? Trochę jestem zawiedziony brakiem spójności.

04.07.2018 10:58
61
odpowiedz
1 odpowiedź
Iselor (Łódź)
107
Generał

Freedom Force vs The 3rd Reich

Freedom Force vs The 3rd Reich kupiłem niejako przez przypadek i podszedłem do gry w sposób inny niż zazwyczaj. Nie czytałem bowiem żadnych recenzji ani nawet opinii graczy. Ba, mimo że gra jest z 2005 roku nie miałem pojęcia o jej istnieniu ani że ma prequel.
Po instalacji przywitała mnie pompatyczna, ale fajna muzyka i grafika w komiksowym stylu. I zacząłem grę.
Po mniej niż godzinie wiedziałem z czym mam do czynienia i że spędzę z tym tytułem dużo czasu :) Teraz jestem tuż po napisach końcowych więc mogę napisać wrażenia.
We FFvs3rdR przejmiemy kontrolę nad grupą superbohaterów znanych właśnie jako Freedom Force. Ich głównym celem będzie przywrócenie właściwego porządku historii poprzez cofnięcie się w czasie i zapobieżenie wygraniu wojny przez III Rzeszę...Ale nie tylko.
Nasi herosi to bardzo ciekawa ferajna. To różnego rodzaju wariacje bohaterów znanych z uniwersów Marvela i DC. Na nasze rozkazy dostaniemy El Diablo – faceta, który kontroluje ogień; Bulleta, który jest szybki niczym Flash; Green Genie – arabską dziewczynę na latającym dywanie, która posiada zdolność zmieniania kształtów tak ludzi jak i przedmiotów i wielu innych bohaterów, z których paru to różne odpowiedniki Hulka, Supermana czy Thora skutecznie walczący wręcz i z ogromna wytrzymałością.
Gra należy do popularnego na Wschodzie, acz mało popularnego na Zachodzie podgatunku cRPG znanego jako tRPG (taktyczne RPG). Z bardziej znanych przedstawicieli tego typu gier można wymienić serię Jagged Alliance czy Silent Storm. Niektórzy, naginając mocno temat, zaliczają tu też Świątynię Pierwotnego Zła czy sagę Icewind Dale. Bo o ile w tych grach, także w opisywanym tytule, najwięcej czasu przyjdzie nam spędzić na walce samej w sobie, o tyle kwintesencją, także tej gry jest co innego: odpowiedni dobór drużyny, odpowiedni rozwój i...właśnie taktyka. Co prawda mam zastrzeżenia że rozgrywka toczy się tu w czasie rzeczywistym, a nie turowym, ale aktywna pauza jest tu jak najbardziej wskazana podczas, której wydajemy rozkazy naszym herosom. Zły dobór drużyny, zły rozwój jej członków czy po prostu źle opracowana taktyka może bardzo utrudnić lub uniemożliwić skończenie misji. Na szczęście twórcy przewidzieli taki rozwój wypadków i wsparli graczy zarówno autosejwem przed każdą ważną misją (i możliwością zapisu gry także przed jak i tuż po skończeniu planszy) a także sześcioma poziomami trudności, które możemy zmienić jeśli jest nam za trudno lub za łatwo :)
Bohaterowie są opisani szeregiem kilku cech (tych akurat zmieniać nie można) oraz szeregiem umiejętności potrzebnych w walce, które rozwijamy. Bohater zdobywa doświadczenie po skończonej misji, a także dzięki specjalnym, acz niezbyt często występującym „kanistrom” z doświadczeniem, które czasem można spotkać na planszy. Na planszy spotkać też można „kanistry” leczące herosów czy zwiększające ich...prestiż.
Czym jest prestiż? Cóż, dzięki punktom prestiżu możemy rekrutować do ekipy nowych herosów. Nie wszyscy bowiem są dostępni od razu. Niektórzy dołączają wraz z rozwojem fabuły, innych trzeba rekrutować samodzielnie (o ile uznamy że bohater o danych mocach jest nam potrzebny). I do tego potrzebujemy punktów prestiżu.
Trzeba więc dobrze poznać naszych herosów, czytać dokładnie opisy ich umiejętności, przemyśleć jaki lubimy styl rozrywki, jak lubimy walczyć. Herosów bowiem podczas misji możemy mieć maksymalnie czworo, trzeba więc rozważnie ich dobierać; zwłaszcza że w niektórych misjach jeden heros czy dwóch nawet, ze względów fabularnych będzie narzucony odgórnie.
Uprzedzam wszystkich ortodoksów gier Bioware: tutaj gracz nie prowadzi dialogów i nie dokonuje żadnych wyborów. Nie ma takiej potrzeby, bo gra jest liniowa i bohaterowie sami ze sobą rozmawiają. Fani ubierania herosów w różne ciuszki i zdobywania sprzętu też będą zawiedzeni. Nie ma tu czegoś takiego jak ekwipunek. Dlaczego? Bo jest niepotrzebny. Herosi nie korzystają z broni i zbroi bo nie muszą. Mają swoje kostiumy i moce :)
O technikaliach nie za wiele napiszę: muzyka mi się po prostu podoba, zwłaszcza utwór z menu głównego. A grafika....Tej też nie jestem w stanie jakoś sensownie ocenić. Po pierwsze dlatego że jest rysunkowa, w komiksowym stylu i mi się akurat podoba :) Po drugie dlatego że ja jestem graczem raczej retro i nie mam za bardzo porównania do tytułów współczesnych :)
Freedom Force vs The 3rd Reich uważam za tytuł znakomity. Trudno mi się do czegoś doczepić. To jedna z największych pozytywnych niespodzianek jakie spotkały mnie w tym roku w kategorii gier czy nawet kultury w ogóle. Polecam wszystkim fanom gier taktycznych, cRPG i komiksowych klimatów :) Zwłaszcza że na Windows 7 działa bez problemów (więc chyba na win10 też powinno).

04.07.2018 14:16
61.1
meelosh
49
I use arch btw

Przeszedłem to kilka lat temu i również byłem zachwycony. Mocno niedoceniona/zapomniana gra. I również tak samo zacząłem od części drugiej, to zdaje się dlatego, że na GOGu przez długi czas tylko ta była dostępna, a jedynka pojawiła się później.
No i właśnie jedynkę też kupiłem zaraz jak pojawiła się na jakiejś wyprzedaży, ale jakoś nie dałem rady się wciągnąć i porzuciłem po kilku misjach.

14.07.2018 17:16
62
odpowiedz
1 odpowiedź
meelosh
49
I use arch btw

Grał ktoś w Lord of Xulima? Do czego to można porównać pod względem rozgrywki?

14.07.2018 18:30
62.1
Aen
168
Anesthetize

Bierz w ciemno. Trochę toporna, ale jak się przyzwyczaisz, sprawia ogrom radochy.

14.07.2018 21:58
63
odpowiedz
Bogas
126
Senator

Tak jak piszę Aen, bierz w ciemno. Na mapie lokacji izometria z ruchem który wyczerpuje racje żywnościowe, plus trochę zagadek. Walka to turówka, przy czym znaczenie ma ułożenie drużyny/przeciwników . Widok z pierwszej osoby. Spokojnie starcza na 50-60 godzin. Najbliżej tej grze chyba do cRPG z pierwszej połowy lat 90.

19.07.2018 23:02
64
odpowiedz
drenz
51
Generał

Obszerny wywiad z twórcami dungeon crawlera Aeon of Sands, o którym nieraz już wspominałem. Tym razem wiele informacji w jednym miejscu i może ktoś się przekona do tejże produkcji: http://www.indieretronews.com/2018/07/aeon-of-sands-trail-exclusive-dungeon.html#more
W wywiadzie też kilka, krótkich filmików jak prezentuje się walka, dialogi itd. Mam nadzieję, że wyjdzie w tym roku, bo klimat się wylewa.
https://www.youtube.com/watch?v=fK68e7kgtNA

A na tej stronie znaleźć można soundtrack do gry The Elder Scrolls I: Arena Soundtrack w fanowskim wykonaniu Caleba Hennessy'a. Może wielu z Was przypomni dawne dzieje :) https://calebhennessy.bandcamp.com/album/the-elder-scrolls-i-arena-soundtrack-revival-tribute-to-eric-heberling

post wyedytowany przez drenz 2018-07-19 23:03:10
20.07.2018 22:41
65
odpowiedz
1 odpowiedź
Iselor (Łódź)
107
Generał

Siege of Avalon

Początkowo Siege of Avalon prezentuje się nieźle. Tworzymy postać, którą przydzielamy do jednej z trzech klas (Woj, Zwiadowca, Mag) czym bardzo przypomina Divine Divinity, przydzielamy punkty cech i zaczynamy zabawę. Co prawda nie ma intra (to niestety już daje znak ostrzegawczy o amatorszczyźnie twórców), ale wydaje się że fabuła niezgorsza....Zaczynamy bowiem w oblężonej twierdzy, czyli Avalon i wielkiej wojnie przyjdzie nam odegrać rolę bohatera. Przyjdzie, o ile prędzej nie wykitujemy z nudów. Nasza postać bowiem ma duuuuużo do gadania. Cóż z tego, skoro wszystko wystarczy przeklikać bo zazwyczaj mamy tylko jedną opcję do wyboru a nawet jeśli więcej - nie ma to ŻADNEGO wpływu na nic? Jeżeli po kilkunastu godzinach gry, które nad nad nią spędziłem tak jest, wątpię by to się zmieniło...W dodatku za cholerę występujące w grze postaci nie zapadają w pamięć (nie wyglądają specyficznie, nie gadają specyficznie, itd.), więc czasem latałem bo wielkiej twierdzy i wokół niej by poszukać jakiejś jednej postaci która by popchnęła grę do przodu. Wielce frustrujące. Żeby jeszcze mapa...No jest, ale wiele nie pomaga, obramowania budynków i pomieszczeń wiele nie mówią, a grac znie ma możliwości by coś na mapce zaznaczyć. Masakra!
W walce jest lepiej? No nie. Nasza postać w zcasie walki zachowuje się jak anemik, brak tu finezji i zręczności, a przecież twórcy za jeden z atutów uznają "system walki podobny do Diablo". Podobny, to tyle. Pierwsze Diablo ma w sobie o wiele więcej finezji jak i taktyki a jest grą 4 lata starszą. Pomijam że SI leży i kwiczy. Nasi wrogowie to anemicy, czasem się klinujący, nasz heros też inteligencją nie grzeszy. O czymś takim jak wyszukiwanie ścieżki można zapomnieć, musimy prowadzić za rączkę bo inaczej nie będzie umiał wyjść z pokoju...Questy? Pobocznych niewiele, wszystkie zaś nudne - idź, przynieś, pozamiataj, no ale ok, to standard w cRPG. Tyle że tu brakuje mi...motywacji. Wszystko jest tak przedstawione że to co się dzieje na ekranie nic mnie nie interesuje. Technikalia? Grafika zestarzała się, jest gorzej niż w drugim Diablo. Muzyka nie przeszkadza, takie smętne brzdęgolenie na jakiejś gitarce czy nie wiem czym, ale bez szału...
No i brakuje mi w tej grze jednego: atmosfery. Klimatu. Jak zwał tak zwał. To ostateczny powód dla którego w pewnym momencie zauważyłem że gram na siłę i że się męczę. A ja nie lubię grać na siłę. Srodze się na tym tytule zawiodłem. Szkoda.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2018-07-20 22:44:16
21.07.2018 01:01
65.1
1
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Dzięki za wrażenia, sam czasami nabierałem chęci na spróbowanie gry ale szybko mi przechodziło a fragmenty rozgrywki na YT tylko mnie umacniały w tym.

Grałeś może w Dragonfire - Well of Souls? Kojarzę jedynie ze względu na kaczkę-pirata z hełmem konkwistadora. Jak udało mi się odpalić na wirtualnej maszynie z XP to szybko mnie uśpiła.

Swoją drogą to smutne że takie badziewia otrzymywały polskie wersje językowe (czasem nawet pełne) a dzisiaj trudno o przetłumaczone teksty naprawdę dobrych gier poza segmentem AAA.

22.07.2018 00:18
66
odpowiedz
Iselor (Łódź)
107
Generał

Nie grałem, tylko o tym czytałem i widzę że faktycznie gra jest...eee...przeciętna. Ale jakbym znalazł taniego big boxa to bym kupił do kolekcji, pewnie i tak zagrał i napisał wrażenia, może reckę :P

30.07.2018 21:25
67
odpowiedz
drenz
51
Generał

Jak ktoś lubi kosmiczne klimaty to może zawiesić oko na Star Traders: Frontiers https://store.steampowered.com/app/335620/Star_Traders_Frontiers/ a także Sands of Space https://www.youtube.com/watch?v=RtBpdbkRwrc Choć w tym drugim przypadku jeszcze z kilka lat poczeka się. Z kolei dla miłośników klimatów Zeldowskich w połowie sierpnia zacznie się zbiórka na kickstarterze na Sikandę: https://www.youtube.com/watch?v=qrKIxN4lE2c

04.08.2018 15:19
68
odpowiedz
1 odpowiedź
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Właśnie ukazało się spolszczenie do Fallout Nevada
https://fallout-corner.pl/2018/08/04/spolszczenie-fallout-nevada-premiera/
Miałem ograć Awaken do Fallout Tactics ale chyba sobie odpuszczę.
W produkcji mają kolejnego moda, tym razem bardziej w duchu New Vegas, pozostaje mi życzyć powodzenia.
Nie wrzucałem tego do tematu Fallouta bo tam siedzą inni ludzie pod wpływem Skyrima i gier Bethesdy. Oni nie docenią dobrych gier jak stare Fallouty...

Z innych wieści - jakiś projekt wrócił z martwych, grałem w demo dawno temu (techniczne)
https://www.youtube.com/watch?v=AzAJaai_pV8
widzę że nabiera kształtów.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-08-04 15:20:44
05.08.2018 15:56
68.1
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

To znowu ja, okazuje się że jeszcze spolszczenie ma błędy więc jeszcze zaczekam z graniem.

Znalazłem za to coś ciekawego. Okazuje się że istnieją dwie wersje Fallout Nevada - zwykła (1.02HD) oraz Crazy Edition (v3.4).
Użytkownik z forum NMA przekonwertował zangielszczenie do tej wersji.
https://yadi.sk/d/xwnnO1nJ3QnvSR

Sama Crazy Editiom ma masę zmian (dlatego tłumaczenia nie są kompatybilne). Instalator też większy (680 vs 950 MB).
Jedyną zmianę jaką zauważyłem dotąd to samodzielna możliwość modyfikacji broni.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-08-05 15:58:40
06.08.2018 23:14
69
odpowiedz
verify
140
Generał

Za kilka dni premiera remastera pierwszej czesci Bard's Tale na GOG'u i Steam. Do tej pory pamietam ile czasu spedzilem przy tej gierce jeszcze na PC AT i pewnie jak dobrze poszukam w starych smieciach, to jeszcze znajde rysowane recznie mapki.

Nie kojarze tylko, czy udalo mi sie ja ukonczyc, przypominaja mi sie strasznie frustrujace teleporty gdzies w ostatniej wiezy i tam chyba dalem spokoj.

Link do GOG: https://www.gog.com/game/the_bards_tale_trilogy

post wyedytowany przez verify 2018-08-06 23:14:27
07.08.2018 10:20
70
odpowiedz
Iselor (Łódź)
107
Generał

Ja grałem tylko w Bard's tale to "nowe" z 2000 któregoś roku, ale gra była cholernie drewniana i odbiłem sie od niej po kilkudziesięciu minutach grania.....

07.08.2018 10:26
71
odpowiedz
1 odpowiedź
SpecShadow
59
ManWhoSoldWorldIn1989

Też grałem jedynie w tą nowszą, choć i tak to chyba jeden z lepszych eksperymentów Interplaya, który polegał na przeniesieniu ich gier na konsolę PS2 i zrobieniu z nich action RPGa.
No i bez polskich głosów to ocena gry spada z „spróbuj zagrać" na „omijać szerokim łukiem".
Czyli z 7/10 spada do 3/10...

Szczerze? To Deus Ex na PS2 wypadł lepiej, przede wszystkim celowanie lepsze (a'la Golden Eye z N64).

Stare wersje kojarzę jedynie przez podobny problem co Fallout Tactics - za dużo losowych starć przez zbyt mocne procesory w komputerach. Trafia człowiek na kilka stosików typu 99x Berserkers i chęc na przygodę ulatnia się.

post wyedytowany przez SpecShadow 2018-08-07 10:27:53
07.08.2018 10:33
71.1
Iselor (Łódź)
107
Generał

Ja w to Bards Tale grałem na PC. Fajne jest to że na płytce są też stare trzy części BT :)

08.08.2018 00:21
72
odpowiedz
Darth Angel
7
Legionista

Fajnie toto wygląda. Ja w jedynkę BT grałem trochę w drugiej połowie lat '90, ale wówczas przegrał on z Daggerfallem. Przeszedłem go wraz z sequelem w ostatnich latach, trójkę zaliczyłem w ubiegłym roku. Mapy dokładnie wiem gdzie leżą, trzymam je z wszystkimi do Wizardry, Ultim, może nawet pierwsze dwa M&M też się tam znajdą, więc jeśli bym zagrał w remastery, to skorzystałbym ze swoich map, ciekawe czy są aktualne.
Mnie od Bard's Tale 2004 poprzez kontakt z demo odrzucało kiedyś, ale po przejściu dwóch pierwszych części trylogii dałem ponownie szansę i tej odsłonie, ale podszedłem do niej inaczej - grałem w to jakbym grał w DIablo (podobny zabieg pozwolił mi po latach przejść NWN). Niestety nie miałem polskiego dubbingu, ale humorystyczne odwołania do starych gier były naprawdę sympatyczne, chociaż nie sposób ich wychwycić bez znajomości rzeczonych gier.
Tak swoją drogą, wspominali w filmiku do BT IV Lagoth Zantę, bez wbijania się w szczegóły miałem wrażenie że mówią o kimś żywym, a po finale BT II żywy to ostatnia cecha, jaką można by go opisać.
Iselor -> te stare wersje dodane do BT 2004 są trochę oszukane - dwie pierwsze to emulacje z Apple IIGS, ponoć najładniejsze ze wszystkich wersji, można importować z I do II. Natomiast trzecia odsłona to chyba z Commodore czy coś, chyba paskudniejszej wersji nie było. Bez szans na import z wcześniejszych części. Zresztą nie tylko do tej wersji, na żadną inną nie można było zrobić importu z tamtych, a nie ma BT III na Apple IIGS. Więc jeśli się chce grać importowaną drużyną od 1 do 3, to nie polecam tej wersji z BT 2004. Ja sam grałem pierwsze dwie właśnie te applowe, trzecią przeszedłem normalną MS DOSową. A obecnie najlepiej pewnie zaliczyć zremasterowane :). Swoją stroną, jedynka moim zdaniem najlepsza z całej trylogii.
SpecShadow -> te 99 Bersekers, a dokładniej to chyba 4 x 99 występujących w zamku w pierwszej części, jeśli dobrze Cię zrozumiałem, to chyba zamierzone było, bez wpływu maszyny na której się grało.
To ja wracam do Ultimy IX (jestem już gdzieś blisko końca jak mniemam, oczyszczam ostatnią z kaplic).

Forum: Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz.224)