Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Wiadomość Mount & Blade II Bannerlord - 800 postaci na ekranie i 60 klatek na sekundę

17.09.2017 11:22
DzaQ
1
1
DzaQ
63
Purpurowy pożeracz ludzi

"gdy pojawią się podzespoły z większą liczbą rdzeni"
Czyzby w koncu ktos zauwazyl, ze istnieja CPU z wiecej niz 4 rdzeniami i uwzglednil to w procesie produkcyjnym?
Szanuje.

17.09.2017 12:56
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
jakisnick
44
Pretorianin

Po prostu przed wyjściem ryzenów więcej niż 4 rdzenie były zarezerwowane dla najbogatszych, dopiero w tym roku nastąpił postęp.

18.09.2017 07:47
2.1
zanonimizowany307509
99
Legend

To prawda. Od niedawna Intel również zaczął przygotowywać nowe procesory i3 i i5, które będą mieli również WIĘCEJ rdzenie. W końcu jest jakiś duży postęp w dziedzinie procesory.

Ale uprzedzam, że na nowe procesory Intel nie można zainstalować Windows 7, lecz tylko wyłącznie Windows 10. Niektórzy nie będą zadowoleni z tego powodu.

post wyedytowany przez zanonimizowany307509 2017-09-18 08:43:02
19.09.2017 09:16
DzaQ
2.2
DzaQ
63
Purpurowy pożeracz ludzi

Jakisnick - smiem sie nie zgodzic. 6 i 8 rdzeniowe fx od amd sa wręcz budżetowe, a na rynku są ładnych pare lat... W zastosowaniach profesjonalnych jak obróbki audio video sprawdzają sie lepiej niz i5 i i7 z ich czasów i jest to zasługa programów ktore z tych 6 8 rdzeni potrafią korzystać.

17.09.2017 13:48
3
odpowiedz
10 odpowiedzi
zanonimizowany676256
20
Pretorianin

Zobaczymy ile to wszystko warte jak źródełko wyschnie i inwestor zacznie domagać się zysków. Nie będą tego rzeźbić w nieskończoność, chyba że to pralnia pieniędzy ale to jeszcze gorzej dla finalnego produktu.

Życzę im jak najlepiej ale jeszcze nigdy "skończymy jak będzie gotowe" nie wyszło nikomu na dobre. To paradoksalnie bardzo zły sygnał.

17.09.2017 14:11
Kubix718
3.1
6
Kubix718
20
Legionista

W którymś z poprzednich wywiadów podali, że nie stoi nad nimi żaden inwestor, więc żaden termin ich nie goni. Poza tym pisali, że mają stabilną pozycje finansową i mogą sobie pozwolić na nie podawanie daty premiery i ciągłe rozbudowywanie gry.

17.09.2017 14:19
3.2
1
Imrahil8888
88
Generał

"podamy jak będzie skończone" złym sygnałem? Nie wiem czy troll czy niespełna rozumu

17.09.2017 15:24
3.3
zanonimizowany676256
20
Pretorianin

@Kubix718 spoko ale pieniądze nie wisza na drzewie, każdy miesiąc produkcji kosztuje, natomiast ewentualne wpływy ze sprzedaży są skończone i w którymś momencie przestaje się to zwyczajnie bilansować.

@Imrahil8888 Tak to jest zły sygnał spójrz co napisałem wyżej. Dla kogoś z branży to jasny sygnał że organizacja tam leży i kwiczy. To nigdy nie jest zdrowe dla produktu. Poza tym jak smakował duke nukem forever?

17.09.2017 17:52
Meno1986
3.4
3
Meno1986
126
Szkubany Myszor

Duke Nukem był tworzony przez wielu producentów, w tym wypadku gra powstaje od początku w TaleWorlds. Kilka lat produkcji dla niezbyt dużego studia, to wcale nie tak długo. Można rozwalić kupę hajsu zlecając prace zewnętrznym developerom, bądź też znacznie zwiększając ilość pracowników. Oni poszli innym torem...w wąskim gronie, powoli i tanio.

17.09.2017 18:14
Salzmore
3.5
7
Salzmore
37
Konsul

Akurat TaleWorlds robi najlepszą możliwą rzecz. Gry mają wychodzić GOTOWE, a nie na datę premiery. Jest to najinteligentniejsze rozwiązanie jakie może być. Nie zajmują ich żadne ograniczenia czasowe, mogą dodać do gry wszystko co chcą, mogą wypuścić grę sprawną i zgodną ze swoją wizją.

17.09.2017 19:49
3.6
zanonimizowany676256
20
Pretorianin

@Meno1986 & @Salzmore w wąskim gronie, powoli, tanio, z cholera wie jakim budżetem i kiedy się skończy, bo sami nie potrafią określić ile im zajmie ogarnięcie swoich pomysłów we własnej technologii. Naprawdę, jest to budujące :) Zderzenie ambicji z rzeczywistością pięknie pokazało ME:A, a mieli potężny budżet, mnóstwo czasu i dużo wsparcia. Organizacja położyła cały projekt.

Źle im nie życzę, ale takie teksty nie robią na mnie wrażenia. W efekcie jeśli w końcu to zamkną to będzie to prawdopodobnie niszowa gra, która pewnie even-break zaliczy bardziej przez brak konkurencji, niż przez jakość finalnego produktu. Obym się mylił.

17.09.2017 21:25
Salzmore
3.7
1
Salzmore
37
Konsul

Oh, jak to miło, że poruszyłeś kwestię Andromedy... Wiesz czym Andromeda przegrała? Narzuconą datą premiery. Amen. Gdyby nie wymagania EA i podążanie za sztywną datą, to Andromeda mogłaby być świetną grą.

17.09.2017 21:38
3.8
1
zanonimizowany676256
20
Pretorianin

@ Salzmore10 Rozumiem, że brałeś udział w procesie produkcji a tu się hobbystycznie udzielasz :) Bazując jednak na licznych wywiadach z twórcami i opiniach osób związanych z branżą odmalowuje się zgoła inny obraz.
Studio miało potężne ambicje, które w przypadku tego projektu zbudowane były wokół losowo generowanego wszechświata (z paroma jedynie predefiniowanymi planetami, tak by można było skutecznie prowadzić narrację), jednak - pomijając całą historię, ale to jest do wyśledzenia w internecie... polecam - przeliczyli się, gdyż skuteczna implementacja takiej technologii pochłaniała coraz więcej zasobów - głównie czasu (I ma to niewielki związek z przesiadką na Frostbite - Inkwizycją pokazali, że w miarę ogarniają temat, więc z czasem powinno być tylko lepiej). W związku z tym koncepcja lekko ewoluowała (ten temat też był powodem wewnętrznych tarć), a na 18 miesięcy przed planowaną datą premiery podjęto drastyczną decyzję wycięcia całego głównego ficzera na którym oparty był gameplay. To co dostaliśmy to naprędce połatane to co zostało po kastracji (należy też dodać, że gdzieś w okolicach tych -nastu miesięcy podjęto też dziwną decyzję o zmianie pewnych narzędzi - w tym animatorskich - co spowodowało konieczność stworzenia całej masy assetów na nowo).

Co do ciśnięcia EA na "sztywną datę" - studio miało na ten projekt PONAD 5 lat, w ciągu tego czasu mieli zapewnione pełne finansowanie (a z danych wynika, że i tak wciągnęli więcej niż ustalano), także biorąc to pod uwagę elektronicy i tak byli cierpliwi. Rozumiem, że Ty na ich miejscu nagle wyciągnąłbyś magiczny worek bez dna z którego wysypałbyś dodatkowe miliony, bo "przecież mogli jeszcze rok porobić". Ja jednak nie dziwię się decyzji EA, chcieli w końcu odzyskać choć część poniesionych kosztów, dziwię się zarządowi Bioware, że pozwolił na tak nieodpowiedzialne prowadzenie projektu. Ale tak się kończy, gdy data jest odległa a źródło finansowania jest pozornie nieskończone. Teraz widzisz analogię z Bannerlord?

18.09.2017 08:46
3.9
zanonimizowany307509
99
Legend

@soulldelsol3 -> Nie zapominaj też, że z firmy BioWare odeszli kluczowe ludzie, którzy są odpowiedzialni za poprzednie części Mass Effect. Fabuła, oczywiście. :)

18.09.2017 09:44
3.10
zanonimizowany676256
20
Pretorianin

@Sir Xan tak, doskonale o tym wiemy, generalnie oddział odpowiedzialny za Andromedę głównie wspomagał główny oddział a ich największe osiągnięcie to dodatek Omega do ME3. Nawiasem mówiąc chyba najsłabsze DLC jakie ta część dostała. Natomiast to zdarzenie idealnie wpasowuje się w zarzut o słabą organizację i tym bardziej ciśnięcie EA nie miało z efektem końcowym nic wspólnego, bo z takimi umiejętnościami i zarządzaniem i 10 lat byłoby dla nich za mało.

Skoro Bioware podpisało umowę na kolejne części to mogli się na to lepiej przygotować a nie pompować 'dylana gier komputerowych' a w przypadku ugruntowanej marki liczyć, że jakoś to będzie. A potem ludzie stękają na to 'złe EA', że ubija markę. Dobrze, że studia nie zamknęli.

17.09.2017 18:05
kzwwdo
4
2
odpowiedz
8 odpowiedzi
kzwwdo
75
Generał

Poza grafiką i animacjami nic się nie zmieniło. 700 kilogramowy koń powinien rozdeptać człowieka bez żadnego oporu, a nie się blokować.

18.09.2017 09:13
4.1
Felo74
64
Pretorianin

No dokładnie! To samo drewno co kiedyś, i nie mówię, że to jakoś bardzo źle, bo w Warbanda się nagrałem, ale jako osoba która gra tylko w multiplayer liczyłem na jakieś większe zmiany. Jak dla mnie to jak na tak małe zmiany ta gra powinna już wyjść dawno, a wygląda to tak jakby to robili w 10 osób(co swoją drogą może być prawdą...).

18.09.2017 10:38
4.2
Gh_H4h
38
Konsul

Praktycznie nic nie pokazano. Skąd możesz wiedzieć jakie zmiany zaszły?

18.09.2017 11:35
4.3
zanonimizowany1196820
16
Centurion

Przecież konie teraz rozpychają ludzi, a co do obrażenia to słyszałeś o czymś takim jak balans?

18.09.2017 13:21
4.4
2
zanonimizowany1209155
8
Konsul

Kawaleria byłaby zbyt OP gdyby konie miały tak realistyczną siłę rażenia. Twórcy musieliby dodać wtedy jakieś zasieki, pikinierów etc. a to mogłoby spowodować że wszystko byłoby o wiele trudniejsze. Nie zapominajmy że to tylko gra.

18.09.2017 16:36
4.5
Gh_H4h
38
Konsul

Żeby mieć jakieś pojęcie o balansie trzeba mieć na tyle rozumu żeby się nad czymś bardziej zastanowić zamiast mówić co ślina na język przyniesie, a jego to ewidentnie przerasta...

18.09.2017 16:56
👍
4.6
2
Gerr
56
Generał

Tak, tak, tak, lepiej żeby zamiast rozwijać mechaniki i poprawiać takie babole, o jakich pisze kzwwdo, pracować nad bitwami na tysiąc postaci, bo przecież to bardziej istotne...
Jak ktoś pisał, wystarczy dodać pikinierów i popracować nad ich interakcjami z jazdą i problem z głowy. Dochodzi do tego wprowadzenie halabardników, oraz taktyki wciągania kawalerii między piechotę, by ci mogli ich zrzucać z konia... i macie jednocześnie, balans i różnorodność... jednak lepiej napisać komuś o "braku rozumu"...
Byłoby trudniejsze? Na pewno, jednak sądząc po jedynce, kawaleria zawsze była zbyt OP w bitwach w polu i po odpowiednim złożeniu armii, w bitwach z setką przeciwników straty często wynosiły 2-3 jednostki... dlatego liczę tu na spore zmiany, niech kawaleria będzie OP, jednocześnie droga w utrzymaniu i trudniejsza w użyciu przeciwko przygotowanemu przeciwnikowi.

Już wielokrotnie pisałem, że boję się o obrany kierunek, w stronę ilości, zamiast skupić się nad grą mniejszą, ale maksymalnie rozbudowaną w jej głównych aspektach (bitwy, polityka, zarządzanie armią)... po tym co studio ujawnia, na chwilę obecną mogę wnioskować że moje obawy się spełniają i tak nadal zderzenie dwóch kawalerzystów powoduje zatrzymanie się koni, a wystarczy sobie wyobrazić ile głębi dodałby upadek z konia po czymś takim... od razu z bezmyślnego leć na przeciwnika, zmieniłoby się to w coś bardziej finezyjnego.

Trzymam kciuki że dadzą radę dopracować grę również w takich detalach, oraz rozbudować to co oferowały tu poprzedniczki i po premierze gra nie będzie przyciągała jedynie ładniejsza grafiką i wielkością świata/bitew względem poprzednich odsłon...

post wyedytowany przez Gerr 2017-09-18 16:58:53
18.09.2017 16:58
Blackthorn
4.7
Blackthorn
119
Senator

Czasem trzeba iść na ustępstwa. To o czym wy piszecie to jest możliwe do zrobienia, ale... Balans... Ale przynajmniej prędkość wpływa na zadawane obrażenia. Dobre i to. :)

post wyedytowany przez Blackthorn 2017-09-18 17:05:45
19.09.2017 21:45
4.8
Gh_H4h
38
Konsul

Nigdy w życiu nie odczułem żeby w poprzednich częściach kawaleria była zbyt OP. Zawsze bardziej ceniłem sobie nordyckich piechurów i to jak ich niewielka grupka potrafiła wykończyć spory oddział kawalerii (szczególnie po dobrym ustawieniu np. przy rzece, pośród drzew, na szczycie wzniesienia żeby spowolnić konie) nadal mnie zdumiewa. Powiedzmy jednak, że masz rację i zbalansowanoby to w kampanii. Co jednak działoby się w trybie multiplayer?

post wyedytowany przez Gh_H4h 2017-09-19 21:50:07
19.09.2017 10:12
Mr.Kamil
5
odpowiedz
Mr.Kamil
8
Centurion

"Czyzby w koncu ktos zauwazyl, ze istnieja CPU z wiecej niz 4 rdzeniami i uwzglednil to w procesie produkcyjnym?"
Chyba tak :)

Wiadomość Mount & Blade II Bannerlord - 800 postaci na ekranie i 60 klatek na sekundę