Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

Forum: Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz.223)

10.09.2017 14:37
1
Adamus
196
Gladiator

Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz.223)

Do 191 częsci tytuł wątku brzmiał: "Serie M&M, Wizardry i inne cRPG-i w trybie FPP"

Został on założony przez Adamusa jeszcze w lutym 2001 roku i jest jednym z dwóch najdłużej ciągniętych wątków w historii Gry-Online. Przewinęło sie w tym czasie przez niego sporo osób i zasób informacji o M&M VI w nim zawarty jest naprawdę imponujący. Okazało się jednak, że nie tylko o tej grze i tej serii uczestniczący w nim ludzie rozmawiają. Wszyscy jednak są miłośnikami cRPGów i to takich jak właśnie seria M&M, Wizardry, The Elder Scrolls, czy Demise. Jak zauważycie, wszystkie te gry zostały zrealizowane w starym dobrym trybie FPP, gdzie akcję śledzimy oczyma naszej drużyny. Niestety w ostanim czasie powstaje coraz mniej gier w trybie FPP :-(. Dlatego postanowiliśmy mocno rozszerzyć temat wątku i zapraszamy do dyskusji o nie tylko grach cRPG w trybie FPP, ale również o innych grach w które gramy.

Arx Fatalis

Patch 1.19:
http://www.filefront.com/14997487/arx1_18_to1_19patch.
spolszczenie :http://www.pobieralnia.pl/plik-3923-arx-fatalis-spolszczenie.html
poradnik: http://uk.faqs.ign.com/articles/491/491140p1.html

M&M 4 i 5
Wszystko o tych dwóch częściach kultowej serii:
http://www.thecomputershow.com/computershow/walkthroughs/mightandmagic4cloudswalk.htm
http://www.thecomputershow.com/computershow/walkthroughs/mightandmagic5darksidewalk.htm

M&M 6
Najlepsze kompendium wiedzy o M&M6 w języku polskim - strona Bodzia:
http://mm6.probit.pl
Dla wolących posługiwać się językiem angielskim:
http://www.the-spoiler.com/RPG/New.World.Computing/might.and.magic6.3/mm6.htm
Super patch do M&M 6 wykonany przez nieocenionego _Mok_'a:
http://www.mediafire.com/download/dxercio2dvj7s12/mm6_eng_patch.7z
Spolszczenie wersja beta:
http://files.acidcave.net/mm6pl.zip

M&M 7
Kompendium wiedzy po polsku:
http://katane.webpark.pl/
Dla wolących posługiwać się językiem angielskim:
http://www.the-spoiler.com/RPG/New.World.Computing/might.and.magic7.2/MM7.HTM
Świetne patche do M&M7 przygotowane przez _Mok_'a:
wersja angielska: http://www.mediafire.com/download/mhtsios8azpirwz/mm7_eng_xp_Mok_.7z
wersja polska (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/37ix261d1dtjgac/mm7_pl_xp_Mok_.7z
wersja polska nowy beta patch (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/pu11a9gobj95u6i/MM7PL_125_beta_Mok_.7z

M&M 8
Kolejne niezbędne patche _Mok_'a do M&M8:
wersja angielska: http://www.mediafire.com/download/lc4qopso4lt934s/mm8_eng_xp_Mok_.7z
wersja polska (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/7900svlys1m72do/mm8_pl_xp_Mok_.7z
wersja polska nowy beta patch (CD Projekt - extra klasyka): http://www.mediafire.com/download/sy48lyb07i48180/mm8pl_testpatch_Mok_.rar

Wizardry 7
Świetna strona z podpowiedziami:
http://www.the-spoiler.com/RPG/Sir-Tech/Wizardry.7.html
Patch do W7 Gold zrobiony przez nieocenionego _Mok_'a:
http://www.mediafire.com/download/sb52g2h8c1ejsa6/wizgold_txtfix.ra

Wizardry 8
Najlepsza bodaj strona w języku angielskim:
http://www.flamestryke.com/wizardry8/flamestrykes_w8.html
Polska strona podana przez Reksia:
http://reddig.republika.pl/

Strona z poradnikami dla wszystkich części Wizardry:
http://www.tk421.net/wizardry/

Demise
Strona polecana przez Wreaker'a:
http://www.decklinsdemise.com/news.php

Wizards & Warriors
Niezbędny beta - patch _Mok_'a:
http://www.mediafire.com/download/a6f21dcl7alep5e/WW11beta.7z

Poprzedni wątek:
https://www.gry-online.pl/S043.asp?ID=14265920&N=1

10.09.2017 17:36
2
odpowiedz
1 odpowiedź
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Kolejna część? Dobrze chociaż że ten temat trzyma się mimo zmian...

Mimo że Grimore wyszedł (o zgrozo!) to warto wrócić do Wizards&Warriors zrobionego przez jego kumpla D.W. Bradley'a.
Okazuje się że dwVooDoo2 działa z grą (sam używałem go do odpalenia Kapitana Pazura) i trzeba zrobić to tak:

1. Instalacja
2. Instlacja nieoficjalnego 1.0 patcha od Heuristic Park (http://www.jeffludwig.com/downloads/thank-you.php?tag=ww-hp-patch-v1.0)
3. Aplikacja town avi fix (http://www.jeffludwig.com/downloads/thank-you.php?tag=ww-townavi)
4. Ściągnięcie dgVoodoo2 WIP 35 (http://dege.freeweb.hu/temp/dgVoodooWIP35.zip).
5. Skopiować pliki z folderu „MS" (DDraw.dll, D3Dlmm.dll i D3D8.dll) do folderu z grą tam gdzie jest plik EXE.
6. Upewnić się że "Fast video memory access" jest wyłączone i „Output API" jest ustawione na „Direct3D 11 (feature level 10.0)"

z tego tematu
https://www.vogons.org/viewtopic.php?f=59&t=52343%22%20class=%22light_un%22%20target=%22_blank%22%3Ehttps://www.vogons.org/viewtopic.php?f=59&t=52343

post wyedytowany przez SpecShadow 2017-09-10 17:40:00
10.09.2017 19:02
2.1
1
Adamus
196
Gladiator

Wizards & Warriors jeden z ciekawszych, ale mocno niedocenionych cRPG. Naprawdę świetny rozwój postaci i ciekawy scenariusz oraz fajne lokacje, chociaż gra nie do końca dopracowana i momentami wkurzająca.

10.09.2017 17:43
3
odpowiedz
5 odpowiedzi
Aen
162
Anesthetize

Kupiłem sobie na gogu M&M7, to moje pierwsze podejście do tytułu. Na razie męczę się z ważkami na Emerald Island (czyli klikam na nie myszką aż zdechną, a w razie ognia wokół dupy wyłączam enterem tryb walki i drałuję do miasta by poleciały za mną i zajęły się tubylcami. Coś pewnie robię nie tak...).
Jakieś porady dla nowicjusza? Mam standardową ekipę (woj, magik, kleryk, złodziej/łuk). W co inwestować na początek?

10.09.2017 18:04
3.1
Iselor (Łódź)
101
Generał

Na ważkach można ubić sporo doświadczenia bo się co jakiś czas dosyć szybko odradzają, ale jak nie dajesz rady to zasuwaj do miasta. Ważki wytłuką tubylców, jak będziesz miał farta zabiją babkę z harfą (czy tam lutnią, nie pamiętam, ważne do questa jednego) i gością z różdżka ognia (bardzo ważne dwa przedmioty!). Póki co nie zatrudniaj nikogo, jak opuścisz Wyspę zatrudnij Klucznika i Pana Wiatru (najłatwiej znaleźć ich w Avlee i Lesie Tulareańskim) albo faceta od identyfikacji. Na Wyspie zbieraj kasy ile wlezie od zabitych ważek i ludzi. Kup wszystkim co się da najlepsze. Ważne: WSZYSCY członkowie ekipy muszą mieć łuk, nawet jeśli mogą się go nauczyć na minimalnym poziomie!
Nie inwestuj w Kradzież bo się nie opłaca.
Pytaj jakby coś, nie wszystko mam teraz w głowie, ale przechodziłem tą gre kilka razy (chyba mój ulubiony cRPG ever).

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2017-09-10 18:16:47
10.09.2017 18:55
3.2
Bogas
118
Senator

Zmień drużynę ;) Złodziej jest słabą klasą.

10.09.2017 19:03
3.3
Iselor (Łódź)
101
Generał

Złodziej jest znakomity. Może osiągnąć arcmyistrzostw jeśli dobrze pamietam w Zbroi Skórzanej i Łuku, w Sztletach też, a mając dwa sztylety świetnie nimi wywija. U Złodzieja rozwiń Kupiectwo ile się da, pzoa tym Percepcję i Rozbrajanie Pułapek.

10.09.2017 21:14
3.4
Bogas
118
Senator

Tak znakomity jak mag? Kiedy złodziej osiągnie arcymistrzostwo w sztyletach liczy się już tylko magia. A w wcześniej fazie gry ustępuje pola rycerzowi. Pułapki nie są aż takim problemem, aby ciągnąć za sobą postać która odstaje w walce. A co do łuku to może być tylko expertem.

10.09.2017 21:24
3.5
Iselor (Łódź)
101
Generał

Tak znakomity jak mag?

Dla mnie optymalna drużyna to Rycerz, Kapłan, Łucznik, Mag :D

aby ciągnąć za sobą postać która odstaje w walce.

Nie uważam by odstawał w walce od kogoś innego niż Rycerz.

10.09.2017 21:38
4
odpowiedz
Bogas
118
Senator

Odstaje również znacząco od paladyna i trochę mniej od łowcy i łucznika. Zbyt szybko traci hp w porównaniu z nimi.

10.09.2017 22:08
5
odpowiedz
Whiskeyjack
5
Legionista

Jak ostatnio pykałem w MM7 w dość eksperymentalnym składzie to najcieńszy okazał się paladyn, złodziej nawet dawał radę, zamiast łucznika wziąłbym łowcę, a w MM6 klasa która nie miała teoretycznie prawa być dobra i wziąłem ją tylko dlatego że nigdy dotąd nią nie grałem (grę przeszedłem jakieś 20 razy :P) i która finalnie okazała się najlepsza ze składu jaki wtedy miałem to był druid :P.

10.09.2017 22:15
6
odpowiedz
Iselor (Łódź)
101
Generał

A tak, Druid w M&M VI wymiata.

W siódemce lubię czasem zagrać: Łowca + Druid + Łucznik + Kapłan.

10.09.2017 22:37
7
odpowiedz
Whiskeyjack
5
Legionista

Jak teraz zaczynam grać w medżiki to specjalnie wybieram eksperymentalne składy żeby sobie utrudnić :P i granie w w siódemce paladynem, złodziejem, łucznikiem i magiem naprawdę było dość mozolne momentami, ciężkie questy(zwłaszcza 2 poziomu) klasowe, słaby dps, mag padał na samym początku, generalnie było niełatwo i dość monotonnie w tym składzie :P

11.09.2017 01:40
8
odpowiedz
kapciu
113
kapciem

Aen - wgraj sobie na swoją wersje pliki:
MM7 Patch Loc v1.6.2.exe
oraz
MM7MouseLook

By znacznie ułatwić sobie życie i uniknąć problemu z awansem swojego złodzieja.
linki masz we wstępniaku

post wyedytowany przez kapciu 2017-09-11 01:41:08
11.09.2017 07:47
9
odpowiedz
4 odpowiedzi
[Gammorin]
17
Chorąży

Nigdy nie grałem w żadnego Wizarda mimo, że jestem graczem już ze sporym stażem. Mam pytanie do doświadczonych graczy, jak stoi fabuła w tych grach ?

11.09.2017 10:08
9.1
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Jest to raczej sztampa RPGowa (wyścig po Cosmic Forge w części VII i VIII, wyjście z lochów w IV, pokonanie zła w lochu w pozostałych).
Wizardry nie jest grą którą przechodzi się dla fabuły.

11.09.2017 10:18
9.2
verify
132
Generał

j/w

Nie oczekuj intrygujacych zwrotow akcji i fabuly na miare Tormenta. Raczej typowy dungeon crawler.

11.09.2017 11:45
9.3
Adamus
196
Gladiator

Za to rozwój postaci i walki - GENIALNE a scenariusz tez nie najgorszy :)

post wyedytowany przez Adamus 2017-09-11 14:13:44
11.09.2017 15:26
9.4
Iselor (Łódź)
101
Generał

Granie w ogólnie pojęte cRPG dla fabuły ma dla mnie taki sam sens jak chodzenie na dziwki dla miłości. Wizardry jest warte zagrania, przynajmniej ósemeczka.

17.09.2017 17:03
10
odpowiedz
drenz
43
Generał

Pograłem trochę w demo gry Fall of Light - taki podstawowy erpeg z nastawieniem na akcję, w którym upatrywałem produkcję Silver w nowych szatach. Niestety pomimo fajnej oprawy wizualnej gra nie prezentuje się dobrze. Już dawno nie spotkałem się aby w tego typu grach w podstawowej klawiszologii nie było myszki. Dobrze, że można przypisać klawisze, bo pewnie cierpliwość szybko by mi się skończyła. Niestety sterowanie i tak pozostało toporne, odnosiłem wrażenie, że postać reagowała z opóźnieniem. Do tego zirytowało mnie, że skoro ktoś robi tego typu grę z wąskimi korytarzami, to powinien zrobić niewidzialne ściany na urwiskach. Prosta ścieżka to naprzemienne wciskanie "prawo"-"lewo". Jeśli zginiemy, odradzamy się na początku i znowu przebijamy się przez wrogów do miejsca, gdzie ostatnio zginęliśmy - Fall of Light to po prostu taki Dark Souls w rzucie izometrycznym. I jak miałem ochotę na ten tytuł, tak po demo zapał mi przeszedł. Ewentualnie poczekam na jakiś patch poprawiający sterowanie.
Jak ktoś chce sprawdzić: http://store.steampowered.com/app/633950/Fall_of_Light/

21.09.2017 16:46
11
odpowiedz
3 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
101
Generał

Wróciłem do Wizardry 8. Wypadałoby go w kocu skończyć :) Ekipa:
Wojownik
Lord
Samuraj
Łotrzyk
Łowca
Psionik

No, mam nadzieję że będzie w miarę bezboleśnie :)

21.09.2017 18:37
11.1
Adamus
196
Gladiator

Spróbuj solo :P

21.09.2017 19:00
11.2
Iselor (Łódź)
101
Generał

E, ja preferuję drużyny w cRPG (co prawda za najlepszy cRPG ever uważam Vampire the Masquarade Bloodlines ale to wyjątek od reguły).

21.09.2017 21:00
11.3
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Psionik? Bleh. Robiłem kilka różnych drużyn i te z psionikiem i te z alchemikiem poszły w odstawkę.
Wersja hardcore - dwóch bishopów. Ale to lepiej zrobić Wiz6>7>8 maraton niż w to się bawić...

21.09.2017 19:41
12
odpowiedz
3 odpowiedzi
Sinic
160
Senator

Aen -->
Ktos tutaj gral nawet solo ale ja to uważam za zwykly masochizm ;)
W każdym razie jeśli chcesz mieć przyjemna rozgrywke to dwóch magow jest raczej nieodzownych. Z tego co pamiętam sa 2 bardzo ważne szkoły magi, 1 dość wazna i ostatnia która tez warto mieć ;) Generalnie 1 mag na to zwyczajnie nie starczy i będziesz miał mocno pod gorke im dalej w gre...
Do tego proponowałbym lowce, luk od początku to podstawa plus "lekka" magia, i kaplana chyba.

Co do walki to turowka w której caly czas się wycofujesz i strzelasz z lukow. Na otwartym terenie nic nawet w ten sposób się do ciebie nie zbliży i bez względu jak wielu i jak silnych masz przeciwnikow zawsze pokonasz ich bez problemu. Pozniej jak masz cala druzyne z lukami i wzmocnieniami magicznymi do nich to roznosisz wszystko jak leci.
A zatrudniani pomocnicy to przede wszystkim exp i zawsze exp.

Iselor (Łódź) -->
Generalnie w Wiz 8 grac możesz kim chcesz ale w twoim przypadku zrobiles w tej druzynie jeden mocny blad. Masz az 4 pierwszoliniowych a tylko 3 miejsca do zapełnienia... Niby każdy może walczyc tez z drugiej linii ale wtedy tracisz ich zalety, a akurat te 4 postacie sa dokładnie zbalansowane pod bron krotka i pierwsza linie..., i zdecydowanie lepiej wybrać kogos innego.
I wiem, ze raczej psionik jest polecany bo silnie atakuje bardzo szybko ale tak naprawdę biskup rozwinie ta magie rownie szybko a ma inne tez do dyspozycji. No ale boskup to moja ulubiona postac i zawsze będę ja polecal ;)

21.09.2017 23:02
12.1
Iselor (Łódź)
101
Generał

Niby tak ale Lord ma u mnie wspierać i chronić tyły. Jak da radę przerzucę go naprzód w czasie walki. Jak nie ma chronić Łowcę i Psionika bo wrogowie w W8 często atakują od tyłu. No i ma pełnić funkcję kapłana bojowego i leczącego.

post wyedytowany przez Iselor (Łódź) 2017-09-21 23:13:59
22.09.2017 17:46
12.2
Sinic
160
Senator

W Wiz 8 wrogowie zaatakują od tylu tylko jeśli sam będziesz tego chciał ;)
Nawet nie znalezienie miejsca w którym wrogowie nie będą atakowali z boku jest trudne.
Jak dla mnie wykorzystasz 4 pierwszoliniowcow tylko wtedy jeśli, gdy na początku sa trudne walki, będziesz ich tam wymienial gdy ktorys za bardzo oberwie. ;)

Swoja droga będziesz bral walkirie Vi? Bo jeśli nie to zamiast lorda jak znalazł i z drugiej linii bronia drzewcowa jest poteznym wsparciem ofensywnym, zasieg wszedzie wokół druzyny, i tankiem rownoczesnie dzięki najmocniejszym pancerzom. I oczywiście magia kaplanska.

22.09.2017 18:58
12.3
Iselor (Łódź)
101
Generał

Chyba masz rację, zaczne od nowa i zamiast Lords wezme Walkirię :)

21.09.2017 22:01
13
odpowiedz
drenz
43
Generał

Tej zimy ma na steamie pojawić się kolejny klasyczny dungeon crawler, tym razem zabierający gracza do Japonii:
HYAKKI CASTLE
http://store.steampowered.com/app/686740/HYAKKI_CASTLE/

Poza ciekawym zestawem wrogów jest też inny system walki, gdzie ekran dzieli się na dwa miejsca i steruje się rozdzieloną drużyną. Choć podobnie było w 7 Mages, ale bez dzielenia ekranu. Mam nadzieję, że obejdzie się bez nudnego grindu i gra będzie w miarę przystępna by za jakiś czas ją sprawdzić.

Bardzo mnie cieszy z kolei, ze gra Aeon of Sands jest już niemal w 90% skończona (a raczej pierwszy epizod), bowiem jest to jeden z najciekawiej wyglądających crawlerów http://blog.aeonofsands.com/

A grał ktoś w Evil's Doom? Podobna gra nigdy nie była oficjalnie wydana przez jakieś chorwackie studio, ale teraz można w nią zagrać na Windowsie 10. http://thecompany.pl/game/Evils+Doom+1.8 - pierwszy raz widzę tę stronę i nie wiem na ile w przypadku tej gry jest to legalne, czy to tylko demo czy po prostu ta strona to konwersje z amigi na pc?

post wyedytowany przez drenz 2017-09-21 22:32:43
23.09.2017 15:03
14
odpowiedz
2 odpowiedzi
twostupiddogs
170
Legend

Ktoś grał w Serpent in the Staglands? Jakie wrażenia?

23.09.2017 17:15
14.1
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Nie wiem czemu gra przeszła bez echa. W sensie - nie widzę jakieś wielkiej wady która sprawia że gra nie jest warta czasu.
Ciekawa fabuła, może mniej interesujące postacie, swobodny rozwój postaci jak z serii Divinity lub Gothic.
No i przede wszystkim ciekawe zagadki.
Tylko walka jest trudna, jeśli pamiętacie Baldursa pierwszego za taktykę "przynęta która biega dookoła a reszta drużyny nawala pociskami i strzałami" będzie jak w domu.

Może jak dostanie lepszą promocję?

Za to następny projekt twórców (a właściwie małżeństwa) to cyberpunkowy RPG taktyczny z lepszą grafiką, trzymam kciuki.

23.09.2017 17:44
14.2
twostupiddogs
170
Legend

Nie zachęciłeś mnie tą walką, szczególnie po walce taktycznej z Dungeon Rats...

Ale dam szansę.

post wyedytowany przez twostupiddogs 2017-09-23 17:44:35
25.09.2017 21:29
15
odpowiedz
2 odpowiedzi
drenz
43
Generał

Pytanie dotyczące dodatku Pillars of Eternity. Jestem na mapie Oblężenie Cragholdt i został mi już praktycznie Concelhaut i jego świta. Mam poziom 13 wszystkich postaci, ale nawet zanim rzucę odbicie magii u jednej z postaci czy inne zaklęcia, czy nawet dobiegnę do niego, to zabiera wszystkim postaciom połowę lub większość życia. Mieliście na niego jakieś specjalne czary lub sposoby? Czy jednak zostawić go sobie na później, udać się do Krzepy i wrócić, gdy poziom postaci będzie większy?

25.09.2017 23:23
15.1
verify
132
Generał

Zdaje mi sie, ze poszedlem do niego na samym koncu dodatku, a i tak dlugo sie z nim meczylem. Z tego co pamietam probowalem wywabic z pomieszczenia jego samego, albo jego swite, jednak niezbyt sie to udawalo, bo i tak przewaznie wychodzili wszyscy. To jest chyba najtrudniejsza walka w calej grze.

26.09.2017 17:07
15.2
drenz
43
Generał

Dzięki za odp. Też próbowałem wywabiać w miarę małymi grupkami z pomieszczenia, ale mi nie wychodziło. Pewnie tak jak Ty zrobię i zostawia typa na sam koniec.

30.09.2017 11:23
16
odpowiedz
7 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
101
Generał

Na GOGu w bardzo ładnej cenie wyłapałem całą serię Blackguards oraz oba System Shocki :) Mam nadzieję że Blackguardsy mi podejdą bo River of Time jest w tym samym świecie a to jeden z moich ulubionych cRPG ever.

30.09.2017 12:40
16.1
twostupiddogs
170
Legend

A skąd Ci przyszło do głowy porównywać River of Time z Black G.?

30.09.2017 13:03
16.2
Iselor (Łódź)
101
Generał

Ten sam świat/system, The Dark Eye.

30.09.2017 13:08
16.3
twostupiddogs
170
Legend

Jest to jakiś klucz, ale IHMO to są całkowicie różne gry. Mnie podobały się obie :)

30.09.2017 15:19
16.4
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Pierwsze Blackguards to bardzo dobra taktyczna gra nastawiona na walkę, system rozwoju postaci jest przy tym bardziej przejrzysty niż to co w Drakensang więc nawet osoba stawiająca pierwsze kroki w systemie Dark Eye sobie poradzi.
No i niewiele jest RPGów gdzie nie ma ustalonej klasy postaci i można inwestować w co się chce.

Druga część już podobno nie jest aż tak dobra przez niektóre pomysły ale nie ma się poczucia straty czasu, o ile ktoś nie narzeka na jego brak w życiu :]

30.09.2017 16:45
😊
16.5
Bogas
118
Senator

SpecShadow---> W internetach (steam, metacritic itp.) druga część ma lepsze oceny od 1 ;) Mi również bardziej przypadła do gustu.

30.09.2017 16:47
16.6
twostupiddogs
170
Legend

Jak dla mnie dwójka ma ciekawszą fabułę.

30.09.2017 20:35
16.7
drenz
43
Generał

Pierwszy Blackguards jest dłuższy, trudniejszy i nie jest tak do końca z tym ustalaniem klasy postaci - o czym można się przekonać podczas odbijania baronowej. Podczas tej potyczki dał się we znaki brak łucznika. Za pierwszym razem grałem wojownikiem pod bronie dwuręczne, co przy późniejszym dołączeniu Takate i Naurimma było znacznym błędem, co było widoczne podczas tej nieszczęsnej baronowej, gdzie za każdym razem ginęła. Rozpocząłem grę od nowa łucznikiem i za drugim podejściem baronową uwolniłem. Jak dla mnie w pierwszej części warto stworzyć łucznika lub maga bitewnego. Dobrze rozwinięty łucznik sieje później spustoszenie.
Blackguards 2 jest znacznie przystępniejsze, łatwiejsze i faktycznie ma ciekawszą fabułę, choć jedynka też jest ciekawa. W ogóle obie mają dobrze napisane dialogi, pełnokrwistych bohaterów (jak to w Dark Eye) i nie będzie to zmarnowanie czasu.

06.10.2017 14:05
17
odpowiedz
drenz
43
Generał

Zakończyłem obie osie fabularne w dodatkach do Pillars of Eternity. Został mi tylko Concelhaut. Natomiast z podstawki Wyspa Pochówków i Adrowy Smok, który mam nadzieję, że teraz będzie łatwiejszy do pokonania. Beznadziejnie, że poziom postaci jest max 16. Powinno być przynajmniej 20, bowiem wiele zadań wykonywałem, ale nic one w sumie nie dawały poza satysfakcją. Jak dla mnie beznadziejne rozwiązanie. Ogólnie dodatki mają wg mnie bardziej angażujące historie, nawet jeśli dominuje tam walka (co w sumie przypomina Icewind Dale). Do tego White March posiada lepszą muzykę, lokacje też są przyjemniejsze dla oka, choć w całej grze trzymają wysoki poziom, dubbing to już w ogóle wyższa klasa niż te głosy z podstawki, no i ciekawsze postaci, które można dołączyć do drużyny.
Nie wiem jak jeszcze zakończy się gra na tej Wyspie Pochówków, ale ogólnie Pillars of Eternity to dobra gra, która wciąga z początku, by potem przynudzać. Później już tak nie angażowała i zawsze znalazła się inna gra, która mnie odciągała od kontynuowania przygody Widzącego. Nie jest to jednak poziom Baldur's Gate II: Cienie Amn. Nie jest to też dla mnie najlepsza gra z 2015 roku w jaką przyszło mi zagrać. Dostałem dobrej jakości produkt, który tylko po części sprostał moim oczekiwaniom i nie sprawił, abym bardziej czkał na kolejną część.

A po Pillarsach czas na Vaporum.

06.10.2017 15:55
👍
18
odpowiedz
9 odpowiedzi
Aen
162
Anesthetize

Bierzcie się za Divinity Original Sin II, ludziska. Jestem poskładany. Lepsze od Baldursów, a na równi z Arcanum, Tormentem i dwoma słusznymi Falloutami. TOP 10 i liga światowa.

06.10.2017 16:04
18.1
Iselor (Łódź)
101
Generał

Jak na PS 4 wyjdzie po polsku to się wezmę.

06.10.2017 16:21
18.2
Blackthorn
98
Senator

Uwielbiam serię, ale nie mam zamiaru kupować wybrakowany produkt. Twórcy nie wiedzą czy warto inwestować w polską lokalizację to ja nie mam zamiaru kupować ich produktu.

06.10.2017 16:30
18.3
Yoghurt
59
Legend

A jest tam dalej spieprzony festiwal klikania w beczki i inter duperele jak w jedynce? System walki mi się podobał, fabuła była w porządku, ale odpadlem od gry przez dupiaty interfejs i nadmiar klikania w obiekty na mapie oraz przegięte zbieractwo (po co gra umożliwia mi zebranie każdego smiecia, który nigdy się do niczego nie przyda?) Używanie przedmiotów na mapie to też nadmiernie skomplikowany proces.

Jeśli w divinity 2 ograniczono pierdolniczek w interfejsie, jestem za.

06.10.2017 17:17
👍
18.4
Sir klesk
174
...ślady jak sanek płoza

Yogh -> Nie gralem w poprzednie czesci ale interfejs w DOS2 wydaje mi sie intuicyjny i bardzo wygodny. Festiwal skrzyn oraz beczek - no jest tego sporo ale po kilku godzinach rozgrywki oduczylem sie zbierania smieci i gra sie plynnie.

Podpisuje sie pod Aenem. Ta gra ma cos w sobie i gdy ja skoncze pewnie postawie = miedy nia a BG2 czy Tormentem. Moze nawet F2. ;)

06.10.2017 19:37
18.5
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Gdyby nie przegięta cena (obecnie gry na PC droższe niż na konsole, żart niewąski) to bym brał.
Jedynkę kupiłem w szybkiej promocji (tak szybki skończyły się klucze) za 50zł niedługo po premierze to była dobra cena zważyszy na brak planów na wersję Enhanced Ediiton.

09.10.2017 10:17
18.6
verify
132
Generał

Cena faktycznie jest dosc wysoka, ale z drugiej strony, ta gra jest tyle warta. Osobiscie jestem sklonny zaplacic raz na jakis czas prawie 200 PLN i dostac tak dobry produkt.

Brak wsparcia jezyka polskiego tez moze byc dla wielu mankamentem, ale nazywanie tej gry "wybrakowanym produktem" z tego powodu jest zdecydowanie krzywdzace zarowno dla tworcow jak i dla samej produkcji.

09.10.2017 13:29
18.7
Aen
162
Anesthetize

Yoghurt - Też pamiętałem z jedynki chaotyczny interfejs, tu jednak wszystko jest intuicyjne, zarządzanie ekwipunkiem i umiejętnościami jest bardzo przyjemne. Co do znajdek - O dziwo, wiele rzeczy może się przydać. Miałem w ekwipunku garść gwoździ i przez przypadek odkryłem że można je połączyć z butami, przez co postaci nie przewracają się na lodzie. Mała rzecz a cieszy.

09.10.2017 15:20
18.8
Blackthorn
98
Senator

Brak wsparcia jezyka polskiego tez moze byc dla wielu mankamentem, ale nazywanie tej gry "wybrakowanym produktem" z tego powodu jest zdecydowanie krzywdzace zarowno dla tworcow jak i dla samej produkcji.
Krzywdzące, bo mimo wyżebrania od graczy budżetu na grę nie wiedzą czy im warto inwestować/wydawać w inne wersje językowe? Zwłaszcza, że nie tylko Polska została "poszkodowana". Kompletnie olali lokalizacje gry i jak najbardziej dla mnie jest to wydawanie wybrakowanego produktu. Mam całą serię Divinity i każdą w polskiej wersji językowej. Nawet mam Dragon Commandera. A Divinity: Original Sin w wersji kolekcjonerskiej.

post wyedytowany przez Blackthorn 2017-10-09 15:20:47
13.10.2017 15:43
18.9
1
Adamus
196
Gladiator

Pełną parą idzie fanowska lokalizacja, jest szansa, ze w przyszłym roku da sie zagrac w wersję polską:
https://www.facebook.com/dos2pl/

post wyedytowany przez Adamus 2017-10-13 15:43:31
28.10.2017 09:01
19
odpowiedz
3 odpowiedzi
Iselor (Łódź)
101
Generał

1.Zakupiłem na GOGu w ramach wyprzedaży helołinowej całą trylogię Krynnu :D ja wiem że ze względu na wiek te gry są....średnio grywalne, ale dzięki temu mam już chyba wszystko na PC co wyszło spod znaku AD&D i D&D (z wyjątkiem Wrót Zachodu, dodatku do NWN 2, ale to wymaga jakichś aktywacji czy cuś no i oprócz Siege of Dragonspear ale to w pudle chyba nie wyszło a pierwszego Baldura, za którym nie przepadam, mam na płytach). Trochę mi się smutno przy okazji zrobiło bo uświadomiłem sobie że (A)D&D (ja AD&D i D&D traktuję jako jedno) już się skończyło, złote czasy ma za sobą i nic nowego pewnie w tych uniwersach nie wyjdzie :(
2. W przyszłym tygodniu będę miał big boxa Descent to Undermountain. Ja wiem, tzn. czytałem że ta gra jest wielkim kupsztolem, ale to też AD&D więc uzupełni mi kolekcję :) Ciekawe czy ktoś grał (ale big box wygląda bardzo ładnie).
3. Kiedyś wyszło coś takiego jak Yendorian Tales. Gra w to ktoś? czy to kiedyś wyszło w pudle? Warto tym sobie zawracać głowę?

28.10.2017 09:31
19.1
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Gratulacje.

z wyjątkiem Wrót Zachodu, dodatku do NWN 2, ale to wymaga jakichś aktywacji czy cuś
piszesz o wersji z GOGa? Bo ja mam pudełkową wersję (gra z 3 dodatkami) ale te aktywacje i łatanie wywalało tyle błędów że zaczekałem i kupiłem cyfrówkę na GOGu, szkoda nerwów.

3. Kiedyś wyszło coś takiego jak Yendorian Tales. Gra w to ktoś? czy to kiedyś wyszło w pudle? Warto tym sobie zawracać głowę?
https://www.ebay.com/itm/Yendorian-Tales-Book-I-Chapter-2-1203/263231532953?epid=194776492&hash=item3d49d26f99:g:z6MAAOSwm9tZyv6S

jedyne miejsce gdzie piszą o grze głosi, że to nic specjalnego, klon Ultimy a druga część to klon M&M, też nic specjalnego...
Pudełko? Będziesz szczęściarzem jak znajdziesz pełną wersję gdziekolwiek w necie do ściągnięcia...

post wyedytowany przez SpecShadow 2017-10-28 09:31:52
28.10.2017 09:32
19.2
drenz
43
Generał

Niby są to stare gry, ale jak widać pod ich profilowymi stronami w encyklopedii teraz ogrywane. Też mnie korcą i chyba jednak kupię, bo teraz widzę, że w bundlu po odjęciu tych paczek co mam jest fajna cena.

28.10.2017 09:42
19.3
Iselor (Łódź)
101
Generał

SpecShadow---- Mam wersję pudełkową NWN 2 i osobno Gniew Zehira. Ale z tego co czytaem Wrota Zachodu to bardziej duży mod niż dodatek więc sobie daruje.

01.11.2017 22:04
20
1
odpowiedz
1 odpowiedź
drenz
43
Generał

Przeszedłem Vaporum i ogólnie polecam. Poza steampunkiem nie ma w niej nic innowacyjnego, ale gra się całkiem przyjemnie. Walka jest taka w sam raz, zagadki nie stanowią problemu (dla mnie tylko jedna takowa była), jest trochę sekretów, choć jednak jest trochę liniowa i niestety jak dla mnie Vaporum to gra na raz (chyba, że twórcy dorzuca za niedługo dodatkową zawartość). Nie jest też długa - wątek główny wg zapisów gry to ok 11h, z wczytywaniem będzie pewnie coś koło 13 godzin. W promocji można brać.

07.11.2017 16:40
20.1
1
Adamus
196
Gladiator

20 euro za 11 godzin gry... Zaczekam na promocje.

07.11.2017 19:34
21
odpowiedz
2 odpowiedzi
drenz
43
Generał

Teraz Vaporum jest na GOGu za 75 zł - kurde więcej tam dałem z upustem przy premierze... Jak wspomniałem wcześniej, nie kupujcie za pełną cenę. Za jakieś 40 zł można za to dać (Już The Keep, choć krótsze o kilka godzin, można było dorwać w paczce za ok. 10 zł.). Sądziłem, że będzie to z 20 godzin chociaż... Grałem i tak powoli a jak ktoś jest weteranem i szedł w zwinność to może znacznie szybciej przejść. Gra już jest też po polsku.

U nas prace nad Skullstone trwają. Niestety gra na pewno nie ukaże się w tym roku. W przeciwieństwie do np. Vaporum i wielu innych gier u nas wszystkie modele broni, wyposażenia i innych przedmiotów są robione w 3D a to wymaga czasu, tym bardziej, że zostało jeszcze do zrobienia paru przeciwników. Jednak tym samym u nas będzie można podnieść wszystko, można będzie nawet rzucić skrzynią w przeciwnika. Oczywiście wtedy też trzeba będzie uważać, gdzie rzuca się dany przedmiot, aby nie stracić go w jakiejś dziurze czy zakamarku.

Ogólnie będzie ok 70 sztuk unikalnej broni i ponad 100 elementów uzbrojenia w tym jedynych w swoim rodzaju szat i zbroi w liczbie 24 sztuk - różniących się oczywiście nie tylko parametrami, lecz i wyglądem. Nadal są pisane questy i teksty, trwają prace nad dźwiękami a programista ogarnia w tej chwili magiczne AoE przeciwników.

post wyedytowany przez drenz 2017-11-07 19:36:31
07.11.2017 21:42
21.1
Adamus
196
Gladiator

A jak wygląda czas przejścia?

07.11.2017 22:46
21.2
drenz
43
Generał

Czas przejścia wstępnie oscylowałby w okolicach 30 godzin, ale to jeszcze jest kwestia otwarta i wszystko wyjdzie podczas projektowania poziomów - ile pomysłów będziemy mogli upchać na poszczególnym terenie, ale tak by na każdym kroku nie było wielu przedmiotów, skrytek i aby też nie zanudzić gracza długością. To jeszcze rozplanujemy. Czynnikami będą też tempo rozprawiania się z przeciwnikami, eksploracja, wyszukiwanie sekretów, czytanie tekstów, dlatego też ciężko teraz stwierdzić ile będzie i ile wyjdzie nam tych godzin. Postaramy się, aby było w sam raz.

10.11.2017 13:49
22
3
odpowiedz
7 odpowiedzi
Darth Angel
1
Junior

Cześć wszystkim, cześć Iselor, czy mi się wydaje czy Insi dokonało swego żywota? Przez długi czas nie przeglądałem żadnych dyskusji o grach, naszło mnie przeszło pół roku temu, a tam info o budowie. Teraz znów mnie naszło, a tam bez zmian. Stwierdziłem że jak znajdę Ciebie to znajdę jakieś pogadanki o starociach, no i trafiłem tutaj.
Mam nadzieję że nie ma obowiązku przestudiowania wszystkich 223 odsłon tego tematu aby się wypowiadać? Udało mi się tylko ogarnąć od cz.222.

Chciałbym się odnieść do kilku pozycji z listy przedstawionej w rzeczonej cz.222 przez Iselora, oryginalnie z RPG Codex:
Iselor napisał:
Darklands - nie miałem okazji.
Znajdź okazję. Chociażby po to, żeby wyrobić opinię. Oryginalny system tworzenia postaci, niespotykane umiejętności, alchemia i religia, wszystko w barwnym świecie (taki barwny to może nie, to zatęchłe trochę czasy): rycerze-rozbójnicy, święci, dzikie łowy, czarownice czy wyznawcy diabła, wszystko w średniowiecznych Niemczech i okolicach (formuła świata otwartego, idziesz gdzie chcesz i robisz co chcesz). Oficjalnym celem naszych postaci jest osiągnięcie sławy, która zapewni nam miejsce w pieśniach obok takiego Rolanda czy Św. Jerzego.
Przeszedłem grę w ubiegłym roku i byłem w szoku, że tak mało się pisze o takiej perełce. O Baldurach to wszyscy pieją, a ta gra przebija je moim zdaniem pod każdym aspektem z wyjątkiem oczywiście oprawy graficznej. Gorąco polecam, dla mnie ścisła czołówka cRPG wszechczasów. No i jedyna gra w której miałem okazję zostać lokalnym bohaterem w moim rodzimym Szczecinie.

Alpha Protocol - nie miałem tej przyjemności jeszcze. Czeka w kolejce.
O, tę też cenię sobie. Chętnie przeszedłbym ją kiedyś ponownie, robiąc wiele rzeczy inaczej. Wiele osób narzekało na technikalia, mnie nie przeszkadzały ani odrobinę cieszyć się grą. Duży plus, że nie trzeba NPCom słodzić (albo dawać np. znalezionych fatałaszków czy baranich udźców) żeby zasłużyć na szacunek.

Ultima VII: The Black Gate - nie miałem jeszcze okazji.
Ta i IV to dla mnie najgenialniejsze części z serii (licząc także ze spin-offami). Kolejna pozycja która przeżuwa i wypluwa oba BG.

Pool of Radiance - gra z 1988 roku. jak na erpega to dla mnie zbyt zaawansowana archeologia.
Kolejny klejnot. Gra, w której interakcja ze światem kojarzy mi się z rozwiązaniami znanymi z BG/IWD/NWN, tylko w wizualnie zubożonej formie. Ciężko to wyjaśnić, to trzeba przeżyć :). Dość powiedzieć, że wspomniane BG/IWD/NWN nie mają niczego, czego nie ma do zaoferowania PoR, z wyłączeniem lepszej grafiki, obsługi myszki, walki RTwP na rzecz turowej oraz tandetnych romansów. W sumie nie wiem czemu ktoś kto gra dziś we wspomniane powyższe BGIWDNWN miałby mieć opory przed rzuceniem wyzwania "Sadzawce". Największą uciążliwością tej produkcji są dla mnie odwołania do paragrafów z instrukcji do gry, wygodniej byłoby gdyby cały tekst był w grze a nie poza nią.

Ultima IV: Quest for the Avatar - archeologia, nie grałem i pewnie mnie odrzuci.
Następna produkcja którą bardzo dobrze wspominam. Gra, w której warto było rozmawiać praktycznie z każdą napotkaną postacią, gdzie trzeba się było zastanowić o co się zapytać - do tej pory trzymam gdzieś txt z rozrastającą się podczas gry listą pytań (słowa-klucze) i listą wszystkich NPC (kim są, pełnym skryptem praktycznie każdej odpowiedzi) z podziałem na miasta, by tego wszystkiego nie pomieszać albo o czymś nie zapomnieć. Tej gry nie sposób przejść bez robienia notatek w tej czy innej formie. Ale pewnie Cię odrzuci :)

Wasteland - archeologia jak dla mnie :)
Ta gra nie urzekła mnie za bardzo, ale za to bardzo dobrze pamiętam przekręt jaki w niej robiłem. Dla tych co nie znają gry mały wstęp: Wasteland obsługuje makra, w związku z czym można było zapisać jakiś ciąg poleceń, przykładowo (nie dokładnie, tylko orientacyjnie) aby użyć umiejętności leczenia trzeba było użyć, powiedzmy, 5 klawiszy: np. klawisz '1' jak nasz pierwszy z ludzi, 'u' jak use, 's' jak skill, '5' jak nr umiejętności na liście, '3' jak trzeci z ludzi któremu chcemy pomóc. A więc jak miałem już nienajgorsze kosy do walki wręcz i potrafiłem wytrzymać bez nadzoru prostsze walki, to napisałem taki skrypt, który powodował że wszystkie postaci atakowały, po czym kilku czy kilkunastokrotnie odpalany był klawisz przeskoku do następnej tury bez żadnej akcji. Wyzwalając makro, akcje związane z atakowaniem były pomijane jeśli nie było kogo zaatakować, natomiast przeskoki posuwały czas do przodu, aż napatoczył się jakiś przeciwnik, wtedy działała walka, a przeskoki były pomijane. Ustawiałem się w jakimś takim załamaniu korytarza, gdzie nie dało się mnie zaatakować z innego pola niż z bezpośrednio sąsiadującego a przeciwnicy nie byli nazbyt mocni, przygniatałem czymś klawisz z przypisanym makro i np. szedłem do szkoły :). Po powrocie zawsze miałem te kilka poziomów więcej. Przed końcem gry dobiłem wszystkimi do maksymalnego 255 poziomu. Ech, młodość...

SpecShadow w odniesieniu do powyżej komentowanej listy:
65. Wizardry IV - jw.
Za to to lepiej się nie brać. Najtrudniejszy RPG w histori. Jakby zamknąć tych wszystkich śmieszków od Dark Soulsów rzucających "git gud" i kazać grać to pewnie nie wyszliby z pierwszego pomieszczenia...

Wydaje mi się że w pierwsze pomieszczenie to był kwadrat 2x2 bez przeciwników, tylko pentagram do przyzywania podopiecznych :). A co do tezy tak bardziej serio, wg mnie jest to mit. Wizardry IV nie jest prosty, ale bez przesady. To trochę jak gra w "Papier, kamień, nożyce", zwłaszcza jak my i nasi wrogowie posiadamy czar TILTOWAIT, wtedy starcie z reguły ten przeżywa, kto pierwszy go odpali. Mapowanie poziomów nie jest wcale dużo trudniejsze jak w poprzedniej części, a już na pewno dużo przyjemniejsze niż w Wizardry V - tam mapowanie poziomów doprowadzało mnie do frustracji, wszędzie pełno jednokierunkowych przejść, teleportów i innego "gunwa" w ilościach zakrawających na absurd. Dla mnie V była przez to dużo trudniejsza. Nie jestem nawet pewien, czy z frustracji nie zacząłem zaglądać na mapy sporządzone przez innych. Brrr...! Najgorsze doświadczenie z całej serii.
W Wizardry IV najtrudniejszą rzeczą jaką do dziś pamiętam, to było zwrócenie uwagi na fakt, że angielskie "Carrot" to nie znaczy "dywan" :). Przez jakiś czas, nie mogąc ruszyć na wyższe poziomy, wałęsałem się szukając czegoś co przeoczyłem, no bo powiedzcie sami, dlaczego miałbym próbować używać wspomnianego, ekhem, "dywanu" np. jako przynęty dla królika? Nielogiczne, gdybym miał chociaż marchewkę, to może bardziej :). No, to właśnie było dla mnie najtrudniejsze. A w Dark Souls pograłem swego czasu kilka godzin, o jeden raz za dużo zginąłem i wywaliłem grę, tylko save zachowałem. Więc dla mnie DS jest cięższe od Wizardry IV, ale ja od wielu już lat nie lubię gdy trudność gry definiowana jest przez poziom trudności walk, a nie coś więcej. Wolę poświęcić czas na rozkminianie zagadek z takich Grimrocków przy okazji rozbijając w nienastręczający trudności sposób kilka wrogich łbów niż n-ty raz podchodzić do wydawałoby się rutynowej walki, nie mając w zamian nic ponad (dla mnie wątpliwą) satysfakcję, że ubiłem kolejnego szeregowca. Czasy gdy przechodziłem gdy na najwyższych poziomach trudności przeminął naście lat temu i nie powróci.
Jeszcze jedno odnośnie Wizardry IV, nie wiem jak inni którzy grę przeszli, ale wg mnie, gdyby nie to, że gra jest częścią serii co do której nie można mieć wątpliwości co do przynależności gatunkowej, to bym nie uznał tego za cRPG-a, bo tam nie ma jako takiego rozwoju postaci, jakiegokolwiek wpływu jakichś umiejętności, bodajże żadnych atrybutów czy czegoś takiego, jedynie losowe obrażenia z czarów (no chyba że nasi przeciwnicy mają te podstawy erpegowatości, tylko my jesteśmy okrojeni :). Cały rozwój polega na tym, by dojść do kolejnego pentagramu. Po zaliczeniu pentagramu, powiedzmy, na trzecim poziomie grobowca, to oprócz zapisania stanu gry i możliwości przyzwania potężniejszych milusińskich, zwiększa się HP z 20 na 30 i ma się dostęp do wyższych czarów. I to wszystko tylko przez dotarcie do tego checkpointa. Więc zasadniczo taki z Return of Verdna cRPG jak z Jedi Knight: Jedi Oucast - tam też docierając do z góry założonego punktu w grze dostajemy nowe moce, a także lepsze gnaty. No ale jako że w nazwie toto pierwsze ma Wizardry, nie ośmielę się go wypisać z rodziny :).

SpecShadow grający w Wizardry VI:
To na co czekam z utęsknieniem to import postacii do Wizardry VII, gdyż na pewno będę miał dość monotonii szarego otoczenia...
Ja ostatnio przeszedłem W8, importowaną drużyną najpierw z 6 do 7 i później z 7 do 8-ki. 6 była naprawdę niezła, w końcu poszli do przodu, bo do piątej części włącznie to wszystko wyglądało trochę jak pakiet misji dodatkowych do jedynki. Bane of the Cosmic Forge dobrze wspominam, nieporównywalnie lepiej niż ogranego półtora roku temu Wizardry VII. 7-ka miała fajne założenia świata, nienajgorsze zawiązanie fabuły, zasadniczo taką samą całkiem ciekawą mechanikę, i dodatkowo to coś, co sprawiało że czułem się tak, jakby ktoś zżarł moją czekoladę a mi kazał rzuć aluminiowe sreberko po niej. Chciałem w nią grać i jednocześnie mnie od niej odrzucało. Nie pomagało grze to, że gubiłem się trochę z użyciem niektórych przedmiotów fabularnych. Gdyby nie plan by przenieść do kolejnej części drużynę, to nie wiem czy bym zdzierżył. Z powodu tej męczarni dla mnie druga po cz.V najgorsza część cyklu.

Iselor napisał odnośnie M&M VII:
Złodziej jest znakomity. Może osiągnąć arcmyistrzostw jeśli dobrze pamietam w Zbroi Skórzanej i Łuku, w Sztletach też, a mając dwa sztylety świetnie nimi wywija. U Złodzieja rozwiń Kupiectwo ile się da, pzoa tym Percepcję i Rozbrajanie Pułapek
Dla mnie optymalna drużyna to Rycerz, Kapłan, Łucznik, Mag :D

Ja przechodziłem VII raz, zestawem Kapłan, Łucznik, 2 x Mag. Po przejściu gry zdecydowanie uważam, że to był błąd, powinienem wziąć Kapłana i trzech Magów. To moja optymalna drużyna :). Tylko że kosztowna.
A branie Złodzieja głównie pod rozbrajanie pułapek to kiepski pomysł, nawet u Złodzieja szkoda punktów umiejętności, wg mnie lepiej na początek zainwestować w czary oraz napoje leczące i przyjmować na twarz wybuchy, a jak zdobędzie się Telekinezę, to otwierać skrzynie z bezpiecznej odległości.

Whiskeyjack też o M&M:
Jak teraz zaczynam grać w medżiki to specjalnie wybieram eksperymentalne składy żeby sobie utrudnić :P i granie w w siódemce paladynem, złodziejem, łucznikiem i magiem naprawdę było dość mozolne momentami, ciężkie questy(zwłaszcza 2 poziomu) klasowe, słaby dps, mag padał na samym początku, generalnie było niełatwo i dość monotonnie w tym składzie :P
Wyznaję odwrotną ideologię, zawsze staram się stworzyć coś względnie bezproblemowego, co zapewni mi maksymalne przyspieszenie. I tak marnuję więcej czasu niż trzeba w grach, jako że jestem z tych typów zaglądających pod każdy kamień. Za bardzo szanuję swój czas (bo moje dzieciaki nie szanują go w ogóle), by pozwolić sobie na powtórne rozpoczynanie gry innym składem w razie klapy albo męczenie się do upadłego przekombinowanym zestawem tego czy śmego. Z tego też powodu nie gram już w nic na poziomie trudności wyższym niż średni. Szczytem trudności na jaki sobie z chęcią pozwalam to coś na zasadzie trybu oldschool (z brakiem mapy) w Grimrockach.

Iselor napisał:
Wróciłem do Wizardry 8. Wypadałoby go w kocu skończyć :) Ekipa:
Wojownik
Lord
Samuraj
Łotrzyk
Łowca
Psionik

Mój zestaw z ostatniej świeżej rozgrywki, postaci importowane począwszy od 6-tki:
Lord (Rawulf)
Ninja (Lizardman)
Ninja (Mook)- zaczynał jako Psionik, jeszcze w W6 migrował na Ninja
Valkiria (Krasnolud) - zaczynała jako Kapłan, jeszcze w W6 migrowała na Valkirię
Psionik (Faerie) - przemigrowała z Maga pod sam koniec W8 po zdobyciu wszystkich czarów
Alchemik (Elf) - j.w
Uważam niniejszą drużynę za optymalną, zmiany dokonane w W6 dobre, bo Kapłan i Psionik mi nie podeszli - co innego migracja w W8 na Psionika, gdzie jako Mag nie było po prostu już nic do osiągnięcia.
Trochę zawiodłem się się na braku konsekwencji wynikających z importu, ostatnio spotkałem Belę, który zachowywał się jakby mnie pierwszy raz na oczy widział. Być może nagła śmierć z mojej ręki w W6 przyćmiła mu pamięć? Jak zapytałem go o "bane king" czy "rebecca" (postacie z W6), też odpowiadał trochę z czapy (chociaż przynajmniej rozpoznawał je).

W Vaporum kiedyś chętnie pogram, ale jak zdobędę to za grosze - obecnie nawet nie rozważam zakupu niczego, co kosztuje więcej jak 15 PLN. W pewnym momencie dotarło do mnie, że nakupowałem wiele różnych gierek, w zdecydowaną większość pograłbym, a nie jest pewne czy już posiadane dam radę ograć do emerytury. Skoro prawdopodobnie nie pogram w grę w ciągu najbliższych dajmy na to 3-4 lat, to po co mam kupować ją już teraz za grubą kasę? Z tego też powodu nie kupuję kompa nowego, jadę na trzech nierozbudowywanych kompach z ubiegłej dekady.
Wyjątkiem jeśli chodzi zakup nowości ostatnim był Legend of Grimrock, kupiony przed premierą na HumbleStore, bo do premiery 100% kasy miało iść dla developera, więc uznałem że warto wesprzeć ideę powrotu starych dungeon crawlerów w nowych szatach (a kosztował chyba 12$). Przed nim to Wiedźmina 2 kupiłem premierowego. Może rozważyłbym zakup omawianego Skullstone? Z pobudek podobnych do LoG podszytych lokalnym patriotyzmem (dopiero z tego forum dowiedziałem się o grze, o innych zresztą też, nie śledzę tematu gier za bardzo, z wyjątkiem informacji o promocjach z GOGów, Bundle Starsów czy Humbli - dopiero jak coś tam wskoczy, to sprawdzam czy to coś co mogłoby mnie w przyszłości zainteresować). Zgodnie z tym co wyczytałem w tym wątku, w Grimore nigdy nie zagram, nie dam tyle za grę jak mam setki innych do ogrania. Tak czy owak na decyzję o zakupie premierowego Skullstone duży wpływ miałaby cena.
A tak w ogóle screeny z Skullstone'a, zwłaszcza z pewną bestyją, przyniosły mi nostalgiczne skojarzenia z pierwszym Hexenem.

11.11.2017 15:40
22.1
drenz
43
Generał

Jeśli ma się wiele produkcji do ogrania, to jak najbardziej wraz z zakupem kolejnych trzeba się trochę wstrzymać. Ja mam niezłą kolejkę, ale od czasu do czasu jakąś nowość zakupię lub jeśli jakiś interesujący tytuł znajdzie się w paczce to też biorę. Jednak już tyle nie kupuję co kiedyś, bo i czasu coraz mniej. W tym roku z niemal 70 ogranych gier 16 było cRPG, z czego 3 nie skończyłem, bo były po prostu cienkie. Z klasycznych dungeon crawlerów poza swojskim Skullstone czekam (bo też jestem ciekaw jaki będzie efekt końcowy) na Aeon of Sands. Ogólnie mamy nadzieję, że w 2018 roku nie będzie wiele konkurencji w klasycznych dungeon crawlerach. Cena będzie ustalona po zakończeniu prac i na pewno dostosowana co do długości i jakości gry, ale na pewno nie będzie wysoka jak w takim Vaporum. Jedynie w przypadku znalezienia wydawcy nie będziemy mieli wpływu na cenę gry. Zresztą każdy będzie mógł sobie sprawdzić owy tytuł przed zakupem, bo będzie na pewno demo obejmujące dwa poziomy nie do końca opuszczonej kopalni. Potem wioska 2D jako element klikalny (na obrazku - na środku będzie jeszcze portal), w której będzie można brać zadania oraz będzie po prostu bazą wypadową do wnętrza Skullstone. Gra nie będzie miała super grafiki - oprawa audiowizualna i klimat będzie przywodzić skojarzenia z tytułami z przełomu XX i XXI wieku. Mam przynajmniej taką nadzieję :)

11.11.2017 17:02
22.2
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Chciałem w nią grać i jednocześnie mnie od niej odrzucało. Nie pomagało grze to, że gubiłem się trochę z użyciem niektórych przedmiotów fabularnych.
O tak, coś w tym jest. Próbowałem przejrzeć dostępne poradniki w necie dla Wiz7 i są tam głównie wskazówki, do tego nieuporządkowane. Dobrze chociaż że mam automapę (mod a nie funkcja w wersji nieDOSowej) więc da radę grać.

Co do samej Wiz6 - na razie zrobiłem sobie przerwę, poprzechodzę kilka krótkich gier zaległych na kontach GOG/Steam i wracam. Zatrzymałem się po zwiedzeniu wież z dzwonami i ubiciu kapitana, teraz wymarsz w jakieś niezbadane tereny.

15.11.2017 14:58
22.3
Darth Angel
1
Junior

drenz -> 70 ogranych gier! O rzesz Kulson, zazdraszczam koledze. Ja się naprawdę staram jak mogę by grać ile się da, i jeśli dobrze liczę, to prawdopodobnie przeszedłem 14 gier i jeszcze w 3 grałem ale nie ukończyłem. Co i tak wydawało mi się niezłym wynikiem, gdzie samo tylko Wizardry 8 to dwa miesiące w plecy.
Oprawa audiowizualna Skullstone'a jak dla mnie, bazując na filmikach, jest ok, zdecydowanie lepsza niż w rzeczonym Aeon of Sands. Brakuje mi jednak jakiegoś sprzężenia zwrotnego podczas trafiania przeciwnika, że tak powiem. Widać smugi po ciosach po których pasek zdrowia delikwenta kurczy się, ale wszystko wygląda jakby cały czas wszyscy pudłowali. Brakuje mi wyrazistszego "Łup!" w tej czy innej postaci.

SpecShadow -> To gdzieś chyba w 1/3 gry jesteś w tym Wiz6, nie żebym Cię straszył :)

16.11.2017 16:44
22.4
Adamus
196
Gladiator

Ja średnio przechodzę, 1-2 gry w miesiącu, co daje około 20 gier w roku. Większość jest z gatunku RPG (80%). Od czasu do czasu wracam tez do jakichś starych moich ulubionych tytułów (najwięcej razy po 5 skończyłem M&M VI i Wizardry8). Z najnowszych to trzy razy Skyrima ;). Podliczając, ze kiedyś gry był krótsze, i więcej grałem, to myślę, ze przez ponad 30 lat zagrałem w około 700-800 gier i generalnie większość z nich ukończyłem ;). Tygodniowo poświęcam około 40 godzin na granie - niezły ze mnie maniak ;)

post wyedytowany przez Adamus 2017-11-16 16:48:01
16.11.2017 17:13
22.5
drenz
43
Generał

@Adamus
Liczby robią wrażenie. Mając ponad 30 lat dopiero dobijam gdzieś dopiero do 400 gier, choć wcześniej dużo nie grałem a jak już to najwięcej godzin miałem w Trackmanię. Świetna społeczność graczy, tysiące godzin, żyłowanie rekordów, budowanie tras, turnieje... Było, minęło. Dlatego teraz staram się grać wyłącznie w gry single, w multi jedynie od czasu do czasu. Już miałem też pisać, że mam również te 40 godzin tygodniowo, ale to jednak w ciągu dwóch tygodni :D

16.11.2017 21:22
22.6
Adamus
196
Gladiator

Pierwszy "komputer" ;) kupiłem w marcu 1987 roku, był to TIMEX 48, ulepszona wersja ZX Spectrum. Wydałem na niego astronomiczną sumę 103000 zł polskich sprzed denominacji ;D. To były moje trzy pensje ;).
Od tamtego czasu zmieniałem kompa średnio co dwa lata, po Timexie był Commodore 64, Amiga 500, Amiga 600 i od 1994 roku PC. Pierwszą grę jaką ukończyłem była Knight Lore (wziąłem trzy dni urlopu w pracy i grałem po 18 godzin dziennie ;P) - kompletny odpał ;)

post wyedytowany przez Adamus 2017-11-16 21:22:50
16.11.2017 21:26
22.7
Adamus
196
Gladiator

Darth Angel --> Proponuje przejść W8 jednoosobową ekipą ;). Jest w tym wątku kilka osób, które tego dokonały.

13.11.2017 19:02
23
odpowiedz
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

http://dnd.wizards.com/products/tabletop-games/board-card-games/betrayal-baldurs-gate

BeamDong nadal nie ujawnił nad czym pracują za to znalazłem coś takiego.
Podobno nie tam być nic z oryginalnej sagi BG prócz Baala.
Betrayal at Krondor + Baldur's Gate?

16.11.2017 16:36
24
odpowiedz
Adamus
196
Gladiator

Rewelacyjny poradnik do Wizardry 7 jest dołączony do wersji Gold.

16.11.2017 17:03
25
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
drenz
43
Generał

Ja się naprawdę staram jak mogę by grać ile się da, i jeśli dobrze liczę, to prawdopodobnie przeszedłem 14 gier i jeszcze w 3 grałem ale nie ukończyłem. Co i tak wydawało mi się niezłym wynikiem, gdzie samo tylko Wizardry 8 to dwa miesiące w plecy.
Oprawa audiowizualna Skullstone'a jak dla mnie, bazując na filmikach, jest ok, zdecydowanie lepsza niż w rzeczonym Aeon of Sands. Brakuje mi jednak jakiegoś sprzężenia zwrotnego podczas trafiania przeciwnika, że tak powiem. Widać smugi po ciosach po których pasek zdrowia delikwenta kurczy się, ale wszystko wygląda jakby cały czas wszyscy pudłowali. Brakuje mi wyrazistszego "Łup!" w tej czy innej postaci.

Co do Skullstone, to w opublikowanych materiałach jest to wersja alfa. Część rzeczy z pewnością się zmieni, bowiem balans jeszcze nie był robiony a bronie mają póki co parametry, które w grze będą całkiem inne. Co do smugi po uderzeniu, to wspominałem o tym już dawno programiście i mam nadzieję, że ją skróci. Dźwięki cały czas są w fazie tworzenia. Jeszcze przed nami roboty trochę jest. Na pewno nie będzie wielu zagadek na każdym kroku jak to ma miejsce w ostatnio wydawanych klasycznych dungeon crawlerach. Skupimy się na walce, eksploracji, rozwoju postaci. Oczywiście jakieś tam zagadki pojawią się, ale nie będą skomplikowane.

Przy okazji też zapytam się: Jeśli chodzi o rozwój postaci lubicie jak punkty doświadczenia za osiągniecie poziomu mają jak najmniejsze wartości (np. 1 punkt do przyznania na cechę i 1 lub 2 na umiejętności i tak samo na zdolności), przez co statystyki będą na liczbach względnie niskich - np. Siła gdzieś pod koniec gry będzie wynosić max 30? Czy jednak wolicie dostać większą pulę punktów na poziom - np. 10, bez podziału na cechy i zdolności, które możecie przeznaczyć na cokolwiek - wtedy np. Siła gdzieś pod koniec gry będzie miała wartość nawet koło 100 punktów. W wielu grach deweloperzy nierzadko za kolejne levele dają do dyspozycji punkty, które starczają na większość umiejętności a nawet na wszystkie, co wg mnie zabija przyjemność z przemyślanego rozwijania postaci i punkty tracą na wartości. Jakie preferujecie rozwiązania i jak lubicie rozwijać swoje postacie w grach cRPG?

A co do ilości ogranych gier, to trochę ich mam, choć w dużej mierze są to tytuły krótkie (jak większość wydawanych teraz gier), dlatego nie mam z tym problemu, aby je ograć do końca. Poza pojedynczymi tytułami nie grałem wiele w jakieś molochy, na których przejście trzeba poświęcić ponad 50 godzin. Ktoś może stwierdzić, że typ tylko gra i nic nie robi, ale to nieprawda. Dużo czasu zabiera praca, zajęcia przy i w domu i nie tylko, do tego czas dla drugiej połówki i tej innej połówki w gronie znajomych i przyjaciół :) Zmieniło się jedynie to, że oglądam mniej seriali oraz filmów a przede wszystkim nie siedzę na portalach, witrynach czy innych portalach, czytając jakieś pierdoły, co akurat jest plusem. Poza tym po prostu lubię grać :)

Zbliża się też koniec roku, będą znowu podsumowania, oczekiwania itp. Czy u Was drodzy bywalcy tego wątku ten rok stał pod kątem RPG? Jaki tegorocznie ograny rolplej zrobił na Was największe wrażenie (mam na myśli produkcję z jakiegokolwiek roku, nie tylko tego)?

Ja na chwilę obecną mam za sobą w tym roku kilkanaście cRPG. I moja taka własna lista (od najlepszej do najgorszej) prezentuje się następująco:
1. Balrum - wciągnęła mnie na bardzo długie godziny. Z początku nie spodziewałem się w ogóle dobrej gry, ale potem wkręciłem się na dobre, tak że zaglądałem w każdy zakamarek. Trzymała swój poziom do samego końca. Pięknej muzyki słucham do tej pory.
2. Blackguards 2 - pomimo uproszczeń w stosunku do części pierwszej jest to nadal świetny taktyczny erpeg z niezłą fabułą i dobrze napisanymi postaciami.
3. Pillars of Eternity: White March - wiele rzeczy lepszych od tego, co oferuje podstawka. Zaczynając od ciekawszych towarzyszy, zadań, miejsca akcji, kończąc na muzyce.
4. Vaporum - Pomimo tego, że gra nie oferuje niemal nic nowego w klasycznych crawlerach poza settingiem, grało się przyjemnie i jakościowo jest to dopracowany produkt, jednak bardzo krótki.
5. The Quest - audiowizualny powrót do starych gier, który pomimo swej prostackiej grafiki ma swój urok. Dobrze się bawiłem przy tej produkcji.
6. Pillars of Eternity - nawet długa gra, ale po zachwytach określających ją jako Baldurs Gate 3 jednak jest roczarowaniem. Gra bez tego "pazura", co pozwoliłoby ją na dłużej zapamiętać i od razu po zakończeniu chcieć rozpocząć kolejną przygodę.
7. The Dark Eye: Demonicon - Wg anglojęzycznych graczy szmira. Dla mnie przyzwoita produkcja, w której siłę stanowi fabuła, postacie, dialogi, dubbing etc.
8. Risen 3 - Poza muzyką jest pod każdym innym względem lepsza od dwójki, która była dla mnie niezłym rozczarowaniem. Trójka to nic nowego od PB, ale gra jest przyjemna, aczkolwiek pod koniec zaczynało wiać monotonią.
9. The Quest: Islands of Ice and Fire - dodatek do gry The Quest z nowymi wyspami, zadaniami, wrogami, którego czas przejścia jest dłuższy niż część gier wymienionych w tym poście.
10. The Keep - sympatyczny dungeon crawler z urządzeń przenośnych, który zawsze będę polecał graczom na początek przygód z dungeon crawlerami FPP.
11. Blood Knights - Przyjemny odmóżdżacz, choć sterowanie niekiedy denerwowało.
12. Dungelot: Shattered Lands - Klikadło odsłaniające klocki, ale niby zaliczane są do gier RPG. To akurat wciągające, mniej chaotyczne i w końcu takie, które nie jest nastawione na grind.
13. Ittle Dew - lubię takie gry nawiązujące do pierwszych Zeld, ale ta nie zaoferowała nic ciekawego. Nudny świat, przeciwnicy i eksploracja.
14. Shattered Planet - Gra próbująca być roguelikiem, ale pomimo dobrego pierwszego wrażenia wkrada się monotonia.
15. Unrest - Akcja gry dzieje się gdzieś w Indiach i skupiona jest na wyborach wielu postaci, w które wciela się gracz. Brzydka grafika i nuda. Jedynie muzyka bardzo fajna.
16. Runestone Keeper - nastawione na grind klikadło. Niesprawiedliwe wobec gracza. Szkoda na to czasu wg mnie. Lepsze Dungeon Journey czy wspomniany Dungelot.

Kończę jeszcze Zenith (bardziej gra przygodowa, która mocno przypomina mi Silver. Świetne dialogi i humor, ale od strony technicznej jednak niedopracowana i ta mocno niedopasowana muzyka...) i być może zabiorę się za Tyranny lub coś w FPP: Andokost lub Dungeon Guardians, które w sumie kiedyś zacząłem a na początek przyszłego roku mam ochotę zabrać się już za coś z Gold Boxów, ewentualnie inne erpegi od SSI. Ogólnie nie jestem graczem wyczekującym wyłącznie tytułów AAA, bardziej lubię ogrywać erpegi mniej znane.
Mam też nadzieję, że za jakiś czas pojawią się polskie napisy czy dubbingi do starszych gier na GOGu, wedle zapowiedzi pracowników GOG. Szczególnie interesuje mnie Bards Tale: Opowieści Barda - są tylko napisy a na YT widziałem, że polski dubbing jest świetny...

post wyedytowany przez drenz 2017-11-16 17:14:54
26.11.2017 15:46
25.1
petemut
18
Chorąży

11. Blood Knights - Przyjemny odmóżdżacz, choć sterowanie niekiedy denerwowało.

Niekiedy denerwowało? Ja przy tym szału dostawałem i przez to w końcu zawiesiłem przechodzenie tej gry, choć… myślę do niej wrócić, bo feeling rozwałki jest całkiem przyjemny. No i pomysł z przerzucaniem postaciami (ongiś zastosowany w platformowym Trine) sprawdza się nie najgorzej, aczkolwiek można go było wykorzystać jeszcze lepiej.

14. Shattered Planet - Gra próbująca być roguelikiem, ale pomimo dobrego pierwszego wrażenia wkrada się monotonia.

Zgadza się. Z takich bardziej casualowych rogalików lepiej sprawdzają się Quest of Dungeons czy wałkowany przeze mnie teraz Sproggiwood, bo zanim się znudzą to już się kończą. Dla doświadczonych graczy na pewno są za proste, ale dla kogoś takiego jak ja, kto woli sobie relaksująco/niezbyt stresowo pograć, to są idealne.

30.11.2017 22:35
25.2
drenz
43
Generał

Niekiedy denerwowało? Ja przy tym szału dostawałem i przez to w końcu zawiesiłem przechodzenie tej gry, choć… myślę do niej wrócić, bo feeling rozwałki jest całkiem przyjemny. No i pomysł z przerzucaniem postaciami (ongiś zastosowany w platformowym Trine) sprawdza się nie najgorzej, aczkolwiek można go było wykorzystać jeszcze lepiej.

Gra nie jest długa - przeszedłem ją w ok. 5 godzin. Oczywiście nie jest to wybitny tytuł, ale jak sam wspomniałeś - feeling rozwałki jest naprawdę przyjemny. Sterowanie najbardziej dawało się we znaki przy elementach platformowych, które szczególnie irytujące były w początkowych lokacjach, ale jakoś ograłem, przeszedłem i nie było tak źle, tym bardziej, że w 2-3 wieczory i gra skończona - można rzecz jasna przejść jeszcze raz dokonując innych wyborów. Hunted zakupiłem i za jakiś czas sprawdzę. Jeśli sterowanie będzie podobne to i tak nie zrażę się do rozgrywki :)

17.11.2017 20:38
26
1
odpowiedz
drenz
43
Generał

Info dla tych, którzy nie preferują Steama: na GOGu zaktualizowano cenę Divinity: Original Sin 2 do 161,89 zł.

18.11.2017 00:02
27
odpowiedz
Tomeis
75
Konsul

Stara cena Divinity: Original Sin 2 -192,19- zawierała ok. 30 zł zwrotu do portfela gog, wiec na gogu obecna cena była szybciej moim zdaniem, (ale zalezy jak sie patrzy na ten zwrot.)

Inne porady zakupowe to Pillars of eternity na pc dostało Definitive Edition (sadzilem, ze premiera bedzie wraz z wydaniami na konsole) czyli - gra w wersji Royal Edition(rozne dodatki cyfrowe) i dodatek White March. W jednym sklepie widze cene z kodem rabatowym 78.
(jak ktos nie wie to wydanie Royal Edition to gra z roznymi "dodatkimi", i bylo drogie, 200 zł bez promo, a w promocjach sama goła gra ostatnio bylo po ~50, a wersja Royal powyzej 90.- a tutaj w zblizonej cenie samej royal oferuja Royal z White March.
(oczywiscie oferta super jako ktos dopiero kupuje gre, inaczej na to spojrza posiadacze gry przed wprowadzeniem tej wersji )
-tak patrze na newsy i o wersji DE na pc bylo wiadomo od poczatku listopada, jakos wczesniej ich nie widzialem-

Szkoda, ze Insimilion padlo, na podstawie "strona w budowie" sadzilem, ze wroci, ale jak dodatkowo przeczytalem wpis http://tesgir.pl/varia-wspomnienia-o-insimilionie/ no to powiem -papa-, a fajnie sie tam czytalo, ale sie tam nieudzielałem.

20.11.2017 11:27
28
1
odpowiedz
9 odpowiedzi
Darth Angel
1
Junior

Odnośnie pytania drenza o rozwój postaci: problematyczny temat. Lubię swoimi postaciami móc robić wszystko, przykładowo w TESach rozwijam co się tylko da by zrobić nadboga, i sprawia mi to radochę. Pomijając to, generalnie lubię czuć, że coś się istotnie w mojej postaci zmienia wraz z kolejnymi poziomami.
W podanym przez Ciebie systemie brakuje skali. Rozumiem że 100 to bardzo dużo, ale czy to ta sama skala co dla metody rozdawania 1 punktu co poziom? Tak interpretuję to zapytanie, ale wówczas trochę to dziwne, bo wyobrażam sobie, że bardzo dużo siły mają niektórzy osobnicy w tym świecie, ale moi ludzie w pierwszym wariancie nigdy nawet w jednej trzeciej tego nie osiągną tego. Czyli choćby nie wiem jak pakowali, to zawsze będą takim mną vs. Schwarzenegger.
Abstrahując od powyższego, zakładając że w obu przypadkach można zdobyć maksymalną wartość przynajmniej jednej cechy, co najwyżej dłużej w przypadku nr 1, ale w przypadku nr 2 możemy rozwinąć maksymalnie dajmy na to aż 5 cech (będąc upośledzonym w innych aspektach), to jednak ze względu na drużynowy charakter gry, celem większego zróżnicowania, rozsądniejszy byłby wariant nr 1.
Fajnym jest, gdy co któryś poziom umiejętności, oprócz standardowego "jestem ciut lepszy", dostaje się jakiś dodatkowy, unikalny atut (jak np. w LoG-ach), tudzież wynikający z klasy jak w D&D3-3.5e. System analogiczny do wariantu nr 1 w moich wyobrażeniach obowiązuje jak mnie pamięć nie myli w Świecie Mroku.
W drugim przypadku chyba miałoby to sens wówczas, gdyby nie było cech, tylko same umiejętności, które w wariancie nr 1 wynikałyby wprost z cechy (np. silne ciosy, atletyka, otwieranie słoików), mogące być dodatkowo wzbogacone premiami synchronicznymi (np. + do broni ciężkiej za wartość X w atletyce).
Generalnie nie przepadam za drzewkami rozwoju o kształcie... (tadam!) drzewka. Aktualnie, jak mam wolniejszą chwilę w pracy, to pogrywam sobie (tylko cicho sza!) w Driftmoon, nie klei mi się specjalnie rozgrywka, ale też czasu na to brakuje. System rozwoju mi coś nie pasuje, punkty na cechy poprzydzielałem na inteligencję celem brnięcia ku magii, ale na razie rzuciłem chyba jedno zaklęcie. Punkty umiejętności kumuluję (aktualnie mam 4, może podczas tworzenia postaci coś przydzieliłem? Nie pamiętam, bo przy awansach chyba ani jednego), bo się zdecydować nie mogę na nic - nie żeby takie fajne były żebym chciał wszystkie, problem w tym, że nie chce mi się analizować właśnie drzewka umiejętności, kłopotu nie umniejsza fakt, że nie potrafię określić co chciałbym robić. Nigdy nie miałem aż takiego problemu w żadnej grze. Tak czy owak brak przydzielonych umiejętności nie utrudnia mi gry, więc się nawet nie staram przysiąść nad ich rozdziałem.

Rozliczenie roczne:
nie umiem posegregować dokładnie od najlepszej do najgorszej, pogrupowałem zatem do czterech worków, od tych naj, do tych mniej naj.
1.
Darklands - pisałem wyżej, u mnie ścisła czołówka cRPG wszechczasów.
Legend of Grimrock 2 - fajne rozwinięcie LoG-a, otwarte przestrzenie, bezproblemowe walki, bajeranckie wizualnie, klimatyczne lokalizacje, no i zagadki, łamigłówki, puzzle. W pewnym momencie zacząłem jednak zastanawiać się, czy daleko jeszcze do końca - długość w pierwszej odsłonie była bardziej odpowiednia, tutaj zaczęło mi się już ciągnąć.
Pool of Radiance - jestem prawdopodobnie blisko końca, bo postaci mi się już nie rozwijają a powinny jeszcze trochę wyciągnąć, ale na tym etapie stwierdzam, że pozycja bardzo mi się podoba. Jestem zaskoczony że takie prowadzenie scenariusza dało się upchnąć w tak starej grze. Jak pisałem wcześniej, wszystkie BG/IWD/NWW z wyjątkiem oprawy audiowizualnej i sterowania nie mają niczego, czego nie ma ta 10 lat starsza od BG pozycja.
Wizardry 8 - najlepsza część z serii. Historia nieskomplikowana ale dobrze poprowadzona, ciekawa mechanika, klimatyczne lokalizacje łączące sci-fi z fantasy. Zakończenie bez zaskoczenia, ale to przez jednego NPCa który zostawił sugestywną wskazówkę. Ale wyzwanie solo, Adamus, to podejmę najwcześniej po 2050 roku, jak będę na emeryturze :).
2.
Dex - Deus Ex jako side-scrollowana platformówka, fajna muzyka, klimatyczne lokalizacje, brud, smród i jaskrawe neony. Czyli wszystko co potrzeba. Lepiej się przy tym bawiłem niż przy Deus Ex: Human Revolution.
Faery - Legends of Avalon - latasz wróżką i próbujesz powstrzymać zanikanie baśniowych światów (takie Neverending Story). Walki kojarzą mi się z jRPG. Mało skomplikowana gra, bardzo podobała mi się. Nie za długa, nie za krótka, a w sam raz. Gdyby moja córka potrafiła czytać, dałbym jej toto do grania, niech się uczy :).
Lands of Lore: The Throne of Chaos - bardzo przyjemna gra, rozwinięcie w stronę bardziej fabularną w stosunku do wcześniejszych Beholderów tego studia. Troszeczkę zagadek, ale nie za wiele.
3.
Challenge of the Five Realms: Spellbound in the World of Nhagardia - po przeczytaniu wstępu z manuala i obejrzeniu intro myślałem że to wzorowa sztampowa bajka o dzielnym księciu - synu dobrego króla walczącym ze złym czarnoksiężnikiem. Mimo tego wstępu bajka okazuje się mieć drugie dno, ostatecznie przewidywalne, ale poprawne. Co prawda nie było cyklu dnia i nocy jak w równolegle wydanych Ultimach VII, ale oprawa audiowizualna podobała mi się zdecydowanie bardziej niż w rzeczonych produkcjach.
Eye of the Beholder III: Assault on Myth Drannor - gorszy brat EoB2 - część eksploracyjna raczej nie odstaje, walka jak to walka, ale nieliczne łamigłówki nieciekawe, niektóre z nich totalnie z czapy. Jest nawet jakiś zwrot akcji, aczkolwiek słaby fabularnie. Z wydanym równolegle, wspomnianym wyżej LoL bez szans. Ale zagrania i tak warty.
Ultima VII Part Two: Serpent Isle + The Silver Seed - grając czułem beznadzieję tego miejsca (być może to zamierzone zagranie?). Tak czy owak nie było tej swobody jak w U7: Black Gate, nie było tego czegoś absorbującego w historię (która była poprawna, ale to już nie to). Za wysoko postawiona porzeczka przez poprzedniczkę sprawia, że pewnie oceniam tę grę krytyczniej, niż na to zasłużyła.
4.
Ishar 2: Messengers of Doom - Ishary to bardzo ładne wizualnie gry, z bardzo klimatycznymi lokalizacjami, w sumie całkiem nieźle się w toto gra, ale jest tyle elementów skopanych że głowa boli. Poczynając od bardzo mętnych wskazówek co do popchnięcia fabuły dalej, po konieczność wywalania wartościowych członków drużyny by dobrać kogoś fabularnie potrzebnego na 10 minut, aż po konieczność posiadania konkretnej jednej klasy zdejmującej klątwę lub alternatywnie zostawienie w drużynie przeklętej postaci, która będzie do końca gry tłukła własnych ludzi. Na szczęście nie jest długa.
Ishar 3: Seven Gates of Infinity - jak wyżej, dodatkowa krecha za to, że po kilku godzinach gry rozpoczynałem ją ponownie, bo okazało się, że odwiedziłem w niewłaściwej kolejności dwie osoby w mieście i zablokowałem sobie możliwość przejścia gry. Od tej pory robiłem regularne backupy save'ów co kilka godzin, a jak za długo gdzieś błądziłem, zaglądałem do solucji by się upewnić, że znów nie spłatano mi figla uwalającego szczęśliwe ukończenie gry.
Ultima Underworld II: Labyrinth of Worlds - niesamowity jak na tamte czasy silnik graficzny, podziemia, zamek Britannia, inne światy, co mogłoby pójść nie tak? No cóż, coś jednak poszło, ale nie było to dla mnie zaskoczeniem, bo jedynka też mnie nie porwała. Obie ani rozgrywkowo, ani fabularnie.
Ultima VIII: Pagan - rozwinęli silnik, zwinęli wszystko inne. Gra sprawia wrażenie mocno okrojonej, wiele elementów pojawiło się nie wiadomo po co, nie wiadomo czemu miały służyć. W zasadzie patrząc na intro i outro, nie rozumiem po co ta gra w ogóle powstała (czyt. "co badass miał na myśli zsyłając nas na ten świat").

Betrayal at Krondor - zacząłem w to grać i po kilku wieczorach wysypał mi się komputer, a że na urlop jechałem i nie chciałem stracić okazji na pogierczenie, to przerzuciłem się na Pool of Radiance na starym laptopie żony. Jak skończę PoR to wracam, na razie za wcześnie bym mógł coś o BaK-u powiedzieć.
Driftmoon - chyba za wcześnie na ocenę, humorystyczna opowieść która mi się nie klei.

CONSORTIUM - toto niby otagowane jest jako cRPG, ale wg mnie nim nie jest. Bardzo ciekawe założenia (fajne materiały dodatkowe poza grą dot. rzekomo istniejącej technologii), trochę kojarzy mi się z Omikronem. Jednak sama konwersacja z innymi postaciami to trochę za mało jak na cRPG, nie ma kompletnie żadnej mechaniki która mogłaby na cokolwiek wpływać, to taki symulator, podobnie jak:
Unrest - grafika mi nie przeszkadzała jak drenzowi, ale spodziewałem się po grze więcej. Co prawda przeszedłem grę jedynie raz, ale jakoś wszystkie dokonane wybory wydawały mi się nieistotne dla sedna całej historii, i raczej pokazują nieuchronność losu całego miasta, i mimo że los jednostek może być różny, to i tak jest to bez znaczenia dla obrazu całości. Jeśli się mylę, może mnie ktoś naprostować. No i podobnie jak CONSORTIUM, wg mnie nie jest to cRPG tylko taki specyficzny symulator, choćby twórcy twierdzili co innego.

Z czasem na granie u mnie dość kiepsko, z reguły szansę przysiąść do gry mam najwcześniej ok godz. 21:00. Jeśli mam pecha i czytam do snu bajkę córze, to przysypiam przy tej bajce, a po wyjściu jestem tak rozespany, że prawie nigdy nie jestem w stanie się po czymś takim podnieść. Nawet jednak gdy nie czytam bajek, to prawie zawsze między 21:00 a 23:00 mam kryzys, który nierzadko przegrywam. Często próbuję kawą i czymś słodkim "dopalić" się, ale nie zawsze to coś daje. Sensownie (czyli bez przyłapywania się na "łażeniu po ścianach" lub np. przewijaniu jakiejś listy w koło, bo się klawisz kursora przycisnął) jestem w stanie wówczas dopiero od 23:00 pograć, staram się nie przekraczać 1:30, bo przed 6:00 pobudka. Tym samym, w minionym tygodniu grałem raptem w trzy dni, szacuję że łącznie ok. 7 godzin (to był jeden ze słabszych tygodni, przyznaję). Z tego w weekend grałem tylko wczoraj, udało się prawie 3 godziny wycisnąć. Najgorzej mam w trakcie przesileń wiosenno-jesiennych.
Wynik przejścia tak wielu gier podbił mi fakt, że w wakacje miałem więcej luzu w robocie, więc grałem :).
Legend of Grimrock 2 zaczęty w domu, na stacjonarnym kompie chodził całkiem przyzwoicie, ale wczytywanie to kilka minut. Ze względu na to, że w godzinach gdy mogłem grać huczący i ostro grzejący sprzęt nie umożliwiłby snu synowi (zarówno sprzęt jak i łóżeczko są w sypialni), pograłem kilka godzn w jeden weekend w wcześniejszych godzinach i przeniosłem się z tym do pracy.
Po zakończeniu powyższego, rozpykałem jeszcze w robocie w wakacje Dex, CONSORIUM, Unrest i Faery - Legends of Avalon. Aktualnie na tapecie mam wspomniane Driftmoon, ale jako że już nie jest sezon urlopowy, to już nie mam za bardzo na to czasu.

Żeby nie tracić czasu na głupoty, to nie oglądam filmów/seriali, czytam tylko gdy jestem poza domem (np. zajęcia pozaprzedszkolne córki), zaś wolny czas w domu staram się poświęcać na coś konstruktywnego, czyli na granie. Portale wszelkie porzuciłem jakiś czas temu, ostatnim był właśnie Insimilion, też z oszczędności czasu, teraz jednak zatęskniłem za jakimiś dysputami no i jestem.

post wyedytowany przez Darth Angel 2017-11-20 11:34:28
20.11.2017 13:37
28.1
Adamus
196
Gladiator

Tak, czas jest największym problemem, zwłaszcza jak ma się małe dziecko jak Ty. Ja na szczęście ;P po pracy mam wolne i mogę się poświecić własnym przyjemnościom. Syn od ponad roku siedzi z zona w Anglii i nie wygląda, żeby szybko wrócili. Jeden wieczór w tygodniu zazwyczaj spędzam w towarzystwie znajomych albo kumpli, resztę czasu przeznaczam na granie i czytanie. Podobnie jak Ty niewiele oglądam telewizji, jakiś nowy film na HBO albo sport. Mam niezły handicap ponieważ moja małżonka lubi mi kibicować jak gram, wiec nie ma w domu z tego tytułu nieporozumień
Jak już wcześniej napisałem pierwszy "komputer" ;) kupiłem w marcu 1987 roku, był to TIMEX 48, ulepszona wersja ZX Spectrum. Wydałem na niego astronomiczną sumę 103000 zł polskich sprzed denominacji ;D. To były moje trzy pensje ;). Od tamtego czasu zmieniałem kompa średnio co dwa lata, po Timexie był Commodore 64, Amiga 500, Amiga 600 i od 1994 roku PC. Pierwszą grę jaką ukończyłem była Knight Lore (wziąłem trzy dni urlopu w pracy i grałem po 18 godzin dziennie ;P) - kompletny odpał ;) Na Amidze zagrałem w swojego pierwszego cRPGa Dungeon Mastera i wsiąkłem :P

20.11.2017 17:00
28.2
verify
132
Generał

Ja Dungeon Mastera tez darze wielkim sentymentem. Co prawda nie byl to pierwszy cRPG, w ktorego gralem, ale doskonale pamietam, jaka mialem satysfakcje, kiedy go ukonczylem bez pomocy zadnych map czy poradnikow. Przechodzilem go w sumie chyba ze 4 razy, tak samo czesc druga.

Jezeli chodzi o crpg 2017 roku to wg. mnie zdecydowanie jest nim Original Sin 2. Wlasnie jestem w trakcie jego przechodzenia. Nowy Torment byl fajny, ale z Divinity nie ma szans.

Darth Angel - widze, ze w ostatnim czasie jestes kolejna osoba z tego forum, ktora zabrala sie za stary cykl Forgotten Realms. Ta seria rowniez zajmuje bardzo szczegolne miejsce w moim osobistym rankingu. Chcialbym jeszcze kiedys do niej wrocic, ale ciagle czasu brak i tyle innych gier do przejscia.

21.11.2017 09:11
28.3
Darth Angel
1
Junior

Z pół roku temu uzupełniłem kolekcję na GOGu właśnie o Gold Boxy i spółkę, dwa pierwsze EoBy dawno ogrywałem, ale trzeci dopiero teraz. Natomiast w Pool of Radiance i resztę nie było jakoś okazji. Nie spodziewałem się, że to jest tak dobre, spodziewałem się bardziej czegoś jak Ultima III jeśli chodzi o rozgrywkę.
Po zakończeniu PoR wracam do BaK, a później planuję sukcesywnie przechodzić wszystkie te Forgotteny, Krynny, dalej Dark Suny i Ravenlofty. Generalnie liczę że ze dwa lata to potrwa. W między czasie Bard's Tale III zrobię. Dawno bym już w niego grał, ale liczyłem że uda mi się importować postaci z BT2. Niestety wersje z trylogii dodawane do Bard's Tale (2004) są niezgodne ze sobą, można dokonać importu z 1 do 2 bo są to wersje emulowane z Apple II, ale 3 już jest wersją z IBM PC i ni grzyba nie udało mi się wyciągnąć plików z plików obrazu *.2mg. Kombinowałem swego czasu z różnymi emulatorami, niby Mac powinien bez problemu otworzyć to jak zwykłe archiwum, i nic. Może ktoś miał podobne doświadczenia ale z lepszym skutkiem? Tak czy owak postanowiłem, że czas zamknąć serię, skoro inaczej nie idzie, to zacznę żółtodziobami. Jedynie szkoda mi oprawy z wersji z Appla, jest lepsza od PC.

Mój pierwszy komputer to 1996 rok, początek liceum. Wcześniej miałem tylko klon Atari 2600, a u kumpli grało się na C64 i Amigach. Pierwszy cRPG? Ishar 3, w którego długo nie pograłem, później Diablo, dalej Eye of the Beholder i Daggerfall, nie zaliczony prawdopodobnie przez błędy.

W Dungeon Mastera niestety nie miałem okazji pograć, liczę że pojawi się na GOGu nim rozpykam wspomniane powyżej zaległości.

21.11.2017 09:42
28.4
1
Adamus
196
Gladiator

Proponuje żebyś zagrał najpierw w Dungeon Mastera 2 (jak dla mnie jeden z lepszych DC) jedynka jednak bardzo już myszką jedzie. Zresztą myslę, ze ze staroci to warto zagrac przede wszystkim w takie gry: Lands of Lore, Anvil of Down, Stonekeep, Betrayal at Krondor, Wizards & Wariors, Ultima IX, Arx Fatalis, Might & Magic 4,5,6,7,8. Generalnie jak mam grac w grę, gdzie sam muszę rysować mapę nie bawi mnie to już. Swego czasu tez bardzo mnie wciągnął Thunderscape fajny klimat i ma już automapę, tylko ze, trochę dziwną ;P.

Jeżeli chodzi o solo w W8, to naprawdę nie musisz czekać na emeryturę. Chyba ze cztery, albo i pięć osób z tego wątku (ja zrobiłem to mnichem mookiem ;P) zaliczyło taka przygodę a jeden maniak zrobil to chyba ze cztery razy ;)

post wyedytowany przez Adamus 2017-11-21 10:28:02
21.11.2017 10:19
28.5
verify
132
Generał

A ja jednak propunuje zaczac od Dungeon Mastera 1, a pozniej 2. To jedak niesamowity klasyk jest :)

Co do Gold Boxow - wszystkie trzymaja podobny poziom. Oprocz serii Forgotten Realms i Krynn sa jeszcze dwie czesci Savage Frontier.

Dark Suny oba sa swietne, co prawda w czesci drugiej troche denerwowala mnie zmiana stylu graficznego, postacie wygladaja jakby staly na bacznosc.

21.11.2017 11:09
28.6
Blackthorn
98
Senator

Adamus - Jesteś sadystą, że polecasz Ultimę IX. Gra mogłaby być fajna, gdyby nie ogromna ilość błędów całkowicie psujących grę. Ile razy musiałem zaczynać grę od nowa lub cofać się o wiele godzin, bo jakiś skrypt nie zadziałał lub jakaś postać nie pojawiła się we właściwym miejscu. No i jeszcze te odradzające się szkielety...

21.11.2017 19:13
28.7
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Ultima IX? To ja wolę odpalić znowu Ultima Underworld albo te mody do Dungeon Siege (Ultima V i Ultima Lazarus).

22.11.2017 15:06
28.8
Adamus
196
Gladiator

Chciałem Darth Angel polecić obie Ultimy Underworld (dla mnie jedne z lepszych gier) ale w swoim imponującym poście odniósł sie do nich negatywnie. Co do IX, to mi się w nią fajnie grało i nie pamiętam, żebym miał większe problemy. Moze dlatego, ze leciałem z solucją?

23.11.2017 12:02
28.9
Darth Angel
1
Junior

Ultima IX jeszcze przede mną, będę pamiętał by robić backupy save-ów. Dungeon Mastery oba sprawdzę. Wizards & Warriors gdzieś przesiałem płyty, nie mam pojęcia kiedy i gdzie, tak czy owak grałem w niego krótko kilkanaście lat temu i na tym stanęło.
Co do rysowania map, to rysowałem je do Wizardry 1-4 (i co najmniej częściowo do 5) i Bard's Tale 1-2, i sprawiało mi to radochę. Wg mnie wyzwaniem w tych grach było właśnie ogarnięcie się w labiryncie aby zejść niżej/wjeść wyżej (a nie szło zrobić tego na pamięć), dopiero drugorzędnym wyzwaniem byli wrogowie, a na szarym końcu zagadki. W M&M 1-2 założyłem że chodzi o eksplorację świata (w końcu ogrom map to otwarte przestrzenie), korzystałem zatem z prac kartografów (czyt. z wydrukowanych ClueBooków, gdzie były mapy bez adnotacji). Chociaż w MM2 była umiejętność kartografia i wtedy działała jakaś prosta automapa, to w obu grach sam opisywałem szczegółowo co gdzie jest na mapach z ClueBooków. W kolejnych odsłonach już na automapie się opierałem. Inaczej z kolei było w Beholderach 1-3, Wizardry 6, czy ostatnich Grimrockach, tam mapy były na tyle nieskomplikowane, miejsca na tyle charakterystyczne, że jechałem na pamięć. W Isharach były gotowe mapy niektórych miejsc, ale dało się nawigować na tych nieopisanych miejscach na pamięć, chociaż miałem duży problem w Ishar 2 na ośnieżonej górzystej wyspie, tam w pewnym momencie na oślep biegałem aż w końcu znalazłem wyjście. Najbardziej skomplikowane mapy jakie pamiętam, pomijając oczywiście ręcznie rysowane o których pisałem, to były w Daggerfallu - patrząc nawet na generowaną automapę gubiłem się - była ona trójwymiarowa, wielopoziomowa.

21.11.2017 15:12
29
odpowiedz
7 odpowiedzi
drenz
43
Generał

Na GOGu ruszyła wyprzedaż i za wydane w sklepie 55 złotych turowy Dungeon crawler Starcrawlers otrzymamy gratis. Jak dla mnie świetna oferta.

post wyedytowany przez drenz 2017-11-21 15:14:03
22.11.2017 15:16
29.1
Adamus
196
Gladiator

Tak, tym bardziej, ze na Steamie kosztuje 90zł

22.11.2017 16:20
29.2
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Kupiłem Revenanta i Evil Island, może wrzucą przecenę na dodatek do Darkest Dungeon to złapę i StarCrawlers. Od czasu zapowiedzi niewiele o niej słyszałem.

Śpieszmy się kochać pełzacze lochowe tak rzadko się rodzą...

22.11.2017 16:39
29.3
drenz
43
Generał

SpecShadow - ale chyba już nic nie dorzucą, bo widzę, że oferta jest taka sama...
A co do Revenanta, to u mnie poszedł dopiero na Win 10, Ani na 7 ani na Win XP nie udało mi się tej gry uruchomić, więc sobie od razu ten tytuł sprawdź, gdybyś chciał zażądać zwrotu kasy...

22.11.2017 18:06
29.4
verify
132
Generał

Ja kupilem M&M 7, 8 i 9 bo na GOG ich nie mialem, a za 9 PLN za wszystkie to zal bylo nie wziac.

23.11.2017 18:31
29.5
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

@drenz
odpaliłem Revenanta na Win7 64bit, gra chodzi lepiej niż moje wydanie płytowe - brak problemów z dźwiękiem (głosy postaci głównie), artefaktów graficznych itp. także jest w porządku.

23.11.2017 19:19
29.6
drenz
43
Generał

@SpecShadow
A muzykę masz? Czy chodzi bez muzyki? Bo u mnie wszystko teraz jest ok poza muzyką. Puszczam sobie wtedy ją z plików z gry w tle, ale to nie to samo.

24.11.2017 11:24
29.7
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Muzyka jest, także wszystko w porządku z mojej strony.

22.11.2017 22:39
30
odpowiedz
11 odpowiedzi
drenz
43
Generał

Na steamie przez kilka dni wyprzedaż. Poniżej zamieściłem listę obniżek wybranych gier RPG (bez tytułów AAA), niekiedy mniej znanych, wartych zagrania lub w niezłej cenie:

7 Mages - 5.09 zł (z 51 zł. Tutaj pojechali z ceną konkretnie. Dla mnie gra średnia, ale może komuś przypadnie do gustu)
Ruzar - The Life Stone - 23.49zł (z 47zł)
Stories: The Path of Destinies - 8.09 zł (z 54zł)
The Quest - 25.19zł (z 36zł)
The Quest + dodatek i soundtrack - 39.67zł (z 68.67 zł. Dodatek to kilkanaście godzin gry więcej)
Heroes of the Monkey Tavern - 14.99zł (z 30 zł. Taniej nigdy nie było)
Vaporum - 46.79zł (z 72 zł. Taniej niż na GOGu)
Lords of Xulima 28.79zł (z 72 zł)
Underrail - 21.59 zł (z 54 zł)
Gauntlet Slayer Edition - 17.99 zł (z 72zł)
Mars: Wars Logs - 12.47 zł (z 50zł)
Dungeon Rats - 16.49 zł (z 33zł)
Krai Mira - 9.49zł (z 19zł)
Serpent in the Staglands - 28.79zł (z 72zł)
KULT: Heretic Kingdoms - 3.59zł (z 18zł)
ARX Fatalis - 4.99 (z 20zł)

23.11.2017 08:15
30.1
sebogothic
102
Senator

Muszę sobie zasilić portfel Steam stówką i może coś zakupię, chociaż podświadomie wiem, że takie kupowanie na zapas to głupota. Do dziś nie ruszyłem większości gier, które zakupiłem na grudniowej promocji rok temu. :P Właśnie zwróciłem uwagę na Mars: Wars Logs, chciałbym przejść wszystkie gry Spiders, Faery już mam za sobą. Może kupię jeszcze Spellforce 2 Anniversary Edition.

23.11.2017 14:53
30.2
Adamus
196
Gladiator

Jak ktos nie grał, to zwłaszcza Arx Fatalis za taka cene grzechem nie kupić.
Zresztą Lords of Xulima tez jest bardzo fajna grą i dla ludzi o mocnych nerwach Underrail ;P

24.11.2017 12:37
30.3
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Underrail niedługo doczeka się dodatku (prawdopodobnie w pierwszym kwartale 2018 roku) a także sporej aktualizacji w której dostaniemy... mapę.
Tak, gra w oryginale nie miała mapy, była masa skarg ale dla mnie zarówno brak mapy jak i drużyny/kompana sprawiał że klimat osamotnienia w tym dziwnym świecie był jeszcze bardziej intensywny.

Mars - War Logs... gry od Spider mają w sobie coś co je wyróżnia. Może to narracja albo dialogi, które są pisane... jakby inaczej? Czuć że to nie ten sam sztampowy RPG już po samych tekstach. Podoba mi się to. A i nie są to długie gry (jak na standardy RPG oczywiście), także 25h to średni czas (trzy rozdziały) przejścia gry.

Dungeon Rats a także Age of Decadence to klasa sama w sobie, dobre postacie (i ich ukryte motywacje) i świat w którym toczy się akcja.

post wyedytowany przez SpecShadow 2017-11-24 12:38:21
24.11.2017 18:46
30.4
sebogothic
102
Senator

Dobra, zamiast Mars: War Log zakupiłem Fallout: New Vegas, a oprócz tego jeszcze: Blackguards, trylogię Black Mirror, The Night of the Rabbit, Never Alone, Spellforce 2 oraz Medieval II: Total War.

24.11.2017 20:06
😢
30.5
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Jeszcze nie grałeś w Fallout New Vegas?
Zazdroszczę, ja mam 300h i wszystkie osiągnięcia odblokowane a także inne gry do zagrania i nie mam ani czasu ani powodów by wrócić :< a „Johny Guitar" nadal rozbrzmiewa echem w głowie, jak i „Jingle Jangle"...
Jak dla mnie Nowy Vegas jest nie tylko lepszy od imitacji bethesdowych ale wręcz miażdży je, nie wiem jak ludzie mogą w nie grać...

post wyedytowany przez SpecShadow 2017-11-24 20:07:53
24.11.2017 22:21
30.6
Adamus
196
Gladiator

SpecShadow --> Mogą, bo to jest Fallout, ten świat i ten klimat i graja, zaciskają czasami zęby i grają ;P. Ale nie da sie ukryć, ze NV jest najlepsza ;)

24.11.2017 23:02
30.7
Tomeis
75
Konsul

Z grami od Spiders jak Mars: War Log czy Bound by flame to jak ktos woli spolszczenia to przy Marsie trzeba miec wersje klucza od Techlandu (podobnie przy grze 4X Fallen Heroes i pewnie inne jakies sie znajda), a nie wiem jak z napisami przy Bound by Flame (tu juz przy Cdp) (czy innych grach podpietych na steamie pod Focus)

Zauwazyłem, ze Blackguards Franchise Bundle (1+dlc i 2) jest tansza niz suma elementow o ok 6 zł.

26.11.2017 11:42
30.8
drenz
43
Generał

Cóż, nastawiałem się na zakupy na GOGu, aby przygarnąć StarCrawlers, ale jednak skończyło się wyłącznie na zakupach na Originie i Steamie, gdzie na tym drugim kupiłem Ruzar - The Life Stone, Stories: The Path of Destinies, Outcast: Second Contact i przygodówkę Darkness Within. Jednak złotówki wg mnie bardziej zachęciły do zakupów i jak zaobserwowałem, to chyba nigdy tak w ostatnich latach nie kupowali...

26.11.2017 15:41
30.9
petemut
18
Chorąży

Co prawda w tym wątku się nie udzielam (acz często na niego zerkam), ale skoro przerzucając steamową wyprzedaż trochę rzeczy sobie powypisywałem, więc też mogę się podzielić tym co ciekawego znalazłem spośród rpgów (i gatunkowych okolic), może kogoś to zainteresuje.

Swoją uwagę skupiłem na taniznach do ok. 10zł (część z tego znam/mam, część nie):

Divinity Anthology (pierwsze trzy części z serii) – 10,79zł (-90%) kupując oddzielnie starsze chodzą po 2,19, Div 2 za ponad 7

Dungeon Siege Collection - 10,79zł (-85%) niby jedna z lepszych ofert wśród taniochy, ale ja do trójki nie zamierzam się zbliżać (mam złą tolerancję na słabe sterowanie)

Deus Ex 1 i 2, Anachronox - po 3,5zł każdy (-86%)

Paper Sorcerer – 3,59zł (-80%) dungeon crawler w kolorze sepii, rzekomo całkiem niezły

Kult: Heretic Kingdoms – 3,59zł (-80%) technicznie trochę skopane, ale poza tym ma być co najmniej wartym uwagi hack&slashem

Soulbringer – 3,59zł (-90%) staroć z typu tych trudnych/ciężkich do przejścia, ja sobie odpuszczę

Crystal Story II - 3,62zł (-67%), nie wiem co to jest, ale ma dobre oceny

Original War – 3,79 (-80%) to w zasadzie rts, ale ma trochę elementów rpgowych, a że ma aktywną pauzę to warto polecić go tym co nie przepadają za intensywną klikaniną w rtsach, tutaj tego w singlu nie ma, a gra sama w sobie jest bardzo dobra

Realms of Arkania Trilogy Classic - 10,79zł (-70%) dość ceniona staroć, ale pewnie lepiej to mieć na gogu

One More Dungeon – 4,49zł (-75%) vortexowy rogalik fpp, ujdzie

Summoner - 4,99zł (-75%) ja kiedyś się od tego odbiłem, ale ma to swoich miłośników, czasem kusi mnie spróbować ponownie

Hunted: Demons Forge – 4,99zł (-75%) ponoć niezbyt udany tytuł od inXile, ale są i tacy którym się podobał

Shining Force 1 i 2 - po 5,49zł (-50%) cenione starocie z portfolio Segi

King of Dragon Pass - 5,59zł (-80%) interesujący miks paragrafówki, strategii, rpga, swego czasu chyba dość znane

Heroes of Arca – 5,49zł (-75%) nie wiem co to (chyba jakiś miks strategii i rpga), ale rzecz dość świeża z nie najgorszymi opiniami

One Way Heroics - 6,37zł (-50%) dość znany rogalik

Aarklash: Legacy - 6,49zł (-90%) całkiem znośny taktyczny rpg (ale nie w turach, tylko z aktywną pauzą)

Depths of Peril - 7,19zł (-80%) niszowy, drewniany hack&slash, ale z oryginalnymi pomysłami, przede wszystkim z koncepcją klanów/frakcji

Din’s Curse - 8,99zł (-85%) od tych samych twórców co powyższe tyle że nieco mniej stara pozycja

Dungeons of Dredmor - 8,99zł (-50%) chyba jeden z bardziej poważanych i popularnych rogalików

Fable - 8,99zł (-75%) dla mnie rpg na jedno przejście, nie byłem nim aż tak zachwycony jak niektórzy

Hard to be a God – 8,69zł (-70%) rpg na bazie prozy Strugackich, swego czasu raczej dość chłodno przyjęty, teraz widzę że na steamie oceny ma znośne, tyle że jest ich mało

Knights of Pen and Paper - 8,99zł (-75%) znana parodia gatunku, jak dla mnie całkiem dobra

Ember - 8,99zł (-75%) na obrazkach wygląda to na schludnego izometryka, ale gameplayowo ponoć jakiegoś szału nie ma, niemniej już się na to skusiłem

W okolicach dychy są też Shadowruny, Alpha Protocol, Puzzle Quest, Torchlight, Avadony od Spiderweba itd., itd. można by się w taką wyliczankę długo bawić. Do tego dochodzi też kupę bardzo tanich rpgmakerowców wśród których można znaleźć trochę dobrych tytułów jak np. parodiujący rpg Cthulhu Saves the World

26.11.2017 21:13
30.10
drenz
43
Generał

@up. Dzięki za przypomnienie o Aarklash i Hunted: Kuźni Demona, lubię takie klimaty a za taką cenę grzech nie zakupić, nawet pomimo nieprzychylności graczy. Oba tytuły jeszcze zakupię plus może znajdę coś interesującego za podobne kwoty
Co do innych gier spośród nich za te 5 złotych spokojnie można brać Summonera - mnie nawet przypadła do gustu, choć z początku chciałem ją odinstalować, ale potem wciągnęła. A King of Dragon Pass to całkiem przyjemny mix gry tekstowej i strategii, choć trzeba się nastawić na dużo czytania po angielsku. Nie wiem jak z soundtrackiem na Steam, bo część muzyki warta jest posłuchania poza grą. Dungeon Siege III mi kompletnie nie spasował.

27.11.2017 10:05
30.11
petemut
18
Chorąży

Hunteda nie mam, ale ponoć coś nie halo jest ze sterowaniem. Jednak z tego co czytałem wyżej (i pozwoliłem sobie wrzucić ze dwa zdania komentarza) zmęczyłeś Blood Knightsa, który jest koszmarny do grania na myszy i klawiaturze, więc może tym bardziej dasz radę z Huntedem, bo nie wierzę żeby mogło być z nim gorzej.

Aarklasha mam i chyba nawet gdzieś do połowy go przeszedłem. Na razie granie w niego mam od paru miesięcy zawieszone, ale myślę do tego wrócić, bo to co najmniej dobra gra i mogę ją śmiało polecić.

Została słabo przyjęta z paru powodów. Ludzie nie zaakceptowali ubożuchnego kształtowania postaci; tylko 4 typy przedmiotów do wykorzystania przez bohaterów (i to bez broni czy pancerza) i 4 proste ścieżki rozwoju umiejętności (wybierane przy awansach na wyższy poziom), ale dzięki temu gra jest dobrze zbalansowana. Ponadto narzekania były na sztampową pozbawioną wyborów liniową fabułę (która skądinąd zaczyna się intrygująco), lecz to przecież gra z naciskiem na taktyczne walki, a więc fabuła powinna być kwestią drugorzędną. Technicznie też nie było najlepiej, ale żadnych crashy nie miałem, a jakieś przycinki, szwankująca płynność na słabszym sprzęcie nie stanowiły dla mnie problemu, bo specyfika rozgrywki nie wymaga pod tym względem super optymalizacji. Czuć, że gra jest z typu budżetowych, więc nie można od niej cudów wymagać. Sporo narzekań jest na wyśrubowany poziom trudności, który mniej ogarniętych graczy frustrował, ale dla mnie to jest właśnie jedna z większych zalet tej produkcji. Walki już na normalnym poziomie potrafią dać w kość. Ile się namęczyłem i naklnąłem przy walce np. z większym żywiołakiem światła (gdzieś w początkowym etapie), to będę długo pamiętał, ale potem… przychodzi jednak satysfakcja że się dało radę. Te obiekcje do trudności są dla mnie o tyle dziwne, że jak dla kogoś jest za ciężko, to można w każdym momencie obniżyć sobie poziom na łatwy, a nie wierzę żeby na nim gra była nie do przejścia nawet dla osoby mało ogarniętej. Reasumując gra poniosła komercyjną porażkę, ponieważ nie trafiła w oczekiwania dzisiejszych odbiorców, a szkoda, bo takich tytułów jak Aarklash czy kiedyś Icewind Dale (który niewątpliwie był znacznie lepszy), czyli izometrycznych rpgów nastawionych na taktyczną walkę, za dużo nie ma.

King of Dragon Pass kiedyś odpaliłem. Jest tam faktycznie trochę tekstu, ale choć jestem na bakier ze znajomością angielskiego, to jakoś dawałem radę i wyobrażam sobie że mógłbym kiedyś do tej gry poważniej się przystawić, bo jak wspomniałem ma interesujący gameplay. Z powodu ciężkiego angielskiego odbiłem się od Paper Sorcerer, choć to niby tylko dungeon crawler, ale jest trochę z początku dialogów i wgryzanie się w nie było dla mnie zbyt ciężkie, a nie lubię gdy mnie za dużo omija z fabuły (zwłaszcza że w tej grze ma być dość oryginalna).

A do mojej wyliczanki z przecenionymi grami to obok Cthulhu Saves the World warto byłoby dodać inną, chyba jeszcze lepiej ocenianą parodię gatunku rpg - Doom & Destiny. 9 zł za rpgmakerowca to nie tak mało, ale 97% pozytywów przy sporej liczbie oceniających robi bardzo zachęcające wrażenie.

23.11.2017 10:09
31
odpowiedz
3 odpowiedzi
Darth Angel
1
Junior

Mi Steam podpowiada żebym kupił Expeditions: Conquistador za 14,39 zł (-80%) - godne uwagi?
Deus Ex: Mankind Divided za 32,24 zł (-85%). Dla mnie jeszcze za drogo :).
Alpha Protocol za 10,79 (-80%). Polecam.
7 Mages wezmę, to raptem dwa i pół Snickersa :).

23.11.2017 11:04
31.1
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Powiedziałbym że tak, Exp-Conq jest warte zakupu podobnie jak sequel - Expedition: Vikings.
Rozgrywka wygląda tak że eksplorujesz mapę, przeżywasz przygodę i próbujesz osiągnąć cel godny konkwistadora - złoto, góry złota władowane na twój statek.
To co wyróżna tę grę to skala i szczegóły - mapa jest usiana niespodziankami, twoja drużyna jest mała, każdy z ludzi ma wady (rasizm, uprzedzenia, upodobania) jak i przydatne umiejętności dla których ląduje na statku.
Ludzie mogą być ranni, zapadać na różne choroby, załoga może się zbuntować.
Każda kolejna rozgrywka przebiega inaczej.

Podobno gra jest podzielona na dwie części - Ameryka Południowa i Hiszpania - ale nie wiem jak to działa bo nie dotarłem daleko...

Gra dobra ale trzeba mieć wenę by grać dalej...

23.11.2017 14:55
31.2
Adamus
196
Gladiator

Jak nie grałeś, to obowiązkowo Arx Fatalis. 7 Mages fajnie sie zaczyna i przypominają sie stare dobre DC, ale im dalej tym gorzej, chociaz ogólnie da się zagrać.

post wyedytowany przez Adamus 2017-11-23 14:57:28
23.11.2017 15:26
31.3
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Do Arx Fatalis koniecznie potrzeba instalacji Arx Libertatis, który umożliwia grę na współczenych myszkach i rozdzielczościach (a czarowanie w tej grze jest konieczne by nie zaciąć się w połowie gry, bez spoilerów).

26.11.2017 15:07
32
odpowiedz
3 odpowiedzi
twostupiddogs
170
Legend

Ktoś grał w neo scavenger? Wygląda na niezły hardcore.

26.11.2017 17:17
32.1
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Rogalik w post-apo z survivalem. Zbieranie mutlum różnych badziewi widać bawi ludzi.
Jak to w rogalach - odkrywania i zwiedzania jest masa. Nigdy nie wiesz czy za rogiem czai się zdziczały menel i czy rzut cyfrową kostką da ci przeżyć. A nawet jak przeżyjesz to multum przypadłości i kalectw da ci popalić.

Dotarcie do pierwszego miasta, wymiana handlowa, poznawanie panującego prawa (innego dla każdego z miast lecz zawsze surowe) mi się podobało.

Rozbijanie obozów to gra sama w sobie - alarmy z puszek, pułapki... a potem budzisz się i widzisz człowieka-wilka nad sobą i kończysz jako porcja schabu dla kudłatego wsiura...

post wyedytowany przez SpecShadow 2017-11-26 17:18:03
26.11.2017 18:36
32.2
twostupiddogs
170
Legend

A jaki jest system zapisu gry?

30.11.2017 16:45
32.3
kapciu
113
kapciem

1 save, który jest kasowany w chwili śmierci bohatera.
Gra bardzo kompleksowa ale kompletnie spaprany system craftingu

post wyedytowany przez kapciu 2017-11-30 16:46:52
30.11.2017 08:48
33
odpowiedz
1 odpowiedź
verify
132
Generał

Oddam za darmo (ale w dobre rece) obie czesci Ravenlofta na GOG.

Dostalem kod razem z nowym numerem PIXEL'a, a juz mam te gry w bibliotece.

Ktos chetny?

30.11.2017 15:57
33.1
1
drenz
43
Generał

Jeśli nikt inny się nie zgłosi, to chętnie bym przygarnął, tym bardziej, że w przyszłym roku chcę ograć kilka najstarszych tytułów z D&D.

spoiler start

W razie czego mail: marcindrenz@gmail.com

spoiler stop

post wyedytowany przez drenz 2017-11-30 15:58:18
01.12.2017 11:45
34
odpowiedz
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

A to ci niespodzianka...
http://store.steampowered.com/app/618710/Elminage_ORIGINAL__Priestess_of_Darkness_and_The_Ring_of_the_Gods/

Jestem pewny że oceny będą średnie (pomarańczowa czcionka) bo choć sama gra dobra to poziom trudności i niektóre pomysły (np. mapa może się wyświetlić kilka razy zanim się zużyje) mogą doprowadzić rozpieszczonych dzisiejszych graczy do płaczu.

Coś się japońscy developerzy (mniejsi na razie) rozpędzili z wydaniami pecetowymi pod koniec roku.

02.12.2017 08:42
35
1
odpowiedz
1 odpowiedź
verify
132
Generał

drenz --> wyslalem kod. Daj znac, czy dziala.

02.12.2017 10:28
35.1
drenz
43
Generał

Kod działa, obie gry dodało do biblioteki i już instalki pobieram. Dziękuję!
Polecam tego forumowicza :)

06.12.2017 16:03
36
odpowiedz
2 odpowiedzi
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Vaporum dostaje uaktualnienie. Opcja Time Stop działą na tej zasadzie, że jak nie wykonujemy żadnego ruchu to przeciwnik też nic nie robi bo gra automatycznie się zatrzymuje. Zapomniałem już w jakim innym RPGu to było...

06.12.2017 16:24
36.1
Bogas
118
Senator

Wizards and Warriors?

07.12.2017 15:39
36.2
SpecShadow
51
wiZARD of OZ

Możliwe

07.12.2017 18:01
37
odpowiedz
twostupiddogs
170
Legend

Po 6 godzinach Star Crawlers jestem póki co pozytywnie zaskoczony. Klimatem najbardziej przypomina mi Shadowruna.

post wyedytowany przez twostupiddogs 2017-12-07 18:18:06
Forum: Serie M&M, Wizardry oraz inne cRPGi - niekoniecznie w trybie FPP (cz.223)