Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Nine Inch Nails - relacja z koncertu, a może raczej luźne przemyślenia dotyczące koncertów w Polsce?

14.06.2014 00:38
1
KoRnish
28
Chorąży

Czyli w sumie najważniejszy aspekt wypada u nas najgorzej. Brawo polska.

14.06.2014 09:09
2
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Zagranicą też nie jest wcale wspaniale, trzeba to zaznaczyć. Ale kurde - część hal widowiskowo-sportowych została tam zbudowana z wszystkimi bajerami akustycznymi (u nas tylko Kraków Arena, co zresztą ocenię już pod koniec roku), na dodatek będąc na kilku koncertach rockowych nie w Polsce nie mogłem nie zauważyć, że są one nagłośnione po prostu LEPIEJ. Nie wspaniale, dobrze, genialnie, ale bez wątpienia lepiej.

14.06.2014 11:33
3
odpowiedz
JayL
46
Centurion

Odniosę się do kilku spraw:

1. Ceny - z tym jest różnie. Czasy śmiesznie tanich festiwali (karnety na Ursynalia, OWF czy Impact za 100zł) już minęły. Teraz ceny bywają nawet kilkukrotnie wyższe, choć nadal porównując to do ilości zespołów, jakie występują i uwzględniając różne promocje, jest dobrze. Co do koncertów pojedynczych zespołów, tu niestety jest gorzej. Przykładowo całkiem niedawno za wstęp na płytę na Linkin Park trzeba było zabulić bodaj 300zł. Więcej niż za jeden dzień dobrego festiwalu, masakra.

2. Merch - może i da się wyrywać jakieś rarytasy, nie zauważyłem. Jednak towary, które schodzą hurtowo - głównie koszulki - są już zazwyczaj równie drogie, jak w sklepach. Idąc na popularny zespół z chęcią kupienia koszulki trzeba szykować co najmniej 100zł. Ale cóż, jak napisałeś - tutaj głównie chodzi o manifestację przywiązania do zespołu i chęć jego wsparcia, więc cena ma drugorzędne znaczenie.

3. Piwo - tu tylko raz miałem problem. W Atlas Arenie piwa po prostu nie było. Bo tego bezalkoholowego czegoś piwem nazwać nie można. Inne koncerty jednak zazwyczaj mam w klubie bądź na festiwalach, a tam piwa oczywiście zabraknąć nie może. Niestety, tanie nie jest zazwyczaj, ale da się przeboleć, choć nie rozumiem organizatorów, którzy życzą sobie 10zł za piwo 0,4, podczas gdy obniżając cenę do 6 spokojnie sprzedaliby go 2x tyle, jeśli nie więcej, nikogo przy tym nie upijając.

4. Bilety - stary, nie wymagaj od Ticketpro czy innego Eventima, że będzie się przykładał do biletów. ;) Kupowałeś je kiedyś np w Empiku? Przecież oni mają po prostu taśmę takich samych biletów i na miejscu robią tylko nadruk niezbędnych informacji z kodem kreskowym. Dorobienie do tego jakiejś grafiki wymaga sporego zachodu i kosztów. Jeśli chcesz mieć ładniejsze bilety, w miarę możliwości kupuj tam, gdzie odbędzie się koncert. Świetne bilety sprzedaje np Stodoła - na ładnym, białym, tekturowym papierze, z grafiką z logiem czy zdjęciem zespołu na 4/5 biletu.

5. Akustyka - wiele miejsc nie odwiedziłem, więc nie mam za dużo do powiedzenia. Mogę jedynie stwierdzić, że akustyka jest świetna na Atlas Arenie. Gdy byłem tam na Muse, dźwięk mnie po prostu powalił. W Stodole jest nienajgorzej, w Progresji takoż, na festiwalach też jak dotąd nie miałem co narzekać, choć nic mi tyłka nie urwało. W niedzielę idę na OWF, na szczęście większość czasu spędzę pod sceną na zewnątrz, więc uroki Narodowego nie będą mi psuć odbioru. Acz przejdę się i tam zobaczyć, czy faktycznie jest taka kaszana.

To tyle ode mnie. Ew co do artystów - faktycznie teraz co roku jest zatrzęsienie fajnych, aż nie wiadomo czy się cieszyć, że można ich zobaczyć, czy płakać, bo portfel cierpi. :) Ale chyba wolę mieć dylemat, na kogo iść, niż nie mieć na kogo się wybrać w ogóle. A że koncerty to genialna sprawa, kasa jakoś zawsze się znajdzie. ;)

14.06.2014 15:43
4
odpowiedz
GameSkate
53
Pretorianin

Grrrr, nie mogłem pojechać na ten koncert bo kolidował mi z egzaminami na studiach. :x

15.06.2014 21:45
sekret_mnicha
5
odpowiedz
sekret_mnicha
205
fsm

GRYOnline.plTeam

Image

Za mało o samym koncercie napisałeś... Ja oczywiście byłem, tanie piwo piłem (Katowice nie dość, że fajniejsze, niż ludzie mówią, to jeszcze mają strasznie tanie piwo w centrum, takoż w Spodku), solidnie się wybawiłem. To był mój trzeci koncert NIN i mam nadzieję, że nie ostatni.

Cold Cave jako support potwornie nieudane. Celują we wczesne Depeche Mode, ale nie wychodzi. Dlaczego Trent ich lubi, to nie pojmę. Na szczęście samo NIN w doskonałej formie. Pierwsze 30 minut koncertu to taka petarda, że należy podziwiać kondychę panów na scenie i błyskawiczne przechodzenie od kawałka do kawałka. Ogólnie rzecz biorąc zarzuty mam 3: początkowo nagłośnienie nieco zbyt dudniące (za mało wokalu), za mało kawałków z ostatniej płyty i cały set ciut za krótki. Bo szli jak przecinak i aż żal było słuchać Hurt, bo było wiadomo, że to już koniec. Tym niemniej zadowolony wyszedłem bardzo, a oświetlenie, ekrany i barwy - poezja. Najlepsze.

15.06.2014 22:42
6
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin
16.06.2014 09:53
James_007
7
odpowiedz
James_007
166
Septimus

a warto bylo pojechac na koncert Gabriela?
Bo do tej pory zastanawiam sie czy zalowac ze sobie odpuscilem bo juz chujowe miejsca byly czy jednak nie.

Chociaz ten kolekcjonerski box So za 250... ech

16.06.2014 10:40
8
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Według mnie warto było. Nie wiem czy dobijać Cię w takim razie dalej czy nie? ;) Jeśli nie to nic nie czytaj, a tak, to zachęcam do przeczytania mojej relacji z Gabriela (http://gameplay.pl/news.asp?ID=85414), w której opisałem jak za**biście było.

gameplay.pl Nine Inch Nails - relacja z koncertu, a może raczej luźne przemyślenia dotyczące koncertów w Polsce?