Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Is There Anybody Out There? - historia Pink Floyd - część 8.

10.02.2014 14:33
1
wlodzix®
98
Zapach starca

Polly Samson, w której się zakochał i która powoli pomagała mu wyjść z narkotykowego nałogu.

To Gilmour też ćpał ? :O

Wiesz coś więcej na ten temat ?

10.02.2014 19:13
2
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Podczas trasy promującej A Momentary... Gilmour jechał ostro - na dodatek z tymi ciężkimi dragami. Cała trasa ponoć była nimi wypełniona(przysiągłbym, że to m.in. dlatego wszystkie utwory z koncertówki Delicate Sound... brzmią tak ostro i hardkorowo). Ogólnie Gilmour miał też swoje przygody w latach 60.(kto nie miał), ale takie ćpanie-ćpanie zaczęło się pod koniec lat 80.(kłopoty z Watersem, słaba dyspozycja Gilmoura, kłopoty z żoną). Swoją wiedzę opieram na książce pana Blake'a Prędzej świnie zacnzą latać. Książkę recenzowałem już na łamach Gameplay'a jak coś ;)

13.02.2014 16:05
3
odpowiedz
kenaz
32
Centurion

"Na okładce możemy zobaczyć dwie charakterystyczne głowy wykonane z metalu(lub z kamienia – te kamienne zdobią okładki wersji kasetowej), między którymi jest ustawiony rząd świateł,"

Mam wydanie z 95 roku CD i tam też jest rząd świateł między głowami (metalowymi bo widać nity, i to więcej niż w nowszym wydaniu). W wydaniu pozniejszym (z boxu chyba jakiegoś) już jest okładka taka jak na zdjęciach w tym artykule. Bardzo też różnią sie na odwrocie.

13.02.2014 16:08
4
odpowiedz
kenaz
32
Centurion

"Comfortably Numb(naprawdę dobra wersja)"
Słuchałem wiele wersji i ta jest moją ulubioną. W końcowym solo Gilmour u szczytu swoich możliwości solówkowych :)

13.02.2014 16:13
5
odpowiedz
kenaz
32
Centurion

" Live in Gdańsk. Choć koncertówka ta jest dla mnie zaskakująco nudna, to wieńcząca wszystko GE-NIAL-NA wersja Comfortably Numb z świetną, wydłużoną solówką ratuje znacząco tę płytę"
A Echoes? całość świetna a końcówka naprawdę magiczna. Moje ulubione wykonanie Echoes.

13.02.2014 16:44
6
odpowiedz
Rick24
102
Generał

Floydami interesuje się od dawna i w żadnej przeczytanej prze mnie publikacji nie spotkałem się z informacją jakoby Gilmour podczas "A Momentary Lapse of Reason Tour" był pod wypływem narkotyków. I jakoś nie chce mi się w to wierzyć.
Swoje trzy grosze też wsadzę odnośnie koncertówki "Live in Gdansk". Największą jej wadą jest to, że nie jest ona wiernym zapisem koncertu z Gdańska, a o tym jakże istotnym fakcie autor wpisu nawet nie wspomniał. Ściślej rzecz biorąc chodzi o utwór Time. Podczas tego koncertu Rick pomylił się podczas śpiewania swojej partii a na płycie po tej wpadce nie ma nawet śladu (ale na szczęście są bootlegi, na których wszystko słychać). Zresztą nie bez przyczyny utwór ten wyleciał z płyty DVD tegoż koncertu, bo przecież wówczas trudno byłby to zatuszować. Podobno cały ten utwór, który trafił tylko na płytę CD został zarejestrowany podczas innego koncertu. Jeśli miałbym się czegoś jeszcze tutaj czepiać to brakuje mi tam zapowiedzi utworów czy przedstawiania muzyków, co na koncercie miało miejsce. A tak to brak tu tej atmosfery. Na plus zaś zaliczyłbym genialną wersje Echoes. Głównie za sprawą znakomitej gry nieżyjącego już niestety Wrighta na instrumentach klawiszowych. A Comfortably Numb przy tym utworze to drobiazg nie warty nawet uwagi, bo przecież ten kawałek jest eksploatowany od koncertów promujących "The Wall" (i to zarówno przez zespół PF, Gilmoura jak i Watersa) i wykonanie go w Gdańsku nie jest żadną niespodzianką ani też nie różni się za bardzo w stosunku do tego co miało miejsce wcześniej.

16.02.2014 09:26
7
odpowiedz
darth16
24
Pretorianin

Ricky24 - a ja spotkałem się z informacją o ćpaniu ;) I co teraz? Jak chcesz to wierz, jak nie to nie :)

Co do koncertówki - ja za nią nie przepadam. Nie ma tu klimatu, atmosfery, a dobór utworów jest delikatnie rozczarowujący. Echoes może się podobać, ale wcale nie musi - mnie np. nie zachwyciła szczególnie i dużo bardziej wolę wersję z płyty.

gameplay.pl Is There Anybody Out There? - historia Pink Floyd - część 8.