Forum Gry Hobby Sprzęt Rozmawiamy Archiwum Regulamin

gameplay.pl Prawdziwych skradanek już nie ma...

10.11.2012 20:53
SlyCooper
1
SlyCooper
58
Kurszok

Za robienie strzelaniny każda część Hitmana na każdym poziomie trudności nas karała. Śmiercią. W Hitmanie nie można było schować żadnej broni długiej a jedynie pistolety i pistolety maszynowe. Poza tym nikt w to nie grał żeby robić masakrę chyba że dla jaj. Tak więc Hitman to też jest jak ją określił autor hardkorowa skradanka.

10.11.2012 21:10
2
odpowiedz
Lans_Tartare
41
Pretorianin

Tenchu 4, Shinobido 2, Hotline Miami, Deity, fan-misje/mody/gry na bazie Thiefów + nadchodzi nowy Hitman, Thief i MGS - jest się w czym skradać ;)

10.11.2012 21:16
CHESTER80
3
odpowiedz
CHESTER80
92
Nintendomaniak

Znaczy co, Hitman i MGS zepsuły gatunek? :) Prawdziwych skradanek nigdy nie było. Takich w których nie można zabijać, pokazać się przeciwnikom i włączyć choćby jednego alarmu. Tylko kto by w takie coś grał oprócz kilku hardcorów? Zgodzę się że kiedyś skradanki były lepsze i było ich więcej. Okres 1998 - 2006 to był raj dla skradankomaniaków. Wracając do Hitmana i Metala. Oczywiście można tam zrobić rozpierduchę, tyle że w przypadku Hitmana robiło się ją dla zabawy po przejściu gry. W Metalu wykrycie motywowało by wczytać sejwa i spróbować jeszcze raz. Walki z bossami mają tam przeważnie jakiś element stealth. Choćby genialny pojedynek z The Endem w którym tropimy gościa badając uważnie teren.

10.11.2012 21:26
Stalin_SAN
4
odpowiedz
Stalin_SAN
56
Valve Software

Muszę powiedzieć że 3 pierwsze Splinter Celle to zdecydowanie najlepsze skradanki w jakie grałem.

10.11.2012 21:29
Orlando
5
odpowiedz
Orlando
42
Smile Smile Smile
Image

Prawdziwych skradanek nigdy nie było. Takich w których nie można zabijać, pokazać się przeciwnikom i włączyć choćby jednego alarmu. Hm.

10.11.2012 21:35
Rasgul
6
odpowiedz
Rasgul
40
Pretorianin

SlyCooper -> Hm... widocznie inaczej zapamiętałem Hitmana i ogrywałem go troszkę inaczej niż cała reszta.
CHESTER80 -> Nie, oczywiście, że nie zepsuły. Podaję przykłady produkcji w których można było zagrać troszkę głośniej.

10.11.2012 21:56
Scott P.
👍
7
odpowiedz
Scott P.
102
Generał

Rasgul > Jak chcesz zagrać w staro szkolnego Sprinter Cell-a to zagraj w Double Agent tylko na starych konsolach. Z artykułu wnioskuje że nie miałeś styczności z tą wersją gry. A podwójny agent na tych platformach to nic innego jak Chaos Theory z podejmowaniem decyzji. Mamy same misje w nocy, długie levele, lepszą fabułę, cut scenki, podejmujemy lepsze wybory moralne i gameplay z teorii chaosu.

10.11.2012 22:46
8
odpowiedz
Majutsu
7
Legionista

Prawdziwe skradanki naprawdę istniały. Nie wiem jakim prawem autor całkiem dokładnie opisując najważniejsze gry gatunku nie wymienił serii Thiefa. Jak tak można pytam się? :)

-Wychodzisz na przeciwnika - śmierć
-Zabijanie jest zakazane
-Cień jest twoim przyjacielem, starcie z jednym przeciwnikiem oznacza zazwyczaj pewną śmierć, nie mówiąc już o większej ilości przeciwników. Pojedynek na miecze niema zawsze kończył się naszym zgonem.
-Wrogów tyle, że trzeba było się nieźle natrudzić, by wykonać misję.
To oczywiście prawa najwyższego poziomu trudności, bo na jakim innym można grać w takie niszowe gry? Chcesz się podkradać to grasz na prawdziwym poziomie trudności, chcesz pobawić się w skrytobójcę to lepiej odpal Asasina.

Ostatnia część thiefa była nieco bardziej casualowata, a mimo to trzymała niezły poziom(ech, sierociniec, dom wdowy Moiry- ten klimat). Lubisz skradanki? Zagraj przynajmniej w dwie pierwsze części, bo to po prostu wypada znać.

Boję się o nowego THI4Fa, w obawie, że przez "ukonsowianie" tej części zniszczy ją podobnie jak to się stało ze Sprintellem. Szkoda by było.

10.11.2012 23:03
9
odpowiedz
zanonimizowany38189
107
Senator

Boję się o nowego THI4Fa, w obawie, że przez "ukonsowianie" tej części zniszczy ją podobnie jak to się stało ze Sprintellem.

Wszystkie części Splinter Cella były na konsole, więc jak niby to one go zepsuły (bo rozumiem że mówisz o tych post Chaos Theory)?

10.11.2012 23:46
SpecShadow
10
odpowiedz
SpecShadow
94
Silence of the LAMs

Może nie chodziło mu o ukonsolowienie co dostosowanie do najsłabszych odbiorców, co zwiększałoby sprzedaż i niezadowolenie wyjadaczy i starych fanów.

11.11.2012 01:03
LoneWolf87
11
odpowiedz
LoneWolf87
3
Legionista

Czekam na Thiefa 4 z niecierpliwością od lat, mam nadzieję, że będzie nawiązywał do swoich klasycznych poprzedników. Gdy usłyszałem o Dishonored to miałem nadzieję, że dostanę coś w stylu Thiefa, niestety zawiodłem się na tym tytule...

11.11.2012 01:05
12
odpowiedz
Majutsu
7
Legionista

Dlatego dałem w cudzysłowie, bo to był skrót myślowy.
Znam historię Splintera, ale ostatnie właśnie od Convictiona w górę nastąpił dziwny regres. Z serii o długich tradycjach skradankowych zrobili typowo konsolową grę akcji, pełną Quick time eventów i z zabijaniem kilku przeciników na jedno "combo" Już nie wspomnę o nieskończonej amunicji w pistolecie na tłumik. Jako gra akcji w sumie nie jest zła, ale ze starym Splinterem nie ma prawie nic wspólnego i to bardzo boli. Nie mam nic do konsolek, sam mam w domu xKlocka i blaszaka, ale elementy mechaniki, o których pisałem to właśnie zasługa gier na dzisiejsze konsole, bo tak gry akcji teraz wyglądają. Zamiast zostawić Splitera typowo niszową serią, dla fanów gatunku to Ubisoft stworzył coś na dzisiejsze standardy, skorzystał z tytułu serii by wypuścić grę akcji. Tego się obawiam właśnie po T4, bo tak dziś robi się gry. Jeżeli natomiast Eidos stworzy tego Thiefa na podobnej zasadzie co Human Revolution to jakoś fani skradanek to przeżyją. Gorzej, gdy powstanie twór ala Asasyn, bo wtedy seria o Garrecie zostanie zgwałcona.

11.11.2012 08:22
13
odpowiedz
Lans_Tartare
41
Pretorianin

No dobra, ale autor generalnie narzeka na "stan gatunku" i tradycyjnie jako przykład w takim przypadku bierze gry popularne i słynne - a skradanki na poziomie zawsze były i są. Ostatnie lata w wersji hc to Tenchu 4, Shinobido 2 i mocne wskrzeszenie Thiefów - które, przypominam, dostają stale dodatki, mapy i modyfikacje, które wielu by komercyjnie sprzedawało, ale community tych gier jest na tyle "ustabilizowane i dojrzałe" (z braku lepszego określenia), że tego nie robi.

11.11.2012 10:27
Harry M
14
odpowiedz
Harry M
157
Master czaszka

Oby nowy hitman był dobrą skradanką

11.11.2012 10:35
Rasgul
15
odpowiedz
Rasgul
40
Pretorianin

Lans_Tartare -> Akurat w Tenchu nigdy nie grałem i chyba muszę spróbować. Dużo ludzi zachwala. Shinobido akurat nie znam w jakimkolwiek stopniu, a o Thiefie tak naprawdę zapomniałem, ale uwierzcie mi, że okropnie doceniam tą produkcję, szanuję ją, jak i jej fanów.

11.11.2012 10:40
_Luke_
16
odpowiedz
_Luke_
231
Death Incarnate

Nie mam pojecia jak mozna w temacie skradanek zapomniec o Thiefie... No ale ja zaliczam sie sam do wiernych fanow serii, ktorzy staraja sie przechodzic jak najwieksza ilosc misji (nadal) tworzonych przez pozostalych :) A teraz, kiedy mamy najnowsze, nieoficjalne latki - to juz w ogole grzechem jest nie zagrac w Thiefa 1/2 czy System Shocka 2.

11.11.2012 14:14
17
odpowiedz
domyslnik28
14
Legionista

[1] W Hitman Blood Money udało mi się przejść misję (nie pamiętam jaką) z totalną rzezią z pistoletem maszynowym i zwykłym w roli głównej. Przeżyłem. (co prawda na łatwym poz. trudności :p)

11.11.2012 14:25
18
odpowiedz
zanonimizowany850052
14
Generał

domyslnik28 - Mi udało się tak przejść większość misji.

12.11.2012 20:11
Adrian Werner
19
odpowiedz
Adrian Werner
182
Generał

GRYOnline.plTeam

Ee tam :) Dishonored nie jest czystą skradanką i nigdy takiej nie udawał, to jest gra, która stawia na wolność wyboru metod realizacji misji, a to że jedną z nich jest skradanie i jest to wykonane dobrze, to już tylko plus.
A Chaos Theory było i jest świetne, ale jest jednocześnie wręcz beznadziejnie liniowe, pod tym wzlędem Dishonored czy Thief to zupełnie inna liga.

gameplay.pl Prawdziwych skradanek już nie ma...