Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Galeria screenów z gry Drakensang: The River of Time PC

obrazków w galerii: 52 | aktualizacja: 4 sierpnia 2010

Komentarze Czytelników (225)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
20.03.2011 12:23
odpowiedz
Irek22
96
Grzeczny już byłem

utratam - jeżeli lubisz RPGi drużynowe (jak np. Dragon Age) i bardziej rozbudowany rozwój postaci, bardziej taktyczną walkę niż w DA II to się nie zawiedziesz. Podkreślam - musisz lubić RPGi drużynowe, bardziej rozbudowane niż Dragon Age II.

Nie było szumu wokół gry z prostego powodu - nie robiło jej Bioware a wydawcą nie było EA czy inny moloch, który w marketing ładuje miliony dolarów/euro. Tylko i wyłącznie dlatego. Zresztą światowa premiera Drakensanga 2 odbyła się blisko premiery ME 2 więc masz kolejny powód, dla którego o Drakensangu 2 nie było głośno...

Imo seria Drakensang ustepuje Dragon Age II tylko pod jednym względem - integracji z towarzyszami. Pod innymi względami wcale nie jest gorsze od Dragon Age II, a w niektórych aspektach (np. rozwój bohatera i walka) jest wręcz od tej gry lepsze. Ale ja lubię takie "oldskulowe" (czytaj: bardziej rozbudowane) RPGi.
W żadnej części nie ma respawnu przeciwników (oprócz zwierząt typu wilki czy dziki) ani powtarzających się i monotonnych lokacji. Wszystkie są bardzo zróżnicowane. I obie mają bardzo przyjemny (może nawet relaksujący jak na RPGa druzynowego klimat). Z pewnością generalnie mniej mroczny niż Dragon Age, ale też są mroczniejsze lokacje.
No i postacie poruszają się trochę sztywno, ale można się przyzwyczaić. Dla mnie osobiście to żaden minus.

Podoba mi się natomiast to, że zarówno w Drakensangu 1 jak i 2 jest w zasadzie taki sam interfejs dzięki czemu ma się wrażenie, że cały czas gra się w jedną i tą samą grę, że ciąg fabularny jest tu utrzymany nie tylko ze względy na uniwersum i postacie. Mi się to podoba i to dla mnie maleńki plus.

Przygodę z serią Drakensang ze względów fabularnych powinno się wręcz zaczynać od Drakensanga 2 (niektórzy bohaterowie ci sami co w jedynce).
Z tym, że Drakensang 2 jest pod pewnymi względami lepiej pomyślany więc gracz może dziwnie się czuć, gdy w Drakensangu 2 NPC mówią, a w Drakensangu są nieme (choć ekran rozmów jest w zasadzie identyczny).
I jak już pisałem w Drakensangu 2 można wracać do wcześniejszych lokacji a w Drakensangu w zasadzie nie. Więc jak się przechodzi najpierw Drakensanga 2 a później 1 to może to trochę przeszkadzać. Choć (oprócz zwierząt co w sumie jest nauralne) nie ma tu respawnu przeciwników więc później i tak nie ma po co wracać do wcześniej odwiedzonych lokacji.

W Drakensangu 1 wygląda to tak:
- dostajemy głównego questa, którego aby wykonać musimy udac się do jakieś lokacji (np. na bagna)
- oczywiście możemy podjąć w niej kilka(naście) innych, pobocznych questów
- jeżeli wykonasz głównego questa i chcesz wrócić do głównego miasta (gdzie masz m.in. swój własny dom) to już nie możesz wrócić na bagna przez co nie możesz wykonać questów pobocznych, a więc zdobyć doświadczenia i nowych przedmiotów a także (czasami) towarzyszy
- ALE można to "obejść" w ten sposób, że zamiast skupić się na głównym queście na bagnach wykonasz wszystkie poboczne i dopiero wtedy wykonasz główne - bo dopóki nie wykonasz głównego questa w jakiejś lokacji to możesz do niej wracać tyle razy ile chcesz

07.07.2011 15:17
👍
odpowiedz
garett123
23
Konsul

Grywam w to od 5-6 dni. Świetna gra. Dużo misji, przeciwników, broni, przedmiotów. Ciekawa fabuła, zróżnicowane misje. Polecam

27.01.2012 14:28
👍
odpowiedz
Iselor (Łódź)
113
Senator

Ostatni prawdziwy cRPG

06.03.2012 20:49
odpowiedz
dawol11
9
Legionista

Siema, ma mały problem, otóż gram żołnierzem i nie wiem czemu moja postać często nie trafia celu, tzn jej ciosy mieczem żadko kiedy odbierają punkty zdrowia przeciwnika. proszę o pomoc, co robić?

07.03.2012 11:21
odpowiedz
WrednySierściuch
100
No gods no masters!

^ No coz Drakensang to gra dosc skomplikowana i na szanse trafienia wplywa dosc duzo czynnikow.
Czy startowales z trybu normalnego czy eksperckiego?
Jaki poziom trudnosci ustawiles (to sie da zmienic btw) im wyzszy tym trudniej

Jako zolnierz masz punkty wladowane glownie w "Miecze" a to oznacza ze kiepsko walczysz chocby "szablami" czy "mieczami dwurecznymi". moze uzywasz nieodpowiedniego ekwipunku?

Wazne jest rowniez obciazenie > nie powinno przekraczac 1, gora 2 punkty. Pozniej gdy ma sie dostep do ciezkich zbroii, koniecznoscia jest wyszkolenie umiejetnosci "Wytrzymalosc" do 3 poziomu > to niweluje az 3 punkty obciazenia.

Gdy walczysz z przeciwnikami wyzszych poziomow/dobrych w parowaniu nalezy tez wlaczyc postaci umiejetnosc "Walka Ofensywna ". na 3 poziomie dodaje nam to az 6 punktow WA

WA to wlasnie wartosc ataku, czyli twoja szansa na trafienie

W skutecznych atakach pomagaja takze niektore czary i dobra, wlasnorecznie wytworzona bron. Czesc broni z dobrymi obrazeniami ma wlasnie modyfikator z -2 do trafienia, wiec dla poczatkujacych postaci jest raczej malo przydatna

Jesli mozesz zaczac od poczatku to moge ci zbudowac postac, powergamer style. Twoje problemy powinny sie zmniejszyc ^^

10.03.2012 15:20
odpowiedz
dawol11
9
Legionista

WrednySierściuch - byłbym wdzięczny za stworzenie postaci. Chodzi mi o postać dobrze walcząca mieczem jednoręcznym i tarczą.

10.03.2012 20:59
odpowiedz
WrednySierściuch
100
No gods no masters!

Hmm. Wszystko się da zrobić, jednak najpierw pewne sugestie
Mocno sugerowałbym zaopatrzenie w Sekret Philleasa/Drakensang: Phileasson's Secret
Przetłumaczony dodatek do gry który ciut ją wydłóźa i co ważne dodaje 1 nową grywalną postać
Najłatwiej go dorwać w Dragon Edition, gdzie są wszystkie części Drakensang
http://sklep.gry-online.pl/KartaProduktu.aspx?id=3672&k=drakensang-dragon-edition-almanach-klasyki
(na allegro sie trafia po 25PLn + kosztów wysyłki)

Z tą postacią jest o tyle istotne że D:RoT ma jedną DUŻĄ wadę: mianowicie skandaliczną liczbę towarzyszy.
o ile w pierwszej cześci gry było ich 10, to w drugiej jest ich już tylko 5, a na dokładkę z początkowej dwójki musimy permamentnie kogoś odrzucić co zawęża nam towarzyszy do 4 :(

Co do twojej postaci.
Możesz pójść po najniższej linii oporu i zagrać wojownikiem lub żołnierzem.
W tym wypadku sugerowałbym raczej żołnierza, następnie przez tryb ekspercki, zerujemy doświadczenie (przycisk przy imieniu bohatera)
Z cech maxujemy ODW=16. INT=14, ZWI=14, BUD=16, SI=16
Następnie dodajemy sobie dwie wady: Brzydota i Głupota, Oznacza to że właśnie zarobiliśmy 300 punktów, które przeznaczamy na zaletę Wytrzymałość (zwiększa to regenerację wytrzymałości i w sumie jest najprzydatniejszą zdolnością w grze)
Z umiejętności bojowych wsadzamy w miecze do 5 (13<>11), i w miecze dwuręczne do 5. Cechy w nawiasach możemy sobie przy awansie ustawiać, oznaczają większy nacisk na atak lub parowanie > gdy używamy tarczy lepiej więcej punktów wsadzać w atak bo tarcza psuje nam celność!

Z umiejętności ogólnych inwestujemy w Siła woli=4 (bardzo ważne by to po trochu rozwijać, bo bez tego nasza postac kipnie od ran) i w przetwanie > jedyną umiejętność którą nasza postać potrafi skutecznie używać. Można ją spokojnie maksować w ciągu gry

No ale co z reszą umiejętności i co z questami skoro ta postać to barbarzyńca niemowa? Otóż tym zajmą się oczywiście postacie poboczne > każda z nich i tak się już w czymś specjalizuje, elfka rośliny, krasnolud kowalstwo itd, natamiast żadna nie jest morderczym przepakiem :D
Złodziejaszek jest też mistrzem gadki, a w tej odsłonie Drakensang automatycznie rozmawia osoba z najwyższym skilem. Dodatkowo możemy zdobyć artefakt podbijający wszystkie umiejętności społeczne o 10 punktów, co wystarczy aż za nadto do zaliczenia wszelkich testów

Mimo wszystko sugerowałbym granie jako Amazonka. Nie jest to jakaś tam kobieta wojownik. W świecie Drakensang jest to odrębna rasa i odrobinę odrębna klasa bohatera.
W grze nie ma nawet kawałka amazoki która jest chętna się przyłączyć, natomiast jest trochę ekwipunku tylko dla amazonek. Naprawdę wypasionego ekwipunk, a tak poza nim to amazonka spokojnie tacha WSZYSTEK towar co wchodzi na zwykłego wojaka
Rozwój dość podobny, tylko na początku nie wkładamy nic w umiejętności i niewiele w skile bojowe (szable=5 14<>8)
>>>>> dzięki temu nasza amazonka przemieni się dość szybko w młynek do mięsa bo dodajemy jej *Premię do walki w zwarciu* (po osiągnięciu jakiegoś -5-6 poziomu dobrze jest podbić INT do jakichś 11 punktów) Amazonka jest o tyle dobra że łatwo też wyszkolić ją w łuku + umiejętności *snajper/strzelectwo wyborowe* > co jest świetnym "otwieraczem" walki (2 rany na dzień dobry znacznie ogranicza możliwości bojowe)

Ta postać startuje bez tarczy a nawet umiejętności walki zwykłym mieczem, ale to można nadrobić już w 1 godzinie gry. W pierwszym mieście udaj się do koszar (na środku mapy, przy zachodniej bramie i za taniochę się naucz)

Tarcza jest średnio przydatna > tzn dobrze działa tylko gdy okłada nas więcej niż 1 przeciwnik (dodaje nam bonusowe parowania), można też nią parować ostrzał z broni palnej. Natomiast w przypadku walki z 1 przeciwnikiem np. bossem, dobrze się przerzucić na broń 2ręczną bo 1 parowanie na turę to i tak mamy z automatu (o ile mamy dobrą broń, bo czasami broń 1 ręczna bije inne na głowę)

Odnośnie wytrzymałości i ran. W Drakensang gra się ciut inaczej niż w jakiegoś tam hack&slasha. Mozna co prawda walić Ogra po głowie aż raczy wykitować tylko po co? Bydle tego sortu ma TONY punktów życia. Natomiast gdy użyjemy umiejętności zadającej rany to przeciwnik szybko się przekręci nawet przy pełnym pasku.
Każda rana to bodajże -2 do WA/PA. Przy 4 postać jest zdolna jedyne do jęczenia. 5 rana oznacza natychmiastowy zgon (w tej części niestety większość "dużych" bosów jest na rany odporna)

Umiejętności zżerają nam wytrzymałość ekspresowo, a ta regeneruje się wolno. Dlatego postać która moźe odpalać np taki *precyzyjny cios* dość często w czasie walki jest prawdziwym błogosławieństwem
Poczytaj opisy do umiejętności by zaplanować sobie dalszy rozwój postaci (prawy klik na dowolnym w sumie tekście)
np. mieczem można zadać *precyzyjny cios*, ale najlepszy atak w grze "Zabójcze pchnięcie" już tylko bronią szermierczą, włócznią lub sztyletem

Btw sugerowałbym dołączenie do drużyny elfki, bo inaczej przy tej konfiguracji będziesz miał spore problemy z alchemią i zbieractwem

Btw2 wpisz sobie nastepujące kody, by otrzymać ekwipunek z edycji kolekcjonerskiej (tylko te ciągi znaczków, najlepiej przez alt+tab do windowsa z gry i ctr+c , ctr+v)

Pierścień leczenia 4e6ef51fac7d

??? 3aed77ac2edf

Pierścień magii 14bb5655458d

Pierścień zdajcy c458aec126d6

Napój bitewnej potęgi b2a54728ddab

A to super tajne kody z neta do super wypaśnej edycji kolekcjonerskiej która pojawiła się tylko w Niemczech, co zabawne w grze te przedmioty mają całkowicie przetłumaczone opisy :D
Aleopheus Schwartze Zunge Miecz
48967f3b5c3dd35a49047661684048a2eefa576499093038aade5577749c8c4f4b8a718f169f38b7f608d64f95eed99bf9f7dc1993a803b516fe45621f8849d6

Aleopheus Dornenpanzer Zbroja skórzana
7ce76523c85d2ab546f1748ba947bc70075997eade8e0342e4541e55d888bef9880b7d2d4927738e2d61cafa1a717a062e466adf26dec4f335c62aa30e0411e5

Przedmioty dostaniesz od konnego kuriera w pierwszym mieście
Mam nadzieję że gra ci się spodoba

tl;dr tak to właśnie są te zajefajne techniki min-maxerskie, każda gra jest z nimi lepsza i udowodnijcie że nie
(a najlepiej się gra elfim bojownikiem na włócznię) :3

11.03.2012 20:36
odpowiedz
dawol11
9
Legionista

WrednySierściuch - wielkie dzięki. Na pewno wiele mi to pomoże :) Bardzo podoba mi się ta gra (mam dragon edition, kupiłem w empiku), tylko miałem właśnie ten problem. Jeszcze raz wielkie dzięki.

12.05.2012 15:52
👍
odpowiedz
łukaszysko
2
Junior

juz w cd action

25.05.2012 20:42
👍
odpowiedz
Scorpi_80
83
Generał

Dzisiaj zaczynam grać, zapowiada się ciekawie.

30.05.2012 21:55
odpowiedz
Dantee_1
7
Legionista

Wie ktoś jak wejść do kryjówki złodziei inną klasą niż złodziej ?

30.05.2012 23:57
odpowiedz
WrednySierściuch
100
No gods no masters!

^, Aby dostać się do kryjówki złodziei musisz mieć w drużynie Cano, wtedy wystarczy pogadać z typem stojącym w rogu katakumb niedaleko areny gladiatorów, lub z jego odpowiednikiem niedaleko od centralnego placu targowego

Cano to postać która się do drużyny w końcu przyłącza bez względu na dokonane wybory fabularne, więc jeśli jeszcze go nie masz, musisz pchnąć fabułę do przodu

btw, zajrzyj na poprzednią stronę i dodaj sobie kody na bonusowe przedmioty (jeśli nie dodałeś ich już wcześniej)

31.05.2012 02:43
odpowiedz
Dantee_1
7
Legionista

Dzięki. A z skąd wziąć mandragorę ?

31.05.2012 09:52
odpowiedz
Scorpi_80
83
Generał

Alchemiczka Aurelia na głównym placu targowym w Nadoret powinna mieć. Ewentualnie gdzieś można zebrać w lesie. W Nadoret obok drzewa, przy wieży maga, znalazłem dzisiaj jedną mandragorę. Nie wiem czy to jest losowo rozmieszczane.

11.10.2013 19:51
odpowiedz
Włodek18
32
Centurion
9.0

świetna gra, tak samo jak jedynka, jednak TROT mi bardziej przypadł do gustu. Może to dzięki tej całej tajemnicy i temu że Ardo żyje, oraz świetnemu klimatowi? Tak czy siak, jest to jedna z moich pozycji top 10

11.10.2013 19:59
odpowiedz
Włodek18
32
Centurion

zapomniałem dodać że wielką przykrość sprawiła mi wiadomość o bankructwie Radon Labs i wiążącym się z tym brakiem wydania trzeciej części :'(
Szkoda bo świat miał już własną twarz, własny charakter i historię. Była masa państw, królestw, krain o których wiemy z poradnika, których nie było w grze, a które mogłyby być w trójce. Mierzenie czasu, czyli lata po upadku jakiegoś tam imperium dodawały wyobraźni dla mnie. Co się stało wtedy? Jakie imperium? Może wrócimy do tamtych czasów w następnej odsłonie gry? Takie zadawałem sobie pytania, a teraz KUR*A cały ten świat i opowieść diabli wzięli... :(

30.10.2013 15:59
odpowiedz
Kapitan Krwotok
19
Pretorianin
8.5

Ta gra jest bardzo dobra. Wprawdzie bez fajerwerków ale to taki fajny klasyczny erpeg który bawi w typowy dla gatunku sposób. Jest wszystko czego trzeba dobrej grze RPG. Dragon Age II przy tej grze to bieda. Tu mamy ciekawą fabułę, rozbudowany rozwój postaci i fajne, taktyczne walki. Moim zdaniem jest to jedna z najlepszych gier cRPG w historii. Dla wszystkich fanów gatunku to pozycja wręcz obowiązkowa. Czuć że gra się w erpega z krwi i kości w coś naprawdę porządnie zrobionego i przy czym spędzimy dużo czasu nie nudząc się. Obydwie części Drekensang mają w sobie coś z klasycznych tytułów takich jak i porównania do Baldura są tu jak najbardziej słuszne. To jest właśnie to! :)

30.10.2013 21:58
odpowiedz
Kapitan Krwotok
19
Pretorianin

Aha i jeszcze jedno. Nie radzę grać wojownikiem. Mam tu na myśli wszystkie klasy specjalizujące sie w walce w zwarciu. W grze mamy niestety tylko 4 towarzyszy a dwóch z nich to wojownicy. Poprostu nie opłaca się mieć w drużynie tylu wojowników. Wiem to z własnego doświadczenia bo sam grałem bodajże żołnierzem a jeden z moich początkowych wyborów pozbawił mnie niestety maga i musiałem sobie całą grę radzić bez niego. Wyjątek stanowi tu ten elficki włócznik chyba klasa nazywa się "bojownik". Łączy on bowiem zalety elfów (magia, znajomość roślin) i wojowników gdyż naprawdę dobrze radzi sobie on w walce. Oczywiście nie odradzam kompletnie grania wojownikami ale myślę że łatwiej skompletować uniwersalną drużynę grając inna klasą.

16.11.2013 17:39
odpowiedz
1 odpowiedź
milk18
2
Junior

Hm.. niedawno dostałem tą gre , ale widząc po opisie jest to "Druga część klasycznego RPG" . A więc stąd pytanie ,czy jeżeli zaczął bym rozgrywkę od tej części miałbym jakieś większe luki pod względem fabuły?

16.11.2013 17:48
odpowiedz
Kubasilva
23
Legionista

Nie, nie będziesz miał mniejszych doznań. Sam zacząłem od jedynki, ale nie spodobała mi się i szybko ją porzuciłem. Za to przy dwójce bawiłem się świetnie i mile ją wspominam. Fabuła nie wymaga znajomości poprzedniczki.

16.11.2013 18:06
odpowiedz
milk18
2
Junior

Bardzo dziękuje za szybką odpowiedź :)

24.03.2014 22:11
1
odpowiedz
drenz
59
Le réveil du lion

Jeden z najlepszych RPG ostatnich lat. Gra jest bardzo dobra, zdecydowanie lepsza od pierwszej części. Największą zmianą na plus jest możliwość powrotu do uczęszczanych lokacji jak i nie ma biegania - wystarczy znaleźć się w punkcie, z którego można się szybko i sprawnie przenieść do innego. Niestety znowu było mało wyborów, w których gracz miałby coś do powiedzenia. Gra nie jest też tak cukierkowata jak poprzednia część, choć nadal 'szlachetność' jest na każdym kroku. Z jednej strony dobrze, ale z drugiej chciałbym też w tej grze więcej tego mroku.
Największymi plusami są niebanalne questy, zadania są przemyślane, nie dominuje infantylne 'przynieś, zabij etc'. Bardzo dobre są dialogi i postacie można naprawdę polubić. Miłe dla oka są postaci NPC - różnią się od siebie wyglądem, charakterem, mimiką, gestami - coś zupełnie innego niż w Gothicu 3 czy Risenie, gdzie NPC byli tacy sami lub podobni do siebie. Do tego bardzo ładnie wymodelowani, kobiety chodzą jak kobiety, krasnolud fajnie popyla na swoich krótkich nóżkach... Grafika otoczenia jest bardzo ładna, na dodatek zróżnicowana. Muzyka przyjemna dla ucha, choć potem robi się monotonna - w pierwszej części było więcej zróżnicowanych dźwięków (w sumie było więcej lokacji).
Co do walk to były dość łatwe - jedynym 'bossem', który sprawił mi trochę trudności był Krabostwór. Finalna walka była długa, ale banalnie prosta - to niestety minus, jak i zakończenie - liczyłem na coś lepszego.

20.01.2015 10:30
odpowiedz
2 odpowiedzi
Assassyn07
26
Konsul
8.0

Jedynka miała lepszy klimat i dłuższą (o wiele) fabułę. Trot też.jest bardzo dobry ale troszkę się zawiodlem bo prawie o połowę krótszy od jedynki.

20.01.2015 10:33
odpowiedz
Assassyn07
26
Konsul

Wielka szkoda że Radon Labs zbankrutowało i nie będzie kolejnej części. Nie rozumiem jednego. Czemu drakensang 1 nie dostał rekomendacji a taki szajs jak cod 2014 dostał.

08.03.2015 16:30
odpowiedz
Stivi71
14
Legionista
10

Wspaniała gra! - Drakensang -The River of Time- Polecam!

19.12.2016 01:43
1
odpowiedz
PaulinaKlaudia
31
Konsul

Ta gra jest w składance w TESCO za 19.99 zł wszystkie 3 części - Drakensang Dragon Edition (PC), czyli dwie części tej gry, m.in ta + dodatek Drakensang: Phileasson's Secret, warto kupić.

16.06.2017 09:53
odpowiedz
PaulinaKlaudia
31
Konsul
9.0

Świetna gra, jednak uważam, że pierwsza część była lepsza.
Nie podoba mi się też to, że w drugiej części Drakensang przedstawiono wydarzenia poprzedzające te z pierwszej części, powinno być chyba odwrotnie, czyli w Drakensang: The Dark Eye być pokazane, w jaki sposób bohater poznał i zaprzyjaźnił się z Ardo, a w Drakensang: The River of Time go uśmiercić. Druga część gry RPG powinna być fabularną kontynuacją pierwszej, podobnie jak w Dragon Age, Gothic, Risen, itp. Tutaj zastosowano rozwiązanie, które mi się średnio podoba.
Poza tym pod względem fabularnym bardziej przypadła mi do gustu Drakensang: The Dark Eye.

15.11.2017 20:01
😒
odpowiedz
2 odpowiedzi
kotonikk
71
Wśród horyzontów

Niestety River of Time jak i The Dark Eye nie chodzą na Win10. To znaczy można jakoś odpalić je w zminimalizowanych okienkach, ale co to za gra. Szkoda.

25.03.2019 23:39
odpowiedz
JackieR3
8
Senator
8.0

Szkoda bo faktycznie warto.

29.04.2019 09:23
odpowiedz
Iselor (Łódź)
113
Senator

Moja stara recka:

River of Time zaskoczył mnie pozytywnie od początku. Już sam proces tworzenia postaci jest tym co lubię najbardziej. Ludzie, elfy, krasnoludy... Żołnierze, Łowcy, Amazonki, Czarodzieje i parę innych klas? Świetnie! Do tego statystyki podstawowe (odwaga, budowa, charyzma itd.), umiejętności bojowe, umiejętności pozostałe (głównie społeczne), umiejętności specjalne, parę szkół magii. Cóż, mechanika to siła tej gry i poczułem się jak ryba w wodzie. Jeśli ktoś lubi bawić się "dwie godziny" w tworzenie bohatera na pewno będzie zachwycony. Ci, którzy nie lubią tego typu zabaw lub nie czują się pewnie w tym systemie i wolą nie ryzykować "zepsucia" postaci mogą wybrać postać od razu gotową, niejako z szablonu. Wtedy postać jest dobrze zrobiona na początku gry, a gracz będzie musiał kontrolować jej rozwój podczas samej rozgrywki. Warto tu wspomnieć o umiejętnościach specjalnych, jak np. Mocny cios albo Używanie Kuszy, które są albo bierne albo wykorzystywane np. w czasie walki i nie można ich rozwijać standardowo tzw. "punkickami" a poprzez nauczycieli, których musimy już znaleźć.

Przejdźmy do fabuły. Nasz bohater miał pojawić się w mieście Nadoret aby przejść przeszkolenie wojskowe, jako iż wykazuje talent. Jednak w trakcie podróży natrafia na trójkę "kupców": Ardo, Cano i Forgrimm to nasi towarzysze podróży. Muszę przyznać że to ciekawa ekipa. Ardo, szlachcic, największy przyjaciel krasnoluda Forgrimma, towarzyszy nam (ze względu na, hm, wydarzenia) od mniej więcej połowy gry. Sam krasnolud ciągle kłóci się ze złodziejaszkiem Cano, jednym z najlepszych złodzieji królestwa. Panowie ścigają rzecznych piratów, którzy ostatnio stali się bardzo zuchwali i często atakują podróżnych na rzece. Jaki jednak jest dokładnie cel naszych towarzyszy? Tego nie zdradzę, jednak fabuła bardzo mi się podoba. Po raz pierwszy od bardzo dawna Wielkie Zło nie zagraża istnieniu Wieloświata. a nasi herosi nie są Wybrańcami, Dziećmi Bogów ani Uczniami Wielkiego Mistrza Yody. Poza ww. trójką towarzyszy nam albo Fayris - półelfia łowczyni albo Jaakon, czarodziej. Nie będę zdradzał w jaki sposób wybieramy towarzysza. W każdym bądź razie lubię Fayris, lubię trzech kumpli wyżej opisanych, nasza ekipa często ze sobą dyskutuje, raczej nie kłóci, ale potafią sobie dogryzać. Na naszej drodze stanie też wielu NPCów. Piraci, żołnierze, zwykli wieśniacy, kupcy, szlachta i inni. Część z tych postaci zrobiona naprawdę fajnie, widać że twórcy starali się je jakoś ucharakteryzować, żeby nie były to tylko gadające kukły. Oprócz questa głównego mamy też do zrobienia sporo questów pobocznych. Zapolujemy na wilkołaka, będziemy ścigać groźnych bandytów, utniemy łeb potężnemu wodnemu smokowi, rozwiążemy zagadkę zaginięcia maga, uwolnimy rusałkę, weźmiemy udział w polowaniu na dziką zwierzynę czy poszukamy ukrytego skarbu. Fajnie, że postarano się odejść od sztampy "przynieś mi zardzewiały miecz, który leży w krzakach dwa metry stąd, a w zamian dam ci różdżkę wskrzeszenia i buty lewitacji". A niektóre questy wykonamy na więcej niż jeden sposób.Mogę sie doczepić tylko jednego. Trochę zbyt ubogich kwestii dialogowych. Tzn. nasza postać niejako musi być dobra. Nie można zagrać kolesiem po prostu złym lub chociaż neutralnym. Cóż, to takie coś do czego mogę się przyczepić, ale w zasadzie zwalam to na karb takiej a nie innej fabuły. Tak, czy siak, wolę to od "kółeczkowych" dialogów w grach Bioware i homoseksualnych romansów z kosmitami. Bo w River of Time nie ma romansów. Nasza drużyna to grupa towarzyszy, przyjaciół, a nie bohater gracza + jego przyboczny harem.

Przjedźmy do technikaliów. Grafika bardzo mi się podoba, zarówno wszelkie elementy świata gry, jak i postacie, czy to nasze, czy NPC są wykonane naprawdę bardzo ładnie. Ekwipunek także jest czytelny. Muzycznie jest... średnio. Muzyka nie jest zła, co to to nie, jest naprawdę klimatyczna, ale do dzieł Jeremy Soule'a czy Inona Zura trochę jednak brakuje. Za to na uwagę zasługują świetnie podłożone głosy postaci, aktorzy zostali dobrze dobrani i wczuwają się w powierzone im role.

Podsumowując: Drakensang - The River of Time to wg mnie najlepszy cRPG ostatnich lat. A możliwość regulacji poziomu trudności w dowolnym momencie sprawia, że gra jest odpowiednia i dla weteranów gatunku jak i amatorów.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze