Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 31 marca 2008, 11:01

autor: Taikun

Naruto: Uzumaki Chronicles 2 - recenzja gry

Naruto: Uzumaki Chronicles 2 to standardowa pozycja stworzona na bazie potężnej licencji. Niestety, gra jest po prostu nudna.

Recenzja powstała na bazie wersji PS2.

Pod koniec tej gry Naruto umiera piękną bohaterską śmiercią, otrzymując zdradziecki cios od... Czy to wystarczająco wstrząsający początek recenzji skierowanej głównie do fanów „pomarańczowego chłopca”, by przeczytali oni cały tekst i dowiedzieli się, kto zabija Naruto? Mam nadzieję, że mistrz Hitchock jest ze mnie dumny. Bez kwiecistych przemówień, powoływania się na konstytucję Stanów Zjednoczonych i śmiesznych cytatów, zaczynamy recenzję tej wspaniałej i przełomowej gry.

Naruto Uzumaki Chronicles 2 to gra powstała na licencji popularnego (również w naszym kraju) serialu anime, który z kolei opiera się na mandze. Fabuła gry nie należy do zbyt trudnych w odbiorze, ale chyba nikt się tego nie spodziewał, mając w pamięci dzieło Masashi Kishimoto. N:UC2 przedstawia nam losy Naruto i jego przyjaciół, którzy po raz kolejny ryzykują swoje życie, by pokonać całe zło. Tym razem rola ich głównych antagonistów przypadła klanowi Shirogane, który chce przy pomocy robotów zapanować nad światem. By jednak tego dokonać, musi zebrać pięć Mistycznych Kul, które pomogą im w przywołaniu olbrzymiego finalnego robota, który pozwoli panować nad Ziemią. Fabuła jest prosta i niczym nie zaskakuje.

Tofik! Podejdź no do płota, jak i ja podchodzę.

W historię opowiedzianą w grze zostajemy wprowadzeni poprzez filmiki pomiędzy misjami. I tu zaczynają się schody. Animacja podczas przerywników kuleje, a co gorsza jest jej naprawdę mało. Większość filmików to po prostu nudne kwestie wypowiadane przez kilkoro bohaterów stojących w bezruchu. Jedynie Naruto próbuje wymachiwać rękoma i naśladować swojego protoplastę z serialu anime. Jednak to za mało, bo samych animacji postaci jest zaledwie kilka, co gorsza zapętlają się, tworząc dość chaotycznie wyglądający efekt końcowy. W grze, w której liczy się głównie walka i nieustająca akcja, cutscenki powinny cierpieć na nierozpoznane ADHD. Tutaj niestety mamy do czynienia z wylewającą się z każdego kąta ekranu nudą. Dobrze, że żywot każdego przerywnika możemy skrócić przy pomocy przycisku Select.

Głównym trybem gry jest Story, który opowiada historię zawartą w drugim akapicie niniejszego tekstu. Sama rozgrywka jest dość schematyczna, lecz by dobrze to zobrazować, trzeba podać konkretny przykład. Gra polega na wykonywaniu misji powierzonych nam przez naszą przełożoną, Tsunade-sama. Po otrzymaniu zadania, wybieramy trzyosobowy skład drużyny, z którą wyruszymy eksterminować zło tego świata. Czasami będziemy zmuszeni do wyboru tylko jednej bądź dwóch postaci, ponieważ obecność niektórych bohaterów zostanie zarezerwowana przez konsolę. Po wybraniu dream teamu zostajemy przeniesieni na mapę świata. Przemieszczanie się polega na podróżowaniu z punktu A do punktu B, przy czym po drodze możemy natknąć się na losowe walki z mało wymagającymi wrogami. Po dotarciu do naszego celu i wykonaniu misji wracamy do kwatery głównej, gdzie otrzymujemy kolejne rozkazy. Pomiędzy misjami składającymi się na główny wątek fabularny, których jest 10, czeka na nas jeszcze 50 misji pobocznych, nie związanych w żaden sposób z główną osią fabularną.

Recenzja gry Terminator: Resistance – Roboty ciosane z drewna mają swoją duszę!
Recenzja gry Terminator: Resistance – Roboty ciosane z drewna mają swoją duszę!

Recenzja gry

Nowy Terminator jest zaskakująco satysfakcjonujący. Nie chodzi jednak o przeciętny film Tima Millera, a świeżutką grę krakowskiego studia Teyon – dewelopera, który w branży gamingowej "zabłysnął" dzięki niechlubnemu Rambo: The Video Game.

Recenzja gry Star Wars Jedi Fallen Order – EA kontratakuje i robi to dobrze
Recenzja gry Star Wars Jedi Fallen Order – EA kontratakuje i robi to dobrze

Recenzja gry

Po niezłym zamieszaniu, jakie narobił świetny pierwszy odcinek serialu The Mandalorian, Star Wars Jedi: Fallen Order kontratakuje w świecie gier. To produkcja, która przynosi nową nadzieję, dla kolejnych gier w uniwersum Gwiezdnych wojen.

Gram w RDR2 na PC i – o rety – jaka to piękna katastrofa!
Gram w RDR2 na PC i – o rety – jaka to piękna katastrofa!

Recenzja gry

Rok czekania, miesiące spekulacji, wreszcie oficjalna zapowiedź Red Dead Redemption 2 na PC i kilka tygodni wielkiej ekscytacji. A potem wszystko zniweczone na premierę za sprawą Rockstar Games Launchera (i nie tylko). Ale katastrofę wciąż da się cofnąć.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
31.03.2008 12:32
tacik17
😉
tacik17
37
Pretorianin

drobna poprawka - zamiast many powinna być chyba "chakra" czy jakoś tak :)
jak wspomniał recenzent, gra przeznaczona tylko dla fanów naruto ^^ komercha

31.03.2008 21:15
Selman
😒
odpowiedz
Selman
129
mana mana

eee szkoda...:(

01.04.2008 10:27
zbm
odpowiedz
zbm
115
marksman

czy prima aprilis polega na tym, że zbanowany taikun robi recenzję?:)

01.04.2008 22:47
reksio
odpowiedz
reksio
173
Pies Pogrzebany

zbm-> Bo Taikum, jak to ktoś okreslił (Gonsiu chyba), to forumowy Kamina. ;D

Czekałem na tę recenzję. Ciekaw jestem, co na to cała rzesza fanów Naruciaka, którzy pewnie już widły ostrzą...

02.04.2008 11:22
uQuad
odpowiedz
uQuad
89
Konsul

Jak sie widzialo Naruto 360, albo zapowiedz PS3 wersji to wrazenie raczej marne ta gierka robi..