Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 26 lutego 2007, 17:24

autor: Krzysztof Gonciarz

WarioWare: Smooth Moves - recenzja gry

Wii Sports to 5 minigierek, Wii Play – 9. A Wario Ware: Smooth Moves? No, jakoś ponad 200 tego będzie.

Recenzja powstała na bazie wersji Wii.

Wario, Ware. To taka – ciach – Gierka. A raczej, z Zestaw. D. Z. I. E. S. I. Ą. T. E. K. Mini. MiNi, miNI. Gierek! Mikro giERek. M i k r o. Ma. Lut. Kich. Kru. Ciut. Kich. Bam bum badabum bum. Dłub w nosie! Wsadź babci sztuczną szczę-szczę-szczę-kę. Machaj łapaMii! Rorozpisz długopis. Pozamiataj! Walnij go! Strząśnij mrówki z banana. Odbij piłeczkę! Tańcz, głupia, tańcz. Łap! Strzelaj! Trzymaj! Nie upuść! Wyjmij! Połóż! Odłóż! Zrób! Nie rób! Raz! Dwa! Tri! SZYYBCIEEEJ! Wstań. Usiądź. Myśl. Dół. Góra. Lewo. Prawo. Orientuj się! Aha. Hah. Tak. Nie. A. Be. Ce. De. M. M. M! Mmm!!! Aaaaaaarr/r/r/r/r/r/r/rrr\gh\hh\\h\hh\hh***()$! Ale nie taaaaaak! W mordę, to teraz musimy zaczynać od nowa.

Mrówki oblazły twojego banana – dasz sobie w kaszę dmuchać?

I taka jest właśnie zabawa w Wario Ware. Ekstremalnie szybka, inwazyjna, bombardująca gracza stale przyspieszającym ładunkiem pozytywnie naiwnej energii. Produkcja ta składa się z ponad 200 mikroskopijnych gierek – tak krótkich i nagle wyrastających spod ziemi, że w pierwszym rzucie nie ma mowy o jakimkolwiek racjonalnym rozgryzaniu ich zasad. Działamy instynktownie, wyłączywszy wszelkie opory przed robieniem z siebie idioty przez epileptyczne wymachiwanie wiilotem. To takie zwierzęce, coś jakby pierwotna forma gier wideo, której nigdy wcześniej na dobrą sprawę nie było. Takie brakujące ogniwo ewolucji, czy coś. Czy masz jaja, żeby stanąć do turnieju? Odrzuć więc poczucie godności osobistej i przygotuj się na wielokrotne przybranie roli pośmiewiska.

Meritum gry to cykl kilkunastu lekko nasyconych fabułą poziomów, na każdym z których po zobaczeniu cudnej, animowanej cut-scenki wprowadzającej, z miejsca rzucani jesteśmy w oko mikrogierkowego cyklonu. Na każdym etapie musimy pomyślnie zaliczyć kilkanaście prostych zadań, mierząc się przede wszystkim z własnym zmysłem orientacji – większość gierek wymaga od nas wykonania pilotem dosłownie jednego gestu. Od nas jednak zależy, czy w ciągu 2-3 sekund uda nam się rozgryźć, o jaki gest właściwie chodzi, oraz jak w zasadzie mamy się zabrać za jego egzekucję. Po ukończeniu wszystkich poziomów w ten sposób nie uzyskamy dostępu do wszystkich przygrywek – w tym celu musimy jeszcze niejednokrotnie powrócić do nich i wyśrubować swe wyniki punktowe.

Mass-media powinny z tego screena uczynić kolejny skandal obyczajowy wokół gier wideo.
Recenzja gry Rocksmith 2014 - pogromca Guitar Hero powraca
Recenzja gry Rocksmith 2014 - pogromca Guitar Hero powraca

Recenzja gry

Reklamy Rocksmitha 2014 głoszą, że jest to „najszybszy sposób nauki gry na gitarze”. Tym razem produkcja Ubisoftu jeszcze bardziej odchodzi od schematów znanych z Guitar Hero, kładąc większy nacisk na walory edukacyjne.

Recenzja gry Rocksmith - Guitar Hero bez plastiku
Recenzja gry Rocksmith - Guitar Hero bez plastiku

Recenzja gry

Potencjalnie przełomowa gra muzyczna Ubisoftu zadebiutowała w końcu na naszym rynku. W recenzji sprawdzamy, czy szarpanie za struny prawdziwej gitary dostarcza tyle samo frajdy co zabawa plastikowymi atrapami.

Music Master: Chopin - Classic - recenzja gry
Music Master: Chopin - Classic - recenzja gry

Recenzja gry

Po wielu mniej lub bardziej udanych przygodówkach, erpegach, strategiach i strzelaninach polska myśl programistyczna wzięła się za gry muzyczne. Okazją do stworzenia nadwiślańskiego klona Guitar Hero stał się Rok Chopinowski.