Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 29 maja 2015, 12:56

autor: Draug

Gracz, fantasta, bibliotekarz. Entuzjasta dobrych opowieści, intensywnych strzelanin i samochodówek.

Recenzja gry Hatred - kontrowersyjny Postal znad Wisły jest niezły, choć nie bezbłędny

Hatred – brutalna izometryczna strzelanka rodem z Gliwic – w aurze kontrowersji debiutuje na rynku. Zobaczcie, czy pod grubą warstwą krwi kryje się gra, która pozostanie w pamięci nie tylko obrońców moralności, ale również graczy.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  • Satysfakcjonujący, wymagający system walki z pewnymi nietuzinkowymi rozwiązaniami;
  • Ładna grafika z efektowną destrukcją otoczenia;
  • Sugestywny, ciężki klimat, budowany przez mroczny styl graficzny i udźwiękowienie;
  • Większość lokacji ma otwartą strukturę i oferuje cele dodatkowe oraz pojazdy.
MINUSY:
  • Przydałoby się więcej poziomów, broni i przeciwników;
  • Bardzo słaba optymalizacja;
  • Głupawa sztuczna inteligencja;
  • Okazjonalne problemy ze sterowaniem, nieczytelnym otoczeniem i gliczami;
  • Warstwa fabularna mimo wszystko mogłaby być bogatsza.

To była pracowita noc – a właściwie pracowite sześć godzin. Zdemolowałem spory wycinek Stanów Zjednoczonych, wystrzeliłem bez mała szesnaście tysięcy pocisków, położyłem trupem prawie dwa tysiące ludzi: cywilów, policjantów i żołnierzy. Ale nie zrozumcie mnie źle – to nie była radosna rzeźnia. Wprawdzie twórcy Hatred, debiutujące w roli dewelopera studio Destructive Creations z Gliwic, dołożyli starań, by o ich pierwszym dziele było głośno z uwagi na bezkompromisową brutalność, ale jednocześnie zadbali o to, aby nikt nie odniósł wrażenia, że obcujemy tu w czymś w rodzaju izometrycznego Serious Sama – równie zabawnego i beztroskiego, tylko w innej otoczce. Choć czuję się zadowalająco napompowany adrenaliną po tych sześciu godzinach – czyli tak, jak powinien czuć się gracz po sesji z dobrą strzelanką – nie mam wątpliwości, że wziąłem udział w ludobójstwie, i doświadczam z tego powodu pewien dyskomfort. Nie zamierzam jednak rozwodzić się nad moralną stroną Hatred – głos w dyskusji nad tym, czy tworzenie produkcji o równie ciężkiej tematyce jest stosowne czy nie, mogę zabrać w innym miejscu. W niniejszej recenzji skupiłem się wyłącznie na grze jako takiej – i grze jako takiej wystawiłem widniejącą powyżej ocenę, niezależnie od zawartych w niej treści.

Recenzja gry Hatred - kontrowersyjny Postal znad Wisły jest niezły, choć nie bezbłędny - ilustracja #1
Grafika w Hatred jest powleczona grubym filtrem ziarnistości - w ruchu prezentuje się znacznie lepiej niż na screenach.

„Moje imię nie ma znaczenia…”

Osobom, które po raz pierwszy spotykają się z omawianą grą, należy się parę słów wyjaśnienia. Hatred to izometryczna strzelanka, której osnową uczyniono dokonywanie masowych morderstw. Otoczka fabularna jest tu skrajnie zmarginalizowana i stanowi jedynie pretekst do zabijania wszystkiego, co wejdzie nam pod celownik. Oto wcielamy się w tajemniczego psychopatę, który pała nienawiścią do całego świata i zamierza położyć mu kres – a przynajmniej tej jego części, którą zamieszkuje. Poznajemy go w momencie, gdy zbroi się we własnym domu, by zaraz wyjść na ulicę i zacząć pluć ołowiem we wszystkie strony. Od tej chwili bezustannie kierujemy jego krokami, pomagając mu w realizacji „misji”, którą sobie wyznaczył. I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o fabułę – przez całą grę nie dowiadujemy się niczego o naszym antybohaterze, a już na pewno nie poznajemy powodów, które pchają go do ludobójstwa. I choć prywatnie nie obraziłbym się za pogłębienie warstwy narracyjnej, rozumiem, że twórcy nie chcieli odrywać uwagi gracza od tego, co w Hatred najważniejsze: czystej akcji.

Recenzja gry Hatred - kontrowersyjny Postal znad Wisły jest niezły, choć nie bezbłędny - ilustracja #2
Nie dajcie się zwieść napisowi na kamizelce - jegomość na pierwszym planie bynajmniej nie nachyla się nad rannym, by mu pomoc.

Zabijać masowo, ale z umiarem

Choć Hatred oferuje niski poziom trudności, widać wyraźnie, że twórcy kierują swój produkt do wprawnych graczy. I nawet nie chodzi o to, że stopień łatwy nie jest wcale taki prosty. Zanim ktoś się na niego zdecyduje, powinien zwrócić uwagę, że za ukończenie na nim gry przyznawane jest osiągnięcie „Piz...” – znaczy, brzydkie określenie jednej z kobiecych części ciała.

Musicie jednak wiedzieć, że debiutanckie dzieło studia Destructive Creations wcale nie oferuje takiej bezkompromisowej rozwałki, jak mogły sugerować materiały promocyjne. Kierowana przez nas postać nie ma odporności na kule na miarę czołgu, a przeciwnicy przez większość rozgrywki nacierają grupami, więc zalecana jest ostrożność. Grając na drugim z trzech poziomów trudności (trudnym – pozostałe dwa to łatwy i ekstremalny), już w drugiej z siedmiu misji poruszałem się powoli, zerkając co chwila na minimapę w poszukiwaniu wrogów, a na najmniejszą oznakę zagrożenia kucałem (dla zmniejszenia podatności na trafienia), gotów strzelać we wszystko, co wyłoni się zza krawędzi ekranu. Chętnie korzystałem też z wszelkich osłon, co niekiedy upodabniało trochę rozgrywkę do Gears of War.

Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy
Recenzja gry Just Cause 4 - zapraszamy do piaskownicy

Recenzja gry

Rico Rodriguez powraca, by wyzwolić kolejne państwo i obalić kolejny zbrodniczy reżim. Czas rozliczyć Avalanche Studios z przedpremierowych obietnic i sprawdzić, czy nowa gra uniknęła błędów poprzedniczki.

Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna
Wrażenia z bety Red Dead Online – chaos i drożyzna

Recenzja gry

Wersja beta sieciowej zabawy w kowboja to na razie głównie symulator ciułania centa do centa, choć z dużymi perspektywami na przyszłość.

Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela
Recenzja gry Darksiders 3 – powrót apokalipsy wg św. Marvela

Recenzja gry

Myśleliście, że jesteście bezpieczni? Że dzięki bankructwu THQ unikniecie końca świata? Rozwieję Wasze wątpliwości. Jeźdźcy Apokalipsy wracają w Darksiders III dzięki Gunfire Games. I na przekór wszystkiemu, robią to z przytupem.

Komentarze Czytelników (49)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
29.05.2015 18:55
odpowiedz
Verminus
176
Senator

Minusy, które Draug wymienił w recenzji są po prostu zbyt ważne w przypadku strzelanki i tyle. Poprawność polityczna nie ma tu nic do rzeczy. Strzelanka ma się bronić mechaniką - jak zawodzą mi.in. AI oraz sterowanie i optymalizacja to po prostu duży problem.

29.05.2015 19:30
odpowiedz
wladsenty
32
Konsul

Verminus, Skyrim miał więcej wad i jakoś dychę dostał...

29.05.2015 19:31
odpowiedz
U.V. Impaler
171
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

wladsenty ---> Bo Skyrim jest w dechę.

29.05.2015 19:33
odpowiedz
StoogeR
131
Generał

Draugnimir => No wlasnie ja z gory zalozylem, ze cos Ci sie pomylio z tym wiedzminem i miales na mysli moze medium/high. To jakies nowe stery, patch do gry? Czy od poczatku tak dobrze ten W3 dziala?
Jednak... troche rozne sa te gry. Hatred dziala na najnowszym UE, wiec na wysokich ustawieniach gra nam pewnie bombarduje oczy kazdym najnowszym efektem. Nie wiem czy wiedzmin jest dobrym porownaniem do tej gry... Optymalizacja moze kulec niezaleznie od reszty, ale jest juz dosc sporo gier na rynku, ktore na grafie tego rodzaju nie beda zbyt grywalne (po wymaksowaniu ustawien). Wiem, bo sam mam cos podobnego, tyle ze ze stajni zielonych.

29.05.2015 19:35
odpowiedz
icichacal
61
Pretorianin
0.0

.....

29.05.2015 19:35
😃
odpowiedz
Flyby
171
Outsider

[21]
Skyrim?! Lata które upłynęły potwierdziły słuszność tej oceny.. w ogóle nie ma o czym mówić.

29.05.2015 23:18
odpowiedz
metamatematyka
27
Centurion

Czym się różni zabijanie winnych ludzi od zabijania niewinnych ludzi? To jest mniejsza waga odbierania komuś życia? Jeżeli twój wróg nie został osądzony i skazany na karę śmierci to nawet nie wiesz czy jest winny. Może do ciebie strzelać, bo jest chory psychicznie, a choroba psychiczna to nie jest zbrodnia, którą należy karać śmiercią. Swoją drogą gry komputerowe nie mają nic wspólnego z prawdziwą śmiercią. Jeżeli włączysz grę od nowa to wszyscy zabici pojawią się z powrotem. W realnym świecie tego nie ma. Lepiej przestać demonizować brutalność, a zacząć krytykować rozleniwienie, płyciznę i nieistotność. Bo gry są ciągle zbyt dziecinne oprócz Dark Souls.

30.05.2015 01:05
odpowiedz
FanGta
104
Generał

Jednak niewypał? A szkoda po tylu zapowiedziach

30.05.2015 11:36
odpowiedz
Yancy
166
Legend

FanGta -> Niewypał jak niewypał. Jak bardzo chcesz zobaczyć jak się to je - zobacz choćby na Tubie. Gra po prostu nie dostałaby lepszych ocen, bo nie wypada gloryfikować takich gier. Zabijanie terrorystów, kosmitów, komunistów, Niem... przepraszam... nazistów, motyw zemsty za śmierć rodziny - wówczas tak. Usprawiedliwione jest wymordowanie połowy świata. Taka hipokryzja.
Dodatkowo - Postal zawierał w sobie humor i całość przedstawiona była nieco nierealistycznie a w Hatred to wszystko jest śmiertelnie poważnie. Gra stanie się koronnym przykładem na szkodliwość gier, pokazywanym w programach typu "uwaga". Tego akurat możemy być pewni i to niestety jest jej największą wadą. W połowie gier można robić podobny armageddon. Ale właśnie. MOŻNA, a nie - TRZEBA.

30.05.2015 12:25
😐
odpowiedz
meelosh
53
I use arch btw

Yancy
Dodatkowo - Postal zawierał w sobie humor i całość przedstawiona była nieco nierealistycznie a w Hatred to wszystko jest śmiertelnie poważnie.

A wiesz, że przed Postalem 2 było jeszcze coś takiego jak Postal 1? Przy okazji tej premiery Hatred mam wrażenie, że większość graczy kojarzy tylko pastiszową "dwójkę", a o "jedynce" nie ma bladego pojęcia. Albo błędnie myśli, że była ona zrobiona w tym samym tonie co sequel.

30.05.2015 12:29
😉
odpowiedz
Sir Xan
89
Legend

@metamatematyka -> Dokładnie. Gry to gry i nie mają wspólnego z realu. Ale jest jeden drobiazg. W większości gry główne postacie często mają jakiś powód (np. dla przetrwaniu, na własnej obronie lub wybrać "mniejszy zło"), by walczyć i strzelać. Natomiast antybohater w Hatred zabija cywilów zupełnie BEZ SENSU i to dla czystej nienawiści. Mała, ale jakaż różnica. ;) Nie bez powodu Hatred wywołał tak wielka burza w media. ;)

Nieważne, co mówią, ale nie mam zamiaru grać w Hatred.

30.05.2015 14:35
odpowiedz
k8vt800
69
Pretorianin

" Bo Skyrim jest w dechę." - Skyrim przy nowym Wiedźminie to flaki z olejem, strasznie się popisaliście ostatnimi czasy z tymi ocenami.

30.05.2015 14:40
odpowiedz
metamatematyka
27
Centurion

@Sir Xan - ja też nie mam zamiaru w to grać. A burza w mediach jest najwyraźniej stąd, że ludzie są posądzani o bycie bardzo podatnymi na wpływy i o nieumiejętność samodzielnego decydowania o swoich czynach. Np. że widzą reklamę majonezu 50 razy w TV i w końcu kupują ten majonez. Niestety to trochę działa, ale to wcale nie zwalnia ludzi z odpowiedzialności za swoje zachowania, a szczególnie z odpowiedzialności moralnej. Jeżeli gracz zainspirowany Hatred zamorduje przypadkowe osoby, to nieproporcjonalny ciężar winy spadnie na twórców gry i to będzie niesprawiedliwe, dlatego że to jest tylko gra. Mam wrażenie, że niektórzy tylko czekają, żeby stała się tragedia, po to aby zacząć rzucać oskarżenia. Trochę więcej szacunku dla ludzkiej wolności decydowania o sobie, wszak ta gra nie jest dla dzieci, które są dużo bardziej podatne na indoktrynację.

30.05.2015 16:20
odpowiedz
marcban
40
Pretorianin

@26
Myślę że jak ktoś próbuję Cię zabić to masz pełne prawo się bronić nawet jeśli musisz napastnika uśmiercić bo inaczej się nie da. I to nawet jeśli napastnik jest np. chory umysłowo i nie odpowiada za swoje czyny. Albo jest żołnierzem wrogiej armii i personalnie nic do Ciebie nie ma, tylko "patrioci" z jego kraju mu powiedzieli że tak trzeba dla dobra ojczyzny. Takie jest moje zdanie, że takie "zabójstwo" jest wtedy w pełni usprawiedliwione moralnie.
Oczywiście piszę tu o świecie realnym a nie grach. Bo gry jak słusznie zauważyłeś to tylko gry. Kilka pikseli nie jest żywym człowiekiem czy zwierzęciem. I żadne zaklęcia gro-fobów czy obrońców (zwykle cudzej) moralności tego nie zmienią.

30.05.2015 16:30
odpowiedz
marcban
40
Pretorianin

@32
"Jeżeli gracz zainspirowany Hatred zamorduje przypadkowe osoby, to nieproporcjonalny ciężar winy spadnie na twórców gry i to będzie niesprawiedliwe, dlatego że to jest tylko gra."

Co ciekawe, grają miliony (no może akurat nie w Hatred :-) ) coś głupiego zrobi jeden i już sypią się gromy na gry że wywołują agresję i ogłupiają. A przecież skoro oszalał tylko jeden czy dwóch a miliony grających ludzi nie, to chyba z tym jednym człowiekiem było coś nie tak.
Skąd wtedy ci wszyscy krytycy gier mają pewność że to akurat gra "pchnęła" kogoś do morderstwa.

30.05.2015 17:19
odpowiedz
zanonimizowany812014
30
Konsul

Już Mario i Kirby są bardziej "dorośli". Czy może być coś bardziej dziecinnego niż aż takie sztuczne etapowanie "krfią" i ciukaniem cywili ? To już lepiej pograć w Super Columbine Massacre RPG!, więcej logiki i contenu niż w tej wydmuszce nastawionej tylko na skandal a co za tym idzie mamonę. Chyba jednak z tym ostatnim nie wyjdzie patrząc na oceny i blokowanie gry np. na GOG-u.

PS : Brak multi, coopa to już w ogóle jaja. To mogło przyciągnąć i zamazać głupi jak but zamysł całej perypetii który w singlu jest ciągle na wierzchu.

30.05.2015 21:15
odpowiedz
metamatematyka
27
Centurion

@marcban - Zgadzam się co do prawa do obrony, natomiast nie zgadzam się co do argumentacji wojskowej. To ma zastosowanie tylko, jeżeli rzeczywiście bronisz swojego kraju. W innych misjach wojskowych np. tzw. "pokojowych" istnieje wiele wątpliwości moralnych i każdy żołnierz może i powinien je rozważyć. Bycie w wojsku nie zwalnia z zastanowienia się co jest właściwe, bo akurat to twój dowódca może nie mieć racji (jeżeli w ogóle w wojnie jest racja). Bardzo trafnie zauważyłeś, że miliony graczy nie mordują ludzi, to całkiem mocny argument. Zwłaszcza jeśli się to zestawi z ilością morderców, którzy nigdy nie grali w żadną grę. Oczywiście masz plusa za wyszczególnienie zwierzęcia :)

31.05.2015 04:48
odpowiedz
strelnikov
80
Senator

myślę, iż ekipa Jarosława Zielińskiego zdecydowanie powinna znalesc sobie inny cel w zyciu jak produkcja gier komputerowych - po zobaczeniu 2 screenow i ogólnym zapoznaniu się z recenzją już nawet nie chciałbym tracic czasu na instalacje tego gniota (oceniam po tematyce produktu, braku treści i banalnej a meczacej wrecz brzydkiej grafice, czas rozgrywki 6h to i tak bardzo długo dla kogos skazanego na granie w to "cos").

01.06.2015 12:14
odpowiedz
Golic
9
Legionista

"Czym się różni zabijanie winnych ludzi od zabijania niewinnych ludzi? To jest mniejsza waga odbierania komuś życia? Jeżeli twój wróg nie został osądzony i skazany na karę śmierci to nawet nie wiesz czy jest winny. Może do ciebie strzelać, bo jest chory psychicznie, a choroba psychiczna to nie jest zbrodnia, którą należy karać śmiercią."

Wow nie ukrywam że jakbym pił kawę/herbatę to oplułbym monitor po tym płytkim i jednostronnym wynaturzeniu... Rozumiem, że jak dostałbyś kałacha w ręce i miał strzelać do żołnierza to analizowałbyś jego stan psychiczny i szukał prawnika/oskarżyciela i sąd na polu obok? Mam nadzieje że nigdy nie przyjdzie Ci stanąć z bronią do jakiegokolwiek konfliktu.

"Może do Ciebie strzelać, bo jest chory psychicznie" - buhahahah. Słuchajcie kreowani przez twórców przeciwnicy w CoD, BF to przeszkoleni żołnierze z Afganistanu, Rosji, Meksyku którzy w 100% mają zwichrowane umysły, są chorzy psychicznie i przejawiają jedynie socjopatyczne zapędy, szczególnie wtedy kiedy dostaną do ręki sprzęt który na to im pozwala. Jeśli odnosisz się do życia realnego - nadstaw łeb pod serię skoro uważasz że osoba strzelająca do Ciebie jest niewinna, nie masz w takim razie prawa kwestionować jego zachowania bo jest chory psychicznie!

Jesteś typowym przedstawicielem tej ekipy która desperacko broni gamingu jako tworu który tworzy psychopatów. Rozpierdziela mnie to zacietrzewione przekonanie i wmawianie innym jakie to gry mają nikły wpływ na psychikę człowieka, jak to są kozłem ofiarnym rozrywki która gloryfikuje przemoc. Wystawiacie łeb z piachu za każdym razem kiedy gra ochrzczona jest przez media jako "zło które przyczyniło się do tragedi" sapiąc z pianą na ustach że "To nie gry!". Po czym chowacie łeb spowrotem.

Gry przyczyniają się do tego tak samo jak filmy, książki, środowisko. Są jednym z elementów które wyłapuje ludzi podatnych na wpływ, ludzi mających zapędy do przemocy i okrucieństwa. Problemem jest tylko stawianie gamingu przed pozostałymi środkami masowego przekazu. Czy to rzeczywiście jest aż tak krzywdzące? Nie sądze, to Wy stworzyliście na forach osobistą wojenkę by bronić gier nawet w najbardziej oczywistych sytuacjach. Rozumiem, że jak nastolatek zabije pod wpływem twórczości Tarantino to japki przymykacie a jak nafaszeruje swoją szkołę grając wcześniej w Dooma to wtedy stajecie rzędem, trzymając się za rączki niczym stado moherów w stolicy broniąc Waszej kultury aż po sam grób?

Co do gry - ciesze sie że jest w miarę dopracowana technicznie. Podoba mi się to że recenzent nie stanął po żadnej stronie tylko pozwolił Nam ocenić poziom okrucieństwa.

Co do samego okrucieństwa w niej zawartej. Jeśli ktoś nie widzi różnicy między mordowaniem bezbronnych kobiet w ciąży podrzynając im gardła a ubijaniem grupy SWAT to zwyczajnie należy właśnie do wymienionej przeze mnie grupy. Ślepych graczy którzy będą bronić swojego fanatycznego gamingowego poletka niczym ostatniego bastionu "wolności słowa", "wolności twórczej". Rozumiem że dla Was nie ma etycznej granicy którą gry kiedykolwiek przekroczą? Wasze dyski będą spragnione po Hatred dzieciobójstwa i gwałtów jeszcze bardziej niż dotychczas?

01.06.2015 12:21
😁
odpowiedz
planeswalker
34
Legend

^

01.06.2015 16:01
odpowiedz
Battle_Axe
39
Krasnolud

@Golic

To jest najbardziej sensowny komentarz w sprawie brutalności w grach jaki czytałem i jeden z lepszych komentarzy ostatnich kilku miesięcy na tym forum. Zgadzam się w 100% z tym co piszesz, ale niestety jesteśmy w mniejszości, bo większość "graczy" patrzy na sprawę dokładnie tak jak to przedstawiłeś.

01.06.2015 16:15
odpowiedz
.:Jj:.
111
 Ukryty w mieście krzyk 

wmawianie innym jakie to gry mają nikły wpływ na psychikę człowieka
To wyniki wielu badań na przestrzeni lat. Wmawiać, a raczej p-lić głupoty na temat brutalności można bez względu na okoliczności- w radiu, telewizji, gazetach. Oszczędźcie chociaż nam internetu bo się niedobrze robi.

01.06.2015 16:27
odpowiedz
kubas246
67
Pretorianin

Ogólnie i @Verminus
Hatred dostaje 6.5, bo "Strzelanka ma się bronić mechaniką - jak zawodzą mi.in. AI oraz sterowanie i optymalizacja to po prostu duży problem." Dobra. To dlaczego nowe CoDy dostają oceny po 9? Przecież w CoD AI leży i kwiczy od bardzo dawna, optymalizacja to żart (gra ma starutkim, tylko poprawionym silniku, która nie zachwyca graficznie, wymaga b. mocnego sprzętu i ma problemy doczytywaniem tekstur), całość opiera się o te same schematy, a fabuła zwykle też bzdurna, singiel krótki (na 3h). Jedynie jest trochę pukawek. Jak to jest, że CoD mimo praktycznie tych samych wad (które z odsłony na odsłonę nie są eliminowane) dostaje 9, a Hatred (debiutancki projekt małego studia) zostaje za nie zbesztane? W takim razie pozmieniajcie oceny CoDów na 4.5, 5.0, bo też są tam te same problemy i wcale nie są eliminowane.

@U.V. Impaler
Skyrim w dechę? Jedna z najsłabszych odsłon serii, która udowadnia, że twórcy nie uczą się na błędach:
- system walki nadal słaby i niezbalansowany, choć w przeciwieństwie do Obliviona jest przynajmniej sens grać czymś oprócz wojownika
- maksymalna powtarzalność - idź, zabij wszystko, pogadaj z kimś/zbierz item, wróć
- questów gildii jest b. mało i również wypadają gorzej (jedynie bractwo i gildia złodziei są dobre, ale quest bractwo są jakby "zrushowane", za szybko kończą całość)
- mało klimatycznie (w porównaniu do Morrowina czy Obliviona)
- fabuła wątku głównego, dialogi, smoki do bani
- AI w najlepszym wypadku głupie
- gra wydana na szybko, z wieloma błędami, wieloma problemami, działała słabo, dużo contentu zostało wycięte (aby wydać grę wcześniej)
- grafika nie trzymała poziomu 2011 roku
Ogólnie w niektórych kwestiach krok w tył względem Obliviona (m.in. jakości questów pobocznych, klimatu, historii), w kilku innych niewielka poprawa (walka, balans i twarze wreszcie wyglądają dobrze)
Skąd sukces? Maksymalne skonsolowienie gry (twórcom nawet nie chciało się zrobić UI pod PC...), jedyna gra open world RPG z widokiem fpp.

01.06.2015 22:59
odpowiedz
metamatematyka
27
Centurion

@Golic - Najwidoczniej niedokładnie przeczytałeś to, o czym piszę. Nie twierdzę, że zabijanie wrogich żołnierzy jest złe, twierdzę tylko że wsród nich mogą być zupełnie niewinni ludzie. Dlatego różnica między zabijaniem winnych i niewinnych jest bardzo nieoczywista.
"Rozumiem, że jak nastolatek zabije pod wpływem twórczości Tarantino to japki przymykacie a jak nafaszeruje swoją szkołę grając wcześniej w Dooma to wtedy stajecie rzędem, trzymając się za rączki niczym stado moherów w stolicy broniąc Waszej kultury aż po sam grób?" - Tarantino nigdy nie będzie winny, że ktoś inny popełnia zbrodnię. Atakujesz grupę, której stanowisko sam wymyśliłeś i do której pewnie należy niewielu ludzi, bo ja na pewno nie należę.

01.06.2015 23:33
odpowiedz
trollu800
5
Junior

ale mnie śmieszycie banda dzieciaków,to są tylko głupie gierki przy których fajnie można spędzić czas z piwkiem czy jak ktoś woli z buszkiem,można nawet mordować kobiety w ciąży jak ktoś chce,jestem już dziadkiem dla was bo już ponad 3 dyszki po tym świecie się pałętam ale jak czytam ze coś tam w uwadze pokażą albo inne debilizmy że ktoś nie będzie grał bo to jest niemoralne to naprawdę brak mi słów,nikt was do niczego nie zmusza gry są dla ludzi normalnych którzy wiedzą że to GRY i z przyjemnością bym strzelił w gierce do pedała,księdza araba czy dziecka gówno mnie to obchodzi interesuje mnie tylko czy gierka jest grywalna czy nie,dobranoc panienki z zaburzonym światopoglądem idzcie się teraz wypłakać mamie w rękaw

02.06.2015 09:01
odpowiedz
Mułek169
17
Legionista

@kubas246

Nic dodać nic ująć, a co do Skyrima przerobiłem masę wszelakiej maści gier RPG, ale Skyrim był tak schematyczny, nużący z toną questów zapychaczy z nudną główną linią fabularną i niezbyt ciekawym i zbalansowanym rozwojem postaci, że czułem się jak małe dziecko w które ktoś wmusza jedzenie obcując z tą grą każdą kolejną minutę, wyłączyłem po paru godzinach i nic nigdy więcej nie będzie mnie w stanie zmusić w to zagrać. O tych grach produkowanych taśmowo od EA i Ubi nawet nie chce słyszeć, żadnych innowacji ot aby wypuścić co rok, pociąć na 100 śmieciowych DLC, porażka wolę w tym względzie choćby Square-Enix, CD Projekt RED które pokazało, że można zrobić rebooty czy nowe bardzo fajne marki, dopieszczając gierki, a nie puszczać wyeksploatowane już do bólu marki rok w rok, serwując odgrzewane już parukrotnie w mikrofali kotlety... Hetred kupiłem w ciemno klucz to tylko jakieś 50 złotych więc mi tam pasuje, gameplaye widziałem i wiem, że gierka pozwoli się odstresować, czasem lubię zagrać choćby w L4D2, ot przyjemna sieczka, fakt, że gra wyrosła wokół kontrowersji ale jako debiutujące studio musieli jakoś zwrócić swoją uwagę, czas pokaże czy wyjdzie im to na plus czy nie. Brak wyższego celu w grze ot samo mordowanie będąc w skórze psychopaty, nie zmienia faktu, że w innych gram możemy robić to samo opcjonalnie choćby w GTA. Czy będzię to platformówka typu Jazz Jackrabit w której anihilujemy żółwie, czy będzie to fabularne GTA, czy będą to Hatred i Postal w których zabijamy po prostu bogu ducha winnych cywili, nie widzę różnicy, jeśli kogoś jest w stanie zainspirować gra i pchnąć go do takich czynów jak masowy mord, może to równie dobrze zrobić inne źródło przekazu jak choćby filmy, bo to, że oglądałem Human Centipde nie oznacza odrazu, że będę się starać skopiować to, jak ktoś ma wypaczoną psychikę, to prędzej czy później i tak to się objawi...

04.06.2015 00:19
odpowiedz
zanonimizowany1032801
17
Chorąży
5.5

Dobra recenzja szkoda ,że gra fabularnie została zmarnowana bo można było by ją rozwinąć o wątki psychologiczne i rozważania filozoficzne.A tak to wrzucam ją do wora z grami alien shooter itd.

04.06.2015 11:22
odpowiedz
kaloszmen
2
Junior

Nie widzę w tej grze żadnej kontrowersji. Jak w GTA 5 też można zabijać cywilów i policje. A sama gra bardzo udana 9.5/10. Najlepszy momenty w pociągu.

05.06.2015 17:06
odpowiedz
Sandro
119
Legend

Korzystając z okazji polecam Wam filmik ekipy Extra Credits o Hatred i kwestii nie tyle brutalności (jak zauważyli przedmówcy, w innych grach można dopuszczać się podobnych aktów przemocy), co sadyzmu: https://www.youtube.com/watch?v=s6xQlnzffRg

12.06.2015 15:23
1
odpowiedz
Nolifer
111
The Highest

Nie ma w tej grze kontrowersji moim zdaniem. Gdyby właśnie w takim GTA olać wątek główny i wszystko co z tym związane, też chodzimy ulicami i mordujemy każdego. W tych czasach nikogo już to nie powinno krzywić.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze