Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy
Filmy i seriale 18 listopada 2022, 18:22

autor: Marek Jura

1. Scenariusz. Śmierci bohaterów Gry o tron, które bolały

Choć już wcześniej mogliśmy obcować z serialami, w których główni bohaterowie umierali dość niespodziewanie, to właśnie Gra o tron uczyniła z nagłych zgonów ulubionych postaci widzów swój znak rozpoznawczy.

1. Scenariusz

Gra o tron, showrunnerzy: David Benioff i D.B. Weiss, HBO 2011 - Śmierci bohaterów Gry o tron, które najbardziej bolały - dokument - 2022-11-24
Gra o tron, showrunnerzy: David Benioff i D.B. Weiss, HBO 2011
  1. Ród: Dzieło Martina
  2. Kiedy to się stało: krwawienie od końca czwartego sezonu, letarg w siódmym, ostateczna śmierć w ósmym
  3. Aktor: Gra o tron
  4. Zabójcy: D.B. Weiss i David Benioff

To jednak chyba śmierć nie jakiegokolwiek bohatera, a scenariusza była tą najsmutniejszą dla widzów. Sam poziom serialu zaczął spadać, kiedy skończył się materiał źródłowy. Nie znaczy to jednak, że DD-ki, jak w fandomie nazywa się duet showrunnerski, czyli D.B. Weiss i David Benioff, od początku nie czuli klimatu Gry o tron. Co to to nie.

Piąty i szósty sezon potrafiły widza zaskoczyć. Niektóre wątki (i śmierci!) naprawdę robiły wrażenie. Sam scenariusz zaczął wprawdzie coraz obficiej krwawić, ale wydawało się, że dotrzyma do końca. Tym końcem wydawał się wówczas dziesiąty lub jedenasty sezon. Tak, jak chciał Martin, i na co zgadzali się włodarze stacji. Niestety plany DD-ków na zakończenie przygody były zupełnie inne.

Spiesząc się do udziału w swoich Gwiezdnych wojnach (które póki co wciąż nie doszły do skutku), twórcy kompletnie zmienili formułę siódmego sezonu. Serial, który pokochaliśmy jako wielowątkowy, wprowadzający nowe postacie (i zabijający je wcześniej czy później prawie w komplecie) we właściwym dla siebie tempie, nieomal zrezygnował z wątków pobocznych, pędząc z akcją na łeb na szyję. Doprowadziło to do wielu błędów logicznych i zwyczajnie popsuło odbiór całości. Scenariusz ledwo dychał, ale wciąż mieliśmy nadzieję, że trochę lepiej będzie w ósmym. Niestety, już początek tegoż kompletnie go uśmiercił. Dwa ostatnie odcinki tylko potwierdziły, że mamy do czynienia jedynie ze szkieletem fabuły martwego scenariusza.

Od autora

Grę o tron śledziłem na żywo od drugiego sezonu. Z książkami Martina zapoznałem się dopiero potem, więc każda z wyżej wymienionych śmierci była dla mnie zaskoczeniem. A większość wiązała się również ze smutkiem, bo w GOT czasem największe dranie całej historii potrafiły wzbudzić sympatię.

ZASTRZEŻENIE

Firma GRY-OnLine S.A. otrzymuje prowizję od wybranych sklepów i usług, których oferty prezentowane są powyżej.

Marek Jura