Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika

Technologie

Technologie 12 listopada 2021, 14:40

autor: Robert Czulda

Czy Wy sobie zdajecie sprawę, ile kosztuje współczesna wojna?

Współczesna wojna to przede wszystkim gigantyczny wysiłek finansowy – rosnąca profesjonalizacja żołnierzy jak i coraz większe nasycenie technologiami sprawiają, że wydatki na siły zbrojne systematycznie rosną.

Konflikty zbrojne to nie tylko niezliczone ludzkie tragedie, ale również olbrzymie koszty finansowe. Według Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem (SIPRI – Stockholm International Peace Research Institute), świat w ubiegłym roku wydał na zbrojenia 1918 miliardów dolarów, co oznacza wzrost w wartościach realnych o 2,6% w porównaniu z rokiem 2019. Chociaż za aż 62% wszystkich wydatków odpowiada raptem pięć państw (Stany Zjednoczone, Chiny, Indie, Rosja i Wielka Brytania) to sumy przeznaczane na wojsko rosną niemal wszędzie, szczególnie w Azji, gdzie systematycznie narasta ryzyko dużego, międzynarodowego konfliktu zbrojnego.

Siła słabością

Nasycenie nowoczesnymi technologiami świadczy o potędze danego państwa, bowiem zapewnia coś, co wojskowi nazywają zdolnością do projekcji siły (power projection capability) – to możliwość używania instrumentów wojskowych zgodnie z wyznaczonymi celami politycznymi. Niemniej jednak, nasycenie technologią tworzy również wyraźną słabość. Widać to wyraźnie współcześnie, gdy państwom najbardziej rozwiniętym, których siły zbrojne znajdują się w erze rewolucji informacyjnej, z trudem przychodzi walczyć w tak zwanych konfliktach asymetrycznych, a więc takich, w których obie strony różnią się zaangażowanym potencjałem oraz odmienną filozofią działania i taktyką. Już w 2001 roku ówczesny amerykański prezydent George W. Bush mówił o „wystrzeliwaniu wartej 2 miliony dolarów rakiety w wart 10 dolarów namiot, by trafić wielbłąda w tyłek”.

Jeszcze George W. Bush zauważył, że strzelanie wartymi dwa miliony dolarów rakietami do namiotów to przesadny wydatek. - Czy Wy sobie zdajecie sprawę, ile kosztuje współczesna wojna? - dokument - 2021-11-12
Jeszcze George W. Bush zauważył, że strzelanie wartymi dwa miliony dolarów rakietami do namiotów to przesadny wydatek.

Innymi słowy, zaangażowanie się w starcie z partyzantami – niezależnie, czy to w Afganistanie (Amerykanie wraz z sojusznikami), czy też na Sahelu (Francuzi wraz z sojusznikami), automatycznie oznacza wysokie koszty finansowe, których nieprzyjaciel nie musi ponosić. Francuzi za utrzymanie kilkutysięcznego kontyngentu w Afryce Północnej płacą średnio miliard euro rocznie, co jest kosztem niebagatelnym, coraz częściej wytykanym przez francuską opinię publiczną. Amerykański rząd po 11 września 2001 roku – a więc po atakach na Nowy Jork i Waszyngton – wydał na operacje wojskowe zawrotną sumę 8 bilionów dolarów. Jak zauważają eksperci Brown University (Stany Zjednoczone), działania te opłacono pożyczkami, przez co amerykański dług federalny systematycznie wzrasta (łącznie wynosi on teraz 26 bilionów dolarów). Według tej samej analizy obsługa zaciągniętego na wojny z dżihadystami kredytu do 2050 roku kosztować będzie 6,5 biliona dolarów. Oznacza to, że każdy kolejny amerykański prezydent będzie musiał się poważnie zastanowić przed kolejną, długotrwałą eskapadą militarną.

Ile to jest bilion? Tę liczbę trudno sobie wyobrazić. Żeby zrozumieć, jak jest ogromna napiszemy, że:

  1. Milion sekund to 11,5 dnia
  2. Miliard sekund to 31,5 roku
  3. Bilion sekund to 317 stuleci

PS.: W języku angielskim polski bilion to „trillion”.

Wzrost kosztów broni – to jest jej zakupu i obsługi – sprawia, że nawet najpotężniejsze siły zbrojne na świecie mają obecnie problemy, by prowadzić długotrwałą operację wojenną. W 2011 roku, gdy Wielka Brytania i Francja zaatakowały Libię Muammara Kadafiego, szybko pojawił się problem – zaangażowanym, w tym także Brytyjczykom i Francuzom, bardzo szybko zaczęło brakować amunicji precyzyjnej powietrze-ziemia. Niewielkie zapasy zostały zużyte, a przecież mówimy o konflikcie nie z równorzędnym przeciwnikiem, a państwem wówczas słabym, niezdolnym do zbrojnej odpowiedzi. By uniknąć przerwania operacji z powodu braku amunicji, Europejczycy zostali zmuszeni prosić Stany Zjednoczone o pomoc – Amerykanie uzupełnili sojusznikom zapasy i sami, choć niechętnie, włączyli się w ten kontrowersyjny konflikt zbrojny. Rodzi się więc pytanie – skoro Europa nie poradziła sobie sama w starciu z Libią. to czy mogłaby sprostać agresji Rosji, która dysponuje nowoczesnymi siłami zbrojnymi? Wydaje się, że to pytanie retoryczne.

Ile może kosztować dzień pełnoskalowego konfliktu, jeśli strzelamy do siebie pociskami wartymi miliony? - Czy Wy sobie zdajecie sprawę, ile kosztuje współczesna wojna? - dokument - 2021-11-12
Ile może kosztować dzień pełnoskalowego konfliktu, jeśli strzelamy do siebie pociskami wartymi miliony?

Przykład brytyjski jest w tym kontekście dobry także z innego powodu – Royal Navy to swego czasu najpotężniejsza flota na świecie, królowa mórz i oceanów. Obecnie z powodów finansowych brytyjska flota nie jest w stanie utrzymać trzynastu fregat w służbie – przewiduje się, że w najbliższych latach liczba ta spadnie do dziesięciu. To zdecydowanie za mało – tym bardziej, że średnio w danym momencie tylko 1/3 okrętów jest zdolna do służby – pozostałe są albo w remontach, albo w fazie przygotowań do służby (sytuacja ta występuje we wszystkich siłach zbrojnych na świecie). W połowie 2021 roku minister ds. zamówień obronnych Jeremy Quin przyznał, że na pięć niszczycieli typu 45 tylko jeden (HMS „Defender”) jest sprawny.