Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 28 listopada 2018, 14:57

autor: Czarny Wilk

Bez umiaru pożre gry oraz filmy, nie pogardzi też soczystym komiksem albo dobrze upieczonym serialem.

Przyziemny Ubisoft musi oderwać się od ziemi. Czas na więcej fantasy i sci-fi

Ubisoft w ostatnich latach unikał fantastyki i science fiction w swoich grach, stawiając na bardziej realistyczne klimaty. Po nowym Assassin’s Creed widać jednak, że postawa ta zaczyna deweloperom coraz bardziej ciążyć.

Analizując, w jakich realiach autorzy najchętniej osadzają swoje wirtualne światy, z łatwością dostrzeżemy, że science fiction, fantasy i horror ewidentnie dominują. Nie licząc mocno okopanych w konkretnych settingach gatunków, jak FPS-y, samochodówki czy gry w stylu GTA, zdecydowanie częściej mordujemy smoki, odwiedzamy postapokaliptyczne pustkowia i toczymy kosmiczne bitwy, niż zwiedzamy realistycznie odwzorowane współczesne miasta albo trafiamy do choćby pozornie wiernie odtworzonych minionych czasów.

Potwierdzenia nie trzeba szukać daleko – największe premiery tego roku to przecież czerpiące garściami z mitologii God of War, nastawiony na polowanie na potwory Monster Hunter World, superbohaterski Spider-Man, coraz bardziej odpływające w kierunku fantasy Assassin’s Creed Odyssey czy futurystyczne Detroit: Become Human. Wykluczając wspomniane wcześniej FPS-y, z głośniejszych pozbawionych wątków nadprzyrodzonych gier wydanych w 2018 roku ostaje się tylko Red Dead Redemption II, Kingdome Come: Deliverance, Far Cry 5 i produkcje sportowe.

Jest wiele powodów, dla których twórcy obierają taki kierunek... tymczasem Ubisoftowi coraz mocniej zaczyna doskwierać brak typowej nierealistycznej serii w portfolio, co firma próbuje nadrobić, coraz mocniej popychając Assassin’s Creed w objęcia mitologicznej fantastyki.

Podstawowe odsłony Far Cryów trzymają się wiarygodnych settingów, ale już w DLC twórcy zabierają nas na Marsa i pozwalają strzelać do zombie. - 2018-11-28
Podstawowe odsłony Far Cryów trzymają się wiarygodnych settingów, ale już w DLC twórcy zabierają nas na Marsa i pozwalają strzelać do zombie.

Czas trochę pofantazjować?

Największe marki i hity Ubisoftu ostatnich lat to wspomniane już Assassin’s Creed i Far Cry oraz The Crew, Watch_Dogs, Anno i serie sygnowane nazwiskiem Toma Clancy’ego (Rainbow Six, Division, Ghost Recon). Nie licząc „Asasynów”, wszystkie pozbawione są elementów fantastycznych. Typowe marki fantasy francuskiego molocha – Prince of Persia, Might & Magic czy przez bardzo długi czas Beyond Good and Evil – przez lata pozostawały w wydawniczym limbo, podczas gdy cała para szła w gry realistyczne (czy może raczej „realistycznawe”).

Taktyka ta zdawała się dotąd sprawdzać, ale od paru lat coraz wyraźniej widać, że narzucane przez tę konwencję ograniczenia zaczynają deweloperów... cóż, ograniczać. W uniwersum fantasy, jeśli twórcy wymyślą sobie, że w ich grze mają być skrzydlate wilki – nie ma sprawy, będą. Bohater widowiskowo władający mocami czterech żywiołów? No problemo. Regenerujący się przeciwnicy, którym ucinamy kończyny, a te odrastają na naszych oczach? Da się zrobić.

Ograniczeniem jest tylko wyobraźnia oraz dbanie o to, by całość trzymała się kupy w obrębie własnego świata. To samo dotyczy konwencji science fiction – w końcu „każda odpowiednio zaawansowana technologia dla ignoranta będzie nieodróżnialna od magii”, pod przykrywką naukowego bełkotu można więc przemycić, co się tylko wymyśli.

Misje, w których kontrolowaliśmy gigantycznego robota, były jednymi z fajniejszych w Watch_Dogs. Ponieważ jednak nie pasowały do reszty tytułu, upchnięto je jako bonusowe minigry. - 2018-11-28
Misje, w których kontrolowaliśmy gigantycznego robota, były jednymi z fajniejszych w Watch_Dogs. Ponieważ jednak nie pasowały do reszty tytułu, upchnięto je jako bonusowe minigry.

Jeśli zaś trzymamy się ram rzeczywistego świata, tak dobrze już nie ma. Nie uciekając się do sztampowych i nadużywanych zagrywek w rodzaju narkotycznych wizji czy snów, w Far Cryu 5 nie postrzelamy fireballami, a w Watch_Dogs nie spotkamy smoka – nieważne, jak fajnie wzbogaciłoby to rozgrywkę.

O ile w przypadku młodych, dopiero raczkujących serii nie jest to duży problem, tak w tasiemcach o ugruntowanej pozycji ograniczenia te zaczynają być coraz bardziej odczuwalne. Świetnie widać to właśnie na przykładzie Assassin’s Creed. Gra od samego początku romansowała z wątkami fantasy i science fiction, ale były one ledwie nakładką na dość wiernie trzymające się realiów danego odcinka cyklu lokacje, postacie i wydarzenia. Ezio może i mógł spotkać w pewnym momencie potwora morskiego, ale był to ledwie mały easter egg, przemycony w mocno osadzonej na ziemi intrydze, która tylko chwilami zahaczała o wątki fantastyczne.

Na tym etapie nikt już nawet nie udaje, że to seria poważnie traktująca fakty historyczne. - 2018-11-28
Na tym etapie nikt już nawet nie udaje, że to seria poważnie traktująca fakty historyczne.

W Origins już trochę bardziej popuszczono wodze fantazji, dając miejsce potworom czy bogom w halucynacjach, zaś w Odyssey zdecydowano się na porzucenie pozorów i bezpośrednie ulokowanie w antycznej Grecji mitologicznych monstrów. Widać, że realistyczna konwencja zaczynała autorów zbyt mocno uwierać i postanowili nieco w związku z tym sobie odpuścić, by uczynić zabawę ciekawszą. Podobne eksperymenty widać też w serii Far Cry, której główne części pozostają wprawdzie niewolnikami realizmu, ale twórcy odbijają to sobie w dodatkach, gdzie z różnym skutkiem eksperymentują z bardziej szalonymi pomysłami.

Seria Assassin's Creed powinna porzucić realia historyczne na korzyść fantastyki?

75,7%

Nie

14,8%

Tak

9,5%

Wszystko mi jedno

Assassin's Creed Odyssey

Assassin's Creed Odyssey

Tom Clancy's Rainbow Six: Siege

Tom Clancy's Rainbow Six: Siege

Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands

Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands

Beyond Good & Evil 2

Beyond Good & Evil 2

For Honor

For Honor

Tom Clancy's The Division 2

Tom Clancy's The Division 2

Niesamowite detale w Assassin’s Creed Odyssey można odkrywać godzinami
Niesamowite detale w Assassin’s Creed Odyssey można odkrywać godzinami

Rekiny rzucające się na rozbitków, greckie przekleństwa i głaskanie kłosów zboża. Ogromny świat Assassin’s Creed Odyssey aż kipi od drobnych szczegółów, które doskonale budują poczucie przebywania w starożytnej Grecji.

Realizm ponad wszystko! Kingdom Come i Mafia to czeska szkoła gier
Realizm ponad wszystko! Kingdom Come i Mafia to czeska szkoła gier

Grając w Kingodme Come można doznać sporego deja vu. Przecież w tę grę graliśmy już lata temu - tylko nie rozgrywała się w średniowieczu! Czy nowy RPG studia Warhorse zapisze się w historii gier, tak jak jego wielcy poprzednicy?

Komentarze Czytelników (52)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
28.11.2018 15:54
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
DM
147
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Trzymanie się autentycznych realiów akurat mi odpowiada, ale powinni w końcu zmienić szablon robienia jednej i tej samej gry na różnych mapkach.

Ghost Recon Wildlands, The Division, Far cry 5, Assassin Origin- to wszystko gry gdzie jest kilku mini bossów na jakimś obszarze mapy i na końcu główny boss - koniec gry. I jeszcze pewnie parę innych motywów powtarzanych by się znalazło.

post wyedytowany przez DM 2018-11-28 15:55:07
28.11.2018 17:02
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Oburzony
51
PC Gamer

Jak na moje UbiSoft to jeden z niewielu solidnych producentów/wydawców gier obecnie. Nie zmuszają ale Uplay jest zdecydowanie najfajniejszą z platform cyfrowej dystrybucji (za acziki mozna pokupowac sobie skorki do gry etc. albo znizki do sklepu). Robią gry bardzo solidne, które nie są zabugowanymi gniotami i da się w nie grać na premierę. Mikropłatności są nienahalne jak u EA czy Acti. Nie wypuszczają gier na komórkę jako kontynuacje serii. Wpuszczają w swoje szeregi twórców indyków. Mają pełno pięknie zrobionych, artystycznych tytułów, robią najlepsze otwarte światy (no może Nintendo robi lepsze). Gdyby jeszcze tak coś sensownego z Might and Magic zrobili, powrót do Enroth albo Xeen i jakiś sensowny rozwój serii w kierunku Fantasy-SciFi to byłbym bardzo zadowolony.

28.11.2018 15:28
6
odpowiedz
5 odpowiedzi
BlurekPL
66
Pretorianin

@up Ty tak na serio? Ac Origins było rewolucją dla serii a Odyssey jeszcze bardziej podszlifowało i ulepszyło mechaniki z Origins zamieniając Assassin's Creed w RPG.
Rainbow Six Siege, Ghost Recon Wildlands, For Honor, The Crew 2 i Steep czyli główne sieciowe gry ubi ciągle rosną, dostają nową zawartość, duże dodatki, aktualizacje i nawet jeżeli w takiego Steepa czy For Honor dużo osób nie gra, to i tak dodają zawartość i pracują nad grą (chociażby ostatni dodatek do For Honor który sporo dodał i pozmieniał)
Chyba nie wiesz co to jest na prawde wydmuszka, i nie grałeś w ''wydmuszkę'', a nawet jeżeli w jakiejś grze na start brakuje contentu (chociaż i tak ciężko przebić Sea of Thieves albo Battlefronta 2015) to jak wspomniałem wyżej, gry dostają aktualizacje, dodatki i na prawde fajnie się rozwijają na przestrzeni lat.
Można lubieć lub nie Ubisoft, ale akuratnie to jest chyba jedyna firma z tych "złych Corpo'' która próbuje się zmienić na lepsze i dobrze jej to od kilku lat wychodzi, w porównaniu do Blizzarda który podpadł mobilnym Diablo czy Bethesdzie która...tego chyba tłumaczyć nie musze.

post wyedytowany przez BlurekPL 2018-11-28 15:30:18
28.11.2018 15:42
3
odpowiedz
siera97
8
Konsul

Z science fiction mają Siega, jedna czwarta zdolności operatorów zahacza o Gwiezdne Wojny. System zmiany pojazdów z The Crew 2 to już raczej fantasy.

Jeśli chodzi o POPa to mi się wydaje że powinni robić go na zmianę z AC. Teraz zdaje się i tak już przyjęli taktykę że AC wychodzi co 2 lata więc co za problem pomiędzy kolejnymi częściami wrzucać POPa? Nie zabierali by sobie wtedy klientów, wręcz przeciwnie, sprowadziliby nowych-starych.

28.11.2018 15:43
odpowiedz
4 odpowiedzi
wytrawny_troll
21
Mobutu Sese Seko Kuku

Rainbow Six Siege,Ghost Recon Wildlands, For Honor to maszynki do mielenia kasy. W przypadku FH nie wyszło tak jak chciało Ubi.
Każdy duży wydawca ma takie tytuły-usługi. Nie widzę w nich żadnych innowacji.
Za to rozgrywka sztampowa. AC Origins zmienił oblicze serii ale w swojej kontynuacji Odyssey wszystko poza piękną grafiką spieprzył. Też kiedyś dałem się nabrać na ich rzekomą innowacyjność. Ale to tylko ruchy pozorowane, bezpieczne zmiany bez żadnego ryzykownego nowego kierunku działania.
Niestety to prawda gry Ubi to wydmuszki. Piękne graficznie i przeciętne do bólu jeżeli chodzi o rozgrywkę. O fabule nie wspomnę bo zawsze jest nijaka i zachowawcza. A przecież to gigant, który mógłby sobie pozwolić na wiele.
Co ich ogranicza? Strach o stratę kasy. Takie gry dla wszystkich i dla nikogo. Piękne ale co z tego?

post wyedytowany przez wytrawny_troll 2018-11-28 15:45:07
28.11.2018 15:51
😍
4
odpowiedz
2 odpowiedzi
Szatek iks de
64
Pretorianin

Ej Ubisąwt, dej nowego Prince of Persia plis

28.11.2018 15:54
8
odpowiedz
2 odpowiedzi
DM
147
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Trzymanie się autentycznych realiów akurat mi odpowiada, ale powinni w końcu zmienić szablon robienia jednej i tej samej gry na różnych mapkach.

Ghost Recon Wildlands, The Division, Far cry 5, Assassin Origin- to wszystko gry gdzie jest kilku mini bossów na jakimś obszarze mapy i na końcu główny boss - koniec gry. I jeszcze pewnie parę innych motywów powtarzanych by się znalazło.

post wyedytowany przez DM 2018-11-28 15:55:07
28.11.2018 16:00
odpowiedz
wytrawny_troll
21
Mobutu Sese Seko Kuku

Dokładnie. Pomysł z realiami historycznymi super. Ale co z tego. Pojawia się Da Vinci i co robi? Jakieś głupoty. Zabaweczki. A przecież to był najtęższy umysł epoki. Jak można go było fabularnie wykorzystać. Obłęd. To samo z Herodotem i Sokratesem. Przecież te postaci są nijakie i fabularnie miałkie. Dobry scenarzysta ukleiłby z tego historie stulecia, a tu bla bla bla. Wielka szkoda zmarnowanego potencjału na wielką i błyskotliwą fabułę.

28.11.2018 16:18
odpowiedz
Angemona
9
Chorąży

Dla mnie Odyssey posiada dwie najważniejsze cech: jest grywalne i ma fajną bohaterkę. Nie oczekuje od gier żeby każda była wiekopomnym dziełem, a ta jest najfajniejszą częścią dla mnie od czasów II, a Kasandra jest pierwszą wyrazistą postacią od czasów Ezio.

28.11.2018 16:28
odpowiedz
Shadoukira
31
Centurion

Według mnie w momencie, kiedy Ubisoft całkowicie porzuci realia historyczne dla Assassina, to będziemy po prostu mieli do czynienia z całkiem inną serią, która powinna się inaczej nazywać.
Fabuła w Assassynach była dobra tak długo jak mieliśmy Desmonda, bo miała ona jakiś sens i potencjał na rozwój. Teraz tak naprawdę fabuła leży i kwiczy, a gra sprowadza się do siekania wrogów dostosowanych do naszego poziomu i eksplorowania wielkiego pustego świata, a to jest po prostu nudne.
Dodatkowo walka teraz może i jest bardziej dynamiczna, ale akurat mnie nie przypadła do gustu. Kiedyś może ta walka była bardziej drewniana, ale za to efektywna i przyjemniejsza.

28.11.2018 16:43
odpowiedz
LegitThinking
1
Legionista

Meh, Ich gry i tak są (będą) drętwe z tymi samymi mechanikami, wieżami etc

28.11.2018 16:44
odpowiedz
2 odpowiedzi
Gieszu
4
Centurion

Kiedyś gra od Ubisoftu oznaczała jakość i miodność:
Starsze Raymany, trylogia Piasków Czasu, pierwsze 3 AC, pierwsze 3 Far Cry.
Pamiętam do dziś jak z nową kartą graficzną dostałem Prince of Persia Warrior Within i 2 wieczory katowałem ją jak szalony, tak wciągała, tak chciało się w to grać.

A teraz...

28.11.2018 16:59
2
odpowiedz
ajax34
46
Porucznik

A może Asasyn z zielonymi goglami?

28.11.2018 17:02
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
Oburzony
51
PC Gamer

Jak na moje UbiSoft to jeden z niewielu solidnych producentów/wydawców gier obecnie. Nie zmuszają ale Uplay jest zdecydowanie najfajniejszą z platform cyfrowej dystrybucji (za acziki mozna pokupowac sobie skorki do gry etc. albo znizki do sklepu). Robią gry bardzo solidne, które nie są zabugowanymi gniotami i da się w nie grać na premierę. Mikropłatności są nienahalne jak u EA czy Acti. Nie wypuszczają gier na komórkę jako kontynuacje serii. Wpuszczają w swoje szeregi twórców indyków. Mają pełno pięknie zrobionych, artystycznych tytułów, robią najlepsze otwarte światy (no może Nintendo robi lepsze). Gdyby jeszcze tak coś sensownego z Might and Magic zrobili, powrót do Enroth albo Xeen i jakiś sensowny rozwój serii w kierunku Fantasy-SciFi to byłbym bardzo zadowolony.

28.11.2018 17:04
odpowiedz
1 odpowiedź
Kalbi84
28
Centurion

Mi wcale nie przeszkadzają elementy sci-fi. Od Origins wątek Pierwszej Cywilizacji niesamowicie się rozwinął, ale co z tego, skoro dalej mamy najwyżej przeciętną fabułę główną ze zmarnowanym potencjałem, bazującą na prawie tym samym schemacie (główni źli kontrolują tereny - zabijamy ich), ze słabymi no-name antagonistami (często z historią typu: "kontroluję te ziemie i jestem okrutny wobec ludności) i w pewnym momencie znudzeniem rozgrywką (przesyt mega powtarzalnymi, do niczego nie prowadzącymi aktywnościami typu odbijanie baz) oraz nawet czasami postaciami historycznymi, które nie ratują sytuacji.
Co z tego, że są piękne i mają nawet fajne mechaniki (np. skradania), skoro to takie... wydmuszki bez duszy.

Jestem wielkim fanem serii i dawniej części były na dość równym, wysokim poziomie. Od jakiegoś ich jakość w dół, co mnie niesamowicie smuci. Nie we wszystkich aspektach, tak jak wyżej wymieniłem, m.in. istniejące w nich światy są zawsze fenomenalne, ale reszta...

Oczywiście wszystko zależy od oczekiwań gracza. Jeśli komuś daje frajdę robienie tych samych baz przez XX godzin grania, to czy ja mu zabraniam? Na siłę go przekonuję, że to niefajne? Nie! Graj i się ciesz, ja cieszę się twoim szczęściem. Gry mają sprawiać radość, jeśli u ciebie tak się dzieje to bardzo dobrze. Niestety już nie u mnie, nie w przypadku tej serii.

post wyedytowany przez Kalbi84 2018-11-28 17:09:07
28.11.2018 17:52
odpowiedz
1 odpowiedź
Konr@d
15
Would You Kindly?

Nie, nie i jeszcze raz nie!
Jakich zmian oczekiwałbym po Assassin's Creed? Chciałbym żeby to była pełnoprawna skradanka z parkourem w realistycznym settingu. Już zdążyłem się stęsknić za średniowieczem i renesansem.

Dźganie Templariuszy, wspinanie się na kościoły, zatapianie ukrytego ostrza w plecach skorumpowanych biskupów, i wielkie piękne miasta. Tego chciałbym oczekiwać po nowych odsłonach serii.

28.11.2018 18:14
odpowiedz
Zły Wilk
10
Centurion

Przecież ubisoft to także Anno 2070 i Anno 2205 gdzie trochę sci-fi było.

28.11.2018 19:52
👎
odpowiedz
Niebieskiej żaby kły
24
Konsul

A o Beyond Good & Evil 2 cisza, jedna wzmianka w całym felietonie, która w sumie czyni go bezzasadnym. Bo też Ubi robi tę grę na poważnie od dłuższego czasu, bodajże już ponad dwóch lat. A felieton traktuje o tym, jak to Ubisoft stroni od science-fiction...

28.11.2018 19:53
😢
odpowiedz
pyramid_head
44
Chorąży

Powinni się wziąć za nowego Splinter Cell'a, a nie same Assassyny i Far Cry!!

post wyedytowany przez pyramid_head 2018-11-28 19:54:45
28.11.2018 19:58
odpowiedz
12dura
45
Edgelord

A nie było coś gdzieś kiedyś, że ubisoft robi avatara gre? Pewnie bedzie gówniana, ale chciałbym zobaczyć jak bardzo.

post wyedytowany przez 12dura 2018-11-28 19:59:05
28.11.2018 21:59
📄
odpowiedz
Miodowy
26
Old Dziad

Z tą historycznością AC to bym nie szalał. Miejsca, postacie i realia niby się zgadzają, ale wszystko jest lekko mówiąc naiwnie ponaciągane, nie dokładne a czasem wręcz głupie (abstrahując oczywiście od tego, że to fikcja). Ot zdziwić się można widząc granice XVI w Rzeczypospolitej z Moskwą na Podkarpaciu.

post wyedytowany przez Miodowy 2018-11-28 22:00:35
28.11.2018 23:38
odpowiedz
conrad_owl
23
Generał

Felieton tak trochę o niczym... Ubi zarabia na tym co robi i niech robią to co chcą, decyduje się portfelem.
Co do ankiety - nie. Jest Japonia, Chiny, może jakaś Afryka podczas wojny domowej z dżunglą, jest kilka europejskich miast i historycznych momentów - nie muszą robić potworów i smoków w AC.

29.11.2018 09:03
odpowiedz
raziel88ck
133
Reaver is the Key!

Jestem za, jeśli zrobią to w przypadku nowych marek.

post wyedytowany przez raziel88ck 2018-11-29 09:07:22
29.11.2018 09:59
odpowiedz
SpecShadow
63
Silence of the LAMs

Był czas na fantasy, zrobili nowego M&M na Unity ale sprzedaż była mierna mimo że sama gra niezła.
Obawiam się że fani pierwszoosobowych RPGów a'la M&M czy Wizardry to wymarły gatunek dla którego nie warto już robić gier. Dzisiaj to za drogi biznes. Chyba że chcesz poświęcić 20 lat swojego życia na swojego magnum opus...

Sci-fi? A ACki to nie ten gatunek, na początek i pod koniec gry głównie (przez podłączeniem i po podłączeniu głównej postaci do tej machiny)?

29.11.2018 10:44
1
odpowiedz
Little Joe
125
Silent Man

Ja z kolei czuję awers do gier fantasy-kosmicznych. Mimo iż zdecydowanie preferuję singla w grach, w takie The Division grało mi się bardzo fajnie, prawie 600h, właśnie ze względu na tą "realistyczną" otoczkę. Prawdziwy sprzęt, prawdziwa miejscówka.
Ostatnio dawali za darmo Destiny 2, kompletnie mnie do tego nie ciągnie (dla mnie to takie kolorowe pew-pew-pew). Tak samo jak Mass Effect, 3 razy próbowałem do tego podchodzić i za każdym razem, prędzej czy później, się odbijałem.

29.11.2018 11:10
odpowiedz
futureman16
28
Generał

Na pewno by im to wyszło na dobre bo ten schemat jest już nudny dla kogoś kto gra dość czesto w gry i po prostu wielu kupuje nie wszystkie ich produkcje tylko czasami sięgnie i szybko zapomni. Czas na zmiany. Można klepać to samo jak się sprzedaje masa będzie kupować ale dołożyć coś nowego dla reszty zawsze to większe grono klientów.

29.11.2018 12:29
😂
odpowiedz
revoltman86
1
Junior

Beznadziejna gra z reszta tak samo jak poprzedni kotlet Origins. Kto sie podnieca i nabija słabe dodatkowe taski zeby miec mozliwosc grania w fabule dalej jest po prostu naiwny. Trzeba upasc na glowe zeby dac sie tak manipulowac. Od czasow Black Flaga nie bawilem sie dobrze z serią AC.

29.11.2018 13:23
😍
2
odpowiedz
piotrek6511
11
Legionista

Ja marzę o tym żeby Ubisoft wrócił do Prince of persia. Z dzisiejszą grafiką to byłoby coś. <3

post wyedytowany przez piotrek6511 2018-11-29 13:25:06
29.11.2018 14:43
😐
odpowiedz
Carbon Cabron
15
barczysta barista

Artykuł w gruncie rzeczy to takie „pitu-pitu”…(nie obrażając autora), a abstrahując… ja tam oceniam Ubisoft pozytywnie, w przeciwieństwie do kilku innych „gigantów” rynku gier i charakter produkcji (czy to sf, czy nie sf, fantasy, nie fantasy, historyczne, czy nie historyczne, realistyczne, czy „realistycznawe”) nie ma tu nic do rzeczy. Firma bazuje na kilku sprawdzonych (choć mocno wyeksploatowanych) markach i robi to, według mnie, dobrze (jeszcze, ale jak długo?). Na przykład seria Assassin’s Creed przeszła kapitalne zmiany - Origins i Odyssey to bez wątpienia najlepsze jej odsłony od paru ładnych lat, (wiem, wiem ortodoksyjni fanatycy pierwszych części mają inne zdanie i uznają to za herezję, ale obiektywnie taka jest prawda) obie gry czerpią z Wiedźmina garściami i bardzo dobrze, ogólnie krok w dobrym kierunku po latach nudy, powtarzalności i utartych schematów (chociaż na rzecz innych powtarzalności i utartych schematów, ale tak to już jest w grach, taka ewolucja). Pozostałe produkcje Ubisoftu czy to single player, czy typowo sieciowe też trzymają poziom (For Honor rządzi!). Podsumowując: nie to żebym jakoś specjalnie gloryfikował, czy bronił Ubi, ale na tle konkurencji raczej bym się ich nie czepiał (a jeżeli już, to nie o to, że nie robią gier sf). Amen, bo się napisałem nie wiadomo po co.

29.11.2018 17:20
odpowiedz
1 odpowiedź
Ar2Ti2
36
Centurion

Mi się bardzo podoba w jakim kierunku AC teraz zmierza. Grałem w AC, AC2, BF, Unity, Syndycate i Origins, Odyssey czeka na swoją kolej, ale już teraz uważam, że przygody Bayeka to zdecydowanie najlepsza gra z serii, mocno zmieniona w porównaniu do poprzednich, ale wystarczająco podobna, żeby nosić ten sam tytuł.

29.11.2018 19:21
1
odpowiedz
Wielki Gracz od 2000 roku
114
El Kwako

A wystarczyło z dwóch najnowszych części usunąć Assassins Creed i by było dobrze. A tak seria skończyła się na Syndicate :(

30.11.2018 00:58
odpowiedz
humman
8
Legionista

Najlepiej żeby porzucili całkiem markę AC bo coraz bardziej się oddala od jej elementów charakterystycznych, zostali tylko artefakty kosmitów a z drugiej strony całą ta historyczna otoczka strasznie ogranicza rozwój. Nawet jakby AC wrócił do źródeł bo by został słusznie zbesztany za powtarzalność.
Najlepiej by zrobić nową serię fantasy, z wielkim otwartym światem ale już z możliwością dodania różnych nieludzkich przeciwników, całkowicie różnych rejonów na mapie i ciekawszym rozwojem postaci. Byłby grind i zawartość z Odysey ale z dużo mniejszą powtarzalnością bo nie musieli by się niczego historycznego trzymać

01.12.2018 23:50
odpowiedz
Kriszo
87
Konsul

Czyli albo robimy grę skrajnie realistyczną, albo siekamy smoki przy pomocy lasera. Taka jest konkluzja tego felietonu. Nie zgadzam się z tym punktem widzenia, jak pewnie większość osób, co widać po wynikach głosowania. Dla mnie seria powinna zostać przy realiach historycznych. Jest tyle ciekawych okresów w historii naszej cywilizacji, że taką formułę można eksploatować jeszcze bardzo długo. Chodzi o to, aby w każdej kolejnej części był jakiś powiew świeżości. Nie zawsze się udaje, ale przynajmniej kolejne Asasyny, to solidne produkcje.

post wyedytowany przez Kriszo 2018-12-01 23:51:26
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze