filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 3 stycznia 2017, 14:56

autor: Filip Grabski

Jak powstawał film Assassin’s Creed – kinowy debiut Ubisoftu

Na trzy dni przed polską premierą długo oczekiwanej adaptacji gry Assassin’s Creed zapraszamy do zapoznania się z tekstem opisującym proces powstawania filmu. Jak Michael Fassbender został asasynem?

Spis treści

Filmowa adaptacja Assassin’s Creed trafi do polskich kin w najbliższy piątek. To pozycja, która ma sporo do udowodnienia – podczas procesu produkcyjnego twórcy chętnie dzielili się różnymi informacjami, tworząc obraz dzieła mającego szansę zbudować pomost między graczami a widzami. Wszystko pozostawało w sferze nacechowanych optymizmem domysłów, ale dziś już wiemy, że nie jest aż tak różowo. Assassin’s Creed weszło na ekrany amerykańskich kin 21 grudnia, a fala opinii widzów i recenzentów nie pozostała bez wpływu na wydźwięk tego tekstu. Ale może wcale nie będzie tak źle? Zapraszam na krótką podróż po filmowym świecie asasynów i templariuszy.

Tylko Fassbender

Prapoczątkiem całego procesu twórczego było powstanie w 2011 roku Ubisoft Motion Pictures, wewnętrznego działu francuskiego giganta, który ma odpowiadać za adaptacje gier na potrzeby telewizji i filmu. Po kilku miesiącach istnienia firma rozpoczęła negocjacje z wytwórnią Sony dotyczące kinowej wersji marki Assassin’s Creed, oczywiście w postaci 3D (z tej opcji z czasem zrezygnowano). Latem 2012 roku ogłoszono, że gwiazdą adaptacji zostanie Michael Fassbender, który będzie pełnić również obowiązki producenta – według ówczesnego szefa Ubisoft Motion Pictures Fassbender był pierwszym i jedynym poważnym kandydatem do odtwarzania głównej roli.

Nazywam się asasyn

Wszyscy fani kojarzą imiona bohaterów serii Assassin’s Creed. Pierwszego poznaliśmy Altaira ibn-La’Ahada, którego imię znaczy „latający orzeł, niczyj syn”. Kolejny był ulubieniec większości: Ezio Auditore – jego imię to włoska forma greckiego słowa „aetos” oznaczającego orła. Znany z serii komiksów Aquilius, kolejny przodek Desmonda Milesa, swoje imię zawdzięcza włoskiemu słowu „aquila”, które też oznacza orła. Inni bohaterowie tego uniwersum nie mają imion bezpośrednio związanych z drapieżnymi ptakami, ale najnowszy członek rodziny powraca do tego trendu. Imię Callum to gaelickie określenie gołębia, zaś jego przodek Aguilar to hiszpański „krewny orłów”.

Najważniejszym elementem umowy między Ubisoftem a Sony miało być oddanie twórcom gier pełnej kontroli nad powstającym kinowym obrazem (od scenariusza, przez aktorów, po budżet i datę premiery), co nie jest popularną opcją w świecie wielkich pieniędzy. Z tego powodu firmy ostatecznie się rozstały, ale pod koniec tego samego roku ogłoszono, że mimo wszystko film Assassin’s Creed ma się świetnie, a za jego przyszły ekranowy debiut odpowiadać będzie wytwórnia New Regency, która dorzuciła wielki wór z dolarami, dzięki czemu włodarze Ubisoftu nie musieli ponosić całego finansowego ryzyka sami.

Filip Grabski

Filip Grabski

Z GRYOnline.pl współpracuje od marca 2008 roku. Zaczynał od pisania newsów, potem przeszedł do publicystyki i przy okazji tworzył treści dla serwisu Gameplay.pl. Obecnie przede wszystkim projektuje grafiki widoczne na stronie głównej (i nie tylko) oraz opiekuje się ciekawostkami filmowymi dla Filmomaniaka. Od 1994 roku z pełną świadomością zaczął użytkować pecety, czemu pozostaje wierny do dzisiaj. Prywatnie ojciec, mąż, podcaster (od 8 lat współtworzy Podcast Hammerzeit) i miłośnik konsumowania popkultury, zarówno tej wizualnej (na dobry film i serial zawsze znajdzie czas), jak i dźwiękowej (szczególnie, gdy brzmi ona jak gitara elektryczna).

więcej

TWOIM ZDANIEM

Wybierasz się na film Assassin's Creed?

Jasne, jestem fanem marki.
46,7%
Jeszcze nie wiem.
18,2%
Recenzje mnie odstraszyły.
11,7%
Po prostu nie mam zamiaru tego oglądać.
23,4%
Zobacz inne ankiety