Newsroom Wiadomości Najciekawsze Komiksy Tematy RSS
Wiadomość pozostałe 5 marca 2003, 10:01

Nauczyciele mówią „NIE” coraz popularniejszym SMS-om

Jak wszystko co nowe i tak popularne wśród młodzieży i dzieci, że można już spokojnie mówić o zjawisku „masowym” tak i wiadomości tekstowe w naszych komórkach zaczynają zwracać uwagę pewnych grup ludzi: psychologów, uczonych czy naukowców, którzy przedstawiają społeczeństwu zgubny wpływ tych nowinek na rozwój młodych ludzi. W tym przypadku chodzi o angielskich nauczycieli, którzy podnieśli alarm „dydaktyczny” po zetknięciu się z taką oto wiadomością - „My smmr hols wr CWOT. B4, we usd 2go2 NY 2C my bro, his GF & thr 3 :- kds FTF. ILNY, it's a gr8 plc”.

Jak wszystko co nowe i tak popularne wśród młodzieży i dzieci, że można już spokojnie mówić o zjawisku „masowym” tak i wiadomości tekstowe w naszych komórkach zaczynają zwracać uwagę pewnych grup ludzi: psychologów, uczonych czy naukowców, którzy przedstawiają społeczeństwu zgubny wpływ tych nowinek na rozwój młodych ludzi. W tym przypadku chodzi o angielskich nauczycieli, którzy podnieśli alarm „dydaktyczny” po zetknięciu się z taką oto wiadomością - „My smmr hols wr CWOT. B4, we usd 2go2 NY 2C my bro, his GF & thr 3 :- kds FTF. ILNY, it's a gr8 plc”.

Otóż powyższy ciąg bliżej nieokreślonych znaków wysłała 13-letnia dziewczynka uczęszczająca do szkoły w zachodniej Szkocji, a tłumacząc to na poprawny angielski wygląda on tak – „My summer holidays were a complete waste of time. Before, we used to go to New York to see my brother, his girlfriend and their three screaming kids face to face. I love New York, it's a great place” – i przekładając na nasz język mówi, iż „Moje wakacje były kompletną stratą czasu. Zwykle przedtem jeździliśmy do Nowego Jorku, żeby spotkać się z bratem, jego dziewczyną i ich trzema wrzeszczącymi dziećmi. Kocham Nowy Jork, to świetne miejsce”

Dziewczynka tłumaczy, iż napisanie owej wiadomości tak jak to uczyniła, było prostsze i wygodniejsze niż, gdyby użyć do tego poprawnego angielskiego. Podobnie zdanie ma coraz więcej młodych ludzi. Takimi „potworkami językowymi” tworzą oni swego rodzaju SMS-owy dialekt, a nauczyciele biją na alarm – język angielski podlega coraz większej degradacji.

Szczegóły znajdują się tutaj.

Przemysław Bartula

Przemysław Bartula

W 2000 roku dołączył do ekipy tworzącej serwis GRYOnline.pl i realizuje się w nim po dziś dzień. Zaczął od napisania kilku recenzji, a potem płynnie poszły newsy, wpisy encyklopedyczne i cała masa innych aktywności. Na przestrzeni 20 lat uczestniczył w tworzeniu niemal wszystkich działów i projektów firmy; przez lata piastował stanowisko szefa encyklopedii gier i szefa newsroomu, a ostatecznie trafił do zarządu firmy GRY-OnLine S.A. Obecnie jest dużo bardziej zaangażowany w aktywności zarządcze aniżeli redaktorskie. Posiada dyplom technika elektrotechnika i inżyniera budownictwa wodnego.

więcej