Forum: Najmniej bolesna śmierć

28.05.2012 12:26
1
mckk
28
Senator

Najmniej bolesna śmierć

Jaka smierc uwazacie za najmniej bolesna ? Pytam z ciekawosci, nie jestem desperatem ;) Ja mysle, ze strzal w glowe bądz pociag, ktory przejedzie po szyi.

28.05.2012 12:28
2
odpowiedz
K4RO8
46
Generał

Nie wiem, nie próbowałem.

28.05.2012 12:28
3
odpowiedz
Dennoss
82
Legend

Podczas spania.

28.05.2012 12:30
4
odpowiedz
Khameir
99
Generał

Patrz, też oglądałem dokument o maszynistach "egzekutorach" i też o tym się zastanawiałem.

28.05.2012 12:30
5
odpowiedz
nagytow
132
Firestarter

Z relacji ocalalych alpinistow mysle, ze zamarzniecie.

28.05.2012 12:30
6
odpowiedz
Predi2222
85
CROCHAX velox

[4] O czym ?

28.05.2012 12:33
7
odpowiedz
szarzasty
85
Mork

trafienie w plecy ( z zaskoczenia) pociskiem artyleryjskim:D nie umierasz a znikasz wlasciwie

Ja mysle, ze strzal w glowe

strzał w głowe wcale nie musi oznaczac szybkiej bezbolesnej smierci - wcale nie musi oznaczac smierci jak ktos ma pecha/szczęście (zalezy jak patrzec:E)

28.05.2012 12:33
8
odpowiedz
Kanon
162
Befsztyk nie istnieje
28.05.2012 12:34
9
odpowiedz
lizodup
2
Pretorianin

Wstrzyknięcie sobie końskiej uryny.

28.05.2012 12:50
10
odpowiedz
Katane
168
Useful_Idiot_

Pewnie jakieś tabsy/prochy, usypiasz i koniec.

28.05.2012 12:53
11
odpowiedz
Bibkowicz
34
whore

Złoty strzał. Może nie bezbolesna, ale przyjemna.

28.05.2012 13:35
12
odpowiedz
JohnD0e
15
Konsul

Strzał z kuszy w paznokcia.

28.05.2012 13:37
13
odpowiedz
Janczes
100
You'll never walk alone

srodki nasenne ew. strzal w srodek bani.

28.05.2012 13:38
14
odpowiedz
Popielny
85
Grand

Mówi się, że ścięcie głowy

28.05.2012 13:46
15
odpowiedz
Heretyk
99
Generał

Uśpienie. Rozjechanie przez pociąg tylko w przypadku, gdy ma się szczęście i pociąg przetnie ciało, a nie turla przez wiele kilometrów.

28.05.2012 13:51
16
odpowiedz
Loczek
151
El Loco Boracho

Uderzanie małym palcem od nogi o szafkę, tak długo aż się wykrwawisz!

28.05.2012 13:52
17
odpowiedz
pisuar
19
Pretorianin

Gilotyna jest tak szybka, że gdy była stosowana toczące się głowy potrafiły jeszcze mrugać oczami, lub ruszać ustami w celu powiedzenia czegoś.

28.05.2012 13:54
18
odpowiedz
Romo69
58
9900NT

Jedyna najszybsza i bezbolesna to uderzenie pioruna.

28.05.2012 13:57
19
odpowiedz
Predi2222
85
CROCHAX velox

Gilotyna jest tak szybka, że gdy była stosowana toczące się głowy potrafiły jeszcze mrugać oczami, lub ruszać ustami w celu powiedzenia czegoś.

Podobno głowa po odcięciu gilotyną jeszcze przez 7 sekund zachowywała świadomość .

28.05.2012 13:58
20
odpowiedz
Rod
35
Niereformowalny Sceptyk

Wydaje mi się, że przedawkowanie jakiegoś silnego środku przeciwbólowego jak morfina.

28.05.2012 14:09
21
odpowiedz
fresh lma
21
Generał

[2] +1

Nie wiadomo. I tyle na ten temat.

28.05.2012 14:17
22
odpowiedz
wilqu
115
Wilk medyczny

prochy,prochy,prochy

28.05.2012 15:02
23
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

[18] No napewno, spalenie zywcem i zagotowanie sie krwi w zylach jest bezbolesne. Szczegolnie dla tych ktorzy przezyli uderzenie pioruna( czesto wielokrotne) a takich przypadkow jest sporo.

28.05.2012 15:42
24
odpowiedz
Ksionim
49
Senator

Zastrzyk używany przez Specnaz - "błoga śmierć" czy coś w tym stylu. Załóżmy, że w drużynie Specnazu pojawia się ranny. Na początku operacji, w czasie skoku ze spadochronem - złamana noga. Dowódca ma obowiązek takiego żołnierza zabić. Inaczej zostanie uznany za zdrajcę i dowództwo przejmie zastępca. Podrzynając gardło tamtemu. A jak nie to cała grupa zostanie uznana za zdrajców i zabita. Więc lepiej rannego towarzysza dobić. Jak? Podając mu właśnie ten zastrzyk, "błogą śmierć". Działa jak bardzo silny narkotyk. Osoba, której się to poda odczuwa silne szczęście, euforię. A potem umiera. Wyjątkowo przyjemna śmierć.

A z takich bardziej "codziennych" to chyba najmniej bolesne jest zamarznięcie. Chyba, że w czasie długiej podróży zamarza się po kawałku. Palce, stopy, ręce i tak dalej. Ale mimo wszystko i tak bym to wolał. Albo utonięcie. Też niezłe.

28.05.2012 15:45
25
odpowiedz
fresh lma
21
Generał

[25] Nie polecam utonięcia. Kolega mojej cioci się topił i mówił że to koszmar.

28.05.2012 15:47
26
odpowiedz
weneckie sidła
4
Generał

Nie wydaje mi się żeby utonięcie można było zaliczyć do przyjemnych rodzajów śmierci.

28.05.2012 15:59
27
odpowiedz
Belert
136
Legend

gilotyna

28.05.2012 16:19
28
odpowiedz
HUtH
106
kolega truskawkowy

jak woda dostaje się do płuc to nie jest fajnie

28.05.2012 16:47
29
odpowiedz
michalek
25
Konsul

szczelba w oki

28.05.2012 16:51
30
odpowiedz
fresh lma
21
Generał

Rozcięcie na kawałki przez laser taki jak był w Resident Evil

28.05.2012 16:53
31
odpowiedz
battle man
38
Crystal Skull

Ja myślę, że najbardziej bezbolesną śmiercią jest spadnięcie z dywanu na podłogę prosto, na łokieć w szyi.

28.05.2012 16:56
32
odpowiedz
Sethlan
62
Oorah!

Matko... Przeczytalem "Najman bolesna smierc" - i myslalem, ze naprawde zginal.

28.05.2012 17:32
33
odpowiedz
mckk
28
Senator

to gratuluje oka ;)

28.05.2012 17:48
34
odpowiedz
michalek
25
Konsul

podobno wpie*dol tez nie boli po kilku kopnięciach

28.05.2012 17:48
35
odpowiedz
StefanBurczymucha
2
Generał

Piszecie o metodach ktore nie powodują bólu, są tak szybkie "że pstryk i cie nie ma".

A co jeżeli byśmy poszli w drugą stronę, tak przyjemna śmierć że aż żal umierać?

> Zachędożyć się na smierć, raz za razem, aż do zawału serca <

28.05.2012 17:59
36
odpowiedz
MacioraMZ
43
Generał

Mogę sobie to tylko wyobrażać, ale do najmniej przyjemnych należą te śmierci, w ktorych przed zejściem zachowujemy pełną świadomość - dlatego dekompresja w samolocie albo pójście na dono, to niefajne rzeczy.

28.05.2012 18:01
37
odpowiedz
fresh lma
21
Generał

A co jeśli po śmierci dalej cierpimy w nieskończoność

28.05.2012 19:14
38
odpowiedz
Weteran gracz
72
Generał

[38] hehe też się nad tym zastanawiałem

najmniej bolesna śmierć przez sen albo jakieś pigułki to na 100

28.05.2012 19:22
39
odpowiedz
<SEBEK>
57
obserwatoR

kop w jaja

28.05.2012 19:27
40
odpowiedz
NEMROK19
86
Senator

Połknięcie kapsułki z cyjankiem potasu ,błyskawiczna śmierć po 5 sekundach

28.05.2012 19:28
41
odpowiedz
shawnz
57
lieutenant

[25] Nie polecam utonięcia.

a co polecasz:P

28.05.2012 19:48
42
odpowiedz
Łoker men
43
Teamtrheestars

Widzę że sami eksperci ,ciekawe czy praktykowali że tacy obeznani.

28.05.2012 19:52
43
odpowiedz
Thermometrr
74
out of space

Nie polecam utonięcia

EPIC!

28.05.2012 19:54
44
odpowiedz
mckk
28
Senator

lepsze utoniecie niz spalenie, a co myslicie o pociagu ktory przejedzie po szyi ? to chyba najszybsza i najmniej bolesna smierc

28.05.2012 19:56
45
odpowiedz
Sethlan
62
Oorah!

to gratuluje oka ;)

A dzieki, dzieki...

28.05.2012 20:05
46
odpowiedz
WrednySierściuch
85
No gods no masters!

[41] z tego co się orientuję to cyjanek to straszliwy ból, tylko że ultra krótki

Hmm, najbardziej bezbolesne jest chyba zatrucie tlenkiem węgla, jest to dość częsta przyczyna śmierci w Polsce, i to bynajmniej nie samobójczej. Czad jest bezwonny i bezbarwny, a jednym z objawów zatrucia jest śpiączka, a potem kaplica. Śmieć we śnie, nawet się nie budzisz. Całe rodziny zeszły w ten sposób z tego świata

Dlatego jak palicie piecykiem w domu to łaskawie zainwestujcie te kilka złotych w czujniki dymu (dobrej klasy działa jak syrena strażacka :D )

A co jeśli po śmierci dalej cierpimy w nieskończoność

nie może być. Miłosierny Bóg nigdy by do tego nie dopuścił. Bo jest miłosierny prawda?

> Zachędożyć się na smierć, raz za razem, aż do zawału serca <

To dość popularny sposób opuszczenia tego świata wbrew pozorom
Zmarł tak np. hun Atylla i niejaki Rockefeller
Tyle że to jest najczęściej zawał, mało przyjemny widok zwłaszcza dla drugiej osoby -.-'

28.05.2012 20:15
47
odpowiedz
Vaerin
104
Generał

Zatrucie czadem.

28.05.2012 20:23
48
odpowiedz
deTorquemada
163
I Worship His Shadow

Natychmiastowa i bezbolesna to chyba tylko taka

http://www.youtube.com/watch?v=LtngG37XjRE&feature=related

Z ta gilotyna nie przesadzajcie. Podczas rewolucji Francuskiej, kiedy głowy ścinano hurtowo, mało kto wie, iż po ścięciu spadały one do wiklinowego kosza. Po takiej zabawie kosz wyrzucano .. nie dla tego, że był skrwawiony, ale dla tego, że był od środka pogryziony.

28.05.2012 21:03
49
odpowiedz
RaZoR_247
86
Sky Watcher

mało kto wie, iż po ścięciu spadały one do wiklinowego kosza. Po takiej zabawie kosz wyrzucano .. nie dla tego, że był skrwawiony, ale dla tego, że był od środka pogryziony.

Coo??

28.05.2012 21:13
50
odpowiedz
promilus1
94
Człowiek z Księżyca

Ostatnio w jakimś filmie lub serialu kat przed egzekucją powiedział do tego, który ma zostać ścięty: "głowa żyje jeszcze przez jakiś czas, zatem w koszu zostawiliśmy gazetę do poczytania;)" Wie ktoś właściwie co to był za film/serial?

Ten wątek to ładny poradnik samobójcy. Wpisze sobie taki w google "bezbolesna śmierć", wyskoczy mu forum gola i ma rozwiązanie. Zapewne wybierze zaćpanie się, bo to jest najczęściej polecane. Gol uczy;)

28.05.2012 21:25
51
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

Moim zdaniem głowa nie "żyje" jakiś czas po scięciu tylko po prostu działają nerwy, tak samo jak kurczakowi albo kaczce odetnie się szybko głowę i wypuści to przez jakiś czas będzie biegać bez głowy. To nie znaczy, że jest tego świadoma...

28.05.2012 21:28
52
odpowiedz
RaZoR_247
86
Sky Watcher

[52] No, a odcięta głowa patrzy jak tułów sobie biega :p

28.05.2012 21:28
53
odpowiedz
macio209
44
Master of Ceremony

Limbo92

http://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%9Aci%C4%99cie_(kara)

Prawdopodobnie głowa po ścięciu przez 2-3 sekundy zachowuje świadomość, naukowcy obliczyli także, że we krwi znajdującej się w głowie znajduje się dostatecznie dużo tlenu aby podtrzymywać metabolizm przez około 7 sekund. Śmierć mózgu z powodu niedotlenienia następuje prawdopodobnie około 60 sekund po egzekucji. Antoine Lavoisier podczas śmierci przeprowadził swój ostatni eksperyment - umówił się z przyjaciółmi, że po ścięciu będzie próbował mrugać oczami tak długo jak to możliwe, wg relacji mrugał przez 15 sekund co jest jednak mało prawdopodobne

28.05.2012 21:31
54
odpowiedz
xanat0s
165
Wind of Change

Ja to bym chciał wyparować - to jest dopiero dobra śmierć, kompletnie nic po tobie nie zostaje :)

28.05.2012 21:31
55
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

[55] Bomba fosforowa

28.05.2012 21:37
56
odpowiedz
codeine
35
Generał

Wanna, ciepla woda i rozciete zyly klasycznie i higienicznie :)

28.05.2012 21:40
57
odpowiedz
Ksionim
49
Senator

^ Podobno przeciąć te żyły i to tak żeby się wykrwawić to nie taka prosta sprawa.

28.05.2012 21:44
58
odpowiedz
michalek
25
Konsul
28.05.2012 21:47
59
odpowiedz
YogiYogi
127
Generał

Skaczesz z 30 lub więcej, piętra na wyprostowane nogi, równiutko i prościutko.
Jeśli się uda to piszczele przebiją Ci co ważniejsze organy zanim wyjdą ramionami.

Pamiętaj - bardzo ważna jest wyprostowana sylwetka.

Bo noty za styl mogą być niższe

28.05.2012 21:50
60
odpowiedz
tadzikg
132
starszy brygadier

nawpierdzielać się dobrej pizzy do momentu rozerwania żołądka

28.05.2012 22:04
61
odpowiedz
$erek47
52
Generał

Skaczesz z 30 lub więcej, piętra na wyprostowane nogi, równiutko i prościutko.
Jeśli się uda to piszczele przebiją Ci co ważniejsze organy zanim wyjdą ramionami.

Pamiętaj - bardzo ważna jest wyprostowana sylwetka.

Bo jak się skoczy na banię to się przeżyje ;p
Gdzie w ogóle znaleźć taki wysoki budynek?

28.05.2012 22:11
62
odpowiedz
Cyber Rekin
83
So Fabulous

Dzięki za wszystkie propozycje ;) Niedługo koniec roku szkolnego więc przyda mi się parę waszych porad (Co za ironia, że piszę o końcu, a nie początku szkoły).

28.05.2012 22:26
63
odpowiedz
kefirek09
62
Senator

Ja w swoim życiu zginąłem już 2 razy. Raz przez obcięcie głowy drugi raz, przez wybuch bomby. Żadne nie bolało, czułem się tak, jakbym zemdlał...

spoiler start

Miewałem baaaardzo dziwne sny...

spoiler stop

28.05.2012 22:31
64
odpowiedz
qLa
163
Temet nosce

A któż może to wiedzieć, która jest najmniej bolesna?

28.05.2012 22:35
65
odpowiedz
_D_R_A_G_O_N_
17
Legend

Mówiła, ze poznaliście sie przez internet, ze jesteś spoko ;) Jeśli chcesz znać moje zdanie co do Martyny, w związkach bardzo duzo preszła, i sądze ze nie potrafi być już z nikim

http://www.tvn24.pl/26086,1708759,0,1,piorun-uderzyl-go-6-razy-wciaz-zyje,wiadomosc.html

29.05.2012 17:10
66
odpowiedz
TinyTiger
48
Senator

[2] ---> Ja też nie próbowałem.

29.05.2012 20:16
67
odpowiedz
Limbo92
6
Konsul

Mówiła, ze poznaliście sie przez internet, ze jesteś spoko ;) Jeśli chcesz znać moje zdanie co do Martyny, w związkach bardzo duzo preszła, i sądze ze nie potrafi być już z nikim

Hmmm?

29.05.2012 20:20
68
odpowiedz
.:Jj:.
86
 Śmierć po raz pierwszy 

A któż może to wiedzieć, która jest najmniej bolesna?

Znając anatomię i i procesy zachodzące w ciele człowieka można z względnie dużą dozą pewności klasyfikować sposoby umierania :)

Chyba że mówisz o rodzinie osoby która umarła, wtedy czy to się stało przez skręcenie karku czy w skutek śmierci głodowej ból będzie równie duży. I co to za pytanie? :)

29.05.2012 20:50
69
odpowiedz
ollbrzym
38
Pretorianin

Myślę że dekapitacja, gdyż następuje przecięcie rdzenia i najzwyczajniej nic się nie czuje. W zasadzie "dobre powieszenie" działa na podobnej zasadzie, że rdzeń zostaje w tym wypadku rozerwany pod ciężarem ciała, lecz występuje ryzyko źle wykonanej roboty i nieszczęśnik będzie się dusił. Ich wadą jest to że są dość stresujące dla skazanego :D W tym wypadku nowoczesna farmakologia wypada zdecydowanie lepiej.

29.05.2012 21:11
70
odpowiedz
ppaatt1
88
Obieżyświat

W zasadzie "dobre powieszenie" działa na podobnej zasadzie
Dobre powieszenie rzadko kiedy występuje. Jakbym miał kiedykolwiek popełniać samobójstwo to powieszenie chyba na końcu listy możliwości u mnie by stało.

Nie gloryfikowałbym tam bardzo ćpania. To często powolna i niekoniecznie przyjemna śmierć. Wszystko zależy co i w jakich ilościach. Podobnie jak podcinanie żył. Znam zresztą gościa, który miał próbę samobójczą i nie wspomina tego zbyt dobrze.

Strzał w łeb jest dosyć dobrym sposobem, pod warunkiem, że się wie jak to zrobić. (ale jakikolwiek błąd może naprawdę spieprzyć życie i nieżycie).

Najlepsza śmierć to ta niespodziewana i dlatego każde samobójstwo jest trudne. Nie chciałbym być w skórze (w sensie czuć tego co on) gościa, który położył szyję na szynie i czeka na pociąg. I to jest istotne. Nie chodzi nawet o sam fakt śmierci, który jest prawdopodobnie szybki, ani tym bardziej o ból fizyczny. Ostatnie sekundy to jest coś niesamowicie ciężkiego dla psychiki. Oczekiwanie na ten moment. (i z tego powodu wiele nieudanych strzałów itd.).

W Japonii jest taka książka, która opisuje wszystkie aspekty związane z samobójstwem "The Complete Manual of Suicide", gdzie jest opis bólu itd. Ale nigdy jakoś mnie nie ciągnęło, aby sprawdzić zawartość. :D
http://en.wikipedia.org/wiki/The_Complete_Manual_of_Suicide

29.05.2012 22:53
71
odpowiedz
gtx295xD
79
Szef Syntetycznej Mafii

[3] +1

Też się zgadzam, a przynajmniej tak mi się wydaje że taka śmierć jest najłagodniejsza.

30.05.2012 14:56
72
odpowiedz
Falcao_82
84
!AssociazioneCalcioMilan
30.05.2012 15:01
73
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
161
Farben

Skonstruowałbym sobie gilotynę, w którą wsadziłbym łeb, po drugiej stronie stałoby wiadro z wódką, piłbym do stanu upicia, w którym bezwiednie puściłbym trzymany w ręku sznurek. Ostrze spadłoby na mą szyję, a głowa przez te ułamki świadomości mogłaby skosztować ostatnich łyków wódki z wiadra, do którego by wpadła.

30.05.2012 15:05
74
odpowiedz
.:Jj:.
86
 Śmierć po raz pierwszy 

Przy okazji polecam książkę "Krwawa Profesja ": http://www.empik.com/krwawa-profesja-wrzesinski-szymon,2625521,ksiazka-p

30.05.2012 15:30
75
odpowiedz
Persecuted
55
Generał

Najmniej bolesny (ale i najtrudniejszy w Polsce) jest strzał w głowę... Tylko najlepiej nie w skroń (można przeżyć a wtedy nie zazdroszczę...), tylko w usta, ewentualnie w podbródek (z lufą skierowaną ku górze, by kula przeleciała przez szczękę, jamę nosową, płat czołowy). Trafienie w miejsce, gdzie łączy się mózg z rdzeniem kręgowym (przez sniperów zwane "brzoskwinką"), powoduje śmierć natychmiastową, człowiek nawet jęknąć nie zdąży...

Tylko nie radzę próbować tego na sobie ani innych...

30.05.2012 17:25
76
odpowiedz
Mr. Orange
86
Generał

Nie polecam utonięcia.

Ale w "Sin City" wyglądało zachęcająco. :P Szkoda tylko, że w trumnie zwłoki nie będą już tak ładnie wyglądać jak zgniją. Poza tym zaczadzenie wydaje się też być okej.

30.05.2012 23:55
77
odpowiedz
michalek
25
Konsul

łaskotki do uduszenia/zawału

31.05.2012 00:49
78
odpowiedz
Okruch
129
Liverpool FC

Mutant z Krainy OZ dobrze prawi, bo odruchowo sięgniesz drugą ręką po kieliszek, a tu ciemność :)

31.05.2012 03:04
79
odpowiedz
Cobrasss
108
Senator

Skok bez spadochronu z bardzo wysoka, jak już dotkniesz ziemię to po tobie i nic nie poczujesz.

31.05.2012 08:54
80
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
161
Farben

[79] Ale w trakcie spadania zdążysz zmienić zdanie, że jednak nie chcesz umierać :P

31.05.2012 09:37
81
odpowiedz
mckk
28
Senator

no i co z tego ze zmienisz zdanie skoro skoczysz bez spadochronu ? :)

31.05.2012 09:51
82
odpowiedz
Mutant z Krainy OZ
161
Farben

To, że się 10 razy zesrasz ze strachu, prawdopodobnie dostaniesz zawału, już mniej bolesna i stresująca będzie śmierć przez walnięcie się w łeb młotkiem.

31.05.2012 10:16
83
odpowiedz
malyb89
120
Demigod

http://www.youtube.com/watch?v=qb7Il1jf8UI&feature=g-all-u

Druga wiadomość.

Nie polecam uduszenia się czy utonięcia :) Obraz powoli ciemnieje, nie możesz złapać oddechu...

31.05.2012 10:21
84
odpowiedz
BadSantaRed
1
Junior

Podczas snu.

31.05.2012 11:42
85
odpowiedz
Vault-Boy
5
Chorąży

Ja to chyba tak jak osoby wyżej stwierdziłbym, że najmniej bolesną śmiercią jest ścięcie głowy na gilotynie.

Co innego, że może i bezbolesna ale wątpię czy mało stresująca. Samo oczekiwanie na moment ścięcia jak i umejsowienie głowy w gilotynie musi nieźle działać na psychikę.

Może opowiem pewną historię nie koniecznie na temat. Kilka lat temu byłem na wakacjach w Kazimierzu dolnym i przy okazji odwiedziłem zamek w Janowcu. Była tam możliwość (oczywiście za opłatą, 3 zł wtedy) w takie kurde nazwy zapomniałem ''okowy'' coś mniej więcej takiego jak gilotyna tylko, że bez górnej części (kiedyś to służyło do wymierzania publicznie kary, stawiało się takie ustrojstwo gdzieś w publicznym miejscu i zakuwalo się ofiarę na kilka godzin aby była ''wystawiona'' na pośmiechowisko mieszkanców). W każdym bądź razie zdecydowałem się wypróbować taki wynalazek i przyznaję, że było to dla mnie dość traumatyczne przeżycie mimo, że zakuty w tym byłem dosłownie ze 2-3 min. Gdybym znalazł się w gilotynie to pewnie prędziej zszedłbym na zawał.
Również odnoście wszelakich zastrzyków i ich bezbolesności mam mieszane uczucia. Znane są przypadki gdzie podczas wykonywania kary śmierci przy pomocy zastrzyku zamiast zagwarantować szybką i bezbolesną śmierć powodowały ogromy ból i nawet kulkunastominutowe męki zanim skazaniec umarł. Czasami także jeśli osoba brała narkotyki, żyły były tak wyniszczone, że samo założenie Welfronu potrafiło zająć 40 min.

Najlepiej jest chyba umrzeć we śnie. Kładziesz się spokojnie spać i już się nie budzisz. Jeśli miałbym na to jakiś wpływ to właśnie tak chciałbym umrzeć.

31.05.2012 11:50
86
odpowiedz
Vault-Boy
5
Chorąży

Czas na edycję się skończył.

Dodam jeszcze, że w sumie bezpolesną, natychmiastową i z zaskoczenia śmierć gwarantuje precyzyjnie wykonany strzał z karabinu snajperskiego. Ktoś wyżej wspominał miejscu zwanym przez strzelców ''brzoskwinką''. Celnie oddany strzał powoduje, że osoba, która dostała nawet nie zająknie ani nie poczuje bólu.

31.05.2012 11:55
87
odpowiedz
Skrz@t
94
Radosny Futbol

Nie próbowałem, ale chyba podczas snu ;]

30.06.2015 00:25
88
odpowiedz
Wiwi003003
1
Junior

[63] jak to zginąłeś dwa razy w ŻYCIU?? chyba jak przeszedłeś reinkarnacje czy coś ? :/

30.06.2015 00:26
89
odpowiedz
Ranny Julek
7
Centurion

Zaruchanie na śmierć

Forum: Najmniej bolesna śmierć